brak logo

Foto-Wideo Maciej Kinski

Częstochowa

Opinie o Foto-Wideo Maciej Kinski

monika 2012-01-16 11:42
zgadzam się z opiniami na górze, nie ma pojęcia o zdjęciach!!!
2
Michał 2012-09-30 19:30
Facet nie ma w ogóle pojęcia o filmowaniu. Film z wesela najlepiej ogląda się na przewijaniu inaczej brakuje nerwów, cały czas są filmowane 2, 3 te same osoby reszta robi za tło. Film kiepskiej jakości bardzo dużo prześwietleń i sztuczne kolory. (usunięte przez administratora) Na materiał czeka się ok pół roku!!!! Zdjęcia robi jako tako ale filmy kręci do bani.
1
gość weselny 2014-10-22 14:44
Zgadzam się z opinią w 100%. Facet nie ma pojęcia o nagrywaniu filmów. Zepsuł nagrania ze ślubu i wesela. Zdecydowanie nie polecam.
2
Jakub 2014-11-18 18:44
Totalny amator, film kiczowaty i nudny jak flaki z olejem. Zaoszczędziliśmy na kamerzyście i fotografie i teraz bardzo żałujemy.... Wiedziałem że za taką cenę nie będzie nic ładnego, ale jest gorzej niż myśleliśmy..
2
Gosc 2015-06-19 22:16
Totalna porażka!!!!! Nikomu nie polecam !!! Zepsuł film i zdjecia,wszystko fatalnej jakości.
1
natalka 2015-09-27 19:15
Ja również mial okazje byc z panem kinskim na weselu i jego zachowanie to totalna porażka. Zdjecia i film lepsze bym zrobila swoim aparaten. NIE POLECAM !!!
2
monika 2016-03-19 20:19
TRAGEDIA!! Ale czego mogłam się spodziewać po tej cenie.... ;(((((
3
Saszka 2016-10-19 15:04
Amator i to spoznialski.
2
elo 2016-10-19 21:35
jasne, ze tak jak masz nawet dosiwadczenie to możesz siesprawdzic w firmie poza tym osoba ktora jest fachowcem na tym stanowisku zawsze cipowie co mozesz ulepszyc na co zwrocic uwagę
Karolina 2017-04-25 20:27
Niestety, ale mimo dobrego pierwszego wrazenia nie polecam tego Pana.. mielismy Studiofoto Kinsko na naszym dwudniowym weselu plus reportaz po weselu. Zaczne od poczatku- prezentacja w studiu fajna, profesjonalna. Zaplacilismy specjalnie aby wesele krecil Pan Kinski z malzonka, a nie pracownicy. Juz przed kosciolem zaczela sie nerwowka- Pan zaczal dyktowac co mamy robic, ze za szybko, za wolno itp, grunt ze moja siostra przypomniala mu ze to Nasz a nie Jego slub bo mialabym zepsuta uroczystosc. Potem uspokoil sie, tylko dzieki fantastycznej malzonce, ktora panuje nad wszystkim znacznie lepiej niz Pan Profesjonalista.. mielismy miec dym na pierwszym tancu, ktory Pan zapronowal nam za 100 zl, jednak nie dopilnowal wtyczki ktora wypadla- dymu nie bylo, zaplacic musielismy. Coz, sesja zdjeciowa patrzac z perspektywy na innych fotografow nie powala.. ale to juz nasz blad. Na calosc w umowie mielismy od 3 do 6 miesiecy, po 3 miesiacu jak spytalam chodziaz o zdjecia Pan mnie wysmial i odeslal do umowy.. ok, po 5.5 miesiaca dostalam nieobrobione w ogole zdjecia z reportazu, pol miesiaca pozniej dostalam 43 ujecia z pleneru ( 3 w gratisie dodam). Kolejno do ksiazki reportaz Pan ulozyl zdjecia, ja poprawilam, on znow ulozyl i tak z 3 razy a finalnie spedzilam 2h w zimnym studio poprawiajac z Panem w programie zdjecie, po zdjeciu w albumie.. Co do pleneru wyslal mi ulozone zdjecia- wiec patrzylam.na ich ostrosc i jakos, nie na ramki wokol, dostalam album opozniony o miesiac (Pan fotograf wyslal zle zdjecia do drukarni); a w albumie: jedna strona ok, druga tez, na 3 niespodzianka okropne biale obramowki wokol zdjec, kolejno znow ok, i znow obramowki.. i postacie mlodych akurat na zdjeciu stron.. na co Pan powiedzial ze glupia bylam ze zaakceptowalam- tylko akceptacja tyczyla sie jakosci zdjec i ulozenia, w zyciu nie pomyslalam ze fotograf z takim stazem nie zrobi spojnego albumu jezeli chodzi o detale jak obramowki wokol zdjec, czy miejsca zagiec- album nadaje sie do kosza, a ja sama musze wyrobic nowy.. wiec szkoda, ze nie spedzilam kolejnych godzin w zimnym studio sama to ukladajac, bo moze wtedy moglabym cieszyc sie albumem. ogolnie nie polecam, bo jedno Pan mowi w rozmowach na zywo i telefon a inne pisze na fb, a na koniec wmawia ze wcale tak nie mowil- zaluje, ze nie nagrywalam rozmow z Panem.. klient liczy sie tylko do momentu zaplaty, potem juz tylko bylam wymagajca i nie wiadomo co- tak mloda powinna nie miec uwag, i nie chciec aby najpiekniejszy dzien w zyciu byl pieknie udokumentowany.. szkoda slow.. jak chcecie zaoszczedzic sobie nerwow i rozczarowania to wybierzcie innego fotografa! Bo my z perspektywy zalujemy strasznie, a zaplacilismy sporo.
Nie polecam! Na domiar Pan jeszcze wytykal mi ze ma 50 par slubnych i nie ma czasu... ale czas brac ponad 5 tysiecy to mial...
Mateusz 2017-04-29 13:08
Witam, chciałbym napisać opinię na temat studiokiński i usługi fotograficznej oraz wideo, z której miałem nieprzyjemność skorzystać. W tej opinii będę się wyrażał przede wszystkim do Pana Kińskiego. Jako klasa maturalna zatrudniliśmy ich, żeby zrobili nam zdjęcia oraz wideo na studniówkę, która odbyła się 3 lutego. Na zdjęcia oraz film czekaliśmy aż do zakończenia roku szkolnego, czyli 28 kwietnia. Czyli 84 dni czekania na tę żenadę jakości, czyli: wrzucone każde zdjęcie, które złapało w miarę ostrość; retusz (o ile taki był, ponieważ pikseloza nie pozwoliła mi fachowo ocenić z wyjątkiem wydrukowanych zdjęć) fatalny; film, który z niewiadomych przyczyn był w jakości jak z monitoringu Janusza, który ostatnio wyhaczył na promocji, żeby zabezpieczyć swój monopolowy; selekcja zdjęć (o ile taka była) żenująca, a wiadomo, że liczy się jakość, a nie ilość. Naprawdę musiał Pan wrzucić na każdą płytę dla kilkudziesięciu osób zdjęcia, gdzie widać bieliznę niektórych Pań ze studniówki? Sprawdziłem wymiary zdjęć i większość jest mniej/więcej 2717 x 1772 z rozdzielczością 96 dpi. Dla porównania pewien rodzic (profesjonalny fotograf) robiąc zdjęcia miał wymiary 6016 x 4016 z rozdzielczością 300 dpi. Wychodzi na to, że specjalnie Pan zmniejsza rozmiar zdjęć, żeby ludzie sami nie mogli sobie ich wydrukować, tylko żeby tłukli się do Pana po wydrukowanie, żeby Pan więcej zarobił. Jakby mógł mi Pan wyjaśnić, czemu tylko trzy zdjęcia, czyli: zdjęcie z partnerką/partnerem, klasowe i klasowe z partnerami (na płycie oraz na papierze) w rozmiarze A5 jest wykonane i wydrukowane świetnie, czyli tak jak powinno być? Swoją drogą obramówki też sprzedajecie? Bo te ”A5” jakieś niewymiarowe... Wracając do filmu: dostaliśmy informację dzień przed zakończeniem roku, że film nie jest w jakości HD na płycie (bo sprawdził Pan dopiero po przegraniu na wszystkie płyty, zamiast po pierwszym przegraniu sprawdzić, czy jest wszystko dobrze) w rezultacie czego otrzymaliśmy coś, co chciałoby być 480p, ale ambicje przerosły rzeczywistość. Swoją drogą usłyszałem od kogoś z klasy C, że na jednej z kopii filmu były wklejone zdjęcia dla klasy D zamiast C. Tak czy inaczej: miał Pan zjawić się na zakończenie roku i dać nam możliwość zgrać film w jakości HD. Zapomniał Pan jednak powiedzieć, że przy tym zagramy w chowanego, a miejscem do kryjówki będzie Częstochowa. Czyli w skrócie: nie pojawił się Pan (albo nic mi o tym nie wiadomo). Swoją drogą w filmie użył Pan utworów muzycznych, do których mam nadzieje ma Pan prawa użytkowe. Szczerze nie opłaca mi się wymagać od Pana zwrotu pieniędzy, tylko proszę kupić lepszy sprzęt oraz przestać ludzi okłamywać i mówić, że ma Pan złą opinię, bo konkurencja jest zazdrosna. Przy okazji jesteśmy absolwentami Reymonta, a nie Rejmonta. Absolwentami o profilu organizacji reklamy. „Nieważne, co o mnie mówią, ważne, żeby poprawnie pisali nazwisko?” Jakby Pan przyszedł tego dnia jak Pan powiedział i przeprosił, i dał zgrać film HD dałbym ocenę 2/5. Teraz jest to uzasadnione solidnymi argumentami 1/5.
Zostaw swoją opinię o Foto-Wideo Maciej Kinski - Częstochowa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Foto-Wideo Maciej Kinski