logo Martes Sport Sp. z o.o.

Martes Sport Sp. z o.o.

Bielsko-Biała

Opinie o Martes Sport Sp. z o.o.

edi 2017-03-31 17:00
A czy ktoś może podzielić się opinią na temat pracy w siedzibie firmy w Bielsku? Interesuje mnie praca w handlu (sprzedaży, zaopatrzeniu) lub logistyce.
3
hubabubainicsienieprzykleja 2017-03-31 19:53
Generalnie dosyć widoczne. Koszulki nie zakrywały- tyle mogę powiedzieć :)
1
logistyk : D 2017-03-31 21:32
logistyki w tej firmy nie ma : DD
7
nika 2017-04-01 13:40
W centrali nieciekawie, roboty dużo a wypłaty mało :(
duzo pracy 2017-04-01 19:00
Wy w centrali macie duzo pracy ???!!!! HAHAHAHA - pękłem !
zapraszam w takim razie na sklepy - zobaczysz co to "duzo pracy"
16
Zdzisław Krecina 2017-04-03 14:46
Wszędzie dobrze gdzie Nas nie ma. Zarówno w centrali jak i na sklepach jest zapierdziel. W centrali głównie psychiczny, a na sklepach fizyczny. Ja chyba wole ten fizyczny. Przynajmniej zdrowie psychiczne mam :-p dużo lżej pracuje się pod kierownikiem niż pod prezesami
TRALALALA 2017-04-04 13:58
Szkoda, że klienci którzy narzekają na decyzje reklamacji nie wstawiają zdjęć towaru. Byłem świadkiem kiedy klient zrobił mega wojnę za odmowę a buty wyglądały tragicznie niby 3 miesiące użytkowania a wyglądały jak po kilku dziesięciu latach użytkowania na budowie. Ludzie czasami pomyślcie co WY wyprawiacie najlepiej pewnie by było żebyście dostawali od razu za to nową parę, prawda ?!
życzę miłego dnia :)
8
Reri 2017-04-05 00:30
Pracuje ponad 2 lata po okresie próbnym zostalam starszym jak to kierownik mówił "starszy nie odkurza sklepu i nie myje podłogi" miałam jeszcze ambicje, zapał do pracy. Niestety nie zostało z tego nic... Sklep odkurzam, myje podłogę, rozpatruje reklamacje, przyjmuje dostawy bo kasjer sprzedawca nie może, rozkladam towar na sklepie kiedy trzeba szykuje konwoje i dekadowki. Mogę robić wszystko, a w oczach kierownika ciagle wszystko jest zle, bo za malo impregnatow sprzedaje Nie liczy sie moja praca na sklepie z towarem utarg i współczynnik wypracowany, tylko mój mały udział w programie 20+. Bo zamiast 40 saszetek z płynem powinnam mieć 40 impregnatow. Caly mój wysiłek i trud psu w d...
9
pomocy 2017-04-06 17:01
ukradli nam buty za ponad 200zl ( nie wiadomo keidy ) i kierownik kazal nam sie zlozyc w sensie tym co byli na zmianie w niby dzien kradzierzy , nie ma zadnych dowodow ze w ten dzien ktos je ukradl ze sklepu ! co robic prosze o szybko odpowiedz
prawo i sprawiedliwość 2017-04-06 19:51
Pisać do KRS albo dzwonić szybciutko, niech kierownik sprawdzi monitoring i ustali kiedy buty ukradli, zrobi przy okazji zdjęcie złodzieja i roześle po sklepach, bo tak to równie dobrze można powiedzieć, że popełnicie przestępstwo skarbowe płacąc za towar, którego fizycznie nikt nie kupił, bo do jakiego towaru zostanie wystawiony paragon? A jak buty się znajdą w innym pudełku/schowane pod ubraniami, gdzieś w jakimś kartonie z dostawy? Zgłosić to pilnie.
2
Hg 2017-04-06 20:40
Który krs
ann 2017-04-06 20:46
Pytanie: czy Martes jako pracodawca rozlicza ze skarbówką pit, czy to co dostałam, to muszę zanieść do urzędu skarbowego?
Ania 2017-04-06 22:55
sama musisz to ogarnąć.
1
zwariowany pracownik :) 2017-04-07 20:01
dzięki pracy w martesie śpię na kasie ! raz na jedynce raz na dwójce :) ps. jak się nie wyśpię w domu :) pozdrawiam my friends :) tak to znowu ja :)
2
Kasia Olszewska klienta 2017-04-11 10:27
Zakupy w Olsztynie!!
Zakupy w weekend lubi kazdy , ludzi full , kolejka pelna uszczypliwych klientow a obsluga dalej mila . Fantastyczny sklep, jedyny do ktorego mojego dzieci ida chetnie. Wiecej takich sklepow . Bylismy w kilku Martesach i w kazdym same sztywniaki, teraz wiem ze warto jechac 100 km , pomimo ze u siebie tez mamy sklep Martes . Pozdrawiam dwie Panie , ktore staly rano na kasie:-) .
2
Furiat 2017-04-14 21:17
Wie ktoś czy można w jakiś sposób złożyć skargę na kierownika regionalnego? Czy to po prostu święte krowy poza kontrolą?
5
Ricki 2017-04-14 21:22
Wie ktoś może czy da się złożyć skargę na regionalną (woj. dolnośląskie) czy to raczej mission imposible i taka osoba jest poza jakąkolwiek kontrolą?
6
andzia 2017-04-15 13:15
Oczywiście, że mozesz piszesz maila do centrali lub do samego prezesa.masz do tego pełne prawo.my jako zwykli pracownicy jesteśmy rozliczani przez regio.radzę nie pisać skarg na regio do makro ponieważ dziady trzymają się razem.wal prosto do centrali.
3
marcin 2017-04-15 18:06
Czyżby regio z lubelskiego?????
2
Alfred 2017-04-16 11:43
O jeśli chodzi o lubelskiego podpisze się dwoma rękami
1
Pisanka 2017-04-18 11:15
nasz region budzi moj szacunek ale nie wroze mu kariery w tej firmie. Oni nie doceniaja ludzi na poziomie tylko lizodupow . Patrzac na to kogo zatrudniaja na najwyzsze stanowiska, wola byc karmieni klamstwami niz dostrzegac to jak faktycznie jest w praktyce. No chyba ze faktycznie sa banda amatorow i nie wiedza co to znaczy logistyka i zarzadzanie ludzmi.
6
Zolo 2017-04-18 15:24
mam wrażenie, że co niektórzy kierownicy w Martesie to nie bardzo wiedzą na czym polega praca kierownika. Wydaje mi się że raczej nie na przyjmowaniu gości na zapleczu i piciu kawki. Wiem, że góra wymaga miliona niepotrzebnych raportów ale mniej prywatnych spotkań więcej zarządzania personelem. polecam lekturę " Zasady kierowania według Fayola"

Dodatkowo otwórzcie oczy i zauważcie jaką mamy sytuację na rynku pracy. podaż znacznie przewyższa popyt na pracę więc szanujcie tych pracowników których macie bo za chwilę ich nie będzie
7
krzysiek 2017-04-18 18:38
Powiedzcie mi proszę co myślicie o regio który wychodzi na sklep z kierownikiem na tzw obchód i prosi kierownika sklepu żeby ten mu podyktowal co ma napisać w swoim kajeciku bo on to w sumie nie wie co ma pisać.co ten człowiek ze sobą prezentuje????
1
Lajla 2017-04-18 20:49
2 maja w kilku ogólnopolskich sieciach handlowych zaplanowano protest przeciwko warunkom pracy.
2
Szach mat 2017-04-19 00:45
I widzisz w tym rzecz. Gosc ewidentnie nie reprezentuje soba nic. Ale widocznie ma genialny PR , pieprzy farmazony swoim przelozonym a oni albo chca mu wierzyc albo udaja ze wierza dla swietego spokoju...albo trzecia opcja, profesjonalnie podpierdziela kogo trzeba i dlatego go trzymaja, bo innego wyjasnienia dla awansowania takich typow to ja nie mam. Totalna amatorka i predzej czy pozniej , przy tak dynamicznym rozroscie firmy odbije sie to czkawka. A naprawde sa w tej firmie osoby ktore ciezko tyraja, maja pojecie i o ciezkiej pracy fizycznej i o zarzadzaniu a nigdy sie nie wykaza bo znajdzie sie banda , ktora dostaje wazne fuchy z niewiadomych przyczyn i zrobia wszystko i powiedza wszystko komu trzeba byleby tylko grzac swoj stolek dalej. Kryteria awansowania w tej firmie sa przedziwne. I o ile fagasom w skodach czy tym jeszcze bardziej 'profesjonalnym' w octaviach sie mniej dziwie, to cholernie dziwie sie ze prezesi nie maja w sobie ambicji i poczucia obowiazku zeby chociaz raz w roku przejechac sie po sklepach, poznac nas i dotknac tego jak ta praca wyglada z praktyki nie tylko zza tabelek. A jezeli to dla was Panowie za duzo, to przyjrzycie sie chociaz kompetencjom tych ktorzy sa Waszymi najwyzszymi reprezentatami w terenie. Ja nikim waznym nie jestem, zadna ze mnie persona, ale tylko dlatego ze ktos ma nade mna wladze formalna bo nazywa sie kierownikiem sklepu, regionalnym czy makroregionalnym kierownikiem , mojego szacunku nie zdobedzie . Tym bardziej jezeli nie potrafi sie poprawnie wyslowic i ma ewidentne braki w zarzadzaniu ludzmi ,o kulturze osobistej nie wspominajac. Ja nie mowie ze Ci ludzie maja nas klepac po pleckach i calowac po tylkach, sposoby zarzadzani sa rozne, ale grunt zeby byly profesjonalne, przemyslane i przede wszystkim kontrolowane. A to co sie dzieje w tej firmie to jedna wielka prowizorka. Ludzie nie sa idiotami i to czuja niezaleznie jak bardzo staracie sie nam wzmowic jak bardzo kestescie wazni i wladni. Efekt jest taki ze od swoich pracownikow dostajecie taki sam profesjonalizm jak wkladacie w zarzadzanie nami.
10
Ania 2017-04-19 11:42
No niestety logistyka w tej firmie to porażka. Ogólnie pchanie towaru bez oglądania się na miejsce. W tej chwili chyba największe przetowarowanie w historii. Wszędzie na hakach taki ścisk, że jak klienci chcą coś wyciągnąć to przy okazji zwalają kilka innych rzeczy. Tego bałaganu nie da się ogarnąć, można go tylko trochę przypudrować. Układanie towaru pomoże tylko na chwilę, za chwilę i tak będzie bałagan. Dramat jest szczególnie w mniejszych sklepach. Po co wprowadzać nowe marki, IQ, Bejo - buty, jak nie ma na to wszystko miejsca. Od dawna nic w tej kwestii się nie zmienia, problem się tylko nasila. Często wstydzę się za mój sklep. Jak wchodzę np. do Reserved to aż żal tyłek ściska. Towaru tyle, ile trzeba, porządek i luz. Już nie mówiąc o ilości pracowników...

Druga sprawa - zarządzanie ludźmi. Jeśli trafisz na spoko kierownika to jest całkiem dobrze. Jeśli trafi ci się jaka [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] to niestety nikt nad nim nie panuje. Na zebraniu kierowników mówią, że są problemy z pracownikami i żeby dbać o załogę. A co wymyśliła góra? Żeby gnoić pracowników (szczególnie kierowników) i karać ucinkami premii. Gratuluję szczególnie naszej regionalnej, która ucina premie i nawet nie informuje ile, za co i czemu. Zwykłe okradanie pracowników i tyle. Samemu trzeba się domyśleć ile ci ucięli i za co. No istny geniusz zarządzania. Książki powinni pisać. Chociaż z drugiej strony trzeba by się skonfrontować z argumentami pracownika, który by wyśmiałby te "ważne" powody. Te ucinki sprawią, że kolejna część co bardziej ogarniętych pracowników ucieknie. A zatrudnienie w sklepach jest tak małe, że każdy ogarnięty pracownik jest bezcenny. Ale co kierownik ma odpowiedzieć na pytanie pracownika, czemu ma uciętą premię? Bo regionalny sobie coś wymyślił i nawet nie wiadomo do końca co... Sam dobrze wie, że to zwykłe okradanie z premii za obrót. Premia za obrót, która się należy a nie premia do uwalania za głupoty.

No i jeszcze sprzedaż wiązana i średnia wartość paragonu. Nie wiem, czy to jakaś nowa ekonomia? Firma nie zarabia, jak ktoś kupi pojedynczy batonik? A tak to sprzedaż wiązana spadnie i średnia wartość paragonu też. Czasami aż się nie chce stać na kasie, bo tylko pretensje. Człowiek robi robotę za dwie osoby, wypłata za pół a jeszcze się czepiają o to, na co ma się ograniczony wpływ. Można coś proponować, ale nie oszukujmy się, po tych zawyżonych cenach trudno coś wcisnąć. Ostatnia promocja Powerade - no majstersztyk. Brawo. Cena w promocji za 2 sztuki wyższa niż cena na opakowaniu. Strach proponować, klienci już potrafią wyśmiać takie okazje. Wiązaną robimy taką, jak firma wymaga od nas a jeszcze się czepiają, że dużo za mało. Najpierw chciejstwo a później pretensje, że nikt nie wykonał planu. Niech se ustalają na 3.0, wtedy wcale nie będą premii płacić, bo przecież plan nie wyrobiony. Cały miesiąc zapierdzielania na sklepie , dobry wygląd, duży obrót, to nie ma znaczenia, bo wiązana...

Płace w tej firmie to też bieda. Jak przychodzi umowa dla nowego pracownika to aż wstyd dać do podpisu. Taka nowoczesna, dynamiczna, dochodowa firma a nie stać ich na coś więcej niż minimalna lub trochę więcej niż minimalna i 200-300 zł premii, którą zresztą zabiera się z byle powodu lub tak po prostu bez powodu. Podwyżki po 100 zł brutto nie załatwią problemu. Kierownik także nie ma kokosów (za pilnowanie tego pierdolnika powinien dostawać 1000 zł więcej), nawet regionalnym płacą żenująco mało.

Podsumowując
Roboty miejscami bardzo dużo, potrzebne osoby, które umieją upchać masę towaru na małej przestrzeni. Można to określić jako zarządzanie bałaganem. Jeśli trafi się na spoko kierownika to jeszcze można popracować w miłej atmosferze. Chociaż firma będzie zasypywać towarem, promocja i innymi głupotami i w końcu zniechęci każdego do tej roboty. W sklepie zawsze za mało pracowników, bo firma zatrudnia jak najmniej osób. Płaca marna, obcinanie premii bez poważniejszego powodu. Szkoleń, pomocy ze strony firmy żadnej. Wiem, że część osób rezygnuje ze starań o pracę u nas lekturze powyższych komentarzy (niestety prawdziwych)...
18
Loki 2017-04-20 00:43
@Ania zgadzam się z twoim zdaniem w 100% do tego dodałbym jeszcze bezsensowne awanse i obraz rozpaczy jest w tym momencie kompletny. Tak ogólnie, wracając do tematu awansów, to jest zastanawiające jakim tokiem myślenia one są rozdawane? Z tego co słyszę z innych sklepów wszędzie dzieją się cuda. Tu pracownik który pracuje X czasu siedzi ciągle na kasie, a osoba z kilku miesięcznym stażem i mniejszą wiedzą dostaje awans bo kierwnikowi bądź regio coś się ubzdura i taką osobę z miejsca odrzuca, a potem się dziwią że kadra jest mało doświadczona lub niekompletna. Pseudo szkolenia też nic nie wnoszą, a jedynymi osobami które jakiekolwiek mają są serwisanci, których i tak de facto nie ma na wszystkich sklepach. Każdy zatrudniony w tej sieciówce jest zostawiony sam sobie. Jeśli sam się nie dokształci lub nie dostanie pomocy od osób które robią dłużej (ale pomagać zbytnio nie chcą bo wiedzą że zaraz mogą na tym stracić) jest w wielkiej czarnej d.. Co do towarowania to jakaś totalna kpina. Towaru tyle że półki pękają, miliony rowerów na stanie, butów i ciuchów to już woła o pomstę do nieba! Jednym słowem nie polecam.
8
Przyszly niedoszly 2017-04-20 11:31
A jest w tej firmie cos lub ktos pozytywny? Jestem po rozmowie kwal. I tak sie cholera zastanawiam czy w ogole isc ta droga :)
WIOLKA 2017-04-20 15:25
UCIEKAJ KOLEGO Z TEGO ...... JAK NAJDALEJ.NA ROZMOWIE WYGLĄDA TO TAK WSZYSTKO PIĘKNIE I KOLOROWO...PRZYCHODZI SZARA RZECZYWISTOŚĆ CZYLI DOSTAWY DOSTAWY I JESZCZE RAZ DOSTAWY,B5AK JAKICHKOLWIEK SZKOLEŃ.NIE LICZ NA POMOC STARSZYCH KOLEGÓW-ONI BEDA JEDYNIE NA CIEBIE DONOSIĆ (BO WIADOMO A NÓŻ OKAŻESZ SIĘ LEPSZY OD NICH I AWANSUJESZ???)
4
Ali 2017-04-20 21:48
jestem stosunkowo nowym pracownikiem i mam podobne obserwacje. Najgorsza jest zmowa milczenia. Wszystkie informacje trzeba siłą wyciągać i jeszcze sapanie i przewracanie oczami. Litości drodzy "koledzy" chcecie mieć pomoc w "nowym" to pomagajcie i uczcie.
Reri 2017-04-21 00:35
No regio z lubelskiego taki zapatrzony w jedna kierowniczke ze juz nie wiem czy on jest regionalnym czy juz moze ona nim steruje
3
hubabubainicsienieprzykleja 2017-04-21 01:13
Moi drodzy :)
Poszłam sobie wreszcie z tej firmy. Nie mogę użyć innych słów, bo admin usunie jako niecenzuralne. Minęło kilka lat mojej pracy dla MS. I jedno mogę powiedzieć po odejściu "tylko koni, tylko..tylko koni żal". Wszystko co piszą poprzednicy..TO PRAWDA. Najprawdziwsza, jedna i jedyna. Jak trafisz na ekipę, jest super. Nawet te tony dostaw, od których ręce odpadają przy klipsowaniu, nawet zawyżanie współczynnika, nawet ucinki premii (kradzież-mówmy oficjalnie) obrotowej, nie przeszkadzały tak dopóki ekipa mocno się trzymała. Jak syndrom ofiary sztokholmskiej. Wiesz, że jest źle, ale jeszcze oprawcy bronisz. Jak w toksycznym związku.

I wiecie co? Nadeszły ZŁE zmiany, których nie można było zaakceptowaĆ. Zmiany, po których ekipa się posypała. Ludzie odeszli, nowe "zasady" wprowadzane przez szpicli szkolonych do donoszenia, których "odkryliśmy" nie podobały się i wreszcie tama pękła. Ile można znosić tłumaczyć? Ile można prosić? Bezsilność w dyskusji, frustracja, że głową muru nie przebijesz ("Po co mam czas tracić na mówienie do ściany.Ściana i tak zawsze swoje wie"-Gutek), prośby, wyjaśnienia, doprowadziło do rozsypki najlepszej ekipy.
Ludzi, którzy poświęcili kawałek życia by ten bałagan ogarnąć. Bo ekipa to taka druga rodzina.
Ale wiecie co?
Pracuję w innym miejscu, też w handlu. Ba! W tym samym budynku. I zarabiam mniej. A jaki mam spokój psychiczny? Ogromny...Wiecie jak mój facet się uśmiecha, bo ja się uśmiecham? Jakie to dla mnie ważne, że nie słyszy mojego zrzędzenia i narzekania na MS? Łez, że znów układałaś 3h/6h stoły , w zalezności od zmian na stołach, a przyszło stadko i rozpizgaj zrobiło na cały sklep (wyprzedaż, dziecięce bałagan), że 30kartonów, że klipsowanie, że ręce, stawy są obolałe od tego klipsowania, że przecież i tak ukradną, bo nie mamy możliwości łazić za każdym, że regio znów ucięła premię z wydumanych powodów, że zero rozmowy, że DEKLE wyżej nie widzą, że staramy się, że dla tej premii harujemy. I jestem wolnym człowiekiem. Uwolniłam się, żyję. Szanują mnie w drugiej pracy, jest wesoło, chociaż jestem zmęczona po całym dniu albo idę następnego dnia to nie myślę "kur...znowu to tej zaj*** roboty". Cieszę się, że się spotykam z koleżankami z pracy. Że nikt nikogo nie podpiernicza-bo nie musi. Jesteśmy tam równi.
Owszem, moja nowa firma też ma swoje za uszami, ale dostawy, cesje i obsługa klienta jest do ogarnięcia w 2 osoby. I wiecie co? Słyszę często ( w MS też się słyszało), że łał, jaka miła obsługa, że dziękują, że przyjadą, że to, że tamto. I kurde, najczęściej słyszę takie rzeczy kiedy kierowniczka jest na sali. I napawa mnie dumą, że jednak ktoś to docenia. Bo jestem świetnym handlowcem, tylko przez masę lat w MS o tym zapomniałam, bo byłam magazynierem, ochroniarzem, sprzedawcą, sprzątaczką w jednej firmie, za jedną jako tako pensję.
I nie bójcie się zmian. W perspektywie czasu często wychodzą na dobre.

Powodzenia Kochani. Nie dajcie się zeżreć. To nie jest, powtarzam NIE JEST WARTE waszego złego samopoczucia, czy też tego, że myślicie źle o sobie. Uszy do góry! MS to nie jest praca do końca życia.
Ściskam Was mocno. A prezesom krzyżyk na drogę. Bigger they are,the harder they fall ;)
7
kacper 2017-04-21 07:21
Może się biedny zakochał buhahaha
2
remi 2017-04-21 07:27
Regio z lubelskiego radzę zmienić swoje nastawienie do pracownic(ciągle zboczone teksty oraz oglądanie na tyleczki oraz inne części ciała, bo to już jest żenujące)a jak dziewczyny się zbiorą i posądza o molestowanie w miejscu pracy??????chłopie opamiętaj się
2
NaC3 2017-04-21 08:07
regio i makro to jeden uj ;) reka reke myje , jedna "mafia" w tej firmie , to jak niszcza ludzi i sklepy to az sie dziwie ze nikt z gory tego nie widzi , ale moze maja na to pozowlenie .....
4
wrnk 2017-04-21 17:20
Przecież sklepy wyglądają jak magazyny (straszliwe przeładowanie i zalegający towar) i pracują w nich magazynierzy, którzy pełnią też funkcję ochroniarza. Zaglądnijcie do konkurencji jak jest przejrzyście i czysto. Góra wiele z tym nie zrobi, bo jak przyjeżdża ktoś z centrali, to przeważnie idzie cynk i jak w wojsku jest malowanie trawy na zielono, bo chowa się kartony z towarem wszędzie gdzie się da (policzcie ile dni w tygodniu macie wolne przymierzalnie niezasypane towarem, jak w niedziele wychodzi się na czysto z towarem to jest święto) czy zostawanie po godzinach albo przychodzenie przed czasem, żeby poukładać sklep.
W byle sklepiku odzieżowym co ma 300mk wchodzisz i masz 3 osoby do obsługi, a w Martesie po południu 3 osoby na zmianie weekendowej w sklepie o powierzchni prawie 700mk, gdzie jedna stoi pod przymierzalnią, jedna poszła po but na magazyn, a jedna stoi na kasie! Tak się nie da funkcjonować, bo zatrudnienie jest dramatycznie niskie na wielu sklepach. Jak jest mało pracowników, to przecież w końcu trzeba dać wolne i nie da się poobsadzać zmian, a przecież tyranie po 4 albo 5 dni i później jeden dzień wolnego, to nawet człowiek nie odpocznie. Stąd gadanie o super poprawie warunków i masie benefitów jak to piszą z centrali i makroregionalni (da się wyczuć ten pretensjonalny ton, przecież powinno wam być tak dobrze i jak śmiecie narzekać) nie znajduje odzwierciedlenia w opinii wielu pracowników. Ja już słyszałam, że jak wam tak źle to zmieńcie pracę-mnie już nie ma, choć ekipę wspominam bardzo ciepło i lubię ich odwiedzać, jednakże z pracujących ze mną zostaje coraz mniej i rotacja jest bardzo duża, co powinno dać niektórym do myślenia.
10
OGIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEN ! 2017-04-22 12:04
u nas to wyglada tak jak sa 3 osoby od rana ( przychodzimy na 7:40-45 wszyscy ) do 8:15 ogarniamy papiery w 2 osoba a jedna leci z wiaderkiem i mopem od 8:15 do 8:45 ogarniamy sklep z dnia wczescniejszego i mamy 15min z napicie sie kawy i otwieramy sklep dodam ze tempo jest naprawde dobre :D
Na koniec dnia wychodzimy przewaznie 20min po czasie , bo przeciez jak zamkniemy dzien o rownej to bedzie na drugi dzien meil co tak wczesnie itp , nie raz juz sie tak zdazylo : ) tak ze jak ktos robi 12nastke to robie ok 40min za darmo juz pomijam ze czesto jest tak ze na 12h zejdzie sie na 15min na przerwe tylko bo jest tyle roboty ze az glupio zejsc i zostawic komus to do zrobienia , na sklepie traktujemy sie jak troche walnieta rodzina ale to co robi regio i makro to jakies jaja , wszystko niszcza ...
serdecznie nie pozdrawiam , ale trzymajcie sie ! bo kto ma dac rade jak nie my ? :-D
6
Nuty 2017-04-22 22:22
Ankiety na temat makro i regio do 25, korzystajcie ile wlezie!
1
Naiters 2017-04-23 20:24
Skąd ja to znam.
Masters 2017-04-23 21:18
I co to da... Reka reke myje, w tym przypadku szoruje!
Ankiety mamy wypelniac, bo chyba mamy za duzo czasu wolnego w pracy:-)
1
arek 2017-04-24 05:16
Te ankiety powinny bezpośrednio trafić na biurko prezesa.mógłby każdą jedną przeczytać i przeanalizować co myślimy o tych kierowniczynach.
2
Nuty 2017-04-24 06:03
Właśnie o to chodzi moi drodzy, jeżeli góra decyduje się na audyt wewnętrzny, to znaczy, że istnieje jakiś konflikt między danymi szczeblami. Więc albo napływa masa skarg zewsząd albo chcą poznać powody tak ogromnej rotacji na sklepach. :)
3
wiki 2017-04-24 07:48
Albo żyła wodna
Ozi 2017-04-24 21:51
a kto te ankiety wypełnia bo u mnie o żadnych ankietach nikt nic nie mówił
3
Kubol 2017-04-25 01:42
Robię tu już kupe czasu i pierwsze słyszę o ankietach... To tylko kierownicy wypełniaj? Czy pionki w postaci sprzedawców też mogą?
1
Ania 2017-04-25 10:30
Ankietę wypełniają kierownicy i zastępcy, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby wypełniali i inni. Link do ankiety podany jest w jednym z maili z centrali. Jest niby anonimowa, tyle, że wypełniana na komputerze w pracy (tyle, jeśli chodzi o anonimowość). Jest skonstruowana w taki sposób, że nic konkretnego z niej nie wynika. Są miejsca na dodatkowe uwagi, ale strach tam coś pisać (nie ma co się oszukiwać, wiadomo, w jakim kraju żyjemy). Zresztą te ankiety nic nie zmieniają. Nasz regionalna notorycznie ma prawie same złe opinie (nie połowę czy większość ale prawie same złe) i nic się z tym nie robi. Przykład pana regionalnego chyba z Suwałk daje do myślenia. Szkodził firmie dosyć długo, ludzie odmawiali z nim współpracy i zwalniali się a i tak trzymano go bardzo długo.

wrnk 2017-04-21 17:20 -
3 osoby? U nas często dwie na zmianie przez cały dzień. Kolega/koleżanka wyjdzie na zaplecze coś zrobić (cenę, przesyłkę internetową) i zostaję sama. Ludzie wiele razy pytają "jest jeszcze ktoś?" "sama pani tu jest?" i nie mogą uwierzyć, że nikogo więcej nie ma. Niech się trafią raty i już dramat. A na koniec za takie robienie za dwóch ucinamy po premii, bo trzeba się wykazać przed prezesem, że aktywnie zarządza się pracownikami.
2
Repcak 2017-04-25 12:49
Czy wszyscy pracownicy dostali już informację, że produkty firm zewnętrznych, zakupione na rabat pracowniczy NIE PODLEGAJĄ reklamacji? Kpina z przepisów prawnych :)
prezes 2017-04-25 16:39
Zawsze tak było, trzeba czytać całego maila a nie tylko od kiedy do kiedy jest zniżka.
2
tik tak on the clock 2017-04-25 19:44
Patologiczna firma od samego początku. Polskie standardy braku szacunku dla pracowników. Od hr po logistykę firma niedorozwój. Zero logiki na każdym kroku. Burdel na każdym kroku. Przyjdzie pewnego dnia kryzys kiedy nikt już nie polakomii się na 100 zl.
3
Repcak 2017-04-25 21:36
Ja pierwsze słyszę. Jak od zawsze tak było to pogratulować, że nikt z tym nic nie zrobił do tej pory :)
2
Zostaw swoją opinię o Martes Sport Sp. z o.o. - Bielsko-Biała
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Martes Sport Sp. z o.o.