brak logo

Sunrise Firma Handlowo-Usługowa Sebastian Strzempek

Katowice

Opinie o Sunrise Firma Handlowo-Usługowa Sebastian Strzempek

Inny Krzysztof 2012-06-26 15:22:09
Nie wiem czy ta firma jeszcze istnieje, ale Pan(usunięte przez administratora) wraz z żoną prowadzącą biur nieruchomości pod tym samym adresem naraził nas na poważne straty. Co najgorsze nie dotrzymują danego słowa.
Historię opisał Dziennik Zachodni:
(usunięte przez administratora)
dorisz 2012-07-16 19:32:35
beznadziejni
cikawa 2013-09-12 14:59:58
Proszę mi powiedzieć czy macie na myśli firmę na (usunięte przez administratora) w KATOWICACH bo mam tam rozmowę kwalifikacyjną.ODPISZCIE SZYBKO
Arczi ;-) 2013-12-27 19:27:25
Firma Perfekt ***** 5gwiazdek ;-) , dobra ekipa współpracująca, miła atmosfera, no i co tu więcej komentować poprostu firma the best.
Arczi ;-) 2013-12-27 19:42:38
Dużo Nauki ;-) Tylko Motywacja i chęć :-D
Gladiator 2013-12-31 11:30:23
Uwaga !Firma Sunrise nie są wiarygodni w gazetach piszą ( usunięte przez administratora ) netto a na rozmowie mówi o podstawie( usunięte przez administratora )netto + premia , zapewne nie ma żadnych premii . To kolejny haczyk marketingowy żeby zachęcić ludzi do współpracy !
Banan 2013-12-31 19:47:21
Dajcie sobie spokój z tą firmą obiecują cuda niewidy , po prostu żałosne :(
kate 2014-01-27 13:47:04
firma znajdująca się w Katowicach jest beznadziejna byłam na dniu próbnym gzie okazało się że po takim dniu jest organizowane szkolenie darmowe ale jeśli się z niego zrezygnuje to płaci się kare ( usunięte przez administratora )ł nie mówiąc że na rozmowie kwalifikacyjnej nie było o czymś takim mowy szukają naiwnych ludzi ( usunięte przez administratora )radze nie podejmować tam pracy
1
miku! 2014-02-05 18:26:41
Ja też tam byłem pełen negatyw ludzie ogar ogar!!!
Jendrek 2014-02-06 11:19:23
W ogłoszeniu 4 stanowiska do obsadzenia, okazuje się ze tylko magazyn i jakiś pomocnik konsultanta ds. sprzedaży dwa stanowiska is gone... w ogłoszeniu zero o rodzaju umowy, zero szczegółów ale na rozmowie tak jak piszą ( usunięte przez administratora ). HAHA xD Kto jest na tyle głupi żeby brać taka pracę?( usunięte przez administratora ).. Mowa tu o Katowicach:)
2
Gość 2014-02-12 09:19:25
Dlaczego oni tak się drą każdego dnia rano? To jakiś system motywacji?
Rufi 2014-02-25 20:13:46
#kate - Aby ktoś mógł na Ciebie nałożyć jakąkolwiek karę musisz podpisać umowę... Skoro tak piszesz to znaczy, że podpisałaś, więc jedna rada na to-czytamy co podpisujemy ;)
Kamil 2014-04-01 19:43:15
Porażka byłem na rozmowie, pan w okularach zachowywał się nieprofesjonalnie.
Podałem mu CV w koszulce, ten mi je bezczelnie posunął po biurku i powiedział że ma być bez koszulki, więc mu je wyjąłem i podałem. Mimo że na internecie mają oferty na prace biurowe itp. W praktyce okazuje się że mają wyżej wspomnianego handlowca i magazyniera, za marne pieniądze.( usunięte przez administratora )OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM!!
Gość 2014-04-11 13:00:23
W ogłoszeniu jest podają 600-800 zł tygodniowo w trakcie rozmowy okazuje się żę jest 1250 zł na miesiąc przy śmieciowej umowie.
mów mi zły 2014-07-10 19:55:31
Znalazłem w Internecie świetne ogłoszenie dotyczące pracy w hurtowni lub na magazynie.
Przyznaję – skusiły mnie pieniądze (w ogłoszeniach podają 500-800zł/TYGODNIOWO). Zadzwoniłem więc na podany numer (726-443-884), po czym zostałem umówiony z ,,kierownikiem’’ (echem) na rozmowę kwalifikacyjną.

Następnego dnia, kiedy to dotarłem na ulicę Moniuszki 3C, ujrzałem szyld firmy Sunrise. Nieźle – myślę sobie – jakieś światełko w szarym życiu robola, którym miałem niebawem zostać. Chociażby na te kilka najbliższych tygodni.
Chwila zawahania. Ostatecznie otwieram drzwi i informuję Panią za biurkiem, że ,,to chyba tu byłem umówiony na rozmowę’’. Kiwa głową i prosi, żebym usiadł. Szkoda, że nie obok niej. Jest całkiem niezła.
Po dwóch-trzech minutach przychodzi słynny ,,jegomość w okularach’’ i zaprasza mnie do gabinetu. Przez chwilę myślałem, że to on mógłby siedzieć za tym biurkiem… Wracając jednak do meritum.
Przekraczam próg i dochodzi do pierwszego uścisku dłoni. Prosi, żebym usiadł i wyciągnął CV.

Na wstępie zostaje poinformowany o tym, że ,,jest ponad stu chętnych’’. Ekchem… Dam mu jeszcze jedną szansę, zanim zacznę się śmiać. Rozpoczyna od pytań odnośnie do mojego doświadczenia. Upiera się, żeby odpowiedział, co mnie najbardziej motywuje: awans, atmosfera, pieniądze (brakowało mi odpowiedzi ( usunięte przez administratora )). Ostatecznie wybieram pieniądze. Szybko dowiaduję się, że zajmują się SPRZEDAŻĄ, oraz że współpracują z około 20 firmami. Praca natomiast polega na uczestnictwie w różnych eventach i wciskaniu ludziom na mieście, np. produktów ( usunięte przez administratora )).
Zarobki? ( usunięte przez administratora ) No to proszę o podanie godzin pracy. ,,Zaczynamy o 7 i pracujemy do 18. Ale zdarza się, że ludzie wracają o 21, Dwudziestej drugiej’’.
PIĘTNAŚCIE GODZIN DZIENNIE?! 22 dni robocze = 330h.
Jeśli podzielimy oferowaną pensję przez ten wynik, okaże się, że 60 minut naszej pracy jest warte… ( usunięte przez administratora )
Gratis dostaniemy 9h, które należy poświęcić na dojazd i powrót, jakiś sens, obiad.
CO Z PRACĄ NA MAGAZYNIE? Otóż okazuje się, że rzekomo przyjmują do niego wyłącznie na 3 m-sc.
Po chwili – zamiana tematu. ,,-To byłby Pan zainteresowany pracą? – A od kiedy można by było ją ewentualnie rozpocząć? – Od zaraz’’. Bardzo szybko okazałem się LEPSZY niż pozostali kandydaci.
W zasadzie: dziewięćdziesięcioro dziewięciu kandydatów.
Pytam więc owego jegomościa, dlaczego treść ogłoszenia w Internecie nie jest adekwatna do tego, co mi teraz powiedział? W odpowiedzi usłyszałem, że ,,to on jest od zadawania pytań, a ja chyba nie przyszedłem tutaj prawić mu morałów’’. Chwilę później oddał mi moje CV i, nieco( usunięte przez administratora )(czerwony), wstał, aby jak najszybciej się pożegnać oraz wyprosić mnie z gabinetu.
Bardzo ,,sympatycznie’’ życzył mi powodzenia w szukaniu pracy z TAKIM nastawieniem, na co ja – równie grzecznie – odparłem, że życzę mu nabycia umiejętności adekwatnego formułowania ogłoszeń oraz szczerości wobec ewentualnych, przyszłych pracowników (Twoje niedoczekanie!).
Już przy progu wspomniałem tylko, że opiszę całą sytuację w sieci, aby ustrzec innych przed tą całą szopką.
Jestem słowny, ,,szefie’’.
Odradzam.( usunięte przez administratora )
Zastanawiam się tylko, czy nie popracować dla nich godziny, to jeszcze miałbym na jakieś chusteczki albo coś…

PS Na rozmowie byłem 10 lipca 2014 roku.
2
gość 24 2014-07-12 11:53:43
Byłam wczoraj na rozmowie i wszystko wydawało się ok. Tak jak piszecie proponują ok 1250 zł na rękę. Ale czytając Wasze opinie nie wiem czy jest sens podejmować się tej pracy. W najbliższym czasie idę na dzień próbny i nie wiem czego się spodziewać.. Czy przez cały miesiąc trzeba pracować ponad 9h jako pomoc biurowa? Bo trochę to podejrzane.
2
mów mi zły 2014-07-12 14:55:06
Gość24 - tam nie ma czegoś takiego, jak pomoc biurowa. :)
Każą Ci przyjść na 7 pod pretekstem udziału w jakichś pseudo-szkoleniach, około 8 albo 9 wyjdziesz z budynku i będziesz zmuszona być poza nim do nieokreślonej przez nikogo godziny. Jak dla mnie,( usunięte przez administratora ) Nikt nie zagwarantuje Ci bowiem tego, że wrócisz do domu o 19. Równie dobrze możesz być w nim o 23.
W dodatku ten śmieszny koleś nie traktuje ludzi poważnie (zupełnie inny opis stanowiska, aniżeli sama praca) i już na wstępie serwuje nam niezłą porcję odmóżdżania.

Moim zdaniem naprawdę nie ma sensu pakować ( usunięte przez administratora )

2
gość 24 2014-07-12 21:16:29
Dzięki bardzo :) chyba zrezygnuję.. Dzień próbny, niepłatny i w dodatku od 8:30 do 18:00 to chyba trochę lekka przesada.
wkurzona 2014-07-14 12:36:11
zdecydowanie nie polecam! ogłoszenie to wyssane z palca brednie.
szkoda waszego czasu!
1
Mlody 2014-07-25 17:11:57
ludzie jak sami sie tam nie dostajeie to najlepiej z pyskiem -,- do tej pacy trzeba miec gadane a dzien zpoznawczy to jest ja to mowi wczesniej podpisana umowa jest bezplatny.. za chodzenie z ludzmi chcecie miec kase?
SzumakNORMALNEJpracy 2014-08-21 20:01:59
dzięki za cynk ludziska ;)
Leon 2014-08-24 15:53:29
Ja u nich byłem na dniu zapoznawczym. Było bardzo podobnie jak opisał @mów mi zły
(usunięte przez administratora)Atmosfera niby przyjazna ale... Wg mnie fałszywa. W tym ich biurze ciągle muza na full, chyba żeby cieżej było sie skupić. (usunięte przez administratora)Mhm... Tylko że w dniu kiedy byłem nie sprzedali nic. Kazdy chodzi pojedynczo, i w ciagu dnia puka do ok. 300 drzwi. Ja z moim opiekunem przeszliśmy przez cały dzień 6 klatek wiezowców w Dąbrowie. Po 12 pięter na każdym pietrze po 4 mieszkania. Miałem notowac jakąs ankiete i między czasie uczyć sie tekstu prezentacji gestów jakie trzeba robić... Ehh.. No i Byli mną zachwyceni, że szybko łapie wszystko, ze mam obycie z pracą z ludzmi itp itd. No Tylko że ja nie byłem zachwycony Nimi. Podziękowałem. Wybaczccie, ale trzeba byc ostro zdesperowanym żeby tam pracować. Ogołnie nie polecam. Obiecują złote góry, watpie żeby dało sie to zrealizować.
leon 2014-08-24 16:02:30
Mhm... Arczi... Z okolic Kutna jesteś co? I pewnie jesteś prezesem oddziału Katowickiego :P
xx 2014-08-29 11:33:37
Na wstepie podszedl do mnie jakis facet i wyciagnol tabletki mowiac ze przezyl śmierc kliniczna i widzial swiatelkow tunelu ...
studentka 2014-09-02 09:55:45
Byłam dzisiaj u nich na rozmowie kwalifikacyjnej i nawet nie wiem, jak ją określić: komedia, tragedia, wieś śpiewa i tańczy? Chyba to ostatnie najlepiej pasuje.

Zjawiłam się pod siedzibą firmy przed czasem. Z szyldu nic nie wyczytałam, była tam tylko nazwa firmy, podobnie jak i nad drzwiami. Przed wejściem stało ponad dziesięć osób, wszyscy umówieni na tę samą godzinę, co ja. Zignorowałam to, nie mam doświadczenia w tego typu sytuacjach, byłam raptem na dwóch rozmowach dotychczas. Kiedy weszliśmy do malutkiego biura uderzyło mnie parę rzeczy:
- nie było żadnych ofert, niczego co by wskazywało na to, czym się ta firma zajmuje
- zza drzwi, gdzie, jak podejrzewam, znajdowało się biuro (na moje nieszczęście akurat się otworzyły, gdy wchodziłam) dudniło. Dosłownie. Muzyka była tak głośno puszczona, jak na jakiejś imprezie i - o zgrozo! - było to disco polo na zmianę z techno. Po paru minutach siedzenia i słyszenia tego zza zamkniętych drzwi huczało mi w głowie.

Czekając na swoją kolej (a kierownik prosił po dwie osoby - też się na tym nie znam, ale wydawało mi się, że po to się pracodawca umawia na rozmowę kwalifikacyjną, aby osobiście porozmawiać z kandydatem), zdążyłam się przyjrzeć pracy sekretarki (mając porównanie z paniami w dziekanacie i urzędem miasta, gdzie miałam praktyki, nie wyglądało to zbyt dobrze) i pracownikom, którzy przychodzili na swoją zmianę (goście w garniturach, ale absolutnie nie wzbudzający zaufania). Coraz bardziej przekonywałam się do tego, że nie podejmę tej pracy, niezależnie od tego, ile by mi obiecywali.

Wreszcie przyszła moja kolej. Weszłam tam z jakimś chłopakiem, powitał mnie pan w garniturze... nie, nie był w garniturze - nie miał marynarki... no, nie ważne, siak czy tak nie wzbudzał zaufania, wyglądał mi na takiego cwaniaczka, co się naczytał książek o manipulacji. Powiedział, abyśmy usiedli, po czym rozwalił się na swoim fotelu jak pan i władca. Chłopak nie miał CV, więc ten zdążył na niego naskoczyć, zanim zajął się moim. Powypytywał o to, gdzie pracowałam, gdzie się uczę - chyba mnie sprawdzał - po czym zaproponował pracę na produkcji... no właśnie, sama nie wiem czego, bo nagle zaczął mówić bardzo szybko wymieniając to i owo, jakieś w-ztki, pakowanie, mnóstwo dziwnych słów, że w systemie dwuzmianowym, że max 1600 zł/netto (w ogłoszeniu jest min. 1900, ale mniejsza o to), a całą tyradę skończył stwierdzeniem "rozumiem, że jest pani zainteresowana". Odpowiedziałam, że nie wiem i zapytałam, czy można pracować tylko na drugą zmianę, to naskoczył na mnie, że takie pytania mogę zadawać gdy przejdę przez pierwszy etap rekrutacji i czy mnie zapisać na tę produkcję. Odmówiłam. Pożegnał mnie słowami "powodzenia w poszukiwaniu pracy". No cóż, źle trafił, bo nie jestem aż tak zdesperowana.

Czy muszę wspominać, że jestem drobnej budowy ciała, a sekretarka powiedziała mi, że będę się mogła dopytać o interesujące mnie stanowisko (chciałam na pomoc biurową) kierownika, na rozmowie? Ten nawet o to nie zapytał.
1
xxx 2014-09-21 20:10:25
Ja mialam to samo co studentka ,tyle,ze zaproponowal mi prace na magazýnie po czym dodal ze trzeba miec jakies specjalne uprawnienia wiec zostaje mi tradycyjne chodzenie po domach i galeriach i wciskanie ludziom kitu. :)

Ogolnie firma baaardzo podejrzana, ta "muzyka" dudniaca tam co ma znaczyc? Bo tez ja slyszałam. Moze wypowie sie ktos kto pracowal?
Przez chwile myslalam ze to jakis [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br />
Pracownicy? Co jeden to gorzej zfazowany .smierdzacy w rozwalonych butach a na gorze marynarka.

Ogolnie dramat dramat dramat, wrecz niebezpiecznie .
Do dzis jak to wspominam mam ciarki. I ten kierownik ...
Otrze_GAJM 2014-09-30 17:43:21
Nazywam się (usunięte przez administratora) mam przyrodnią siostrę Zosię Samosie -od dawna oszukujemy się że szukamy pracy. -ale za to lubimy korzystać z rentki górniczej mojej mamy po tatusiu zmarłym na raka krwi w zeszłym roku -JAK TAK W OGÓLE MOŻNA zarabiać będąc w dobrym humorze (tak jak na ul. Moniuszki)? Zakład pogrzebowy, szpital, spawanie aluminium czy robota 160m pod ziemią czy klinika ds rakotworów mózgu -to ja i siostra przynajmniej wiemy co to jest!!! -ale TAK podejrzanie uśmiechnięci (i jeszcze nie zdołowani jak my) ludzie? Sekta! dodam że mam inteligibilnego kuzyna -który zaraz po medycynie będzie neuro-hirurgiem mózgów i będzie kroił i wycinał guzy przez następne dekadę -więc wiaro moja ty wiaro -prosimy z siostro o NIEPRZESTRZEGANIE w żadnym zakładzie przepisów BHP -gdyż mój kuzyn wybrał się na tę neuro-hirurgię z zamiarem osiągnięcia niebywałej korzyści majątkowej!!!
nikt 2014-10-05 15:43:39
(usunięte przez administratora)czy TY się dobrze czujesz? Co ma wspólnego Twój wpis i zwierzenia na temat całej rodziny z opiniami na temat rekrutacji do firmy Sunrise? a te błędy ortograficzne!!! żenada
anna 2014-10-13 11:12:18
Firma SUNRISE nie istniej już od kilku długich lat
xwoman 2014-10-14 21:18:55
ciekawe -a co to znaczy ze jest dalej na Moniuszki 3c -wczoraj bylam....
hejze 2015-01-26 19:37:37
firma działa(wyswietla mi podstawowe informacje) ale ja się zastanawiam dlaczego w dzisiejszych czasach firma nie posiada profesjonalnej strony, przecież teraz to podstawa. szukam informacji a tu tylko adres mi pokazuje- no nie....Może są tu pracownicy lub współpracownicy tejże firmy i napiszą jak to wszystko teraz wygląda
lemgo 2015-03-28 23:04:48
rzeczywiście masz racje co do ich strony. Ja już od dłuższego czasu próbuje zebrać jakieś interesujące informacje o Sunrisie , ale w dalszym ciągu niestety nic nie wpadło mi w ręcę. Może Wy macie jakieś świeże informacje na temat chociazby możliwości zatrudnienia w najbliższym czasie w tej firmie ??
allko 2016-05-12 18:36:12
Co jakiś czas szukają ludzi na stanowiska handlowców @Ludzina, warunki zatrudnienia są dobre, dostaje się niezbędne narzędzia pracy takie jak samochód czy telefon
Zostaw swoją opinię o Sunrise Firma Handlowo-Usługowa Sebastian Strzempek - Katowice
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Sunrise Firma Handlowo-Usługowa Sebastian Strzempek