brak logo

Argip Sp. z o.o.

Poznań

Opinie o Argip Sp. z o.o.

xyz 2011-11-15 20:54:16
Dla odbiorcy świetny dostawca, dla pracowników już zdecydowanie mniej fajni. Mało płacą, atmosfera kiepska, powszechne donosicielstwo. Właściciele ufają tylko wybrańcom. Proces wdrażania wygląda tak, jak w jednym z poprzednich postów. Dla niektórych jest dłuższy, dla niektórych krótszy.
1
Jacol 2012-01-18 15:07:03
Dla odbiorców tez żenada, (usunięte przez administratora) nigdy sie nie powinna brać za zakładanie firmy.
1
Maciej 2012-02-01 11:42:25
Dokładnie to samo u mnie.
(usunięte przez administratora) przez miesiąc na liczeniu śrubek, a potem - Pan się nie nadaje,
Co z tego że zatrudniali jako handlowca, a skończyło się kilka tygodni noszenia i pracy w magazynie kartonów ze śrubami, ciężkich prętów gwintowanych itp. Tłumaczenie... musi się Pan zapoznać z towarem. Jako handlowiec, przez miesiąc nie dotyka się tam cen, indeksów, marży, katalogów itp. PORAŻKA.
Dodatkowo wielki BIG Brother - tylko kamery w koło, głośniki z komunikatami itp. Powszechne donosicielstwo też się zgadza.

W TEJ FIRMIE NIE DOCENIA SIĘ KREATYWNOŚCI, POMYSŁOWOŚCI, ZARADNOŚCI - TAM SIĘ NOSI I PRZEKŁADA ŚRUBKI BEZ WZGLĘDU NA STANOWISKO, A PANI PREZES NICZYM (usunięte przez administratora) SNUJE SIĘ PO FIRMIE I PODGLĄDA Z UKRYCIA KAŻDEGO !!!

Widzę, że scenariusz ten powtarza się za każdym razem. Płaca na początku daje duże nadzieje, bo okres próbny... potem będzie podwyżka.. itp. Ciągle tylko ściema i (usunięte przez administratora)
1
www 2012-02-20 10:42:56
Skrajnie dziadowska firma. Nie zniosę już tego codziennego k(usunięte przez administratora) samej siebie, że jest "jakoś". Prawda jest taka że nie ma tu szacunku ani dla pracownika, ani dla klienta, ani dla dostawcy. Jak można być tak obłudnymi (usunięte przez administratora) i to ma być menagment???
1
klient 2012-04-12 11:38:37
Mysle ,ze ta firma to jedno wielkie dziadostwo, sprzedaż wyłacznie wysylkowa! Gratuluje pomyslu!
1
Andrzej 2012-10-03 08:03:45
Firma Argip to wielka jedna wielka ściema.Szanowna pani prezes przy przyjęciu do pracy obiecuje gruszki na wierzbie a co do czego przyjdzie to po kilku dniach podziękuje-NIE NADAJESZ SIĘ.Nikt nie jest dla niej wystarczająco dobry chociaż się starasz jak tylko możesz,na pewno tego nie doceni.Wielka firma rodzinna ha ha ha raczej jedna wielka komedia nie firma!!!(usunięte przez administratora) Odradzam wszystkim tą firmę gdy byście chcieli zacząć tam pracować.Szkoda waszego czasu i nerwów!!!Szczerze!!!trzymajcie się od niej z daleka!!!
1
qwerty 2012-10-19 13:50:19
Obojętnie jakie stanowisko, na początku zawsze jest mierzenie śróbek i noszenie pudeł z palety na paletę. Wszyscy na wszystkich kablują, nie można nikomu ufać, pytać się o nic, bo jak czegoś nie wiesz to zamiast normalnie wytłumaczyć idą do szefowej i mówią, że jesteś niekompetentny. Dodatkowo wypłata nie jest taka jak obiecana podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ponieważ w każdym miesiącu jest inaczej wyliczana i np potrafią zapłacić 200 zł mniej, bo w miesiącu były dwa dni wolne (1 i 3 maja). Szkolenia o śróbkach obowiązkowe i niepłatne w soboty.
2
mata 2012-10-24 11:17:53
qwerty - 2012-10-19 13:50:19

Obojętnie jakie stanowisko, na początku zawsze jest mierzenie śróbek i noszenie pudeł z palety na paletę. Wszyscy na wszystkich kablują, nie można nikomu ufać, pytać się o nic, bo jak czegoś nie wiesz to zamiast normalnie wytłumaczyć idą do szefowej i mówią, że jesteś niekompetentny. Dodatkowo wypłata nie jest taka jak obiecana podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ponieważ w każdym miesiącu jest inaczej wyliczana i np potrafią zapłacić 200 zł mniej, bo w miesiącu były dwa dni wolne (1 i 3 maja). Szkolenia o śróbkach obowiązkowe i niepłatne w soboty.
he he ... widzę, że kolega qwerty to i z liczeniem i mierzeniem śrubek mógł mieć problemy ... bo ortografia kuleje na całego. Prawda z dniami wolnymi, czasami jest kasy mniej, ale jak miesiąc dłuższy to jest jej więcej ... tego kolega już nie zauważył ...
1
klient 2013-02-05 15:14:08
Nie pracowałem nigdy w tej firmie, ale jako klient zadowolony jestem jedynie z cen (choć niektóre śrubki wychodzą taniej w Niemczech - też Czajna oczywiście). Wady - mało przejrzysta polityka rabatowa, otrzymanie towaru na przelew to marzenie ściętej głowy (mimo obietnic PH), bylejakość w pakowaniu, bardzo długo uzupełniane braki asortymentu, notorycznie wieszający się internetowy panel zakupowy, faktury z adnotacją "do zapłaty - i tu cała kwota" mimo że kasę dostają z góry przed wysyłką, potem są problemy z księgowością. Na jakość towaru nie narzekam, bo za te pieniądze nie spodziewam się czegoś innego niż Chińczyk. Terminy dostaw też póki co O.K.
mielcarek 2013-03-25 21:07:58
Dobre, mnie spotkało to samo, miła rozmowa po polsku potem po angielsku, przechadzka po halach oraz oczywiście propozycja śmieciowej umowy o dzieło na 2 miesiące, zapewne potrzebują ludzi do pracy na magazyn, a nie do biura. nie polecam. Dobrze, że to forum istnieje przynajmniej wiadomo czego się spodziewać!!
1
Klara 2013-10-05 13:02:25
widzę, że przez 5 lat nic się tam nie zmieniło...pracowałam tam 5 lat temu jakieś 7 mc, miałam iść na obsługę klienta-oczywiście wylądowałam na magazynie. Dziennie dźwigałam 2-3 TONY śrubek!co zaowocowało trwałym zwyrodnieniem kręgosłupa później doszło sprzątanie kibli, bo na sprzątaczkę żal wydać kolejne 1200 zł...no cóż podziękowałam za pracę, gdy dowiedziałam się o kiblach na co Pani Prezes mówi "A w domu Pani kibelka nie myje?" a ja że myję, bo jest mój a nie 15 facetów!. Pani wielka prezes masakra-chodzi po "balkonie" i patrzy... donosicielstwo tam było zawsze...ogólnie nie polecam super chińskiej firmy! Pani Prezes: trzeba było zostać przy gipsowych odlewach!
1
mariator 2013-11-25 09:23:28
Rozmowa kwalifikacyjna i spacer po zakładzie, potem odpytka z angielskiego, nic szczególnego. Po kilku dniach dostałem telefon że "tego a tego, o tej i o tej" mam przyjść gdyż dostałem tę pracę, mam też zabrać jakieś ciuchy robocze aby się nie pobrudzić bo pierwszy miesiąc przepracuję na magazynie by zapoznać się z działaniem i asortymentem firmy. I faktycznie pierwszego dnia przywitał mnie kierownik działu Kontroli jakości pan T. który miał się mną "opiekować" przez ten okres. Pomagałem mu w przenoszeniu, ważeniu i pakowaniu śrubek (niektóre pudełka po ok. 20 kilo, niektóre śruby całe są pokryte ciemną oliwą która strasznie brudzi), dodatkowo rozładowywanie palet z pudełek (ok. 30 pudeł na paletkę można się nieźle zmachać). Codziennie też albo Pani Prezes albo sam Pan Prezes robili obchody po zakładzie doglądając jak ma idzie praca. W firmie panowała bardzo napięta i nerwowa atmosfera, praktycznie nikt ze sobą nie rozmawia i każdy robi swoje. W firmie jest tylko jedna przerwa 15 min. na śniadanie, które je się praktycznie w biegu. Po miesiącu ciężkiej pracy magazyniera zamiast przejść na do biura i zostać tym kim byłem określony w umowie zostałem nadal w magazynie. Poza przenoszeniem pudeł wykonywałem też takie prace jak wymiarowanie, określanie grubości powłoki czy twardości śrub. Po przerobionym miesiąca w magazynie pojawiła się nowa osoba, na to samo stanowisko co ja (mi później podziękowano). Reasumując, 2 miesiące przerobiłem jako zwykły magazynier i kontroler jakości śrubek, a gdy zostały mi ostatnie 3 dni do końca umowy Pan (usunięte przez administratora). powiedział mi że decyzją odgórną nie przedłużą mi jej. Ogólnie widać po innych pracownikach że praktycznie nikt nie chwali sobie tam pracy (panuje powszechne donosicielstwo jak się od nich dowiedziałem). Jako mały bonusik muszę dodać że co miesiąc jest obowiązkowe szkolenie w sobote. Moja rada jest taka, nie polecam tego pracodawcy, gdyż stosunek do pracownika jest typowo eksploatacyjny, kierownicy działów są dość nerwowi i ordynarni w stosunku do pracowników (nie wszyscy oczywiście). Pozdrawiam i radzę szukać dalej... Widzę że cenzura na tej stronie działa, raz już pisałem opinię o tej firmie i mój post został usunięty.
5
brt 2014-02-26 01:51:58
Jakość obsługi klienta jeśli chodzi o odbiór osobisty towaru to totalne dno, płacić mam za to że chcę towar odebrać osobiście (nawet dzień po złożeniu zamówienia) a nie wysyłkę kurierem to już jest po prostu kpina. Towar potrzebny jest na już, mam niedaleko, podjadę i odbiorę ale się nie da bo w argipie trzeba czekać na wysyłkę kurierem i dostawę następnego dnia przez co wiele robót po prostu stoi. Gdyby nie monopol na nietypowe śruby (sprowadzane z chin oczywiście) to ta "firma" dawno by już upadła. Pamiętam jeszcze czasy początku tej firmy (kiedy dało się współpracować)gdy obecna pani prezes rozwoziła towar maluchem po firmach. Teraz widocznie sodówka albo pieniądze uderzyły jej do głowy i jest jak jest. Opinie byłych pracowników też dają wiele do myślenia jeśli ktoś chciałby współpracować z argipem - wystarczy poczytać.
5
wypalony 2014-03-25 22:11:27
żeby odebrać towar osobiście pewnie trzeba by zatrudnić jedną osobe więcej , a to w firmie gdzie obowiązuje ZAKAZ zapalania swiatła w podziemnym garazu jest nie do pomyślenia .
doda 2014-06-26 12:18:21
A dlaczego wiele robót stoi? Bo zamawia się na już, albo najlepiej na wczoraj.
Może wystarczyłoby pomyśleć o zamówieniu 1-2 dni do przodu ... ale nie - lepiej zwalić wine za swój brak organizacji na innych.
brt 2014-06-27 01:32:14
Budujesz czy naprawiasz coś w okolicy tej firmy, zabrakło ci załóżmy 100 wkrętów czy śrub. W normalnym sklepie czy hurtowni dostajesz je od ręki. W argipie trzeba zamówić przez internet jak masz już u nich założone konto, czekasz na proformę, płacisz przelewem i dopiero na następny dzień masz towar jak kurier ci go przywiezie, robota stoi a termin leci. Pamiętam czasy kiedy można jeszcze było u nich odbierać towar osobiście bez dodatkowych opłat - ludzie w poczekalni dosłownie spali po 2-3 godziny zanim doczekali się towaru. Poza tym argip jest drogi jeśli chodzi o typowe śruby, nakrętki, podkładki itp. Zakup u nich np. kilograma nakrętek czy podkładek w cenie netto po jakimś śmiesznym rabacie - sprzedaję je taniej brutto.
3
park 2014-08-06 10:57:45
nie polecam!!! czekam na towar drugi dzień i żadnej informacji. Przez telefon dowiaduję się że wystawiono pro-formę, ale kiedy mieli zamiar mi ją przesłać tego nie wiadomo. Towar potrzebny, a czas leci. Ciekawe czy ktoś ponosi za to odpowiedzialność?!
1
cige 2014-11-01 21:42:07
W firmie Argip, klient jest traktowany jako zło konieczne, żadnych reklamacji nie uznają, notoryczne braki w dostawach, pisanie e-maili bez odzewu, milczenie z ich strony to jedyny sposób na załatwienie sprawy "przemilczenie" może ktoś zapomni, albo odpuści, zwrot materiału niemożliwy, ISO mają tylko na papierze bo procedury kuleją na maksa.
1
klient 2014-11-05 01:24:20
@Wen
Niestety jak chodzi o asortyment, to w wielu rodzajach norm Argip jest praktycznie monopolistą - biorąc pod uwagę cenę połączoną ze stanami magazynowymi. Wiadomo, że zwykłe "sześciokąty" 5.8 i 8.8 plus podkładki i nakrętki można kupić taniej na kilogramy w co drugim miasteczku. Ale mają sporo złączek, które mogę ewentualnie kupić 1) za porównywalną kasę w Grosie ale z 7-dniowym terminem oczekiwania, albo 2) z dostawą za 2 dni, ale strasznie przepłacając w Fabory.
marcel 2014-12-18 07:44:13
Cóż, może warto poszukać innej firmy hurtowni elementów złącznych gdzie nie ma takich problemów, w końcuna Argipie świat sie nie kończy. A ze w Fabory ktoś coś kupuję to zaskoczenie duże, ceny z kosmosu x 3 ;)
5
Klient 2014-12-22 09:07:04
Firma stanowi zło konieczne w okolicach Poznania. Jeszcze kilka lat wstecz kupić można było większośč asortymentu z " marszu". Teraz firma przeradza się w typowy sklep internetowy. Jest jednak jedna zasadnicz różnica w porównaniu do innych sklepów - jest to bardzo ślimaczy sklep z daleko posuniętą biurokracją. Należy domniemywač ,że jest to zasługą Właściciela firmy i wprowadzania innowacyjnych form zarządzania. Jeżeli nie musisz tam kupować to omijają ich wielkim łukiem.
2
DAGA 2015-03-31 14:18:58
proponuję częściej zaglądać do Ferrodo na Podolany - niskie ceny i dostawy szybsze niż w Argipie.
Gier 2015-04-10 12:02:11
Faktycznie z tymi zwrotami to kompletna lipa. A nie obowiązuje ich przypadkiem zgodnie z prawem obowiązek przyjęcia towaru do 10 dni po sprzedaży? W końcu to sprzedaż internetowa. Może trzeba do UOKIK-u. Dowalą karę i się skończy.
teemo 2015-06-25 10:37:49
Doucz się gościu lepiej. Prawo do zwrotu towaru przysługuje tylko osobą prywatnym nie firmą którym wystawia sięfaktury. Przeczytaj sobie ustawę.

"W myśl art. 1 oraz art. 6 ustawy z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (DzU nr 22, poz. 271 ze zm.) prawo do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa sprzedającego lub usługodawcy albo umowy zawartej na odległość bez podania przyczyny w ciągu 
10 dni dotyczy konsumentów. Definicja konsumenta zamieszczona jest w art. 221 kodeksu cywilnego, zgodnie 
z którym za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową."
teemo 2015-06-29 22:37:23
No i się opiera, przeczytaj ustawę ze zrozumieniem
Były 2015-07-09 22:19:09
Firma duża i ogólnie fajna, gdyby nie kilka szczegółów. Pierwsza sprawa to płaca. Pensja śmieszna mimo wielkich obietnic, zresztą niespełniona obietnica to ich drugie imię. Druga sprawa to atmosfera, tam można siekierę w powietrzu powiesić i nie spadnie ale to wynik traktowania pracowników przez właścicieli (a właściwie właściciela, bo z tego co słyszałem w zasadzie wszystkie decyzje podejmuje jeden człowiek mimo, że temu zaprzecza), wydawanie bez pomyślunku 10 poleceń jednocześnie z oczekiwaniem, że zostaną wykonane natychmiast (niezależnie od tego ile czasu będzie trwało ich wykonanie) i wieczne zmienianie zdania aby na końcu oskarżyć pracownika o samowolę, przerzucanie co chwilę do innego zadania, aby na końcu zjechać pracownika, że żadnego zadania nie zakończył, zresztą absurdalne oskarżenia są na porządku dziennym. Z tego co wiem ponad połowa pracowników przychodzi do firmy z wypowiedzeniami i tylko czekają na okazję, aby je położyć. Oficjalnie po pracowniku nikt nie płacze, bo jak odchodzi to znaczy, że nie był wart zatrudnienia i na dodatek się lenił (co do lenistwa polecam ich sposób motywowania do większej wydajności rodem z Amazona.
4
Srubka 2016-04-29 18:35:40
Kolego... nie w trakcie pracy tylko po pracy i niestety obowiązkowo, bez możliwości zwolnienia się wcześniej z powodu ważnej sprawy... Pani Prezes to nie interesuje... pozdrawiam wszystkich du**owlazow i konfidentów pracujących w tym obozie;-)
8
Srubka 2016-05-11 00:56:11
Raczej nie liczył bym zbytnio na podwyżki w tej firmie, no chyba że obowiązków do wykonania:-). Co do młodego wieku, to jest szansa- zajechania kręgosłupa:-) ale popracujesz kolego parę lat, to zrozumiesz na czym to wszystko polega. Życzę samych lekkich prac biurowych do samej emerytury;-)
hwang 2016-07-12 20:51:40
Argip to nie przedszkole...i bardzo dobrze. Przedszkola nie są znane na całym świecie. Jak człowiek ma głowę na karku, smykałkę do interesów i jest pracowity to zarząd to widzi. Oczywiście nie wypowiadam się w imieniu chłopaków z magazynu. Ludzie pracują po 15-20 lat i nie są wycieńczonymi zombi...co świadczy o tym, że sobie radzą i wykonują obowiązki. Swoje można zarobić ale trzeba sie starać a nie leżeć i narzekać. A jak widze wpis tego asa z tą siekierą, którą można zawiesić na atmosferze to jest dla mnie legendarny...jak królewiczowi spadła korona z głowy w trakcie standardowego OPR no to trudno. Młodym rześkim ludziom serdecznie polecam. Dużo sie można nauczyć, ułożyć się pod profesjonalny tryb pracy. A angieski "przymusowy"...płaćcie 60 zł za native speakera za godzine prywatnie...tu jest 1.5 h za free z czego z pracy wychodzi się pół godziny wcześniej. Sobotnie szkolenia...no jak sie chce być kozakiem w tej branży to trzeba sie uczyć...warto mimo tego ze bezplatne.
osobiście polecam
Grom 2016-07-17 14:09:04
Zarząd widzi he he dobre mi chyba że kolega należy do grupy wazeliniarzy bo jest tam kilku takich reszta może być zaorana na amen. Chcieliby najlepiej pracować po 12 godzin dot. Głównie handlowców, przymuszanie do szkoleń za free w soboty (poziom szkoleń porażka).
Kasa słaba nawet po kilku latach.
A skoro jest tak ok. To dlaczego pracownicy z długim stażem lawinowo odchodzą?
Atmosfery tam nie ma.
Ale jak kto woli.
4
Zelgadis 2016-07-19 13:25:03
Szkolenia w sobotę są przymusowe i bezpłatne. Regularnie co miesiąc. Od 8 do 13. Z czego tak połowa czasu jest ciekawa i na tematy związane z branżą a druga połowa to np: szkolenie o bateriach do laptopów. Część na temat ok, dobrze się szkolić. Szkoda że w wolną sobotę ale ok. Ale po co ludzią związanym z śrubami wiedza o bateriach do laptopów tego nikt niewie. Jak mam ochotę powiększyć swoją wiedzę i na tematy ogólne to odpalam Wikipedie. A tu nie, musisz siedzieć w wolną sobotę i słuchać.
Sa-ra 2016-07-19 15:02:51
Pracownicy sami siebie szkolą. Najpierw wybierana jest jedna ofiara do przygotowania szkolenia a potem nieborak jest wyzywany jeśli przygotował kiepskie szkolenie. Jeśli tak Cię to cieszy madziunia przygotuj sama sobie szkolenie bez niczyjej pomocy i bez dostępu do materiałów źródłowych a potem w jakąś wolną sobotę sama siebie przeszkol. Wyjdzie identycznie jak w argipie.
1
Trevor 2016-08-04 13:37:18
sam mialem nieprzyjemnosc pracowac dla tego cyrku na kolach zwanego Argipem. Przymusowe szkolenia w sobote (oczywiscie bezplatne) gdzie idziesz i sluchacie zwyklego pieprzenia. Pan Prezesik tylko ruga tego ktory przygotowal szkolenie i sie wymadrza co to nie on (Zelgadis dobrze opisuje ,ze szkolenie trzeba przygotowac samemu i co chwile sie konsultowac ,nie dosc ze nikt Ci nie placi to samemu po pracy szkolenia robisz ,jakbym chcial prace domowe odrabiac to bym sie do szkoly podstawowej zapisal). Jak na zepsute krzeselko usiadl jednego razu to narobil bajzlu takiego ze 15min sluchalismy ,ze ktos chcial go zabic i specjalnie mu podstawil to krzeslo (widac jak go pracownicy lubia). Kazda robota ,a szczegolnie biurowa zaczyna sie od napieprzania od miesiaca do 2 na magazynie jak osiol i ''poznawanie asortymentu i szkolenie pracownika. Szefowa non stop dopytuje kazdego jak Ci idzie. Najsmieszniejsza rzecz jak zauwazylem to krecenie zegarow na wejsciu i wyjsciu. Wychodzac z auta gdzie radio i synchronizator sa na 7:50 (nawet po audycji to slychac) ,wchodzisz do argipa a tam juz 7:57 na liczniku ,wychodzisz z roboty na komputerach wszedzie 16:05 a ludzie siedza jak ze sraczka. Podchodzisz do czasomierza tam 15:59 ,wiec sobie firma te 15minut prawie sama zabiera ,wiec takiego wala. A w 15min przerwie wpieprzasz jak swinia ziemniaki zeby zdazyc. Atmosfera tak sztywne jak smieszne szefostwo idzie to kazdemu gowno po nogawkach cieknie albo wazelina splywa po ustach i dzien dobruja sobie ochoczo. Pomijam fakt ze atmosfera jest sztywna jak patyk wbity w kupe. Nie mowisz do kogos nawet per pan/pani tylko Szefie /Szefowo ,bez osobowo. Dziewczyny z roznych dzialach miedzy soba szepcza jak tu jest przesrane i ostrzegaja nowych mimo wszystko. Ale musza byc przymuszone ze w tym badziewiu siedza. Zarobki naciagane jak diabli ,wiec mozna sobie darowac. Poziom angielskiego do niektorych dzialow nie jest potrzebny az tak wielki bo niektorzy tam dukaja jak swieze maturszczaki. O malo bym zapomnial przy szkoleniu przechodzisz przez kazdy dzial zeby sie ''nauczyc'' i na sprzedazy przykladowo siedzisz i przepisujesz katalog jak osiol dzien w dzien ,a potem latasz i szykujesz towar. Firma szczedzi na ogrzewaniu i na swietle. Zapomnijcie ze swiatlo jest zapalone skoro mozna odslonic okno ,jak ktos wyjdzie z pomiezsczenia zeby pojsc po kartonik srubek to juz opiernicz ze swiatlo niezgaszone albo jakas ''szefowa'' sama zgasi. Zimno w kazdym dziale jest tak ze w 2-3 bluzach chodzilem i mnie trzeslo. Widzialem zwolnienia ludzi z dupy powodow typu ''nie przyszedl do pracy bo mial niecierpiaca zwloki sprawe'' ale mial byc ,wiec zwolnienie takiego lenia nie potrzebuja ,rozchorujesz sie i w poniedzialek przed praca zadzwonisz ze jestes chory? zwolnienie bo jestes pewnie len i zachlales. Gosc zapalil fajke na swojej przerwie wychodzac za firme? wypowiedzenie dostal z reki. Jak ktos palil w kiblu i szefowa wyczula to szukali jak psy K1 zeby znalezc kto to sobie popala przypadkiem. Jak ktos ma ochote na taki oboz to niech dobrze przeczyta ten wpis bo w takim syfie zarowno jesli chodzi o obiekt jak i o zarzadzanie firma i atmosfere robotow ,lizusow i podp...dalaczy. Obsluga klienta to jest zart jakich malo. Szefowa udaje taka mateczke ,jak pajeczyca tekle w bajce pszczolka maja ,a ma na tobie oczy non stop. Jak ktos lubi w takim syfie pracowac a potem pierd... komentarze w stylu ''bo to trzeba chciec pracowac a nie byc leniem'' niech sie haknie w zebro i zobaczy jaki ma wyprany mozg ,bo za taki smieszny hajs mozna znalezc robote ktorej w poznaniu jest duzo. Sam sie sobie dziwie ze tam wytrzymalem swoj czas ,na szczescie szybko sie obudzilem bo nie dam z siebie robic pionka ktoremu takie przykre golebie beda srac na glowe. (brak polskich znakow spowodowany jest brakiem takowej klawiatury wiec prosze sobie darowc) to jest opinie o firmie subiektywna z zebranych doswiadczen. Nie polecam.
2
Trevor 2016-08-04 13:37:43
sam mialem nieprzyjemnosc pracowac dla tego cyrku na kolach zwanego Argipem. Przymusowe szkolenia w sobote (oczywiscie bezplatne) gdzie idziesz i sluchacie zwyklego pieprzenia. Pan Prezesik tylko ruga tego ktory przygotowal szkolenie i sie wymadrza co to nie on (Zelgadis dobrze opisuje ,ze szkolenie trzeba przygotowac samemu i co chwile sie konsultowac ,nie dosc ze nikt Ci nie placi to samemu po pracy szkolenia robisz ,jakbym chcial prace domowe odrabiac to bym sie do szkoly podstawowej zapisal). Jak na zepsute krzeselko usiadl jednego razu to narobil bajzlu takiego ze 15min sluchalismy ,ze ktos chcial go zabic i specjalnie mu podstawil to krzeslo (widac jak go pracownicy lubia). Kazda robota ,a szczegolnie biurowa zaczyna sie od napieprzania od miesiaca do 2 na magazynie jak osiol i ''poznawanie asortymentu i szkolenie pracownika. Szefowa non stop dopytuje kazdego jak Ci idzie. Najsmieszniejsza rzecz jak zauwazylem to krecenie zegarow na wejsciu i wyjsciu. Wychodzac z auta gdzie radio i synchronizator sa na 7:50 (nawet po audycji to slychac) ,wchodzisz do argipa a tam juz 7:57 na liczniku ,wychodzisz z roboty na komputerach wszedzie 16:05 a ludzie siedza jak ze sraczka. Podchodzisz do czasomierza tam 15:59 ,wiec sobie firma te 15minut prawie sama zabiera ,wiec takiego wala. A w 15min przerwie wpieprzasz jak swinia ziemniaki zeby zdazyc. Atmosfera tak sztywne jak smieszne szefostwo idzie to kazdemu gowno po nogawkach cieknie albo wazelina splywa po ustach i dzien dobruja sobie ochoczo. Pomijam fakt ze atmosfera jest sztywna jak patyk wbity w kupe. Nie mowisz do kogos nawet per pan/pani tylko Szefie /Szefowo ,bez osobowo. Dziewczyny z roznych dzialach miedzy soba szepcza jak tu jest przesrane i ostrzegaja nowych mimo wszystko. Ale musza byc przymuszone ze w tym badziewiu siedza. Zarobki naciagane jak diabli ,wiec mozna sobie darowac. Poziom angielskiego do niektorych dzialow nie jest potrzebny az tak wielki bo niektorzy tam dukaja jak swieze maturszczaki. O malo bym zapomnial przy szkoleniu przechodzisz przez kazdy dzial zeby sie ''nauczyc'' i na sprzedazy przykladowo siedzisz i przepisujesz katalog jak osiol dzien w dzien ,a potem latasz i szykujesz towar. Firma szczedzi na ogrzewaniu i na swietle. Zapomnijcie ze swiatlo jest zapalone skoro mozna odslonic okno ,jak ktos wyjdzie z pomiezsczenia zeby pojsc po kartonik srubek to juz opiernicz ze swiatlo niezgaszone albo jakas ''szefowa'' sama zgasi. Zimno w kazdym dziale jest tak ze w 2-3 bluzach chodzilem i mnie trzeslo. Widzialem zwolnienia ludzi z dupy powodow typu ''nie przyszedl do pracy bo mial niecierpiaca zwloki sprawe'' ale mial byc ,wiec zwolnienie takiego lenia nie potrzebuja ,rozchorujesz sie i w poniedzialek przed praca zadzwonisz ze jestes chory? zwolnienie bo jestes pewnie len i zachlales. Gosc zapalil fajke na swojej przerwie wychodzac za firme? wypowiedzenie dostal z reki. Jak ktos palil w kiblu i szefowa wyczula to szukali jak psy K1 zeby znalezc kto to sobie popala przypadkiem. Jak ktos ma ochote na taki oboz to niech dobrze przeczyta ten wpis bo w takim syfie zarowno jesli chodzi o obiekt jak i o zarzadzanie firma i atmosfere robotow ,lizusow i podp...dalaczy. Obsluga klienta to jest zart jakich malo. Szefowa udaje taka mateczke ,jak pajeczyca tekle w bajce pszczolka maja ,a ma na tobie oczy non stop. Jak ktos lubi w takim syfie pracowac a potem pierd... komentarze w stylu ''bo to trzeba chciec pracowac a nie byc leniem'' niech sie haknie w zebro i zobaczy jaki ma wyprany mozg ,bo za taki smieszny hajs mozna znalezc robote ktorej w poznaniu jest duzo. Sam sie sobie dziwie ze tam wytrzymalem swoj czas ,na szczescie szybko sie obudzilem bo nie dam z siebie robic pionka ktoremu takie przykre golebie beda srac na glowe. (brak polskich znakow spowodowany jest brakiem takowej klawiatury wiec prosze sobie darowc) to jest opinie o firmie subiektywna z zebranych doswiadczen. Nie polecam.
Były 2016-08-06 14:01:22
O jaki ty jesteś biedny. Ledwo skończyłeś studia więcej z przypadku niż z wiedzy a już oceniasz pracodawcę. Na temat części złącznych nie masz bladego pojęcia. Kilkadziesiąt tysięcy rodzajów miliony typowymiarów , setki milionów zastosowań a szkolić się nie chcesz. Bo jesteś wszechwiedzący !!!!!!!!
Zresztą prymitywne słownictwo jakie stosujesz to najbardziej negatywnie Cię ocenia. Nie chce mi się wierzyć że prawdopodobnie pochodzisz z Wielkopolski. Prawdziwych Wielkopolan znam z innej strony.
Jako ludzi pracowitych , mądrych roztropnych , a przede wszystkim przedsiębiorczych.
Dobrze że się zwolniłeś bo niema i nie będzie z ciebie żadnego pożytku.
Pozostają Ci tylko dwa wyjścia :- zostać politykiem
-zatrudnić się na państwową posadę
Tam nieróbstwo , brak odpowiedzialności są normą.
A tych " Poznaniaków" którzy swa pracą doszli wysokiej pozycji jako Przedsiębiorcy gnoisz i znieważasz.
Były 2016-08-06 14:02:13
O jaki ty jesteś biedny. Ledwo skończyłeś studia więcej z przypadku niż z wiedzy a już oceniasz pracodawcę. Na temat części złącznych nie masz bladego pojęcia. Kilkadziesiąt tysięcy rodzajów miliony typowymiarów , setki milionów zastosowań a szkolić się nie chcesz. Bo jesteś wszechwiedzący !!!!!!!!
Zresztą prymitywne słownictwo jakie stosujesz to najbardziej negatywnie Cię ocenia. Nie chce mi się wierzyć że prawdopodobnie pochodzisz z Wielkopolski. Prawdziwych Wielkopolan znam z innej strony.
Jako ludzi pracowitych , mądrych roztropnych , a przede wszystkim przedsiębiorczych.
Dobrze że się zwolniłeś bo niema i nie będzie z ciebie żadnego pożytku.
Pozostają Ci tylko dwa wyjścia :- zostać politykiem
-zatrudnić się na państwową posadę
Tam nieróbstwo , brak odpowiedzialności są normą.
A tych " Poznaniaków" którzy swa pracą doszli wysokiej pozycji jako Przedsiębiorcy gnoisz i znieważasz.
Trevor 2016-08-18 15:37:35
smiech na sali ;) przykro mi pionku ,ze nawet ze zrozumieniem czytac nie umiesz. Nigdzie nie napisalem ,ze sie szkolic nie chce to jedno ,drugie to ze sa to bezsensowne szkolenia ktore nic nie wnosza i sa prowadzone przez 'pracownikow' ktorzy maja pojecie ogolne ,ale nie sa wykwalifikowani do tego stopnia zeby przekazac szczegolowa wiedze ,wiec sluchanie szkolen robionych na kolanie po godzinach to jest parodia.
Nie zaprzecze ,ze nie mam o tym zielonego pojecia bo nie bylem specjalista od czesci zlacznych tylko od zakupow w zupelnie innej branzy ,wiec o czym pierniczysz. Probujesz mnie wypunktowac ,a czytac za grosz nie umiesz i sobie jakies spekulacje tutaj urzadzasz. Musze cie zmartwic krolu zloty ,ale jestem rodowitym poznaniakiem. Dobrze mi zrobilo to ,ze stamtad odszedlem do zupelnie innej firmy za o wiele lepsze pieniadze na samym starcie i wyobraz sobie z umowa o prace ,a nie smieciowka jak w tym pipidowku w ktorym tylko obiecali umowe o prace. Tacy jak Ty ,ulegle pionki rynku pracy bez zadnych ambicji nigdy nie zrozumieja jak to jest pracowac dla porzadnego pracodawcy bo wola zeby im ktos sral na glowe i siedza z [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] pod miotla tak jak ty to robisz.
Ladnie mi wypracowana pozycja, wysoka pozycja jezdzac na czyims garbie.
Jak masz takie pierdoly po internecie wypisywac zolnierzu z argipa to lepiej sobie odlacz klawiature i sciagnij skorke pare razy to ci moze przejdzie takie bezsensownego pier...nie. Znawco od siedmiu bolesci ;)
Trevor 2016-08-19 15:20:26
to juz dawno nie moja brocha ,jaka praca tacy pracownicy. Kolejna ktora nie wie co to znaczy ,ze zostala wyrazona OPINIA. OPINIA ,ever heard of it? Zycze kiedys popracowac dla normalnego pracodawcy. Biedni tacy z syndromem sztokholmskim ,wspolczuje. Szkoda sobie strzepic jezyka na takich bo to walenie glowa w mur.
1
GG 2016-08-25 14:24:30
Czy to prawda, że u Poznaniaków na weselu są tylko paluszki??? Chodzi mi o tych rodowitych Wielkopolan jak to pięknie określono.
1
frank 2016-08-25 15:01:23
Argip ma wielu kontahentów, myślę, że niejeden pokłada się ze śmiechu czytając te opinie
3
Kurd 2016-08-25 22:29:30
Według powyższych wpisów rodowity Poznaniak to taki co będzie robił za frytki i znosił humorki i poniżania
Niestety rynek pracodawcy już się skończył to nie jest tak kiedyś, teraz trzeba zacząć szanować pracownika bo bez tego to marna przyszłość.
Nemo 2016-08-26 09:03:09
Rynek pracy Rynkiem pracy, póki co i tak płace w Poznaniu są dość niskie mimo niskiego bezrobocia.
Wszędzie pensje idą w górę i z tego co wiem to również w Argipie, a i pensje są powyżej średniej w okolicy.

Zabawne jest, że tylko kilka osób pluje tutaj na firmę w której pracuje coś koło setki ludzi ... wszyscy to ofiary czy może niewolnicy?

Pracuję obecnie w korpo i wstępnie cieszyłem się jak dziecko, że pensja lepsza, że benefity, ale co z tego skoro nie mam kiedy korzystać z siłowni czy kina bo siedzę w robocie, albo jestem w delegacji.
W Argipie miemo humorów różnych ludzi praca była chociaż 8-16 i po pracy nikt mi [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie zawracał. Nie miałem komórki służbowej ... która teraz jest smyczą.
Szukam pracy najlepiej w Polskiej firmie nawet z mniejszymi zarobkami gdzie człowiek ma być człowiekiem a nie maszyną, gdzie na wszystko są parametry i współczynniki.
Oczywiście praca za frytki już dawno się skończyła.
1
Gabriel 2016-09-06 14:49:21
Niech Bóg strzeże tego co będzie chciał pracować w argipie. Nerwica, poniżanie i zarobki na poziomie biedronki to jedynie czego się można spodziewać w tej firmie.
2
Doris 2016-09-13 10:07:20
Genialne są te sztuczne wypowiedzi szefostwa. Ludzie uciekają stąd lawinowo to trzeba zadbać o wizerunek firmy. Ostrzegam przed Argipem. Juz lepiej sprzedawać pościel.
3
dxti 2016-09-16 23:24:45
@ Doris - ok, dzikei za info, ale co konkretnie mo,żesz zarzucic tej firmie? interesują mnie konkrety, zwłaszcza, że teraz poszukują Doradcy Handlowo – Technicznego i Specjalisty ds. zakupów .......
Coooki 2016-11-13 21:07:43
Firma ma dwie twarze. Jedną z nich są pracownicy którzy potrafią zrobić super atmosferę miedzy sobą i są zawsze pomocni. Drugą szefostwo przez które w firmie panuje nieznośna atmosfera, nierealne wymagania tona obowiązków do tego opieprz co chwile . Co do płacy nie można narzekać szczególnie dla osób które dopiero zaczynają prace. W firmie może sie zmieni dopiero w momencie gdy szefostwo pójdzie na emeryturę i ktoś "bardziej nowoczesny" poprowadzi firme.
2
Szef 2016-11-16 10:37:36
Argip nigdy się nie zmieni, zawsze będziemy was głębic ciućmoki i nieroby. A za te komentarze tu w grudniu nie dostaniecie premi. Z czego i tak się nie zorientujecie bo kartek od wypłaty niema. A i przygotujcie się na przemówienie w grudniu. Będzie takie jak zawsze czyli :było średnio, nie wpadajmy w optymizm, wszyscy i tak jesteście do zwolnienia, jesteście złem koniecznym i nawet najstarsi pracownicy jeśli będą mieli trochę gorszy okres wylatują,no i wesołych świąt.
P.F. 2016-11-23 22:35:43
Jakie to prawdziwe
Zostaw swoją opinię o Argip Sp. z o.o. - Poznań
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Argip Sp. z o.o.