Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie

Profil firmy: Księgarnia Matras

zdjecie uzytkownika
:) - 2015-01-15 15:26:45 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Sędziwy - 2015-01-12 17:10:14]:
Spoko, równaj w dół, a później narzekaj, że płacą tyle, że na życie nie starcza. :)
zdjecie uzytkownika
hyh - 2015-01-16 12:59:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Tak, akurat będzie podwyżka. I na pewno jest cały etat + premia. Jasne. Nowe przepisy Matrasa, umowa zlecenie na pół roku. Etat uzależniony od obrotu czyli tak naprawdę nie wiesz ile dostaniesz za każdy miesiąc pracy. Rewelacja. Firma nakazująca staranie się, która sama nie potrafi nic zaoferować. Umowy nawet nie potrafią przysłać ani rozliczenia do zlecenia. Co do premii, uczciwe byłoby o3manie premii co miesiąc za wyrobioną normę. Ale nie. Matras jest sprytniejszy, trzeba wyrobić 3 miesiące pod rząd 96% normy i wtedy może łaskawie się tą premię dostanie. 2 miesiące dymania, a 3 miesiąca nie z Twojej winy ludzie mają mniej pieniędzy i masz po premii. A tak nawiasem. Czy w tym grudniowym sezonie cudowny tajemniczy klient zostawiał jakieś koperty?
Smutne to, bo sama praca z książkami super, kontakt z klientem fajny, współpracownicy ekstra, ale reszta bez komentarza. Doprowadzicie do tego, że wszyscy młodzi powyjeżdżają, a potem nie będzie kto miał pracować na Waszą emeryturę, drodzy wspaniałomyślni Pracodawcy. Bo Rząd już wszystko przerżnął. I tego Wam życzę!
zdjecie uzytkownika
Julka - 2015-01-18 14:07:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Nawet chciałam tam popracować, lubię książki i jestem raczej wygadana, marzyła mi się też praca w miejscu obleganym przez turystów. Poszłam "na zwiady" do księgarni przy ulicy Nowy Świat w Warszawie. Mina pani kierownik oraz wasze komentarze, które tu przeczytałam skutecznie mnie odstraszyły.
zdjecie uzytkownika
bolo - 2015-01-19 20:06:20 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [Julka - 2015-01-18 14:07:30]:
No to gratuluję podejmowania wyborów na podstawie miny i komentarzy z netu. Nie ma to jak wiarygodne źródła i racjonalne przesłanki :)
zdjecie uzytkownika
niebolo - 2015-01-20 15:03:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [bolo - 2015-01-19 20:06:20]:
Oczywiście, że komentarze z netu mają ogromne znaczenie, a wiesz dlaczego? Bo PR Matrasa jest rewelacyjny, księgarnia od strony klienta wygląda bardzo dobrze. Problemem jest to, co dzieje się po drugiej stronie lady i ludzie, którzy mieli okazję tam pracować, mówią jak jest, cytując klasyka.

Bo po co masz dać się skusić ładnej gadce PR-owej, skoro rzeczywistość wygląda zgoła inaczej?
zdjecie uzytkownika
Jura - 2015-01-20 15:26:27 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Julka - 2015-01-18 14:07:30]:
Nie zostawiał;-((( A może go nie było:-)))
zdjecie uzytkownika
Misia84 - 2015-01-21 14:30:58 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
W ogole z nowym swiatem jest jakas dziwna sytuacja, ogolnia ta ksiegarnia nie cieszy sie dobra opinia, przychodza tam glownie starsze panie mieszkajace w okolicznych kamienicach, bogate snoby ktore mysla ze jak napija sie kawy obok regalu z ksiazkami to stana sie madrzejsi. No i turysci. Latem czesto widywalam dziewczyny w koszulkach matrasa stojace z ulotkami pod samymi drzwiami konkurencji, zenada.
zdjecie uzytkownika
Pytajacy - 2015-01-21 16:11:39 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
No właśnie, co z tajemniczym klientem? Był czy nie był? Oto jest pytanie.
zdjecie uzytkownika
ja - 2015-01-22 12:25:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
juz drugi raz moj wpis zniknal,ciekawe czemu?
zdjecie uzytkownika
niech nam żyje - 2015-01-22 20:48:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Jura - 2015-01-20 15:26:27]:
Od strony klienta...to zależy kto go obsługuje, jeśli jest to regionalna z Podkarpacia,to może on się dowiedzieć, że Atlas chmur to książka o cyborgach, Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki to pierwszy erotyk, Cień wiatru jest o książkach i dlatego warto ją przeczytać-można się popłakać ze śmiechu i to spojrzenie klientów...bezcenne. Ciśnie się na usta tylko jedno: BRAWO AGNIESZKA:)Prosimy więcej
zdjecie uzytkownika
kumaty - 2015-01-22 22:12:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [niech nam żyje - 2015-01-22 20:48:14]:
MIODZIO....tak się pracuje na tzw.brand Firmy,nie ważne co się mówi,byle mówić
i "wcisnąć"klientowi książkę.
zdjecie uzytkownika
bacha - 2015-01-23 12:36:05 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ciekawe ,kto wybiera te regionalne i te wazonowate kierowniczki do sklepu?
zdjecie uzytkownika
lutybuty - 2015-01-23 12:39:06 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [niech nam żyje - 2015-01-22 20:48:14]:
Widzę, że lubisz pośmiać się z kogoś na forum, ciekawe czy powiedziałeś tej Pani w twarz, żeby się douczyła? Odwaga cywilna górą, każdy lubi sobie popisać anonimowo. Gratuluję. A może jest tak, że to co piszesz jest wyssane z palca? Zły dzień w pracy, więc trzeba odreagować, co?
zdjecie uzytkownika
klient - 2015-01-23 13:43:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [lutybuty - 2015-01-23 12:39:06]:
Niestety takie sytuacje są częste w sieci Matras i nie należy tu winić pracowników księgarń (często do tej pracy trafiają ludzie nie czujący tzw.bluesa,ba nierzadko bywają to osoby nie za bardzo lubiące czytać a zostają zatrudnieni,bo względy czysto wizerunkowe wzięły górę,tzn.miła aparycja,młodość itp,bo angażujący do pracy uważają,że książka to taki sam produkt jak np.bielizna i każdy potrafi ją sprzedać.Ja nie oceniam tak surowo zagubionych pracowników księgarń(raczej im współczuję)...ocena surowa należna jest tym,którzy zajmują się doborem kadr.
zdjecie uzytkownika
klient - 2015-01-23 20:46:10 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Sorry,ale to nie jest komentarz do mojego wpisu
pozdrówka
zdjecie uzytkownika
Pracownica - 2015-01-25 10:27:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Wow, to u was regionalne obsluguja klienta? Nasza (Warszawa), przychodzi, kaze sobie zrobic kawe, jedna, druga, trzecia.. Podac ciastko, i siedzi sobie wygodnie w fotelu przy komputerze ;)
zdjecie uzytkownika
alonzo0999 - 2015-01-26 15:37:02 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [klient - 2015-01-23 13:43:42]:
To o czym piszesz to jest indywidualna ocena i Twoje odczucie. Jasne, ja też bym chciał aby w księgarniach typu Matras czy Empik pracowali sami absolwenci polonistyki, a najlepiej doktoranci i profesorowie, którzy czują, jak to nazwałeś, bluesa. Ale to jest nie do osiągnięcia. I tak w porównaniu do innych, ludzie pracujący w Matrasie wydają mi się całkiem zorientowani - to z kolei moje subiektywne odczucie. A tak między nami pracownikami to nie rozumiem dlaczego sami podcinacie gałąź na której siedzicie :)
zdjecie uzytkownika
księgarz - 2015-01-26 19:58:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [alonzo0999 - 2015-01-26 15:37:02]:
Tu nie chodzi o absolwentów polonistyki czy doktorów,profesorów...lecz o wiedzę ogólną na poziomie maturzysty.Przykład...przychodzi klient do księgarni i pyta"czy macie państwo jakiś album z epoki fin de siecle?a ekspedientka się czerwieni,nie bardzo wie co odpowiedzieć choć na wprost w półce tzw,fejsem puszy się album "Alfons Mucha i jego świat".Teraz podam przykład inny z własnego podwórka,do księgarni w której pracowałam zawitał pan z pytaniem "czy znajdę u państwa cokolwiek na temat S.Banacha?"Moja odpowiedź "zapewne panu chodzi o S.Banacha przedstawiciela szkoły Matematyków Lwowskich" i wtedy pan oznajmił "jestem w jedenastej księgarni i dopiero pani wiedziała o jaką osobę chodzi.Cóż ewidentnie świadczy to o tym ,że świat autentycznych księgarzy zamiera".A teraz zdradzę sekret,jestem absolwentką i maturzystką TYLKO Technikum Księgarskiego.W tej szkole wpajano wiedzę z różnych dziedzin i absolwent tejże nie ma kłopotu z właściwym wpisaniem w klawiaturę komputera nazwiska Kierkegaard,Bierdiajew czy Rousseau.A często bywa tak,że osoba,która źle wpisuje nazwisko czy tytuł w komputer pozbawia tym samym możliwości sprzedaży danej pozycji (choć jest dostępna w asortymencie księgarni).Nie jest sztuką sprzedać hity,topy czy tytuły w promocji,sztuką jest orientacja w posiadanym asortymencie i umiejętność rozpoznania potrzeb klienta oraz właściwe zaoferowanie mu książki bądź książek.Fakt,że handel książką bardzo się skomercjalizował nie jest usprawiedliwieniem dla bylejakości.Pozdrawiam
zdjecie uzytkownika
yy - 2015-01-26 21:29:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Szkoda tylko, że ta świetna wiedza z Technikum księgarskiego nie przekłada się na pisownię. Tu generalnie nie chodzi o jakieś personalne wywody i oceny, tylko o warunki jakie stwarza Matras i w jaki sposób zachęca do dawania czegoś więcej od siebie. Ktoś wcześniej wspomniał, że za przepracowanie ponad 180 godz. w miesiącu ledwo otrzymał 1000 zł. Więc niech się Pani po Technikum zastanowi czy za takie pieniądze wszyscy jeszcze powinni siedzieć po pracy i czytać do upadłego albo wzbogacać wiedzę o kolejnych przedstawicieli. Zresztą łatwo oceniać. Może ta osoba niedawno zaczęła? Tego Pani nie wie. Poza tym klient, który jest świetnie zorientowany, bo czyta coś ze swojego ulubionego działu albo ulubionego autora przeważnie pomaga. Bo akurat Ci nastawieni na jedną dziedzinę, doskonale rozumieją fakt, że nie wszyscy muszą z niej wszystko wiedzieć. Na tym polega zwykła ludzka życzliwość. Niech się Pani nie martwi zawsze jest też googl'e i można sobie poszukać autora. Odrębną sprawą może być to, że się komuś nie chce. Ale takich ludzi jest mnóstwo w każdym zawodzie. Więc cytując klasyka: " to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy".
zdjecie uzytkownika
yy - 2015-01-26 21:46:02 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Dodam jeszcze, że ten album jest z 2010, więc raczej niemożliwym jest, aby był na tzw. "fejsie". A jeśli tak było, to może w owym 2010? Haha.
zdjecie uzytkownika
księgarz - 2015-01-26 21:47:51 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [yy - 2015-01-26 21:29:30]:
Mam to szczęście,że nie pracuję w Matrasie."'Jaki pan,taki kram".
Niestety,dopóki rynek pracy będzie taki jaki jest...pracodawcy nie będą czynić wysiłków w celu stwarzania optymalnych warunków pracy i motywowania swoich pracowników.I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.Ta konstatacja dotyczy nie tylko Firmy Matras.
zdjecie uzytkownika
księgarz - 2015-01-26 21:54:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [yy - 2015-01-26 21:46:02]:
W moim wpisie nie ma określenia daty,Cieszę się,że ów wpis wywołał taką "radochę"haha pozdrówka
zdjecie uzytkownika
obserwatorek98765 - 2015-01-28 16:11:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [księgarz - 2015-01-26 19:58:28]:
Odnośnie tego Banacha to gratuluję. Ale pomyśl z punktu widzenia brutalnie kapitalistycznego - co Matrasowi z tego że sprzedałaś jednemu klientowi jedną książkę? Może nie chodzi o super profesjonalną wiedzę o książkach i ściąganie wymagających czytelników elokwencją i oczytaniem pracowników? Może nie ma to aż takiego znaczenia (poza wizerunkowym i to w dość ograniczonym zakresie) jak uważasz. Podejrzewam, że Matras woli sprzedawać to, co się najlepiej sprzedaje (nowości, hity) i premię prędzej da dla pracownika, którego księgarnia pobiła rekord sprzedaży na hitach, nowościach właśnie, a nie dla pracownika, którego księgarnia cienko przędzie, no ale pracownicy mają wiedzę i wiedzą kto to jest S.Banach. Wiesz, idealnie byłoby połączyć jedno z drugim, no ale ideałów nie ma. Trzeba się na coś zdecydować, takie prawa rynku :) Pozdro!
zdjecie uzytkownika
księgarz - 2015-01-28 18:58:46 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [obserwatorek98765 - 2015-01-28 16:11:48]:
Oj obserwatorku 98765,coś kiepsko obserwujesz:patrz mój post z 26.01.2015 w odpowiedzi do yy nie sprzedałam Matrasowi (nie pracuję w tej Firmie),klientowi też nie,bo nie było żadnej pozycji na temat wyżej wzmiankowany.Prawa rynku są aktualnie najważniejsze,co wcale nie znaczy,że w księgarniach mają pracować tylko sprzedawcy "wciskający" hity,topy....obserwując aktualnie rynek wydawniczo-księgarski daje się zauważyć kompletną degrengoladę....wydawcy określają swoje segmenty rynku(lansując bardzo często "czytadła" a pracownicy księgarń niestety muszą usilnie starać się,by to sprzedać.Niestety cytując C.K.Norwida "ideał sięgnął bruku":-)Pozdrawiam,gratulując celnej puenty.
zdjecie uzytkownika
księgarz - 2015-01-28 18:58:54 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [obserwatorek98765 - 2015-01-28 16:11:48]:
Oj obserwatorku 98765,coś kiepsko obserwujesz:patrz mój post z 26.01.2015 w odpowiedzi do yy nie sprzedałam Matrasowi (nie pracuję w tej Firmie),klientowi też nie,bo nie było żadnej pozycji na temat wyżej wzmiankowany.Prawa rynku są aktualnie najważniejsze,co wcale nie znaczy,że w księgarniach mają pracować tylko sprzedawcy "wciskający" hity,topy....obserwując aktualnie rynek wydawniczo-księgarski daje się zauważyć kompletną degrengoladę....wydawcy określają swoje segmenty rynku(lansując bardzo często "czytadła" a pracownicy księgarń niestety muszą usilnie starać się,by to sprzedać.Niestety cytując C.K.Norwida "ideał sięgnął bruku":-)Pozdrawiam,gratulując celnej puenty.
Zostaw swoją opinię
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Księgarnia Matras
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Księgarnia Matras?
Zadaj pytanie
x