logo DDS Moto-Akcesoria.pl

DDS Moto-Akcesoria.pl

Szczecin

Wywiadu udzieliła:
Angelina Savchuk
Specjalistka ds. marketingu DDS Moto-Akcesoria.pl
Skończyła studia magisterskie na Uniwersytecie Wrocławskim. Zdecydowała się powiązać swoje życie z pasją motocyklową. Jazda na dwóch kołach sprawia jej frajdę i przynosi zadowolenie.
DDS Moto-Akcesoria.pl
Liczba pracowników: 50
Rok założenia: 2002
Adres:
Mieszka I 63
71-011 Szczecin
Branże:
  • Inne

W swojej ofercie mamy coś dla każdego

Jakie były Wasze początki?

Zaczynaliśmy w latach 2002 - 2003. Daniel Deneka, twórca moto-akcesoria.pl, codziennie jeździł wtedy do Berlina. Jego pomysłem był internetowy handel, przede wszystkim poprzez Allegro. Wystawiał tam sprowadzane z Niemiec produkty.

Sprzedajecie akcesoria motocyklowe. Tak jak na początku, rozwijacie swój biznes przy kooperacji z partnerami za naszą zachodnią granicą?

Tak. Współpracujemy z niemiecką firmą Louis.de, która w swojej ofercie ma ponad 50 tysięcy produktów i ponad 60 sklepów. Wszystkie ich produkty są dostepne u nas. Można je zakupic przez nasz sklep www.moto-akcesoria.pl lub w jednym z naszych 12 salonów rozmieszczonych w całej Polsce. Co warto podkreślić, pięć takich punktów mamy w Warszawie.

Klientów pewnie nie brakuje? Na polskich ulicach coraz więcej posiadaczy dwóch kółek.

To prawda. Zaopatrują się u nas motocykliści różnego rodzaju. Przyjeżdżają posiadacze skuterów i chopperów, kobiety, mężczyźni, a także osoby, które nie są motocyklistami, a są zainteresowane zakupem prezentu dla swoich motoznajomych. W swojej ofercie mamy coś dla każdego.

Jak duży jest Wasz zespół?

W firmie zatrudniamy około 50 pracowników. W większości na stanowiskach handlowców, ale także managerów, logistyków i pracowników księgowo-kadrowych.

  

Odbiorców nie brakuje, ale jak promujecie się w środowisku dwóch kółek?

Do promocji naszej firmy wykorzystujemy często sporą bazę danych klientów. Poprzez mailingi reklamujemy ciekawe akcje marktingowe. Wykorzystujemy również smsy, czasem rozmowy telefoniczne. Promujemy się również w social media. Mam tu na myśli Facebook oraz Instagram. Wykorzystujemy także prasę branżową oraz aktywnie udzielamy się na forach.

W jaki sposób zdobywacie nowych klientów?

Nowych klientów pozyskujemy najczęściej dzięki akcjom promocyjnym w Internecie. Udaje się to również podczas imprez motocyklowych typu zloty, targi. Rozmawiamy wtedy bezpośrednio z docelowymi klientami.

O klientach już wiemy, a co gdy macie zapotrzebowanie na nowych pracowników?

Nowych pracowników poszukujemy umieszczając ogłoszenia w portalach ogłoszeniowych oraz na fanpage'u firmowym.

Na jaką pracę można u Was liczyć?

Najczęściej poszukujemy pracowników na stanowiska konsultantów do spraw sprzedaży czyli handlowców.

 

Od ogłoszenia do zatrudnienia daleka droga. W jaki sposób można ją skutecznie przebyć?

Najpierw dajemy ogłoszenie, potem zapraszamy na rozmowę rekrutacyjną. Po jej pozytywnym zakończeniu proponujemy dwa dni próby. Dzięki temu sprawdzamy jak dana osoba działa. Jeżeli dobrze sobie radzi, zatrudniamy i podpisujemy umowę.

Czy oprócz pensji dorzucacie jakieś bonusy?

Tak, jasne. Proponujemy naszym pracownikom na przykład zakupy firmowe. Mogą taniej kupić rzeczy na motocykl. Dodatkowo jest atrakcyjna prowizja od sprzedaży.

Rozwijacie umiejętności i wiedzę swoich ludzi?

Zdecydowanie tak. Co do zwykłych pracowników są to szkolenia. Kierownicy muszą czytać książki i później są rozliczani z nabytej wiedzy. Dodatkowo proponujemy wyjazdy do Niemiec, do naszego biznesowego partnera.

Co wyróżnia Waszą firmę pośród innych w tej branży?

Firmę moto-akcesoria.pl wyróżnia na rynku wiele rzeczy. Jedną z nich jest fakt, że jesteśmy jednymi z pierwszych na rynku. Tylko nasza firma posiada poważną umowę z zagraniczną firmą Louis.de. Co warte podkreślenia, posiadamy aż 12 salonów w Polsce. Prężnie działa też nasz sklep internetowy www.moto-akcesoria.pl

 

Jak ważna jest dla Was dobra atmosfera w pracy i pomiędzy pracownikami?

Atmosfera w pracy to podstawa. Dzięki niej cały czas się rozwijamy, ponieważ to pozytywne nastawienie naszych pracowników pcha do przodu tę firmę.

Czy firma ma za sobą jakieś punkty zwrotne, które doprowadziły do dynamiczniejszego rozwoju lub rewolucyjnych zmian?

Tak. Było to otwarcie sklepu w Warszawie Markach. To był 2008 rok. Drugim takim wydarzeniem było otwarcie sklepu przy al. Prymasa Tysiąclecia 74. Wydarzyło się to trzy lata później.

Czy oprócz Louis.de macie jeszcze jakiś zagranicznych partnerów?

Tak. Współpracujemy także z japońską firmą produkujacą najlepsze kaski Shoei oraz polskim przedstawicielem firmy ABUS.

Wszystko wydaje się być na najlepszej drodze do kolejnych sukcesów.

Mamy taką nadzieję. Chcemy nadal się rozwijać, dlatego planujemy stworzenie sieci ogólnopolskiej. Celujemy w około 30 salonów z akcesoriami motocyklowymi w całej Polsce.

Dziękuję za rozmowę.