Competence Call Center Sp. z o.o.

Gdańsk

Opinie o Competence Call Center Sp. z o.o.

Luzak 2016-07-10 14:20:46
Pracuje od kilku miesięcy i nie mam na co narzekać. Firma przyjazna, atmosfera najlepsza jaką dotąd miałem okazję poznać no i dobrze płacą. Projekt Polski.
co tam sie dzieje u was 2016-07-12 08:23:19
Jedni tu mowia, ze negatywne opisy pochodza od nielicznych sfrustrowanych bylych pracownikow, ale w kazdej opinii jest troche prawdy. Sa firmy, ktore maja malo negatywnych opinii. To jak to naprawde tu jest w tej firmie? Bo z tego co czytam to ten niejaki Filipek to niezle ziolko firmy, czy taka prawda itp?
1
elsa 2016-07-13 06:17:40
idź, popracuj, przekonaj się, a zapewniam Cię, że też będziesz miał coś tu do napisania i niekoniecznie pozytywnego. Wszyscy z tej firmy uciekają, stracili ponad połowę pracowników aktualnie.
2
ehehe 2016-07-13 06:19:37
projekt polski to co innego, inne warunki, inni ludzie. I jak na to, że praca jest w języku polskim to kasa jest ok. A tu jest mowa o pracy dla linii lotniczych, gdzie non stop uzywasz jezyka obcego. I niestety płaca nie jest adekwatna do umiejętności, jakie trzeba mieć.
2
taka jedna 2016-07-22 09:47:27
Docenienie pracy z jezykiem tak ale atmosfera w pracy i zarobi sa rownie warzne, nie sadzisz? Dzis prac z jezykiem jest duzo.
Coyu 2016-07-26 15:37:15
Jak ktos ma mentalnosc niewolnika lub noz na gardle, to ta praca jest w sam raz. W (usunięte przez administratora) zmian, ze masz wraznienie, ze jestes w tej pracy non stop, kontrola czasu, wredni klienci, wredni team leaderzy, zmiany do polnocy w swieta i marna kasa.
4
Coyu 2016-07-26 15:39:35
ludzie tam chca wrocic ? ahahahhah
3
taka jedna 2016-07-29 12:27:43
Dzis na rynku jest jak narazie dobra konkurencja i sie idzie tam gdzie wiecej chleba daja i jest lepsza atmosfera, taka prawda.
2
taka jedna 2016-08-05 13:51:44
A co to jest @Coyu?
Aska 2016-08-10 12:17:24
Sprawdzaja czy moga wypruc z ciebie wszytskie zyly :-)
G 2016-08-11 14:13:12
Angielski trzeba znać na tyle, żeby coś o sobie opowiedzieć i się nie jąkać. W tej pracy język jest niezmiernie ważny, więc im lepiej umiesz tym będzie Ci łatwiej później. Generalnie raczej biorą ludzi jak leci, o ile masz co najmniej poziom angielskiego B1 (coś jednak powiedzieć trzeba). Na pewno też z czasem się wyrobisz :)
Helmut Deutschmann 2016-08-15 07:58:31
Helmut Deutschmann: "Ja tu dzien w dzien liczyc kase, a wy na mnie ciezko harowac, jeden odwalac robote za dwoch i to za 4 razy mnie niz u mnie w pieknym Deutschland, a i dziewczyny wy miec ladne a te najladniejsze ja wziac do siebie nach Hause" :-)
1
Sandra 2016-08-19 06:58:46
Tylko nie kazdy nadaje sie, zeby wysluchiwac dzien w dzien multum zalacych sie klientow, szybko mozna sie wypalic, albo nawalonym przychodzic do pracy :-)
ciekawa sprawa 2016-08-24 15:16:47
Znow widzialem ogloszenia do air berlin CCC widac ze tam panuje rotacja jak na karuzeli, bo napewno szybko mozna sie wypalic sluchajac ciagle narzekajacych klientow itp za ta kase oferowana tam. A jak czytam ze tam wsrod niektorych panuja iklady kolesiostwo itp, najlepszym rozwiazaniem jest po pracy wziac te osoby w kszaki na rozmowe w 4 oczy :-)
ciekwa sprawa 2016-08-25 10:30:20
Od lubienia kasy nie przybywa :-D jak sie lubi to najlepiej za freeko pracowac i pracodawcy na kolanach dziekowac ze mozna pracowac albo odrazu kase jemu dawac w ramach wdziecznosci :-)
Nick 2016-08-25 21:53:12
@pppp, zdziwilbys sie. Myslisz, ze ktos kto nie jest z teamu internationala sie nie rozlaczy jak wpadnie do niego angielski call? Z tym angielskim to srednio raczej w calym airberlinie tutejszej lokalizacji. Niektorzy TMowie odmawiaja odebrania telefonu kiedy agent wymaga pomocy a klient domaga sie rozmowy z przelozonym, poniewaz wiedza ze poziom ich jezyka z gory skazuje ich na porazke
1
ciekawa sprawa 2016-09-05 15:14:03
Konkurencja wokol wspina sie w gore i CCC bedzie mial coraz bardziej silniejsza konkurencje :-)
1
hela 2016-09-05 21:09:05
osoba, która rekrutuje, z imieniem na literę D , bo nie będę się bawić w pisanie nazwisk, NIE ZNA w ogóle niemieckiego. ;)
1
Kasia 2016-09-08 09:24:56
A jak przyjezdza szef niemiec to trzeba tam stac na bacznosc i salutowac?
eh 2016-09-08 11:17:28
Praca jest na umowę o pracę, zatem ilość godzin w miesiącu jest uwarunkowana prawnie.

Dla całego etatu = ilość dni pracujących w miesiącu, średnio ok.20 (max 23) x 8 h dziennie

Czyli miesięczna norma to średnio koło 160.

Viv 2016-09-11 00:11:07
Nieadekwatne do stresu jaki czeka Cie pracując w tej firmie. Dlatego tyle osob szuka innej pracy i marzy aby szybko stamtąd uciec, tak jak wiele juz zrobilo.
1
Dawna 2016-09-12 09:54:50
Jaka rzadkosc??? Polska nie jest juz krajem 3go swiata Europy nie przesadzaj. Tylko czytaj opinie wyzej o tej firmie.
1
The Ex of CCC 2016-09-15 17:25:20
Jak widac nikt :-D bo firma ma poszargana opinie.
1
ex pracownik 2016-09-16 10:17:30
bardzo szybka. Jeszcze tego samego dnia oddzwaniają, że biorą Cię do pracy.
1
mala 2016-09-16 10:22:41
bullshit. jeśli ktoś jest super, to po co czekać?

a jeśli nad kimś się trzeba zastanowić to chyba logiczne że wtedy przynajmniej 1-2 dni?

ludzie, co Wy za bzdury wypisujecie.
xoxo 2016-09-22 15:02:40
widać, że nigdy nie pracowałeś w HR.
Jak się nie ma ludzi do pracy, to bierzesz jak leci - bo trzeba plan wykonać.
Jak stawiasz na jakość - to możesz się zastanowić kilka dni, wyselekcjonować kandydatów i wtedy podjąć decyzję.
Zachęcam jednak wszystkich, żeby spróbowali pracy w CCC. Wtedy człowiek dowiaduje się, jak praca NIE powinna wyglądać.
2
Ona89 2016-09-22 21:52:02
Tak sobie przeczytałam wszystkie opinie na tym forum i ręce mi opadły. Pracuje na innym dziale od ponad roku, nie na liniach lotniczych. U nas, nie licząc przeciętnych zarobków, jest naprawdę spoko. Poważnie na tym airberlinie macie tak pozamiatane czy rzeczywiście kilka "skrzywdzonych" osób mści się na forum i wypisuje co im ślina na język przyniesie? Przypominam sobie jak sama szukałam pracy i dostałam się do CCC. Całe szczęście, że nie czytałam wtedy tego forum, bo miałabym duża rozkmine czy się tam w ogóle zatrudnić. Nie będę wypowiadać się o airberlin, bo moja praca jest trochę inna, ale ludzie z którymi widzę się na codzień nie sprawiają wrażenia osób, które potrzebują pomocy psychologa. Ktoś tu chyba przesądza i to grubo.
4
ada 2016-09-29 19:48:55
dostajesz umowę o pracę i śmieszne pieniądze, nieadekwatne do obowiązków.
2
dawna 2016-10-17 13:12:34
Tam ciagle szukaja bo rotacja jak na karuzeli jest :-)
1
bledi 2016-10-20 14:08:20
Złożyłem CV na projekt e -commerce? Warto?
Pracownica 2016-10-20 14:53:28
Jak sie docenia pracownika to jeszcze co innego jak sie ma go jedynie za maszyne bezmozgowa do wykorzystywania.
Anka 2016-10-28 08:24:42
I co tam w CCC? Nadal rotacja jak zawsze czy podniesli moze pensje?
Nick 2016-10-28 18:05:52
Nie pociągnie to długo. Zwłaszcza projekt (usunięte przez administratora)
2
Anka 2016-10-31 12:38:27
Slyszalam, ze (usunięte przez administratora) ogolem globalnie likwiduje miejsca pracy.
neverever 2016-11-02 12:44:57
zapytaj raczej jak tam wyglądała praca w długi weekend. Walka o wolne jak o ogień pewnie była...
3
Marek 2016-11-14 07:31:13
Czyli warunki jak w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]
1
Marek 2016-11-16 11:39:17
Witac prawda boli firme jak cenzuruja.
2
Mała 2016-11-16 11:41:53
A może po prostu wypowiedź była niezgodna z regulaminem forum? Wolność słowa też ma swoje zasady.
Marek 2016-11-17 10:00:25
Regulaminem? No tak dyktatury tez mialy swoje regulaminy tzw. i w imie poprawnosci cenzurowaly niewygodne dla nich wypowiedzi i zapytania.
Mała 2016-11-17 10:07:01
Sugeruję najpierw zapoznać się z Regulaminem, napisanym, opublikowanym i wymaganym przez ten portal, a dopiero później wchodzić w polemikę. Skoro zostało usunięte jakieś słowo, tzn. że naruszało zasady. Tak jest na wszystkich normalnych forach i portalach. Miłego dnia drogi Marku.
Marek 2016-11-18 07:25:41
Tak Mala wiem o co chodzi, tylko rzecz w tym, ze nie uzylem niecenzuralnego slowa tylko pytajacego, ale jak widac niewygodnego dla firmy. Bo inne firmy tez mozna oceniac itp rzeczowo oczywiscie i tam nie usuwaja, a tu jakos tak i tez innych cenzuruja jak widze. Wiec wniosek, ze firma boi sie jak ognia prawdy lub niewygodnych pytan- taka prawda jest. Poczytaj sobie ksiazke "Rok 1984" Orwella, czasy mamy jak w tej ksiazce identyczne prawie, bo ludzie sie daja wrabiac w to wszystko. Duzo by mowic o tym mozna bylo.
1
Kasia 2016-12-13 17:26:12
Czy moze ktos wie jakie sa tam teraz zarobki dla poczatkujacych?
ex Mitarbeiterin 2016-12-20 22:49:27
Rozpoczęłam pracę w tej firmie krotko po otworzeniu oddziału w Gdańsku. Generalnie traktowałam ją tylko jako dobry kurs języka niemieckiego, za który mi płacą. Klienci jak to klienci, tutaj każda obsługa klienta wygląda podobnie. Niestety klient, dla którego pracowaliśmy (linie lotnicze), był bardzo trudny we współpracy, na co przekładały się wszystkie wewnętrzne regulacje i przepisy. Przez to moim zdaniem, głównym problemem tej firmy było świadome niedocenianie pracowników. Była garstka świetnych ludzi, którzy naprawdę byli fajni i prywatnie i w pracy. Pozytywni, z bardzo dobrą znajomością języka niemieckiego (co niestety z czasem było coraz mniej popularną cechą u nowych pracowników), no i widać, że ogarniali co robią, systemowo i przepisowo. Takie osoby były spychane na godziny nocne, do północy, wrzucane na wszystkie święta, długie weekendy itd. Co z tego, że niektórzy z nich mieli dzieci? Kogo to obchodzi, najważniejsze, że cała reszta szła do domu po 17 i miała spokój. No i oczywiście ucinanie premii za niedopełnienie ustaleń (za długi czas rozmowy, bo agent starał się za długo znaleźć rozwiązanie problemu, zamiast jak wszyscy olać klienta; za to, że w trakcie rozmowy tylko raz, a nie trzy razy padło zwracanie się do klienta po nazwisku - co z tego, że nie dał ci dojść do głosu, bo się darł na ciebie? masz powiedzieć!; i za szereg innych bzdurnych wymyślonych przepisów). Rozumiem, że każda rozmowa musiała mieć jakąś standaryzację, to oczywiste. Natomiast zdarzają się przypadki i sprawy, w których ciężko zachować tę sztampowość. Zdarzały mi się telefony za pięć dwunasta, gdzie kobieta płakała w słuchawkę, że nie wie co ma zrobić, bo została sama w obcym mieście bez pomocy. Jaka była odpowiedź przełożonych? Niech pisze skargę na naszej stronie internetowej. Zwykle trzymałam się tych bzdurnych standardów, by nikt nie mógł się do mnie o nic przyczepić, a czasem i fajnie było dostać te kilka stówek więcej bonusu. Co robili couchowie, którzy nas odsłuchiwali? Na siłę wynajdywali stare odsłuchy, by przyczepić się i uciąć ten bonus. Zapewne mieli takie odgórne prikazy - jedna dziewczyna dostała takie obcięcie bonusu już w trakcie zakładania rezerwacji, bo odsłuchujący stwierdził, że MOŻLIWE ŻE MOGŁABY SIĘ POMYLIĆ I JUŻ TAK NA ZAŚ. I standardowe pouczenie - nie rób tak więcej, a skąd to niby wiesz, a ten przepis to już nie obowiązuje i dlatego nie mogę tego uznać (dzięki za szybkie info). Były też sytuacje - no fajnie, że pomogłaś klientowi i był bardzo zadowolony, ale jednak za długo czekałaś aż znajdzie numer rezerwacji, trzeba było kazać mu się rozłączyć i zadzwonić jeszcze raz, bo ci czas leci. Nigdy tego nie rozumiałam. Przecież chyba byliśmy od tego na tej śmiesznej infolinii - do pomocy ludziom, wsparcia technicznego itd., a nie od odkładania słuchawki, bo zamiast 300 sekund rozmowy, pykło 305 i już źle się na to patrzy. W kwestiach przełożonych to szczerze mówiąc pół na pół - w mailowym teamie ludzie świetni i normalni. Choć wiele nowszych narzekało na (usunięte przez administratora) facet do rany przyłóż. W teamie international tak samo - ludzie bardzo ogarnięci systemowo i merytorycznie, zawsze wolałam iść do nich o pomoc, by dostać rzetelną odpowiedź. Natomiast to, co działo się w zespole niemieckim to w głównej mierze żałość. Wszystkie team liderki poza (usunięte przez administratora) to kompletna pomyłka - wymalowane, siedzące wiecznie w telefonie, bądź na plotkach. Czasem, żeby dostać odpowiedź na pytanie, trzeba było chwilę poczekać, póki nie dokończyły plotek. No i te słynne już tutaj przerwy na toaletę. Tak, były takie akcje. Nie wiem jak teraz, ale mniemam, że jest z tym jeszcze gorzej, patrząc na sytuację (usunięte przez administratora) na rynku i narzekania klientów, że nie da się dodzwonić bo kolejki. Wyglądało to mniej więcej tak, że pierwotnie można było wyjść na przerwę w każdej chwili (prócz ostatniej godziny pracy, wtedy całkowity zakaz fajek czy lunchy, bo TAK). Całkowita przerwa to godzina - pół godziny obiadu + 5 min po każdej godzinie pracy przy komputerze. W praktyce wyglądało to tak, że nie wolno było przedłużać tej łącznej godziny nawet o kilka minut (nie uważam tego do końca za złe, bo jednak to praca, ale no bądźmy ludzcy, zdarzają się różne przypadki). Jeśli miało to miejsce notorycznie to wtedy standardowo - ucinanie po premii. Mając zapalenie pęcherza czy inne przypadłości zdrowotne, trzeba było powiadomić o tym przynajmniej ze trzy osoby, by ktoś łaskawie zgodził się nie brać tego dnia pod uwagę w wynikach. ;) Początkowo na przerwę można było chodzić jak i kiedy się chciało, wyłączało się telefon i to wszystko. Potem góra zaczęła łapać lekki ból czterech liter, że chodziło się na papierosa po kilka osób. Zmieniono to wprowadzając TALONY. Na tablicy przy wejściu wisiały dwa talony na team niemiecki i jeden na angielski. Niby przerwy na toaletę nie wliczały się w talon, ale jak posiedziałeś tam dłużej z różnych p
3
Pawel 2016-12-22 14:25:23
To jak piszesz to tam panuje toksyczna atmosfera intry wyzysku i przymilania sie do kadr.
Arek 2016-12-30 17:14:19
A w swieta tez musieliscie pracowac i w sylwestbedziecie musieli?
alka 2017-01-03 18:19:02
tak, w każde święta, czy to Boże Narodzenie, czy Nowy Rok, czy Wszystkich Świętych, czy Dzień Niepodleglosci... każdy dzień jest dniem pracującym.
1
Arek 2017-01-05 09:59:06
O rany to macie kiepsko, to w miesiacu ile osob sie tak zwalnia i ile dochodzi? Zapewne wiekszosc to osoby do 30go roku zycia albo i mlodsze odrazu pos tudiach co?
Paweł 2017-01-08 07:59:17
Pracowałem w AB prawie 2 lata. Owszem macie rację, różnie to bywa,jak w każdej pracy. Raz jest lepiej,raz jest gorzej. Ogólnie praca sama w sobie nie jest zła, mankamentem może być wkurzony pasażer,który nieraz chce wyładować na nas swoje różnorakie frustracje. Grafik luźny- Bartek zawsze stara się dopasować godziny do preferencji,oczywiście w miare możliwość- to jest praca a nie koncert życzeń. Jeśli chodzi o TM- żeńska cześć bardzo pomocna, o meskiej raczej nie będę wspominać ,nigdy nie spotkałem się z brakiem kompetencji,czy czasu ,no chyba ,że traktujesz ich jako prywatny helpdesk i trujesz d*** z kazdym możliwym pytaniem,zamiast zajrzeć w zeszyt.
Ludzie ogarnijcie się trochę, więcej działania i mniej marudzenia. Miłego i pogodnego życia!
2
Były pracownik 2017-01-12 23:59:05
Czy ktoś w ogóle pomyślał o ludziach,którzy kierują zespołami? Jestem byłym TM, warunki które panują w ich zespole są lekko mówiąc poniżej normy. Ciągle słyszelismy o wspaniałym słowie "motywacja", słowo tak górnolotne,jednakże zupełnie bez wartości w tym zespole. Jak człowiek może motywować ludzi,skoro sam czuje przerażający brak motywacji? Jak ma udzielić rzetelny feedback,kiedy sam nie ma go od paru miesięcy? Łatwo jest rzucić groźnym wzrokiem,rozkazac coś zrobić i zamieść problem pod dywan? Czy jakąkolwiek forma motywacji zespołu TM była wprowadzona przez ostatnie 2 lata? Wystarczy zmienić otoczenie i odrazu profesjonalizm osoby prowadzącej projekt potrafi zmotywować. Tutaj niestety tak nie było. Dno.
1
Xyfa 2017-01-13 13:54:16
Mam pytanie czy są nowe oferty pracy? Nie mogę nic namierzyć. Słyszałem , że kiedyś potrzebowali pracownika z językiem niemieckim
Zostaw swoją opinię o Competence Call Center Sp. z o.o. - Gdańsk
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Competence Call Center Sp. z o.o.