Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o InPost

Pracowałeś w firmie InPost i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
07-06-2014 - 2014-06-11 09:00:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Z kolei Sąd Okręgowy w Poznaniu wysłał do PGP do 27 maja ponad 6 tysięcy reklamacji. Uwzględniono 280, reszta jest odrzucona albo oczekuje na rozpatrzenie. - Wysokość zgłoszonych przez nas roszczeń to kwota 9220 złotych, do tej pory nic nie wypłacono - poinformowała TOK FM sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu. Także inne sądy występują z roszczeniami finansowymi - np. Sąd Rejonowy Lublin-Wschód z siedzibą w Świdniku domaga się od PGP kwoty ponad 14 tysięcy złotych.

A my dostajemy od państwa kolejne listy w sprawie problemów z przesyłkami

Napisał do nas m.in. pan Piotr, który twierdzi, że zupełnie przez przypadek - w skrzynce swojej firmy - znalazł awizo, że ma do odebrania przesyłkę. "Pracownik nawet się do mnie nie pofatygował, tylko od razu wrzucił mi awizo do skrzynki" - czytam w mailu od pana Piotra. Nasz słuchacz 6 czerwca udał się do punktu odbioru przesyłek i mocno się zdziwił - na kopercie miał znaleźć datę powtórnego awizowania, 7 czerwca, a nawet informację "Nie podjęto w terminie" i datę 15 czerwca. "Najczęściej spotyka się tak zwane antydatowanie. Oni zrobili to trochę w przód i potwierdzili rzeczy, które nie miały miejsca, a mówimy cały czas o przesyłce sądowej" - napisał pan Piotr.

Kolejna informacja, od mieszkanki Trójmiasta. Miała dostać list z sądu 9 maja - nadany 25 marca. - O mały włos, a minęłyby terminy, ale pani mecenas sama osobiście zawiozła dokumenty do sądu, więc obyło się bez probemów. Chodziło o sprawy firmy, którą prowadzi.

Zmiany, zmiany, zmiany. Na szczęście i w końcu

Od maja obowiązuje dodatkowe porozumienie do umowy z PGP. I nie ma już "deklarowanych" terminów doręczeń, ale "gwarantowane". Terminów w porozumieniu jest kilka:

- 85 procent przesyłek z danego miesiąca ma być dostarczanych w okresie do 3 dni roboczych (ale z zastrzeżeniem, że jeśli przesyłka zostanie nadana przez sąd po godz. 16, to liczy się jako wysłana w dniu następnym);

- 97 proc. przesyłek ma trafiać do adresata czy być awizowanych w terminie do 5 dni roboczych od nadania;

- wszystkie przesyłki mają dotrzeć do odbiorcy w terminie do 14 dni roboczych.

W nowym porozumieniu jest też mowa o odszkodowaniach, które mają być zróżnicowane: od odszkodowania w wysokości opłaty za daną przesyłkę (w przypadku opóźnień do 10 dni) do nawet trzykrotności takiej opłaty.
zdjecie uzytkownika
niewolnik - 2014-06-17 23:22:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (5)
W Drawsku Pomorskim nie popłacili jeszcze pracownikom za kwiecień /wynagrodzenie i za używanie samochodu prywatnego do celow służbowych,tak sie dorabia in post,a ludzie wydaja swoje pieniadze i tego nie mogą odzyskać.Już zaczeli odmawiać pracy i odchodzić a co na to in post ,nic,a już niedlugo koniec czerwca.planują pozew zbiorowy in postu z powiadomieniem prasy telewizji.Ciekawe jak by sobie nie popłacili co miesiąc pensji,a nie żołdu.pracy dużo ale niewolniczej,bo bez zapłaty.
zdjecie uzytkownika
tez doręczam - 2014-06-18 12:46:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
niewolniku, powinieneś napisać, ze Brzoska dalej szczerzy zęby w prasie i tv, a wy zasuwacie za grosze.... taki to z niego aparacik... ale grudzień 2015 niedługo i ta firma i tak dalej będzie kupą, jaką jest... pracuje tu, a właściwie dorabiam, ale jak widzę, ile ludzie tutaj zarabiają, to się nóż w kieszeni otwiera..... oby do grudnia 2015 i pośmiejemy się wszyscy, a właściwie wcześniej, bo wcześniej będzie kolejny przetarg.... szkoda tylko, ze za ten chaos nie odebrali im tego wcześniej, o co wielu się zakładało, widząc, jaki tam jest boordel... ale cóż, to tylko polska rzeczpospolita....
zdjecie uzytkownika
porażka - 2014-06-18 13:06:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ja też pracowałam w In poscie w Słupsku ale to jedna wielka porażka bo miesiąc w miesiąc ucinali wypłaty nie wiadamo dlaczego, ale najgorsze jest to ze za kwiecień wogole wypłaty nie dostałam i nie tylko mi zabrali. (usunięte przez administratora).
zdjecie uzytkownika
inpo - 2014-06-18 21:48:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [niewolnik - 2014-06-17 23:22:44]:
Jakby tak doszedł do skutku rzeczony pozew zbiorowy to podejrzewam ze mogą liczyć na ludzi z innych miast. Wystarczy jedynie nawiązać kontakt.
zdjecie uzytkownika
edek - 2014-06-19 17:40:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Wychodzi pracownik na rejon z listami poleconymi,pelno kamienic,i nie ponumerowane budynki i szuka czlowiek,szuka i błądzi i ludzi sie trzeba pytac,gdzie kto mieszka,a czas płynie i ucieka...Wchodzi czlowiek do klatki,do bramy i nie ponumerowane,mieszkania, lokale,brak numerow na drzwiach i chodzi czlowiek,szuka i błądzi a czas płynie i ucieka.A zwykle listy,niepolecone ? No,można wrzucic do skrzynki pocztowej,zbiorwoej dla lokatorów, ale co to,jej nie ma na dole w klatce tylko na górę zap . . . trzeba na 3 pietro po starodawnych,krętych schodach,a tam zaś przy drzwiach lokator też skrzynki nie ma o kur . . .a czas płynie i ucieka . . .Nogi palą,serce wali a ja już nie potrzebuje stepera ani orbitreka,ani biegania w dresiku po pracy...Kto nie spróbuje,ten nie zrozumie jak to jest.
zdjecie uzytkownika
kowalik - 2014-06-21 11:50:36 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
pracowalem 4 miechy i nawet zus nie placa zgloszono mnie do zus ale nie udalo im sie to z ich winy a twierdza ze jest wszystko ok umowa zlecenie 200zl a jak chesz isc do lekarza dadza ci zua druk nie podbity i z tym se idz do lekarza
zdjecie uzytkownika
newsik - 2014-06-25 10:03:05 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Poczta Polska, po porażce w starciu z InPostem w kwestii obsługi sądów, odniosła zwycięstwo nad prywatną konkurencją w innym przetargu. Jak informuje "Gazeta Wyborcza" narodowy operator zdobył kontrakt na obsługę PGE.

Dziennik zwraca uwagę, że to jeden z największych kontraktów na dostarczanie faktur w kraju....

OBY DO GRUDNIA 2015... ;)
zdjecie uzytkownika
pytanie - 2014-06-25 17:21:31 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [newsik - 2014-06-25 10:03:05]:
nigdzie nie mogę znaleźć od kiedy poczta polska będzie realizowała ten przetarg?
zdjecie uzytkownika
26-06-2014 - 2014-06-26 15:08:21 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Ważą się losy sądowych przesyłek i przetargu wartego pół miliarda

Chodzi o kontrakt na dostarczanie przez dwa lata całej sądowej korespondencji. Wcześniej usługa ta była zarezerwowana dla Poczty Polskiej. Po uwolnieniu rynku przesyłek Centrum Zakupów dla Sądownictwa w imieniu wszystkich sądów i prokurator zorganizowało przetarg, w którym wybrało tańszą ofertę spółki PGP.Poczta Polska próbowała przed Krajową Izbą Odwoławczą dowodzić, że jej prywatny konkurent powinien zostać wykluczony z przetargu, bo nie spełnił stawianych w nim warunków. Pierwszym powodem były wnioski PGO o wyłączenie składu orzekającego.Drugi powód to wniosek Poczty Polskiej o zwolnienie z kosztów przekraczających 100 tys. zł. W chwili, gdy składała ona skargę, opłata sądowa wynosiła aż 5 mln zł. Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 15 kwietnia 2014 r. (sygn. akt SK 12/13) uchylił jednak kontrowersyjny przepis, co pozwoliło wreszcie na wyznaczenie terminu rozprawy.

Spór o ważność przetargu nadal toczyła się między Pocztą Polską a Spółką PGP.To sąd rozstrzygnie ostatecznie, kto ma rację. Jeśli oddali skargę, PGP będzie po prostu dalej realizować umowę. A co, jeśli przyzna rację Poczcie? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Prawdopodobnie Poczta złoży pozew o stwierdzenie nieważności kontraktu. Sąd może unieważnić umowę na wniosek uczestnika postępowania wyłącznie na podstawie art. 146 ust. 1 p.z.p. Tymczasem ewentualne naruszenia prawa, jakie może stwierdzić w omawianym przypadku, polegały na tym, że zamawiający nie wykluczył wybranego wykonawcy z przetargu i nie odrzucił jego oferty.

Niezależnie od tego postępowania Urząd Komunikacji Elektronicznej prowadzi kontrolę dostarczania przesyłek sądowych przez PGP i współpracujące z nią spółki InPost oraz Ruch. Wyniki mają być znane w lipcu. Kontrolę wszczęto po skargach prezesów sądów, którzy wskazywali m.in. na opóźnienia w dostarczaniu przesyłek i przekazywaniu zwrotek.

– Z naszych statystyk wynika, że odsetek korespondencji doręczonej bezpośrednio do rąk adresata jest zdecydowanie wyższy, niż kiedy operatorem była Poczta Polska.
zdjecie uzytkownika
kris - 2014-06-27 14:39:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
to ostatnie zdanie odnośnie statystyki to pewnie "twierdzenie graniczące z pewnością wypowiedziane przez inpost" , bo oni mają zwykle : zawsze dobre , niepodważnalne , wiarygodne , jedynie słuszne statystyki :-)
zdjecie uzytkownika
Nowy LepszY... hehe - 2014-07-03 08:13:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
kolejny brech na blogu sub iudice:
Trafiła mi się skarga na komornika. Tak na pierwszy rzut oka kompletnie bezzasadna, no ale cóż, zgodnie z procedurą trzeba było odpis skargi przesłać komornikowi, by ten się wytłumaczył z tego co zrobił, i przysłał akta. Komornik jak się okazało był nie nasz miejscowy (nasz był dłużnik), i nie było z nim umowy, że jak przyjdzie to odbierze z sekretariatu, więc trzeba mu było przesyłkę wysłać Nowym Lepszym. No to wysłaliśmy i czekamy.

Mija tydzień, dziesięć dni, dwa tygodnie a tu cisza. Ani akt, ani zwrotki. W końcu (bo ile można czekać) dzwonimy do komornika, a on nam odpowiada, że nic jeszcze nie dostał. Dobra, dobra. Znamy te numery. Wysyłamy wszystko jeszcze raz, nie bardzo proceduralnie prawidłowo, faksem do kancelarii z poleceniem że ma być załatwione w trybie pilnym i na poduszkach. I po paru dniach faktycznie jest... przychodzą akta, odpowiedź na skargę i można wreszcie zobaczyć co tam komornik nabroił. Przychodzi też zwrotka od Nowego Lepszego, ta od listu zawierającego odpis skargi. Nadal przyczepiona do koperty z adnotacją, że doręczyciel nie zastał nikogo w kancelarii, a komornik nie zareagował na podwójne awizo...
No, można powiedzieć że przypadek, no, wypadek przy pracy bez większych konsekwencji, zresztą trzeba zrozumieć, że to były pierwsze tygodnie działania Nowego Lepszego, więc oni się jeszcze uczyli. Powiedzmy że tak było
Tak jest, to jest przesyłka do pani adwokat, pełnomocnika powoda. Wysłana przez Sąd Okręgowy, bo akurat był to odpis orzeczenia o oddaleniu zażalenia na odrzucenie pozwu. Nie będę już poruszał kwestii, że przesyłka nadana 27 stycznia 2014 r. była pierwszy raz awizowana 25 lutego 2014 r. Zastanawiam się natomiast, czy pani mecenas wie, że zażalenie oddalono, czy też może nadal czeka na rozstrzygnięcie, tłumacząc klientowi, że w sądzie okręgowym czeka się wiele miesięcy na rozpoznanie sprawy.

Nie jej jednej zdarzyło się zresztą ostatnio nie odebrać podwójnie awizowanej przesyłki.
zdjecie uzytkownika
Nowy LepszY... hehe - 2014-07-03 08:17:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
... zapewne nadal czeka, aż sąd doręczy mu odpis wyroku z uzasadnieniem, by na życzenie klienta wnieść apelację. I chyba nie wie jeszcze o tym, iż doręczono mu go już dawno, przez podwójne awizo, a termin do wniesienia apelacji minął. Zastanawiam się też jak zareaguje jego klient, gdy dostanie pismo od komornika z informacją, że wyrok jest prawomocny i trzeba płacić, bo jeśli dobrze pamiętam to drugiej stronie wydano już tytuł wykonawczy. I żeby było jasne - adres kancelarii był prawidłowy. Sprawdziłem dwa razy - na liście adwokatów i w internecie.
gdzie pan mecenas nie odebrał awizowanej przesyłki zawierającej, jeżeli dobrze pamiętam, tytuł wykonawczy, o przesłanie którego sam wnosił. I pewnie nadal czeka, uspokaja klienta, i roztacza przed nim wizje odszkodowań za przewlekłość postępowania...

W czasach przedpegiepowych owszem zdarzało się, że pełnomocnicy nie odbierali awizowanych przesyłek. Zwykle jednak okazywało się, że to dlatego, że przesyłka poszła na nieaktualny adres, albo komuś pomyliły się cyferki w adresie. Albo że pan mecenas w czasie, gdy sprawa była zawieszona przeszedł na emeryturę lub w spoczynek wieczny. Nie przypominam sobie natomiast przypadku, żeby przesyłka wysłana na prawidłowy adres kancelarii nie została podjęta... no, może jeden, ale to dotyczyło pana radcy, który wkrótce potem przestał być radcą, więc to raczej wyjątek potwierdzający regułę. Teraz natomiast takie podwójnie awizowane niepodjęte widuję regularnie, zupełnie jakby państwo pełnomocnicy zapadli na jakąś dziwną chorobę objawiającą się niechęcią do odbierania listów z sądu. Zresztą nie tylko oni, bo owa impostoza szerzy się także wśród innych, dotychczas pewnych, odbiorców przesyłek... w mojej kolekcji mam podwójnie awizowane nie podjęte w terminie przesyłki kierowane do urzędu dzielnicy, do banków, do firm ubezpieczeniowych. Z plotek wiem także, iż istnieje gdzieś przesyłka skierowana przez sąd rejonowy do sądu okręgowego, którą zwrócono jako podwójnie awizowaną, jak i przesyłka kierowana do osadzonego w ZK, którą awizowano z adnotacją "adresata nie zastałem". A ilu zwykłych ludzi choruje na tę chorobę to trudno nawet oszacować... Tylko dzisiaj w dwóch sprawach 0drzuciłem zarzuty od nakazu zapłaty (na bardzo duże kwoty), bo pozwani nie uzupełnili braków formalnych. A nie uzupełnili pewnie dlatego, że nie wiedzieli że muszą, bo dotknięci impostozą nie odebrali wezwania, chociaż dwukrotnie dostali awizo. Bo przecież awizo musieli dostać... doręczyciel wyraźnie to odnotował na przesyłce... co nie?

NO, panie Brzoska, już mamy efekty przegranych spraw przez wasze partactwo. Dumny Pan jesteś?
zdjecie uzytkownika
szymek@ - 2014-07-08 16:17:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [czapuch - 2014-05-18 15:31:03]:
witam :)
Chciałem się dowiedzieć jak wyglądają zarobki w firmie in post. bo bylem na rozmowie w jednej placówce to powiedziała mi tylko ze dostane 45gr zwrotu za paliwo a jak zapytałem się o pieniądze za list ile każdą kosztuje to zaczęła mi mieszać ze musi wiedzie na ile mnie stać i takie tam a jak bylem w innej placówce około 30km dalej to podał mi kwoty od reki czyli 60gr brutto za km ,zwykły 30gr,polecony 1,3zl,paczka 2zl,awizo 0,2zl, niech ktos mily mi powie czy każda placówka ma własny cennik,ile mozna zarobic wogole na tym .bardzo pilne i czekam zaszybka odpowiedzia :)
zdjecie uzytkownika
miki - 2014-07-08 20:00:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
a jak jest w inpost w Bielsku ?
zdjecie uzytkownika
ooo - 2014-07-08 21:20:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [szymek@ - 2014-07-08 16:17:22]:
Każdy oddział rządzi się swoimi stawkami :) bo o tym decyduje kierowniki oddziału. Niektórzy robią za stawkę, inni za szt. Wszystko zależy również od rejonu obsługiwanego - czy to teren miejski, czy wiejski
zdjecie uzytkownika
gosc - 2014-07-10 16:00:57 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Świdnica rządzi... - 2014-05-22 06:16:00]:
Inpost to tragedia. Gubią listy i przesyłki sądowe. Ja na rozstrzygnięcie sprawy czekałam o 3 m-ce dłużej bo gdzieś po drodze zginęły akta sądowe wysyłane przez Inpost z sądu rejonowego do okręgowego. I gdyby nie moja interwencja oba sądy w ogóle się tym nie interesowały. Ich nie zastanawiało dlaczego akta tak długo idą. Innym razem straciłam 1 m-c alimentów bo wyrok sądowy szedł do mnie powyżej miesiąca. W końcu jak zainterweniowałam w sądzie to go odebrałam osobiście w sądzie. To skandal. A teraz mam 2 awiza z Inpost z 2 lipca i cały tydzień chodziłam po odbiór listów do kiosku ale ich tam nie było. W końcu zadzwoniłam do nich i okazało się, że podobno je odebrałam 30 czerwca !!! Sprawę już wyjaśniam od kilku dni i nic. Nie wiadomo gdzie są listy. A wiem, że są to wezwania na rozprawy. I co jeśli nie stawię się w sądzie w wyznaczonym terminie ? To jakaś kpina !!!
zdjecie uzytkownika
Nowy LepszY... hehe - 2014-07-10 19:39:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Listy z sądów i prokuratur nadal będzie nam dostarczać Polska Grupa Pocztowa razem InPostem i RUCH-em. Krakowski sąd odrzucił dwie skargi Poczty Polskiej, która chciała odebrać prywatnym operatorom kontrakt na obsługę instytucji wymiaru sprawiedliwości. Przypomnijmy: od początku tego roku dostarczeniem wszystkich przesyłek z sądów i prokuratur nie zajmuję się już Poczta Polska, ale prywatni operatorzy pocztowi – PGP z RUCH-em i InPostem. Dwuletni kontrakt warty 500 mln zł wygrali oni dzięki złożeniu korzystniejszej oferty finansowej (tańszej o ok. 80 mln zł). Poczta Polska wynik przetargu zaskarżyła w Krajowej Izbie Odwoławczej, a kiedy to nie przyniosło rezultatu, złożyła pozew w sądzie. Przedstawiciele Poczty wykazywali w nim głównie, że PGP nie spełniło jednego z podstawowych warunków przetargu – czyli posiadania określonej ilości placówek pocztowych. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał jednak, że operator wygrywając przetarg nie musiał wykazywać ilości swoich placówek, a w ramach wypełniania kontraktu może korzystać także z tych, które do niej nie należą. Sąd oddalił też drugą skargę Poczty.

cóż panie Brzoska, wasza firemka to tragedia, zobaczymy po grudniu 2015, czy dalej będziecie się cieszyć i utrudniać ludziom życie... Gratulacje ;)

zdjecie uzytkownika
inpo - 2014-07-14 22:46:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Nowy LepszY... hehe - 2014-07-10 19:39:56]:
A wiecie skąd się wzięła niższa cena?
1 - "pracownicy" inpostu bez prawa do urlopu wypoczynkowego
2 - brak jakiegokolwiek socjalu
3 - brak kosztów na utrzymanie punktów pocztowych (no może jest kila które mogą mieć takie miano.
4 - brak związków zawodowych
5 - obciązanie karami "pracowników" (zwykle powiedziane za jakie przewinienie - ale jakby ktoś chciał zobaczyć swój błąd to już jest problem)
Nie dziwcie się więc dlaczego stawki za usługę sa niższe)
No i na koniec działanie firmy wobec pracowników i ZUS,u - podpisywanie podwójnych umów (oczywiście umów zlecenie) gdzie z pierwszej oczywiście minimalnej odprowadzany jest ZUS a druga już bez ZUSu
To pare przykładów dlaczego Inpost czy PGP mógł złożyć taką a nie inną ofertę.
zdjecie uzytkownika
JESZCZEpracownik - 2014-07-22 11:23:38 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [polny - 2014-05-29 13:01:06]:
ubezpieczenia w inpost? to partyzantka. chcą coś zrobić ale nie mają pomysłu nazywają cię koordynatorem, ale rób wszystko sam : pozyskuj klientów,zawieraj polisy (bądź sprzedawcą) no i pracuj jako koordynator z doręczycielami, którzy nie podlegają w żaden sposób tobie (szkolenia, aktywizacja, praca w terenie, spotkania w grupach ....) przy założeniu że niektórzy zaczynają o 6:00 rano a inni kończą po 20-tej żeby się z nimi spotkać pracujesz przez 14-16 godz.? NO ALE PRZECIEŻ MASZ ... najniższą krajową (1680 zł)płatną po 20-tym następnego miesiąca. polecam
Ogłoszenia pracy odpowiedz
2014-07-30
Żródło: gazetapraca.pl
Kraków
(małopolskie)
InPost jest największym niezależnym operatorem pocztowym o zasięgu ogólnopolskim. Dzięki pasji i zaangażowaniu blisko 7000 Zespołu wspólnie rozwijamy nowoczesne usługi pocztowe dla przesyłek o masie powyżej 50 g. Jesteśmy laureatem międzynarodowej nagrody World Mail Awards 2010 i 2011 oraz XVIII edycji konkursu TERAZ POLSKA.Serwisant automatówOpis stanowiskaKonserwacje i naprawy paczkomatów (automaty pocztowe), Nadzór nad kontrolą jakości w za
Pokaż więcej
zdjecie uzytkownika
murzyn z wioski - 2014-07-29 16:29:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
- Prywatni listonosze chcą zostawiać przesyłki awizowane w placówkach państwowego konkurenta. Poczta nie mówi "nie" - donosi "Puls Biznesu".


W ubiegłym tygodniu na biurko Jerzego Jóźkowiaka, prezesa Poczty Polskiej, trafił list od Sebastiana Anioła, dyrektora zarządzającego InPostu. To "propozycja nawiązania na warunkach biznesowych współpracy w obszarze wykorzystania infrastruktury pocztowej".

InPost chciałbym tworzyć w placówkach państwowej spółki swoje punkty awizacyjne - sprowadzałoby się to do przyjmowania, przechowywania i wydawania przesyłek, których prywatni listonosze nie zdołali doręczyć np. z powodu nieobecności adresata. Szacuje, że dzięki temu do kasy Poczty Polskiej wpływałoby "kilkadziesiąt milionów złotych" rocznie, i przedstawia jej "konkretne stawki, jakie mógłby zaoferować".

Co na to Poczta Polska? "W tym konkretnym przypadku jesteśmy w trakcie analizy i rozmów. Jeśli uda się znaleźć satysfakcjonującą obie strony płaszczyznę współpracy, takie porozumienie może dojść do skutku" - mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej.

Może niech in post urealni stawki za polecone w moim oddziale, bo dostawać 60 groszy netto za 1 list to lekka żenada... hehe, ale o tym cichosza. Dopóki są murzyni do roboty, stawki będą murzyńskie.... Dobrze, ze zostali wykluczeni z przetargu na listy z Zusu, bo ten kabaret będzie trwał tylko do pierwszych dni stycznia 2016... ;)

zdjecie uzytkownika
zus 1/2 - 2014-07-29 16:36:17 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
W przetargu na przesyłki można wymagać od firm pocztowych, by wydawały korespondencję w osobnym okienku – uznała KIO

To kolejne, po przesyłkach sądowych i prokuratorskich, tak duże zlecenie, o które zamierza walczyć prywatny operator. Firma, która wygra ten przetarg, prześle w latach 2015–2017 nawet 150 mln listów ZUS. Nie wiadomo, jakie ceny zaproponują przedsiębiorcy, ale wartość kontraktu może wynieść ponad 100 mln zł.

Tyle że zdaniem spółki InPost (przy przesyłkach sądowych jest podwykonawcą Polskiej Grupy Pocztowej) kilka wymagań specyfikacji tego przetargu narusza zasady uczciwej konkurencji i stawia w uprzywilejowanej pozycji Pocztę Polską.

– Niestety, mam wrażenie, że po zdobyciu kontraktu na przesyłki sądowe przez PGP administracja publiczna zrobi teraz wszystko, by kolejne zlecenia nie trafiły w ręce prywatnych operatorów. Nie mam nic przeciwko rywalizowaniu z Pocztą Polską, tyle że chciałbym, aby to się odbywało na uczciwych, rynkowych zasadach – ocenia Rafał Brzoska, prezes InPostu.
Osobne stanowisko

W odwołaniu złożonym do Krajowej Izby Odwoławczej prawnicy próbowali podważyć wymóg, zgodnie z którym jeśli placówka „znajduje się w lokalu, w którym prowadzona jest inna działalność gospodarcza, musi posiadać wyodrębnione stanowisko obsługi klientów w zakresie usług pocztowych”. Chociaż ZUS nie komentuje tego warunku, to można podejrzewać, że wpisano go do specyfikacji po doniesieniach prasowych na temat niekonwencjonalnych miejsc odbioru sądowej korespondencji (sklepy, kioski Ruchu).
zdjecie uzytkownika
zus 2/2 - 2014-07-29 16:38:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
InPost próbował przekonywać w odwołaniu, że warunek ten nie znajduje żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Skład orzekający (poszerzony ze względu na istotę problemu) doszedł do innych wniosków.

– Wymóg ten mieści się w uprawnieniach zamawiającego – uzasadnił wczorajszy werdykt przewodniczący składu Bogdan Artymowicz.

– Żądanie to tłumaczy potrzeba zapewnienia pewnego poziomu jakości usług – dodał.

Autorzy odwołania zwracali jednak uwagę, że żaden z operatorów pocztowych nie jest w stanie spełnić tego wymagania. „Nawet w przypadku operatora wyznaczonego, jakim jest Poczta Polska, przynajmniej w kilkuset placówkach na terenie kraju, będących jednocześnie jedynymi placówkami w danej gminie, nie istnieją wyodrębnione stanowiska obsługi klientów usług pocztowych” – podkreślili.

Zdaniem KIO to dowód na to, że specyfikacja nie stawia w uprzywilejowanej pozycji żadnego z podmiotów.

– Z tym samym problemem będą musiały się zmierzyć jednostki Poczty Polskiej. Nawet gdy jeden wykonawca znajduje się w gorszej sytuacji od drugiego, to nie znaczy automatycznie, że doszło do naruszenia zasady uczciwej konkurencji – zaznaczył w ustnych motywach wczorajszego wyroku Bogdan Artymowicz.

Poczta Polska przyłączyła się do postępowania po stronie zamawiającego, co oznacza, że akceptuje wymagania stawiane przez ZUS. W jaki sposób zamierza je spełnić, skoro w części jej placówek obok wydawania listów sprzedaje się też różne artykuły?

– Do momentu zakończenia tego przetargu postanowiliśmy nie udzielać komentarzy – powiedział nam Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

Uzasadniając rozstrzygnięcie przewodniczący składu podkreślił, że jego zdaniem warunek dotyczący wyodrębnienia stanowiska mogą spełnić nawet kioski Ruchu. Co ciekawe, podczas rozprawy przeczyli temu sami przedstawiciele ZUS, argumentując, że ich intencją było uniemożliwienie tego.

– Taki zakaz nie wynika jednak z żadnego z postanowień specyfikacji – ocenił Bogdan Artymowicz.
Gdy liczy się stempel

Prawnicy InPostu zwracali równocześnie uwagę, że przetarg jedynie pozornie jest konkurencyjny. A to dlatego, że część przesyłek będzie wysyłana z potwierdzeniem odbioru spełniającym wymogi określone w kodeksie postępowania administracyjnego i kodeksie postępowania cywilnego. Zgodnie z tymi przepisami jedynie nadanie przesyłki u operatora wyznaczonego gwarantuje dochowanie terminów.

Reprezentujący InPost Krystian Szostak, radca prawny z kancelarii GWW Legal, podkreślił na rozprawie, że w wydanym niedawno wyroku dotyczącym przesyłek sądowych Sąd Okręgowy w Krakowie jednoznacznie stwierdził, że mieszanie przesyłek z potwierdzeniem odbioru i bez nie ma sensu (sygn. akt II Ca 141/14). Te pierwsze stanowią bowiem margines umowy i zawsze można je zlecić bez przetargu. KIO doszła jednak do wniosku, że w tym przetargu jest inaczej. Zwróciła uwagę, że w przypadku ZUS przesyłki takie liczy się w milionach. Co ważniejsze jednak, zdaniem składu orzekającego, nie wpływa to na konkurencję. Mimo że przesyłki z potwierdzeniem nadania rzeczywiście można nadawać jedynie u operatora wyznaczonego, to nic nie stoi na przeszkodzie, by operator prywatny skorzystał w tym zakresie z jego usług. Co więcej, na możliwość takiej współpracy wskazuje wprost art. 35 ustawy – Prawo pocztowe (Dz.U. z 2012 r. poz. 1529).

InPost nie zdecydował jeszcze, czy zaskarży wyrok KIO.

– Nie wykluczam, że nawet jeśli te wymagania utrzymają się, mimo wszystko zdecydujemy się złożyć ofertę. Pytanie, czy zostanie obiektywnie oceniona – mówi Rafał Brzoska.

ORZECZNICTWO

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 17 lipca 2014 r., sygn. KIO 1350/14

------------------

– Niestety, mam wrażenie, że po zdobyciu kontraktu na przesyłki sądowe przez PGP administracja publiczna zrobi teraz wszystko, by kolejne zlecenia nie trafiły w ręce prywatnych operatorów. Nie mam nic przeciwko rywalizowaniu z Pocztą Polską, tyle że chciałbym, aby to się odbywało na uczciwych, rynkowych zasadach – ocenia Rafał Brzoska, prezes InPostu.

JA UWARZAM, IZ BURDEL, JAKI ZAFUNDOWALIŚCIE LUDZIOM OD STYCZNIA DO MARCA 2014, UPRAWNIA DO WYKLUCZANIA WAS ZE WSZYSTKIEGO ;)
zdjecie uzytkownika
saj - 2014-07-30 06:13:36 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
jak zwykle , porwali się z motyką na słońce , a teraz starają się ratowac Poczta Polską :) na miejscu Poczty Polskiej zaproponowałbym takie stawki , żeby inpostowi ten przetarg i jego niudolne wykonanie bokiem wyszedł , ale ... ta propozycja to sprytny wybieg , o czym wkrótce ...
zdjecie uzytkownika
inpo - 2014-07-30 20:46:17 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [saj - 2014-07-30 06:13:36]:
Nic to ROBOmani z Inpostu dadzą radę. Teraz to już nawet do domu nie będą musieli wracać praca 24h - 7 dni w tygodniu za 2000 brutto. Ale BOSS i tak się będzie cieszył ze zatrudnia tylu "murzynów" za miskę ryżu.
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie InPost
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
x