Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o Pramerica Życie TUiR S. A.

Pracowałeś w firmie Pramerica Życie TUiR S. A. i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
robert - 2014-06-06 13:59:49 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
to chyba dobrze ze jest duzo etapow rekrutacji, przynajmniej kogos kompetentnego zatrudnia, a to wazne w sprzedazy. ciezko jest norme wyrobic w pramericy?
zdjecie uzytkownika
kobe - 2014-06-06 14:03:17 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [aSIA - 2014-06-06 07:37:11]:
ok. czy jesteś obecnym pracownikiem Pramerica czy jakimś kierownikiem/dyrektorem? bo zwykły pracownik tak mocno by chyba tej firmy nie bronił
zdjecie uzytkownika
dykczak - 2014-06-07 16:43:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Mam ciekawą alternatywę dla szukających pracy w ubezpieczeniach - praca w firmie Prudential. Prudential ma ciekawsze produkty niż Pramerica i klienci chętniej kupują nasze produkty mając do wyboru te dwie firmy. Chętnych zapraszam do kontaktu: dykczak@gmail.com
Pozdrawiam,
Dorota Dykczak
Poznań
zdjecie uzytkownika
?? - 2014-06-10 01:12:13 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [dykczak - 2014-06-07 16:43:48]:
Nie ma lepszej firmy ubezpieczeniowej jeśli chodzi o warunki zatrudnienia (wsparcie) niż Pramerica. Jak ktoś sobie nie poradził w Pramerice to rzeczywiście Prudential Brytyjski "zbiera" takie osoby ... A co do produktów, Pani Doroto to jest Pani w dużym błędzie, że tak delikatnie to nazwę ... Potencjalni klienci coraz częściej mają świadomość, że jak coś pójdzie nie tak to będą musieli sądzić się Prudentialem w UK .....
zdjecie uzytkownika
kobe - 2014-06-10 19:18:15 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [?? - 2014-06-10 01:12:13]:
możesz w takim razie podać więcej konkretnych informacji o warunkach zatrudnienia w Pramerice w chwili obecnej?
zdjecie uzytkownika
D - 2014-06-19 22:57:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [dykczak - 2014-06-07 16:43:48]:
Co za bzdura
zdjecie uzytkownika
Daria - 2014-06-19 23:23:27 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Victus - 2013-12-21 10:40:41]:
Co za bzdury, za co 5000?plan jest na 4 polisy i nie można na początku sprzedawać najbliższej rodzinie. Gdzie te wasze wszystkie sprawy sądowe są,bo coś nie mogę wygooglac??
A wiesz jak wygląda praca w wielkim PZU?to jest lapanka-po pierwszej godzinnej rozmowie zapraszają do współpracy. Podstawy nie ma,bo musisz sprzedać min 7 polis żeby dostać 700zl.Wizytówki dostajesz 2 razy w roku,więc jak przyjdziesz w lutym do dostaniesz w lipcu. Nie masz biura jak w Pramerica gdzie zapraszasz klientów i możesz ze spokojem przygotować i wydrukowac programy tylko robisz to sam i nikt ci nie pomaga. A pomoc-w Pramerica masz managera który z tobą jeździ na spotkania,pomaga ale też sprawdza czy nie gadasz gupot i jakie programy prezentujesz a w PZU sądzisz sobie sam. To jest praca dla ambitnych osób,które chcą pracować i być dobrze wynagrodzone.Co za głupoty piszesz że dwa razy w tygodniu to samo na spotkaniach jest...
zdjecie uzytkownika
kobe - 2014-06-24 19:00:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
dziwią mnie trochę Wasze negatywne opinie o Pramerice. Póki co wydawało mi się, że mają oni dobrą prasę
zdjecie uzytkownika
klient - 2014-08-14 19:53:59 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Kupiłam sobie ubezpieczenie w Pramerica. Jestem bardzo zadowolona bo mam gwarantowaną wypłatę i bardzo szeroką ochronę. Nie spotkałam się wcześniej z tak profesjonalnym podejściem agenta ubezpieczeniowego, przynajmniej w Lublinie.Nie podoba mi się że tak dużo głupstw jest wypisywanych na tę firmę bo byłam tam osobiście jak kupowałam ubezpieczenie i widziałam bardzo przyzwoitych i miłych ludzi.
zdjecie uzytkownika
mi - 2014-08-20 18:30:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Jakieś żarty tutaj się uprawia.
Weszłam tu z ciekawości aby utwierdzic sie w przekonaniu, że Pramerica jest super, a tu woow. Takie plucia??? Dziwne, że przeważnie tu piszą frustraci. Strata mojego czasu. Jednak muszę zabrać głos: może 4 % prawdy jest w tych wypowiedziach.
zdjecie uzytkownika
Zainteresowany - 2014-09-04 17:02:49 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Byłem na rozmowie na stanowisko Menadżera ds. sprzedaży, i wszystko to co przeczytałem przed rozmową się potwierdziło. ściągają ludzi na przeróżne stanowiska tylko po to aby na rozmowie poinformować że sam musisz zapierdzielać i podpisywać umowy, nie wiem po co nazywać tak stanowiska??? I jeszcze metody motywacji rodem z amwaya, tablica wyników i wyścig szczurów. Porażka. I jeszcze nawet oszukują bo pytając się przez telefon czy menadżer ma zajmować się tylko sprzedażą czy rozwojem ludzi to mówią że rozwojem. Nie szanują ludzi i ich czasu oszuści jedni. Nie polecam
zdjecie uzytkownika
lele - 2014-09-06 13:52:55 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Niedawno dzwonili do mnie z zaproszeniem na rozmowę kw., stanowisko manager ds zespołu. W ogłoszeniu piszą, że chodzi o zarządzanie zespołem. Ktoś z Was był na już takiej rozmowie? Ile jest prawdy w tym ogłoszeniu o pracę i co się za tym kryje? Po przeczytaniu ww opinii waham się czy jest sens tam jechać w ogóle....
zdjecie uzytkownika
remek - 2014-09-07 15:51:35 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [Zainteresowany - 2014-09-04 17:02:49]:
gdyby z miejsca pisali na jakie stanowisko ludzi szukają to nikt by niestety do nich nie dzwonił... a tak to przynajmniej mają na tyle dobre gadane na tych rozmowach kwalifikacyjnych , że niektórych ludzi potrafią przekonać do swoich racji i Ci pomimo, że na początku za nic by się nie zgodzili - w końcu przyjmują posade
zdjecie uzytkownika
Jean - 2014-09-09 07:04:43 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [lele - 2014-09-06 13:52:55]:
Szkoda twojego czasu, ja tez byłem i masz sprzedawać polisy a moze po roku bedziesz "managerem"
zdjecie uzytkownika
iks - 2014-09-10 06:24:59 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
prawda, ze menedzer musi sprzedawać- przez pierwsze 2 miesiące, ale nieprawda, ze dopiero po roku zostaje się menedżerem. Ja zostałem tak jak się umówiliśmy z dyrektorem, po 2 miechach. Ale z mojej grupy tylko mi się udało zrobić wymaganą liczbę polis, a po kolejnym miesiącu jeszcze jednemu gościowi. Reszta już nie pracuje, chociaż to naprawdę nie było trudne, zwłaszcza, ze produkty są dobre i ludzie kupują. Według mnie to jest ok, pracowałem wcześniej w sprzedaży w energetyce i tam kierownik grupy też musiał udowodnić, że umie sprzedawać. Ja zresztą to lubię. O wiele gorsza jest rekrutacja. Zastanawiam się, czy nie przejść na LP, bo więcej zarabiają, a znacznie mniej pracują.Na początku nie chciałem w to wierzyć i uparłem się na menadżęra, ale taka jest prawda .
zdjecie uzytkownika
aoklikujący na specjalista ds.sprzedaży - 2014-09-25 17:58:20 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [Victus - 2013-12-21 10:40:41]:
chyba raczej Ty piszesz nieprawdę albo jesteś wyjątkiem. Otrzymałam również zaproszenie na rozmowę, a rekruter odmówił mi podania nazwy firmy, a nawet informacji o jaką chodzi branżę
zdjecie uzytkownika
Iwona - 2014-09-26 13:48:21 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [lele - 2014-09-06 13:52:55]:
Jak chcesz motywować ludzi nie znając pracy jaką mają wykonywać. Jasne jak słonko, że musisz osobiście znać to czym ludzie, którymi masz zarządzać, mają się zajmować. Pomyliłeś chyba miejsca, jak chcesz tylko motywować to może powinieneś zająć się coaching-iem i organizować szkolenia motywujące na własny rachunek.
zdjecie uzytkownika
Agent j 23 - 2014-09-27 23:27:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracuję w firmie już drugi rok. Na początku miałem wątpliwości, po pierwszych miesiącach też nie wiedziałem , czy sobie poradzę. Zaskoczyłem i mogę powiedzieć, że jest to firma , która uczy najlepszej sprzedaży w Polsce.
Teraz zacząłem dużo zarabiać, a moi klienci z branży biznesu zaczęli mi proponować pracę w sprzedaży oczywiście.Czuję się teraz znacznie pewniej niż kiedykolwiek dotąd. Jest to praca dla tych, którzy lubią wielkie wyzwania!
zdjecie uzytkownika
wori - 2014-10-10 17:04:57 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [Agent j 23 - 2014-09-27 23:27:22]:
szczerze mówiąc to jak już chcecie zrobić sobie dobrą reklamę na tym forum to od czasu do czasu moglibyście zmieniać te przetarte slogany i używać choćby innego szyku zdań... Przecież ludzie czytający forum zauważą , że cały czas wstawiacie posty na zasadzie kopiuj wklej. Także mam nadzieję , na więcej weny od Was
zdjecie uzytkownika
Aza - 2014-10-15 14:40:23 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [aoklikujący na specjalista ds.sprzedaży - 2014-09-25 17:58:20]:
Niestety Pramerica i praca w niej to nieporozumienie.Są dwa oddziały w tym samym budynku.W jednym oddziale jest tak słodko,że pracują tylko 3 osoby ,a w drugim zostało z kilkunastu osób już tylko kilka-jeżeli mnie pamięć nie myli to 3 chyba Panie menager które nie robią nic,no jest jeszcze kawka i ploty.Skoro są warunki ok-to dlaczego wszyscy notorycznie odchodzą??Ludzie nawet jak już się zdecydują,potem szybko szukają innej pracy.No ,a jeśli atmosferą mamy nazywać panie podrywające zajętych klientów-to tak jest atmosfera k......Nie polecam
zdjecie uzytkownika
wołek - 2014-10-26 14:35:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ale to o tych miejscach mówicie w konkretnym oddziale chyba, bo jeżeli chodzi o całą firmę Pramerica Życie to cały czas piszą , że ludzi do pracy poszukują i taka też informacja jest na ich stronie internetowej. I jakby na przekór temu co tu piszą użytkownicy forum to oferują stabilną pracę na lata...
zdjecie uzytkownika
Kandydat - 2014-11-12 15:32:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Witam wszystkich.

Rekrutowałem do Pramerica Życie TUiR SA we wrześniu 2014 na stanowisko Pracownika do Działu Obsługi Klienta Indywidualnego w Warszawie.
W październiku 2014 zadzwonił do mnie Pan (usunięte przez administratora) Koordynator Sekcji Sprzedaży oddziału Warszawa Wola. Oznajmił, że jest zainteresowany moją kandydaturą i finalnie zapytał, czy jestem gotów przyjechać na rozmowę kwalifikacyjną. Odpowiedziałem, że owszem - tak ale nauczony pragmatyzmem życiowym chciałem się uprzednio dowiedzieć jak najwięcej rzeczy o w/w stanowisku. Pan(usunięte przez administratora) roztoczył przede mną wizję bajońskich zarobków, nie skupiając się w ogóle na wymaganiach merytorycznych dotyczących tego stanowiska, co już na wstępie wydało mi się dziwne. Był przy tym tak przekonywujący, że zgodziłem się na spotkanie. Finalnie przekładałem je kilkakrotnie, co jak sami przyznacie w każdej normalnej szanującej się firmie skończyłoby się jego odwołaniem ale Pan Sebastian nie dawał za wygraną. W końcu wybił sądny dzień i mając umówioną jeszcze jedną rozmowę kwalifikacyjną w bliskiej odległości na stanowisko lepiej rokujące, postanowiłem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – pojechałem.
Rozmowa odbyła się w Warszawskiej siedzibie Pramerica Życie TUiR SA przy al. Jerozolimskich123A. Po kurtuazyjnym przywitaniu Pan (usunięte przez administratora)starał mi się zrobić pranie mózgu w stylu, że spotkało mnie wielkie szczęście, że to właśnie ja zostałem wybrany do tej jakże lukratywnej pracy i że tylko nielicznych spotyka ten zaszczyt. Następnie dodał, że przyjmują tylko osoby z wykształceniem wyższym, które …(sic!) nie pracowały nigdy w branży ubezpieczeniowej, gdyż jak to ujął nie mają negatywnych nawyków wyniesionych z innej firmy. Prawdziwa wersja, którą wyniosłem w czasie spotkania brzmiała zaś, że osoba mająca styczność z tą branżą i oferowanych „apanażach” połapałaby się od razu, że proponowane warunki, to jedna wielka lipa i wyszła w jego połowie. Ale o tym za chwilę.
Spotkanie o ile tak je można nazwać nie miało nic wspólnego z profesjonalną rozmową kwalifikacyjną. Zakrawało na spotkanie z łapanki w stylu, że jeżeli zgodzisz się u nas pracować, będziesz dużo zarabiał i żył długo i szczęśliwie. A to przecież pracownikowi powinno o niebo bardziej zależeć na pracy, aniżeli odwrotnie, szczególnie takiej lukratywnej. Nie było żadnych pytań sprawdzających moje kompetencje merytoryczne, sprzedażowe, analityczne, o Case study nie wspominając. Taka pogadanka.
Stanowisko wiązało się z terenową sprzedażą polis ubezpieczeniowych. Zapytałem więc Pana (usunięte przez administratora), czy spotkania sprzedażowe mają miejsce z osobami wstępnie zainteresowanymi ich kupnem i wydzwonionymi wcześniej przez Call Center? Pan Drabot dał mi do zrozumienia, że Klientów należy szukać sobie samemu, najlepiej wśród znajomych, co jak sami przyznacie mnie rozwaliło. Sprzedaż polis jest do przełknięcia ale zarabianie na własnych znajomych wciskając im polisy o wątpliwej jakości? Sorry ale zdecydowanie nie! Okazało się, że taka polityka wynika to z faktu, ze Pramerica nie ma własnego Call Center sprzedażowego.
Śmiechu warte pomyślałem. Typowa akwizycja ubezpieczeniowa, jakich tysiące. Prędzej można buty zedrzeć, niż na tym zarobić, szukając Klienta z doskoku w terenie, bo ludzie nie są dziś tacy naiwni, co kiedyś. Wątpię, żeby rozdawaniu ulotek przed metrem pomogło, o chodzeniu po blokach nie wspominając, bo szybciej można dostać w czapę. Już bym wolał robić za telemarketera, bo przynajmniej siedzę przy biurku, zamiast zwiedzać klatki schodowe, nakręcając ludzi na polisy. No i butów nie zedrę na darmo. Takie były moje przemyślenia.
Niestety nie zapytałem Pana (usunięte przez administratora), czy oferują dofinansowanie do karty miejskiej, bo o samochodzie służbowym można było pomarzyć. Niby stanowisko opisywane przez Pana (usunięte przez administratora)miało zakrawać na kogoś w rodzaju Przedstawiciela Handlowego ale co to za Przedstawiciel, który nie ma swojego głównego narzędzia pracy, jakim jest samochód. Śmiechu warte.
Forma współpracy - Umowa agencyjna, czyli własna działalność gospodarcza na porządku dziennym. Pan (usunięte przez administratora)zapraszając mnie na rozmowę oznajmił, że oferują minimum 4 tysiące brutto podstawy, która wypłacana jest niezależnie od ilości sprzedaży. Na rozmowie zaczął to pokrętnie wyjaśniać, rysować na kartce, robiąc pranie mózgu i obiecując sielską idylle. Przyparty do muru moim poziomem irytacji i celnością pytań odparł, że nie ma żadnej sumy zagwarantowanej jako podstawa. W ogólnym rozrachunku wyszło na to, że wynagrodzenie było uzależnione od ilości sprzedanych polis, czyli w najgorszym wariancie można było „zarobić’ okrągłe zero. Wstałem i wyszedłem, kończąc ten festiwal krętactwa i koloryzowania rzeczywistości zwany potocznie rozmową kwalifikacyjną.
Reasumując mogę śmiało stwierdzić, że Pramerica Życie TUiR SA w osobie Pana(usunięte przez admi
zdjecie uzytkownika
łoł - 2014-11-13 12:41:26 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (3)
Kandydat powiem Tobie, że jestem bardzo ale to bardzo uradowany, że tutaj przyszedłem żeby najpierw opinie poczytać o tej firmie. Wiedziałem, że ta branża to jest tak na prawdę nie zawsze w porządku wobec pracowników i może być ciężko, ale nie sądziłem, że to takie rzeczy się dzieją. co prawda nic złego się podczas tej rozmowy nie stało, ale wiem, że to nie jest praca dla mnie. Dzięki @kadnydat
zdjecie uzytkownika
Kandydat2 - 2014-11-14 13:14:06 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Potwierdzam wypowiedź "Kandydat - 2014-11-12 15:32:34 "
Moja rozmowa może nie tak drastyczna i flustrująca, ale w sumie zgadza się.
- Rekrutacja ukryta na praca lub pracuj.pl, brak podania nawet branży, jedynie stanowisko - kandydat nieświadomie zwabiany, taka swoista łapanka
-Zaproszenie na rozmowę - to samo jw. unikanie podania nazwy firmy
Przebieg rozmowy:
- dość przyjemnie prowadzona nawet z mocno pozytywnym ładunkiem energii ze strony osoby rekrutującej - taka prawdziwa sielanka, ale w miarę przekonująca po kilku chwilach
- Firma och i ach
- Wysokie zarobki min 4000, a nawet i więcej
A tak między wierszami posklejane z różnych cząstkowych wypowiedzi:
- Manager to w sumie agent, ale jak se zatrudnisz ludzi to będziesz manager
- Umowa to brak umowy o pracę, ale sami się możecie zatrudnić na działalność - to takie zaje fajne ;)
- Pozyskiwanie sprzedaży z polecenia czyli znajomych i znajomych znajomych
Ogólne wrażenia:
- Bardzo mało faktów, dużo piaru
- Unikanie konkretów, trzymanie się ogólników
- Częte odnoszenie sie, do kolejnych spotkań
i niestety czar prysł :(

A na koniec:
Czy polecam?
Osobiście nie zaryzykuję, nie chodzi o działalność na którą mnie nie stać, tylko choćby o to że się do tego nie nadaje, nie nadaje się na akwizytora, nagabywaniu ludzi, a przede wszystkim to nie mam znajomych na tyle zamożnych by sprzedać im nawet najtańsze uzbezpieczenie - nie ten poziom zarobków i przede wszystkim potrzeb - szkoda że kandydaci pod tym względem nie są oceniani w pierwszej kolejności.

Jednocześnie mam świadomość tego, że są osoby, które zarabiają duże pieniadze w ten sposób i są przeszczęśliwe, ale też mam świadomość że jest to 1/100 lub nawet na tysiąc, której się to uda.
zdjecie uzytkownika
Kandydat - 2014-11-16 14:39:46 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
@Kandydat2 – sam więc widzisz, że miałem rację opisując tą pseudo rekrutację. Unikanie konkretów, dużo pijaru, trzymanie się ogólników, roztaczanie wizji wysokich zarobków oraz elitarności stanowiska, chęć zatrudnienia osób bez doświadczenia zawodowego – jednym słowem krętactwo w białych rękawiczkach.
Dobrze, że jest Internet i wolność słowa, która pozwala obnażać takie cwaniactwo nieuczciwych firm, do których bez wątpienia należy Pramerica Życie TUiR SA w osobie Pana Sebastiana Drabot.
Jeżeli ktokolwiek na tym zarabia, to właśnie On i jego szefowie – próbując zamydlić oczy ludziom, którzy często w akcie desperacji i z uwagi na brak innej pracy oraz oszczędności, decydują się robić za Domokrążców.
@pozostali potencjalni Kandydaci – rekrutacja do Pramerica Życie TUiR SA na stanowisko Pracownika do Działu Obsługi Klienta Indywidualnego, to tak naprawdę rekrutacja na stanowisko Akwizytora ds. Sprzedaży Ubezpieczeń bez jakiejkolwiek pensji stałej. Prędzej buty zedrzecie, niż na tym coś zarobicie, no chyba, że macie znajomych, którzy marzą o kupieniu polisy na życie o wątpliwej jakości.
Stanowczo odradzam!
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Pramerica Życie TUiR S. A.
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
x