brak logo

Dakoma

Wiązowna

Wywiadu udzieliła:
Monika Orlińska
Prezes Zarządu Dakoma
Miłość do butów pojawiła się w moim życiu przypadkiem, w 1996 roku. W życiu to jednak przypadek ma często decydujące znaczenie. Dziś mój zawód to codzienna walka o firmę, o ludzi, o produkt. Sukces to będzie jak na emeryturę odejdę z własnej firmy i to dokładnie wtedy, gdy sama o tym zdecyduję. A nieprędko zamierzam odejść.
Dakoma

W rozumieniu wielu ludzi, myślę że znakomitej większości, biznes to „twarda gra”, nie ma miejsca na sentymenty. Człowiek biznesu to musi być twardy łajdak, taki Karol Borowiecki z „Ziemi obiecanej”. To wynika nie tylko z naszej trudnej historii, bo nie było kiedy nauczyć się zaufania do pracodawcy i z wzajemnością, nauczyć pracodawców zaufania do pracowników. Ci ludzie, teraz zwalniani grupowo z dużych zakładów, często mają prawo być rozgoryczeni. Z drugiej strony płota rzeczywiście czasem stoi dobrze ubrany facet, któremu wydaje się, że ponieważ stać go na dobry samochód, to nie musi się tłumaczyć przed nimi. Kobiety chyba lepiej rozumieją tę siatkę zależności. Uważam, że kobieta potrafi stworzyć prawdziwy zespół, potrafi koncentrować się na innych. Tu nie chodzi o ludzkie oblicze w sensie głaskania po główce, ale o znalezienie takich rozwiązań, które globalnie przyniosą najwięcej pożytku. Wszystkim stronom kontraktu.

frag. wyw. ,,Kobieta w biznesie"

W czym specjalizuje się firma Dakoma?

Dakoma to producent kosmetyków do pielęgnacji obuwia, skór i mebli oraz akcesoriów obuwniczych – wkładek, w tym również wkładek zdrowotnych będących zarejestrowanymi produktami medycznymi.

Co uznałaby Pani za największy dotychczasowy sukces firmy?

Że docierają do nas podziękowania z rynku za rozwiązanie problemów, z którymi borykali się klienci oraz to, że przez 20 lat nieprzerwanie rośnie nasza sprzedaż i popyt na nasze produkty, rozszerzamy ofertę, wzrasta udział eksportu w naszych obrotach. Obecnie jesteśmy w trójce najmocniejszych dostawców akcesoriów obuwniczych w kraju. Ale wszystko to osiągamy dzięki wspaniałemu zespołowi pracowników, którzy na te sukcesy pracują. Są to ludzie w wielu przypadkach związani z firmą od samego początku, średni staż pracy w Dakomie to prawie dziesięć lat! Naprawdę jestem dumna ze stworzenia tak zgranego i dobrze się znającego zespołu.

Jakie marki należą do Dakoma?

Główną marką produkowaną przez Dakomę jest Coccine. Obejmuje ona linię podstawową – kosmetyki i akcesoria obuwnicze, w tym wkładki obuwnicze, a także linie produktowe przeznaczone dla węższego kręgu odbiorców: linię sportową (specjalistyczne wkładki dla uprawiających sporty), linię Anatomic zawierającą produkty zarejestrowane z 8% vatem jako wyroby medyczne, linię do konserwacji, naprawy i pielęgnacji mebli skórzanych i drewnianych.

Za co klienci cenią Państwa produkty?

Przede wszystkim za jakość, w następnej kolejności za dostępność, dalej za profesjonalne podejście do problemów, a w końcu za atrakcyjne opakowania pozwalające na wygodne stosowanie. 

Działają Państwo w branży produkcyjnej. Z jakimi trudnościami dla pracodawcy to się wiąże?

Oczywiście produkcja i to tak wyspecjalizowana jak wąski kanał kosmetyków do obuwia i wkładek, wiąże się z koniecznością odpowiedniej organizacji działu produkcji. Zatrudniamy w dziale produkcji około 60 osób, przy czym pracę podjąć mogą tylko osoby o szczególnych predyspozycjach. W przeciwieństwie do firm działających w branży kosmetycznej czy chemii gospodarczej, nasze serie są bardzo krótkie, produkujemy pod markami obcymi, codziennie na liniach uruchamianych jest wiele różnych marek i produktów. Powoduje to konieczność błyskawicznego przezbrajania, adaptacji do ciągłych zmian, wymaga pewnych predyspozycji ruchowych, zręcznościowych, wyczulenia na sprawy estetyki. Jest to praca wymagająca, ale jednocześnie przynosząca dużą satysfakcję, gdy widzimy na półkach w dużym sklepie sieciowym wyprodukowane własnoręcznie produkty.

Czy firma uczestniczy w targach pracy, organizuje praktyki, dni otwarte?

Tak, organizujemy praktyki i staże, również odpłatne. Osoby zainteresowane pracą są zapraszane na rozmowę kwalifikacyjną, po której następuje prezentacja firmy.

   

Proszę powiedzieć, jak często przeprowadzają Państw rekrutacje?

Jest to w zasadzie proces ciągły jeśli chodzi o dział produkcji. W związku z rozwojem potrzebujemy chętnych do podjęcia pracy w zasadzie w trybie stałym.

Gdzie kandydaci mogą odnaleźć informacje na ten temat i złożyć swoje CV?

Zapraszamy na nasz funpage Dakoma i Coccine na Facebooku, tam stale umieszczamy informacje o poszukiwanych kandydatach do pracy.

Zatrudniają Państwo osoby bez doświadczenia na danym stanowisku czy jest ono obowiązkowe?

Doświadczenie nie jest wymagane. Piętnaście lat temu przyjęliśmy dwoje stażystów po maturze, z których dziś są wspaniali kierownicy działów. Potrzebna jest natomiast chęć do pracy, a nie podejście roszczeniowe “czy się stoi...”. Mamy bardzo atrakcyjny system rozwoju osobistego, każda zdobyta u nas umiejętność owocuje wzrostem wypłaty, a dla aktywnych pracowników produkcji stworzyliśmy system ścieżek kariery.

Jakich wskazówek udzieliłaby Pani osobie wybierającej się na rozmowę rekrutacyjną?

Przede wszystkim pytać rekrutera o wszystkie wątpliwości, jakie nam się w głowie pojawiają. Średnia stażu pracy na stanowiskach w dziale produkcji to prawie pięć lat. Mamy pracowników, którzy są z nami od piętnastu lat. Świadczy to o tym, że zrozumienie funkcjonowania firmy pozwala czuć się tu komfortowo. Z drugiej strony niewyjaśnione lub źle wyjaśnione wątpliwości mogą spowodować utratę możliwości dłuższej współpracy – przez zwyczajny lęk przed nieznanym.

Myślę, że potencjalnych pracowników najbardziej interesuje jakich form zatrudnienia mogą się spodziewać, jakie są dodatki, świadczenia, motywatory?

Jeśli chodzi o dział produkcji najczęściej pierwsza umowa jest to umowa z agencją pracy tymczasowej, ponieważ najwięcej pracowników przychodzi do nas zrekrutowanych przez te agencje. Po zakończeniu tego okresu jeśli obie strony są zadowolone ze współpracy oferujemy umowę o pracę. Pracownicy zatrudnieni przez agencję mają dokładnie te same prawa i zasady traktowania jak pracownicy na umowę o pracę, podlegają tym samym zasadom premiowania, płatnych urlopów, zwolnień chorobowych, dni “na dziecko”, okolicznościowych itp. Nie ma różnicy w efektywnych prawach pracowniczych. Jeśli chodzi o dodatki, to jak wspomniałam, za każdą zdobytą umiejętność przewidziany jest dodatek. Umiejętności te są to potwierdzone przez przełożonego kwalifikacje dotyczące konkretnych stanowisk pracy. Ponadto premiujemy frekwencję. Po opanowaniu kilku stopni umiejętności można ubiegać się o awans na stopień wyższe stanowisko, które docelowo chcemy aby objęła niemal połowa pracowników. Spośród tej grupy o kolejny awans mogą się ubiegać osoby aktywne i prospołeczne. Dalej istnieje wieloszczeblowa ścieżka kariery w dziale produkcji. Co roku działy dostają wyodrębnione środki na organizację imprez integracyjnych. Oferujemy ubezpieczenia grupowe, pakiet socjalny z pożyczkami, zapomogami i wsparciem wypoczynku dla dzieci pracowników.

Czy stosują Państwo oceny pracownicze?

Nie jest to narzędzie stosowane systematycznie jako rozwiązanie globalne dla firmy. Jeśli stosujemy je to raczej, tak jak w przypadku działu produkcji, do oceny poziomu kwalifikacji pracownika i możliwości jego promocji. Dodam, że bardzo zależy nam na osobach ambitnych, chcących się rozwijać i nabywać nowe kwalifikacje. Dla nich oferta firmy z pewnością jest bardzo interesująca. Ktoś, kto szuka pracy do “odbębnienia” ośmiu godzin przy jednostajnie idącej taśmie nie jest naszym docelowym pracownikiem.

     

A czy organizują Państwo spotkania integracyjne dla pracowników?

Jak już wspomniałam, każdy dział dostaje corocznie środki wyasygnowane na ten cel. Jak te środki zostaną zużyte, co zorganizują zawiązane w tym celu komitety organizacyjne – zależy wyłącznie od pracowników. Dodam, że co roku pomysły na sposób spędzenia wspólnego czasu są ciekawsze i fajniejsze. Żałują ci, którzy nie mogą się pojawić.

Państwa największe dotychczasowe wyzwanie?

Sprostanie wyśrubowanym wymogom zagranicznych dużych kontrahentów oraz nadążenie za oczekiwaniami naszych najlepszych klientów krajowych. Jesteśmy firmą działającą stale w środowisku zmiany, nauczyliśmy się niezwykle szybko reagować, a proszę mi wierzyć, wymaga to ogromnego nakładu pracy na wszystkich stanowiskach, tych produkcyjnych zwłaszcza. 

Czego możemy życzyć firmie na przyszłość?

Zespołu równie zgranego i zaangażowanego jak do tej pory, który będzie rósł wraz z firmą i cieszył się wspólnymi sukcesami.