brak logo

Zeto-Rzeszów Sp. z o.o.

Rzeszów

Opinie o Zeto-Rzeszów Sp. z o.o.

harry 2012-03-11 18:37
Jednym słowem złote lata tej firmy dawno się skończyły, firma prowadzi politykę wegetacji aby większa część pracowników zbliżających się do emerytury spokojnie dotrwało. Jeżeli chodzi o młode osoby, wymaga się od nich spełnienia przewidzianych wysokich kwalifikacji w zamian dając najniższą krajową, do tego należy pracować w bardzo stresującej pracy związanej z szarpaniem się z niekompetentnymi szefami, literami, kierownikami, których tam wielu....nie polecam tego pracodawcy chyba, że największą ambicją życiową jest pracowanie za trzech bez żadnych premii i jeszcze słuchaniem, że nic nie umiesz i do niczego się nie nadajesz.
8
anonim 2014-03-13 14:23
Zgadzam się w 100%.
Pracowałem bardzo krótko kompletnie nic nie robiąc za najniższa krajową. Brak pracy dla mnie.(usunięte przez administratora)
1
phoenx 2014-05-27 08:20
To chyba całkiem nieźle co nie? Też bym chciał nie robić nic i jeszcze dostawać za to najniższą krajową ;)
1
anonim 2015-01-06 14:39
Wybacz to najgorsze wspomnienie mojego życia. Depresja itd. Jak tobie odpowiadało by nic nie robienie to gratuluje.

W firmie dzień w dzień graliśmy w gry i walenie w uja. To co robią w miesiąc można zrobić w tydzień. Uciekłem i ciesze się.
Przyszedłem tam by się czegoś nauczyć. Nie nauczyłem się nic. Jedyne co tam można się nauczyć to obijania.
7
Wacek 2015-11-08 12:16
Koledzy, miałem mieć przyjemność współpracować z ZETO w Centrali kilka lat, jeżeli chodzi o kompetencje kierownictwa - "słaba", komunikacja - "słaba", zarobki jak się robi co do ciebie należy - Jest OKEJ - ale trzeba negocjować i upominać o podwyżki. Rotacja zależy od działu, socjal - może być.

Polecam firmę dla początkującego i nabranie szlifów w branży IT.
elf 2016-03-05 09:09
Są, albo nie są. Asseco czy Opteam na starcie oferuje 2x tyle na okresie próbnym. Wiem z autopsji. I co, kopara opadła ?
2
Były Pracownik 2016-05-08 01:23
tak atmosfera spoko i nic poza tym, na dzień dobry dostaniesz starego laptopa, z przed 6 lat którego miało już 5 innych osób, kierownicy totalnie bez pojęcia, działy serwis i sieciowy - dno. wdrożenia może jeszcze jako tako, najlepsi ludzie uciekają z tej firmy.
7
Jaś Fasola 2016-07-05 01:01
Moja przygoda z tą firmą na szczęście się skończyła. Wiązałem duże nadzieje i czekałem, czekałem ale w końcu otrząsnąłem się z tego dna. Podstawowym problemem Zeto są ludzie całkowicie bez pojęcia na stanowiskach kierowniczych. Tam jest wiele osób spoko ale nie można powiedzieć tego o kierownikach. Oni tą firmę niszczą. Powoli i sukcesywnie. Ale zarząd jak widać nie przejmuje się i dalej brnie w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Z firmy zaczynają w popłochu uciekać co wartościowszy ludzie. Nie wiem co będzie dalej. Ja podziękowałem.
13
Cichy 2016-08-29 17:11
No pewnie, że szukają pracowników skoro co lepsi odeszli. W Dziale Sieci i Systemów zostały chyba dwie osoby, Dział Bezpieczeństwa został zlikwidowany, poodchodzili ludzie z serwisu i wdrożeń.
Sytuacja wygląda jak na wiosnę 1945 w Berlinie, wszystko sie sypie ale dyktator wręcza lizusom ordery i mamrocze o planowym skracaniu linii frontu.
8
pokio 2016-08-30 16:13
Na spokojnie jest szansa, żeby zdobyć wyższe zarobki niż te 1300zł @jadzia, bo dochodzą do tego odpowiednie premie czy socjale więc jest jeszcze o co walczyć. Przecież urozmaicone zatrudnienie to już jest połowa sukcesu więc nie ma co narzekać za w czasu.
Ryś 2017-02-01 19:12
Zeto to statek z płynący pośród nocy prosto w kierunku góry lodowej. Za sterami kapitan, który odszedł od zdrowych zmysłów i bredzi w gorączce. Na mostku obok kapitana oficerowie, którzy widzą zbliżającą się górę lodową ale tak są mu wierni, zindoktrynowani i pozbawieni umiejętności samodzielnego i logicznego myślenia, że w naiwnym wyobrażeniu myślą, że góra ta jest ze styropianu. A na pokładzie wystraszona i spanikowana załoga szukająca drogi ucieczki zanim nastąpi katastrofa.
6
Obiektywnie 2017-02-01 21:52
Załoga jest w porządku i szanuje swojego kapitana.
To buntownik, wyrzucony ze statku nie potrafi zaakceptować swojej porażki, i nie umiejąc pływać na wzburzonym morzu próbuje wszelkich sposobów, aby pokazać innym, że jednak potrafi. Ale nie wie, że tylko pogarsza swoją sytuację i jest to tylko kwestia czasu, kiedy sam pójdzie na dno.
1
Leon 2017-02-02 10:49
Rysiu miałeś chyba za małe kompetencje specjalistyczne , że zostałeś wyrzucony za burtę. Zasada jest prosta w żegludze im mniej zbędnego balastu tym szybciej płynie okręt.
Niko69 2017-02-02 15:17
Podzielam Twoją opinię w 100%. Niewiele już pozostało z dawnej legendy Zeto. Urządza się huczne bale i imprezy a nie ma kasy na to aby zadbać o podstawowe wyposażenie lub stan techniczny parku samochodowego. Wszystko ładnie wygląda na folderach a w rzeczywistości dno. W zeszłym roku odeszło dużo ludzi. W tym zapowiada się podobnie.
3
gpmax 2017-02-03 03:09
"Obiektywnie" piszesz jak byś był podcieraczką prezesa Rz.. Znam praktycznie wszystkich, którzy odeszli w ciągu ostatnich kilku lat. Nie widziałem tam buntowników tylko gości którzy nie mieli siły użerać się z "mądrymi " inaczej. Gdzie indziej pracują i są zadowoleni. Dopóki nie zmieni się polityka traktowania pracownika jak taniego robola to nic dobrego nie wróżę.Kto tam siedzi w Zeto? Emeryci - bo nie mają wyjścia i muszą doczekać, parę osób gdzieś po działach, którzy jakoś się wkręcili w atmosferę i nie narzekają i trochę takich, którzy tu siedzą bo nie mają innego wyjścia. No i jeszcze podcieraczki takie jak "Obiektywnie" bo siedzą blisko żłobu. Tacy co coś potrafią i mają trochę ambicji to albo już odeszli, albo są w trakcie albo odejdą za chwilę.
3
Benek 2017-02-12 13:38
D.... i kamieni kupa! Tak można jednym zdaniem określić zeto. Co z tego, że coś potrafisz i chcesz dobrze jak nad tobą stoi pięciu, którzy tobą kierują i nie dadzą ci robić tak jak ty chcesz. Wszystko musi być zrobione tak jak oni chcą, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew logice, wbrew zawodowym standardom. Jak potem nie wyjdzie (a jasne, że nie wyjdzie bo w ten sposób nie może wyjść) to winny jest kto? - Oczywiście pracownik. Stres, użeranie się z kierownikami i ciągłe zmiany kierunku myślenia. Nie wiesz nigdy co przyniesie jutro i kto wymyśli bardziej debilny sposób załatwienia sprawy. Firma, która funkcjonuje wyłącznie na papierze. W rzeczywistości plącze się w wewnętrznych konfliktach i ciągłej zmianie i tak już zawiłych i bezsensownych procedur. Atmosfera w pracy jest tak ciężka, że trudno oddychać. Z tego co mi wiadomo, problemy też są z niektórymi klientami a dodatkowo ZUS wygasił umowę. Zapowiada się nieciekawie. Zaczęło się gorączkowe poszukiwanie oszczędności. Oczywiście, kosztem kogo? Póki co energicznie rozglądam się za innym pracodawcą. Te kilka lat pozostanie dla mnie bardzo traumatycznym wspomnieniem :( Wszystkim poszukującym stabilnej pracy z możliwościami rozwoju dobrze radzę: - Omijajcie tą firmę szerokim łukiem.
Pozdrawiam koleżanki i kolegów a wszystkim i życzę kamiennej cierpliwości a tym którzy czytają to i mają coś do powiedzenia w zeto, radzę: - Zejdźcie z tej drogi. Ta prowadzi donikąd.
1
Zostaw swoją opinię o Zeto-Rzeszów Sp. z o.o. - Rzeszów
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Zeto-Rzeszów Sp. z o.o.