CCC

Polkowice

Opinie o CCC

nick 2016-04-20 11:09
Potwierdzam.
10
pawelo 2016-04-23 22:17
ogolnie jak wchodzisz w d.... kierownikowi i pod..... innych pracownikow to jestes gosc. a jak nie to nie masz premii :D jasne ? jasne
17
Darko 2016-05-18 00:06
od tvn dostali nagrode,a buty sie sypią
frida 2016-05-25 09:52
co myslicie o dyskryminacji osoby niepelnosprawnej w ccc taka osoba pomijana jest w szkoleniach w wdrazaniach w systemie nauka zmykania dnia ,prowadzeniu zmiany itp ale do cieżkich prac jak rozpakowanie towaru i przekładanie sklepu sprzątania iinnych cięzkich robót jest dobra co otym myslicie napiszcie ...?
38
frida 2016-05-25 10:15
jezeli spotkaliscie sie z podobnym traktowaniem w ccc to piszcie porównamy swoje doswiadczenia
32
staz 2016-07-09 14:31
Witam. Jestem na stażu od 3 miesięcy, na początku sie bardzo ucieszyłam, ale po pierwszym dniu wyszlam z placzem do domu, niedosc ze nogi poodpazane od tych balerin, to stoj przez 8 godz i idz na 15 min na przerwe. Zastępca kierownika byla bardzo mila i nie wykorzystywala swojego stanowiska a kierowniczkato taka fran*ca ze szok. Nawet stanąć i pogadać z kolezanka z pracy nie możesz . Nie wiem kto wymyslil takie chore zasady w tym CCC . Nie masz klientów usiać i siedz, albo zalóz adidasy i chodź po sklepie w wygodnych butach. rozumiem ze moge jeszcze trafić na lepsza albo na jeszcze gorsza prace, ale bez przesady. Nogi odpadają. A jeśli chodzi o zarobki to nie wiem jakie sa. Gadalam z dziewczyna co jest na 3/4 etatu i ma niecaly 1000 zl. A ja ze jestem na stażu to jestem po prostu tania sila robocza, okresu próbnego na bank nie przyjmę, nawet moga mnie za to z urzędu pracy wyrzucić, ale chociaż nie bede chodzila jak kleka. Woj. Łódzkie
46
Better work 2016-08-04 15:13
Praca w CCC była moją pierwszą "prawdziwą" pracą. Nie potrzebowałem jej, widziałem po prostu umowę o pracę, sieciówka, w sumie niezły sklep - spróbuję swoich sił!
Naj-gor-sze doświadczenie mojego życia. Rozmowa kwalifikacyjna nie była najprostsza, ale przeszedłem. Atmosfera w pracy - niby nie była zła, taka czerstwa trochę. Współpracownicy niby pomocni, ale widać, że nowi to jednak dla nich zawracanie pupy. Spodziewałem się czegoś "ciężkiego", bo w końcu tyle się mówi o beznadziejności roboty w tym kraju.
To jednak była zdecydowana przesada. 8/10/12/15h i 15 minut przerwy. Z zegarkiem w ręku. Jeśli na zapleczu za długo załatwiasz swoje potrzeby - jest ci to odliczone z przerwy lub zostajesz dłużej w pracy.
Kierownictwo w porządku, trochę się wywyższało, ale dało się ogarnąć.
Zasady - chore, dla cyborgów. 200 kartonów po butach układasz na stojąco, nawet jak salon jest pusty. Dlaczego? Dlatego, że są kamery, a polityka firmy mówi jasno - pracownik MUSI stać. Rozmowy z osobami na sali - surowo zakazane.
Przymus obsługi klienta - to, że pan/pani nie chce twojej pomocy, to nieważne. Masz jemu/jej wcisnąć buty i koniec kropka.
Szkolenia? Są. Szybkie, jest też 200 stron teorii dot. firmy do wkucia, a potem test teoretyczny do zdania.
Zarobki? Jak na taki multitasking [wielozadaniowość] (obsługa klienta, sprzątanie sali, zarządzanie wystawą, porządkowanie kartonów, sortowanie butów, obsługa kasy, mycie toalety) tragicznie niskie. Pełny etat to przy dobrym ustawieniu 1150 zł na rękę.

Nie polecam.
50
lola 2016-08-04 17:11
Pracowałam w CCC trzy miesiące. Nie przedłużyłam okresu próbnego, złożyłam wypowiedzenie i odeszłam przed jego zakończeniem. Niskie zarobki nie były największym problemem. Na rozmowie wstępnej rzeczywistość została przedstawiona zupełnie inaczej niż okazała się wyglądać. Przede wszystkim miałam pracować dwa weekendy w miesiącu,a dwa mieć ZAWSZE wolne. Było tak tylko przez pierwszy miesiąc, przez kolejne dwa byłam w pracy każdy weekend, chociaż w jeden dzień. Ponadto grafik zmieniał się po kilka razy na miesiąc. Nie pozwoliło to zaplanować niczego, nawet głupiego wyjazdu do miasta obok z rodziną. Podobno miałam mieć możliwość zmiany grafiku gdyby okazało się,że został źle dopasowany, gdybym miała mieć jakąś wizytę u lekarza, wypadek losowy... nic z tych rzeczy. Kiedy mówiłam, że zwyczajnie w dany dzień nie będę miała możliwości przyjść ( zwłaszcza,że w pierwotnej wersji grafiku ten właśnie dzień miałam mieć wolny) spotykałam się z takim grymasem i tonem,że odpuszczałam i wszystko musiałam podporządkować tej pracy. Nie tylko ja byłam zawiedziona sposobem dopasowywania grafiku, koleżanka przyszła do pracy na rano,po czym okazało się,że nikt jej nie uprzedził,że grafik został zmieniony i ma w tym dniu wolne. Fakt,do grafiku dostęp mamy cały czas w pracy na komputerze, jednak jak go sprawdzić skoro akurat w dzień przed zmianą ma się np. wolne? Mi raz zmieniono o godzinę, miałam zacząć o 15, a nikt mnie nie poinformował,że jednak mam się stawić o 14. Najgorsze jest to,że to ja musiałam przyjść odrobić tą godzinę,a winy nie poniosła osoba zmieniająca mój plan pracy bez mojej wiedzy. Praca sama w sobie nie jest ciężka, czasem wiadomo, trafi się jakiś niezadowolony klient, jednak jest to normalne. Kiedy dostałam wypłatę, padłam. Odradzam zdecydowanie, chyba,że pracę tę potraktuje się jako dorywczą, na okres wakacyjny.
55
Sara 2016-08-04 17:14
beznadziejne zasady, nie liczą się z człowiekiem i z tym,że ktoś może mieć jakieś życie oprocz tej pracy
37
Piotr Z 2016-08-19 18:48
Ludziska trzymajcie się od tych złodziei z daleka.Dzieciak (17 lat)stał jak h... na przysłowiowym weselu przez 8 godzin i rozdawała ulotki na umowę zlecenie.Wyobrażacie sobie że te gnoje nie zapłacili jej głupich pięciu dych!!! Po mojej interwencji jakaś baba (nie pamiętam nazwiska-w każdym razie z centrali) obiecała że kasa wpłynie 18-08-2016 i... no kto zgadnie?Nic.Po dzieciakach z Chin wzięli się bandziory za nasze.No nic pozostaje inspekcja pracy i publikacja zdjęć i filmiku z pracy w tym burdelu.
42
kingula 2016-08-27 08:39
Dokładnie tak . Ja po 9 mies pracy u nich az dziw ze tyle wytrzymałam jak szkielet wygladałam tak schudłam w ciagu 3 mies 15 kg . Zachorowałam na anginę i poszlam na l4 po tyg wrociłam i odrazu wypowiedzenie. Zal pl
20
pracownik 2016-09-01 00:28
Witam
Pracuje w CCC ponad rok.Patrząc na taką markę człowiek myśli ze będzie szanowany jako pracownik, doceniany przez pracodawcę i zarobił. Bardzo się pomyliłam. Wiecznie nocki bo zmania ułożenia sklepu, zwózki czy inwentaryzacje. Czasem człowiek dowiaduję się ze musi zostać na nockę po przyjściu do pracy.
Płaca kiepska jak na taką ilość obowiązków . Najlepiej aby zapomnieć ze ma się rodzinę i obowiązki poza pracą . Do tego jak się ma kierownika który wprowadza gęstą atmosferę i najlepiej zwolnił by wszystkich to odechciewa się nawet wstawać .
54
MUS 2016-09-01 12:12
A od kiedy to pracownik musi na nockę na inwenturę przychodzić??? Tylko kadra kierownicza MUSI
1
west 2016-09-03 10:52
moze glupie pytanie ale w polkowicach jest ccc facory i ccc SA tak? czy sa jeszcze jakies? czym to sie od siebie rozni?
4
tomi 2016-09-03 10:54
jest ktos w stanie wypowiedziec sie o stanowskiach gdyz takie oferty sie czesto pokazuja:
Referent ds. Towarowania Sklepów/Alokator
Młodszy specjalista ds. przyjęć magazynowych
1
J 2016-09-05 11:40
factory to fabryka obuwia
Lucja 2016-09-05 12:13
Znam Takich co mimo wszytko nawet w Factory chcą karierę robić.
PracownicaCCC 2016-09-20 22:21
Jak czytam niektóre opinie to śmiać mi się chce . Pracuje w Ccc od 3 lat , naprawdę nie narzekam , super ekipa , grafik dostosowany do potrzeb. Wiadomo że za stanie Ci nikt nie zapłaci trzeba zapierda*ać jak wszędZie .. a co do awansu , bardzo łatwo go dostać wystarczy pokazać że się chce ! Najgorsze jest to że do sklepów przychodzą tacy klienci ze masakra . Marudza, wydzieraja się ze nigdy już Noe zrobią zakupów w tym salonie a za jakiś czas przychodza i są tak bardzo uprzejmi . Ja jak najbardziej polecam pracę w Ccc jest bardzo dużo możliwości ,po prostu trzeba dogadywać się z każdym a nie narzekać . Pozdrawiam
7
Poprostu ja 2016-09-22 16:24
Oczywiscie ze to obóz pracy. Ja wytrzymalam tam pół roku,wszystko ukladane pod stary zespół,lub pod kierowniczke tj.grafik,urlopy,podział pracy czy nawet stanie na kasie.jesli chodzi o premie to przy wyrobieniu planu dostalam zaledwie 40zl -smiech na sali :-D niby salon renoma a regionalna jedzie po pracownikach jak po najgorszych...praca tragedia- caly czas chodzisz w kolo i musisz wlazic klientowi w dupe bo jestes pod stalym zadzorem kamer,malo tego nie mozna na chwile ustac i zamienic slowa z kolezanka z pracy bo zaraz jest upominanie ze KAMERY! A przy kasie mysisz robic z siebie debila i wcisnac conajmniej dwie rzeczy aby nie wychodziły pojedyncze paragony bo jesli kończysz zmiane i masz zly wskaznik to psy na Tobie wieszają.
Nastepnym probleme sa nocki-pakowanie odsylki do 5rano nie jest placone jak za godziny nocne,tylko oddają Ci w dniu wolnym :-D wolne zarty,a narypiesz sie przy tym foliowaniu ze placow nie czujesz przez kolejne dwa dni. Jest tych tematów od groma ale ogolnie odradzam prace w ccc. Za zlote skarmy bym tam nie wrocila.
77
Zielone Arkady - najgorsza kadra kierownicza 2016-10-02 20:53
Najgorszy sklep CCC to ten w Zielonych Arkadach w Bydgoszczy. Co chwilę szukają nowych pracowników. Grupka czterech pracowników z kierowniczką na czele tak układają grafik i tak rozdzielają pracę, że grupka czterech osób ma normalne warunki pracy, a reszta musi pracować przeważnie po 12 godzin, często 5x w tygodniu bo ciągle jest deficyt pracowników. Tylko dlaczego kierowniczka i trójka jej wrednych koleżanek nie pracuje po 12 godzin a reszta musi. Tak rozdzielają niesprawiedliwie pracę bo im wolno. Spróbójcie chodzić między półkami przez 12 godzin tylko z jedną 15 minutową przerwą np. trzy dni z rzędu, a przecież praca w CCC to nie tylko samo chodzenie. Grupki trzech dziewczyn kierowniczka nie pogania a reszta codziennie słucha negatywne uwagi do wykonywanej pracy. Od początku powstania sklepu w listopadzie 2015r. do końca września 2016r. z pracy zrezygnowało przynajmniej 30 osób. Osoby, które odeszły napisały skargi do centrali, a mimo to ilość osób, które z żalem się zwolniła z powodu stresu podczas ciężkiej pracy, z miesiąca na miesiąc rośnie zamiast maleć. Osoby rządzące się nie zmieniają i są bezkarne. Nikt oprócz nich samych nie wie dlaczego. Może ktoś potrafi to wytłumaczyć?
52
rambo 2016-10-10 23:00
witam,to wszystko ściema,grafiki ni jak się maja do realnych godzin pracy,RKS traktuje ludzi jak ścierwo któremu można zmienić grafik z dnia na dzień wysyłając SMS
7
Maciej 2016-10-11 19:19
Hej, mam pytanie do byłych lub obecnych pracowników CCC - czy kwota, którą zarabiacie realnie brutto znajduje się również na Waszej umowie? Czy macie jednak taki zapis np że zarabiacie najniższą krajową a resztę w formie premii? Pozdrawiam
2
Oświecona 2016-10-12 18:29
CCC daje umowę na 1/2 lub 3/4 etatu. Dokładają dopracowania tyle samo płatne, ale robią to tak żeby nie zarobić najniższej krajowej. Skutkuje to tym że po takiej pracy nie dostaniesz zasiłku dla bezrobotnych bo nie zarabiałaś najniższej krajowej. Premie są przewidziane jeżeli sklep osiągnie cele sprzedażowe. Wtedy masz szansę przekroczyć zarobek 1850 brutto ale takich miesięcy w roku jest kilka (3-5). Możesz np pracować np 5 lat, tracisz prace w CCC i nie dostaniesz nawet zasiłku dla bezrobotnych. ZAJEFAJNIE CO NIE? Nie wspomnę o ewentualnym płatnym urlopie macieżyńskim.
27
Pracownik 1 2016-10-17 15:27
Pracuje w CCC prawie już prawie 3 lata i już mam po dziurki w nosie też pracy a raczej obozu pracy .
Firma dużo oczekuje ale nic nie zmienia aby zatrzymać stałych pracowników czy nawet zachęcić nowych.
Jedyną zaletą pracy po 12 h jest to ,że przysługuje 15 dni jest pracujących i 15 wolnych .
Jedyną osobą która trzyma mnie jeszcze w CCC jest kierownik , ludzie tam pracujący bo naprawdę dużo robią no i kredyt .Wynagrodzenie marne ale stałe .
Wielkim minusem jest to że sprzedawcy odpowiadają za braki , w ciągu całego dnia na sklepie ok 500 m2 jeśli dobrze pójdzie (bez l4 , UŻ , urlopu) są 4 osoby czyli na każą osobę przypada 125 m2 i przez całe 12 godzin masz upilnować złodziei (od 2 do 6 na raz) , pilnować porządku , obsługiwać klientów , przesunąć kilka regałów aby włożyć dostawę, dopilnować żeby buty i torebki były wystawione na witrynie i wystawkach . Do tego kasjer przy dużym ruchu nie jest w stanie nawet posprzątać "swoich 125 m2" no i oczywiście kierownik zmiany nie dość że musi robić wszystkie wymienione wyżej rzeczy to jeszcze uzupełnia jakieś głupie tabele , odpowiada na telefony e-maile i kontroluje cały sklep .
CCC jest sklepem który odwiedza wielu klientów i te kilka osób nie jest w stanie dopilnować wszystkiego.
Moje pytanie jak mam robić te wszystkie rzeczy i upilnować żeby nie nie wynieśli asortymentu ? Nawet żadnych zabezpieczeń nie dajecie !
Nie dziwie się że jest problem z pracownikami i uciekają po kilku godzinach na dniu próbnym .
Skoro nawet pracownicy że stażem 6-miesięcznym gdzie już wiele potrafią rezygnują bo dostają oferty za większe pieniądze i wymagania są mniejsze .
Firma zamiast coś zmieniać szuka przyczyny w złym zarządzaniu sklepem przez kierownika .
19
Były bracownik CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy 2016-10-19 12:34
"Pracownik 1" pochwal się gdzie pracujesz że masz fajnego kierownika. W CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy kierowniczka trzyma tylko trzy dziewczyny przy sobie, ale w taki sposób że one, krótko mówiąc, nie przepracowują się. Tymi dziewczynami są starsi sprzedawcy. Przede wszystkim one nie mają wszystkich dni pracy 12 godzinnych. Jak są w pracy to stoją tylko na kasie, a jeżeli muszą wejść na salę sprzedaży to po to, żeby zastąpić kogoś na 15 minutowej przerwie, ale nawet wtedy nie kontynułują przekładania butów, nawet unikają obsługi klientów - tylko pilnują złodziei. Kręcą się wkurzone jak smród w gaciach między półkami. Jak są na kasie to marszczą brwi na sprzedawców, którzy przez 12 godzin przekładają sklep i zdaniem rządzących robią to za wolno. Stojąc na kasie i rozpisując prace na innych pracowników przypisują sobie prace, których nie wykonały. Z papierów wynika, że przecież one też ciężko i dużo pracują fizycznie. Przez 12 godzin można wytrzymać stojąc na kasie, ale przekładanie sklepu przez 5 dni po 12 godzin w tygodniu to jest " [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] quot;. Kierowniczka sklepu CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy ma takie założenie, że skoro w każdym miesiącu kilka osób składa wypowiedzenie to od pierwszych dni miesiąca dowala jak najwięcej godzin pracownikom pracującym na sali sprzedaży bo jak się zwolnią w połowie miesiąca to wykonają więcej fizycznej pracy. Przez pierwsze dwa tygodnie miesiąca dostajesz taki wycisk, że nie masz siły wsiąść do autobusu lub wejść po schodach do domu. Miałam kiedyś tak, że wluliła mi w tygodniu cztery dni 12 godzinne i piąty 8 godzin. Poprosiłam, żeby zmniejszyć ilość godzin z 12 na 8 to zmieniła mi grafik tak że piąty dzień też miałam 12 godzinny. Gdyby trójka przydupasów kierowniczki (starsi sprzedawcy) w CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy robiła to wszystko co opisujesz tj. praca na kasie, odpisywanie na maile, odbieranie telefonów, obsługa klienta na sali sprzedaży, przekładanie sklepu też w 12 godzinnych dniach, to garstka pozostałych pracowników z półrocznym i więcej stażem miałaby lżej i może by tak często się nie zwalniali. Przecież w tym sklepie jest tak, że czasem pracownik przez pół roku pracy wcale nie dotyka kasy bo ma [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na sali sprzedaży - żeby starszym sprzedawcom było lżej, żeby nóżki, plecki i kręgosłupy "szanownym" starszym sprzedawcom nie bolały. Każdy narzeka że praca przez 12 godzin z jedną 15 minutową przerwą jest na dłuższą metę uciążliwa fizycznie jak również pogarsza życie rodzinne. Idziesz do pracy np. na godzinę 10:00 i wracasz o 22:30 do domu. Co z tego że w drugiej połowie miesiąca masz kilka dni w tygodniu wolnych skoro rodzina wraca do domu po południu bo mają normalny rozkład zajęć czyli od rana do godz. 16 max 17. Nie rozumiem co by stracił pracodawca gdyby ułożył sprawiedliwie, czyli równy dla wszystkich grafik na dwie zmiany w systemie 8-godzinnym. Zapewne jest to zbyt mało komfortowe dla samej kierowniczki i starszych sprzedawców. CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy też ma ok. 500m2 powierzchni i często tylko 5 osób w pracy. Oznacza to, że dwie uprzywilejowane dziewczynki stoją przy kasie wlampione w monitory, jedna dziewczyna z krótszym stażem np. przyjmuje biegiem (bo jest poganiana) towar na zapleczu a dwie kolejne dziewczyny z krótszym stażem pracy przekładają sklep, obsługują klientów, pilnują złodziei i robią to przez 12 godzin podczas gdy dwie lalunie przy kasie idą ładnie do domku po 6-8 godzinach. Ciekawe jest też to, że jak nie ma premii za osiągnięcie celów sprzedażowych to na 1/2 lub 3/4 etatu mimo dopracowań nigdy nie zarobisz pensji najniższej krajowej, a skoro przez 1,5 roku nie będziesz miała 12 pensji min.1850 brutto to w razie utraty pracy nie należy Ci się nawet zasiłek dla bezrobotnych. Wszystko dzieje się w świetle prawa. Kierowniczka ma takie możliwości gnębienia pracowników, że dziewczyny boją się jej o cokolwiek poprosić czy spytać, a nie wspomnę o wszczęciu dyskusji lub wyrażenia niezadowolenia niesprawiedliwego traktowania wszystkich pracowników. Dziewczyny poszkodowane zwalniają się, prawdopodobnie piszą maile do centrali po czym przyjeżdża RKS i wspólnie z kierowniczką szukają kto jeszcze ma czelność być niezadowolony i sieją propagandę jak to pani kierownik flaki sobie wypruwa żeby stworzyć zgrany zespół. Co odważniejsze dziewczyny jak wspomną że ich zdaniem powodem częstych zwolnień są słynne 12-ki (12 godzinne dni pracy) to słyszą odpowiedź, że to jest chwilowe i trzeba cierpliwie czekać. Tylko że te chwilowe problemy trwają od początku otwarcia sklepu tj. od listopada 2015 roku. Ile miesięcy, albo ile tygodni można to wytrzymać? Skoro grupka czterech osób przeniosła się z CCC w Tesco do nowootwartego CCC Zielone Arkady po to, żeby poczuć władzę i móc poniżać pracowników, ośmieszać ich i przede wszystkim zmusić każdego nowego pracownika do pracy za trzech, tak żeby one miały pracy jak najmniej to ja wysiadam z takiego chorego
33
Były pracownik CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy - u 2016-10-21 07:39
"Pracownik 1" pochwal się gdzie pracujesz że masz fajnego kierownika. W CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy kierowniczka trzyma tylko trzy dziewczyny przy sobie, ale w taki sposób że one, krótko mówiąc, nie przepracowują się. Tymi dziewczynami są starsi sprzedawcy. Przede wszystkim one nie mają wszystkich dni pracy 12 godzinnych. Jak są w pracy to stoją tylko na kasie, a jeżeli muszą wejść na salę sprzedaży to po to, żeby zastąpić kogoś na 15 minutowej przerwie, ale nawet wtedy nie kontynuują przekładania butów, nawet unikają obsługi klientów - tylko pilnują złodziei. Kręcą się wkurzone między półkami. Jak są na kasie to marszczą brwi na sprzedawców, którzy przez 12 godzin przekładają sklep i zdaniem rządzących robią to za wolno. Stojąc na kasie i rozpisując prace na innych pracowników przypisują sobie prace, których nie wykonały. Z papierów wynika, że przecież one też ciężko i dużo pracują fizycznie. Przez 12 godzin można wytrzymać stojąc na kasie, ale przekładanie sklepu przez 5 dni po 12 godzin w tygodniu to jest paskudna robota. Kierowniczka sklepu CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy ma takie założenie, że skoro w każdym miesiącu kilka osób składa wypowiedzenie to od pierwszych dni miesiąca dowala jak najwięcej godzin pracownikom pracującym na sali sprzedaży, bo jak się zwolnią w połowie miesiąca to wykonają więcej fizycznej pracy. Przez pierwsze dwa tygodnie miesiąca dostajesz taki wycisk, że nie masz siły wsiąść do autobusu lub wejść po schodach do domu. Miałam kiedyś tak, że wluliła mi w tygodniu cztery dni 12 godzinne i piąty 8 godzin. Poprosiłam, żeby zmniejszyć ilość godzin z 12 na 8 to zmieniła mi grafik tak że piąty dzień też miałam 12 godzinny. Gdyby trójka pupilków kierowniczki (starsi sprzedawcy) w CCC Zielone Arkady w Bydgoszczy robiła to wszystko co opisujesz tj. praca na kasie, odpisywanie na maile, odbieranie telefonów, obsługa klienta na sali sprzedaży, przekładanie sklepu też w 12 godzinnych dniach, to garstka pozostałych pracowników z półrocznym i więcej stażem miałaby lżej i może by tak często się nie zwalniali. Przecież w tym sklepie jest tak, że czasem pracownik przez pół roku pracy wcale nie dotyka kasy bo ma pracować tylko na sali sprzedaży - żeby starszym sprzedawcom było lżej, żeby nóżki, plecki i kręgosłupy "szanownym" starszym sprzedawcom nie bolały. Każdy narzeka że praca przez 12 godzin z jedną 15min. przerwą jest na dłuższą metę uciążliwa fizycznie jak również pogarsza życie rodzinne. Idziesz do pracy np. na godzinę 10:00 i wracasz o 22:30 do domu. Co z tego że w drugiej połowie miesiąca masz kilka dni w tygodniu wolnych skoro rodzina wraca do domu po południu bo mają normalny rozkład zajęć czyli od rana do godz. 16 max 17. Nie rozumiem co by stracił pracodawca, gdyby ułożył sprawiedliwie, czyli równy dla wszystkich grafik na dwie zmiany w systemie 8-godzinnym. Zapewne jest to zbyt mało komfortowe dla samej kierowniczki i starszych sprzedawców. Nie mogłyby chodzić na zajęcia rekreacyjne po pracy bo one mają czas na takie luksusy, ale tylko one. CCC Zielone Arkady też ma 500m2 powierzchni i często jest tylko 5 osób w pracy. Oznacza to, że dwie uprzywilejowane dziewczynki stoją przy kasie wpatrzone w monitory, jedna dziewczyna z krótszym stażem np. przyjmuje biegiem (bo jest poganiana) towar na zapleczu, a dwie kolejne dziewczyny też z krótszym stażem pracy przekładają sklep, obsługują klientów, pilnują złodziei i robią to przez 12 godzin podczas gdy dwie lalunie przy kasie idą ładnie do domku po 6-8 godzinach. Wszystko dzieje się w świetle prawa. Kierowniczka ma takie możliwości gnębienia pracowników, że dziewczyny (oprócz starszych sprzedawców) boją się jej o cokolwiek poprosić czy spytać, a nie wspomnę o wszczęciu dyskusji lub wyrażeniu niezadowolenia z niesprawiedliwego traktowania wszystkich pracowników. Dziewczyny poszkodowane zwalniają się, prawdopodobnie piszą maile do centrali po czym przyjeżdża RKS i wspólnie z kierowniczką szukają kto jeszcze ma czelność być niezadowolony i sieją propagandę jak to pani kierownik flaki sobie wypruwa żeby stworzyć zgrany zespół. Co odważniejsze dziewczyny jak wspomną, że ich zdaniem powodem częstych zwolnień są słynne 12-ki (12 godz.dni pracy) to słyszą odpowiedź, że to jest chwilowe i trzeba cierpliwie czekać. Tylko, że te chwilowe problemy trwają od początku otwarcia sklepu tj. od listopada 2015 roku. Ile miesięcy, albo ile tygodni można to wytrzymać? Skoro grupka czterech osób przeniosła się z CCC w Tesco do nowootwartego CCC Zielone Arkady po to, żeby poczuć władzę i móc poniżać pracowników, ośmieszać ich i przede wszystkim zmusić każdego nowego pracownika do pracy za trzech, tak żeby one miały pracy jak najmniej to ja wysiadam z takiego chorego układu. CCC powinno na kolanach przeprosić wszystkich byłych pracowników swojego salonu w Zielonych Arkadach w Bydgoszczy. Nikt nie chce właściwie zareagować na patologie w tym sklepie.
42
janis3@op.pl 2016-10-25 11:23
Zambrów nowy sklep już mobing ale tu się przejadą PIP będzie ich odwiedzał prawda pani kierownik
8
Shawn 2016-10-28 20:44
To co się dzieje w centrali i na magazynach to też wielki żart. Firma powoli budzi się z ręką w nocniku. W Polkowicach jest coraz większa rotacja pracowników bo coraz więcej ludzi odchodzi z firmy, nie tyczy się to wyłącznie magazynów ale również biur a duża rotacja nie świadczy przecież dobrze o firmie. I tak o to kierownicy nie posiadający żadnego wykształcenia zaczynają się dziwić, że nie ma pracowników za najniższą i nie mają rąk do pracy. Strefa poszła dawno do przodu (Sitech, VW) a CCC pozostaje w tyle i wielkie zdziwienie.

Otóż pozwólcie, że wam wytłumaczę jak to na magazynie jest. Pracujesz za możliwie najniższą kwotę jaką się da. Najczęściej się trzeba dobrze narzucać kartonów a zimowe buty nie są lekkie i jeśli nie chcesz przyjść w sobotę do pracy wielkie zdziwienie bo czym masz niby być zmęczony? Wielkie zdziwienie, że nie chcesz przyjść w sobotę do pracy w tak super firmie. A propos, za tą przepracowaną sobotę nie zapłacą Ci w pełni przy wypłacie tylko połowę dostaniesz w bieżącym miesiącu a drugą połowę na koniec kwartału więc co to za motywacja? jeśli ok 50 zł dostaniesz w tym miesiącu a druga pięćdziesiątkę za 3 miechy?

Motywacja to też temat rzeka.... raczej wyschnięta rzeka bo kierownicy na Logistyce, a w szczególności Ty kierowniku z miasta Łodzi nie potrafisz zmotywować do niczego ludzi a wręcz ich demotywujesz. Nie jesteś w żaden sposób przygotowany na to co Cię czeka już nie długo... Starzy pracownicy, którzy jeszcze jakoś pracują powoli tracą motywację do czegokolwiek i 50% twojej załogi myśli o odejściu i szuka nowej pracy. A Twoją siłę kierowniku z miasta Łodzi są twoi pracownicy a nie Ty. Bo czym byś był bez tych paru ogarniętych osób? Bez specjalistów? Bez dobrych ekip na sorterze?

Firma tak docenia swoich pracowników, że co pół roku daje po 15 zniżek na te marne buty i na święta 300 zł, no chyba że masz na rękę 2700 wtedy to jest 200 zł, no i do tego jeszcze jest trzynastka. ok, jest ale nigdy nie ma pewności czy nadal będzie bo nigdy nie wiadomo czy prezes pozwoli wypłacić trzynastki. Dla porównania VW czy Sitech dają ok 2000 na święta + wczasy pod gruszą + trzynastki + 200% za niedzielę, no i wszystko wypłacają w terminie w nie pod koniec kwartału.

Pani Julito polecam zrewidować stanowiska kierownicze i płace na magazynie bo już teraz nie macie rąk do pracy a firma się rozwija a nie cofa.... a tych 35 pracowników z UKRAINY nie zastąpi wam doświadczonych osób.

Ale z drugiej strony jak Ci się nie podoba to możesz odejść bo nie jesteś przywiązany łańcuchem do firmy i nie myśl sobie, że ktoś będzie próbował Cie zatrzymać, bo pomimo że nie ma ludzi do pracy gdy pracownicy odchodzą żaden z kierowników nie poniży sie do tego stopnia żeby dać te 300 400 zł podwyżki żebyś został. Wolą zatrudnić nowego pracownika o ile go znajdą.... za najniższą oczywiście, który za rok czy półtora odchodzi i tak to się kręci...

Witaj w CCC! nie rozsiadaj się za bardzo bo zaraz będziesz chciał stąd odejść.

37
NigdyWięcej 2016-11-02 13:43
Szczerze NIE POLECAM pracy w salonach CCC w galeriach handlowych. Jest to praca dla osób jedynie (pomijając kierownika i zastępce) bez doświadczenia (pół roku pracy w takiej sytuacji to max) oraz wytrwałych psychicznie i fizycznie.
Zdecydowałam się na tą pracę z własnego lenistwa, bo lokalizacja mi odpowiadała (miałam więcej ofert ale były zazwyczaj na drugim końcu miasta). Już po dwóch dniach pracy pożałowałam i miałam dość...
5 dni pod rząd pracy po 8-10h przychodzisz na 7 rano do popołudnia albo od popołudnia do 22 (zostajesz godzine po zamknięciu sklepu żeby go sprzątać, a powierzchnie salonów wcale nie są małe) czasem jeszcze zostajesz na nocki.

Mimo 2 letniego doświadczenia w handlu, znajomości towaru, umiejętności obsługi kasy, prowadzenia reklamacji (jedynie co musiałabym się nauczyć to obsługi systemu/programu jaki używają, bo każda firma ma inny) jako nowa osoba (według pracowników przyszłam bez doświadczenia) zostałam ekspertem w sprzątaniu (nie tylko salonu, ale także zaplecza, kibla, naczyń po innych pracownikach bo 15 min przerwy to za mało żeby umyć po sobie), detektywem/ochroniarzem sklepu i chodziarzem (tyle kilometrów ile robi się po sklepie w ciągu dnia to chyba w ciągu ostatniego roku nie zrobiłam). Do tego praktycznie codziennie przesuwanie/ściskanie/przestawianie wszystkich pudełek z regałów, bo ktoś kupił z danego regału 2 pary butów więc są 2 dziury i koniecznie trzeba je zniwelować więc trzeba przesuwać wszystkie pudełka tak żeby tej dziury nie było.
Oczywiście nie pomijam obsługi klientów i lataniu po całym sklepie, bo ktoś z butem z początku sklepu poszedł na koniec, bo tam zauważył pracownice prosząc o znalezienie innego rozmiaru, którego nie ma na półce ale ty musisz być cudotwórcą i go znaleźć, a najlepiej iść szukać jeszcze na magazyn w którym nie można już wgl nic znaleźć bo zawalony jest dostawami na które nie ma miejsca na sklepie albo iść za klienta sprawdzić w komputerze czy but jest w innym sklepie (mimo że zwykły pracownik nie może tego zrobić), bo klientowi nie chce się stać w kolejce.

Do kasy dopuszczą Cię dopiero po jakimś pół roku, choć może udać się trochę wcześniej jeśli będzie takie zapotrzebowanie na zmianie gdy nie będzie wystarczającej ilości pracowników którzy są już z tym obeznani. Starszym sprzedawcą zostaniesz po 1,5-2 latach, zastępcą kierownika po ok. 4 latach, a kierownikiem po ok 6 latach. Chyba, że jakaś z tych osób wcześniej odejdzie i uda ci się wejść na ich miejsce.
W ciągu 8h pracy jest tylko 15min przerwy, na którą "kierownicy" zmiany wypuszczają cię kiedy chcą. Najważniejsze żeby poszli oni i długoletni pracownicy, a "świeżak" może iść na przerwę nawet godzinę przed zakończeniem pracy. Starsi sprzedawcy tak jak ktoś pisał wyżej, gdy nie ma kierownika rządzą się i wymyślają "super zadania", które polegają przede wszystkim na sprzątaniu lub odwalaniu roboty za starszych sprzedawców którzy zazwyczaj nic ciężkiego nie robią prócz stania za ladą i grzebania w komputerze, odbierania tel, wypełniania sterty niepotrzebnych papierów i panoszenia się po salonie udając wielkich znawców wszystkiego.
Zwykli sprzedawcy, którzy pracują już długo też się wywyższają i poniżają nowych pracowników, uważając się za lepszych bo pracują dłużej mimo że na tym samym stanowisku.
Organizacja, logistyka, zarządzanie kuleją bardzooooooooooooooooooooo i to mnie przerażało każdego dnia przychodzenia do pracy.
Osoby, które mają umowę na 1/2 etatu tak naprawdę przerabiają 3/4, a nawet cały etat, bo nie ma pracowników. To samo z osobami które mają na umowie 3/4, a robią cały. I mimo wysyłania dyspozycyjności, grafik zmieniany jest kilkanaście razy w ciągu miesiąca. Kierownik o zmianach nie informuje, pracownik dowiaduje się dopiero o tym gdy przyjdzie do pracy, spojrzy na grafik a tam "WTF? jak to dodatkowe godziny pracy w miesiącu. Przecież nie mogę w te dni przyjść do pracy." Kierownika to g*wno obchodzi, musisz przyjść, nie możesz sobie nic zaplanować i zawsze robić to co ci nakazują.
Rozumiem gdyby to był mały sklep, góra 5 pracowników i zdarzało się w wyjątkowych sytuacjach. Ale w salonach ccc pracuje przynajmniej 20tu i najkorzystniej rozpatrywana jest dyspozycyjność ulubionych pracowników kierownika.

Wcale się nie dziwię, że ludzie nie chcą tam pracować ponieważ wszystkie nowe osoby są wykorzystywane przez stałych pracowników, którzy trzymają się tam tylko z nadzieją że niedługo dostaną wyższe stanowisko i tak mijają 2, 3, 4 lata a oni nadal w tym samym miejscu. W ciągu miesiąca odeszło 6 osób w tym 4 nowe, w kolejnych miesiącach będą odchodzić następne, bo żadna "świeżyna" nie podpisze z firmą umowy na rok po okresie próbnym.
41
Aleksandra 2016-11-02 18:08
Pracuję w CCC w Gdańsku, niedawno chciałam załatwić pracę swojej kuzynce o tym samym nazwisku, kierowniczka nie dała jej szansy twierdząc, że rodzina nie może pracować w tym samym sklepie i to jest podobno odgórne w CCC... Wiecie coś na ten temat czy naprawdę tak jest? Czy kierowniczka po prostu nie chciała jej przyjąć i wkręciła mi taką bajkę żeby nie wyjść w moich oczach na zołzę? Zależy mi na Waszych odpowiedziach....
7
nick 2016-11-05 19:29
Przeciez jeden z RKS ma "pod soba" swoja zone w sklepie, ktory mu podlega. No ale wiadomo - sa równi i równiejsi. Jeszcze beda szukac pracownikow i prosic by pracowali u nich jesli nie zmienia polityki traktowania pracownika.
5
Bbbb 2016-11-06 00:10
To zamiast pisać tutaj czas się wybrać do sądu po swoje
2
Dziennikarz 2016-11-06 08:13
Do sądu? Były pracownik i tak nie wróci do pracy. Lepiej po ludzku ostrzec innych przed aplikowaniem do tej chorej firmy, która pozwala mobbingować i nierówno traktować swoich pracowników. Bardziej zaboli CCC jak zaczną o nich trąbić media. Piszcie do lokalej prasy co dzieje się w Waszych sklepach.
39
Przestroga dla tych, którzy zamierzają tu pracować 2016-11-09 12:21
Przestrzegam przed tą pracą. Dziewczyny, to co się tu dzieje to istna paranoja! Pracuję (jestem na wypowiedzeniu na szczęście, bo już nie da się tego wytrzymać) tu półtora roku i jestem wykończona w głównej mierze psychicznie, aniżeli fizycznie. U nas w salonie na porządku dziennym od pierwszych dni mojej pracy są wykorzystywane triki fałszerskie, tj. nowa lista obecności, która jest wysyłana do kadr (żeby kierownik nie miał nieprzyjemności za układany grafik, który w świetle prawa jest niezgodny). Praca po 12h w dzień i zostawanie jeszcze do późnych godzin nocnych na umowę zlecenie (bo w umowie jest tylko praca na dobę max 12h). Od jakiegoś czasu dostajemy po uszach, stosują na nas tak zwany"mobbing"-głownie RKS i kierownik sklepu. Straszą nas zwolnieniami, że jak się nie poprawimy, to sami nas zwolnią, a nie powiedzą co robimy źle, a przecież jesteśmy posłuszne kierownikowi i robimy wszystko to, o co nas prosi. RKS ogłosił, że już otworzył rekrutację na nasze miejsca! Jestem zatrudniona na cały etat, grafik mam zawalony samymi dwunastogodzinnymi zmianami. Bywają tygodnie, kiedy mam łącznie po 58h, gdzie w umowie jest max 40h. Grafik wtedy wygląda następująco: poniedziałek 12h, wtorek wolny, środa i czwartek 12h, piątek wolny i sobota 12h i niedziela 10h. Człowiek jest wtedy dosłownie wypompowany i odechciewa się żyć. Punktem zapalnym w całej mojej opinii jest to, że miałam propozycję pracy na już, ewentualnie od 1 grudnia na lepszych warunkach. Mam wypowiedzenie miesięczne, które liczy się właśnie od 1 grudnia. Kierownik nie zgodził się na porozumienie stron z końcem listopada, a sam zaproponował, że jak mi się nie podoba, to mam sobie iść na L4. Logicznie myśląc, jestem tutaj niepotrzebna, a sam kierownik zrobił mi na złość. Już nie będę mieć takiej okazji, a kierownikowi serdecznie dziękuję za zmarnowanie kariery, ale tego tak nie zostawię i skieruję sprawę do odpowiednich organów. Poza tym, praca jest fizycznie ciężka. Przychodzą bardzo duże dostawy, które potem musisz wyłożyć na półki, kręgosłup i szyja mają już dosyć, biodra już szwankują mimo młodego wieku. Wycisną z Was każdy sok. Nie pchajcie się tu do pracy....
38
TRAGEDIA 2016-11-09 12:33
u nas też pracownicy przychodzą na inwenturę i co gorsza, są zmuszani do tego.
1
Dorota W 2016-11-09 19:08
Jeżeli masz inną lepszą ofertę pracy pracę CCC możesz porzucić. Napisz pismo do CCC z prośbą o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Będą musieli pisemnie odmówić. Jak porzucisz pracę na świadectwie pracy napiszą że zostałaś zwolniona dyscyplinarnie, ale nowemu pracodawcy dasz do wglądu całą korespondencję z tą żałosną firmą jaką jest CCC. Możee nowy pracodawca zwrócić się do CCC o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Swoją drogą CCC udowadnia że brakuje im jeleni do pracy w sklepach. Może idź do jakiegoś radcy prawnego i spróbuj rozstać się z CCC z ich powodu? Walcz, nie poddawaj się. Praca poza zdrowiem i rodziną jest najważniejsza
33
N. 2016-11-17 13:12
Jak pracowalam w CCC (a trwalo to tylko trzy miesiace, gdyz zaraz po okresie próbnym uciekłam stamtąd jak najdalej) to mialam wrazenie, ze moj kręgosłup zaraz pęknie. Jak mozna pracowac po 8/10 h i mieć tylko jedna 10/15 min przerwę? Dodam, że tylko na zapleczu w czasie przerwy mozna bylo usiąść (wybawienie, serio). Na sali sprzedaży nawet układając kartony po kilka h ,nosząc je w lewo i prawo nie możesz sobie chociażby usiąść na ziemi czy przysiąść na pufie BO MASZ STAĆ NA BACZNOSC! Co z tego, ze w pracy bywaja dni kiedy kilka h pod rzad po sklepie nie kreci sie nikt oprócz pracownikow? I tak stój, przeciez manekiny patrza.. :) kilka razy nie wytrzymałam i przysiadłam na pufie to nim minela sekunda jedna ze "starszych pracownic z mina groźnego pitbulla pogonila mnie do przekładania butow, ktore chwile temu przekladalam w druga strone. Absurdów w tej pracy jest mnóstwo. Np. Wymagali aby caly dzien chodzić w balerinkach, smiech na sali, upal, 10 godzin stania 5 dni w tyg. Akurat temu sie nie podporządkowałam, nosiłam wygodne adidasy(tak jak starsze pracownice) ale tylko ja mialam z tego tytulu problem. Do sklepu biegałam po tabletki przeciwbólowe kilka razy w tygodniu, na jednej zmiane brałam nawet po dwie. Mam 19 lat a czulam sie jak wrak czlowieka u kresu zycia. Masakra. Ciesze sie ze ucieklam stamtąd jak najdalej :) tak na marginesie, powinny byc jakies kontrole ktore obserwowały by wlasnie starsze pracownice, poniewaz same łamią duzo przepisow, zmieniaja grafiki pod siebie, wykorzystuja osoby pracujace krocej do sprzatania i przekladania kartonow a same stoja przy komputerze. Śmiechy, rozmowy a jak np ja powiedziałam cos do koleżanki obok "Nie mozna rozmawiać !!!!". Poważnie ,uwazam ze kontrole tam to przymus. Tak z innej beczki apel do osob które tam pracuja po rok, dwa bo muszą a tez sadzą, ze jest zle - uciekajcie stamtad! Znajdziecie cos na pewno, nawet jak za trochę mniej kasy to chociaz odzyskacie godność i zdrowie.
38
Kierwnik 2016-11-22 23:59
no fakt racja :)
Olok 2016-12-02 16:09
Ccc jest produjcja i ccc sa magazyny. Pracuje na produkcji 5mieciac i szczerze mowiac podoba sie dobra praca nabywasz ciagle nowych umiejetnosci uczysz sie po trochu wykonywac inna robote. Nudy nie ma czas leci szybko papieros co godzina zyski nagrody za niechorowalnasc swiateczne paczki wszystko sie nalezy a najlepszy jest miesiac postoju lipiec. Ogolnie git na grudzien co roku idzie dostac 3000zl plus wyplata i paczki swiatecze a tak wyplaty sa po 1800/2000 przy stawce 2150z premia poDro
Praca w ccc do dupy 2016-12-03 14:27
W sklepach premii i nagrodu za niechorowalnosc nie ma. Nawet z urlopem w wakacje jest problem w czasie kiedy ci pasuje nie dostaniesz. Nie chorujesz to cie wykorzytają i wołają do roboty w dniu wolnym od pracy - taka jest nagroda za dobrą pracę. Nawet na początku miesiąca nie znasz grafiku na dany miesiąc tylko na najbliższe kilka dni. NIE POLECAM. Ta firma daje po to umowe o prace zeby zatrzymać pracownika chociaż 2 tygodnie bo tyle trwa okres wypowiedzenia. Zwalniasz sie np po 7 miesiącach to urlopu nie dostaniesz tylko ekwiwalent bo ludzi do pracy brakuje a centrala ma to głęboko gdzieś.
31
pracuś 2016-12-30 15:54
Pracuję w CCC i powiem Wam mam serdecznie dosyć, codziennie wstając z łózka obiecuję sobie że rzucę tę pracę bo inaczej wyląduję w psychiatryku. Non stop mówi się o kamerach tylko kogo one pilnują? Nas pracowników bo gdy mieliśmy kradzież, to nawet zdjęcia złodzieja nie można dostać. Grafiki są codziennie zmieniane, przychodzisz do pracy i się dowiadujesz że masz wolne, albo że musisz zostać dłużej, albo gdy niby nie ma ludzi wysyłają Cię po godzinie do domu, a potem musisz odpracować te godziny. Starsi stażem pracownicy zwłaszcza koleżanki kierownika mają labę, a nowi muszą sprzątać zaplecze, potem zamiatać i myć podłogę na sklepie sami oczywiście cały dzień przekładać pudełka, a jak nie przekładać, to myć pułki od środka albo wycierać pleksy. Jak już postawią Cię na kasę to wycieraj szafki za kasą i kosmetyki codziennie, szoruj ladę itd. choć przed Tobą pracowały 3 osoby na kasie i nikt tego nie musiał robić, wieczne pretensje że źle reklamujesz kosmetyki, za mało ich sprzedajesz i wskaźniki spadają, nikogo nie interesuje jak przyjmiesz czy wydasz reklamację, masz to zrobić i już, stoisz na kasie do zamknięcia, rozlicz się i spadaj myć podłogę, bo Paniusia nie będzie sobie rąk brudzić więc zamknie dzień. Jak się pomylisz w RES czy innej głupocie, to żyć Ci nie dadzą w dzień wolny będą wydzwaniać do usrane*o aby zepsuć Ci ten wolny dzień, jak bym pół sklepu na plecach wyniosła i zrobiła błąd którego nie da się naprawić. Umowy na 3/4 etatu a obowiązków sporo, musisz umieć wszystko to co każdy, nawet kierownik, ale obowiązków masz więcej a kasy mniej. Premie? śmiech na sali, aby dostać premię trzeba spełnić kilka czynników, między innymi wyrobić obrót jaki firma Ci ustali (premia miesięczna), no i ankieta tajemniczego klienta itd. (premia kwartalna) Ponadto non stop kierownik rejonu jest na wizycie odpytuje jak w szkole np nazwiska i stanowiska ludzi nad Tobą musisz wymienić od koleżanek z pracy po prezesa. Dodatkowo dystrykt kontrol nad kierownikiem regionalnym postrach sklepowy zwróci uwagę na wszystko co źle robimy, ale nie na to co dzieje się w firmie. Telewizor i muzyka wyją w sklepie czasami tak głośno że klienta nie słychać, a my musimy po 12h to znosić. Codziennie nowe instrukcje, nowe zakazy i nakazy pod którymi trzeba się podpisywać. Reklamacje rozpatrywane zazwyczaj negatywnie, pretensje klientów, ich fochy musimy znosić my a do tego szczerzyć zęby i być miłymi codziennie. My nie jesteśmy ludźmi którym przysługuje prawo głosu, obdarto nas z godności. a zaprzęgnięto do harówki ponad ludzkie siły. Pracujący w tej firmie nie mogą mieć rodzin, po co nam dzień wolny na święta, nie możesz zachorować bo odwdzięczą Ci się za to w taki sposób że żyć Ci się odechce. Przerwa 15 minut na 12h, a jak pracujesz potem 5h to przerwy już nie masz. Kto ustala takie zasady? Bo dajmy na to mam przepracować w miesiącu 20 dni, to 20 przerw po 15 minut powinnam mieć, a wychodzi że pracuję 13dni po 12h to mam 13 przerw po 15 minut, a resztę dni pracuję po 5h i już przerwy nie mam, 7 przerw mi przepada.
Można pisać i pisać, temat rzeka, pozdrawiam wszystkich pracowników czujących to co ja
20
Ja 2017-01-11 03:22
Dziewczyny powiedzcie mi gdzie znajdę regulamin pracy? To jest nasze Vademecum?
Biedak 2017-01-24 22:47
Wiesz że kupując buty zawierasz tak jakby umowę ze sprzedawcą? I to w jaki sposób zostanie rozpatrzona reklamacja zależy od niego, więc niewyzywaj człowieka który haruje za marny grosz, bo nigdy nic sobie tym nie ugrasz...
2
ttttttty 2017-01-27 17:13
Czy ktoś wie czy juz zapraszali na rozmowy rekrutacyjne na stanowisko regionalnego ?
Anonimus 2017-02-02 22:01
Opinia'''''
Może raczej opinia o Ludziach którzy tam pracują
Asia 2017-02-03 00:29
Kierowniczka Cie oszukala. U mnie długi czas pracowaly siostry i nie było z tym problemu. :)
1
KOCHANEK 2017-02-05 12:06
Pewna Justyna ......... powinna raczej ...........
1
Anna88 2017-02-05 12:45
Witam,
skoro tyle osób sie wypodiada to wypowiem się i ja.
Zaczęłam pracę w CCC w lutym 2016 zakończyłam z końcen stycznia 2017 i do końca czerwca było znośnie - serio. Moja ówczesna kierowniczka A. była - patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego - naprawdę spoko. Starała się rozkładać wszystkie prace w salonie równo między pracowników, nieważne czy ktoś pracował tam rok czy miesiąc. O każdy drobiazg można się było zapytać i - o dziwo - dostałam zawsze odpowiedź. A gdy coś się zrobiło źłe, po prostu tłumaczyła co jest źle, jak to ma być i w jaki sposób to zrobić by było dobrze. Ale niestety do czasu... :( Musiała odejść z pracy, i "przyznano" nam kogoś z innego salonu na jej miejsce.
Nie powiem babka sympatyczna, grafik ułkadała najczęściej pod prośbę pracownika (mam tu na myśli, gdy ktoś miał termin do lekarza, wywiadówkę dziecka itp. to faktycznie dostał wtedy wolne), ale.. No właśnie ALE - co z tego, że znała wszystkie procedury, co z tego, że pracuje w CCC ponad 3 lata, skoro nie nadaje się na lidera. Dawała sobie wejśc na głowę, co odbijało się na zespole. W ciągu 2 miesięcy zespół przestał być zgraną grupą, pracującą ramię w ramię ekipą. Za zgodą kierowniczki, 2 osoby zaczęly się rządzić, a reszta musiała zasuwać. Na porzadku dziennym było to, że po 10 godzin "przesuwała" się jedna osoba z towarem, a inna stała naprzeciwko i się z niej śmiała. Bolały nie tylko plecy, ręce i nogi, ale i psychika. Dlaczego? Bo gdy tylko ktoraś postawiła się, to dostawała wzór wypowiedzenia i słyszała "jak ci smutno i ci źle, weź tą kartkę - zwolnij się" Smutne..
Ja nie wytrzymałam, gdy na koniec dnia, kierowniczka zmiany, ZAWSZE stwierdzała brak w kasie 10-20 zł. I kasjerka musiała otworzyć portfel i dołożyć. Ja rozumiem, podpisałam zobowiązanie, gdy się tam zatrudniałam, o odpowiedzialności finansowej, ale za "starej kierowniczki" to było 1.50 zł max, i to raz na 1-2 tygodnie. Nie 10-20 zł codziennie. Gdy zapytałam w końcu gdzie jest ta kasa (w 2 tygodnie straciłam prawie 170 zł) to usłyszałam, że system szwankuje i że może W GRUDNIU się okaże. Więc zrezygnowałam. Aż tyle się tam nie zarabia, by aż tyle dokładać.
Dlaczego o tym piszę? Drogie Panie - praca w CCC w dużym stopniu zależy od kierownictwa, odczułam to na własnej skórze, więc, jeśli macie lepszą opcję, to nie bierzcie CCC. Wiem, prca wydaje sie lekka, ale taka nie jest!! Dodatkowo rozżaleni klienci (reklamacje), często wyniosłe doświadczone koleżanki ( za które trzeba zasuwać, a one się tylko patrza), dokładanie do kasy (choć dużo się nie zarabia), wskaźniki sprzedaży, króte naprawdę ciężko zrealizować... Nie warto, chyba, że tak jak ja, nie macie doświadczenia zawodowego, a z czegoś trzeba żyć. Ale nie wiążcie swojej przyszłości z CCC, szkoda waszego zdrowia.
13
Sandra34 2017-02-06 20:39
Anna88 napisz o w którym salonie jest to "kolesiostwo". Taka sytuacja że kilka osób ostro zasuwa a druga połowa w oczy Ci się śmieje i mało robi jest częstym zjawiskiem w CCC, i ta rozwalająca satysfakcja.
1
Wszystko wiedzacy 2017-02-11 12:21
Zastępca szefa to kurwiorzyna,bzykal kierowniczki a potem je zwalnia ogólnie szmaciarz,firma beznadziejna,kierowniczki to zlodziejki oszukują pracowniczki i nie ponoszą żadnych konsekwencji,ogólnie burdel na kółkach!
1
Zostaw swoją opinię o CCC - Polkowice
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie CCC