Lingaro

Warszawa

Opinie o Lingaro

Czlowiek z Nikad 2015-09-15 23:00
Widzisz stary, jestes frajerem. Dajesz sie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] wstretnym kapitalistom, zamiast samemu zalozyc firme, zatrudnic 200 osob, w tym ksiegowe, prawnikow, laski z hrow i recepcji, managerow, sprzedawcow plac im wszystkim po 30 tysiecy miesiecznie ... od czasu, do czasu znajdz jakiegos klienta cos zarob i rozdaj ubogim, czy komu tam chcesz ...

L., to nie jest moja pierwsza praca i nie ostatnia. Pracuje ponad rok i wiem jakie ma wady ale dopoki jestem w stanie je zniesc albo wyeliminowac, to pracuje tu nadal. Nie spodoba mi sie lub znajde lepsza prace - odchodze. Bez zalu. Bez pretensji do nikogo. Tak jak odchodzilem z poprzednich.

A tobie radze, abys odszedl juz teraz, bo wyraznie ci szkodzi. Teraz juz wiesz, czego nie chcesz wiec poszukaj sobie idealnej pracy a na swoje glebokie mysli zaloz bloga. I nie psuj atmosfery marudzeniem.
3
Czlowiek stąd 2015-09-15 23:34
Czlowiek z Nikad - widze, ze znasz sie na rzeczy, za ile moge zatrudnic laski z hrow? :) Ewentualnie moze jakis prawnik się przyda B)
1
Konsekwentny 2015-09-16 19:19
Czytam niektóre te opinie i mam wrażenie, że co niektóre wypisują dzieciaki: "chlopiec sterydowiec prawa reka cesarza" - RLY? Zamiast po cichu tutaj wypisywać powiedzcie wprost co nie pasuje - prosto w twarz, a jak nie poskutkuje lub reakcja będzie nieprawidłowa, tzn. kolejne uniki/brak szacunku/kultury osobistej no to rzućcie papierami jak wielu ostatnio bardziej konsekwentnych od was.
1
Czlowiek z Nienacka 2015-09-16 23:02
Czytaj ze zrozumieniem. Napisalem: za 30 tys. Ale dam Ci zlota rade - mozesz rowniez za milion. ... Niemazaco. Uwielbiam pomagac ludziom.
Człowiek z niczego 2015-09-17 09:00
Czytam ze zrozumieniem, widzę że umiejętność rozpoznawania ironii/sarkazmu/żartu w społeczności zanika
Długoletni pracownik 2015-09-20 14:36
U nas to wygląda dobrze, w naszym butiku Lingaro, kierowniczka jest spoko. Szanuje ludzi, a jak przysłali ostatnio nową kolekcję, to dla pracowników była spora zniżka. Ciuchy mają piękne, ja często u nich kupuję dla rodziny. Jak tobie nie pasuje, to zmień butik na inny. Być może nie jesteś dobrym sprzedawcą i narzekasz na wszystko. Ja pracowałam poprzednio w Versace i było o wiele gorzej. Nie ma lepszej firmy.
Bajkopisarz 2015-09-25 09:46
Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do firmy i natychmiast rozpoczynała pracę. Produkowała dużo i czuła się potrzebna, i szczęśliwa. Szef lew, był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru.
Pomyślał, że jeśli może ona wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę?!
Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów.
Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Po jakimś czasie okazało się, że karaluch potrzebuje sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty, oraz …
Zatrudnił pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych.
Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie wykresów w celu opisania tempa produkcji i analizowania trendów tak, by mógł je wykorzystywać do prezentacji na zebraniach Zarządu.
Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i…
Zatrudnił muchę do prowadzenia działu informatyki.
Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu …!
Lew doszedł do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka.
Stanowisko dano cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła.
Cykada, potrzebowała też komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomagał jej przygotowywać Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu …
Doszło do tego, że dział, w którym pracowała mrówka stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się nie śmieje, za to wszyscy są nerwowi…
W tym czasie cykada przekonała szefa, lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania klimatycznego środowiska.
Przy przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki, lew stwierdził, że produkcja uległa znacznemu zmniejszeniu.
Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania.
Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem:
“ W dziale jest przerost zatrudnienia …”
Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego?
Oczywiście mrówkę, gdyż “wykazywała brak motywacji i negatywną postawę”.
7
młody 2015-10-03 17:08
Myślisz, że tym co odeszli chce sie tu wypisywac? Ja podejrzewam, ze są zajęci nową, byc moze lepszą pracą ;) Tutaj wypisują chyba same niedobitki ktore boją sie rzucic papierami/powiedziec w twarz co mysla. Jest taki input na dole "Obserwuj ten wątek!" - moze warto by wpisac mail prezesa/HRu?
były Kolega 2015-10-07 08:46
HEHE czasem piszą ale zwykle tylko czytają i cieszą się że "mnie to już nie dotyczy". Gorzej możecie trafić tylko w polskim korpo.
babcia klozetowa 2015-11-18 18:25
podsyłam linka do odpowiedniego kodeksu:
pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Hammurabiego#Przyk.C5.82ady_prawne_w_Kodeksie_Hammurabiego
Zosia 2015-11-20 21:29
czy to prawda, ze firma rekrutuje studentki ekonomii?
kumkumkum 2015-12-06 23:54
Oboiście polecam, na prewno dużo się nauczysz.
Zabcia 2015-12-07 00:05
Mnie zainteresowała praca na stanowisku Web Developer. Oferują atmosfere.
Misia 2015-12-07 00:18
Trzeba być bardzo mondrym, napewno.
Asia 2015-12-07 09:23
Czy w Lingaro rekrutują na stanowisko programista systemu ASAP?
Marsjanin 2015-12-07 20:15
Atmosfere? Chyba taką z Marsa, regularnie wytrącaną przez wiatr słoneczny B) W sumie Lingaro jest czerwone!
1
a co to jest nick? 2015-12-19 22:35
Na pewno wszyscy są szcześliwi i zadowoleni. Trzeba tylko mieć motywację i umiejętność, bo to podstawa. Ostatnio, zupełnie przypadkowo natknęłam na ogłoszenie w sprawie Asystenta ds. Biura. Myślę, że to ciekawa i pełna wyzwań oferta.
ss 2015-12-21 22:56
Połowa tych opinii pasuje jak pięść do nosa do rzeczywistości. To nie jest wielka korporacja gdzie można wszystko zwalić na reguły, czy jej kulturę.
To, że dostanie się późno umowę, czy że są nieporozumienia w związku ze stawkami wynikają wyłącznie z relacji z osobą, z którą to załatwiasz i od twojej asertywności.
Menadżer, nie menadżer, nie ma żadnego dystansu i tak jak każdemu zdarzają się jakieś błędy, jednak nigdy nie spotkałem się, by nie dało się czegoś dogadać. Wystarczy jasno formułować swoje wątpliwości i umieć rozmawiać.
ociemniały 2015-12-30 17:08
@Ula: ale 12 zł netto czy brutto? Bo jak netto, to biorę w ciemno!
ula 2016-01-03 18:01
widziałem u nich oferte jako Programista Fruit Day, wydaje mi się, że stawka gruszka sztuk jeden na start to nie jest zła wcale, ale nie wiem czy jako programista nie ma premii jeszcze (więcej gruszek).
1
ociemniały 2016-01-03 18:02
@Ula: ale gruszka sztuk jeden netto czy brutto? Bo jak netto, to biorę w ciemno!
3
daka 2016-01-04 18:41
Myślę, że na niektórych stanowiskach kandydaci są w stanie wynegocjować sobie odpowiednio większą gruszkę czy dodatkowe owoce. Jeżeli pracownik jest ok, to wcale nie jest to niemożliwe.
LOL 2016-01-07 14:10
Firma ma wady korpo i małej firmy.
W korpo na wszystko musisz wypełniać kwity i formularze.
W L. musisz na wszystko mieć zgodne managera, wiec piszesz maile.
W korpo manager musi odpowiedzieć na Twoje zgłoszenie w systemie.
W L. manager nic nie musi.
W małej firmi jak masz pomysł na usprawnienie czegoś to idziesz do Wszechmogacego, w korpo tak jak w L. idziesz do przełożonego, który Cię spławia i za pól roku zgłasza swój pomysł.
W korpo wiesz za co jesteś odpowiedzialny i twoje wynagrodzenie jest w widełkach dla tej odpowiedzialności, w małej firmie ( jak i w L ) wrzucą ci wszystko co się tylko da, a wynagrodzenie jak najniższe.
Zalety
Płacą na czas, benefity* ( * - o ile multisport jest benefitem dla kogoś )
1
gizan 2016-01-07 18:59
Teraz chyba potrzebowali service level managera - tak się zastanawiam ile gruszek na start oferowali, bo nie byłem nawet na rozmowie - i nie wiem czy jest większy sens.
igor 2016-01-08 22:39
Sens z pewnoscia jest gdyz firma ma ugruntowana pozycje na polskim rynku wiec mozesz smialo aplikowac, stanowisko jest wysokiego (?) i odpowiedzialne,nic ci nie zaszkodzi na żołądku,gdy nie beda odpowiadaly ci ich gruszki to nie musisz podpisywac umowy
dvbh 2016-01-11 19:53
@igor no wlasnie teraz to akurat mozna do nich do firmy Gruszkaro aplikowac na stanowsiko Service Level Manager w Warszawie jakbys był zainteresowany w sadzie
1
Zygmuś Freud 2016-01-11 22:55
co Wy tak z tymi gruszkami, świntuchy?
Manager Wrona 2016-01-13 17:40
@Zygmuś Freud też się z chęcią dowiem co to za dziwne porównanie Lingaro do gruszek... Ale brzmi to jakby obiecywali gruszki na wierzbie. @dvbh ja jestem zainteresowany pracą na tym stanowisku. W ofercie jest, że zapewniają pracę z fantastycznymi ludźmi. Ciekawe czy to ci sami co to się tu wypowiadają :) Fajnie, że oferują czas pracy dostosowany do życia poza pracą no i swobodę działania.
ludmiła 2016-01-28 10:53
Ja słyszałam, że kiedyś było trzech zadowolonych, ale od pewnego czasu zadowolonych jest tylko dwóch.
7
lrhz 2016-02-09 15:58
Elastyczne godziny pracy polegaja na tym że można zaczynać wcześniej i konczyć później.
5
B. 2016-02-09 22:33
A jakiś przykład tych spraw sądowych? Jakoś nie udało mi się znaleźć...
coder 2016-02-16 10:11
Witam.

Właśnie zastanawiam się nad aplikowanie do Lingaro. Słyszałem że studentom oferują tylko zatrudnienie na umowę o dzieło. Nie-student ma szansę na umowę o pracę.

Jestem w sytuacji gdy zostało mi do niecałe pół roku do zakończenia studiów.
Czy zatrudniając się u nich teraz mam realną szansę na podpisanie normalnej umowy o pracę czy będą kombinowali żebym podpisał UoD na te klika miesięcy?

1
maks435453 2016-02-17 09:55
Byłem ok rok temu na rozmowie w Lingaro na stanowisko Młodszy Tester Oprogramowania.
Rekruterzy zrobili na mnie bardzo złe wrażenie. Według mnie to książkowy przykład jak NIE POWINNO SIĘ przeprowadzać rozmów rekrutacyjnych w IT. Wypiszę w kilku najważniejszych punktach swoje uwagi może ktoś to przeczyta i wyciągnie odpowiednie wnioski.
Rozmowę prowadziła pani Anna z HR która następnie przyprowadziła do sali programistę/kierownika zespołu. Będę się tu posługiwać krótszą formą : "manager".

1) NAJWIĘKSZA wpadka i brak profesjonalizmu: Manager wyszedł w trakcie rozmowy BEZ POŻEGANANIA SIĘ. Bez żadnego: "Z mojej strony to tyle. Dziękuję", "Do widzienia. Będziemy się odzywać/nie jesteśmy zainteresowani", czegokolwiek. Po prostu wstał zza biurka wyszedł sobie bez słowa jakby był w pokoju zupełnie sam !?!
Minimum profesjonalizmu mówi, że powinien się pożegnać?? Chyba powinien. Nawet na pewno :)

2) Niedopasowanie pytań rekrutacyjnych do wymagań z oferty.
Jeśli dobrze pamiętam manager odpytywał mnie z :
-teorii testowania (sylabus ISTQB),
-podstaw programowania, z SQL i baz danych,
-ze znajomości języka angielskiego ze specjalistycznym słownictwem (większa część rozmowy była wyłącznie po angielsku)
- administracji systemem Windows,
- administracji systemem Linux itd....i Bóg wie co jeszcze, nie wszystko tutaj wymieniłem :)
Z oferty wynikało, że szukają testera z dobrym angielskim, z wiedzą na temat testowania i baz danych (Business Intelligence). Podstawy programowania jestem w stanie zrozumieć i nie był to dla mnie problem, ale dlaczego pytali mnie o zagadnienia dla Administratora systemów- nie mam zielonego pojęcia :) To była rekrutacja na Testera czy na "wielozadaniowego informatyka znającego się na wszystkim po trochu"?

3) Przygotowanie rekruterów- treści zadań.
Jeśli zadajemy pytania teoretyczne lub ogółem, proste i w miare krótkie pytania- to nie ma problemu, pytania można zadawać ustnie a ich zrozumienie nie powinno sprawiać problemów.
Problem zaczyna się, gdy trzeba napisać skomplikowany program lub złożone zapytanie SQL, treść zadania obejmuje minimum 5 warunków a wszystkie wymyśla osoba rekrutująca "na bieżąco", tj. bezpośrednio w trakcie rozmowy. Dyktując treść zadania w kilku miejscach poprawia się względem tego co powiedział przed chwilą i w pewnym momencie jako kandydat siedzisz jak głupi, bo nie wiesz co tak naprawdę masz napisać a Manager nie chce powtórzyć .
Wydrukowanie treści zadań wymagających głębszej analizy oraz napisania kodu to powinna być norma. W Lingaro tego nie rozumieją, wolą improwizować niestety dość nieudolnie

4)Precyzja zadawanych pytań.
Miałem wielokrotnie duży problem nie tyle z odpowiedzią na zadawane pytanie co z samym zrozumieniem co miał na myśli zadający je rekruter. Pytania jakie padały ze strony Managera były nieprecyzyjne, niechlujne, w formie zdawkowych zdań albo niedopowiedzeń, półsłówek z których trudno było wywnioskować czego naprawdę oczekuje Manager.
Myślę, że nawet gdybym dostał je wszystkie na kartce to i tak niektóre z nich byłyby nadal dla mnie niezrozumiałe.
Prośba o powtórzenie pytania? KLOPS. Manager nie chciał współpracować, a po co się trudzić :)
Prośba o naszkicowanie diagramu wynikowego jaki ma zwrócić zapytanie SQL- pogardliwe spojrzenie ze strony Managera i BRAK WSPÓŁPRACY. Kolejna umiejętno ść skreślona.
5) Kontakt z rekruterem.
Kontakt wzrokowy z rekruterem- brak.
Manager patrzył się w ścianę i wyraźnie znudzony zadawał kolejne pytania . Bez zbędnej zwłoki, jeśli była przerwa w wypowiedzi, od razu uznawał to za brak i nie czekał na dokończenie. Od razu kolejne pytanie i długa kreska na CV. Jak na taśmie w fabryce.
Poza tym strasznie denerwujące było to właśnie, że za każdym razem skreślał kolejną umiejętność na moim CV, które miał w ręku. Mógł robić notatki dużo bardziej dyskretnie.
W pewnym momencie wyszedł z sali bez słowa i to był koniec rozmowy merytorycznej.

6) Wybór formy zatrudnienia- brak możliwości.
Jak już Manager wyszedł pozostała jeszcze rozmowa odnośnie moich oczekiwań z panią Anną z HR.
Po przedstawieniu moich oczekiwań okazało się, że wprawdzie forma umowy jest do wyboru, ale "studentów zatrudniamy tylko na Umowę o dzieło i trzeba sobie policzyć kwotę tak żeby się opłacało bez urlopów i innych dodatków".

Nie dostałem się do Lingaro i szczerze mówiąc dzisiaj zupełnie nie żałuję.
Robią masowe rekrutacje, zapraszają multum kandydatów i każdego z nich maglują przekrojowo z całej wiedzy informatycznej, przy czym wpisanie "podstawowej znajomości systemu Linux od strony użytkownika" powoduje, że dostajesz pytanie w stylu "Porównaj strukturę sytemu plików w Windows i Linux", "Porównaj narzędz
10
NN 2016-02-17 17:50
No nie dokładnie, akurat na testerów przez bardzo długi czas i do niedawna była tylko jedna osoba, która rekrutowała na stanowiska testerskie, więc tego "managera" można zidentyfikować bez problemu. Teraz podobno się to zmienia.
1
NN 2016-02-17 22:15
Akurat na testerów rekrutowała zawsze ta sama osoba, więc tutaj nie można powiedzieć, że rekrutował junior.
Zainteresowany 2016-02-18 11:10
Czy możesz napisać, jak wyglądał ten menadżer? Czy był łysy? Dziękuję.
maks435453 2016-02-18 11:49
Z racji tego że rozmowa miała miejsce dość dawno to przyznam szczerze że nie pamiętam. Możliwe że tak.

Może LQS będzie mógł to potwierdzić.
yurec.fl 2016-02-18 12:49
Przechodziłem ten sam proces rekrutacji. Fakt pytają o wszystko, co znajdzie się w CV i sam byłem tym zaskoczony ale odpowiedziałem na każde pytanie. Ostatecznie przeszedłem (na stanowisko Juniora!). Widocznie podkoloryzowałeś CV i nie okazałeś sie tak dobry jak myślisz :) Może powinieneś bardziej krytycznie spojrzeć na siebie (i swoje CV) :) Wiele etapów rekrutacji to wyzwanie a nie utrudnienie. Jak masz słaby charakter to na pewno znajdziesz prace gdzie jest lżej i mniej ambitnie :) Powodzenia!
2
Pracownik_Lingaro001 2016-02-19 18:30
Oczywiście powyższe info jest niepotwierdzone i nie stanowi żadnej wiarygodnej informacji, równie dobrze może być kompletnie nieprawdziwe, jako że każdy wie, że gruszki akcyzowane nie są.
3
mary 2016-02-23 15:39
Na Zachodzie podawanie widełek wynagrodzenia w ofercie pracy to normalna rzecz. W Polsce chodzi o złamanie kandydata i pozyskanie dobrego specjalisty za stawkę juniora.

Długi proces rekrutacji? Ok ale najpierw poprosze widełki a jak nie to dzięki.
4
canti 2016-02-29 19:51
Jestem osobą początkująca w IT, mająca niewielkie doświadczenie, uczącą się w tej dziedzinie niedługo. Moja opinia opiera się jedynie na podstawie przebiegu rekrutacji.
Pierwszy kontakt z Lingaro po wysłaniu aplikacji odbył się drogą elektroniczną, zaproszono mnie do wypełnienia testów online, następnie również poprzez e-mail zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Po raz pierwszy firma rekrutująca nie pofatygowała się aby zadzwonić, co było z mojej strony nie najlepiej odebrane.
Pierwsza rozmowa odbyła się z osobą z HR-ów, bardzo sympatyczną, która opowiedziała pokrótce o firmie i zadała standardowe pytania odnośnie dotychczasowego doświadczenia i poprosiła o podanie cech wskazujących, że będę odpowiednią osobą na dane stanowisko itp. Kolejna część rozmowy była się z osobą techniczną, która generalnie była miła, ale doskonale udało jej się mnie zestresować i spowodować, że proste pytania stały się dla mnie trudne, a na te banalne pozostała "pustka w głowie". Osoba ta oprócz bacznej obserwacji mojej osoby komentowała każdy mój gest rąk oraz spojrzenie. Wiem doskonale i mam tą świadomość, że takie osoby kandydatów, ale po raz pierwszy zdarzyło mi się by było to komentowane na głos i na bieżąco - strasznie mnie to rozpraszało i pogłębiało moje zdenerwowanie.
Zakładam, że był to celowy zabieg jak i zestaw pytań mających sprawdzić ogólną wiedzę (z IT) kandydata na dane stanowisko ułożony w taki sposób, by najpierw padły pytania na które kandydat prawdopodobnie nie zna odpowiedzi, a na koniec zapytać o coś prostego.
Pytań było sporo, sprawdzających ogólną wiedzę o systemach, interfejsach, pojęciach, zadaniach i obowiązkach. W moim odczuciu najgłupsze było pytanie o konkretną funkcję z Excela, bo osobiście jeśli z czegoś nie korzystam na co dzień to po prostu nie pamiętam nazw a jak potrzebuję to wyszukuje w programie.
maxwell 2016-03-01 08:20
Nie pofatygowali się aby zadzwonić i zaprosić telefonicznie na rozmowę?
Trochę słabo w moim przypadku było podobnie.
@canti na jakie stanowisko rekrutowałaś jeśli mogę spytać?

Komentowanie na bieżąco wyglądu i zachowania kandydata to chamska praktyka stosowana celowo w trakcie rekrutacji ale często wynikająca z fatalnego przygotowania rekrutera i braku obycia z ludźmi.

Odnoszę wrażenie że rekrutowała nas ta sama osoba. Pamiętasz nazwisko rekrutera od części technicznej?
1
andrus 2016-03-05 20:17
Tak ja to widze ale ile w tym prawdy okaże się już wkrótce na rozmowie. Chętnie podziele się spostrzeżeniami.
xenia 2016-03-17 11:11
I jak wrażenia?
andrus 2016-03-18 23:46
Dość wygórowane oczekiwania jak na kandydata na stanowisko Testera, tylko straciłem czas.
1
jonas 2016-04-06 22:38
Z mojego doświadczenia wynika że osoby które podkreślają wartość posiadanego dyplomu mają z reguły raczej niskie kompetencje. Dyplom to papier- utarło się że dla specjalisty to standard. Podkreślę jeszcze raz- standard, a nie atut.

Przewagą specjalisty IT są kompetencje i szybkie przyswajanie nowej wiedzy: konkretne umiejętności twarde dostosowane do wykonywanej pracy i stanowiska oraz umiejętność komunikacji z kolegami z zespołu.

Twierdzisz że programowania nauczyłeś się na uczelni? Jeśli tak- to prawdopodobnie niewiele umiesz.
1
byly 2016-06-10 15:47
Byłem, parę lat
Odszedłem, polecam
Czuje luz.
sonda 2016-09-23 22:42
maie a jesteś pewny że uda ci się przejść rekrutację? Tworzenie i optymalizacja procesów ETL jest w ogóle w twoim zasięgu umiejętności? a co z SQL-em?
Buntownik 2016-11-27 15:51
MOŻNA? można

Za tych, co szaleni. Za odmieńców. Buntowników. Awanturników. Niedopasowanych. Za tych, co patrzą na świat inaczej. Oni nie lubią zasad. Nie szanują status quo. Można ich cytować, można się z nimi nie zgadzać; można ich wysławiać, można ich zniesławiać. Ale jednego nie można zrobić - nie można ich ignorować. Bo to oni zmieniają świat. Popychają ludzkość do przodu. I choć niektórzy mogą widzieć w nich szaleńców, my dostrzegamy w nich geniusz. Ponieważ to ludzie wystarczająco szaleni, by sądzić, że mogą zmienić świat... są tymi, którzy go zmieniają.
5
Iwona 2017-03-02 11:29
@Buntownik widzę, że jesteś fanem Steve'a Jobsa
Pracujesz obecnie w Lingaro? Chciałbyś podzielić się Twoją opinią o warunkach pracy w firmie?
2
Zostaw swoją opinię o Lingaro - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lingaro