brak logo

"Block Box" Małgorzata Otrębska Big Star Ltd

Częstochowa

Opinie o "Block Box" Małgorzata Otrębska Big Star Ltd

były pracownik 2010-04-04 23:58:21
naprawde nie polecam pracować dla tego pracodawcy. Po pierwsze przez pierwsze miesiące pracuje sie na czarno bez umowy, pozniej dopiero na okres probny, a nastepnie za marne pieniądze dalej. Poza tym mimo iz pracownik wypracowywuje 3/4 etatu lub cały, często zdarza się tak że na umowie ma poł etatu, a za nadgodziny nie zawsze dostaje wynagrodzenie. opisuje tylko aspekty prawne, nie bede wspominal juz o tym jak traktuje sie pracownikow.
xxxx... 2011-07-23 21:07:52
Potwierdzam, w ogóle nie szanuje się praw pracownika, mega stres, marna płaca, umowa jak się już ją dostanie to stale na pół etatu, na 3 miesiące. Nie ma co się rozpisywać po pracy w takim miejscu każda inna praca jest wymarzona, zero życia prywatnego praca po 12 godzin kilka dni pod rząd, zero wolnych weekendów.
prawda 2011-12-20 14:12:26
niestety taka jest prawda...
1
XOXOXO 2012-01-30 14:07:48
Tutaj już nawet nie chodzi o przestrzeganie praw pracownika a o to jak się traktuje człowieka. Racja, pare miesięcy na czarno i nigdy ale to nigdy nie zgadzała mi się pensja a szefowa uważała się za Bóg jeden wie jakie zjawisko... nie polecam
jhdfhs 2012-08-02 21:22:31
zgadzam się z wszystkimi dodam że pani [usunięte przez administratora] często wyzywa pracowników wywiera presję i oczekuje że praca to całe nasze życie , stosuje terror i ciągle straszy i grozi zwolnieniami płaci 1200 zl zero premi które obiecują a wymagania z kosmosu , ciągłe kontrole i niezadowolenie żadnych pochwał tylko narzekania zero życia prywatnego praca kilka dni pod rząd po 12 h , inwentaryzacje do rana i nie wypłacane nadgodziny oraz pełne pensje , niewyobrażalny stres i wieczne upokarzania , praca często bez umowy , brak stabilności zwalniają ludzi z dnia na dzień zero wolnych weekendów nie można nawet pojechac do domu do rodziców nie ma mowy o urlopie , zero szacunku dla pracownika , wszystko opiera sie na stra [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] , co chwile niepotrzebne kilkugodzinne szkolenia na których pani [usunięte przez administratora] ma do nas pretensje o utargi i wskaźniki
mmmm 2012-08-06 13:01:23
Niestety, [usunięte przez administratora]stosują [usunięte przez administratora] wobec swoich pracowników. Myślą, że mogą bezkarnie obrażać, straszyć zwolnieniem, zero pochwał, z ich ust pada jedynie krytyka. Oczekują, że pracownicy będą między sobą rywalizować, a nie wspólpracować, nie mówiąc już o donosicielstwie, które też jest mile widziane. Obgadują podczas tzw. szkoleń swoich pracowników, mówiąc np. że ktoś jest nieatrakcyjny, albo nienormalny. Podczas całonocnej inwentaryzacji nie zapewniają posiłku nie mowiąc już o dodatkowym wynagrodzeniu za pracę w nocy czy też w weekendy. Wszystko co się dzieje na sklepie jest winą pracownika! Nie robotników, którzy coś źle zrobili, tylko pracownika!
Nie wypłacają wynagrodzenia za bardzo dobre obsłużenie tajemniczego klienta. Nie wystawiają na czas umów, więc przez pierwsze miesiace pracuje się na czarno, później otrzymuje się dopiero umowę na okres próbny. Umowy to też jest temat tabu i lepiej o nią nie pytać [usunięte przez administratora], bo wpadają w szał i grożą zwolnieniem.
Niestety, oni nie szukają pracowników, lecz niewolników, którymi mogą pomiatać i którym płacą marne pieniądze.

Z całego serca odradzam u nich pracę, naprawdę nie ma gorszego miejsca.
WTF 2012-08-11 17:21:03
BOŻE MIAŁEM DOKŁADNIE TO SAMO ZERO SZACUNKU , [usunięte przez administratora] , WYZWISKA, STRES, PRESJA , NIE WYPŁACANIE KASY ,MOBBING , PRACA BEZ UMOWY WIECZNE PRETENSJE MASAKRA NIE POLECAM PŁACA 1200 ZŁ ZERO PREMII A WYMAGANIA OGROMNE
gffdvbfdcv 2012-08-14 22:20:59
Jeśli jesteś człowiekiem który po trupach idzie do celu, lubisz donosić, rywalizować oraz dążyć do niezdrowej atmosfery wśród współpracowników ta praca jest idealna dla Ciebie, bo takiego profilu pracownika potrzebuja państwo [usunięte przez administratora] do swojej firmy. Ja odeszłam bo ta praca przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Wiadomo idziesz po to by zarabiać, są różne sytuacje nie zawsze kolorowo, ale praca w BS u państwa [usunięte przez administratora] nie przynosiła obiecywanego dochodu a nieprzyjemne sytuacje były częstsze niż ktoś mógły się spodziewać. Konkrety: obgadywanie i wyzwiska w kierunku pracowników m.in podczas szkoleń, brak szczerości ( tu ładnie Ci się uśmiechają, a za plecami knują, nie potrafią rozmawiać z Tobą jak z człowiekiem, traktują Cię jak śmiecia - więc jeśli masz jakąś sprawę i chcesz przeprowadzić dialog, bądź podpadniesz to zapomnij jesteś powietrzem). Wynagrodzenie, zawsze w terminie podstawa gwarantowana, spóźnień nie ma, ale oszukiwanie jeśli chodzi o premię( typu zróbcie jeszcze kilka tysięcy a będzie premia 300zł na głowę... yhm zobaczyłam...), dni wolne są ale szefowa uważa ze 2 dni z rzędu to za dużo bo wybijamy sie z rytmu pracy i jesteśmy nieefektywni ( zastanawiające skąd taki tok myślenia???) więc jeśli jesteś studentem mieszkasz kilkaset km dalej to sorry mamo tato do zobaczenia w święta, ewentualnie zdąrze na pasterkę. Szefowa wybuchowa, mała rzecz a potrafi doprowadzić do niezrozumiałej furii ( ale ok każdy może miec problem z sobą i opanowywaniem swoich emocji), Pan [usunięte przez administratora] na początku wydaje się poczciwym człowiekiem, ale później wychodzi szydło z worka, jest nie szczery i dwulicowy, Menedżer [usunięte przez administratora]. przyjeżdzą, żeby się popanoszyć, sama za wiele nie robi, wsród pracowników kracze jak my wsród szefostwa jak oni( się dobrali) Obserwuje i donosi, ( jedyny widok jaki zapamiętam to wiszenie na telefonie i obserwowanie spod grzywki) szczerości też w niej mało. Wie jak się w życiu ustawić, ale w końcu każdy oże tak jak może. W końcu my jesteśmy tylko zwykłymi sprzedawcami. Tylko to klienci smiali się za plecami, jak p. [usunięte przez administratora] pokazywała nam swoje techniki sprzedaży(idealne techniki odstraszania ludzi, bo kilku wyszło i już nie wróciło, ale oczywiście pani O dumna z siebie bo przecież patrzcie klient wie już o wszystkich promocjach więc na pewno wróci...)Umowy wydawane z opóźnieniem. Życie prywatne musi zejsć na dalszy tor, bo wszystko musi być podporządkowane pracy. Wielkie wymagania( wiadomo jak wszędzie, każdy wymaga ) tylko wymagania od nas, a wiedzieliśmy co robić każdy miał swoje obowiązki i wykonywał je jak potrafił najlepiej, czasami zdarzyły się sytuacje rozluźnienia, ale to każdeu jest potrzebne, natomiast w naszym kierunku kadra zarządzająca czyli państwo [usunięte przez administratora] i menedżer [usunięte przez administratora]. byli bardzo nie wporządku aż przykro że tacy ludzie chodzą trójkami. Ogólnie życzę Państwu wszystkiego dobrego, to była dla mnie niezapomniana szkoła, nie tylko dla mnie bo państwa zespół opuściło wiele osób i podejrzewam że reszta też ma taki zamiar. Więc zycze takich pracowników jakimi jesteście Państwo może wtedy wszystko będzie szło tak jak chcecie. Takich pracowników macie w Czestochowie i Łodzi, oceniają ludzi swoją miarą( celują wyżej niż stoją) knują, są nie pomocni, ciężko sie z nimi współpracuje, donoszą nieprawdziwe rzeczy i wywołują burzę w szklance wody( oczywiście nie wszyscy), może mają z tego jakies profity. Więc, gratuluje że udało sie państwu znaleźć jeszcze w tym świecie takich ludzi. Ja odeszłam i to była najlepsza decyzja w moim życiu. Nic mnie tak nie cieszyło w tym roku. Jak ktos kiedyś powiedział każdemu życzę dobrze, ale niektórym z daleka ode mnie

Pozdrawiam
Ex - pracownik BS 2013-01-28 19:28:52
Aby w pełni skomentować pracę u "Państwa" Otrębskich braknie przekleństw w jakimkolwiek języku. Atmosfera w sklepie między pracownikami jest beznadziejna: ciągła rywalizacja o klientów, pretensje o podkradanie klientów (jeśli podasz nie swojemu klientowi inny rozmiar, o który Cię klient prosi, to masz przerąbane i możesz być pewien, że ktoś zaraz do Ciebie podejdzie z tekstem "To mój klient, nie podkradamy sobie klientów!"), kierownicy zmian faworyzują swoich kolegów, z którymi dłużej pracują, obgadywanie drugiego pracownika jest tu na porządku dziennym. Kiedy na sklepie nie ma klientów pracownicy są przemili, ale kiedy tylko ktoś wejdzie do sklepu - zapada martwa cisza i rozpoczyna się nalot i wyścig o klienta - "kto pierwszy ten lepszy". Może wrócę jeszcze do procesu rekrutacji, który przeprowadza menadżerka, ponieważ szefowa takimi sprawami sobie głowy nie zawraca. Żeby dostać materiały szkoleniowe też trzeba się nieźle naprosić kierownika zmiany i menadżerki, a i tak nic z tego nie będzie. Na szkoleniach ogólnie jeszcze lepsze jaja. Menadżerka i szefowa przeprowadzają istny egzamin ustny, jak na studiach...tyle że nie ma materiałów. Menadżerka ciągle mówi, że prześle je na maila, a kierownik zmiany nie dba o to w ogóle. Na szkoleniu nie warto się odzywać, że nie dostało się materiałów, bo kierownik zmiany i tak powie, że "przecież każdy pracownik je dostał", a szefowa i tak Ci powie, że "jesteś głąbem i ogólnie nic nie umiesz"...poza wyzywaniem osób, na które szefowa się uwzięła, na szkoleniach obgaduje się też innych pracowników.Menadżerka Karola jest niezwykle dwulicowa, rzadko ma się teraz do czynienia z takim typem człowieka. Między pracownikami jest cool i trzyma ich stronę, a w zetknięciu z szefową, to już inna osoba - przytakuje na wszystko co szefowa jej powie (zagadka: co by powiedziała [usunięte przez administratora], gdyby szefowa jej powiedziała, że ma twarz jak ogr? - Powiedziałaby "Oczywiście że tak Pani [usunięte przez administratora] :)" z takim właśnie uśmiechem na twarzy). Grafik - działka [usunięte przez administratora], to jej pięta Achillesowa...nigdy go nie ma na czas i znacznie odbiega od dyspozycyjności pracowników (pod koniec miesiąca pracownicy spisują na kartce dni w miesiącu, które chcieliby mieć wolne, a i tak nic z tego). O różnego rodzaju zaświadczenia od [usunięte przez administratora] i szefowej bardzo ciężko, trzeba się baaardzo długo prosić o głupią kartkę papieru z pieczątką, o umowach nie wspominając (jak się komuś kończy umowa, to o tym, czy dalej pracuje dowie się z grafiku, bo nikt z nim nie rozmawia na ten temat). Zwolnieniami też zajmuje się [usunięte przez administratora] (czasami jest na tyle bezczelna, że zwalnia ludzi telefonicznie), szefowa nie spojrzy takiemu pracownikowi w oczy.Szef, a raczej Boss (bo to pierwsze źle mu się kojarzy; Zby [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ) jest zdrowo kopnięty i swoją wrednością dorównuje swoje żonie. I tym sposobem doszliśmy do wisienki na torcie. Wejście [usunięte przez administratora]. do sklepu to istne "Wejście Smoka". Jej mina w momencie wejścia na sklep jest zabójcza...dosłownie! Ogólnie wyróżnia się dwa wyrazy mimiczne u szefowej: 1. "zaraz was wszystkich zabiję"; 2. "jak to miło, że składacie mi życzenia na urodziny i dajecie mi cukierki, ale i tak was nie lubię". Te drugie ruchy mięśni jej twarzy są rzadkością, jest to kobieta z wiecznym okresem (albo taka, która się dowiedziała, że właśnie wpadła ze Zdzichem i nie jest z tego zadowolona). Podejście do pracownika jest zniechęcające do współpracy (łagodnymi słowy). Pracownik jest non stop gnojony za wszystko, nawet jeśli coś zrobi dobrze. Ogólnie szefowa, boss i menadżerka są wredni, bezczelni, mają gdzieś pracowników. Rozumiem, że to ich sklepy i ich źródło utrzymania, ale tak porąbanych ludzi rzadko się teraz spotyka. Liczy się dla nich tylko i wyłącznie kasa, obrót i inne beznadziejne współczynniki (jeśli zabraknie 30 zł do obrotu, albo 0,00001 punktu w którymś współczynniku, to pracownicy mają [usunięte przez administratora]). Gdy nie ma klientów, albo mało kto coś kupi, to potem sprzedawcy są pod ostrzałem szefowej: "jesteście złymi sprzedawcami, nie umiecie się tym zajmować, co wy robicie na tych stanowiskach itp.". Jednym słowem: jako sprzedawcy mamy sięgać klientom do kieszeni i wyciągać im kasę, albo ewentualnie proponować, że zapłacimy za nich z własnej kieszeni, byle tylko kupili jak najwięcej! Mam ogromną nadzieję, że pani (z małej litery, bo na dużą nie zasługuje!) [usunięte przez administratora] przeczyta tą opinię. będzie wtedy wiedziała, co pracownicy o niej myślą, bo nawet nie śmiem marzyć, że się zmieni!
Czy ktoś jeszcze może podzielić się takimi doświadczeniami z pracy w firmie tej kobiety?
P.S. Dobra rada na koniec: Nie kupujcie butów z Big Stara, bo to totalny szajs! Zaraz się rozwalają, cały czas napływają reklamacje!
ex pracownik 2013-06-26 14:00:36
Nie do konca zgadzam się z ta opinia dla mnie to kwestia podejścia pracownika do swoich obowiązków doświadczyłam pracy i nie mogę narzekać , czasami było gorzej a czasami fajnie ekipa jest ok. no i [usunięte przez administratora] jak dla mnie tez jest spoko zawsze była . Odbywały się szkolenia itd. Natomiast myślę ze nowym pracownikom było to potrzebne zwłaszcza, gdy nie mieli zielonego pojęcia o zasadach sprzedażowych a takie sa wymagane. Co do Pani [usunięte przez administratora] tez nie mogę nic zległo powiedzieć zawsze można było z nią porozmawiać jak każdy miała dobre i źle chwile, nastrój. Generalnie to, co tu wypisują to zwykle złośliwości osób, które chciałyby zarabiać, po 2000zl za to ze stoją nic poza tym. To jest Moja opinia.
emil 2013-07-02 10:00:39
Opinia ex pracownika to jakaś dziwna laurka. Pracowałem w BS i jest to doświadczenie ekstremalne. Szefowa jest obłudna, niesłowna,fałszywa, z przerośniętym ego a do tego po prostu chamska. Wszystkich traktuje jak idiotów, zarówno kandydatów do pracy jak i swoich wieloletnich pracowników. Nie ważne jak pracujesz, ważne że ze wszystkim zgadzasz się szefostwem. Idealny przykład to oczywiście wspominana wcześniej Karolina i ja dodałbym Dorotę.
Nie polecam pracy u [usunięte przez administratora], szkoda czasu i nerwów.
ggjjjrr 2013-07-10 15:52:10
Nie...absolutnie nie zgadzam się z opinią ex pracownika...to są jakieś bzdury! W życiu nie spotkalam na swojej drodze tak nieuczciwych ludzi,którzy nie szanują nikogo...chyba,ze siebie..
Bylo to bardzo przykre doświadczenie i to nie jest tak,ze wszyscy są leniwi i nie chcą pracować...Ci państwo (przez brak szacunku nie napisze tego z dużej litery) skutecznie zniechęcają do pracy...Z ich ust nie padlo ani jedno slowo pochwaly...sama krytyka.
Do tego państwo Otrębscy oraz [usunięte przez administratora] nie przejawiają żadnych oznak zyczliwosci,a juz sposób w jaki rozstają sie z bylymi pracownikami jest na poziomie wiejskiego dorobkiewicza z zerowa kultura osobista...tyle na ten temat!
ewelina 2013-09-01 13:06:41
Praca ok, bardzo spokojna. Pracowałam też ponad rok i jestem bardzo zadowolona i na pewno będę miło wpsominać ten czas.

Jesli chodzi o osoby które się tutaj wcześniej wypowiadały; miałam okazję z niektórymi pracować. Uważam, że jeśli komuś się nie chce pracować, to nie ma prawa oskarżać o to pracodawców. Zwyczajne lenistwo. Konsekwencje prędzej czy później nastąiły.

Jeśli chodzi o podejście pracodawców, myślę, że wina nie leży bezpośrednio na nich, tylko na pracownikach, którzy wiecznie twrzyli jakieś intrygi, i opowiadai to pracownikom, jacy to pracowacwy są źli, jak to wykorzystują pracowników. Wiadomo, pracodawcom, opowiadali, że pracownicy są źli, że nie chce się pracować itp. Błędne koło - kwintesenscja problemu pracy w tej firmie, wieczne niedopowiedzenia i błędy w komunikacji.

Tak naprawdę, osobiście uważam, że szefostwo dokładało wszelkich starań do tego aby tę atmosferę naprawić. Niestety było to trudne i pewnie jeszcze będzie. Niejednokrotnie szli pracownikom na rękę, nie wychodząc później na tym najlepiej. Nie ma się co dziwić, są ostrożni i nieufni na początku współpracy.

Poza tym wszystkim, gorąco polecam pracę w Big Star nawet dla osób "zielonych" w temacie mody. Jest szereg szkoleń, czy to w pracy, organizowanych przez pracodawców, czy to na platformach e-learningowych, gdzie te zaległości można nadrobić. Płatności i formalności (umowy) zawsze na czas.

Polecam tę pracę tylko tym którzy chcą pracować, a nie "odbębnić" dniówkę, ponarzekać jaka to praca jest cięzka i iść do domu.

W Big Star w większości pracują świetni ludzie, mili i zawsze chętni do pomocy:) i tak będę wspominać tę pracę :))

blabla 2013-09-02 21:08:10
wypowiedź Eweliny można uznać za prowokacje...nigdy państwo [usunięte przez administratora] nie próbowali naprawić złej atmosfery...nigdy!
Tak jak ja nigdy w życiu nie trafiłam na podobnych krętaczy i tak jak nigdy nie było wiadomo co i jak z urlopem
jesień 2013-10-02 22:15:27
na cały etat jest 1200 zł a na pół pewnie z 600 zł. osoby, ktore pracują na pół etatu nie liczą się do premii.
Korynt 2015-01-05 14:14:23
Jedyna informacja jaka jest to ta na goworku i w googlach https://plus.google.com/104466326707830164298/about?gl=pl&hl=pl Co prawda są tylko sklepem firmowym, ale pewne zachodnie standardy powinny zostać u nich zachowane. Jak to jest z zatrudnianiem pracownika u nich, podejrzewam, że wcale często się oni nie zmieniają.
luśka 2015-03-11 16:02:26
sklep firmowy czy nie ale strona internetowa powinna być i już, trzeba dbać om swój marketing i mając dobrą stronę szanować w ten sposób swojego potencjalnego odbiorcę. a ile tam generalnie w tym sklepie firmowym jest miejsc do pracy i czy są aktualnie są jakieś wolne stanowiska do wzięcia? no i czy umowa o pracę jest?
1
joanna 2015-03-12 02:21:45
Po pierwsze - proces rekrutacyjny. Przez tydzień chodziłam do roboty nie mając ze strony pracodawcy żadnego zapewnienia, że dostanę umowę albo chociaż zapłacą mi za przepracowane godziny. Po drugie, kiedy w końcu zostałam przyjęta na 3/4 etatu, kwestia próśb grafikowych była zabawna. Właściwie to za bardzo ich nie można było mieć. Grafik układała Karolina- manager, nie kierowniczką sklepu, z którą ludzie mieli dobre stosunki, więc na pewno szłaby na rękę i nie robiła problemów. O żadnych "chorobowych" (nie mogło być mowy, musiałeś przyjść do pracy i tyle. Kiedy bardzo potrzebowałam dnia wolnego, a koleżanka wyraziła chęć przyjścia za mnie, Karolina nie wyraziła zgody. Bez tłumaczenia. Po prostu nie. Szef ma świra na punkcie klimatyzacji, która powoduje, że nie jeden klient skarży się na ziąb w przymierzalniach, a ja nabawiłam się zapalenia nerek, gdyż mnie przewiało. Kolejny aspekt, ciuchy robocze musisz sobie kupić (spodnie musisz wybrać spośród trzech modeli i do tego basicowa koszulka). Cena za ubranie robocze jest odejmowana od ostatniej wypłaty, przy czym im dłużej pracujesz, tym kwota jest niższa - miesięcznie obniża się o 20 zł, o ile dobrze pamiętam. A najlepsze jest to, że istnieje przepis na to, że jeśli praca powoduje zużycie lub niszczenie ubrania, pracodawca musi zapewnić Ci strój roboczy albo po prostu dać na to kasę(a w BS musieliśmy sami sprzątać, więc jasne było, że ubranie się niszczyło). W każdym ze sklepów, w których pracowałam trzymano się tego zapisu, oprócz BS, rzecz jasna. O umowę o pracę musisz się prosić. Możesz zacząć po około sześciu przepracowanych miesiącach. Jeśli chodzi o kasę, to co prawda marna, ale wypłacana terminowo. Bywały nawet premie (dostałam aż 30 zł). Atmosfera raczej kiepska, ciągłe podglądanie pracowników przez kamerki, presja na wskaźniki. Nie polecam raczej.
3
konik 2015-07-10 14:13:42
Hej,
chętnie podzielę się z wami moją opinią.
Z punktu widzenie pracownika BS u Państwa O. to istny [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i proszę nie myśleć, że boje sie ubrudzić sobie ręce. Pracowałam w sieciówce i za granicą. Idąc do Otrębskich miałam nadzieję, że będąc w Pl za rozsądne pieniądze połączę życie prywatne z pracą. NOPE !
Nic bardziej mylnego, stosunek pracy do wynagrodzenia to jakiś żart. Dyspozycyjność 120% i nawet jeżeli zamienisz się z kimś z pracy to nie masz szans liczyć, że księżniczka Karolina pozwoli odebrać godziny w potrzebym Tobie terminie. Z racji ciągle zmieniającej sie kadry, grafik na następny miesiąc podawany jest 30-tego dnia miesiąca i tylko na tydzień. Ci ludzie są jak SS obserwują na kamerach co robimy, i nawet jeśli CAŁY salon jest po sprzątany a spodnie ułożone od linijki, każą jeszcze raz niszczyć prace i składać od nowa. Każdego pracownika traktują jak złodzieja i gardzą nim.
Szefowa boi się konfrontacji z pracownikami i do każdego zadania wysyła menagerkę lub kierownika sklepu, nie ma mowy, żeby powiedziała komuś w twarz, że coś jej sie nie podoba.
Pewnie są ludzie którzy nie chcą pracować i bedą zawsze marudzili na O., ale prosze mi wierzyć, że ta praca wszystkich odstraszy. W sumie nawet nie praca, co ludzie którzy tę firmę prowadzą czyli czrownica, boSS i księżniczka.
1
Laluna 2015-08-19 22:02:43
To nie praca! To obóz pracy !! Musisz być dostępna non stopem. Nie ważne, że masz wolny week i chcesz odpocząć, masz coś w planach jak jest promocja musisz przyjść do pracy. Jesteś wpisywana w grafik bez Twojej zgody. Ciągła rotacja pracowników. Księżniczka Karolina grafik przysyłała ostatniego dnia miesiąca na 1 tydzień następnego miesiąca,bo reszty nie zdążyła "taka zapracowana"!! Jak nie ma bossa i czarownicy to nawet się sklepem nie interesuje nie przyjeżdża. Jak są to strasznie zainteresowana wystrojem itp. Ogólnie Karolina bardzo przepracowana dziewczyna...praca przed kompem w domu to rzeczywiście wielki wysiłek. Zawsze nie ma siły i jej się nic nie chce. Ciekawe co mają zrobić ludzie, którzy pracują np. 5dni z rzędu,bo akurat tak jej się grafik ułożył i nałożyły się dni pracy z poprzedniego z nowym miesiącem. "Wspaniała Pani Kierownik Dorota" w Jurajskiej ciągle tylko snuje intrygi, zmyśla i donosi czarownicy. Wszędzie tylko węszy. Zawsze obróci sytuacje tak żeby ona była niewinna. Generalnie dużo wartościowych i dobrych ludzi się zwalnia przez nią i szkoda,że Państwo O. tego nie zauważają. Jak się jej nie spodobasz to będzie Cię gnębić aż się zwolnisz albo poprosisz o przeniesienie do M1. Dzień Pani Kierownik D. wygląda na otwarciu sklepu, wypiciu kawy, zapaleniu kilkunastu papierosów, obejściu galerii czy nie ma nic ciekawego w sklepach, trochę posprzedaje żeby nie było. Oczywiście nie pomoże Ci w ułożeniu spodni, sprzątaniu czy poskładaniu czegokolwiek. Helloł, przecież w końcu kierownik jak z koziej du... trąba :D Już nie wspominając, że ma się za 7 Cud Świata :) Przejęła układanie grafiku od "menager" i robi go po swojemu tak by jak najmniej się przepracować...niech inni zapieprz... Czarownica(szefowa) ma Cię za szmatę do podłogi. Nie wychowana,bo nawet dzień dobry nie odpowie jak ma zły dzień(taka wielka gwiazda). Wygląda jak czarownica a ma się za najpiękniejszą osobę na świecie i ciągle tylko czeka, żeby jej słodzić i przytakiwać. Jak wejdzie do sklepu to się tylko w lustrze przegląda. Ciągle tylko siedzą na kamerach i obserwują co się dzieje na sklepie jakbyśmy byli złodziejami i nieodpowiedzialnymi ludźmi. Jak tylko coś z którymś wskaźnikiem jest nie tak to od razu wyzywają i upominają, a pochwalić nie potrafią. Pochwały raczej przez gardło im nie przechodzą. Na sklepie zimno jak cholera, że można nabawić się zapalenia pęcherza. Boss ogólnie nie najgorszy człowiek. Akurat jego najmilej wspominam :) Zawsze się przywita czasem zagada. Raczej uśmiechnięty człowiek. Ma jakieś swoje odchyły ale nie miałam z nim problemu :) Imieniny, urodziny szefostwa to oczywiście lizanie dup... i wydawanie pieniędzy w błoto. Czarownica i tak tego nie docenia zaraz po otrzymaniu prezentu odwraca się i jest w stanie wbić Ci nóż w plecy :D Boss zaś gra onieśmielonego, że nie trzeba było i trzeba go namawiać żeby przyjął prezent :) NIE POLECAM !!!!!!!
3
quiet 2015-10-26 14:15:02
Na temat samej pracy - jak najbardziej pozytywna. Denerwują głównie "procedury", którymi niestety często odstrasza się klientów zamiast ich przyciągać. Szefostwo wykonanie tych procedur skrupulatnie sprawdza - na kamerach. Nie jest to wcale miłe, poniewaz nie kazdy klient chce z nami sie w takowa rozmowe wdac. Pewnego razu, szanowna pani szefowa podeszla do klientki i zapytala, czy zostala powitana(Dzien-do-bry, a czy ko-le-za-nka- powieziala pani/panu o promocjach?). Przeciez to chamskie.... Jezeli juz o chamstwie mowa - to góruje przy tym szefowa - wiecznie snujaca intrygi. Bardzo lubi plotkowac i obgadywac pracownikow. Decyzje tych ktorzy odeszli z wlasnej woli popiera bardzo serdecznie (BO PRZECIEZ I TAK MIELI SLABE WYNIKI - I TAK BY ICH ZWOLNIŁA). TAK - ZWOLNIŁA - pani szefowa bowiem, czuje sie jakby sypała pracownikom mannę z nieba, a nasze byc albo nie byc zalezy wylacznie od pracy w jej firmie. Na szkoleniu powtarzano, ze szefostwo chcialoby miec zgrany zespol. W wiekszosci zespoly byly zgrane - a problem lezal w nich samych. Poza tym jak na takich wielkich "biznespaństwa" zachowywali sie kompletnie ponizej poziomu ---> da sie to wielokronie odczuc pracujac tam :).
1
Ona 2016-02-15 11:00:55
Jest fatalnie! Szefostwo bez serca podobno jak kierownik w galerii. Pani D. której nigdy nie wiadomo jak pod nosem zawieje, agresja, wyzywanie i krzyki na zapleczu o nic. Nie tak mobilizuje się pracownika i uczy manier na sklepie. Nigdy w życiu nikt mnie tak nie traktował i nigdy w życiu nie widziałam żeby zespół tak apatycznie podchodził do szefostwa i kierownika. Odradzam.
3
danka 2016-05-18 17:52:56
ale taka praca w odzieżowce chyba jest ok dla młodych ludzi ,studentów ktorzy chca sobie troche zarobic czy dorobic. Moja corka rownież rozglada sie za czyms, jednka przede wszytkim poszukuja doswiadczonych osob u nich też?
Zostaw swoją opinię o "Block Box" Małgorzata Otrębska Big Star Ltd - Częstochowa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie "Block Box" Małgorzata Otrębska Big Star Ltd