brak logo

Goldberg And Son Sp. z o.o.

Kraków

Opinie o Goldberg And Son Sp. z o.o.

Warszawiak 2016-12-17 23:16:50
Biuro w trojmiescie nie funkcjonuje, pewnie dlatego ze dużo ludzi zrezygnowalo ze wspolpracy z ta firma w 3miescie.
Te laski co zostaly pojechaly do warszawy... 2czy3.

Goldberg z trojmiasta sie zawinal, ciekawe co z klientami, troche kicha. A taki serwis mial byc.
8
Alan 2016-12-18 02:24:13
Serio biuro w Trójmieście padło? Hahahaha jak to mówią ludzie z g&s WKRĘTA !!! :-D :-D :-D
10
vlad 2016-12-19 11:10:15
Witaj,
możesz skontaktować się na priv? podam adres:
wladmir@wp.pl
Kuba 2016-12-20 10:43:09
To chyba nie do tej osoby, to @Krzysiek pytal a noe @Michał.
Poza tym nie pisz bzdur, bo tego biura w trojmiescie mi juz nie ma, te osoby co zostaly, pracują w warszawie, więc nie mydl ludziom oczu. Chlopak nawprawde szuka pracy, a wy go tylko w konia zrobicie.
4
Maciek 2016-12-20 10:46:13
Dokładnie, tak jak pisza przedmówcy goldbergi wyniosly sie z trojmiasta, wiec na jakiś czas mozns byc spokojnym jak ktoś szuka pracy:)
Ale oni lubia wracac, wiec trzeba byc czujnym :)
9
Krzysiek 2016-12-20 13:45:54
A jak mozna sie z Toba skontaktowac na priv?
1
Krzysiek 2016-12-20 13:47:50
A teraz widze, spoko.
Michal 2016-12-20 13:55:59
Dziwne, napisałem na tego maila, on nie istnieje.

Kolejne kłamstwo goldberga.
7
Krzysiek 2016-12-20 13:58:03
Zgadza sie, adres mail nie istnieje. Szkoda. Kolejne kłamstwo. Pewnie ten myslal, ze sie nie odezwe. Żałosne.
7
Tomek 2016-12-20 14:10:07
Wniosek z tego taki, ze tego biura faktycznie nie ma w Trójmieście. Szkoda, ze probuje to ukryć,pewnie robia to po to zeby klienci sie nie dowiedzieli, ze sie zmyli.
7
Żona pracownika! 2016-12-22 11:19:48
Niestety to prawda. Jeśli chce się tam pracować trzeba się liczyć z brakiem czasu na życie prywatne. Praca od 8 do 22 to minimum. Do tego wyjazdy w weekendy... To nie jest praca dla ludzi, którzy mają rodziny. Fakt jest taki, że to wszystko nadrabia bardzo sympatyczna atmosfera. Jeśli komuś odpowiada praca po 14 godzin dziennie przez 6 7 dni w tygodniu to na prawdę polecam. Znam oddział Wwa, atmosfera wymiata! Dodam, że nie jestem pracownikiem tej firmy, ale mój mąż w niej pracuje.
4
Lex 2016-12-22 13:36:22
I wlasnie o to im chodzi, zeby pokazac zonom, mezom, chlopakom, dziewczynom itp, ze atmosfera jest spoko. Zapraszanie na wyjazdy, na kawy itp zeby np taka żona nie marudzila. To jest znow "zamykanie". Ja spotkalem sie z tekstem, ze jak zaczne zarabiac prawdziwe pieniądze to moja narzeczona zamknie buzie, bo przekupie ja blyskotkami, wakacjami, gadzetami.
Ci ludzie mysla ze za pieniądze kupia wszystko, owszem sa wazne, nawet bardzo. Ale to ich nie uprawnia do takiego zachowania.
8
Mikołaj 2016-12-24 13:43:39
Wszystkiego najlepszego goldbergi! Wesołych świąt!

Moze i wy dzis przemówicie ludzkim głosem! :*
4
wlad 2016-12-28 11:34:52
Witaj,
bardzo proszę o kontakt na priv
wladmir@wp.pl
Kuba 2016-12-28 11:48:59
Ten mail na istnieje. Już pisalem. Jak teraz zostal zalozony to mnie to nie interesuję. Klamiecie caly czas.
6
Maja92_libertów 2017-01-02 13:17:14
Jak dla mnie nie jest tak zle jak to opisujecie ;) pracuje 5 miesiecy w Gliwicach, ekipa super zgrana, ja pracuje do 17, czasem 18 jak mam wiecej pracy. Wyplata podstawa plus prowizja, zawsze na czas. Nie jest to do konca to co chce robic, ale poki studiuje zaocznie jest to spoko rozwiazanie :) Polecam i zapraszam do Nas do biura :D
Pracownik 2017-01-02 21:47:10
W tej firmie nie ma podstawy + prowizji.
Wiec moze nie klam.
5
Paweł 2017-01-02 22:24:58
Naszczescie predzej czy później takie firmy nie będą miały racji bytu, primo nikt nie bedzie chcial niewolniczo pracować, po drugie - prawo na to nie pozwoli.
5
A 2017-01-03 20:57:46
Maja92_libertów :) sam pracowałem - swietnie sie składa bo w Gliwicach nie ma dziewczyny o tym imieniu, ani takiej ktora pracuje 5 miesięcy :-)
4
szalik 2017-01-04 02:18:20
Przyjdzie i na was czas goldbergi i zajmie się wami i innymi tego typu pseudo instytucjami finansowymi ustawodawca :))))
4
Krzysiek 2017-01-04 13:21:46
No tak, jak maja zlikwidowac umowy zlecenia to ta firma padnie bo nie jest w stanie wziac odpowiedzialnosci za praciwnika i zatrudnic na normalnych warunkach na um. O Prace. Tam wszyscy pracuja na umowe zlecenie albo umowe o wspolpracy.
3
Tomek 2017-01-04 13:27:32
Najgorsze jest to ze oni wmawiaja ludziom, ze to jest normalne, ze na zachodzie to norma. Ze tak sie pracuje, ze traktuja Cie jak przedsiębiorcę. A tak naprawde traktuja Cie jak niewolnika.
Mój przyjaciel ma duza firme budowlana, dziala w polsce, w niemczech, w norwegi i jak mu odpowiedziałem jak dziala firma, to najpierw zrobil duze oczy, zasmial sie, a potem sie przerazil.
Tak nie zachowuja sie przedsiebiorcy, takie zachowanie jest nieetyczne, na zachodzie nie dopomyslenia! To jest niewolnictwo, a nie rozwoj.
5
Mediator 2017-01-04 14:39:57
Dobrze, że zmyli się z trojmiasta.
Szkoda tylko klientów, ktorzy dali się naciągnąć i zostali bez obiecanego serwisu.
4
Jakub 2017-01-04 14:41:55
To tez dobre, wmawiaja tym biedym telemarketerom, ze są mediatorami, a akwizytorzy ktorzy jeżdżą na spotkania negocjatorami. Ludzie nie obrazajcie prawdziwych mediatorow i negocjatorow!
4
ranik 2017-01-04 20:42:12
A swoją drogą to mogę liczyć na PIT od nich ? Pracowałem tam 3 miesiące i dostałem do ręki kilka stów.
Pracownik 2017-01-04 23:00:36
Zależy czy to szlo faktycznie pod stolem, czy bylo to w rozliczeniu. Jesli bylo w rozliczeniu to napewno Ci wysla.
Maciej 2017-01-06 21:17:47
Ja miałem taką sytuację, że jadąc na długi weekend majowy na kilka dni na małą wycieczkę zagraniczną powiedziałem o tym "kolegom z pracy" i managerowi(co było moim błędem), oczywiście mówili, że super opcja, życzyli odpoczynku itp. a po powrocie, pierwszy dzień po tym weekendzie panel, że wszyscy którzy jeżdżą na takie długie weekendy to lewaki, nieroby, że nie powinno być takich świąt jak 3 maj czy inne(nie będę cytował dokładnie słów jakie zostały użyte ale jednym słowem zostały oplute wszystkie nasze święta narodowe, wyśmiane itp.), że powinienem siedzieć w domu i robić bazę do dzwonienia... zostałem zbesztany mimo tego, że przed wyjazdem manager poklepał po ramieniu i pogratulował wyjazdu...
4
DZIKI 2017-01-07 10:41:18
Najlepsze było to, jak pewna puszysta Pani menager zrobiła kiedyś panel o tym że musimy po pracy chodzić na siłkę i być fit. Wg niej nowocześni biznesmeni są wysportowani i są lepsi od innych bo mają zajawkę. Myślałem że to jakiś żart wiedząc o tym, że za miesiąc pracy dostałem 200 zł i trenować na siłowni to mogłem, ale CJem w GTA.
4
Pracownik 2017-01-07 19:49:06
Z trojmiasta napewno nie, bo tam juz nie ma biura. Zwineli sie, ale pewnie pani Agata jest teraz w Warszawie.
3
Nick 2017-01-10 21:07:13
Zgadzam się po stokroć z tym co napisałeś. Sam pracowałem tam jeszcze miesiąc temu i odeszedlem.
Umowa to jakaś kpina. Na początku zaproponowano mi 3 warianty:
Stalą stawkę
Stalą stawkę w wysoko 900 zł plus prowizję
Sama prowizja
Tekst szefa :nie namawiam żebyś wybrał samą prowizjie ale jak pomnożyć swój wynik na tablicy razy 5 to na miesiąc będziesz zarabiać 5000zl. Figa z makiem. W umowie nic nie pisze o wariantach a jedynie o samej prowizji...
Co do godzin od 10 do 18 przy czym nikt w biurze o 10 nie pracował tylko wszyscy zaczynali dzwonić o 12.
Mieliśmy otrzymać bazę klientów też kłamstwo przez miesiąc się o nią upominalem i co dostałem w odpowiedzi? Dzwoń z olx albo z panoramy firm wtf?
I tak nie mogliśmy mówić że dzwoniłeś z g&s .. czy to jakaś tajemnica?
4
Maja92_libertów 2017-01-11 14:18:28
a czy ja musze sie podpisywac prawdziwym imieniem? akurat pracuje tam kilka dziewczyn, m.in ja :) a czy sonia czy monia, co za roznica :D nie wiedzialam, ze nick znaczy wlasciwe imie. jakos Ty tez nie podpisales sie z imienia i nazwiska cwaniaku.
Edward 2017-01-11 18:17:44
Ale jakim cudem oni mogą zawierać takie umowy bez stawki godzinowej???!!! wtf przecież to niezgodne z prawem, umowa musi zawierać stawkę godzinową,miesięczną bądź za całość wykonanej usługi. Że też nikt ich nie podał do sądu i nie puścił z torbami za takie praktyki :)
1
DZIKI 2017-01-11 21:07:15
Teraz słuchajcie - do firmowych papug, psów oraz kotów doszły... UWAGA... konie hahah już widzę miny i teksty "wkręconych" koleżanek oraz nowych pracowników typu "wooow, ale miazga! w innych firmach nie ma takich atrakcji! WKRĘTA!"
2
Pracownik 2017-01-12 01:03:06
Nieprawda, nie musi. To jest umowa zlecenie. Zlecone jest pozyskanie klienta za ktorego otrzymasz prowizje.
Stawki godzinowę czy miesięczne charakteryzują um. o prace. A takiej umowy w tej firmie nie uswiadczysz nigdy.
Pozdrawiam.
Slawek 2017-01-12 01:06:18
Ahahaha
No skoro chcesz zeby Twoja opinia byla brana na serio to by wypadalo.
Ale właśnie takie osoby reprezentują ta firme. Zaklamane :)
Ang 2017-01-12 10:32:00
A więc witamy Sarę!!! ;-) Proszę Państwa - Sara pracuje w Gliwicach od lipca, swoje pierwsze 400zł dostała po 3 miesiącach pracy. Brawo Sarka, wkręta!;-)
Już od kilku osób słyszałem o tym przypadku. Dostała 400 zł w 4 miesiącu pracy ale wszystkim na około ze swoich nawet bliskich podobno ostro kłamie ze ma stałą stawkę - co się więc dziwić, że zakochana w firmie nawet w internecie wypisuje bzdury.
Jakie szczęście że uciekłem kilka miesięcy temu - Wam radzę to samo, bo aż głowa boli
4
Kama 2017-01-12 11:22:40
A ja wam powiem tak, pracowałam w G&S w Gliwicach od poczatku kwietnia do sierpnia. Przez cały ten okres miałam obiecywane (mimo spisanych punktów) ze dostanę podstawę 1000zl po pełnym przepracowanym miesiącu. No i tak przepracowałam 2 miesiące nie dostając dalej ani złotówki a jeszcze we wrześniu od znajomych którzy zostali dłużej, słyszałam ze śmieją sie ze mnie na panelach (które odbywają sie nota bene KAŻDEGO dnia o 8, czasem jeszcze wczesnej) ze jaka ja jestem żałosna hehe jak moge pytać co z moja wypłata hihi, przeciez nie mam prawa
Do tych pieniędzy :)
4
Łukasz 2017-01-12 14:20:36
Trzeba się tam ustawić ....pierwsze 3 miesiące to praktycznie zerowy zarobek lecz gdy uda ci się zostać negocjatorem to po pół roku pracy wypłata 10-15 tys miesiecznie na konto jest całkiem zachęcająca;) Nie wiem jak to wygląda u innych ale mi się udało....praca wymaga poświęcenia czasu....korpo to jednak korpo ;) jak ktoś lubi to to spoko jak nie to pracuje gdzie indziej ;)
Pracownik 2017-01-12 14:58:50
Nie zgodzę się z Toba... Nawet jesli jestes negocjatorem, to masz wyzsze koszty. Jako pseudo negocjator pewnie musiales zalozyc dzialalnosc, czyli zus, podatki spadaja na Twoja glowe, auto z go69, ktorym jezdzisz na spotkania utrzymujesz sam, benzyna za swoje plus oplata za wynajem dla go69 ponad 1tys w zależności od auta. Jakies gadzety z lfb, bo przeciez musisz zainwestowac w siebie... Wiec to 10-15 koła to i tak bardzo malo.
3
Paweł 2017-01-12 20:31:29
Dokładnie tak. Pracuje tam pewien Maks,
Chłopak regularnie co miesiąc faktycznie ma te wypłaty 9-10 tys - niestety każdego tez miesiąca prosi kogo sie tylko da o pożyczkę. I na logikę - płaci miesięcznie Ok 1500 za sam leasing forda, do tego ponad 3000 miesięcznie schodzą na paliwo. A gdzie w tym wszystkim jedzenie i życie?
4
Ala 2017-01-12 20:37:49
Toksyczni ludzie.
Nic dodac, nic ująć.
5
Cezary 2017-01-12 20:50:06
Szczerze... Ktos kto stworzyl ta firme mial dobry pomyslunek.... Te pieniadze ktore tam zarabiasz i tak musisz tam zostawic... Jak samochod to tylko go69, jak jedzienie to ichnie cafe, jak gadzety to lfb, jak wyjazdy to tez tylko z nimi...
4
Agata 2017-01-13 13:34:05
Dokładnie !!!! Nic bez nich i poza nimi nie możesz zrobić, nawet myśleć... Manager z Krakowa musiał się nawet oświadczyć swojej dziewczynie w ich firmowej restauracji :D Według mnie to już jest szczyt wszystkiego....
3
DZIKI 2017-01-13 18:46:53
Nic nie przebije słów Dawida G. podczas jednego panelu w Gdańsku... typ potrafił powiedzieć że szef Tomasz Sz. jest dla niego ważniejszą osobą niż jego małżonka. Twierdził że dzięki Sz. doszedł do tak świetnej pozycji w życiu i gdyby nie spotkał go w G&S to byłby zerem :D
3
Slawek 2017-01-13 19:32:12
Ciekawe co na to jego żona, ktora notabene jest w ciąży....
3
cysio 2017-01-14 13:05:14
Sekta.
2
Krzysiek 2017-01-16 17:37:35
wchodze tu raz na jakis czas i zawsze zastanawia mnie to,ze wszyscy siedza i wieczorem pisza jakies bzdety obrazajac innych, a samemu zazwyczaj nie majac nic do zaoferowania... zazdroszczac tym, ktorym w firmie udalo sie "dorobic" i osiagnac dobre wyniki. skoro wszyscy tutaj maja czas na chamskie i zlosliwe komentarze to ja jestem bardzo ciekawy jakie Wy firmy reprezentujecie? i co reprezentujecie soba, ze wypisujecie takie rzeczy?
zeby,az tak dawac upust swoim kompleksom :D
kolo 2017-01-16 17:52:37
To są chorzy ludzie w tej firmie, omotani przez prezesa i każdy gada i robi to co prezes powie, baaa musisz nawet myśleć na każdy temat tak jak prezes, słuchać tej samej odmóżdżającej muzyki(ostre techno, trance itp.) i tak dalej i tak dalej. Nie możecie mieć swojego zdania, najlepiej siedzieć cicho, przytakiwać jak leming na wszystko, dzwonić od 9 do 21 po obcych ludziach i wciskać im wałki, że mają polisę na życie. I za to wszystko będziecie dostawać po 500 zł/msc a upominając się non stop o kase dostaniecie teksty od managera i prezesa, że jesteście nikim, nic się wam nie należy, nie zrobiliście nic dla firmy itp...
LUDZIE NIE PRACUJCIE TAM BO ZMARNUJECIE TYLKO KAWAŁ ŻYCIA, ZDROWIA I OSZCZĘDNOŚCI !!!
2
Pikers 2017-01-16 17:55:54
@Krzysiek wytłumaczę to w trzech punktach.

Po pierwsze - nikt tutaj nie siedzi, żeby z nudów nadawać na jakąś firmę. Świadczyłoby to o tym że serio jesteśmy opłaconymi hejterami (no tak, bo G&S to taki potentat że reszta musi wypisywać głupoty po internetach, tacy jesteście groźni że aż z 3m musieliście uciekać hahaha), a zdecydowana większość wypowiadających się tutaj to oszukani pracownicy tejże firmy. Jak ktoś ma negatywne wspomnienia to woli je tutaj opisać i ostrzec innych przed Goldbergiem. To też świadczy o firmie, że ludzie mają potrzebę opisywać takie zdarzenia. Gdyby firma nie była taka jaka jest to ludzie mieli by ją gdzieś i nie byłoby tematu. To chyba oczywiste.

Po drugie - obecnie pracuję w firmie, gdzie nie zarabiam 15 tysięcy miesięcznie (hahahah) tylko zdecydowanie mniej. Z drugiej strony nie słucham codziennie odmóżdżającej muzyki, nie słucham jakimi śmieciami są moi znajomi, nie muszę codziennie na siłę się uśmiechać do słuchawki do wyzywającego mnie od najgorszych faceta, nie muszę się dopominać o 400 zł co kilka dni, nie muszę jarać się papugami oraz kotami i czuję się przede wszystkim potrzebny. Tego w G&S nie poczułem nigdy.

Po trzecie - kompleksy to mają ludzie w Goldbergu. Nie potrzebuję zegarków żeby nimi pochwalić się na Instagramie. Dla was pieniądze to cały świat, każdy kto ma mniej jest śmieciem. Oczywiście, zgadzam się z moimi byłymi szefami że trzeba samemu dużo pracować żeby coś osiągnąć i żeby nie być roszczeniowym. Tylko że chcę zarabiać, rozwijać się, wykonywać obowiązki jak najlepiej i dostawać za to pieniądze na które się zgodziłem przy podpisywaniu umowy. Tego w G&S nie było, dlatego Krzysiu się nie dziw że 95% komentarzy to żale i negatywne opinie.
1
Pikers 2017-01-16 17:59:44
Po kilkumiesięcznej przerwie wracam tutaj i widzę że jest dalej ostra sieczka... pracowałem w Gdańsku ponad dwa miesiące i do tej pory nie mogę pojąć dlaczego tak długo pozwalałem sobie na poniżanie. Nawet nie wiem od czego zacząć... to może po kolei:

1) umowa - umowa zlecenie, bez żadnej podstawy i bez żadnej stawki godzinowej. W umowie jest tylko opisane że dostaniesz tyle ile wypracujesz (tylko nie wiesz niczego - co za co, ile pieniędzy za tamto itd.), więc łącznie dostałem 400 zł za 2 miesiące pracy. Tłumaczenia były że nic nie umiem, jestem nikim i firma nic nie zyskała na razie przyjmując moją osobę. Muszę w takim razie pracować więcej, dłużej i intensywniej (bo od 8 do 18 to za mało, a jak wyjdziesz o 16 (co masz zapisane w umowie) to jesteś komunistą i etaciarzem)

2) wyjazdy - niby nie obowiązkowe dla każdego (zawsze w weekendy), ale jak za drugim czy trzecim razem odmówisz wyjazdu to szef zaczyna Tobie wmawiać że masz jechać, że jak stawiasz się w oczach firmy itd. I ok, gdyby to były jakiekolwiek szkolenia podnoszące kwalifikacje to byłbym w stanie to zrozumieć. Jednak 90% wyjazdów na południe do Krakowa czy Chorzowa to albo spotkania z szefem Tomaszem (który notabene naoglądał się za dużo filmów coachingowych), oglądanie psów/kotów/papug (teraz zauważyłem konie hahah) albo otwarcia barów czy restauracji należących do tej samej spółki. Jedziesz tam i musisz być pod wrażeniem wszystkiego bo inaczej jesteś nudny/nudna.

3) obowiązki - na początku mówią że praca to typowa praca biurowa (dokumenty, telefony, ogarnianie biura). I rzeczywiście - przez pierwsze trzy tygodnie uczysz się obsługi programów i urządzeń biurowych. Jednak po tym okresie zaczynają pojawiać się pierwsze telefony do klientów z bazy i to czego do tej pory się uczyłeś to okazuje się zupełnie nieprzydatne. Widzisz wtedy że jest to tylko call center w garniturze.

4) atmosfera - chyba najgorsze co się przydarzyło mi w tej firmie. Sztuczny uśmiech, sztuczna fascynacja Tomaszem Sz, sztuczna zajawka wszystkim co daje firma, panele gdzie podejmowane są problemy o których wcześniej rozmawiałeś z szefem (np. rozmawiałem o braku wypłaty, a na drugi dzień panel o tym że nie można być komunistą i nie można być roszczeniowym), wmawianie że wszyscy to śmiecie bo nie pracują w tej firmie, że znajomi to nic nie znaczące jednostki i że prawdziwych przyjaciół znajdziesz tylko tutaj. Laski w firmie potrafią podejść do Ciebie i robić awanturę że się nie uśmiechasz w gajerze do słuchawki do osoby która 3 razy w ciągu miesiąca dostaje telefon od Goldberga i wyzywa Ciebie od najgorszych. Nigdy nie możesz powiedzieć osobom po drugiej stronie telefonu że dzwonisz z G&S tylko z jakiegoś Life Insurance bo dostaniesz po głowie od szefowej. Cyrk, po prostu cyrk. Jeżeli nie wierzycie to wpiszcie w necie "Szkolenie Eu4ya 9 marca w Krakowie" - zobaczycie wieeeele znajomych twarzy, waszych szefów oraz głównego bossa Tomasza Sz. Eu4ya padła, powstał na jej miejscu G&S, gadka ciągle ta sama. W internecie jest pełno informacji o powiązaniach Eu4ya z G&S, a dla niedowiarków proponuję wpisać w Instagramie hasztag goldbergandsons i sprawdzić tych ludzi. Tylko psy, koty, wyjazdy do Chorzowa i słynna WKRĘTA.

I na sam koniec - nie, nie jestem opłaconym hejterem (jak będą o tym gadać na początkowych panelach wasi szefowie), tylko byłym pracownikiem. Obiecuję że powyższą wypowiedz będę wklejał za każdym razem kiedy zniknie bo jakimś cudem co rusz moje wypowiedzi są kasowane.
1
Zostaw swoją opinię o Goldberg And Son Sp. z o.o. - Kraków
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Goldberg And Son Sp. z o.o.