Competence Call Center Sp. z o.o.

Gdańsk

Opinie o Competence Call Center Sp. z o.o.

dawna 2016-10-17 13:12
Tam ciagle szukaja bo rotacja jak na karuzeli jest :-)
2
bledi 2016-10-20 14:08
Złożyłem CV na projekt e -commerce? Warto?
Pracownica 2016-10-20 14:53
Jak sie docenia pracownika to jeszcze co innego jak sie ma go jedynie za maszyne bezmozgowa do wykorzystywania.
Anka 2016-10-28 08:24
I co tam w CCC? Nadal rotacja jak zawsze czy podniesli moze pensje?
1
Nick 2016-10-28 18:05
Nie pociągnie to długo. Zwłaszcza projekt (usunięte przez administratora)
3
Anka 2016-10-31 12:38
Slyszalam, ze (usunięte przez administratora) ogolem globalnie likwiduje miejsca pracy.
neverever 2016-11-02 12:44
zapytaj raczej jak tam wyglądała praca w długi weekend. Walka o wolne jak o ogień pewnie była...
4
Marek 2016-11-14 07:31
Czyli warunki jak w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]
1
Marek 2016-11-16 11:39
Witac prawda boli firme jak cenzuruja.
3
Mała 2016-11-16 11:41
A może po prostu wypowiedź była niezgodna z regulaminem forum? Wolność słowa też ma swoje zasady.
Marek 2016-11-17 10:00
Regulaminem? No tak dyktatury tez mialy swoje regulaminy tzw. i w imie poprawnosci cenzurowaly niewygodne dla nich wypowiedzi i zapytania.
Mała 2016-11-17 10:07
Sugeruję najpierw zapoznać się z Regulaminem, napisanym, opublikowanym i wymaganym przez ten portal, a dopiero później wchodzić w polemikę. Skoro zostało usunięte jakieś słowo, tzn. że naruszało zasady. Tak jest na wszystkich normalnych forach i portalach. Miłego dnia drogi Marku.
Marek 2016-11-18 07:25
Tak Mala wiem o co chodzi, tylko rzecz w tym, ze nie uzylem niecenzuralnego slowa tylko pytajacego, ale jak widac niewygodnego dla firmy. Bo inne firmy tez mozna oceniac itp rzeczowo oczywiscie i tam nie usuwaja, a tu jakos tak i tez innych cenzuruja jak widze. Wiec wniosek, ze firma boi sie jak ognia prawdy lub niewygodnych pytan- taka prawda jest. Poczytaj sobie ksiazke "Rok 1984" Orwella, czasy mamy jak w tej ksiazce identyczne prawie, bo ludzie sie daja wrabiac w to wszystko. Duzo by mowic o tym mozna bylo.
2
Kasia 2016-12-13 17:26
Czy moze ktos wie jakie sa tam teraz zarobki dla poczatkujacych?
ex Mitarbeiterin 2016-12-20 22:49
Rozpoczęłam pracę w tej firmie krotko po otworzeniu oddziału w Gdańsku. Generalnie traktowałam ją tylko jako dobry kurs języka niemieckiego, za który mi płacą. Klienci jak to klienci, tutaj każda obsługa klienta wygląda podobnie. Niestety klient, dla którego pracowaliśmy (linie lotnicze), był bardzo trudny we współpracy, na co przekładały się wszystkie wewnętrzne regulacje i przepisy. Przez to moim zdaniem, głównym problemem tej firmy było świadome niedocenianie pracowników. Była garstka świetnych ludzi, którzy naprawdę byli fajni i prywatnie i w pracy. Pozytywni, z bardzo dobrą znajomością języka niemieckiego (co niestety z czasem było coraz mniej popularną cechą u nowych pracowników), no i widać, że ogarniali co robią, systemowo i przepisowo. Takie osoby były spychane na godziny nocne, do północy, wrzucane na wszystkie święta, długie weekendy itd. Co z tego, że niektórzy z nich mieli dzieci? Kogo to obchodzi, najważniejsze, że cała reszta szła do domu po 17 i miała spokój. No i oczywiście ucinanie premii za niedopełnienie ustaleń (za długi czas rozmowy, bo agent starał się za długo znaleźć rozwiązanie problemu, zamiast jak wszyscy olać klienta; za to, że w trakcie rozmowy tylko raz, a nie trzy razy padło zwracanie się do klienta po nazwisku - co z tego, że nie dał ci dojść do głosu, bo się darł na ciebie? masz powiedzieć!; i za szereg innych bzdurnych wymyślonych przepisów). Rozumiem, że każda rozmowa musiała mieć jakąś standaryzację, to oczywiste. Natomiast zdarzają się przypadki i sprawy, w których ciężko zachować tę sztampowość. Zdarzały mi się telefony za pięć dwunasta, gdzie kobieta płakała w słuchawkę, że nie wie co ma zrobić, bo została sama w obcym mieście bez pomocy. Jaka była odpowiedź przełożonych? Niech pisze skargę na naszej stronie internetowej. Zwykle trzymałam się tych bzdurnych standardów, by nikt nie mógł się do mnie o nic przyczepić, a czasem i fajnie było dostać te kilka stówek więcej bonusu. Co robili couchowie, którzy nas odsłuchiwali? Na siłę wynajdywali stare odsłuchy, by przyczepić się i uciąć ten bonus. Zapewne mieli takie odgórne prikazy - jedna dziewczyna dostała takie obcięcie bonusu już w trakcie zakładania rezerwacji, bo odsłuchujący stwierdził, że MOŻLIWE ŻE MOGŁABY SIĘ POMYLIĆ I JUŻ TAK NA ZAŚ. I standardowe pouczenie - nie rób tak więcej, a skąd to niby wiesz, a ten przepis to już nie obowiązuje i dlatego nie mogę tego uznać (dzięki za szybkie info). Były też sytuacje - no fajnie, że pomogłaś klientowi i był bardzo zadowolony, ale jednak za długo czekałaś aż znajdzie numer rezerwacji, trzeba było kazać mu się rozłączyć i zadzwonić jeszcze raz, bo ci czas leci. Nigdy tego nie rozumiałam. Przecież chyba byliśmy od tego na tej śmiesznej infolinii - do pomocy ludziom, wsparcia technicznego itd., a nie od odkładania słuchawki, bo zamiast 300 sekund rozmowy, pykło 305 i już źle się na to patrzy. W kwestiach przełożonych to szczerze mówiąc pół na pół - w mailowym teamie ludzie świetni i normalni. Choć wiele nowszych narzekało na (usunięte przez administratora) facet do rany przyłóż. W teamie international tak samo - ludzie bardzo ogarnięci systemowo i merytorycznie, zawsze wolałam iść do nich o pomoc, by dostać rzetelną odpowiedź. Natomiast to, co działo się w zespole niemieckim to w głównej mierze żałość. Wszystkie team liderki poza (usunięte przez administratora) to kompletna pomyłka - wymalowane, siedzące wiecznie w telefonie, bądź na plotkach. Czasem, żeby dostać odpowiedź na pytanie, trzeba było chwilę poczekać, póki nie dokończyły plotek. No i te słynne już tutaj przerwy na toaletę. Tak, były takie akcje. Nie wiem jak teraz, ale mniemam, że jest z tym jeszcze gorzej, patrząc na sytuację (usunięte przez administratora) na rynku i narzekania klientów, że nie da się dodzwonić bo kolejki. Wyglądało to mniej więcej tak, że pierwotnie można było wyjść na przerwę w każdej chwili (prócz ostatniej godziny pracy, wtedy całkowity zakaz fajek czy lunchy, bo TAK). Całkowita przerwa to godzina - pół godziny obiadu + 5 min po każdej godzinie pracy przy komputerze. W praktyce wyglądało to tak, że nie wolno było przedłużać tej łącznej godziny nawet o kilka minut (nie uważam tego do końca za złe, bo jednak to praca, ale no bądźmy ludzcy, zdarzają się różne przypadki). Jeśli miało to miejsce notorycznie to wtedy standardowo - ucinanie po premii. Mając zapalenie pęcherza czy inne przypadłości zdrowotne, trzeba było powiadomić o tym przynajmniej ze trzy osoby, by ktoś łaskawie zgodził się nie brać tego dnia pod uwagę w wynikach. ;) Początkowo na przerwę można było chodzić jak i kiedy się chciało, wyłączało się telefon i to wszystko. Potem góra zaczęła łapać lekki ból czterech liter, że chodziło się na papierosa po kilka osób. Zmieniono to wprowadzając TALONY. Na tablicy przy wejściu wisiały dwa talony na team niemiecki i jeden na angielski. Niby przerwy na toaletę nie wliczały się w talon, ale jak posiedziałeś tam dłużej z różnych p
7
Pawel 2016-12-22 14:25
To jak piszesz to tam panuje toksyczna atmosfera intry wyzysku i przymilania sie do kadr.
1
Arek 2016-12-30 17:14
A w swieta tez musieliscie pracowac i w sylwestbedziecie musieli?
alka 2017-01-03 18:19
tak, w każde święta, czy to Boże Narodzenie, czy Nowy Rok, czy Wszystkich Świętych, czy Dzień Niepodleglosci... każdy dzień jest dniem pracującym.
2
Arek 2017-01-05 09:59
O rany to macie kiepsko, to w miesiacu ile osob sie tak zwalnia i ile dochodzi? Zapewne wiekszosc to osoby do 30go roku zycia albo i mlodsze odrazu pos tudiach co?
Paweł 2017-01-08 07:59
Pracowałem w AB prawie 2 lata. Owszem macie rację, różnie to bywa,jak w każdej pracy. Raz jest lepiej,raz jest gorzej. Ogólnie praca sama w sobie nie jest zła, mankamentem może być wkurzony pasażer,który nieraz chce wyładować na nas swoje różnorakie frustracje. Grafik luźny- Bartek zawsze stara się dopasować godziny do preferencji,oczywiście w miare możliwość- to jest praca a nie koncert życzeń. Jeśli chodzi o TM- żeńska cześć bardzo pomocna, o meskiej raczej nie będę wspominać ,nigdy nie spotkałem się z brakiem kompetencji,czy czasu ,no chyba ,że traktujesz ich jako prywatny helpdesk i trujesz d*** z kazdym możliwym pytaniem,zamiast zajrzeć w zeszyt.
Ludzie ogarnijcie się trochę, więcej działania i mniej marudzenia. Miłego i pogodnego życia!
3
Były pracownik 2017-01-12 23:59
Czy ktoś w ogóle pomyślał o ludziach,którzy kierują zespołami? Jestem byłym TM, warunki które panują w ich zespole są lekko mówiąc poniżej normy. Ciągle słyszelismy o wspaniałym słowie "motywacja", słowo tak górnolotne,jednakże zupełnie bez wartości w tym zespole. Jak człowiek może motywować ludzi,skoro sam czuje przerażający brak motywacji? Jak ma udzielić rzetelny feedback,kiedy sam nie ma go od paru miesięcy? Łatwo jest rzucić groźnym wzrokiem,rozkazac coś zrobić i zamieść problem pod dywan? Czy jakąkolwiek forma motywacji zespołu TM była wprowadzona przez ostatnie 2 lata? Wystarczy zmienić otoczenie i odrazu profesjonalizm osoby prowadzącej projekt potrafi zmotywować. Tutaj niestety tak nie było. Dno.
2
Xyfa 2017-01-13 13:54
Mam pytanie czy są nowe oferty pracy? Nie mogę nic namierzyć. Słyszałem , że kiedyś potrzebowali pracownika z językiem niemieckim
Adam 2017-01-23 10:14
Ponoc tak bo tam jest ciagla rotacja miesiac w miesiac rotacja jak na karuzeli.
1
Zulik 2017-01-24 20:56
Mam pytanie czy firma potrzebuje osobę z językiem niemieckim? Czy rozmowa rekrutacyjna jest bardzo trudna? Jakie zarobki można dostać na początku , czy coś dochodzi do podstawy? Słyszałam, że jest tu całkiem dobrze .
Lady _ Boom 2017-02-01 15:41
Strasznie męcząca praca, zarówno psychicznie jak i również fizycznie (nie możesz za bardzo się poruszać z miejsca pracy, każda przerwa jest liczona na czas, na wychodząc na "siku" musisz to zaznaczyć w systemie). Ciągła kontrola i codzienne odsłuchy twoich rozmów z klientami, które mają na celu "polepszyć jakość obsługiwania klientów". Ludzie w większości fajni i naprawdę świetnie się współpracowala. Jednak warunki tej pracy i marna kasa, praca w weekendy oraz w święta do północy, klienci którzy winia Cie za wszystko, za to ze walizkę zgubiono, albo nie dostali zarezerwowanego miejsca i drzą się na Ciebie w słuchawkę.. To wszystko sprawia że zostajesz wykończony.. Zwolnilam się po 1,5 roku pracy, ale nadal podziwiam siebie jak mogłam tak długo tam wytrzymać...
Zulik 2017-02-02 11:36
Rozumiem, że praca może być stresująca ale jak się zgłaszamy to każdy jest świadom co będzie robił. Firma jest fajna, warunki również. Co to znaczy marna kasa? Mam pytanie czy jakieś dodatki do podstawy czyli premia lub socjalny to są? Z góry dzieki
1
wiem co mowie 2017-02-03 17:32
Nie calkiem tak jest jak myslisz, poniewaz na rozmowie kwalifikacyjnej rekruterzy mili sa na maxa i mowia jak wspaniale jest itp., a potem praca okazuje sie istna meczarnia. Bo u nas w Polsce nadal maja nas za bialych murzynow taka prawda jest.
4
Nie do smiechu 2017-02-12 19:52
firma ma wiele problemow. Jednak najwiekszym jest ostatnio problem finansowy, ktory wskazuje na to, ze bedziemy zegnac sie niebawem z praca. Wielu osobom anulowano awans i cofnieto znow na pozycje agenta. W wielu przypadkach to trafna decyzja ponieważ poziom coachow i tmow od dawna pozostawia wiele do zyczenia. Najwazniejszym jest jednak fakt, ze tylko chwila a wszystko to runie.
1
to niezle 2017-02-13 11:43
Czyli przeniosa sie na tanszy rynek pracowniczy?
1
exa 2017-02-14 09:23
jest jeszcze tańszy niż studenciaki z Polski? (usunięte przez administratora) od dawna miał problemy finansowe, w końcu pewnie upadnie... A tym samym i największy projekt CCC zostanie zamknięty.
2
to niezle 2017-02-16 08:14
Chyba nadal Chinczycy i Indie sa nadal tansze w utrzymaniu. Czyli ten caly CCC to jeden wielki wyzysk, ktory upadnie jak widze. Ale obok sie buduje Olivia Star to zapewne beda miejsca pracy :-) ale co zrobia ci wszyscy teamleaderzy i ta szycha, gdzie oni znajda nowa prace?
Martyniuk 2017-02-16 22:01
Hehe, z pewnością. Chińczyków i Hindusów mówiących po niemiecku jest na pęczki ☺. A i tych mówiących z pięknym brytyjskim akcentem tysiące. Nic tylko przenosić biznes do Azji.
to niezle 2017-02-21 12:31
A myn Polacy pojedzmy do Niemiec na Hartz IV :-) lezysz w wynajmowanym mieszkaniu oplacanym i umeblowanym przez rzad Angeli merkel i nic nie robisz a i na jedzenie kase dadza :-) Po co pracowac jak za darmoche tam mozna zyc :-) jak ci wszyscy Arabusy :-)
Syzyf 2017-02-25 18:15
Praca w call center może być stresująca ale jak się zgłaszamy to każdy jest świadom co będzie robił. Firma stara się i stwarza dobre warunki dla pracowników. Czasami wszędzie są problemy i trzeba je rozwiązywać a nie biadolić. Nasza praca pomoże utrzymać miejsca pracy!!!
2
Marta 2017-03-06 10:05
@wiem co mowie, a jak przebiegał Twój proces rekrutacyjny? Z ilu etapów się składał?
1
wiem co mowie 2017-03-17 10:26
Proponuje sie zgloscic i przejsc ten proces rekrutacyjny na zywo.
1
Natalia 2017-03-26 10:38
Competence Call Center Sp. z o.o.specjalizuje się w wysokiej jakości rozwiązaniach call center, oferują swoim klientom wielojęzyczne rozwiązania w ponad 28 językach. Jeśli tylko komuś odpowiada charakter pracy to super miejsce do pracy oraz ewentualnego rozwoju.
1
Ania 2017-03-27 17:01
Ktos tu robi niezla reklame haha.
Anna 2017-04-06 09:13
Myślę, że jeśli komuś nie odpowiada praca w Call Center zawsze może pracować w innej firmie i być zadowolonym człowiekiem.
Ania 2017-04-10 11:43
Mozna, ale jakby kazdy tam sie zwolnil to z torbami by szybko poszli, wlasnie przez to ze wiekszosc sie nie sprzeciwia takim praktykom, oni czuja sie panami bo niedaczek Polaczek zawsze jakis sie znajdzie, ktory tam pracowac zechce, a najlepiej biedny studenciaczek.
1
OOOOO 2017-04-18 18:19
Jestem pracownikiem CCC i nie narzekam, przeciwnie lubię taką pracę i jestem z tego zadowolona! Mogę zrozumieć, że niektórym nie odpowiada taka praca ale w jakim celu oczerniają firmę? Chcą swoje frustracje wyrzucić z siebie i potrzebny jest im cel?
Ania 2017-04-19 11:31
A w jakim wieku jestes? I czy juz przedtem gdzies pracowalas?
1
Kasia 2017-04-21 00:05
Poziom tm wciąż dalej pozostawia wiele do życzenia. Jeden ciągle mówi - podaj moje nazwisko,kiedy potrzebujemy pomocy ,zamiast ruszyć zad znad maka I kfc, A druga opowiada jak bardzo firma upada I jaka ona jest niezadowolona z pracy w tej firmie . Szczerze się zastanawiam nad złożeniem wypowiedzenia,bo praca w takich warunkach jest nie do zniesienia.poziom ludzi zarządzających jest poniżej wszelkiej krytyki.
Feldek 2017-05-01 15:08
Competence Call Center prowadzą taki a nie inny rodzaj usług i każdy przed zgłoszeniem się do firmy wiedział gdzie idzie. Może trzeba uderzyć się we własne piersi!
znawca 2017-05-08 13:32
Powiem tak, przewaznie firmy lubia na rozmowach bajerowac i upiekrzac ile sie da a potem dopiero kot z worka wychodzi, tez tak bywa. Szczegolnie mlodzi i wkraczajacy na rynek pracy mlodzi ludzie dajac sie bajerowac. Obiecuje sie im szybkie awansy i kokosy, a potem wielkie rozczarowanie.
1
wiem o czym mowie 2017-05-08 13:36
Hola hola, czesto rekruterzy na rozmowach kwalifikacyjnych potrafia wszystko tak pieknie ubarwic a potem wychodza kwiatki. Obecuja szybkie awanse i kokosy, a potem wychodzi szydlo z worka. W szczegolnosci mlodzi ludzie daja sie im bajerowac.
1
Zyta 2017-05-09 18:12
@wiem o czym mowie Myślę, że piszesz po to żeby firmę oskarżać dla zabawy. Jeśli byłeś na rozmowie to wiesz, że to co mówią rekruterzy powinno być zapisane w umowie. Jeśli nie umiesz czytać umów to trzeba szukać innej pracy.
wiem o czym mowie 2017-05-17 09:12
Ja znam zycie.
Sick boy 2017-05-17 20:48
To się zabierz za pisanie powieści.
wiem co mowie 2017-05-18 11:25
Ty madralo lepiej nie wagaruj i grzecznie do gimnasium pomaszeruj bo bedziesz mial nieobecnosc :-)
Zostaw swoją opinię o Competence Call Center Sp. z o.o. - Gdańsk
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Competence Call Center Sp. z o.o.