Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o Stomil

Pracowałeś w firmie Stomil i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
gogo dancer - 2014-11-23 15:44:53 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
tak- podwyżki są co roku - ale co z tego skoro na godzinówkach tylko (stawki godzinowe) czyli jak wszyscy są na akordzie to mogą mieć nawet 20zł za godzine - ale i tak bendą mieć te samą wypłate
najgorsze zarobki w na produkcji są na obcinaniu na nowej hali - tam to żeby zarobić te 1200-1300zł netto to trza sie nieźle nahapać - bo normy wysokie , a i roboty full zawsze.
na maszynach na gumie mają do 1800 netto ale to też kilka osób tylko (np velten) - trza mieć szczęście/układy aby mieć maszyne na której sie norme wyrobi, a tak to po ok 1500 netto wiara ma , podobno niektórzy operatorzy automatów tokarskich mają 2000-2300 netto - ale to też nieliczni (nie mówie o brygadzistach- tylko o normalnych "robolach") , kontorla ma ok 1300 netto i nic ponad to.
ogólnie pensja w tym zakładzie jest uzależniona od stanowiska na które sie trafi, bo np operator operatorowi nierówny i jeden może mieć 1300 a drugi 1800-2300 :) - także łud szczęścia i boska opatrzność chyba o tym decydują :)

p.s jak tam nowy kierownik p1 sie spisuje "młodzik" :)
zdjecie uzytkownika
pracownik - 2014-11-24 12:03:39 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [gogo dancer - 2014-11-23 15:44:53]:
skoro nie wiesz jak się zachowuje nowy kierownik to znaczy że nie pracujesz w stomilu , po za tym jeśli na weltenie jest akord grupowy to jakim cudem mają inne wypłaty? coś kręcisz! na nowej hali na obcinaniu jest praca czysta i nie wymagająca dużo siły fizycznej . widac że nie wszędzie pracowałeś albo wcale.
zdjecie uzytkownika
gogo dancer - 2014-11-24 17:46:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [pracownik - 2014-11-24 12:03:39]:
tak- nie pracuje w stomilu :):P
"po za tym jeśli na weltenie jest akord grupowy to jakim cudem mają inne wypłaty?" - ???!!! - nie pisałam że tam jest akord grupowy - nie kręć !? - ale wypłaty mają niezłe (no - niezawsze ;))
"na nowej hali na obcinaniu jest praca czysta i nie wymagająca dużo siły fizycznej" - może i tak - ale najgorzej płatna w całym zakładzie ;)
zdjecie uzytkownika
jkiu - 2014-11-25 15:51:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
teraz panika w zakładzie bo delegacje z niemiec/iso/bmw - przyjeżdżają - także ci na wyższych szczeblach panikują (kierownictwo, biurowi, dyrekcja) - bo wszak to oni mają najwięcej do stracenia - pracownik "tzw robol" nie ma za wiele bo najwyżej go zwolnią i on se bez problemu coś tam znajdzie- a taki biórowy/kierownik? :)! - nie dość ,żę robole na niego robią - a jak ich pozwalnia to kto będzie robić ? hehe :):P - a poza tym na stanowisku kierowniczym szybko roboty se nie znajdzie taki :):P hehe
zdjecie uzytkownika
sap - 2014-11-25 16:29:40 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
System SAP to największy i najdłużej obecny na rynku zintegrowany system informatyczny przeznaczony do efektywnego wsparcia zarządzania przedsiębiorstwem (system ERP - Enterprise Resource Planning).

SAP jest najczęściej wybieranym systemem informatycznym przez firmy na świecie, jak również w Polsce. Korzysta z niego ponad 12 milionów użytkowników, a liczba średnich firm pracujących w systemie przekroczyła 100.000. W Polsce już ponad 1800 firm pracuje na SAP, a według najnowszego raportu IDC (2010 r.) SAP ma największy udział w polskim rynku oprogramowania biznesowego – 39,9%.

Z uwagi na bogactwo funkcjonalności system SAP ERP rośnie z firmą i nigdy nie stanie się barierą w jej rozwoju. Wśród klientów SAP znajdują się firmy zatrudniające zarówno kilkanaście, jak i kilkadziesiąt tysięcy osób. Ten najbardziej modułowy z dostępnych systemów ERP użytkują firmy ze wszystkich branż, o zróżnicowanych modelach biznesu. Oznacza to, że zwiększenie skali działalności firmy lub zmiana profilu jej działalności, nie będą oznaczały konieczności ponoszenia kosztów inwestycji w kolejny system informatyczny.

Wybór systemu SAP oznacza wdrożenie zintegrowanego systemu informatycznego w firmie, ale także możliwość wykorzystania rozwiązań informatycznych optymalizujących komunikację i współpracę z otoczeniem jak SAP CRM (zarządzanie relacjami z klientami), SAP SCM (zarządzanie łańcuchem dostaw), czy SAP SRM (zarządzanie relacjami z dostawcami).
zdjecie uzytkownika
seps - 2014-11-25 16:35:02 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Obsługa SAP

SAP najkrócej [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] zapakowane w pazłotko. Szkoda kasy i czasu. NIe dajcie się wrobić, my już wtopiliśmy. Na rynku są programy lepsze i kilkakrotnie tańsze.
zdjecie uzytkownika
SAP !!!!!!!!!! - 2014-11-25 16:42:07 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
viva le SAP !!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
czi6 - 2014-11-25 16:48:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
SAP sont les mieux placés pour aider les organisations de toute taille à transformer et gérer leur entreprise. Qu'il s'agisse de processus métier, d'outils d'analyse, des dernières solutions ou des récentes innovations technologiques, ces professionnels certifiés SAP vous apportent la valeur ajoutée, le choix pour effectuer vos achats, les conseils et services de mise en œuvre, l'expertise sectorielle, les solutions et la qualité dont vous avez besoin pour gérer au mieux votre entreprise.
zdjecie uzytkownika
szukam pracy - 2014-11-25 16:50:29 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam Serdecznie,

Jestem na rozdrożu swojej kariery.
Posiadam ponad 5 lat doświadczenia w projektach telekomunikacyjnych jako end user SAP SD.
Zaliczało się do tego tworzenie ZI partnera, tworzenie WBSów, Sales Orderów, SVO, Purchase Order, oraz fakturowanie. Dodatkowo systemy "podłączone" do SAPa na zasadzie IDOCów i oczywiście wiedza projektowa ukierunkowana w telekomunikację.
Poszukuję możliwości pogłębienia swojej wiedzy i związania się z firmą, która mi to umożliwi.

Mógłbym również spróbować sił jakoś junior w programowaniu ABAP. Niestety w tej sytuacji doświadczeń brak poza wiedzą programistyczną jaką mogłem nabyć w innych językach na studiach i tym co jest w sieci.

Będę wdzięczny za opinie, radę, może ktoś ma propozycję?
Jestem trochę w martwym punkcie
zdjecie uzytkownika
Galanonim. - 2014-11-28 20:49:29 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
No to niedlugo bedziemy sapac,teraz to joba mozna dostac,a po nowym roku,po wejsciu tego wielkiego informatycznego guwna,to dostaniemy kataru,i zadyszki,a powarzne potrzebne sprawy jakie sa potrzebne oddawna,to nie poco.,jebut pod woz' jak to w wojsku mowiono.
zdjecie uzytkownika
HOLA HOLA !!! - 2014-12-04 11:56:35 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Hola hola ! - a czy to legalne jest ,że dni między świętami bożego narodzenia, w które to zakład ma postój - to pracownicy muszą pokrywać z własnego urlopu !? 10 dni idzie na marne !!!!
Nie wiem jak wy ,ale ja sie na to nie godze i zgłaszam to inspekcji pracy ;) - zakład do końca swych dni się nie wypłaci :) !!!!!
zdjecie uzytkownika
BA!!!! - 2014-12-04 12:02:01 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Ba - faktycznie to nielegalne jest i trza to zgłosić - podpisuje się pod tym !!!! - niech płacą !!!!
To samo bzdurą jest iż trza do końca roku wykorzystać stary urlop na tyle ,aby tylko 10 dni "na pokrycie świątecznego" zostało !!! CO !!!!!!! - gorszej bzdury nie słyszałem ! - urlop JEST PRACOWNIKA WŁASNością i nikt nie ma prawa się nim rządzić !!!- a stary urlop przechodzi na następny rok - nie ważne ile komu zostało i nie ważne że jest nowy system - i gadanie że nowy system nie przyjmnie starego urlopu to też brednie !!! SAP - jest elastycznym modułowym systemem zarządzającym - i można do niego przepisać WSZYSTKO !!!! , a stary urlop można wykorzystać do końca września następnego roku - taka jest ustawa od 2 lat :) - :P:P:P - czyli figa !!!!! - można - można ! - wystarczy wiedzieć co sie wam należy moi drodzy !!!!!
zdjecie uzytkownika
ale! - 2014-12-05 10:36:35 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
No no - teraz wypłaty poobcinali o kilkaset złotych każdemu - trza na święta uzbierać ;)
zdjecie uzytkownika
dauber - 2014-12-10 09:25:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
niegadać głupot - tylko mówić PO ILE NA ŚWIĘTA w tym roku ?!!!?!!!
bo kartke z życzeniami żeśta powiesili , a świąteczne to co!?
wg spekulacji w tym roku zgodnie z rosnącą inflacją i cenami artykułów spożywczych przewidywane "świąteczne" powinno wynieść ok 750zł brutto i 510zł netto na pracownika przy założeniu że pracuje ponad 2 lata i wcale nie chorował :) !!!! mam nadzieje że tak będzie !
zdjecie uzytkownika
ojik - 2014-12-11 17:35:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
siemka ! - wiadomo coś po ile na święta w tym roku?
Czy skończy sie na kartce z życzeniami :(
zdjecie uzytkownika
hmmmm - 2014-12-11 18:28:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [dauber - 2014-12-10 09:25:12]:
śledzisz kolego stopę inflacji z ostatnich miesięcy?? coś dzwoni ale nie w tym kościele... na szczęście tak jak napisałeś to tylko twoje spekulacje
zdjecie uzytkownika
ooooo - 2014-12-12 15:13:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
olać tam te inflancje ! - ważne żeby coś dali!
ostatni dzwonek na "świąteczne" - potem kiedy człek ma zrobić zakupy świąteczne - na ostatnią chwile !??!!!
zdjecie uzytkownika
17 - 2014-12-14 14:42:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
17.12 dostaniecie te wasze "grosiwo świąteczne @ ochłapy" :) hahaha
zdjecie uzytkownika
pracownik - 2014-12-14 14:47:23 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Nie ma żadnej motywacji do pracy jak tak dalej będzie to nie płaczcie ze ludzie odchodzą Żal naprawdę Zal. Z każdej wypłaty okradacie pracowników jak tak można.Pana firma nie jest jedyna zarabia pan kokosy a zal panu pracownikowi dać na akordzie trochę więcej Czekam na sama odpowiedz Prezesa
zdjecie uzytkownika
gazprom - 2014-12-14 14:48:01 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracownicy Gazpromu przed szwajcarskim sądem

Dwóch przedstawicieli Gazpromu stanie przed szwajcarskim sądem za łapówkarstwo. Sprzedawali miejsca przy budowie gazociągu jamalskiego z Rosji do Niemiec przez Polskę. Handlowali też zlece­niami na jego budowę. Zdobyte pieniądze prali w spółkach z siedzibą na Cyprze.
zdjecie uzytkownika
czarnobyl - 2014-12-14 14:49:17 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
- Dobry wieczór towarzysze. Jak wszyscy wiecie, niedawno spotkało nas nieszczęście. Awaria w czarnobylskiej elektrowni atomowej. Dotknęła ona boleśnie obywateli radzieckich. Poruszyła społeczność międzynarodową. Po raz pierwszy w praktyce zetknęliśmy się z tak niebezpieczną siłą jaką jest energia nuklearna, która wymknęła się spod kontroli - mówił po katastrofie Michaił Gorbaczow .
Przed katastrofą
Budowę eletrowni atomowej w Czarnobylu rozpoczęto w 1969 roku, a jej rozbudowa trwała praktycznie aż do katastrofy w kwietniu 1986 roku. W tym czasie wybudowano cztery reaktory o mocy 1000 MW każdy. Tuż przed wypadkiem szacowano, że eletrownia dostarczać będzie ok. 10% całkowitej energii elektrycznej dla Ukrainy.
W pobliżu Czarnobyla leżało niewielkie miasto Prypeć zamieszkane przez ok. 50 tysięcy osób. Było to miasta zasiedlone głównie przez pracowników eletrowni jądrowej im. Włodzimierza Lenina. Spokojne życie mieszkańców radykalnie zmieniło się 26 kwietnia 1986. Awaria reaktora nr 4 zasiała ziarno strachu przed energią nuklearną w umysłach większości mieszkańców Europy.


Nz: Elektrownia atomowa w Czarnobylu 1.05.1985. Fot. PAP/CAF

Chichot historii
Jak na ironię katastrofa elektrowni w Czarnobylu zdarzyła się w trakcie testu, który miał służyć poprawie bezpieczeństwa. Naukowcy chcieli sprawdzić jak zachowa się reaktor w sytuacji awaryjnej. Test miał trwać minutę .
W nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 pracownicy rozpoczęli obniżanie mocy reaktora. Jednak moc spadła o wiele bardziej niż planowano, czego wynikiem było tzw. zatrucie ksenonowe. W tej sytuacji operatorzy zdecydowali się z powrotem podwyższyć moc reaktora, co było błędem i przyczyną katastrofy. Nie wolno było kontynuować eksperymentu z mocą trzykrotnie niższą, niż być powinna. Załoga całkowicie straciła kontrolę nad reaktorem. O godz. 1:22 doszło do kolejnego spadku mocy, który zanotowały przyrządy.
Eksplozja
Pomimo tego eksperyment kontynuowano. Kiedy odłączono dopływ pary do pomp, moc reaktora zaczęła gwałtownie rosnąć. W ciągu paru sekund kilkadziesiąt razy przekroczyła dopuszczalne normy. Błyskawicznie doszło do reakcji chemicznych, po których nastąpiła eksplozja wodoru. Wybuch rozsadził rdzeń reaktora i zerwał przykrywającą go, ważąca 2 tys. ton, stalową płytę. Do atmosfery przedostały się duże ilości substancji radioaktywnych. Skażeniu uległ nie tylko teren elektrowni i jej najbliższe otoczenie, ale znaczny obszar Europy.
Reakcja władz radzieckich
Władze ZSRR początkowo zaprzeczały katastrofie, a następnie podawały skąpe i niemożliwe do zweryfikowania dane. Wywołało to w Europie spekulacje o tysiącach ofiar i śmiertelnym zagrożeniu dla mieszkańców naszego kontynentu.
- W Polsce już 28 kwietnia zanotowano wyraźny wzrost promieniowania radioaktywnego. W Polsce niesuwerennej, podporządkowanej radzieckim interesom informację o katastrofie cenzura przetrzymała przez kilkadziesiąt godzin - powiedział prof. Jerzy Eisler w audycji ”Kronika dwóch tysiącleci”.
Oficjalną przyczyną katastrofy, podaną opinii publicznej przez radzieckich ekspertów i sąd, były rażące naruszenia zasad bezpieczeństwa przez obsługę reaktora. Za winnych uznano kierownictwo elektrowni oraz nadzorującego eksperyment Anatolija Diatłowa. Jako jedyny dożył on końca procesu. Skazano go na 10 lat więzienia, ale został przedterminowo zwolniony z powodu choroby popromiennej. Przez cały czas bronił obsługi. Jako przyczynę katastrofy podawał wady konstrukcyjne reaktora, który nigdy nie powinien zostać dopuszczony do eksploatacji.


Nz: Opuszczone wesołe miasteczko w wyludnionym mieście Prypeć. 18.04.06. Fot. PAP/EPA/Sergey Dolzhenko.

Skutki
Skutki katastrofy najbardziej dotknęły terytorium Ukrainy, gdzie skażeniu uległo 9 procent kraju. Z powodu odniesionych ran i w wyniku napromieniowania zginęło 31 pracowników elektrowni i strażaków próbujących ugasić pożar. Około tysiąca osób, głównie ratowników i pracowników elektrowni otrzymało duże dawki promieniowania, co doprowadziło do poważnych chorób. Po katastrofie przesiedlono ok. 300 tysięcy osób, które mieszkały w promieniu 100 km od elektrowni. Do dziś trwa spór o liczbę ofiar tragedii.

- Czy ktoś naprawdę zna skutki Czarnobyla? Czy wiadomo ilu ludzi zginęło w czasie obłędnej akcji ratunkowej, a ilu zmarło w wyniku choroby popromiennej? Ilu jest chorych i ilu jeszcze w przyszłości umrze? Sądzę, że na te pytania nikt nie potrafi odpowiedzieć – powiedział prof. Jerzy Eisler.
Krajobraz po katastrofie
Po katastrofie w Czarnobylu zniszczony reaktor niezwłocznie zalano betonowym sarkofagiem, a pozostałe sukcesywnie wyłączano - ostatni w 2000 roku. Na obszarze 2,5 tysiąca kilometrów kwadratowych wyznaczono zamkniętą strefę buforową. W promieniu dziesięciu kilometrów od elektrowni utworzono strefę "szczególnego zagrożenia”
zdjecie uzytkownika
zagrożenie - 2014-12-14 14:50:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Dziesięć dni po tym jak eksplozje pary i wodoru wysadziły w powietrze reaktor jądrowy w Czarnobylu, ogień który stopił jego rdzeń wygasł spontanicznie. Jednak dramat tamtego wydarzenia, wykorzystywany przez polityków, władze, ekologów i naukowców wciąż nie odszedł w niepamięć. Tkwi w pamięci wielu ludzi na świecie i powoduje zdrowotną, społeczną i ekonomiczną szkodę milionom ludzi na Białorusi, Ukrainie i Rosji. Jest intensywnie eksploatowany przez Zielonych i tłamsi rozwój najczystszego, najbezpieczniejszego i praktycznie niezużywalnego źródła energii — energii jądrowej.



Ogromne ilości radioaktywnego pyłu wzbiły się w powietrze z płonącego reaktora. Jednak ilość radioaktywności w tym przypadku wyniosła zaledwie 0.5% tej z 543 testowanych głowic bojowych, które eksplodowały w atmosferze w przeciągu ostatnich dekad. Z tych próbnych eksplozji, otrzymaliśmy największą dawkę promieniowania w roku 1963, wyniosła ona 0.113 millisieverta (mSv) (UNSCEAR 2000). Dla porównania, dawka promieniowania otrzymana przez mieszkańców półkuli północnej w wyniku wybuchu w Czarnobylu, przez pierwszy rok po katastrofie w 1986, wyniosła 0.045 mSv — mniej niż 2% średniej rocznej naturalnej dawki (2.4 mSv/rok — UNSCEAR 1988).

W ciągu następnych 70 lat, populacja północnej części globu będzie wystawiona na całkowitą dawkę promieniowania z Czarnobyla wynoszącą około 0.14 mSv, co równe jest 0.08% naturalnego czasu trwania dawki wynoszącej 170 mSv. Ludzie żyjący w najbardziej zanieczyszczonych rejonach byłego Związku Radzieckiego są wystawieni teraz na średnią czarnobylską dawkę wynoszącą około 1 mSv/ rok. Wszystkie te dawki wydają się być niczym w porównaniu z naturalnymi dawkami promieniowania w niektórych częściach świata. Na przykład, w Brazylii i południowo-zachodniej Francji, naturalne promieniowanie sięga powyżej 700 mSv rocznie (UNSCEAR 2000). Nigdy nie wykryto żadnych efektów szkodliwych dla zdrowia w rejonach z tak wysokim naturalnym tłem promieniowania. Co ciekawe — w Stanach Zjednoczonych i Chinach, ilość zachorowań na raka jest niższa w regionach z wyższym naturalnym promieniowaniem niż w tych z niższym (Frigerio et al. 1973; Frigerio and Stowe 1976; Wei 1990).

Spośród brytyjskich radiologów, narażonych na działanie głównie promieni X, ogólna śmiertelność i ta spowodowana nowotworami jest około 50% niższa niż średnia dla populacji mężczyzn w Anglii i Walii (Berrington et al. 2001).

Także w wielu innych grupach populacyjnych, które wystawione są na niskie dawki promieniowania jonizującego, zaobserwowano mniej patologii geoplastycznych.
A najbardziej ucierpiały umysły
Media i ekologowie straszą potworkami przypisywanymi Czarnobylowi


Zatem, co może dziwić, można powiedzieć, że największy cios został zadany umysłom ludzi narażonym na skutki wybuchu w Czarnobylu i to wcale nie przez promieniowanie. Pod względem przypadków śmiertelnych (31 wczesnych zgonów), katastrofa w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, była skromnym wydarzeniem, jeśli porównamy to wydarzenie z innymi przemysłowymi katastrofami. W XX w. było więcej niż 10 takich katastrof, w których zginęło od kilku setek do wielu tysięcy ludzi. Przykładowo — w 1984 r. zginęło około 20.000 ludzi po eksplozji w fabryce pestycydów w Bhopal (Indie). W 1975 r. zawalenie się zapory Banqiao na rzece Ru w Chinach pochłonęło 230.000 ofiar. Świat nie obchodzi rocznic tych tragicznych zdarzeń, ale rok za rokiem wspominamy katastrofę w Czarnobylu, która była tysiące razy mniej śmiercionośna.

Jeżeli spojrzymy na oddzielny sektor produkcji elektrycznej, wypadków śmiertelnych w Czarnobylu było mniej niż większości tych związanych z innym źródłem energii. Było ich 3 razy mniej niż tych wywołanych w elektrowniach opalanych paliwem olejowym, 13 razy mniej niż w tych z płynnym gazem i 15 razy mniej niż tych w elektrowniach hydroelektrycznych (z wyłączeniem tragedii w Banqiao).

Mimo to, polityczny, ekonomiczny, społeczny i psychologiczny wpływ Czarnobyla był olbrzymi. Spójrzmy na to co się stało, począwszy od moich prywatnych doświadczeń.
Moje doświadczenie z Czarnobylem

Około 9 rano w poniedziałek, 28-ego kwietnia 1986r. w wejściu mojego Instytutu w Warszawie, zostałem powitany przez kolegę, który powiedział: „Patrz, o 7:00 dostaliśmy teleks ze stacji monitorującej w północnej Polsce informujący, że radioaktywność beta powietrza jest tam 550.000 razy wyższa niż dzień wcześniej. Znalazłem podobny wzrost w filtrze powietrza ze stacji na naszym podwórku a i chodnik tutaj jest wysoce radioaktywny".

To był okropny szok. Moją pierwszą myślą było: "WOJNA JĄDROWA!". To ciekawe, że cała moja uwaga była skoncentrowana na tym wielkim wzroście radioaktywności powietrza, chociaż wiedziałem że współczynnik dawki zewnętrznego promieniowania gamma penetrującego nasze ciała, tego pierwszego dnia po wypadku w Czarnobylu
zdjecie uzytkownika
rek czarn - 2014-12-14 14:52:49 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
W nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 r. obsługa bloku energetycznego nr 4 w elektrowni jądrowej w Czarnobylu przeprowadzała opóźniony test funkcjonowania awaryjnego systemu zasilania dla pomp cyrkulacyjnych, dostarczających chłodziwo do reaktora. Według relacji zastępcy głównego inżyniera elektrowni Anatolija Diatłowa, który nadzorował eksperyment, wszystko wydawało się iść jak trzeba. Jak relacjonował inżynier, zgodnie z planem eksperymentu odłączono dopływ pary wodnej do turbogeneratora bloku energetycznego, a następnie, około pół minuty później, wykonano procedurę AZ-5, polegającą na jednoczesnym opuszczeniu do rdzenia reaktora wszystkich prętów kontrolnych. Procedurę tę stosuje się w celu natychmiastowego powstrzymania rekcji łańcuchowej i wygaszenia reaktora.

- W sterowni było cicho, żadnych rozmów. Kiedy ktoś się odezwał, odwróciłem się i zobaczyłem, że jeden z operatorów mówi coś do kierownika zmiany. Znajdowałem się około 10 metrów od nich, więc nie dosłyszałem dokładnie co mówił operator. Kierownik zmiany polecił mu wyłączyć reaktor, pokazując palcem i mówiąc: Wciśnij guzik. (...) Obróciłem się, żeby obserwować instrumenty. System monitorujący zarejestrował wciśnięcie przycisku AZ-5 o 01:23:40. Nie uruchomiły się wtedy żadne sygnały ostrzegawcze. Pojawiły się one dopiero po kilku sekundach. O 01:23:43 otrzymaliśmy sygnały ostrzegające o zbyt wysokiej mocy reaktora oraz o przyspieszającym wzroście mocy. Główne pompy cyrkulacyjne podtrzymywały obieg chłodziwa do 01:23:46, kiedy (...) tempo przepływu wody spadło. Następnie wzrosło ciśnienie pary w obiegu chłodzącym. O 01:23:46 lub o 01:23:47 usłyszeliśmy potężną eksplozję. Sekundę lub dwie później nastąpiła następna, która w moim odczuciu była jeszcze większa. A potem zapadła cisza - opisywał Diatłow w jednej ze swoich publikacji.

Pracownicy elektrowni, wysłani do hali, w której znajdował się rdzeń reaktora zobaczyli, że wybuch rozsadził rdzeń reaktora i zerwał przykrywającą go metalowa płytę, ważącą 2 tys. ton. W rdzeniu, składającym się z grafitu, wybuchł pożar. Ze zniszczonego wybuchem budynku wystrzeliły w powietrze rozgrzane fragmenty rdzenia, zawierające paliwo jądrowe, wybuchły więc pożary, zagrażające sąsiednim budynkom. Z powodu odniesionych ran oraz w wyniku napromieniowania zginęło 31 osób, byli to obecni na miejscu pracownicy elektrowni oraz strażacy, próbujący zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru. Około tysiąca osób, głównie ratowników i pracowników elektrowni otrzymało duże dawki promieniowania (ok. 1 siwerta), co mogło przyczynić się do poważnych chorób. Po katastrofie wysiedlono ok. 300 tys. osób, mieszkających w promieniu 100 km od elektrowni.
Jedyną oficjalną przyczyną katastrofy, podaną przez radzieckich ekspertów jądrowych i uznaną przez sąd były rażące naruszenia zasad bezpieczeństwa przez obsługę reaktora. Kierownictwo elektrowni oraz nadzorujący eksperyment Anatolij Diatłow zostali uznani za winnych doprowadzenia do eksplozji. Diatłow, który jako jeden z nielicznych uczestników zdarzenia dożył do końca procesu, został skazany na 10 lat więzienia. Został przedterminowo zwolniony, ponieważ w czasie wypadku otrzymał śmiertelną dawkę promieniowania (ok. 5,5 siwerta) i cierpiał na chorobę popromienną. Zmarł po 10 latach od katastrofy. Przez cały czas twierdził, że obsługa nie ponosi winy za wypadek, a jego jedyną przyczyną były wady konstrukcyjne reaktora, który nigdy nie powinien zostać dopuszczony do eksploatacji.

JAK DZIAŁAŁA ELEKTROWNIA W CZARNOBYLU?

REKLAMA Czytaj dalej






Żeby to wyjaśnić trzeba najpierw opowiedzieć o podstawowych zjawiskach fizycznych, wykorzystywanych w każdej elektrowni jądrowej. Pierwiastki promieniotwórcze (takie jak uran) inaczej nazywa się rozszczepialnymi, ponieważ jądra ich atomów ulegają z czasem rozszczepieniu, tworząc inne, lżejsze pierwiastki. Rozpadające się jądro atomu ciężkiego pierwiastka emituje neutrony i pewną porcję energii. Neutrony, jeśli uderzą w jądra kolejnych atomów doprowadzają do ich rozpadu i emisji kolejnych neutronów oraz dalszej energii i tak dalej. Taki proces nazywany jest reakcją łańcuchową. Im szybciej zachodzą kolejne reakcje rozpadu, w tym krótszym czasie wydzieli się ciepło, zatem tym większą temperaturę uda się osiągnąć. Właśnie dzięki tej energii, wytwarzanej przez rozpad jądrowy, energetyka jądrowa jest najwydajniejszym znanym źródłem energii. Teoretycznie jeden gram uranu (czyli kulka o średnicy ok. 0,5 cm) może dostarczyć ok. 20 gigadżuli energii w postaci ciepła (tyle co spalenie niemal tony węgla kamiennego).

Jednak naturalne złoża uranu w kopalniach nie gotują się. Nie gotują się nawet pierwiastki o wiele bardziej promieniotwórcze. Bryłka radu, jednego z najbardziej promieniotwórczych występujących w przyrodzie pierwiastków, może w ciągu godziny wytworzyć tyle ciepła, żeby stopić bryłkę lodu o tej samej masie. To nie jest imp
zdjecie uzytkownika
ole! - 2014-12-17 10:43:06 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Świąteczne weszło ! - 600 brutto (455zł) netto - pełna pula jak ktoś nie horował i robi ponad 2 lata , jak sie chorowało to 100 mniej w skrajnym przypadku jak ktoś dużo chorował to ma połowe mniej , a jak robi krótko to 75% mniej - czyli 100zł netto - lepiej nie chorować :)
zdjecie uzytkownika
tu - 2014-12-17 10:57:09 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Gdy prace nad K-7 dobiegały końca, w biurze konstrukcyjnym Tupolewa rozpoczęto budowę kolejnego wielkiego samolotu – ANT-20. Samolot ten od samego początku powstawał jako narzędzie propagandowe. Jego historia zaczęła się jednak znacznie wcześniej. W połowie lat 20-tych w biurze Tupolewa zaprojektowano bombowiec TB-1. Był to dwusilnikowy ciężki bombowiec, który miał stanowić nową jakość w radzieckim lotnictwie. Mimo ciekawej konstrukcji jak na swoje lata, nie był to zbyt duży samolot. W związku z tym pod koniec lat 20-tych rozpoczęto prace nad kolejnym samolotem – TB-3. Tym razem maszyna miała już 4 silniki i była całkiem pokaźna. Samolot ten był całkiem udany, ale jego konstrukcja była niezbyt nowoczesna jak na przełom lat 20-tych i 30-tych – zwłaszcza archaiczne podwozie i otwarte stanowiska strzeleckie oraz kokpit. Na początku lat 30-tych zaczęto więc budowę kolejnego bombowca – TB-4. Samolot ten wyposażono już w 6 silników. Niestety tym razem samolot okazał się nieudaną konstrukcją. Zbyt słabe silniki sprawiły, że samolot ustępował innym konstrukcjom jakie pojawiały się wówczas na świecie.


Tupolew ANT-20 podczas budowy

Równolegle z tymi pracami, w ZSRR powołano do życia specjalną eskadrę propagandową. która miała szerzyć „narodowy socjalizm” tam gdzie jeszcze nie dotarł. Eskadra ze względu na swoje zadanie miała składać się z kilku samolotów, które swoim wyglądem miały pokazywać potęgę ZSRR, a dodatkowo mieć możliwość dostarczania „narzędzi propagandy” nawet w rejony w których nie było lotnisk.

Patronem eskadry został Maksim Gorki, rosyjski pisarz i publicysta, uznawany za twórcę socrealizmu. Na potrzeby jednostki zaczęto projektować specjalne samoloty. Jednym z nich był Tupolew ANT-14, ale nas bardziej interesuje drugi samolot stworzony z myślą o tej eskadrze – ANT-20 Maksim Gorki. Będący rozwinięciem konstrukcji TB-4 ten latający potwór był w swoim czasie jednym z największym samolotów na świecie. Wyposażony w aż 8 silników M-34 o mocy 900 KM każdy samolot miał aż 63 metry rozpiętości. Masa startowa była podobna do K-7 i wynosiła około 42 ton. Silniki umieszczono w skrzydłach – 6, a dwa pozostałe w specjalnej gondoli na środku samolotu, przy czym jeden w układzie ciągnącym, drugi pchającym.

Załogę samolotu stanowiło 11 osób, a w jego wnętrzu umieszczono… wszystko to co mogło być potrzebne do prowadzenia agitacji propagandowej. Znalazły się tam maszyna drukarska do powielania ulotek, mała sala kinowa, ciemnia dla fotografów, stacja radiowa, centrala telefoniczna oraz pomieszczenia socjalne dla załogi i pasażerów. Oprócz tego samolot wyposażono w potężne głośniki pozwalające na… szerzenie komunizmu podczas lotu.


Rozkład pomieszczeń w ANT-20

Samolot zaprojektowano tak, aby mógł korzystać z tymczasowych lotnisk, a nawet lądować w miejscach gdzie lotnisk nie było. ANT-20 był podobnie jak K-7 całkiem niezłym samolotem. Mimo swoich ogromnych rozmiarów mógł latać z prędkością 220 km/h. Wyróżniał się bardzo nietypową sylwetką i nie do końca opływowymi kształtami w porównaniu do projektowanych w innych krajach samolotów.

Prace nad maszyną rozpoczęto w 1933 roku i zakończono w połowie 1934 roku. Tutaj pojawia się problem z datą oblotu, ponieważ spotkać można się z kilkoma datami. Jedna z nich to 19 maja 1934 roku, kolejna 17 czerwca, a inne wskazują nawet na sierpień. Najczęściej jednak podawane są daty czerwcowe – 17-18.


Tupolew ANT-20

Przez rok ANT-20 wypełniał różne zadania propagandowe, latając z jednego końca ZSRR na drugi. Niestety 18 maja 1934 roku doszło podczas jednego z pokazów w Moskwie do wypadku. Towarzyszący transportowcowi samolot Polikarpow I-5, pilotowany przez N.P. Błagina uderzył w skrzydło Tupolewa, przez co oba samoloty rozbiły się. Zginęli wszyscy pasażerowie obu samolotów oraz kilka osób na ziemi – łącznie 52 osoby. Prawdopodobną przyczyną katastrofy był źle przeprowadzony manewr pętli jaki chciał wykonać Błagin.

Utrata kosztującego około 2 mln dolarów samolotu propagandowego była sporym szokiem. Mimo to władze zamówiły kolejny samolot. Samolot ukończono w 1938 roku, w czasie sporej zmiany klimatu politycznego w ZSRR. Nie podjęto wówczas decyzji o budowie kolejnych egzemplarzy. Nowa maszyna otrzymała oznaczenie ANT-20bis. Od swojego poprzednika różniła się napędem i konstrukcją. Zamontowano w nim jedynie 6 zmodyfikowanych silników M-34 o mocy 1200 KM każdy. Usunięto gondolę grzbietową, a wnętrze zaprojektowano jako typowe pasażerskie. Początkowo maszyna trafiła do Aerofłotu a wraz z wybuchem wojny samolot przejęło wojsko. 14 grudnia 1942 roku samolot niestety uległ wypadkowi i rozbił się.

Tak zakończyła się historia dwóch propagandowych samolotów ZSRR. Mimo, iż powstawały oddzielnie, w dwóch różnych biurach, łączy je idea według której powstały. Mające być symbolem potęgi Związku Radzieckiego maszyny były
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Stomil
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Stomil?
Zadaj pytanie
x