brak logo

Przedszkole nr 380 Promyk Gocławia

Warszawa

Opinie o Przedszkole nr 380 Promyk Gocławia

nicol 2014-08-01 01:38
Nauczycielki super ale władze przedszkola nie do przyjecia
3
mama 2015-02-20 16:32
Przedszkole jest bardzo dobre. Fajna kadra nauczycielska, miłe panie z obsługi i świetna, chętna do współpracy dyrekcja:))) W przedszkolu najważniejsze są Prawa Dziecka!!! Wiem co piszę ponieważ mam w tym przedszkolu mój skarb, mojego synka.
3
uczeszczacz 2015-07-12 10:14
Przedszkole małe, przytulne, ale nowa dyrekcja zdaje się nie ogarniać tego co się w nim dzieje, wielka szkoda.
4
rodzic 2016-02-26 14:08
Przedszkole małe, przytulne, ale nowa dyrekcja zdaje się nie ogarniać tego co się w nim dzieje. Za wszystko obwinia rodziców. Brak informacji o tym co dzieje z dzieckiem. to rodzic ma codziennie dzwonić do przedszkola dowiadywać się co z dzieckiem(jeżeli ktoś inny odbiera dziecko) Ale jak chcą pieniędzy to jakoś znajdzie się czas dla rodzica i z nim pogadać to mogą...Nie polecam dziecko wraca do domu i mówi ze Pani na nich ciągle krzyczy! Dyrekcja bagatelizuje sprawe
1
M 2016-05-06 07:14
Moja córka chodzi do oddziału na Salamandry i wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni. Minus to małe rozmiary filii, a co za tym idzie - jedzenie z plastiku i brak mycia ząbków, świetna kadra pedagogiczna rekompensuje jednak te niedogodności.
3
malmo - rodzic 2016-12-08 13:44
niestety ale nie polecam, szczerze powiedziawszy nie spotkałem się jeszcze z tak nieprzychylnym traktowaniem rodzica przez wychowawczynie a wspomnę tylko że posiadam 3 dzieci które uczęszczały do różnych placówek. sam pracuję z ludźmi, codziennie spotykam osoby o rożnym statucie społecznym i zawodowym i proszę mi wierzyć naprawdę rzadko mam do czynienia z tak odpychającym zachowaniem a tym bardziej w placówce której powierzam swoje dziecko. Praktycznie pierwsze wrażanie jakby czas w przedszkolu zatrzymał się na czasach realnego komunizmu już nie tylko, co dało by sie przeżyć, to wygląd pomieszczeń czy wyposażenia ale w szczególności pań tam zatrudnionych (na szczęście nie wszystkich) i ich reakcję na zwykłe pytanie. Rodzic traktowany jest jak zwyczajny intruz najlepiej żeby płacił i nie dyskutował a nawet nie pytał się o nic bo to już za dużo. Nieprzychylne pretensjonalne i opryskliwe panie a w szczególności jedna która jakimś cudem zbiera opinie tych pozostałych i piętrzy oraz wyolbrzymia najdrobniejszy niuans do gigantycznych problemów. Grzecznie sformułowane zapytanie ze słowem proszę czy mogła by pani zwrócić uwagę - spotyka się z opryskliwym i niemiłym murem zarzutu bądź wręcz oburzenia rozczarowania i odpysknięcia. Totalnie złe podejście i spychanie winy na rodzica o wszystko. właściwie strach zapytać czy może nie znalazła się przypadkiem bądź nie rzuciła w oczy jakaś część garderoby bo to już wiążę się z niemiłym odpysknięciem czy myśli pan że my tu jesteśmy od pilnowania rzeczy pana dziecka. cóż kompletnie niepedagogiczne podejście we wspólnym jak ładnie napisano w statucie dążeniu do prawidłowego wychowywania, rozwoju i dbania o dobro dziecka. W sumie po 4 miesiącach 2 prośby oraz dwa zapytania urosły w pani oczach do problemu o którym należny porozmawiać z panią dyrektor. naprawdę zastanawiam się nad zabraniem dziecka z tego przedszkola bo już nie chodzi o opryskliwość brak codziennej ludzkiej kultury ale również i przede wszystkim o to że dziecko praktycznie nie nabiera żadnych umiejętności, nic się nie uczy nie zna jednej więcej zabawy jednej więcej piosenki żadnego wierszyka a na zapytanie co dziś robiło umie powiedzieć jedynie że się bawiło. pozwoliłbym sobie na nazwanie tego miejsca raczej przechowalnią dzieci. wypomnę tylko że dziecko dotychczas chodziło do żłobka w którym praktycznie z dnia na dzień uczyło się nowych elementów codziennego życia już w żłobku myło zęby - tu zębów się nie myje!!! i rozumiało polecenia wymawiane w j. angielskim. praktycznie codziennie dziecko realizowało jakieś zabawy i przynosiło pracę z tychże zabaw. chętnie szło do żłobka. do tego przedszkola dziecko trzeba namawiać dziecko już rano pyta czy i kiedy go odbiorę szukając zapewnień że tak się stanie. rano dziecko wchodzi do sali a panie plotkują wesoło siedząc na dziecięcych ławeczkach około godziny 15- 16 już nie ma z kim porozmawiać zostaje pani sprzątaczka i jedna opiekunka reszta gdzieś znika. a w najlepszym razie siedzą te same dwie panie i słodko plotkują. dzieci natomiast tak jak i rano zajmują się same sobą. status przedszkola przewiduje 15 minut zajęć dziennie - naprawdę szokująco dużo. właściwie może to błędne wrażenie ale wydaje mi się że dziecko cofa się a nie rozwija. zastanawia mnie jeszcze fakt, kto pisze te pozytywne opinie trudno uwierzyć że to rodzice. ciekawą rzeczą są również opłaty w postaci comiesięcznej darowizny 30 zł. - nie wiadomo na co przeznaczanej, opłat za książki na których podobno realizowane są zajęcia - jeszcze ich nie widziałem, także zastanawiające czemu nie można do sali zajrzeć a jeżeli się uda to ukradkiem przez ramie pani sprzątaczki. dotychczasowe prace dziecka dwie żółte kreski na kartce a wcześniej demoniczne bazgroły w kolorze czarnym brązowym i czerwonym - przypomnę po 4 miesiącach uczęszczania do tego "wspaniałego" przedszkola. kończąc nie życzę nikomu i szukam innej placówki.
2
dora 2017-06-27 00:31
Czy nie chodzi tu czasem o pania Ize.
1
Zostaw swoją opinię o Przedszkole nr 380 Promyk Gocławia - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Przedszkole nr 380 Promyk Gocławia