brak logo

Fundacja Dziewczynka z zapałkami

Łódź

Opinie o Fundacja Dziewczynka z zapałkami

Migotka 2012-11-26 21:22:44
Witam, byłam na kilku wyjazdach z FDZZ. Jestem młodą osobą, ale nawiązuję szybko kontakt z dziećmi. Od dzieci np. dowiedziałam się że jestem pierwszą ich opiekunką która w ogóle z nimi rozmawia i się uśmiecha co dodaje im motywacji, oraz to że jako pierwsza zaklejam pieniądze przy świadkach i zbieram dokładnie podpisy dzieci które wrzucają na moich oczach pieniądze. Byłam w szoku, bo dzieci te były na akcji już któryś raz. Mimo bardzo ciężkich kopert a niewielkiego marketu (zmienili mi przed wypłatą kategorię) wcale nie zarobiłam 200-300 zł, z tego co pamiętam moje wynagrodzenie to 120zł. W hostelu jaki dostałam na jeden z wyjazdów była agencja towarzyska, także nic przyjemnego.Nie chcę się wypowiadać negatywnie, ale zrezygnowałam z pracy w fundacji dosyć szybko, uważam że fundacja powinna wzbudzać zaufanie a nie budzić aż tyle wątpliwości, ba kontrowersji. Z mojej strony nie polecam. mam 20 lat i w tym momencie dostałam pracę jako animatorka w 3 miejscach na przemian, gdzie mam pewność że wszystko w co się wkłada serce i wszelkie działania są z największą korzyścią dla dzieci. Pozdrawiam, mam nadzieje ze fundacja "weźmie się w garść", aby nie zniechęcać młodych pracowników i działać wyłącznie na korzyść dzieci....
dżasta 2012-11-29 18:24:37
Niestety Ja również muszę podpisać się pod tymi powyższymi opisani d/t Fundacji Dziewczynka z Zapałkami. Generalnie mówiąc w tej Fundacji jest ogromny bałagan, osoby tam pracujące są nieodpowiedzialni. Pan "Prezes" fundacji to nieodpowiednia osoba na tym stanowisku, nie sądzę aby zbierane pieniądze podczas akcji - były przekazywane na dzieciaki. Prezes nie szanuje ludzi udaje, że pracuje i "pozyskuje pieniądze" - niewielkie kwoty które zostały zebrane nie są z pewnością zasługą Prezesa i uczciwego ich pozyskania.
pracownik 2012-11-30 17:14:45
Do Migotki - dwa wyjaśnienia - nawet jeśli wypłata wynosiła 120 zł (a wydaje mi się, że 135 zł to minimum nawet bez premii) to zapomniałaś doliczyć 69 zł diety które otrzymuje się od razu po akcji. 135 zł + 69 zł = 204 zł - a w przypadku dobrych wyników dochodzi premia i kwota może przekroczyć 300 zł. Koperty są pakowane przy wolontariuszach - a oni poświadczają to swoim podpisem i numerem telefonu. Jeżeli gdzieś tak się nie działo prześlij nam proszę informacje chociażby anonimowo na adres fundzz@gmail.com abyśmy mogli sprawę sprawdzić.
Pozdrawiam i powodzenia w nowej pracy.
pracownik 2012-11-30 17:21:45
Do dżasty - jeżeli kwoty przekazywane w postaci dofinansowań do szkół są nieprzekonywujące to zapraszam w dowolnym dniu tygodnia do fundacji po 12 - wystarczy zobaczyć dzieciaczki z okolicy, które mogą tutaj na naszej świetlicy odrobić lekcje, pobawić się czy zjeść ciepły obiad. Tyle odnośnie "braku pomocy dla dzieci".
dżasta 2012-12-02 16:47:09
No właśnie napisał Pan, że dzieci mają możliwość uczęszczać na świetlice - wow rzeczywiście plus, że mają taką możliwość. Lecz prawda jest taka, że na tej "świetlicy" dzieci nie mają opieki. Na własne oczy widziałam, jak dzieciaki latają po Fundacji bez opieki bo nie ma kto się nimi zając! Nie sztuka posiadać świetlice na którą mogą uczęszczać dzieciaki - sztuką jest organizować im czas i opiekować się nimi, opieki nie ma w niej w ogóle!!
Będąc na rozliczeniu widziałam, biegające dzieciaki bez opiekuna !!
dfgd 2012-12-08 12:22:25
Tak,tak, i o tej diecie, jako części wynagrodzenia mówi sie w ostatnim momencie. Bo ludzie myślą, że dieta to osobno, oprócz wynagrodzenia!...
1
ef 2013-03-12 20:41:49
Po odbyciu rozmowy kwalifikacyjnej również nie mam dobrego zdania na temat tej fundacji. Co prawda nie musiałem długo na nią czekać, ale rzeczywiście była przeprowadzana zupełnie nieprofesjonalnie, bez ładu i składu. ( usunięte przez administratora )
1
gamova 2013-03-20 22:02:55
byłam tam tylko chwilę.. wszyscy robią wszystko - nie ma podziału zadań ani kompetencji. miałam robić tylko jedną rzecz, zaraz za nią znalazła się masa innych o którch nie było wcześniej mowy.. i na dzień dobry zostałam obgadana :-) nie widziałam tam żadnych dzieciaków, no ale może taka pora akurat była.. z tego co słyszałam po zanjomych, szkoda zachodu.
Atramentowa 2013-08-15 11:39:36
Pracowałam w tej fundacji 2 lata temu. Chciałam zarobić parę groszy na wakacje- stawka to 5zł na godzinę. Prezes i jego imiennik (pewnego rodzaju pomocnik) to oszuści. Mogę to powiedzieć z pełną świadomością i bez owijania w bawełnę. Pensja jest wypłacana tylko wtedy, gdy akurat w fundacji jest kasa, w nominałach 0,50 zł i 1 zł. To jest dowód na to, że pensja dla pracowników idzie z puszek. Co lepsze, rozmawiałam z sekretarką (która nie zbierała pieniędzy przy pakowaniu, tylko siedziała w biurze)- również otrzymywała wypłatę w powyższych nominałach. Co więc dzieje się z pieniędzmi dla dzieci- już wiemy.
Można więc zauważyć, że pieniądze z puszek szły dla wynagrodzenia dla pomniejszych pracowników. Nieraz byłam świadkiem, że wszystkie pieniądze z puszek szły dla pracowników- pakowaczy, a kiedy zabrakło, czekało się na nową "dostawę". JEDNO WIELKIE OSZUSTWO! Kiedy przychodzi się po wypłatę prezes jest w stanie jeszcze zadawać pytania typu: "No ale po co ci teraz pieniądze?", "Na co je wydasz? Nie możesz poczekać?". A kiedy mówi się mu, że to jedna wielka ściema- straszy artykułem z kodeksy i zarzuca pomówienie. Przecież to jest jeden wielki burdel. Pracujesz niekiedy 7 dni w tygodniu po 8 godzin i jeszcze robią łaskę, że muszą coś za to wypłacić. Pracowałam w wakacje, a ostatnią "ratę" wynagrodzenia otrzymałam w... marcu! Za takie pieniądze fundacja mogłaby pomóc wielu dzieciakom- gwarantuję! A potrafią jedynie zorganizować półkolonie lub wakacje z kilkunastoma maluchami...
4
anonim 2013-08-16 15:01:56
Powaznie dostaje się kase do reki i w nominałach do 1 zł? Jakieś jeszcze przekrety stosuje Fundacja dziewczynka z zapałkami, czy to tylko ten przypadek? Macieu mowy o pracę?
1
Anonim 2013-08-27 03:15:05
Co gdybym musiał na chwilę wyskoczyć?
ola 2013-11-06 10:57:09
Fundacja działa od 15 lat, pomogła wielu dzieciom z rodzin ubogich i jeszcze wielu pomoże. Nikt w Fundacji nie ukrywa, że mamy problemy i braki finansowe. Jednak, również każdy z pracowników jest tego świadomy jak i faktu, iż działamy w wyższym celu. Prezes, jak i wszystkie osoby z nim współpracujące działają „z powołania”, a opisane przez Atramentową sytuacje typu (usunięte przez administratora), zastraszanie i szereg oszustw są najzwyczajniej w świecie pomówieniem i szkalowaniem dobrego imienia Fundacji. Nie będę wdawała się w dyskusje o wysokości wynagrodzenia, bo jest to sprawa indywidualna każdego z pracowników i wiadomym jest, że wszyscy nie pracują za tą samą stawkę ( jak w każdej innej firmie jest to uzależnione od umiejętności czy stażu pracy). Poza tym informacje o wynagrodzeniu podawane są osobą zainteresowanym współpracą z nami, więc bezzasadnym wydaje się roztrząsanie tego na forum. Jeśli chodzi o finansowanie funkcjonowania fundacji zapraszam do zapoznania się z statutem fundacji. Natomiast moja rada na przyszłość : zanim ktoś postanowi się wypowiedzieć, powinien podawać informacje rzetelne i sprawdzone. pozdrawiam
1
szarik 2013-11-18 18:31:00
Dziwie się, że jeszcze nie zamknęli tej fundacji !!!A z tego co się orientuję - nie spełnia wielu warunków m.in
- przepisy sanitarne, wygląd kuchni jest masakryczny wszędzie brud !!!;
- brak zgody na prowadzenie świetlicy dla dzieci, gdzie nie ma warunków do nauki i zabawy. Brak w tym pomieszczeniu m.in przyborów do pracy z dziećmi. Dzieciaki nawet nie maja gdzie tam odrabiać lekcji !!! A oprócz tego dzieci są pozostawiane bez opieki!!! ;
- Po fundacji notorycznie kręcą się obcokrajowy, którzy śpią w tej fundacji po zamknięciu fundacji!!!;
A PAN "prezes" - to jest dopiero pomyłka !!! Człowiek niekompetentny!!!
a. 2013-11-21 22:11:51
To fundacja dziewczyna z zapałkami pełni funkcję świetlicy? Zatrudniają pedagogów do pracy z dzieciakami?
karagula 2013-12-16 10:28:49
mozemy pogadac pryw. karagul@interia.pl
karagula 2013-12-16 10:38:15
karagula@interia.pl
dowasiakowej 2013-12-21 00:32:05
Tyle tylko ze przy kasie jak ktos pyta na co są zbierane pieniądze to dzieci sie uczy zeby odpowiadały ze na obiadki i podręczniki dla biednych dzieci i wakacje.Gdyby powiedziały prawde ze na pensje dla pracowników to guzik by ktos wrzucił.Pracownicy za te pensje rzeczywiscie organizuja dzieciom obiady i wakacje ale wydzwaniaja do kolejnych naiwnych zeby Ci za darmo albo za zł dali wejcie na atrakcje, przysłali lub wpuścili za darmo na pizzę itd i nikt z tych co wrzucaja kase nie czytał zadnych statutów bo gdyby tak było to ten cały szajs szlag by juz dawno trafił.
1
Animatorka 2013-12-23 20:39:51
hmm czepiacie się pensji za pracę animatora, może i najwyższa nie jest, ale to jest jedna jedyna praca która daje mi mnóstwo radości, poznawanie nowych miast i dzieciaków z całej Polski. Coś wspaniałego:) ja uwielbiam jeżdzić na akcję, nawet po roku czasu teraz przed świętami pojechałam tylko i wyłacznie dla przyjemności, bo stała pracę już mam, a o Fundacji nie zapomne, bo pracują tam fantastyczni ludzie, którzy są świetnie zorganizowani i zawsze mają jakieś dobre słowo dla każdego. Pracę animatora polecam ludziom, którzy są kreatywni, zorganizowani, kochają każde dzieciaki i nie jeżdżą dla kasy tylko po to, żeby pomóc dzieciakom i wnieść coś do ich życia:) ja stwierdzam, że na akcję będę chętnie jeżdzić jak tylko czas mi pozwoli, bo to jest świetna przygoda :) Pozdrawiam załogę FUNDACJI :)
1
wiola 2013-12-26 20:35:57
Nie szukaja animatorów do pracy? nie wiecie na jaką pensje mozna liczyć, no i co za umowy proponuje fundacja dziewczynka z zapałkami?
Animatorka 2013-12-26 22:25:59
cały czas potrzebują, wystarczy zajrzeć do fundacji. Pensja jest uzależniona od wielu czynników. Mogę Ci nakreślić mniej więcej jak to wygląda. Otrzymujesz 40 zł brutto na dzień + 23 zł diety, dodtakowo 3,5 zł za każdą godzinę podróży ( czyli im dalje tym lepiej) no i to jest tak zwane pewne wynagrodzenie, do tego dochodzi premia, Która jest uwarunkowana od kategorii sklepu i wyniku :) ale na dobrej akcji w dobrym sklepie i z fajnymi dzieciakami można wyciągnąć z 250-300 zł na weekend. Umowa jest o dzieło , bądź zlecenie w przypadku studentów.
wiola 2013-12-27 16:38:33
Animatorka, a dalekie te wyjazdy? Przejazdy macie autokarami, pociągami? Płaca oczywiście za to? Tylko na weekendy taka robota?
animatorka 2013-12-27 21:40:48
Wyjazdy sa po calej Polsce, mozesz jechac do konina a nawet do Kolebrzegu zalezy od akcji :) ustalone przejazdy daje Ci opiekun miasta, zazwyczaj PKS albo PKP :) oplacja nocleg i prszejazd :)
wiola 2013-12-28 22:56:49
O to fajnie, zawsze jest to praca z dziećmi? No i wyjazdy macie czesto, czy sa jakieś przestoje z pracą? Dużo animatorów jedzie na taki wyjazd? Czy to czasem 8h samemu w pociągu?
Animatorka 2013-12-30 14:32:26
no zazwyczaj pojedyńczo, ewentualnie możesz spotkać kogoś kto jedzie w podobne rejony. zawsze jest to podstawówka bądź gimnazjum:) dzieciaki są super. No przestój jest na pewno teraz w okresie ferii, tych wyjazdów może być znacznie mniej no i przez całe wakacje, bo wtedy nie ma skąd brać dzieciaczków.
wiola 2013-12-30 21:33:40
To na czym polega Wasza praca, jakies zabawy w świetlicy, czy prowadzicie lekcje? Możesz napisac cos więcej, z góry dzięki.
Dobra Duszka 2013-12-30 23:05:41
yyy nie czytasz forum od A do Z ?
jedziesz do hipermarketu, dajesz dzieciaka puszki i... one prowadza charetatywna sprzedaz zapalek, a pieniadze ida na dofinansowanie szkol do ktorej chodza wolontariusze. w czasie przerwy mozesz prowadzic lekcje :P
wiola 2013-12-31 17:51:29
No przyznam się, że przeczytałam tylko najświeższe komentarze, zaraz to nadrobię ;). Czyli to polega na opiece nad dziećmi, które chodza z puszkami, nic więcej? Co za lekcje w czasie przerwy masz na myśli? No i najlepszego w nowym roku!
AGI 2014-03-19 12:09:31
Sama pracowałam dla fundacji dziewczynka z zapałkami codziennie po 8h w tym praktycznie zawsze w weekendy fakt okres wakacyjny i powiem jedno wielka KPINA Jeśli chodzi o wynagrodzenie organizacje pracy itp Stawka godzina jest rożna każdy ma praktycznie inaczej ,najczęściej jest to ok 6 zł na godzinę, po odliczeniu podatku ok 5, umowa zlecenie , na rozmowie kwalifikacyjnej zachęcają premia od tego ile się w puszcze zbierze jesli sie uzbiera powyżej 200 zł jest to 10 procent od tej kwoty ,oczywiście nikt niezostanie poinformowany o tym ze od premii zabierany jest podatek , po wypłacie sie człowiek dowiaduje bo mu kasy brakuje , a kiedy sie pyta stpe procentowa podatu Panie z księgowości nie umieją jej podać. Obowiązki rosną z dnia na dzień samemu praktycznie trzeba cale akcje prowadzić, organizacji brak.
Jeśli chodzi o wynagrodzenie pracownicy zrobią wszystko byleby jak najmiej wypłacić jak najwięcej obcinać pensji , ze kwoty na protokole niewrażanie napsianei tp ,mi wyszło że za tydzien po8h za free robiłam ,żle pakowane komperty gdzie w środku piniażki sie mieszą i znów kasy niema bo nie widaomo kto ile mial w puszce. A ile z tych pieniędzy do dzieci trafia najmniej jak tylkoto mozliwe. Prezes organizacji , nie przygotowany do pracy , nie płacący podatków za fundacje miał sprawy karne w sądzie itp.
Z wypłatami trzeba sie dopraszać, bo wciaż brakuje piniażków.

Dieta jaka dieta ? jasię pytam na jednym wyjezdzie jakimbyłam dieta ograniczała sie do 10 zł na dzien gdzie trzbyło sie o nią wykłucać, brak na czas zorganizowanego noclegu ,wszędzie prezesi jego pomocnicy chodza i żebrzą darmowe posiłki , noclegi itp

Podsumowując pensja marna oskubią cie jak będą mogli , dieta dla nich cos takiego nie istnieje a jak chcesz wiecej niz 10 zł na dzień to maja pretensje bo ile mozna jesć itp , każą coś kupić ze swoich Pieniaków apotem kasy ci nie oddadzą bo kazali wziąć paragon a później ze uznają tylko faktury .

Nie polecam pracy ani jakiego kol wiek kontaktu z tą organizacją!!!!!!!!!
hmmm 2014-05-22 18:34:14
atmosfera super, ludzie ( z malymi wyjatkami) tez super, szef nienormalny
1
rika 2014-05-31 20:29:45
Ja własnie znalazłam oferte pracy, ma to polegac na wyjazdach weekendowych z dziecmi, ktoś tak pracuje obecnie i może napisac jak to dokładniej wygląda? Z góry dziekuję :*
animator 2014-06-19 20:07:47
ja tam pracuje i nie narzekam fajni ludzie i duza satysfakcja w pracy z dziecmi...
Amelie 2014-09-08 16:30:39
Tak, tylko ja mam taką samą sytuację..Kiedy zapytałam o wypłatę pieniędzy za udział w akcji , twierdzili, że umowy nie mają, choć ją podpisywałam. Kiedy odesłałam umowę Fundacji, w dalszym ciągu pieniądze nie wpłynęły, choć upłynęły już dwa miesiące od akcji. Skoro nie macie kasy, to po cholerę zajmujecie ludziom czas i nazywacie to pracą ! To zwykłe oszustwo ! Odradzam gorąco wszystkim akcje z puszkami w marketach ! To nie praca, ale wolontariat !!
Amelie 2014-09-08 16:30:39
Tak, tylko ja mam taką samą sytuację..Kiedy zapytałam o wypłatę pieniędzy za udział w akcji , twierdzili, że umowy nie mają, choć ją podpisywałam. Kiedy odesłałam umowę Fundacji, w dalszym ciągu pieniądze nie wpłynęły, choć upłynęły już dwa miesiące od akcji. Skoro nie macie kasy, to po cholerę zajmujecie ludziom czas i nazywacie to pracą ! To zwykłe oszustwo ! Odradzam gorąco wszystkim akcje z puszkami w marketach ! To nie praca, ale wolontariat !!
1
anna 2014-09-09 22:38:36
Siódmego września fundacja dziewczynka z zapałkami wystawiła ogłoszenie o pracę. Poszukują osób chętnych na stanowisko animatora. Praca polega na sprawowaniu opieki nad dziećmi, które uczestniczą w akcjach charytatywnych. Praca od piątku (rano) do niedzieli. Gwarantują miłą atmosferę, pokrycie kosztów przejazdu i noclegu.
zawiedziona 2014-10-03 11:43:22
Do tej pory nie otrzymalo dziecko pieniazkow za prace,w umowie jest wyraznie napisane,ze do 30 dni maja byc owe pieniazki wyplacone,mozna wykonac szereg telefonow do fundacji a ciagle czlowieka zbywaja apropo wyplaty,to po co nabierac mlodocianych do pracy jak sie nie ma na wynagrodzenia potem,nikogo to nie obchodzi,ze fundacja ma problemy finansowe, dziecko przepracowalo konkretna ilosc godzin zaplata mu sie nalezy...a tak czekaj tatko latka na pieniadze a przypominam to sa mlodociani.Nie polecam pracy w tej fundacji,nikt za darmo pracowac nie bedzie!
katarina 2014-10-08 01:44:33
Teraz fundacja poszukuje miłej, pozytywnej, komunikatywnej osoby do pracy przy organizowania imprez w pełnym wymiarze godzinowym, dyspozycyjnej w weekendy (wyjazdy służbowe). Mile widziane doświadczenie w organizowaniu imprez. Wymagana komunikatywna znajomość języka angielskiego. Także zapewne praca z dziećmi anglojęzycznymi.
1
men 2014-12-15 12:26:51
Ta Fundacja powinna być już dawno zamknięta.
Komornik, długi, długi!
Mika87 2015-01-31 00:35:31
Pracowałam w tej Fundacji z kolezanka w wakacje 2004 roku jako hostessa sprzedajaca zapalki w markecie. Dopoki pracowalysmy wszystko bylo ok, natomiast byl bardzo duzy problem z wyplata naleznosci, przez ponad miesiac krecili i oszukiwali ze pieniadze zaraz beda, a oczywiscie nie bylo, dopiero postraszenie prawnikiem pomoglo i wyplacili pieniadze.
tweens 2015-02-11 18:04:59
dzisiaj byłam na rozmowie , miła i przyjemna rozmowa o pracę < Pani się spytała czy nie przeszkadza mi że wynagrodzenie będzie się nie co opuźniać nie wiem co myśleć o ty, spytałam się też jaka umowa niby 2 tygodnie na umowę zlecenie a później ponoć dziewczyny dostają umowę o pracę, ciężko podjąć decyzje jak ktoś pracuje, niby na pracownika biurowego potrzebują a trochę odbiega to od tego stanowiska.....
lays 2015-02-17 18:03:03
hej, czy możesz powiedzieć coś więcej o tej rozmowie? Co znaczą Twoje słowa cytuję "niby na pracownika biurowego potrzebują a trochę odbiega to od tego stanowiska..... " ? również zostałam zaproszona na rozmowę...
tweens 2015-02-20 12:20:30
pani stwierdziła ze praca głownie opiera sie na dzwonieniu i szukaniu sponsowrów do pomocy tak mi sie wydaje, i jak po rozmowie? ja zostałam zaproszona do współpracy jednak zrezygnowałam niestety nie otrzymywanie wynagrodzenia w terminie nie jest zachęcające , bez umowy bo tak tez miało byc najperw bez pozniej jak sie sprawdze to wtedy niby tak, nie widzi mi sie rezygnowac z pracy w ktorej mam umowe i pewne zarobki, no cóż
konerko 2015-06-21 19:27:39
Wydaje mi się, że chodzi o to że obowiązki pracownika grubo przekraczają obowiązki pracownika biurowego. No ale spokojnie człowiek sobie poradzi. Nie są to jakieś trudne rzeczy i spokojnie można się douczyć, przynajmniej tak mi się wydaje, że jak coś przekracza obowiązki to w takiej sytuacji to tłumaczą.
robi 2015-12-20 09:10:08
Ludzie nie mylcie pojęć to nie jest Fundacja tylko zwykła firma która zarabia na sprzedaży zapałek a podszywa sie pod Fundacje.
Ogólnie w fundacjach cała zebrana kwota jest przekazywana na pomoc potrzebującym a w firmie Dziewczynka z zapałkami prawie nic nie przekazują w skali tego co zostanie zebrane.
I w dodatku Fundacje otrzymują pozwolenie na zbiórkę.
A oni go nie mają mam zamiar przyjrzeć sie im bliżej i zakończyć to oszustwo .
robi 2015-12-20 09:10:55
Ludzie nie mylcie pojęć to nie jest Fundacja tylko zwykła firma która zarabia na sprzedaży zapałek a podszywa sie pod Fundacje.
Ogólnie w fundacjach cała zebrana kwota jest przekazywana na pomoc potrzebującym a w firmie Dziewczynka z zapałkami prawie nic nie przekazują w skali tego co zostanie zebrane.
I w dodatku Fundacje otrzymują pozwolenie na zbiórkę.
A oni go nie mają mam zamiar przyjrzeć sie im bliżej i zakończyć to oszustwo .
nori 2015-12-20 12:26:33
@robi, a skąd tez posiadasz takie informacje. Przecież oni się rozliczaja ze swojej działalności. wiadomo, że pewne pieniądze idą na utrzymanie fundacji, ale chyba nie 90%.
lolo 2016-03-08 11:17:46
moja mama, ktoa pracowala tam juz kilka lat temu przyniosla do domu wyplatę w workach :) dwóch:) żenada, tak, pieniądze zbierane przez dzieci idą na wyplaty na ktore dlugo sie zresztą czeka (aż dzieci uzbierają). Jeden wielki dramat, mama szybko stamtąd odeszla i bardzo dobrze. Potwierdzam post wyżej.
Gabi 2016-03-27 09:58:05
Niby proponują pracę a w praktyce wykorzystują ludzi. Byłam świadkiem jak kilka osób przyszło do pracy, przepracowało kilka tygodni, a na koniec miesiąca musieli się prezesa prosić o umowę i pensję bo ten najchętniej by to widział jako "bezpłatny okres szkoleniowy". Były też osoby które po tygodniu odeszły z kwitkiem. Ludzie podpisujcie najpóźniej 2 dnia umowe albo rezygnujcie bo inaczej nie będzie to wasza praca ale wolotariat.
Praca sama w sobie nie jest zła, ale o każdy pieniądz i rozliczenie trzeba walczyć. Prezes chyba nie do końca rozróżnia kto jest pracownikiem a kto wolontariuszem. Albo nie chce rozróżniać bo tak się bardziej opłaca.
togs 2016-04-09 13:55:54
gabi, takie zachowanie nie powinno mieć miejsca, a pracownicy powinni wiedzieć że wszelka praca może być dokonana po podpisaniu umowy
wedfgg 2016-05-14 19:34:15
czesc no wlasnie rpzeciez najwazneijsze jest zeby miec podpisana umowe to w niej zawaerte jest to ile sie bedzie zarabiac co nalezy do obowiazkow itp.
PogodnaOla 2016-07-23 10:35:40
Czytam i nie dowierzam. Każdy otrzymuje wynagrodzenie. Ja od wielu lat wyjeżdżam z fundacją. Zawsze mam pieniądze. Prezes nawet nie ma samochodu. Nie znam innego prezesa, który jeździłby tramwajami. Sama byłam opiekunem na wyjeździe kolonijnym, na który dzieci zostały zabrane za pieniądze fundacji. Ale nie to mnie najbardziej zszokowało w tych opisach tylko to, że dziwi kogoś wypłata w drobnych - no oczywiście, że część pieniędzy z puszek jest na wypłaty dla pracowników - a skąd niby chcielibyście dostawać pieniądze? Z księżyca? No tak na logikę! Dodatkowo rozliczenie roczne jest ogólnie dostępne na stronie internetowej i widać tam każdą złotówkę, która wpływa do fundacji. Nie zwykłam pisać komentarzy w internecie, ale zawiść i polaczki-cebulaczki aż mnie zbulwersowały.
Zostaw swoją opinię o Fundacja Dziewczynka z zapałkami - Łódź
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Fundacja Dziewczynka z zapałkami