Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o BRIDGESTONE

Pracowałeś w firmie BRIDGESTONE i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
Obiektywnie o bridgestone - 2015-02-10 00:21:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Proponuję wejść na stronę radia Merkury i znaleźć frazę "bridgestone" (podałbym linka ale moderacja tego portalu usuwa każde linki). Pisząc w skrócie - ta firma (marka Bridgestone również) propaguję nierówne traktowanie oraz mobbing. Nie jest to tylko moja opinia - proszę poszukać artykułów np. w Głosie Wielkopolskim. Wystarczy wpisać w wujka Google "bridgestone mobbing". Jeśli masz słabą psychikę, to zapomnij o pracy w tej korporacji. . .
zdjecie uzytkownika
Robert S. - 2015-02-11 19:44:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Dzień Dobry.
Do napisania tych słów skłoniły mnie ostatnie wydarzenia w firmie. Wrócę do nich na końcu, bo mam doskonałe porównanie.
Na wstępie chcę uspokoić moich byłych przełożonych. Pomimo, iż nie otrzymałem pisemnego orzeczenia Sądu w swojej sprawie to zdecydowałem, że nie będę wnosił odwołania. Nie będę wnosił apelacji. Minęło sporo czasu i swoje życie ułożyłem sobie w dobrym dla mnie kierunku. Nie mam ochoty wracać do Bridgestone, a o to wnioskowałem w swojej sprawie. Być może powinienem walczyć o prawdę, ale tak naprawdę już wygrałem. Prawda mnie obroniła. Choć wyrok Sądu był dla mnie niekorzystny, to nie musiałem kłamać przynajmniej. Czuje się moralnym zwycięzcą. Być może największą krzywdę już moim byłym przełożonym uczyniłem. Oni w obronie swoich racji dopuścili się przed Sądem kłamstwa. Po tej rozprawie uświadomiłem sobie, że ta firma, Ci Panowie nie cofną się przed niczym by "udowodnić swoją rację". W kluczowym zagadnieniu, gdzie chodziło o rozeznanie Sędziego ilu Bridgestone operatorów zatrudniał na moim stanowisku, trzej panowie: PN, AO, AZ zeznali, że było nas trzech (faktycznie było dwóch), a poproszeni o wymienienie nazwisk, wymienili: mnie (prawda), kolegę z Jarocina (prawda) i kolegę z Gniezna (i tu kompletna nieprawda, bo ten pracownik nie był nawet zatrudniony na mojej brygadzie). W pewnym sensie wymienili fikcyjną osobę. Zrobili to na poparcie tezy, że oni bardzo dobrze i w jedyny właściwy sposób gospodarują zasobami ludzkimi. Przez szereg lat na tym stanowisku nie szkolono nikogo, a gdy poszedłem na chorobowe to nagle nie miał mnie kto zastąpić i w związku z tym to JA musiałem ponieść konsekwencje tego, że ryba psuje się od głowy. Co do inicjałów, które przedstawiłem, by nikogo nie skrzywdzić wyjaśniam: PN to kierownik działu personalnego, AO to taki Pan, który do Sądu przyszedł w krótkich spodenkach, pokazując w ten sposób jaki ma stosunek do wymiaru sprawiedliwości i do majestatu Rzeczypospolitej, był moim starszym mistrzem oraz AZ będący SSV.
W dostępnych ostatnio źródłach z mediów usłyszałem z ust Pana PN jak bardzo firma troszczy się o to, by dać swoim pracownikom szanse, którzy dopuszczają się łamania regulaminu. Mój przykład, kiedy zostałem zwolniony po 9ciu miesiącach chorobowego jest na to najlepszą odpowiedzią. Po pierwsze: nawet nikt nie spróbował ze mną rozmawiać, po drugie: nie dano mi żadnej szansy, po trzecie: wręczeniem wypowiedzenia dla mnie obarczono pracowników innej brygady. Zrobiono chyba tak dlatego, że żaden z moich przełożonych nie miał nawet odwagi spojrzeć mi w twarz.Poza tym na sali sadowej w toku zeznań świadków okazało się, że nikt nie wie kto wnioskował, by mnie zwolnić. AO stwierdził, że wydał opinie na wniosek działu personalnego, a PN że sporządził pismo (wypowiedzenie) na wniosek działu CUT. Tak więc wychodzi na to, że sam się zwolniłem i dlatego może nikt tego wypowiedzenia nie chciał mi wręczyć ;)
Zatem podsumowując: dla moich problemów zdrowotnych, operacji kolana, nie znaleziono żadnych okoliczności łagodzących. 13 lat pracy w tej firmie, duże doświadczenie, dobre wyniki produkcyjne, aktywność w działalności Kaizen nie są żadnymi okolicznościami łagodzącymi.
A może to dlatego, że nie dopuściłem się złamania regulaminu? Pan PN w mediach mówi o tym, że daje się drugą szanse osobom, które dopuściły się łamania regulaminu. W moim wypadku tak niestety nie było, moją winą były moje problemy zdrowotne, a nie złamanie regulaminu.

Na koniec konkretny przykład. W mojej obecnej pracy niedawno jeden z kierowników o nieposzlakowanej opinii dopuścił się niegodziwego czynu. Udzielił sam sobie rabatu (kierownicy mają możliwość udzielania rabatów klientom) na kwotę 200zł. Następnego dnia został zwolniony. Wiele osób była zdziwiona tak ostrą karą dla Niego. Dyrektor spytany odpowiedział, że gdyby podobnego czynu dopuścił się szeregowy pracownik, to na pewno by go nie zwolnił, a tylko udzielił nagany. Ale nie może dopuszczać do sytuacji, kiedy to kierownik wskazuje niegodziwą drogę swoim podwładnym. Przełożony to musi być ktoś, z kogo podwładni czerpią wzorce. Zaimponowało mi to.

A teraz widzicie koleżanki i koledzy z kogo czerpią wzorce przełożeni z Bridgestone? Skoro od najwyższego szczebla dopuszcza się nieprawidłowości to jak ci drobni SV i SSV mają reagować? Oni sami nauczyli się w tej firmie k...twa od swoich przełożonych. Tą drogę wyznaczył im niegdyś Pan PK i dziś efekt domina jest nader widoczny.

Bardzo godne zauważenia słowa Marcina Steinke, że IM zależy by pracownicy w firmie byle między sobą skłóceni oraz nastraszeni. Takimi ludźmi zdecydowanie łatwiej się rządzi i manipuluje. Można wręcz odnieść się do klasyka w tej materii Józefa Wisarionowicza ;)

Chciałbym podziękować wszystkim za te lata pracy. Koleżankom i kolegom, z którymi pracowałem, z którymi podążałem tymi samymi ścieżkami. Wiele się od Was nauczyłem i część z Was na pewno też w jakimś stopn
zdjecie uzytkownika
Robert S. - 2015-02-11 19:50:54 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (4)
Wiele się od Was nauczyłem i część z Was na pewno też w jakimś stopniu mnie ukształtowała. Był to ważny, istotny, spory okres mojego życia, w którym przez ten czasookres wele się wydarzyło.
Chciałbym też przeprosić osoby, które mogły mieć z mojego powodu jakiekolwiek nieprzyjemności. Nie miałem chęci bycia złym człowiekiem, ale na pewno błędy popełniałem, które mogły wpłynąć też na niektórych z Was.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Pamiętajcie: TYLKO W JEDNOŚCI SIŁA :)

Robert S. (pracownik działu CUT 2000-2013)
zdjecie uzytkownika
SAMAEL - 2015-02-13 20:49:38 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Dlaczego usunięto mój wczorajszy wpis -CENZURA wróciła jak za PRL czy może firma o której mowa jest przyjacielem admina tej strony?
zdjecie uzytkownika
alojz - 2015-02-13 22:09:53 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Robert S. - 2015-02-11 19:50:54]:
A teraz [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i nie zawracaj [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Kogo interesuja twoje problemy?
Chorowales to cie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] bo komu potrzebny jest niewolnik chorujacy 9 miesiecy?
Wroc na wies i tam uprawiaj role.

Nara płaczku
zdjecie uzytkownika
ta - 2015-02-13 23:00:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Alojz oby cię samochód jutro jebnał =klątwa
zdjecie uzytkownika
Paweł N. - 2015-02-18 23:00:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [Robert S. - 2015-02-11 19:50:54]:
Gdybyś miał za przyjaciela managera, z którym dzieliłbyś się kasą za lewe nadgodziny to zapewne pracowałbyś dalej. . . Szkoda przyznać ale banda złodziei kieruje poznańską fabryka opon. . .
zdjecie uzytkownika
Ciekawy - 2015-02-20 03:18:02 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam serdecznie ! Zainteresowałem się pracą w firmie "Bridgestone". Mianowicie na dziale produkcji. Chciałbym się zapytać jakie tam panują warunki ? Czy faktycznie jest, aż tak fatalnie, jak jest opisane w poprzednich postach ? Chciałbym szczerej odpowiedzi. Leni i nierobów nie dotyczy ten post. Chciałbym się dowiedzieć, czy faktycznie jest tak źle, czy po prostu ludziom się w głowach przewraca. Bardzo dziękuje za szczere odpowiedzi, nawet jeśli nadal będą negatywne. Dziękuje i pozdrawia serdecznie. :)
zdjecie uzytkownika
tomek - 2015-02-20 12:23:40 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
mnie właśnie zastanawia to czy oni mają jakieś konkretne procesy rekrutacyjne związane z zatrudnieniem u nich? bo nie wiem czy tam sa testy, chyba nie? ale z ilu etapów składa się taki proces itd? bo nie wiem czy szykowac się na jedną rozmowę w branży budowlanej czy na kilka etapów jakiś, jak sądzicie?
zdjecie uzytkownika
Paweł N. - 2015-02-20 17:41:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Ciekawy - 2015-02-20 03:18:02]:
"Szersze odpowiedzi" znajdziesz w poprzednich wpisach. Co do leni i nierobów to takich już raczej nie znajdziesz wśród operatorów produkcji. Kierownictwo sukcesywnie pozbywa się konkurencji :-) Tak naprawdę nie da się ściemniać pracując jako operator w tej fabryce. Wszędzie jest pełno kamer oraz innych systemów kontrolujących na bieżąco Twoją pracę. Z każdej czynności, z każdego zadania jesteś skrupulatnie rozliczany. Przyzwyczaj się np. do tego, że Twój przełożony przyjdzie do Ciebie, jeśli zachorujesz i zniszczy Twoje chorobowe, wpisując Ci w te dni urlop. Co najlepsze jest to zachowanie w pełni popierane przez kierownictwo. Nie wiąż również żadnej przyszłości z tą firmą, ponieważ pracując na umowę tymczasową, jeśłi tylko przyjdzie chwilowe wahanie rynku, to bez żadnych skrupułów się Ciebie pozbędą.

Teraz o pozytywach:
1.W miarę przyzwoite zarobki, od których w pełni naliczane są świadczenia emerytalno-rentowe.
2. Wypłata zawsze na czas.
3. Benefit w postaci karty do Medicover
zdjecie uzytkownika
Paweł N. - 2015-02-20 17:57:11 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [tomek - 2015-02-20 12:23:40]:
Pierwszy etapem jest sprawdzenie Twojej sprawności w tzw. "negatywnych zachowaniach". To zadanie ma zbadać Twoje zdolności interpersonalne w zakresie mataczenia oraz dogadywania się przełożonym, który to podpiszę wszystko co mu podsuniesz. W tym teście w szczególności przydadzą Ci się znajomości takich dziedzin, jak np. łapówkarstwo, lizusostwo oraz hipokryzja.

Drugi etap to tzw. test ratownika. Polega on na tym, że za zadanie masz uratować brodacza z tonącego okrętu. Jako, że w BSPZ nie ma obecnie na stanie okrętów, to test ten obecnie wykonywany jest w samochodzie osobowym marki Opel, a oceniającym jest sam dyrektor personalny.

Tak całkiem na poważnie to testy dzielą się na etapy ale nie wiem ile obecnie trwają. Ja pamiętam, że chyba 3 razy przyjeżdżałem o wyglądało to tak:
1. Test zdolności manualnych
2. Taki pseudo test na inteligencję
3. Test na współpracę w grupie (wspólne zadanie do wykonania)
4. Rozmowa z osobą rekrutującą
5. Rozmowa z kierownikiem dziłau
zdjecie uzytkownika
opon - 2015-02-23 08:03:36 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (3)
ja obecnie jestem na takich testach , sa 4 etapy, 1. teoretyczny , odpowiada sie na likadziesiat pytan ktore sa zawrte z tekscie prawda/fałsz nastepne pytania ABCD :p .2 etap manualny , w deseczke z dzurami nalezy powkaldac rozne go rodzaju sruby i roznego koloru podkladki wg zadania na kazde zadaznie 8 minut , 6 zadan , 3 etap rozmowa z personalnym o zatrudnieniu i 4 etap z kierownikiem dzilau , jestem na 2 etapie i czekam na wynik :)
zdjecie uzytkownika
guma - 2015-02-23 18:40:31 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
to tak jak ja, ale zdaje mi się że na 2 etapie poniosłem porażkę w (usunięte przez administratora)pozdro :)
zdjecie uzytkownika
mickyzst - 2015-02-24 04:07:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Może i nie Poznań a Stargard u nas też taka sama *piiii* jak u was. Kamery wszędzie zamontowane dorzucili 7 maszyn na produkcji masz zasuwać albo wypad! za bramą juz czeka kilku na Twoje miejsce. Ogólnie na konfekcji bardzo ciężko inne działy mają dużo lżej.
A propo macie związki to dlaczego zasuwacie ?
zdjecie uzytkownika
Poznaniak - 2015-02-24 21:42:02 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tomek - 2015-02-20 12:23:40]:
Witam. Jesteś super pracownikiem do momentu dopóki nie sprzeciwisz się twojemu przełozonemu ponieważ kolesiostwo i układy rodzinne w tej pseudofabryce jest na najwyższym poziomie . Koleś który w ciągu roku walnął 4 MISKI po krótkim czasie został LIDEREM , a chwilę pózniej MISTRZEM NIE MAJĄC POJĘCIA O ROBOCIE NA konfekcji . pan sto PANUJE NAD WSZYSTKIM !! Pozdro dla kumatych i [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] póki macie czas !!!!
zdjecie uzytkownika
Poznaniak - 2015-02-24 21:54:05 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Ogłaszam konkurs !!!! Wypisujcie osoby które zrobiły najwiecej MISSSPROCDUCTION a pózniej dziwnym sposobem AWANSOWAŁY na stanowisko wyżej !!!!!!
zdjecie uzytkownika
karczmarz - 2015-02-25 08:16:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Dawno temu w Japonii dwóch gości nieźle nawywijało. Interweniowała policja. Jednego gościa zwolnili z roboty, a drugiego awansowali. Ma sie teraz dobrze jako SSV. Zupełnym przypadkiem jest rodzinnie blisko powiązany z Kiniem. Ale to, że awansował zawdzięcza tylko sobie i swojej tytanicznej pracy, no i japońskiej policji ;)
zdjecie uzytkownika
lider - 2015-02-25 16:47:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Na konfekcji 14K 'miszcz' rozdaje "papiery" za pójście na chorobowe. Powinieneś przyjść do pracy, a on wstępnie oceni czy możesz pracować czy nadajesz się do lekarza. Taka pomoc przedmedyczna we współpracy z NFZ, żeby ludzi w przychodniach było mniej.
zdjecie uzytkownika
alojz - 2015-02-25 19:35:19 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [lider - 2015-02-25 16:47:32]:
Nie dziw sie bo MISTRZ ukonczyl studia medyczne korespondencyjnie i pewnie teraz zaczal prace w 2 zawodzie ;)
zdjecie uzytkownika
Paweł N. - 2015-02-26 19:59:35 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
W Bridgestone Poznań normalne jest np. to, że przełożony niszczy Twoje chorobowe i wpisuje Ci w te dni urlop. Takie 'negatywne zachowanie" za przyzwoleniem kierownictwa...
zdjecie uzytkownika
Pracownik Bridgestone - 2015-02-28 19:10:11 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Najgorsze jest to, że obecna sytuacja w Bridgestone Poznań zaczyna negatywnie wpływać na jakość produkowanych opon.

Większość pracowników po tym, jak potraktowało ich kierownictwo ma w pompie się przykładać do pracy...

Widziałem co niektórzy robią z tymi oponami, to aż strach. Sam już nigdy ich nie kupię. . .
zdjecie uzytkownika
do roberta s - 2015-03-01 18:04:54 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Przestań opowiadać bzdury o tym że ty napisałeś mnóstwo ciekawych kaizenów i produkowałeś dużo i w super jakości. większość czasu spędzałeś na palarni a towar nawijał się bez żadnej kontroli i szybkie chorobowe -leczenie kaczora lub ciąg dalszy nie do ogarnięcia.Dużo to może było,ale misek z twojej strony i tylko tyle.Przestań robić z siebie ofiarę bo tylko ty byłeś winny całej tej sytuacji.
zdjecie uzytkownika
rocco - 2015-03-02 14:19:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Jaki procent z obecnie zatrudnionych pracowników produkcji przeszło proces rekrutacji za pierwszym podejściem? Ja poległem :) i nie wiem czy nie spróbować jeszcze raz, to znaczy nie wiem czy mam szansę dostać się jeśli za pierwszym razem dałem d... Pozdro
Rozmowa Kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji: Typowo dla korporacji rekrutacja składa się z kilku etapów. Wrażenie robi pracownik HR, który niczym robot przekazuje informacje.
2 godziny rozwiązywania testów. Ogólnie pierwsze wrażenie-średnie.
Pytania: Pytań brak- pewnie pojawiłyby się w kolejnych etapach.
zdjecie uzytkownika
Kris - 2015-03-03 00:38:07 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Ja zgłosiłem się na rozmowę kadrową, okazało się, że posadzili mnie na sali jak na egzaminie wstępnym do szkoły, na ławce ołówek do pisania i test z dziwnymi pytaniami, ten test co miał sprawdzić? Ja byłem kandydatem na pracownika fizycznego, zwykły pracownik produkcji, wstałem podziękowałem i wyszedłem, mój kolega przeszedł 1 test na 2 poległ. Przeprowadzają testy dziwne, dodam poszedłem na rozmowę do innego pracodawcy, praca na produkcji obsługa maszyn żadnych testów wymagali wykształcenie techniczne jestem inż. znam język angielski, wymagane był podstawowe, od razu przyjęli zarobki 2000 zł netto mam pracę ciesze się (:
zdjecie uzytkownika
Wisienka - 2015-03-03 01:31:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
http://ania41dojrzala.skroc.pl

szukam męża może tu?
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie BRIDGESTONE
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy BRIDGESTONE?
Zadaj pytanie