brak logo

Inkon Edyta Filipkowska

Warszawa

Opinie o Inkon Edyta Filipkowska

anonim 2010-12-29 05:02
No a właścicielka to strasznie fajna laska
klient 2013-12-17 15:24
Żabkao sklep ktory sprzedaje towar wirtualny. Dopiero
W momencie zamowienia szuka towaru dla klienta. Nie sa w stanie powiedziec kiedy towar bedzie dostepny choc na pseudostanie maja kilkadziesiat szt. Stan magazynowy maja 0.0 kilka pustych opakowan w witrynie. Zachowanie wlascicielki przekracza jednak wszelkie granice. Odradzam zakupy w wirtualnym sklepie wirtualnego towaru za ktory zaplacimy naszymi juz nie wirtualnymi pieniedzmi.
abrakadabra 2016-05-10 18:54
Zdaje się, że właśnie pojawił się tam ktoś nowy.
7
bardzo niezadowolony 2016-11-02 16:17
Beznadziejne podejście traktują człowieka z góry no jakaś masakra nie polecam. Nawet najlogiczniejsze przedłożenie sprawy nie przyniosło pozytywnego efektu.
Zawiedziona 2017-04-11 21:09
Szuka tylko darmowych pracowników na dzień próbny za darmo a po kilku godzinach wyrzuca.
Inkon 2017-04-12 13:52
Firma Inkon to nie jest sklep spożywczy, do którego można zaprosić człowieka, aby powykładał towar na półki, a następnie wyrzucić, jedynie dziękując za charytatywną pracę.

Pracownik musi poświęcić czas, aby wszystko wytłumaczyć. Kolejne dwie osoby z zespołu sprawdzają poprawność wykonanych zamówień. Oznacza to, że zamiast sobie ulżyć, wszyscy po takim "dniu próbnym" dokładamy pracy.

Być może dla @Zawiedziona "dzień próbny" polega na czymś innym, ale dla nas oznacza to, że obydwie strony poświęcają swój czas aby móc rzetelnie ocenić, czy współpraca ma sens.

W tym przypadku, jak widać po wyrażonej opinii, jedynie tych parę godzin, a nie natychmiastowa decyzja o współpracy, miało sens...
4
Karolina 2017-04-21 11:55
Zgadzam się,firma stosuje darmowy [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] co jest niezgodne z Prawem,nie wolno zapraszać rekrutantów na darmowe dni probne, albo sie kogos zatrudnia na okres probny albo nie,nie wiem jakim cudem po paru godzinach mozna rzekomo zweryfikowac czyjes umiejetnosci...nadaje sie to do PIP...
1
Magda 2017-04-27 10:38
Miałam styczność z tą "idealną" firmą kilka razy jako klient i raz jako osoba poszukująca zatrudnienia. Traktuje ludzi z góry zarówno klienta jak i przyszłego pracownika. Widać że za każdym razem teraz ktoś inny obsługuje interesantów. Odradzam takiego szefa. Nic dobrego tam nie może Cię spotkać. Rozmawiałam z koleżanką która była tam na dniu próbnym to jedna wielka porażka. Właściciel to nie Edyta tylko Agata która udaje pracownika. Po kilku godzinach dnia próbnego dziękuje za poświęcony czas. Bo ktos pozmywal podłogę (bo to się robi na dniu próbnym) i rozłożył towar na półkach. Nigdy więcej na takiego człowieka nie chciałabym trafić.
1
superhero 2017-04-27 15:33
Jakie to szczęscie, że był ten dzień próbny. Dzięki tym kilku godzinom dowiedziałam się, że nie chcę pracować z takimi ludźmi. Po dwóch godzinach szybkiego szkolenia, gdzię pracownica tak szybko klikała, że nawet ciężko było cokolwiek zanotować, albo zapoznać się z zakładkami programów zostałam posadzona do samodzielnej pracy, w której należało wykonywać pełne zamówienie począwszy od zakładania kont kontrahentów, sprawdzania specyfikacji produktów, wystawiania faktur, listów przwozowych itp. Na moje kilkukrotne prośby o to, że cieżko zapamiętać wszystko przez kilkadziesiać minut i potrzebuję pomocy, pracownica odrzekła, żę pokazywała mi już to. Ja rozumiem taką odpowiedź po kilku dniach szkolenia, kiedy mówi się coś, a pracownik nie zapamiętuje, ale nie raptem po dwóch godzinach, kiedy nie daje się szansy zapoznania z zasadami działania programu, obsługi zamówień, kiedy nie można spokojnie zapoznać się z towarem i masą innych rzeczy. Trzeba było napisać ogłoszenie, że Państwo oczekują, że po godzinie szkolenia wstępnego pracownik będzie alfa i omegą. Niestety nic takiego nie usłyszałam. Żenujące było zachowanie pracownicy, która pracując tam już trochę i sprawnie poruszając się po pragramie usiadła wygodnie i nie reagowałą na prośby pomocy. Innym faktem jest to, że kultura wymaga tego, że samemu pijąc herbatkę, kawkę, zajadając kanapeczki można chociaż zaproponować osobie, która przyszła na darmowy dzień pracy również jakąś herbatę. No ale nie wszyscy zostali tego nauczeni. Pracowałam w kilku pracach, ale takiej żenady jeszcze nigdy nie widziałam. Na szczęscie mam tą satysfakcję, żę sama im podziekowałam 
Nowa 2017-04-28 10:01
Ludzie, czy są jakieś plusy tej pracy? Jaka jest tam atmosfera? Bo jak na razie widzę tylko po opiniach że nie jest tam ciekawie.
Była Gabi 2017-04-28 10:27
Ja pracowałam tam kilka dni na okresie próbnym. Właścicielka tylko siedzi w sowim gabinecie, podgląda pracowników na kamerach. Każdy mój błąd wylapala na monitoringu i od razu do mnie z krzykiem przybiegała. A gdy dziewczyna , nawet dwie, które długo już tam pracowała wyszła do łazienki czy do pokoju socjalnego to od razu była potrzebna w biurze. (Wspolczuje Wam dziewczyny). Ich potrzeby były załatwiane w max 2 minuty. Nawet nie miały przerw na jedzenie. Posilaly się jogurtem i owocami pomiędzy jednym telefonem a drugim. To jest jak w jakimś obozie pracy. Pokojem socjalnym wówczas bylo pomieszczenie zawalone kartonami z chodzącymi pająkami po scianach. Ja nie polecam, szefowa na rozmowie bardzo miła. A jak już jesteś w pracy to pokazuje jakim to jesteś nieudacznikiem i nic nie potrafisz albo za wolno robisz, albo zwraca uwagę że jesteś w pracy na obcasach i jej podłoga stuka czy w spódnicy.
Weronika 2017-04-28 13:24
Zaczęłyśmy pracę w tym samym dniu, ja pracuję tam do tej pory i jestem bardzo zadowolona. Jeżeli pracownik jest na okresie próbnym, to raczej nic dziwnego, że ktoś zwraca mu uwagę, gdy robi coś źle. Na tym polega okres próbny, żeby wdrożyć się w system pracy i nauczyć się robienia wszystkiego właściwie. Twoje błędy dość długo dały o sobie pamiętać, przez kilka tygodni wychodził jeden po drugim i przysparzały nam dodatkowej pracy. Jakoś nie mam problemu z pójściem na przerwę, odgrzaniem sobie obiadu i w spokoju zjedzeniem go. Bywa nawet i tak, że sama szefowa wygania mnie na przerwę. Jeżeli ktoś nie ma ochoty wychodzić zjeść, a woli zrobić to w trakcie pracy, to chyba tylko i wyłącznie jego własna wola. Pająków jakoś nie zauważyłam (z resztą wszędzie może się zdarzyć, że przez okno wejdzie pająk czy owad), a jeżeli chodzi o kartony które faktycznie są na zapleczu, nie uważam żeby w czymkolwiek przeszkadzały. Pracując tu nie miałam okazji poczuć się jak nieudacznik. Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy ktoś zwraca Ci uwagę, ale to tylko dla Twojego dobra, żeby więcej nie popełniać błędów. Kwestia tego, czy ktoś potrafi przyjąć to do siebie, że robi coś źle i to naprawić, czy będzie się za takie uwagi obrażał. Jeżeli chodzi o uwagi odnośnie Twojego ubioru, to słyszałam dokładnie sytuację. Szkoda, że nie byłaś na tyle inteligentna żeby zorientować się, że szefowa zwróciła Ci uwagę odnośnie butów dla Twojego dobra. Wyobraź sobie, że musiałabyś wejść w nich na drabinę chociażby. Osobiście uważam, że mini spódniczka i kozaczki za kolano to nie jest ubiór do pracy, zwłaszcza na pierwszy dzień (tylko do burdelu).
Zostaw swoją opinię o Inkon Edyta Filipkowska - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Inkon Edyta Filipkowska