logo ALBIONE

ALBIONE

Gdańsk

Opinie o ALBIONE

wiem to i owo 2014-09-08 12:38:03
Nie polecam pracy w Albione. Zatrudniają na chwilę i bez umowy, zwalniają z dnia na dzień. Zmieniają warunki (zupełnie inne niż te przedstawione na rozmowie kwalifikacyjnej), obiecują umowę o pracę, a dziewczyny latami pracują na zlecenie. Stałe pracownice ciągle są straszone zwolnieniami. Na salonie wyścig szczurów, podbieranie sobie klientów, bo każda chce zrobić jak najwyższą sprzedaż i wygórowany próg (nowe pracownice nie mają szans ze starymi wyjadaczkami). Nie wypłacają pełnego należnego wynagrodzenia. Właściciel firmy to biznesmen od siedmiu boleści, który wyzyskuje pracowników.
7
xxx 2014-10-17 19:38:15
pracowałam w albione i ogolnie to praca b.fajna mozna sie wyszkolic w obsludze klienta i nabyc cennego doswiadczenia, garnitury pieknie leza wiec nauczenie sie dobierania rozmiaru nie jest trudne, produkty wysokiej jakosci, niestety to prawda ze wyscig szczurow i duza presja
1
xxx 2014-10-17 19:40:12
aha i zapomnialam dodac ze zarobki sa wysokie około 4 tys a w sezonie i wiecej, tylko ta atmosfera....
hiu hiu 2014-11-04 00:45:49
Praca w Albione hm... można powiedzieć ciekawa. Najlepsze z całości jest to, że ma się ciągły kontakt z klientem i dochodzi się do wprawy w obsłudze. Atmosfera - ciągłe telefony jakie jesteśmy beznadziejne, presja ze strony prezesa ogromna... można by było to nawet nazwać mobbingiem. Mając umowę o prace nie masz stabilności, że jutro też możesz ją mieć. Wystarczy narazić się prezesowi np. sprzedając przez 2 tygodnie mniej niż zawsze. Wyścig szczurów jest okropny!jeśli chodzi o wypłacalność to "wiem to i owo" wypłacają zawsze wszystko i w terminie. ogólnie żeby wybić się w tej firmie trzeba zabłysnąć robiąc ogromne utargi może wtedy uda wam się przebić przez czołówkę - osoby z umową o prace. jeśli tak się nie stanie nie popracujecie długo w Albione tam liczą się tylko cyferki nie człowiek.
nie 2014-11-07 12:44:31
Praca w Albione to pomyłka, prezes od siedmiu boleści całymi dniami wydzwania i robi pranie mózgu biedaczce która ma pecha i odbierze telefon. Pan(usunięte przez administratora) to taki pomysłowy Dobromir, wymyśla co raz to nowe kary, zabierze premie, zwolni. Oczywiście zwalniają nawet nie z dnia na dzień tylko w momencie kiedy Cię poinformują masz opuścić sklep, masz tylko do wyboru drzwi którymi chcesz wyjść.
Szansa na umowę o pracę zerowa, tygodniami pracujesz i się zastanawiasz czy dadzą chociaż zlecenie. Wypłata zależy od sprzedaży indywidualnej z tym że pierwszeństwo sprzedaży mają 2 lub 3 osoby wybrane przez pomysłowego Dobromira,
reszta może liczyć na szczęście. Oczywiście osoby z pierwszeństwem nie mają ochoty dopuścić innych do sprzedaży w efekcie osoby ze słabym utargiem są zwalniane. Kierowniczka- szkoda gadać.
2
lelele 2014-11-08 22:58:34
a która to kierowniczka?
aszaa 2014-11-12 23:32:07
Jeśli chodzi o zarobki to nie 4000 i więcej bo szczerze mówiąc w dobrym salonie można zarobić nawet 10000 tyś czyli tyle ile nie zarobi się nigdzie w tej branży chyba że przez pół roku ;) Oczywiście jest parcie na sprzedaż ale to chyba oczywiste,że każdy je ma przy tak wysokim systemie prowizyjnym. Umowy o pracę dla najlepszych ale zlecenie jest na dzień dobry i nigdy się nie zdarzyło,żeby kogoś oszukali więc nie ma mowy o żadnym wyzysku!!! Ludzie do pracy idzie się pracować i realizować plany sprzedażowe a ktoś kto tego nie rozumie niech szuka etatu w Biedronce bo nawet w sieciówkach premie uzależnione są od obrotów!
nie 2014-11-23 18:25:52
Oczywiście premia zależy od utargu, problemem jest organizacja pracy. Stare pracownice traktują resztę jak ekipę sprzątającą, od klienta wara. Obietnice umowy o pracę a w rezultacie pracuje się na zlecenie. Zgadzam się że można zarobić 10000 zł, ale tylko jeżeli jest się kierownikiem sklepu i reszta ma zakaz sprzedaży. Pracowałam za długo i widziałam dosyć dużo, więc jeżeli ktoś pisze że firma ALBIONE daje wszystkim równe szanse na duże zarobki to musi być kierownikiem ewentualnie nowym pracownikiem który jeszcze wierzy we wszystko co mu naobiecywali. SZCZERZE ODRADZAM!!!
4
mmm 2014-11-23 18:42:31
Dużo zależy od atmosfery w pracy. W Gdańsku natomiast jest podział na te pracownice (3 osoby które mają umowę o pracę) które wszystko wiedzą i zawsze mają rację i reszta do układania i prasowania. Identyczny podział dotyczy pierwszeństwa sprzedaży. Już mi żal biednych dziewczyn które nabiorą się na " praca w miłej atmosferze" z ogłoszenia.
1
xxx 2014-11-25 07:18:35
wiem co nie co na temat pracy w Albione. a w szczególności jeżeli chodzi o Gdańsk to same pozytywy. oczywiście taj jak wcześniej ktoś wspomniał o dobrych zarobkach to jest to prawda- ale kazdy powininen wiedzieć ze jak sa dobre zarobki to i wymagania są większe. i ja się z tym w pelni zgadzam. wiem na temat tej pracy trochę bo moje znajome tam pracowaly i sobie chwalą. jedna znajoma nadal pracuje i jest bardzo zadowolona. wiec nie rozumiem jak można pisac takie bzdury. jak ktosvnie daje rady spelnic wymogów firmy to niech nie pisze ze jest wykorzystywany czy tym podobne oszczerstwa tylko niech się przyzna ze nie podołał.
NIE 2015-03-23 21:26:00
Praca w Albione jest moją pomyłką! 3 osoby nie dopuszczają nikogo nowego do klienta, nie można się niczego nauczyć! Jak już kogoś obsługujesz to później wytykają ci błędy ale nikt nie powie na początku co masz robić i jak masz robić, stoją tylko i obgadują.Po miesiącu zwalniają z dnia na dzień! Czy można zarobić niby można ja tego nie odczułam, bo nie miałam możliwości sprzedaży od której są premie pieniężne. Szczerze odradzam pracę w tej firmie.
3
Gość 2015-05-03 19:33:42
Ja pracowałam w Albione w FH w Sosnowcu kierowniczka to masakra. Kradnie Ci klienta i czepia się o wszystko, nawet jeśli ona popełniła błąd to i tak mi się oberwało. Niczego nie tłumaczy a jak chcesz się czegoś dowiedzieć to mówi, że [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] jest od tego żeby się szkolić (więc nie wiem po co ona tam jest). Umowa zlecenie i nie ma szans na umowę o pracę. Szef za pomyłki daje karę (10 zł na jakieś schronisko i wtedy błędy są umarzane). Moje zdrowie psychiczne jest ważniejsze niż praca i sama się zwolniłam. Szczerze odradzam
2
nieeeeee 2015-05-04 08:51:52
Odradzam pracę w Gdańsku! Kierowniczka jest straszna sama nic nie potrafi, jak popełni błąd to i tak obrywa się reszcie. Uczyć również nie potrafi, wychodzi z założenia, że nowe osoby są od sprzątania żeby ona mogła sprzedawać. Oczywiście jak we wcześniejszych komentarzach brak perspektyw na umowę o pracę. Szef gnębi psychicznie.
4
Aldona 2015-06-01 21:15:28
Pracowałam w salonie Albione we Wrocławiu i odeszłam tylko dlatego, że dostałam pracę w swoim zawodzie. Mogę polecić prace w tym miejscu ze względu na świetne dziewczyny, które tam pracują,będę za nimi tęsknić:D Zarobki są tam rzeczywiście większe niż w innych sklepach, a pracowałam w kilku.Kierowniczka to wyrozumiała i rzeczowa osoba.Zachęcam do aplikowania na moje miejsce.
1
azzz 2015-07-09 17:49:33
Pracowałam w Albione w Gdańsku ponad rok czasu i nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym wyścigiem szczurów. Każda ma szanse na sprzedaż. Wszystko zależy od naszego zaangażowania i chęci. Wynagrodzenie jest dosyć wysokie , zatem nie przychodzimy do pracy żeby sobie posiedzieć. Pracowałam w różnych firmach i powiem szczerze że moje zarobki były o połowę mniejsze, pomimo tego iż każdą pracę traktowałam poważnie. Szkoda ,że te osoby które piszą same oszczerstwa nie potrafią się przyznać do tego że nie wywiązywały się ze swoich obowiązków. Każdej nowej osobie (od samego początku) są przedstawione jasne, zrozumiałe zasady i każda wykonuje pracę również tą związaną z porządkami bez względu czy ktoś pracuje rok czy też dwa tygodnie.
Gdyby Albione było zlokalizowane bliżej mojego miejsca zamieszkania, to nadal bym tam pracowała. Polecam.
Malka 2015-08-18 14:17:50
Wszystkich można opluć; najłatwiej kierować oszczerstwa pod adresem pracodawcy nie dostrzegając przy tym swoich niedociągnięć i braku zaangażowania! Bo przecież to, że ktoś się notorycznie spóźnia do pracy lub zwyczajnie się w niej nie pojawia bo akurat zabalował ostatniej nocy to to jest ok. Prawda ? Najlepiej też przyjść, ,,poleżeć'' na ladzie lub na zapleczu potem jeszcze szybciutko na zakupy i fajeczek z koleżanką z naprzeciwka i obowiązkowo co pół godziny trzeba wejść na fejsa... dobiega 19.30 panika bo sprzedaż zerowa i tak mija miesiąc a potem płacz, że szef zły bo od sprzedawcy wymaga aktywnej sprzedaży! Ludzie radzę się zastanowić nad sobą i swoim podejściem do pracy! Pracuję w Albione już jakiś czas i własnie z takimi przypadkami często miałam do czynienia, sama też kiedyś byłam nowa i nikt mnie nie przywiązał na zapleczu sznurkiem do regału z koszulami , żebym tylko nie mogła pojawić się na sali sprzedaży, nie odczułam też żadnego mobbingu ze strony współpracowników ani szefa! Wynagrodzenie jest zawsze terminowo wypłacane a że jest nacisk na sprzedaż to chyba oczywiste... w końcu salony są po to, żeby w nich sprzedawać! Wszyscy, którzy tego nie rozumieją powinni aplikować na stanowisko kucharza, barmana itd ale UWAGA tam też nikt Was nie posadzi! Zapraszam więc i zachęcam wszystkie zdeterminowane, zaangażowane, komunikatywne,pracowite osoby do spróbowania swoich sił w Albione. Gwarantuję,że chęci i zaangażowanie będą sowicie wynagrodzone! :) Szef, to nie potwór tylko przedsiębiorca, który dba o dobro swoich interesów przy czym jest ludzki i często w dosłownym tego słowa znaczeniu pomaga pracownikom! Dla mnie i wielu innych jest faworytem wśród szefów , wiem co pisze bo kilku już ich miałam! Pozdrawiam wszystkich zadowolonych z pracy Albionowiczów :)
3
yyy 2015-08-20 23:00:27
Pracując w Albione masz pewność ,że zdobędziesz spore doświadczenie w handlu i możesz dobrze zarobić. Wysoki procent od sprzedaży. Wszystko tak naprawdę zależy od Ciebie, od Twojego nastawienia. Pracowałam przez pół roku w Gdańsku i nie narzekałam. Od samego początku wiedziałam po co tam byłam. Zasady jasne, zrozumiałe. Każdy szef, który umożliwia nam dobry zarobek będzie oczekiwał od nas sprzedaży. Nie słyszałam o czym takim żeby dostać kasę za nic.
Przez te pół roku pracowałam z różnymi osobami, większość z nich przychodziły sobie posiedzieć bądź niejednokrotnie zdarzało się że po prostu nie przychodziły do pracy. Zupełnie nieobowiązkowe. Opinie negatywne zawsze pojawiały się gdy zakończyły one współpracę z Albione.
1
majka 2015-08-26 13:03:22
Praca w albione to pomyłka bo wszyscy patrza na siebie jak tylko zarobic wiecej niz inna osoba nie pomagajac sobie wzajemnie a do tego dochodza problemy emocjonalne kierownika i szefa ktory kazdego dnia wydzwania do biedaczek w sklepie aby sprzedawaly jak nikt nie chce kupowac chinskich garniturow w cenach znacznie drozszych niz inne marki i jak mu to powiesz to zwolni cie i ja tak odeszlam z pracy razem z kolezanka bo to bylo za wiele a poza tym byla u nas do pomocy doswiadczona osoba ktora to opowiadala jak nie znosza szefa i maja dosc jego ciaglych humorow a co do zarobkow to mozna zarobic ponad 4 tysiace w sezonie pod warunkiem ze nie dasz sobie narzucic innym sprzedawcom ich zdania i bedziesz robila swoje czyli uprzedzala ich w sprzedawaniu.
3
no name 2015-09-02 12:29:37
Albione, jedna wielka porażka totalnie nie polecam! osoby juz pracujace pomiataja tzw nowym pracownikiem, przy czym nowych jezeli juz tak okreslamy kogos kto zaczyna wspolprace z ta firma w ciagu tygodnia potrafi byc 5 osób, statystycznie jedna nowa osoba na jeden dzien pracy :)totalny brak podziału obowiązków, jedna osoba sprzata, odkurza robi wszystko tylko dlatego ze pracuje krócej, czasy średniowiecza podział Pan-Służący widoczny szczególnie w zachowaniu kierowników (którzy nawiasem mówiac zmieniaja sie jak w kalejdoskopie), mysle ze jezeli chodzi o wspołprace z ta firma w umowie powinno sie miec aneks pomoc sprzątajaca napewno nie sprzedawca!!! Jezeli ktos na terenie krakowa zarabiał tam 4tys to chapeau bas!!
4
malami 2015-09-03 12:36:32
Ja również nie polecam pracy w Albione (Kraków), pracowałam tam miesiąc za ten czas zwolnili 3 osoby, dlaczego?- dajmy szanse komuś nowemu.. Każdego dnia zastanawiałam się czy czasem do mnie nie zadzwonią aby mnie zwolnić. Nowe osoby odwalają całą robotę jeśli chodzi o sprzątanie. Walka o klienta, osoby które dłużej pracują nie dadzą się nauczyć nowym tylko rozkazują im co mają przynieść i sami mają premię od sprzedaży. Ciągłe komentarze od kierowniczki 'znowu jesz', 'znowu odpoczywasz', 'wzięłabyś się do robot'.
Zdecydowanie nie polecam pracy w tej firmie - pomiatanie ludźmi i wykorzystywanie ich
7
smoczka 2015-09-21 19:32:34
Praca w tej firmie to całkowita porażka (Kraków) osoba na stanowisku kierowniczym całkowicie nie na miejscu, zwalnia osoby samym wieczorem dzwoniąc do nich i mówi że od jutra nie pracuje.Wymaga od ludzi pracy a sama tylko chodzi po innych salonach. Zero szkolenia o które się prosi. Zero zainteresowania pracownikami.Wielka łaskawość że da Ci dzień wolnego o który poprosisz. Wymaganie wyników a nie rozumie się że nikt nie wchodzi do tego zimnego salonu. Piękne opowiadanie o dużych zarobkach a tutaj proszę nie mam wypłaty za pół miesiąca.

Bardzo was proszę uważajcie na te sklepy w Krakowie i całej Polsce nie pchajcie się w...
3
Kierowniczka 2015-09-22 17:33:38
Dokładnie potwierdzam to co pisze koleżanka o Krakowie. Wyzysk ludzi tak szybko to można skomentować. Kierowniczka jak od siedmiu boleści nie wiem gdzie ktoś ją znalazł, ale taka osoba nie nadaje się na stanowisko kierownicze. Potwierdzam również kwestię niewypłacania pieniędzy za przepracowane godziny.

Ta firma i kierowniczka to porażka.
1
ja 2015-09-26 14:05:00
Potwierdzam szans równych nie ma w Albione, ale to chyba nic dziwnego, w życiu też nie mamy wszyscy równych szans:) Nacisk na sprzedaż duży, fakt, w końcu praca w sprzedaży i do zarobienia duża kasa. Rywalizacja ostra, bo prowizja wysoka! W innych sklepach i sieciówkach nie ma takiej rywalizacji, bo nikt nie płaci takich wysokich premii:) No cóż selekcja robi się sama, a Albione zostaje tylko dla tych którzy wiedzą czego chcą i po co tam idą.
2
kr 2015-09-28 18:05:39
Fakt że praca bardzo wymagająca ale pieniądze z niej są bardzo fajne, ponieważ premie za sprzedaż są super wysokie. Ale jakie podejście mają do Ciebie kierownicy porażka totalna. Są to osoby które nigdy w życiu nie powinny kierować innymi osobami. Zwalnianie z dnia na dzień to standard, bez podania konkretnego powodu. Wciskanie ludziom kitu to podstawa. Co innego się mówi na rozmowie rekrutacyjnej a co innego jest w realu. A jeśli pytasz się coś kierowniczki to ona nie wie, sam załatw swoje sprawy.
Jeśli chodzi o pracę to bardzo odradzam zjadłam sobie tylko zdrowie (kraków)
gom 2015-09-30 16:35:18
Przestańcie się spuszczać; od dawna wiadomo, że żaden eks pracownik nie wypowie się pozytywnie o swoim byłym pracodawcy i firmie a ten który pracuje będzie wypowiadał się tylko w samych superlatywach a poza tym nie rozumiem całej ideii takich forów! To nic nie wnosi ani niczego nie zmienia! Zła praca, dobra praca a prawda i tak leży gdzieś lecz nie wiadomo gdzie . Punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia!!!
1
ass 2015-10-07 14:56:07
Gdańsk to masakra. Mówie to z przykrością, bo dziewczyny które tam pracowały były świetne...ale kierowniczka ( która była nią od czerwca) to jakaś pomyłka.
Gadanie jakie to dobre zarobki( system wynagradzania zmienił się w czasie mojej pracy 3 razy. Pracowałam około MIESIĄCA!!) w tym czasie też podobno "przeleciało" tam też 5/6 pracownic. I wieczne narzekania że nie ma ludzi do pracy... szkoda gadać
Następnie akurat w Gdańsku dziewczyny, które pracowały dłużej nie kradły klientów. jedyna osobą która to robiła była właśnie fałszywa kierowniczka. tłumacząc że jak widzi że sobie nie radzimy to musi interweniować. Nabijała na siebie nawet jak jej pomoc była znikoma!
Właściciel nie dotowarowywał sklepu powtarzając że mamy sprzedawac to co mamy i że to wszystko od nas zależy. Ciężko sprzedawać kiedy na wieszakach pustki. i między garniturami prześwituje ściana. Przecież nie powie się klientowi że garnitur się rozejdzie, kiedy jest za mały. A Pan Szanowny "wiem wszytko najlepiej a jak mi zwrócisz uwagę to wpier*****" straszy że jak nie sprzedamy to zabierze nam wszystkie rozmiary. Zwalniają z dnia na dzień.
Pomimo całej sympatii do pracowników nie polecam pracy tam. Byłą (podobno) kierowniczkę moge pozdrowić srodkowym palcem.
4
Krakowa NIE POLECAM 2016-01-20 22:18:06
Ktos wyzej napisal"Każdej nowej osobie (od samego początku) są przedstawione jasne, zrozumiałe zasady i każda wykonuje pracę również tą związaną z porządkami bez względu czy ktoś pracuje rok czy też dwa tygodnie." To oczywiscie nie jest prawda, starsi w Krakowie traktuja nowych jak tzw. przynies, podaj, pozamiataj i jaklepiej by trwalo to jak najdluzej,by tylko one mogly zarabiac i obslugiwac klientow, a nowy sie niby ciagle musi uczyc.
dobra rada 2016-02-25 18:01:33
DOKŁADNIE, ZGADZAM SIE Z OPINIAMI. PRAWOWAŁEM /AM I TO CO SIĘ TAM DZIEJE I WŁAŚCICIEL TO PO PROSTU PORAŻKA I DNO. ZWALNIAJĄ Z MINUTY NA MINUTE NAWET NIE GODZINE CZY TEŻ DNIA.OBIECUJĄ NA ROZMOWIE UMOWE, PREMIE I WYSOKIE ZAROBKI. A TO WSZYSTKO KŁAMSTWO!!! OMIJAJCIE TE SALONY SZCZEGÓLNIE W KRAKOWIE SZEROKIM ŁUKIEM... DNO DNO DNO
Dobra rada 2 2016-02-25 20:17:18
No cóż zarobki sa wysokie i premie tez, tylko ku wielkiemu zdziwieniu wszystkich sa zależne od wyników sprzedaży, jak sie nie sprzedaje to i kasy nie ma.
Pan 2016-02-29 21:23:49
Tu się zgadzam .Pracowałem w tej firmie i zostałem zwolniony bez podania przyczyny z godziny na godzine. Ktoś by powiedział że widocznie był powód? otóż nie, po prostu zły dzień niby kierowniczki która nie ma pojęcia o kierowaniu w tym biznesie. I tu nie chodzi o mój żal czy złość. Po prostu brak szacunku, nie jasne zasady od początku... po jakimś czasie przyznają że muszą tak mówić żeby zachęcić ludzi. Na taką markę i taką cenę sprzedają dziewczyny bez zębów, mało efektywne ... Ogólnie sami nie wiedzą czego chcą. Praca oogólnie w tym zawodzie fajna, premie? realne. ale nie w Krakowie i okolicach. Bałagan, kłamstwo i obłuda... pracuje teraz w innej firmie z profesjonalnym kierownictwem i konkretną stałą marką i jest oki.Także tą firmę odradzam jako firmę i podejście do ludzi.
Ante 2016-03-10 21:10:42
Tylko komu sprzedawać jak do tych sklepow nikt nie wchodzi ?
1
viola 2016-03-14 10:15:02
Istotnie powyższe wypowiedzi są prawdziwe, faktycznie zatrudniają na chwilę, bez umowy, która ma być rzekomo dosłana, a trwa to zazwyczaj bardzo długo. Nie polecam jeśli ktoś szuka pracy na dłużej
Italyczajna 2016-03-17 18:48:00
Jeśli chodzi o moją opinię to niestety jest bardzo zła. Desperacja właściciela widoczna na każdym kroku, nieuczciwe formy sprzedaży, ten sam towar niczym nie różniący się sprzedawany w sklepach stacjonarnych trzy razy drożej niż w outletach. Jeśli chcesz pracować w nieuczciwej firmie to wspaniały wybór dla Ciebie. Poza tym ryba psuje się od głowy. Pani A., która przedstawia się w salonach za nie wiadomo kogo jest zwykłym sprzedawcą i to też raczej o niewygórowanych ambicjach, rankingi mowia same za siebie. Szczerze odradzam
współpracy.
1
Nick 2016-03-18 18:09:41
Przyznaję zakochałem się w tej genialnej marce, która ma ceny nie rujnujące portfela. Wysokiej jakości tkaniny, zgrabna, komfortowa konstrukcja, dużo uwagi przyłożonej do szczegółów. Ich filozofia to połączenie nienagannego krawiectwa a do tego konstrukcja na płótnie ... genialne
3
Nick 2016-03-18 18:09:46
Przyznaję zakochałem się w tej genialnej marce, która ma ceny nie rujnujące portfela. Wysokiej jakości tkaniny, zgrabna, komfortowa konstrukcja, dużo uwagi przyłożonej do szczegółów. Ich filozofia to połączenie nienagannego krawiectwa a do tego konstrukcja na płótnie ... genialne
1
kn 2016-03-20 07:37:17
Faktycznie zmieniają umowy z dnia na dzień tak jak im się to podoba, praca mało rozwijająca, brak możliwości awansu, duża rotacja na stanowisku sprzedawca ciagle nowe osoby w zespole, albo same rezygnują albo są wyrzucane. Polecam szukanie czegoś stałego a nie na chwilę.
kiero 2016-03-31 15:52:22
Wiecie co jak czytam te opinie zdesperowanych dziewczyn z Albione a w szczególności tzw kierowniczek od siedmiu boleści to śmiech na sali. Nakręcają pozytywne opinie siedząc na tym forum wiedząc że nikt tam nie chce pracować - dlatego też zmieniają nazwy ogłoszeń odnośnie firmy na etapie rekrutacji. Każdy kto siedzi na bieżąco z rynkiem pracy wie że mając kilkanaście ogłoszeń i nie mając odzewu jest coś nie tak.A I TAKI PRZEKAZ DLA DZIEWCZYN Z ALBIONE KTÓRE PISZĄ POZYTYWNE KOMENTARZE- DAJCIE SOBIE SPOKÓJ BO I TAK KAŻDY KTO MA LUB MIAŁ DO CZYNIENIA Z ALBIONE I Z WAMI WIE ŻE Z WAS TAKIE KIEROWNICZKI JAK Z KOZIEJ DU.. TRĄBA. ŻAŁOSNE
P.S. ciekawe kiedy dziewczyny odpowiedzą -:))))
1
zzzz 2016-04-01 18:09:20
Więc proponuje wejść na portale takie jak np. olx i wyliczyć sobie na palcach ale obu dłoni ilość ogłoszeń. Potem proponuje wejść również na inne portale i dopiero wtedy podchodzić do dyskusji.Oferty co chwile odnawiane i odświeżane . A i proponuje mniej mówić info na temat struktury firmy i trzymać język za zębami bo potem są takowe komentarze.A że dziewczyny leją wode każdej nowej osobie to świadczy tylko i wyłącznie na temat personelu i tzw kierownictwa.
IC 2016-04-04 10:46:20
ale zabawa w odbijanie piłeczki, ludzie jak ktoś chce pracować to pracuje jak nie chce to nie pracuje. Przymusu pracy u nas w kraju nie ma, pracy jest dużo, wiec po to wylewanie zranionych uczuć i żali.
1
anni 2016-04-18 10:25:53
Najgorsza firma z jaką miałam do czynienia i nie chodzi tutaj o samą pracę, bo ta jest ok ale ludzi którzy tworzyli zespół w tym miejscu i samego szefa, który normalny też nie jest. Brak w tym miejscu jakichkolwiek zasad i reguł, każdy pracownik je sobie ustala pod siebie, dla przykładu jesteś nowa to wstawiają cię w grafik w najgorsze dni typu pon i wt żebyś nie miala sprzedaży, dalej wstawisz sobie prośbę grafikową to wielkie halo bo dlaczego, masz być pod ich dyktando, zero jakichkolwiek relacji koleżeńskich (zapewne spowodowane tym, że masz prowizję od sprzedaży własnej i jak masz więcej niż inni to najchętniej nóż w plecy by ci wbili), nikt za ciebie nie chce przyjść gdy ty potrzebujesz się zamienić ale jak oni chcą to musisz bo panienka bez dzieci musi być na każde zawołanie bo przecież nie ma swojego życia. Brak szkolenia, było jakieś wstępne ale ważnych rzeczy dowiadywałam się po czasie, najlepiej kogoś nie wyszkolić odpowiednio żeby nie sprzedawał i czasem nie był lepszy niż stara załoga. Zero działania zespołowego, wwalą cię na minę jak tylko o czymś zapomnisz. Podkradanie klientów i teksty typu ty już swoje sprzedałaś to teraz siedź za ladą na porządku dziennym, nie dadzą ci podejść do klienta, a jak już go masz to potrafią zniechęcić klienta głupimi tekstami zeby nie kupił, bo jak nowa osoba może cokolwiek sprzedawać, przecież w oczach szefa to wstyd dla starej załogi. Strofowanie, straszenie i mobbing ze strony współpracowników na porządku dziennym, doszły mnie informacje, że szef specjalnie wysłal jedną z bardziej wyszczekanych pracownic do innego sklepu, by zgnębiła pracownice i żeby odeszły zamiast je po prostu zwolnić! Chore towarzystwo! Na ok 13 sklepów w całej Polsce odpowiednie obroty osiąga jeden może dwa a reszta ma obroty niskie np 14tys miesiecznie, nikt tego nie chce kupować co świadczy o marce, ludzie tam nie wchodzą, a jak już wejdą to niektóre pracownice potrafią być nie miłe dla klientów którzy np. składają reklamację lub nic nie kupują. Wypowiedzenie dostajesz z dnia na dzień bez okresu wypowiedzenia co również swiadczy z kim mamy do czynienia. Nikt nowy się tam nie wybije, bo stara zaloga sobie wybiera klientów do których podchodzi a gdy wchodzi klient typu oglądacz to słyszysz tekst no idź teraz twoja kolej.
1
adelante 2016-07-27 23:12:50
Porażka, ekipę z albione mogę pozdrowić srodkowym palcem
nie ma za co Albione 2016-09-13 01:01:20
Podpisuje się pod tym rękoma i nogami. Tam gdzie ja pracowałam robiły dokładnie to samo. Na początku jeszcze ściemniając, że wszystkie pracujemy na jeden koszyk, że chodzi im o zgranie, o współpracę i pomaganie sobie nawzajem. A każda wiedziała, że ta ostatnia jest co miesiąc zwalniana "dajmy szanse innym" nie znając dnia ani godziny . Na początku stwarzały pozory, a potem zachowywały się identycznie jak pisze anni. Zatrudniają tzw zapchaj dziurę, żeby nie siedzieć tam codziennie, a potem jak widzą, że sobie radzisz odpychają Cię od klienta. Wyszkolą Cię na tyle ile chcą z resztą se musisz sama radzić, bo one też nie są dobrze wyszkolone. Wciskają na siłę coś, co się klientowi nie podoba, a potem się dziwią czemu garnituru nie sprzedały. Przykład klient mówi, że nie chce poszetki bo się w niej nie widzi i nie będzie jej nosił, na to koleżanka z uniesionym głosem odpowiada "ale tak się nosi ! " po czym klient rezygnuje, bo przecież nie kupi jedwabnej poszetki żeby se ją powiesić na ścianie. Pójdzie tam, gdzie nie będą mu wciskać nic na chama. Koleżanka zostaje z zerem a mogła mieć sprzedany garnitur, ale bez tej cholernej poszetki. I oczywiście te pomocne koleżanki tak samo psują Tobie sprzedaż, bo wszędzie muszą wtrącić swoje 3 grosze i klient się zniechęca. Dziewczyny są pod presją, ze zdenerwowania robią głupie błędy, co oczywiście jest "karane" "symbolicznym" 20 zł na fundację. Nie wpłacisz, nie odwrócą Ci błędu, nie odwrócą Ci błędu lecisz z roboty. Do sklepu nikt praktycznie nie wchodzi, bo jest źle dotowarowany. Klient wydaje kupę kasy na te pseudo super garnitury, ale jeśli jest coś nie tak reklamacji nie otrzyma. Ale o ryzyku i o poinformowaniu o jakichkolwiek zagrożeniach zniszczenia nie ma mowy, bo o każdego klienta trzeba walczyć, więc jak mu się powie, że trzeba na taki garnitur uważać , bo to i tamto to się klient zniechęci i pójdzie gdzie indziej. Nie polecam!
Ola 2016-09-13 11:19:12
przecież w pracy chyba nikt nikogo na siłę nie trzyma, jak nie pasuje to można się zwolnić i tyle.
Swe cierpienia chyba opisują sami zakompleksieni ludzie który nie potrafią się odnaleźć w pracy w sprzedaży i miedzy ludźmi, ale dla takich przecież urząd dla bezrobotnych :) po co się meczyć
Endri 2016-10-17 19:21:28
Z dnia na dzień towar coraz gorszy, personel niemiły - pani w salonie w centrum Krakowa z wyrazem twarzy kobiety która siedzi tam za karę. Nie polecam. Kiedys dużo rzeczy tam kupowałem bo i obsługa była świetna i odzież wysokiej jakości.
armada 2016-10-17 19:30:47
a czy w kontekście rozwoju kariery jak uwazacie czy warto zatrudniać się w tej firmie jako lektor? chodzi mi konkretnie o pracę w Zabrzu - najbardziej mnie martwi że w ogłoszeniu nie ma zadnych wymagań podanych konkretnych - może wiecie jakie one realnie są?
pato 2016-11-08 18:19:48
gratuluję zmiany obsady w KRK..przerzuciłem się na WAwę. Nieprzyjemna Pani kierownik, która za przeproszeniem śmierdzi...wciska na siłę towar, nie mając zielonego pojęcia o produkcie.Gdybym się na tym nie znał, chodziłbym ubrany jak pajac...nie ważne co, byle było. Wcześniej była faktycznie obsada, która potrafiła dotrzeć do moich potrzeb, dlatego bardzo lubiłem ten salon. Przychodząc po krawat do zakupionego wczesniej garnituru, wychodziłem z krawatem i garniturem... teraz wolę omijać salon szerokim łukiem i jechać do innego miasta. ;/
obiektywna 2016-11-15 17:21:39
Punkt widzenia zależy od puntu siedzenia.Wiele w tym jest prawdy.nie dziwie się zatem rozgoryczonym zwolnionym lub zwalniającym się z Albione .Są osoby , ktore pracują w tej firmie po kilka lat (od razu nadmieniam , że do nich nie należe) i nie narzekają .Oczywiście mając lepsze i gorsze dni w pracy ,ponieważ szef i owszem jest osobą bardzo specyficzna i ne ukrywam potrafi przyłożyć mailowo tak że aż człowiek poczuje kłucie w sercu.Dla niego liczą się bowiem efekty sprzedażowe,bo to widzi w systemie a nie nasze tłumaczenia na temat sprzedaży .Nie znam jednak drugiego człowieka ,który ze swojej działalnosci stworzył swoją filozofię życiai potrafi jej uczyć tylko trzeba się nauczyć słuchać i wyciągać wnioski.na pewno jest sprawiedliwy wobec wszystkich pracowników,placi jednakowo wszystkim.podstawa za którą też trzeba coś robić ,choć się to niektórym nie podoba i premia,zależna jeśli nie tyko od nas to przynajmniej w dużej mierze.Można naprawdę nieźle zarobić lub zarobić tylko podstawę .Nie słuchajcie że towar jest lipny bo jeszcze nie słyszałam złego słowa o asortymencie.Panowie są zachwyceni i często mówią że odkąd kupili "u nas"te pierwszą rzecz porzucili wszystkie inne marki i wracaja po kolejny garnitur ,koszulę , spodnie..Myślę że "fenomen" tych oszczerstw"tkwi w naszych słąbościach , w tym że nie potrafimy się pogodzić że nie umiemy sprzedawać a to przecież wydaje się banalnie proste. Dlatego najlepiej zgonić na szefa ,na kierowniczki na asortyment,założyć ręce i iśc do pracy na osiem godzin zakładając nogę na noge.I TEŻ OCZYWIŚCIE NARZEKAĆ.TYM RAZEM NA NISKĄ PENSJĘ!!!Drogie panie wygodnicke ,choć sama mam chęć nieraz rzucić tę pracę to wiem jedno.Nikt za free płacił nie będzie .W Albione naprawdę szef płaci uczciwie ,ale na siebie musimy zarobić same on daje nam do tego narzędzia ,i doskonałą markę,my musimy przekonać klienta.Tym ,którym się to udaje jest wdzięczny w postaci przelewu na 10 każdego miesiąca.Skończcie więc z wypisywaniem tych bzdur i oszczerstw bo to nasza paskudna polska przywara .Zeby sie lepiej poczuć musimy komuś przyłożyć, obsmarować,zwyzywać.Ja na razie pracuję a jeśli uznam ,że dłużej nie potrafię bo presja mnie przerasta po prostu odejdę nie mając pretensji ani do szefa ani do koleżanek .trzeba umieć,krytycznie patrzeć również na siebie.Jak to jest powiedziane "widzisz drzazgę w oku drugiego ,a kłody w swoim nie dostrzegasz" Sfrustrowanych pozdrawiam ,przemyślcie sobie bzdety ktore NApisALIŚCIE LUB MACIE ZAMIAR NAPISAĆ. Aha i jeszcze jedno ALBIONE to z pewnośćią nie instytucja charytatywna ,więć za darmo nie zapłaci i tu się ze wszystkimi zgodzę.ochroniarzy do wieszaków też nie potzrebuje ale zaangażowanych nagradza . Odnośnie umowy o pracę. Dostalam bardzo szybko,te mialam kierowniczki......ktOre pozdrawiam
Zostaw swoją opinię o ALBIONE - Gdańsk
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie ALBIONE