brak logo

Repechage Polska

Wrocław

Wywiadu udzieliła:
Lydia Sarfati
Dyrektor Generalny Repechage Polska
Od ponad 30 lat pracuje jako kosmetolog, właścicielka spa, producent i doradca. W 1980 roku założyła firmę kosmetyczną Repechage, która jest prekursorem w zakresie wprowadzania na rynek zabiegów pielęgnacyjnych i kosmetyków opartych na wykorzystaniu alg morskich. Autorka znanego na całym świecie zabiegu czterowarstwowego na twarz – Four Layer Facial. Honorowa przewodnicząca Esthetics America, jednego z najbardziej prestiżowych stowarzyszeń kosmetologicznych na świecie - CIDESCO USA oraz dyrektor Rady Skincare&Spa międzynarodowej organizacji Intercoiffure North America. W 2014 roku wydała książkę „Sukces w Twoich rękach: jak odnieść sukces w branży kosmetologicznej”. Laureatka nagród: Les Nouvelles Esthetique's Crystal Award, Dermascope's Legend Award. Uhonorowana również najwyższym wyróżnieniem w dziedzinie kierownictwa ICMAD's Cosmetic Entrepreneur Award.
Repechage Polska
Rok założenia: 1980
Adres:
ul. Zwycięska 14ce/b
53-033 Wrocław
Branże:
  • Farmacja - Lekarz - Badania
  • Sprzedaż
O firmie:
Repechage Polska” to oficjalny przedstawiciel jednej z najlepszych na świecie firm kosmetycznych „Repechage”, która jako pierwsza wprowadziła na rynek zabiegi i kosmetyki pielęgnacyjne stworzone na bazie alg morskich. Firma współpracuje z właścicielami salonów kosmetycznych, ośrodków i spa, oferując produkty, zabiegi i specjalistyczne szkolenia. Eksportuje produkty do ponad 30 państw. „Repechage Polska” prowadzi szkolenia dla kosmetologów przedstawiające właściwości i metody wykonywania zabiegów w oparciu o kosmetyki Repechage.

Jak wyglądały początki firmy Repechage?

W 1987 roku otworzyłam swój własny salon kosmetyczny w Nowym Jorku. Wkrótce został on okrzyknięty najlepszym salonem w całych Stanach Zjednoczonych. Długo zastanawiałam się nad tym, jak mogłabym dostarczać zabiegi kosmetyczne dla większej liczby klientów. Przez dłuższy czas moją klientką była kobieta, która pracowała w branży PR. Razem stwierdziłyśmy, że chcemy stworzyć firmę, której jeszcze nie było w Stanach i dostarczać produkty do gabinetów. W 1980 roku otworzyłam firmę Repechage, która miała być drugą szansą dla kosmetyczek („repechage” z francuskiego znaczy „druga szansa”). Zaczęłam stopniowo podbijać cały kraj, później kontynent, a dzisiaj – cały świat. Zawsze miałam szczęście do ludzi, klientów. Ludzie mnie pytają, czy miałam ogromny budżet na reklamę. Odpowiadam, że moi klienci są moją reklamą. Marketing szeptany okazał się kluczem do sukcesu.

Jakie są flagowe produkty marki Repechage?

Jesteśmy prekursorem w zakresie wykorzystania alg morskich do produkcji kosmetyków. Nasze algi są zbierane ze świeżych wód morskich francuskiego Wybrzeża Bretanii. Tak powstaje cała seria Vita Cura – nowoczesne ujędrnianie dojrzałej skóry. Mamy serię kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy, m.in. serię do cery dojrzałej, serię do cery trądzikowej. Produkujemy i sprzedajemy również kosmetyki mineralne do makijażu – puder, podkład, korektor, błyszczyki.

Czy bycie prekursorem w jakiejś dziedzinie, np. wykorzystanie alg morskich, wystarcza do odniesienia sukcesu biznesowego?

Odkrywanie nowości i bycie prekursorem jest ważne, ale to nie wystarcza. Podstawą jest dla mnie wiedza, doświadczenie i szkolenia. 5 lat temu wynalazłam algi morskie, a następnie srebro, którego użyłam do produktów na trądzik różowaty. Pomysły co chwile wpadają mi do głowy, inspiracje są wszędzie, ale trzeba umiejętnie z nich korzystać. Prowadzenie własnego biznesu opiera się na intuicji. Nie każdy się do tego nadaje.

Otrzymała pani nagrodę w dziedzinie kierownictwa ICMAD's Cosmetic Entrepreneur Award. Jaki jest pani styl zarządzania?

Nagroda za kierownictwo to był ogromny zaszczyt. Do swoich pracowników podchodzę bardzo indywidualnie. Znam imiona wszystkich współpracowników z Secaucus (New Jersey) i mam z nimi dobry kontakt. Dla mnie nie ma różnicy między osobą, która w mojej firmie sprząta, a tą, która pracuje w laboratorium. Wszystkich traktuję tak samo. Podchodzę do nich, ściskam, całuję, pytam, jak się czują i co nowego u ich rodzin. To istotne, by moi pracownicy czuli się lubiani.Uważnie słucham moich pracowników, szczególnie w kontekście rozmów służbowych. Minimum 2 razy w tygodniu każdy dział ma spotkania całego zespołu. Dyskutujemy na różne tematy, robimy burzę mózgów. Słucham, co moi pracownicy mają do powiedzenia. Dopiero później mogę się wypowiedzieć. Jeżeli ja najpierw wyraziłabym swoje zdanie, to moi pracownicy prawdopodobnie nigdy nie powiedzieliby, co na ten temat sądzą. Każdy boi się mieć odmienne zdanie od swojego przełożonego. To normalne. Decyzje podejmuję jednak sama. Słucham zdania innych, ale to ja jestem szefem. Mam taki napis na biurku z powiedzeniem prezydenta Harry'ego Trumana - „The buck stops here” (z ang. slang - biorę za to odpowiedzialność). Na koniec to ja będę z tego rozliczona.

Sukces to nie tylko innowacyjne pomysły, ale też ludzie, z którymi pani pracuje. Jakich pracowników zatrudniają państwo w Repechage?

W Repechage przykładamy dużą wagę do wykształcenia. Wiedza naszych pracowników jest bardzo ważna, ale dla mnie przy rekrutacji nowych osób jest coś ważniejszego – osobowość. Chcę pracować z ludźmi, którzy są pozytywni, szczęśliwi, dużo się uśmiechają. Którzy chcą wstawać rano, by przyjść do pracy. Takie optymistyczne nastawienie wpływa na efektywność. Każdy z nas ma problemy ze zdrowiem, dziećmi, rodzicami, ale trzeba wiedzieć, jak sobie z nimi radzić i jak je odłożyć przed wejściem do firmy.

Jak wyglądają pierwsze miesiące pracy w Repechage?

Zazwyczaj przez pierwsze 3 miesiące trwa szkolenie. Zależy nam na wykwalifikowanych pracownikach, dlatego przykładamy do nich dużą wagę. Po tych 3 miesiącach oczekujemy, że to pracownik nauczy nas czegoś, zainspiruje i przyniesie do laboratorium nowe pomysły.

Zaczęła pani od rynku amerykańskiego, później przyszedł czas na Japonię i Koreę. Dzisiaj między innymi rozwija pani firmę w Polsce.

Obecnie otwieramy bardzo dużo rynków, m.in. w Ameryce Południowej - Peru, Kolumbia, oraz Środkowej - Gwatemala, Kostaryka. Chcemy też bardziej istnieć w Europie. Polska ma bardzo dobre początki, ale planujemy również inne kraje: Czechy, Węgry, Estonia, Litwa. W Polsce nasza siedziba mieści się we Wrocławiu i zamierzamy ją systematycznie rozwijać.

Jakich pracowników poszukują państwo w Polsce?

W tym roku rozszerzamy dział handlowy i poszukujemy przedstawicieli handlowych w całej Polsce, szczególnie – w dużych miastach. Mamy ciekawą ofertę, stawiamy na rozwój pracowników. Ważne są dla nas szkolenia prowadzone przez ogólnopolskich i międzynarodowych przedstawicieli marki, a dla najlepszych pracowników przewidzieliśmy nawet szkolenia w Stanach Zjednoczonych.