brak logo

Pizzeria Banolli

Kraków

Opinie o Pizzeria Banolli

maciej 2010-01-16 12:27:56
polecam
pracus 2013-07-28 21:43:42
Zdecydowanie odradzam, najgorsze miejsce, w którym przyszło mi pracować
1
Kooo 2014-03-19 17:47:00
Nie polecam. Wykorzystuja ludzi jako tania sile robocza(usunięte przez administratora)Odradzam
2
Maciek 2014-09-17 17:00:50
nie wypowiem się negatywnie o tej firmie kasa zawsze na czas rozliczenia dokładne zwracają za paliwo, więc jest ok ja pracuję już pół roku, przy dobrych dniach można wyciągnąć 250 zł dniówki z napiwkami rzecz jasna :)
2
Sara 2014-10-24 14:08:33
Najlepsza na początek - mówię to z perspektywy czasu. Pracowałam w Banolli przez okres studiów (3 lata), skończyłam pracować w maju 2013. Wiele się nauczyłam dzięki szkoleniom kelnerskim, 1 nawet bardzo profesjonalnym gdzie zgłębiłam wiedze kelnerską i dowiedziałam się, że jest to coś więcej niż tylko przyjmowanie zamówień i ich wydawanie za co bardzo dziękuje bo teraz pracuję w prestiżowym Hotelu jako kierownik sali. Jeżeli chodzi o atmosferę to powiem tylko tyle, że będę mieć wiele wspaniałych wspomnień z tych 3 lat, pracowałam na różnych lokalach i nie spotkałam niezadowolonych pracowników, chyba, że ktoś robił dąsy jak poprosiło się go o jakąś pomoc wychodzącą poza jego obowiązki ale takich pracowników dużo nie było. Każdemu polecam, zero zmartwień, pieniążki zawsze na czas, wszystko na umowach, przejrzyście z pełnym zaufaniem z mojej strony nigdy nie było problemu. A powyższe opinie są albo pisane przez pracowników, którzy byli nie fair wobec firmy albo przez konkurencje, bo nie chce mi się wierzyć, że ktoś rzeczywiście tam pracował pisząc coś takiego.

Pozdrawiam lokale Chmieleniec, Halszki w szczególności;)
2
xxx 2014-10-29 19:12:49
Nie polecam. Atmosfera w pracy była często fatalna. Zarobki tragiczne. Kelnerki strasznie przemądrzałe, które wykorzystywały fakt, że była to moja pierwsza praca. Musiałam wykonywać prace za nie, gdy one zajęte były rozmowami. Tragedia!
4
123 2014-11-27 00:35:13
Przykro mi ale nie kojarzę osoby o imieniu Sara, która by kiedykolwiek pracowała na jednej z tych 2 placówek :) Popełniłaś literówkę. Pewnie chodziło Ci o to, że nie spotkałaś zadowolonego pracownika tej firmy :)
5
;) 2014-12-19 14:24:56
Monika daj sobie spokój, Karma powraca;)) Pozdrawiamy!
:-) 2015-01-08 17:47:59
Uderz w stół a Banolli się odezwie:-)
2
Jak widac nie tylko ja!!! 2015-02-05 00:26:50
Czytając powyższe wypowiedzi miałam wrazenie ze ktos wyrwal mi slowa z ust!!
Mialam "szczescie" pracowac w banolli na stanowisku spec ds. marketingu...
I moge bardzo chetnie opisac moje meki nerwy stresy uderzania piescia w stol pana D (kiedy tylko raczylam miec inne zdanie). wyzywiska byly na porzadku dziennym slowo iz jestem psychiczna kiedy z nerwow bawilam sie dlugopisem (pozniej wyrwanie mi go i rzucenie nim )padalo wielokrotnie!!przeklinania krzyki...kiedy poprosilam zeby mnie nie obrazal i nie wyklinal uslyszalam "ze taka jestem pani to on znajdzie sobie inny sposob aby mnie gnebic..
Rece opadly:( praca od 10 do 19/20 to norma bo pan D raczyl zjawic sie na 15-sta, zjesc obiadek polazic tysiac razy za plecami, bo tak stanowisko pracy jest w korytarzu na szlaku komunikacyjnym do ubikacji..zero okna, zero dostepu do swiatla!! Zapachy fretury smazen, slyszenie i czucie poblemow gastrycznych kazdego kto tylko wchodzil do lazienki nie napawa checia do pracy.
Umowy sa dwie- jedna o najnizsza krajowa a druga na zlecenie za okolo 10-15zl na godzine zalezy od negocjacji z pania D i panem D.(wyplenia sie kartke dostepnosci godzin na zlecenie- ocZywiscie musza to byc godziny poza tymi ustawowymi 8 !! Czyli np od 8-10 lub od 18-20 tak zeby rozbic 400-600 zl)

Owszem 90%czasu to grafika!! Banery, ulotki, grafika na fb, zdrapki, plakaty, zdjecia potraw (jest sie tez fotografem- wojna byla kiedy chcialam zamowic profesjonalna sesje zdjeciowa , skonczona slowami pana D "to se sama zaplac za nia) kalendarze (i tutaj tez swietnie projektuje czlowiek wymysla tworzy promocje na zrywki miesieczne drukuje dopieszcza po czym boom na ziemie paczka w lapy i rozdawanie tych kalendarzy w formie akwizycji po firmach -nie odplatnie za wlasnia BENZYNE!!! Bylo i tak ze jezdzilam
Jako dostawca, kiedy zabraklo im
Kierowcow!! Tez za swoje!!)
Pracy tworczej owszem ale tylko graficznej...:( a takie byly obietnice wielkiego martketingu:( tylko niestety bez ustalenie budzetu planu marketingowego strategii misji wizji celow...nic sie nie zdziala:(
Ale jak "przelozonym" marketingowca moze byc osoba bez polotu, kreatywnosci i otwartego umyslu na promocje reklame i ogolny marketing..


Kiedy podjelam proby rozmowy o zachowaniu pana D z pania D dostalam jasny sygnal iz on taki juz jest i sie zmieni ale jedno wazne ze nigdy mnie nie uderzy .....jak tak mozna...i to ja musze znalezc sobie sposob na niego...

Nie wiem jak teraz ale ja wykonywaln rowniez grafike i dawalam pomysly na reklame pani E czyli wtedy narzeczonej szefa szefow...za nic:( w godzinach pracy banolli..wtedy dostawalam opiernicz od pana D ze to robie a jak mowilam ze przykaz od gory to kwitowal: rob to po za godzinami bo banolli Ci za to placic nie bedZie- to kto bedzie?:( nikt ...
Jezuuuu tego jak tak duzo:( nikt nie chcial pomoc kazdy sie bal o swoja posade...

Zaczelo sie wszystko od
Rozmowy kwalifikacyjnej
Mialam 3 etapy:
1. Rozmowa z dziewczyna od hr i pania D- fajna kreatywna dajaca nadzieje pomimo pytania czy mam dziecko:/
2. Zadania - stworzenie kampanii marketingowej na 20-lecie
3.rozmowa z panem D...
DRAMAT PROSZE GARSTKA PYTAN- po rozmowe poszlam do prawnika (i teraz pewnie kazdy zada sobie pytanie to po co tam poszlas pracowac - for money :)) ktorych i tak bylo jak na lekarstwo:( ale plus zawsze terminowo wyplacane:)

Czy mam meza
Czy mam kredyt
Jakie mam auto
Czy mam dzieci w jakim wieku (zaczal obliczacz spisujac sobie daty zamaz pojscia i urodzenia dziecka twierdzac ze "szybko sie uwinelam"
Kiedy chce kolejne
Gdzie pracuje maz ile zarabia

Rade dam jedna!!!! UCIEKAJCIE!!
A nie chce nawet zaczynac tematu jak wygladalo przewozenie jedzenia z magazynu:(- bo juz nie podlega pod moje stanowisko...ja opisalam tylko to co mi sie przydarzylo....skonczylam z rozstrojem nerwowym i samoocena rowna zeru...to co ten czlowiek potrafi zrobic drugiem z glowa to jest straszne!!!
Chyba czerpie radosc z upodlania i niszczenia innych..

UWAZAJCIE I NIE BADZCIE TAK GLUPI JAK JA BYLAM!!!!
7
Bez znaczenia 2015-02-05 22:18:43
Ja za to wypowiem się zwięźle, bo szkoda czasu na rozpisywanie się o tej żenującej firmie. Są osoby w szanownym biurze, które są naprawdę w porządku. Natomiast czołowi przedstawiciele firmy Banolli to pożal się Boże "ludzie" z sercem z kamienia, traktujący innych jak ludzi gorszej rasy, nad którymi się można znęcać. Każdy z góry traktowany jest jak [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Zwykłym podrzędnym pracownikom nie wolno wyrazić swojej opinii, liczy się tylko to, że pan d. może wszystkich wyzywać i co jest naturalne: podnosić notorycznie głos. Aha! I co najważniejsze: na każdym kroku OSZCZĘDNOŚĆ!
Banolli, nadszedl kres Waszej firmy, bo podstawą firmy są pracownicy! A Wy ich nie macie!:) a Zatem brnijcie dalej w beznadzieję! i nie piszcie sobie pozytywnych opinii, bo nikt normalny o tej firmie nie wypowie się pozytywnie:)

PODSUMOWUJĄC: Nie polecam! Brońcie się rękami i nogami, ale nie przekraczajcie progu tej pizzerii. Dla własnego dobra:)
10
xyz 2015-02-05 22:32:35
Buahaha
sie rozpisalas d.
2
Czlowiek 2015-02-06 12:54:21
CzAsem trzeba!!!
izzy 2015-02-08 20:53:28
w końcu pojawiają się tu odważni ludzie i piszą prawdę o tej firmie. Przestrzegam przed podejmowaniem pracy na stanowisku specjalisty do spraw marketingu. Ogłoszenie widzę się znowu pojawiło w sieci, więc zapewne kolejna osoba po kilku miesiącach zrezygnowała.
Rozmowa kwalifikacyjna żenująca - pytania osobiste - o męża/żonę, dzieci, własny samochód itd. Stanowisko pracy - zaśmiecone biurko w wąskim korytarzu, gdzie wszyscy biegają za twoimi plecami. Szefostwo - straszne, poniżej jakiegokolwiek poziomu. Mobbing na każdym kroku. Praca po 10 godzin dziennie. Dwie umowy - jedna na najniższą krajową, druga na zlecenie. Obserwowanie pracowników przez kamery. Nikt na tym stanowisku nie wytrzymuje dłużej niż kilka miesięcy. Nie ma się co dziwić. Firma działa pod trzema różnymi spółkami, żeby oczywiście zaoszczędzić. 90% zadań to praca grafika, a nie marketingowca. Nikomu, naprawdę nikomu nie polecam. Dziwię się tylko, ze taka duża, znana w Krakowie firma pozwala sobie na tak żenująco niski poziom zachowania wobec swoich pracowników.
6
Ops 2015-02-12 12:55:45
Wygląda na to, że nie opłaca się w tej firmie pracować, z drugiej strony pracownik, który stracił pracę bo nie spisywał się najlepiej może ściemniać. Ciekawe, co tutaj jest prawdą. Czy warto w ogóle wybrać się do tej firmy na rozmowę, czy szkoda czasu? Jestem ciekawa opinii wszystkich tych, którzy pracowali na innych stanowiskach (biuro), nie kelnerskich, kucharskich itp.
emmm 2015-02-14 10:01:02
większość negatywnych opinii tutaj pochodzi od osób z biura... widziałam na jednym z portali społecznościowych, ze kolejna dziewczyna z biura odeszła i że znowu rekrutują. Jak się przyjmujesz do biura to chodzą zakłady po ilu miesiącach zrezygnujesz. Jak wytrzymasz więcej niż 2 to jesteś mistrzem ;) Na rozmowę nie warto się wybierać, bo rozmowa jest jedną wielką fikcją. Co innego obiecują, co innego wychodzi w rzeczywistości. Chociaż poziom kultury 'kierownika' - (2 etap rekrutacji) daje dużo do myślenia i zapala czerwoną lampkę. Tutaj się nie traci pracy - tutaj ludzie zwiewają w podskokach.
3
sama_prawda 2015-02-15 23:19:43
Firma naprawdę jest żenująca. Pracowałam tam dłuższą chwilę i nie dziwię się powyższym komentarzom :D ja akurat pracowałam na stanowisku kelnerka/barmanka/zmywająca/sprzątająca i ogólnie odpowiedzialna za całe zło ( za 6 zł/h) plus tip adekwatny do serwowanych dań i poziomu lokalu ( wentylacji brak - śmierdzisz tłuszczem lada moment :D ) A Pan D i Pani D plus jej służąca z HR - nic dodać nic ująć , wręcz cieszmy się, że ktoś w końcu pisze jak jest, bo wiele pozytywnych komentarzy to sprawka samych pracowników banolli :) pełen profesjonalizm zaczynając od najtańszej szynki i salami po mrożone warzywa ( tak tak w banolli brokuły, kukurydza,marchewka,papryka,szpinak etc są mrożonkami :)) po karygodne traktowanie personelu - sprawdzasz na własne ryzyko :D
5
Pizza za kilogram ulotek konkurencji 2015-03-15 16:12:49
Wspomniane powyżej stanowiska tzw. specjalisty ds. personalnych czy marketingu:
- Tak naprawdę nie są samodzielne, a jeśli ktoś ośmieli się wysunąć swoje zdanie – musi liczyć się z krzykiem, wyzwiskami tudzież przezwiskami, jak również uderzeniami pięścią w stół ze strony D.
- wiedzę na temat HR mam ze studiów, praktyk i doświadczenia, a to wszystko nauczyło mnie, że jeśli pracownik jest z pracy zadowolony, to w firmie dobrze się dzieje. Zdanie D jest inne – To firma ma być zadowolona! Pracownik się nie liczy.
- decyzje HR-owe podlegają opinii D., który ostatecznie decyduje o przyjęciu kogoś na stanowisko kierownika – i na tej rozmowie rzeczywiście zadaje pytania przytoczone wcześniej przez specj. ds. marketingu. Większość wykształconych HR-owców wie, że takich pytań się nie zadaje, gdyż nie są etyczne.
- jak pizzer ma robić dobrą pizzę, a kucharz gotować dobre obiady, jeśli rotacja na tych stanowiskach jest ogromna? Nie zdąży się dobrze wyszkolić, a już albo się zwalnia, albo zwalniają jego (bo np. skończył mu się niski zus na działalności tudzież przestał być studentem),
- trudno jest zadowolić D jeśli chodzi o rekrutację kelnerek, ponieważ chce tylko ładne i wysokie, jest bardzo wybredny, wciąż narzeka, że przyjęta została za brzydka lub za niska a to i tak, jak mówi, znaczy brzydka :-(
- chcesz pracować dla banolli a nie masz legitymacji szkolnej? Żaden problem! Zapisz się do szkoły. Skończyłeś już 26 lat? Załóż firmę.

- sposób D na świetny marketing? „PIZZA ZA KILOGRAM ULOTEK KONKURENCJI” (plus krzyk i zdenerwowanie szefa, jeśli przypadkowo zoczył na którejś klatce „niepozbierane” ulotki konkurencji)
- sposób zwracania się D do pracowników, wyzwiska, język jakim się posługuje, znerwicowane i ostentacyjne zachowanie bez grama szacunku, a także sposób w jaki wypowiada się o nich nie w ich obecności – najniższy poziom;
- fałsz – pracownik dostaje premię a zaraz zostaje zwolniony – bo tak
- na stanowiska: specjalista ds. marketingu czy spraw personalnych nie warto kandydować, bo średni staż pracy to rok, nawet w przypadku wykonania pracy ponad normę, nadmiar pracowników w trudnym rekrutacyjnie okresie, pomysły ukierunkowane na rozwój firmy – nie są nagradzane i skutkują niczym, a po wspomnianym okresie zwykle zwalniają, tak po prostu, bo nie przedłużą umowy, bo zatrudnią kogoś znów od początku, kto zarabiał będzie mniej, a przy tym ślepo zrealizuje wszystkie polecenia,
Podsumowując: smutna przeprawa na początek dla tych, co tam trafiają do hr czy do marketingu, bo zwykle są to młode, ambitne osoby, chcące dać z siebie jak najwięcej, a przy tym nie tak doświadczone jeszcze, żeby od razu stwierdzić, że rzucanie k....mi przez kierownika (mam na myśli osławionego D) wobec nich i otaczających ich osób, nie powinno być na porządku dziennym, że nie musza się na nie godzić. Czasem się godzą – wiadomo, ze znalezieniem pracy bywa trudno. Moje doświadczenia pokazują jednak, że warto poszukać dłużej, spojrzeć dalej, pominąć Banolli.
Pozdrowienia dla bardzo miłej głównej księgowej i kadrowej (o ile jeszcze tam wytrzymują).
Rozpisuję się za bardzo, ale dużo się nasuwa, przy czym mam nadzieję, że moja opinia pewnym osobom po prostu pomoże (podjąć decyzję o wyborze innego miejsca do pracy;-) a w konsekwencji uniknąć rozczarowania i tego typu doświadczeń.
6
izzy 2015-04-20 20:04:35
mikel gdybys czytał komentarze powyżej, to byś wiedział, że nie chodzi o kasę. Pieniądze nawet nieduże nie są problemem, kiedy szefostwo jest w porządku, kiedy atmosfera w pracy jest ok i kiedy jesteś szanowany. Banolli jedzie na tym, że wyzyskuje pracowników, traktując ich poniżej poziomu godności. Dziwię się, że PIP im jeszcze najazdu nie zrobił. Może czas to zgłosić...
1
dajmen 2015-05-08 22:07:34
marysia : negatywne komentarze tutaj są całą prawdą, pozytywne - i twój też to kolejne fałszywe konto dagmary albo darka, którzy próbują ratować wizerunek banolli. Każdy pracownik to wie. KAŻDY :)
a co do pipy- świetnie. Coś czuję, że niedługo znowu się spotkacie... :)
3
misiek 2015-05-13 20:26:12
jakieś opinie o pracy jako kelnerka na Halszki? :)
DRAMAT 2015-05-22 13:44:18
Niestety dokładnie jest TAK ŹLE JAK OPISY PRZEDSTAWIAJĄ!!!! Panie Darku nad Panem sąd powinien zawisnąć za obrazę za mobbing za znęcanie psychiczne!!!
4
barszcz 2015-06-09 22:27:06
szczególnie interesujące:D i znowu darek albo dagmarka się wypowiadają. Tragedia. Tak, ogłoszenia są non stop, bo ludzie zwiewają w podskokach więc i ciągła rekrutacja jest :D
3
opinia 2015-06-17 18:51:41
Nie polecam! lokale tragiczne, obsługa pomimo starań nie nadrobi za wszytskich tam pracujących ! Dania wydawane po godzinie, skandal! przy pustym lokalu...
Na pizzy stara szynka, tandetne produkty.
Ciekawe ile płacą tym biednym dziewczyną, które wręcz biegają i zabijają się o siebie, nie wiedząc co mają robić, aby dogodzić wszystkim.

wielkie rozczarowanie, za każdym razem ( wizyt ok. 10)
4
nelson32 2016-02-04 22:02:38
syf i rozpacz w lokalach pracownicy na wiecznej fajce i nawet rąk nie myją
1
takipankiedys 2016-06-21 16:07:11
Dużo ludzi straszy tą firmą a tak naprawdę nie jest źle.

No więc pracowałem tam i z perspektywy czasu nie narzekam. Jest trochę bajzlu, niektóre jednostki są uciążliwe (przede wszystkim tzw. "biuro"), w lokalach jest różna atmosfera ale przeważnie jednak bardzo dobra/dobra/w porządku.
Gastronomia to generalnie ciężki kawałek chleba i jeśli ktoś jest leniem albo histerykiem to szybko odbije się nie tylko od banolli ale od całej branży- wtedy zamiast szukać wszędzie winnych i robić afery może lepiej pomyśleć o sobie i o nowym sposobie na zarobek.

Pozdrawiam całą rodzinę "B" i trzymam kciuki.
4
KamilaP 2016-09-27 13:58:31
Polecam!
Marcin 2016-09-27 18:41:10
Pracowalem 9 lat na centrum b i bylo ok. Jesli ktoś nie boi się pracy to polecam.
tomek 2016-10-01 22:03:39
no pewnie ze tak..zawsze przeciez jest szansa na to zeby zmienic prace jezeli obecne warunki zatrudnienia nie odpwiadaja prawda? a nie wiecie czy tu beda jakies zatrudnienia?
Zostaw swoją opinię o Pizzeria Banolli - Kraków
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Pizzeria Banolli