Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie

Profil firmy: Księgarnia Matras

zdjecie uzytkownika
Ewa - 2014-09-13 20:44:06 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (4)
Odpowiedź na: [bajubaj - 2014-09-13 18:13:32]:
pytanie "w czym mogę pomóc" to jest tak zwany "standard obsługi klienta" wymagany w tej firmie przez regionalne i prezesa, brzmi on pretensjonalnie i jak w mięsnym, ale prości ludzie zarządzają tą firmą i tak traktują swoich klientów,sami niewiele czytają, a o książkach mówią"produkt". Jeżeli macie wybór,sami decydujcie gdzie kupujecie, może warto wspierać małe księgarnie, gdzie można porozmawiać o książkach z kompetentną obsługą, a nie po prostu kupić "produkt".
zdjecie uzytkownika
byla - 2014-09-13 20:55:58 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Dawno temu, kiedy pewną firmą rządzili ludzie, którzy znali się na rzeczy i chcieli być częścią kultury polskiej, w księgarniach można było porozmawiać na temat literatury. Dziś jest już zupełnie inaczej, zasypywanie klienta pytaniami,(a jednocześnie brak podstawowej wiedzy, na temat autorów,szczególnie pisowni ich nazwisk!), nakłanianie do zakupów dziwnych rzeczy przy kasie,a na pytanie o ostatniego finalistę Nike czy Nobla, przerażenie w oczach młodej sprzedawczyni...cóż, kiedyś plakietka była z napisem "księgarz",teraz imię albo sprzedawca, bo kiedyś to były Księgarnie,a zostały po prostu sklepy...
zdjecie uzytkownika
również była - 2014-09-13 23:55:03 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [byla - 2014-09-13 20:55:58]:
Nic dodać,nic ująć...smutne,lecz prawdziwe.
Choć zaraz będą komentarze,że wypowiadają się "byłe"zapewne sfrustrowane.
Nie jestem sfrustrowana,jedynie żal,że Firma,która miała szanse na bycie numerem jeden w "handlu" książką, poprawiła tylko swój zewnętrzny wizerunek (ładne salony,choć z chaotycznym układem książek na ladach,nie wspominając o układaniu w regałach zwłaszcza po lewej stronie księgarń...układ alfabetyczny po arabsku od prawej do lewej....Gebethner.Wolf,Krzyżanowski przewracają się w grobach.Ale to tylko detal.Można przecież połączyć nowatorskie sposoby ekspozycji z systemem sprawdzonym od lat w księgarstwie.Ale po co ? Łatwiej wszakże stosować metody sprawdzone w marketach (bo czymże różni się książka wg co poniektórych od szamponu czy proszku do prania układanego w Tesco?) I śmieszno i straszno.
zdjecie uzytkownika
kolega890 - 2014-09-14 09:30:18 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
O, widzę że stara gwardia znowu się odzywa i prezentuje tu swoje wynurzenia. Pisałem już o tym, ale napiszę jeszcze raz - zmiany w Matrasie były nieuniknione i wynikały z chęci utrzymania się na rynku. Podejście do książek każdy ma różne i nie da się zadowolić wszystkich.
zdjecie uzytkownika
również była - 2014-09-14 17:17:04 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Odpowiedź na: [kolega890 - 2014-09-14 09:30:18]:
Oczywiście,że zmiany są konieczne.Rzecz w tym by były robione z głową,sensownie i zgodnie z proponowaną ofertą.Nigdzie nie należy stosować szablonów,bo to co sprawdzi się np,w "spożywce" niekoniecznie ma rację bytu np.w sprzedaży dywanów i to co sprawdzi się w perfumerii niekoniecznie będzie przydatne w księgarniach,prawda?Chodzi o to,by znaleźć "złoty środek"i coś co odróżnia od konkurencji np.od E-MPIKU a co da spodziewane efekty ekonomiczne i nie tylko ekonomiczne,lecz poprawi brand firmy.Często będąc jeszcze pracownikiem słyszałam od klientów"upodobniacie się do E-mpiku a nie o to chyba idzie. Matras powinien być lepszy od nich przynajmniej w zakresie kadry(bo miał ku temu potencjalne możliwości,lecz zostały zaprzepaszczone...bo przyszło nowe...nie zawsze nowe jest lepsze od dobrego starego,które powinno być modyfikowane z pomyślunkiem )Jedna z amerykańskich firm postanowiła wymienić całą starą kadrę na nową,to miał być impuls do nowego,prężnego zdobywania rynku.Po pół roku okazało się,że było to błędne oczekiwanie i na powrót sprowadzono do firmy dwie trzecie starej,lecz doświadczonej i sprawdzonej kadry.To zaś w połączeniu z młodą częścią zespołu wreszcie dało spodziewany efekt.Wreszcie istotnym było to,że kadra menadżerska wspólnie ze wszystkimi pracownikami postawiła przed sobą cel i wspólnie go realizowali.Tam,gdzie istnieje rozgraniczenie góra,dół nie może być efektów.Pracownik ma się identyfikować z firmą....a jak nie,to cóż są takie wpisy jak powyżej.Zarządzanie przez kryzys nie jest panaceum na uzdrowienie jakiejkolwiek firmy.pozdrawiam
zdjecie uzytkownika
kolega890 - 2014-09-14 18:27:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [również była - 2014-09-14 17:17:04]:
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To jest Twoja opinia, a według mnie Matras rozwinął się w sposób nieprawdopodobny. Poza tym w grę wchodzą także względy ekonomiczne, które mają tu niebagatelne znaczenie. Rozumiem starszych pracowników, którym pewne rzeczy się nie podobają, ale no cóż, jak mówiłem kiedyś - psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Można oczywiście snuć mrzonki o idealnym świecie i idealnej firmie, ale w końcu i tak trzeba się zmierzyć z twardą rzeczywistością rynku. Wówczas można dostrzec, że owe zmiany były konieczne. Pozdrawiam!
zdjecie uzytkownika
również była - 2014-09-14 19:47:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [kolega890 - 2014-09-14 18:27:16]:
Można się mierzyć z twardą rzeczywistością rynku nie tylko próbując zwalczać konkurencję forsując permanentnie rabatowanie.Nie tędy droga,to zabieg na krótką
metę(stąd olbrzymie zaległości w płatnościach wydawcom)W końcu każdy handlowiec wie,że żyje z wypracowanej i zrealizowanej marży a ta skutecznie jest pomniejszana ciągłymi rabatami.Stąd nie dziwi,że firmy nie stać na podwyżki dla pracowników,co przekłada się na ogromną fluktuację kadry.Tak więc nie są to mrzonki a skrzecząca rzeczywistość.Piszę to tylko dlatego,że mimo iż nie jestem już pracownikiem tej firmy,to ciągle mam dla niej sporo sentymentu i mimo wszystko życzyłabym sobie,by dobrze jej się działo.pozdrawiam
zdjecie uzytkownika
kolega890 - 2014-09-15 09:55:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Widzę, że masz dużą wiedzę i wiesz lepiej jak kierować tak dużą firmą. Ciekawe jest to, że jest tu tak wielu "życzliwych doradców", którym aż tak zależy :)
zdjecie uzytkownika
heh - 2014-09-15 15:08:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Odpowiedź na: [kolega890 - 2014-09-15 09:55:22]:
Całe szczęście, że kolega 890jest na świecie i od wielu tygodni własną piersią broni honoru firmy, gdyby nie to, pomyślelibyśmy, ze narzekania klientów i bałagan w Matrasie mogą być prawdą. ;)
zdjecie uzytkownika
kolega890 - 2014-09-15 15:25:39 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [heh - 2014-09-15 15:08:22]:
A no bronię, ale nie tylko ja. Proponuję pogodzić się z faktem, że są ludzie którym zmiany w Matrasie się podobają. Dostrzegam oczywiście minusy, ale takie lamenty, które mają tu miejsce, aż się proszą o kontrę. Gdyby było aż tak źle to już dawno Matrasa by nie było. A tak się składa, że jest, prosperuje, ma się nieźle. Utrzymać się na tak wymagającym rynku to jest coś. I te lamenty tego nie zmienią. Zresztą, odnoszę wrażenie, że piszą je 2-3 nakręcone osoby, które się silnie poróżniły z zarządem i teraz się mszczą. Proponuję odpuścić, zająć się własnym życiem i cieszyć się nim. Nie wiadomo ile go nam jeszcze zostało.
zdjecie uzytkownika
również była - 2014-09-15 16:54:03 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Odpowiedź na: [kolega890 - 2014-09-15 15:25:39]:
Tak kolego,mam dużą wiedzę (nie będę udawać skromnisi).Proszę czytać ze zrozumieniem (skąd wniosek,że wiem lepiej jak kierować dużą firmą.)Te przemyślenia
są efektem długoletniego doświadczenia zawodowego i obserwacją działań menadżerów
Firm w których pracowałam (trzy znaczące sieci księgarskie).Ważnym było również zdobywanie i poszerzanie wiedzy własnym sumptem (księgarz musi dysponować rozległą wiedzą...by np.gdy klient zapytał o album P.Bruegela nie być zaskoczonym jak moja podwładna,która pyta z końca księgarni "czy mamy album Brojtera"?Oj podobnych przykładów mogłabym mnożyć. Ce la vie.
zdjecie uzytkownika
robol - 2014-09-20 02:45:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Szczerze odradzam pracy na magazynie w matrasie w Warszawie. Przepracowałem trzy miesiące i nigdy więcej moja noga tam nie zawita. Buraczane kierownictwo, zarobki porażka, nadgodziny niemal codziennie, łapanka do pracy w sobotę i niedzielę (4razy w miesiącu)- nie wierzcie w to co mówi PracaInfo na rozmowach kwalifikacyjnych :) . Po pracy nie masz siły chodzić, plecy odmawiają posłuszeństwa, nie idzie się wyprostować ani zgiąć. Jeśli chodzi o normy to nie zgodzę się z większością, da się wyrobić je bez problemu. Nie chcę, żeby ktoś myślał, że jestem rozgoryczony, bo mnie wyrzucili. Nie, sam się zwolniłem, bo ileż można robić za tryb w zardzewiałej maszynie?
zdjecie uzytkownika
franek - 2014-09-22 11:54:27 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [robol - 2014-09-20 02:45:48]:
Nie rozumiem Twoich argumentów, najpierw piszesz że plecy siadają, a potem że normy da się wyrobić bez problemu. Podobnie z rozgoryczeniem - najpierw narzekasz na wszystko po kolei, a potem mówisz że nie jesteś rozgoryczony :) Zdecyduj się. Nie wiem jak jest na magazynach, bo pracuję w księgarni, ale chyba nie jest aż tak źle. Pozdro.
zdjecie uzytkownika
entropy wwa - 2014-09-26 16:11:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Ja mam jutro szkolenie w warszawskim matrasie,widząc ogólny entuzjazm panujący od 74 stron wprost nie moge sie doczekać,wish me luck :D
zdjecie uzytkownika
luckyluck - 2014-09-27 14:38:40 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Ja wraz z moją dziewczyną odbyliśmy szkolenie w magazynie i powiem tak, że magazyn jak magazyn jest ogromny, ludzie pracujący mili, pan Adrian szkolacy bardzo konkretny. Widziałem gorsze klimaty więc może idźcie popracować gdzie indziej to zmienicie zdanie. Łukasz i Renata
zdjecie uzytkownika
Pracownik - 2014-09-28 00:21:51 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [luckyluck - 2014-09-27 14:38:40]:
Pan Adrian powiadasz :D a Pan Adrian ile czasu pracuje na magazynie że taki konkretny?? I na jakim dziale Pan Adrian Ciebie i Twoją dziewczynę szkolił??
zdjecie uzytkownika
kolega890 - 2014-10-01 08:37:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [entropy wwa - 2014-09-26 16:11:22]:
No i jak było? Podejrzewam że nie tak źle, skoro zamilkłeś? Ten "entuzjazm", jak to trafnie nazwałeś, może być wynikiem tzw. czarnego PR-u, który kilka rozgoryczonych osób sieje na tym forum. A jaka jest prawda, warto popytać ludzi twarzą w twarz.
zdjecie uzytkownika
gibon - 2014-10-09 20:09:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Dokładnie takie sprawy załatwia się twarzą w twarz.( usunięte przez administratora )
zdjecie uzytkownika
lola13 - 2014-10-11 11:10:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
A co trzeba napisać w CV żeby Cię przyjeli do matras?
Mój chłopak składał trzy razy i cisza. A przeczyła więcej książek niż większość ludzi którzy tam pracują, nie obrażając nikogo ofc. I ciągle poszukują pracowników, ciągle ktoś się zwalnia.. a do niego nadal się nie odezwali..nie rozumiem?!
zdjecie uzytkownika
Jolka - 2014-10-11 20:55:07 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [lola13 - 2014-10-11 11:10:41]:
moze jego cv nie chce sie otworzyc? :P niech poda numer telefonu na pewno sie odezwą
zdjecie uzytkownika
uli - 2014-10-13 21:45:20 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
pracowalem kiedys na magazynie w tej firmie, jakby ktos cos chcial wiecej to niech pisze. Pamietam ze bylem zatrudniony przez zewnetrzna firme, ktora placila niezle (12-14 zl/h), a ludzie zatrudnieni w ksiegarni (na magazynie) mieli z polowe tego, ale nie wiem jak jest teraz, praca nie lekka, ciagle góra - dół
zdjecie uzytkownika
tera - 2014-10-15 11:07:03 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (5)
Kierownictwo bardziej niż buraczane ;). Szkoda intelektu nawet na patrzenie na to. Normy jedni wyrabiają, a inni nie. Nadgodziny, nadgodziny także ciężko coś sobie zaplanować w tygodniu. Jak macie inne opcje to nie polecam tej pracy. Szkolenie mnie rozwalilo najbardziej. Nie wiem kto je prowadzi. Sądze ze rozne osoby mogą, ale ta z ktora ja mialem buhaha. Prawienie morałów i wielkich mądrosci. Nie wiedziałem czy się śmiać czy denerwować. jedno i drugie ;). Zwolnili mnie. Nie żałuję :D pozdro
zdjecie uzytkownika
adam - 2014-10-15 16:02:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tera - 2014-10-15 11:07:03]:
Ulżyłeś sobie tym postem? Pewnie tak. Widać że zostałeś zwolniony i teraz odreagowujesz negatywne emocje. Proponuję więcej trzeźwego spojrzenia na pracę. Gdybym był pracodawcą i gdybyś starał się o pracę u mnie, to na pewno bym Cię nie zatrudnił. Bałbym się, że po wszystkim będziesz mnie traktował na forum inwektywami.
zdjecie uzytkownika
ruda - 2014-10-24 01:18:11 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A ja z innej beczki. Da sie jakos "przyrobic" w Matrasie?
zdjecie uzytkownika
ale jak? - 2014-10-24 14:52:58 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [ruda - 2014-10-24 01:18:11]:
W sensie, że zarobić, czy pracować na niepełnym etacie? Zarobki są niskie, minimalna krajowa na umowę o pracę a w przypadku zleceniówek jeszcze gorzej. 7,5-9,5 zł za godzinę, w zależności od miejsca, kwalifikacji i innych takich. Ale na zleceniu można pracować na niepełen etat.
Zostaw swoją opinię
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Księgarnia Matras
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
x