logo Orange Polska

Orange Polska

Lublin

Opinie o Orange Polska

DominiQ 2010-08-12 00:05:01
Praca w BOK Orange jeśli chodzi o pracę na suchawce w Lublinie jest ok. Zarobki kształtują się w zależności od agencji przez która jesteś zatrudniony od 950 - 1300 PLN/mc do tego prowizja od sprzedaży wyplacana w dodatku do pensji bądź w bonach Sodexo (ja najniższą dostałem 60 PLN najwyższą 200 PLN, a nie sprzedawałem zby dużo jakieś 4-5 nowych aktywacji plus kilka przedłużeń umowy). Jeśli chodzi o warunki pracy to plusami są:

+ pensja zawsze wypłacana terminowo;
+ po 22 transport busem na terenie Lublina po dom
+ ciekawe szkolenia
+ super atmosfera i ekstra ludzie

jeśli miałbym wymienić minusy pracy to

- trzeba być naprawdę dyspozycyjnym, często zmienia się grafik i są dodatkowe dyżury
- brak miejsc, gdy przychodzisz do pracy,
- obcnie cele sprzedażowe które trzeba wyrobić
1
mmm 2010-09-06 22:00:16
no nie ma latwo .. trzeba miec silna psychike.. co do ludzi to naprawde szacunek bo naprawde sa fajni.. co do zycia prywatnego to czesto ciezko cokolwiek zaplanowac bo przedluzaja prace 10 minut przed ze trzeba zostac.. max do 12h
1
gosia 2010-12-22 00:14:35
.... bo mamy niepewną sytuacje, wasza pomoc będzie nieoceniona, proszę o pozostanie do 22:D
orangefree 2011-01-16 01:23:07
Witam. Ja Mam taką opinię że praca na początku, szczególnie na Chodźki jest ciężka gdyż wiedza niby zdobyta na szkoleniu jest poważnie zweryfikowana, natomiast jak ktoś zaciśnie żeby i wytrzyma 1 miesiąc to później idzie z górki. Co do "rewelacyjnej" atmosfery to bez przesady, są tacy co ci pomagają jak masz z czymś kłopot ale są też tacy co [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ich to obchodzi i udają że nie widzą. Kasa jest marna, a jeśli chodzi o odwożenie busem po 22.00 to nie żartuj klego/koleżanko bo bus jeździ ale po 23.00 w woli ścisłości. Ogolnie na sprzedaży mimo niskiej pensji zasadniczej ludzie dużo dorabają, na innych działach jak ktoś dłużej pracuje to też za podpisanie umowy ma prowizję. A więc jak ktoś chce spróbować pracy w Orange to zapraszam, ale czy niska pensja jest warta pogorszenia sie wzroku, słuchu, zdartego gardła, oraz stresu i ruchmych grafików pracy, które w kosmos wywalają organizm każdego człowieka to niech już każdy sobie sam odpowie. Do widzenia
1
dkb 2011-04-12 23:09:27
Witam,
jesli chodzi o prace jest naprawde w porzadku, wcale nie jest tak ze jesli czegos nie wiesz nikt ci w tym nie pomoze poniewaz od tego masz ludzi ktorzy opiekuja sie cala sala i ich obowazkiem jest pomoc osobie ktora czegas nie wie. to po pierwsze, jesli nawet taka osoba nie ma w chwili obecnej czasu na toaby do ciebie podejsc i pomoc masz jeszcze takie wsparcie na ktore bez podnoszenia tyłka mozesz zadzwonic i tez chetnie Ci pomoga.
jak zawsze w kazdje pracy musisz sie postarac aby przelozeni Cie zauwazyli i abys mogl miec cos wiecej,
nie rozumiem tylko dlaczego ktos narzeka na zmiane grafików 10 minut przed zakonczeniem dyzuru skoro na rozmowie kwalifikacyjnej dekralowałes swoja dyspozycyjnosc, chyba ze ktos nie wie na czym polega dyspozycyjnosc to juz calkiem co innego.
co do zarobkow to teraz wcale nie jest najgorzej, jesli sprzedajesz nowe aktywacje masz z tego prowizje i to wcale nie mała. w zaleznosci wlasnie od zatrudnienia albo wyplata na konto ale bony sodexo, wiem ze nie ktorzy majacy potensja w bonach biora druga wyplate, sama osobiscie pewnego razu wzielam 780 zl dodatkowo i premia za wyniki....zle?\niesadze a towarzystwo jak dla mnie jest wrecz rewelacyjne....wiadomo ze w kazdej pracy sie znajda osoby z ktorymi nie chetnie utrzymujemy kontakty ale naprawde nie ma na co narzekac
lala 2011-05-27 16:34:46
Powyższy tekst to chyba ktoś z kierownictwa pisał... Dyspozycyjność w OCS polega na tym, że dostajesz maila, że masz zostać dlużej i koniec. Nie ma tłumaczenia. Kiedyś przyszłam do pracy na 8 godzin, dostałam maila że mam zostać godzinę dłużej. Po godzinie kolejnego, że mam zostać jeszcze godzinę. Potem kolejną. Odpisałam, że nie mogę ponieważ boli mnie gradło (był to piaty dzień pracy pod rząd po 10-11 godzin, chociaż w teorii przychodziłam na 8, ale mi przedłużano.) W odpowiedzi dostałam maila, że mam przyjść do kierowniczki po neo-angin i zostać w pracy. Koleżanka miała wizytę u ginekologa, na którą czekała od tygodnia. Otrzymała informację: "to zadzwoń do lekarza i ją przełóż. Masz zostać w pracy". Jedyny plus jest taki, że wypłata jest zawsze na czas.
1
Byly pracownik 2011-08-19 11:38:02
Nie jest tak ze musisz sie zgodzic zostac.Znalem ludzi i sam tak robilem,ze nie odpowiadalem na maile tylko szedlem do domu. Pracowalem ponad 2 lata i moze zaledwie pare razy sie zgodzilem zostac jak mi pasowalo. W tej pracy duzo jest ludzi przestraszonych,ktorzy na wszystko sie zgadzaja,stresuja sie celami sprzedarzowymi,parametrami,monitoringami. Majac takie podejscie szybko sie czlowiek sie wypalal. Sam na poczatku troche sie dygalem,a pozniej olewka. Rozmowy prawie zawsze dlugie, cele sprzedazowe-olewka, jakies dyzury techniczne olewka. I tak pracowalem sobie spokojnie przez dluzszy czas, a teraz znalazlem nowa prace. Kilka szczegolow:
1.Marna placa 8.80 brutto dla nowych bez perspektywy podwyzki.Mozna strasznie sie starac, a i tak sie nie dostanie podwyzki.Jak ktos jest madry to sobie olewa te starania
2. Brak perspektyw. Kiedys mozna bylo etat jeszcze dostac.teraz to jest suma szczescia.Jak sie zwolni miejsce to mozna dostac jakas fajniejsza umowe, jak nie to pracujesz dalej i ciagle na tymczasowke zmieniaja sie tylko agencje
3. Kierownicy.Trzeba dobrze trafic pod dobrego lidera,zeby za bardzo nie cisnal.Mi zdarzalo sie nie wiedziec lidera pare miesiecy-kontakt mailowy i to kasowalem miale. Jest to duzy plus,bo gadasz sobie z kolezankami czy kolegami a nie masz kontaktu z liderem.Sa oczywiscie konsultanci co sami sie pchaja do sal z liderami,bo licza na cos,ale to inna sprawa
4. Grafik. Mozna pracowac w swieta wielkanoc czy wigile. Takze zwolnienia lekarskie,oddanie krwi i inne kombinacje sa na porzadku dziennym.Sa tacy co coraz gdzies na zwolnienie leca i nic im nie robia (bez specjalnych ukladow).Sa tez zamianki ale nie zawsze uda sie to zrobic.
5. Przedluzanie.Mozna miec zagrafikowane 6 godzin a pracowac 12. Mozna, bo godza sie na to idioci,tchorze lub Ci co chca zarobic. Niemniej jednego dnia mozesz pracowac 12 h a druguego 4 h,takze zawsze uwazalem przedluazanie za glupote.
6. Wstrzymanie przerw itd. Teaz kto glupszy to liczy sie z komunikatami z kierownictwa (sl) i ladnie odbiera,a kto madrzejszy to chodzi sobie kiedy chce (nie rzucajac sie w oczy).Nie sa wstanie sprawdzic wszystkich.
7.Klienci.Rozni.Ja sie cieszylem jak wpadal mi jakies nerwowy,uwielbialem doprowadzac go do szalu,czyli robic idiote.Wiekszosc dzwoni normalnych,mozna tez zawsze rozlaczyc klienta.Trzeba wiedziec jak..,
8. Szukanie miejsc. Nie ma stalych miejsc wiec trzeba je szukac. Nie rozumiem ludzi ktorzy przejmuja sie tym,iz przychodza na 14 a siadaja na 15. Ja zawsze siadalem jak najpozniej.Nigdy sie nie zdazylo zeby ktos mi za to nie zaplacil!!!Zawsze komputer wlaczalem 30 minut i dopiero uruchamialem... .
9. Prestiz. No coz nigdy sie nie chwalilem tym co robie,nie jest to stanowisko ktorym mozna sie pochawalic na spotkaniu rodzinnym

Reasumujac praca dobra na jakis czas,nigdy na dluzej. Jak ktos ma troche oleju w glowie to moze sie w niej tak ustawic zeby sie nie narobic,a kto bardziej glupszy da sie zoorangowic!!!
1
Byly pracownik 2011-08-19 11:58:06
Grunt to odpowiednie podejscie. Jak jestes inteligentny i wiesz ze ta praca na sluchawce to nie jest robota za ktora sie bedzie plakac po nocach to masz inne podejscie. Ile to razy mi ktos powiedzial ze jak tak dalej bede robic to mnie zwolnia.Ja zawsze mowilem: a to zwalniajcie,plakac nie bede.Takie podejscie trzeba sobie wyrobic,to przychodzi z czasem. Kiedys przedluzali liderzy,nie jeden dostal ochrzan ode mnie,Takie bzdety od dypozycjnosci moga sobie Marta czy Marcin pisac do swojej rodziny a nie do mnie. Szybko sie ich usadzilo. Teraz sl przedluza i najlepiej nic nie pisac do nich tylko wychodzic a jak na drugi dzien pisza czemu sie poszlo to sie nie widzialo maila i tyle. Ja tak pare razy robilem i dali mi spokoj. Nie chodzi o to ze nie pisze do service l. bo sie boje,tylko to nic nie da.Rozsadna rozmowa z nimi nie wchodzi w gre:-)Dlatego nie szanuje osob ktore sie baly i zostawaly....No chyba ze ktos ma pozyczke na karku,ale ta robota jej nie splaci:-)
1
xxxx 2011-09-09 21:44:58
No nie jest tak do końca.W maju gdy był kryzys. Rzekomo zbrakło kasy to trochę ludzi pozwalniali.Robiono to bez klasy.Niektórzy dowiadywali się przypadkowo-dzwoniąc i pytając o grafik na czerwiec,a tu bęc:'już tu nie pracujesz"obecnie przyjmują na potęgę i szkolą i tak w kółko i w kółko... .W większości się zgadzam z przedmówcą,ale wiem,że nie każdy może pozwolić na taki luz... .Jak się ma rodzinę itp to się inaczej myśli.
Zna ktoś ochroniarza? 2012-08-28 17:26:30
Tak, praca ciężka za marne pieniądze, wiecznie jakieś wskaźniki trzeba wyrabiać etc., zostawać dłużej w pracy, samemu sobie szukać miejsca w ogóle do tej pracy...
Jednakże to jedyna chyba normalna, łatwo dostępna praca w Lublinie, jeśli nie ma się znajomości a nie chce się pracować fizycznie.
Bynajmniej odbiegając od tematu...zna ktoś ochroniarza z Chodźki?Taki niższego wzrostu, ciemne, krótkie włosy, najmłodszy chyba z całej ekipy ochroniarzy. Zawsze miły, sympatyczny wyraz twarzy...ktoś wie chociaż jak ma na imię???:)
anka 2012-10-30 17:42:34
moim zdaniem praca dla desperatow... malo placa, a duzo wymagaja! warunki zatrudnienia sa po prostu okropne, a stawka godzinowa ponizajaca...
OrangeFreedom 2012-11-16 15:51:26
Do pkt.8 - chyba zapomniałeś dodać, że za spóźnienie, bo tak jest to traktowane, albo odrabiasz pół h albo Ci ucinają w grafiku. Nie wiem jakim cudem Ci za to płacili, chyba, że Ty masz jakieś układy...
I w ogóle to o czym piszesz to jakaś utopia, może jak Ty pracowałeś to były takie luzy, ale teraz to wiele rzeczy się zmieniło i to na gorsze, więc nie ma tak kolorowo....
OCS 2012-11-24 23:14:41
Słaba kasa, kiepski grafik, brak perspektyw...jednym słowem nie polecam jeśli nie traktujesz tej pracy jako opcji "dorobienia" sobie. Klienci różni, w moim przypadku, w większości OK. Atmosfera pracy bardzo w porządku, najciężej było mi się rozstać właśnie z przyjazną atmosferą pracy.
1
dawny pracownik 2013-03-21 23:38:31
Przychodziło się na 14 05.Podchodziłeś do pierwszej lepszej osoby albo znajomego-logowałeś na 1 min, później wylogowałeś i szedłeś coś zjeść do kuchni na drugim piętrze,a sl w końcu samo przychodziło i dawało Ci miejsce.Gdybym miał układy to może miałbym w końcu etat.Jest coraz gorzej(a gdzie nie jest:-), wiem bo mam wciąż tam przyjaciół.Cóż mawiają,że z moim odejściem skończyły się zlecone:-)Niemniej teraz z rozrzewnieniem wspominam 90 procent czasu zleconych,100 procent negatywów-jak na kogoś z FL to dobry wynik.Nie dajcie się zoorangowić.
xxx 2014-02-17 09:28:56
chyba zacznę zapisywać rozmowy z Orange to po całej lini brak kompetencji na każdym dziale Od BOK po sprzedaż po dział HR
1
wacek 2014-09-25 19:27:55
Najgorszy syf to telefonia orange -francuskie łajno przeniesione do Polski.Tylko idiota po pierwszym doświadczeniu z tym gównem zechce mieć z nim powtórny kontakt
rrr 2014-10-04 12:42:32
mi płacili, wystarczyło zalogować sie z palca na dowolnym stanowisku, mozna np. w sl
sams 2015-01-22 03:49:35
To na ile orientacyjnie można liczyć w biurze obsługi klienta Orange? Czy w ogóle dostosują sie pod mój grafik na studiach i będe mógł czasem wyjśc wczesniej lub przyjść później, czy raczej poszukują osób tylko na stałe zatrudnienie i na pełen etat? Macie jakieś system socjalny? Z góry dzieki za informacje, pozdrawiam.
4
anatol 2015-03-24 18:30:55
robiłem już na słuchawce w takich kilku call center ale z pomarańczowym jeszcze nie działałem, ciekawy jestem czym praca u nich różni się od zwykłej słuchawki. wiem że jak mam doświadczenie bo mogę w wielu firmach trafić na lepsze stanowisko i lepszy dział, ciekawe jak w orange by mnie przyjęli jako nowego
miro 2015-03-29 11:39:47
bok i całe orange z tymi nieszczęśliwymi konsultantami którzy zbierają opiernicz od klientów to jest jedno [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> brak profesjonalizmu dziadostwo i masa tępakow na prochach
każdy komu konczy się umowa olewa to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i odchodzi od trefnego operatora
leszek 2015-03-30 22:45:43
olac szmaciarzy i odchodzić uwagaaaaaaaaaaaaaaaaa na złodziejskie orange i frajerow konsultantow chołota za grosze pracuje tam
masakra jakich [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] zatrudniaja
antkowa 2015-04-07 21:37:00
przecież tam jest sama patologia debilow
były pracownik 2015-05-22 10:34:46
Nikomu z czystego serca nie polecam pracy w call center orange. Jak chcecie mieć mało wymagająca prace z której można się utrzymać wybierzcie kasę w Biedronce.Można sobie na cukierki dorobić, nie na utrzymanie się. Większość nowych pracowników ucieka stad po miesiącu dwóch. Także jeśli ktoś jesteś masochista albo lubisz się zadręczać to proszę bardzo w innych wypadkach omijać szerokim łukiem.
Aga 2015-09-04 14:36:25
ja tam mam umowę o pracę, tak jak reszta mojej grupy
vasyllo666 2015-09-11 11:56:40
A ja spieprzyłem z pracy jak mi przedłużyli o kolejną godzinę bo mi pociąg uciekał do Wrocławia a miałem urodziny chrześniaka. Nic mi nie zrobili. W [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ich mam, powiem Ci szczerze. Oni nas też. Pracuję dalej i uciekam dalej:)
vasyllo666 2015-09-11 12:05:29
Zawsze spieprzałem:) po mailu. Max 1 godzina. W [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Dziadów trzeba miec. 5 lat pracowałem i ich w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] miałem a potem uciekłem nic nie mówiąc. przez 3 tygodnie dzwonili ale nie odbierałem:). Pozdrawiam Secret Service:). Zawsze [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]
Były_pracownik 2015-09-17 23:11:01
Pracowałem tam kilka lat, już nie pracuję. Powiem tak: da się tam wytrzymać chociaż po pewnym czasie (raczej krótkim) trzeba umieć w sobie wyrobić kompletną obojętność na wszystkie oczekiwania.

Generalnie ostatnio sporo się zmienia na gorsze i dużo nawet starych pracowników odchodzi. Na lepsze, na przestrzeni kilku lat zmieniło się tylko to, że po medialnej awanturze 2 czy 3 lata temu przestali zapraszać na "przymusowe nadgodziny". Teraz tylko pytają, czy ktoś chce zostać dłużej albo przyjść w dzień wolny, przymusu nie ma i konsekwencji z odmowy też nie. Umowy są dalej na 0.5 albo 0.75 etatu (ale z dopełnieniem więc pracuje się jak na pełen, zabezpieczają się na wypadek mniejszego ruchu) praca przez outsource na czas określony za minimalną krajową. Podobno można dostać normalną umowę ale osobiście nie spotkałem takiego co by dostał :)

W samym trybie pracy jest burdel i nikt chyba do końca nie ogarnia co tam się dzieje. Wprowadzono auto-answer, więc po rozmowie po 30 sekundach wpada odbiera się auomatycznie następna, jak akurat konsultujesz się z kimś na stanowisku obok to pech ;)

Poważnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że ktoś może dawać z siebie cokolwiek w tej pracy po kilku miesiącach. Za to jeśli olewasz, masz raj. Są parametry do zrobienia, ale jak nie zrobisz to co najwyżej opieprz od kierownika i to taki bardziej z przymusu. Grafik jest ale też można chodzić jak się podoba, masz na 8mą ale chcesz przyjśc na 14tą? Po prostu tak robisz, pies z kulawą nogą tego nie zauważy, a nawet jeśli zauważy to nikt się tym nie przejmie. Chcesz wyjść godzinę wcześniej? Możesz pytać, czasem się uda, a jak nie to po prostu wychodzisz, tym też się nikt nie przejmuje. Nie chce ci się odbierać? Przełączasz się na jakiś tryb gdzie rozmowy nie wpadają i robisz co tam chcesz choćby i przez pół dnia. Możesz w ogóle nie przyjść do pracy, będziesz miał NN i tyle, nikt ci nic za to nie powie.

Rozmowy jak rozmowy, klienci są różni i tak jest w każdym CC. Jak trafisz na sprzedaż masz całkiem fajnie, sporą premię można dorobić i cele wcale nie są jakieś nierealne. Ale sprzedaż to elita i mało komu udaje się tam załapać. Najgorzej trafić na technikę. O sprzedaży zapomnij, dzwonią głównie ludzie niezadowoleni, że coś nie działa, raczej nie w nastroju do kupowania kolejnych ofert. Będziesz obsługiwał wszystko co popadnie, bo technika to taki chłopiec do bicia, najtrudniejsze rozmowy, musi obsługiwać wszystko inne i każdy kto nie wie jak się zabrać za jakąś sprawę, przerzuca klienta na technikę, żeby mieć go z głowy i niech kto inny się martwi.

Ludzie są bardzo w porządku. Zawsze jest ktoś, kto pomoże, większość bardzo przyjaźnie nastawiona, wiadomo, są wyjątki ale tak będzie zawsze. Złego słowa nie powiem też o kierownikach. Pewnie, jest kilku totalnych oszołomów (zwłaszcza jedna taka pani U.), którzy poza swoją świętą korpo-misją świata nie widzą ale znakomita większość to bardzo pomocni, wyrozumiali i po prostu fajni ludzie. Większość kierowników też jest na outsource, zarabiają niewiele więcej od konsuli więc nie czarują rzeczywistości. Wbrew temu co niektórzy mogą twierdzić, w tzw. SL też w większości pracują spoko osoby, z którymi zazwyczaj da się po ludzku dogadać.

Ogólnie jeśli nie ma się lepszego pomysłu to można tam popracować. Na pewno zapewnia spore doświadczenie i obycie w obsłudze klienta. Przez pierwsze parę miesięcy nie jest źle, nie polecam zostawać dłużej bo rutyna i ogólny absurd tego co tam się nieraz dzieje mogą doprowadzić do depresji.
4
wszedzie_tak_samo 2015-10-30 22:30:54
Potwierdzam
Da się wytrzymać choć trzeba mieć mocne nerwy i twarda du..ę. Jeśli nie to kilka miesięcy pracy można 'przypłacić" problemami psychicznymi.
Poza tym, jak już było napisane od rana do wieczora burdel i korpo absurd goni absurd.
Klienci jak ludzie, czasem przyjemni czasem podli. To samo dotyczy ludzi tam pracujących.
Płacą kiepsko ale płacą.
1
wszedzie_tak_samo 2015-11-06 09:04:20
Maksiu, architekt systemów to dla mnie odległa galaktyka!
Jeśli wynagrodzenia "góry" są takie kiepskie jak dołu to pomyśl o jak najniższej sumie i wtedy ...może taką dostaniesz.
Ci na dole, czyli JA, nawet średniej krajowej nie dostają...no chyba że wyrabiają obligatoryjne normy (co ciekawe nie związane z zakresem pracy na jaką podpisuje się umowę!) które co chwila są podwyższane.
Oczywiście zatrudnienie przez agencje pracy aby w "pomarańczowych papierach" korpo wszystko było "czyste" i zgodnie z prawem.
wszedzie_tak_samo 2015-11-06 09:20:23
Poprawiam błąd NIE średnia krajowa ALE
NAJNIŻSZA KRAJOWA to znaczy minimalne wynagrodzenie za pracę.
Nie wiem jak jest na "wyższych półkach" ale tu na dole taka rotacja pracowników że nie zdążysz zapamiętać imienia nowej osoby...i już nagle jej nie widzisz...
Zadzieram kiecę i lecę do pomarańczowego korpo !!!
wszedzie_tak_samo 2015-11-24 11:26:49
sowa - po tym jak się ostatnio sypie system informatyczny to chyba nie zatrudniają specjalistów albo zatrudniają takich co to pracują w orange za grosze i maja "groszową" motywacje/doświadczenie.

wszedzie_tak_samo 2015-11-24 11:33:40
Kiedyś były umowy na miesiąc, teraz nowi maja umowę z agencją pracy tymczasowej, umowę o prace na czas określony. Benefity? Kubek dostaniesz a potem puszkę z energetykiem jak wyrobisz dzienną normę naganiania klientów. Jak miesięcznie wyrobisz normę dla twojego stanowiska to masz bonus. To zależy gdzie pracujesz. Najczęściej chodzi o dodatkową sprzedaż. Nie licz na super kasę no chyba że jesteś mistrzem sprzedaży.
ona24 2016-04-28 23:04:11
Jak wygląda sytuacja z przerwami? o której godzinie są i jak długo trwają?
Ola 2016-05-02 23:34:10
Witam czytam opinie i śmieszy mnie tyle negatywnych ocen. Osoba zatrudniona na początku na minimalną średnią krajową, później może mieć więcej. A co do premi za sprzedaż tysiąc miesięcznie można uzbierać liczą się chęci więc 2300 nie jest zła podstawą
villy 2016-05-08 17:41:27
Hej... owszem można dorobić ale to sa premie na karcie sodexo... wolałabym kasę
na konto normalnie po ludzku. Płacą najniższą krajową a umowa jest z agencją pracy. Czy wszedzie tak jest? Bynajmniej na wsparciu technicznym w Rzeszowie.
michał 2016-06-20 01:52:58
do jakiej agencji pracy trzeba się zgłosić?
Ann 2016-07-08 23:35:34
co do Orange w Lublinie, szczerze nie polecam, uciekłam tak szybko jak mogłam, dziesiątki wskaźników, na które nie ma się czasem wpływu, telefon automatycznie odbierany, nie ma czasu na dokończenie poprzedniej sprawy, telefon i komp czasem się psuje i na dywanik biorą, i oskarżają, że nie odbierasz, grożą naganą itp a sprzęt jest stary jak świat, nawet ze słuchawek się sypie i za kabel trzeba trzymać żeby było klienta słychać. Atmosfera do bani. Rotacja ludzi, jakiej w żadnej dotychczasowej pracy nie spotkałam. Wszystko jest monitorowane, nawet jak się z łazienki chwile spóźnisz to zaraz dzwonią i się tłumacz. Masz każdemu klientowi wciskać kit i wmuszać sprzedaż, choć się jest na odbieraniu na całkiem innym dziale niż sprzedaż. Z reszta sam kierownik powiedział że jesteśmy 'tanią siłą roboczą' wiec wszystko jasne. Wiele nerwów to miejsce kosztuje:/, Ludzie nawet po paru latach stamtąd uciekają, świątek piątek się pracuje. Teraz w innym CC pracuje i całkiem inna bajka a pieniądze te same.
MM30 2016-07-09 19:45:51
Nie zgodze się do końca z tym. Fakt wskaźników jest bardzo dużo i dodatkowo musisz wciskać kit klientom,rotacja duża to prawda. Ale gdzie sie ze słuchawek sypie? ja zaczynając pracę dostałam nowe słuchawki,sprzęt też nie jest ze średniowiecza i nie zdarzylo mi się jeszcze żeby się popsuł czy zawiesił. jakie trzymanie kabla? Bez przesady. Owszem przerwy są monitorowane ja sama przekroczyłam kilka razy i nikt mi za to głowy nie urwał ani nie byłam na dywaniku. jeżeli chodzi o dokończenie sprawy to wrzucasz się na tryb gdzie nie odbierasz i spokojnie konczysz. Nie chcę żeby tu było że bronię pomarańczowego operatora ale bez przesady.
SfixowanaJoanna 2016-07-10 19:05:19
Ja także nie polecam pracy w Orange w Lublinie, jeden wielki wyzysk. Teraz o tyle się zabezpieczyli że jak chcesz dostać kasę za miesiąc przesrany na szkoleniu musisz przepracować 700 godzin, czyli co najmniej 5 miesięcy pracy w tym syfie. Firma się rozwija co za bzdura. Rozwija chyba w kierunku "garnkow" jak to mówię, dzwoni klient a Ty mu wciskasz co popadnie i to jest profesjonalizm? To co czasem kierownik proponuje żeby powiedzieć klientowi to śmiech na sali, on albo jest na tyle tępy albo tyle mu płacą że wierzy w tę głupoty. Nie wiem czy ktoś z was pracował na słuchawce gdzie miał gotowy tekst do powiedzenia ale w Orange pojawiło się to samo, masz kilka podstawowych zwrotów żeby je ująć w rozmowie jeśli tego nie zrobisz i nic nie sprzedaż to rozmowa jest nagrywana i idziesz do głównego kierownika i się tlumaczysz. A najsmieszniejsze jest proponowanie komoreczki babci 95 letniej która rezygnuje ze wszystkich usług bo już zdrowie jej nie pozwala na normalne funkcjonowanie, ale nie musisz zaproponować, tylko to się trochę gryzie z własnym sumieniem i rozsądkiem. NIE POLECAM NIKOMU! chciałam zdobyć doświadczenie i zobaczyć jak to jest pracować w wielkim Orange ale to jest wielko gowno.
changrze 2016-08-20 16:26:24
Absolutnie nie polecam bok orange jako miejsca pracy, zeby uzmyslowic sobie dlaczego proponuje zebrac wszystkie powyzsze negatywne opinie i powstanie w miare rzeczywisty obraz tego co sie tam dzieje. Pozytywne/usprawieliwiajace komentarze prosze traktowac jako opinie ludzi, ktorzy najdelikatniej rzecz ujmujac nie do konca postrzegaja rzeczywistosc we wszystkich jej aspektach. Prosciej: pytasz o cos a dostajesz odpowiedz na inny temat, bo adwersasz skojarzyl jakies jakies niepodmiotowe slowo w pytaniu. Jak ktos nie wierzy niech zadzwoni na infolinie:) Zaznaczam ze pisze o pracy w boku, gdzie spedzilem kilka lat zajmujac chyba wszystkim oprocz kierowania. Z tej perspektywy uwazam ze firma idzie od kilku lat ku gorszemu i nie ratuje juz tego mityczna atmosfera pracy i ludzie w orange bo na to nie ma juz czasu.
3
kaja 2016-09-03 22:50:20
Znajomość niemieckiego nie jest dużym wymogiem, ale pewnie jakieś benefity są.
Zostaw swoją opinię o Orange Polska - Lublin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Orange Polska