logo Vivid Games S.A.

Vivid Games S.A.

Bydgoszcz

Wywiadu udzieliła:
Bożena Rudyk
PR Manager Vivid Games S.A.

Odpowiedzialna za promocję i wizerunek marki Vivid Games. Miłośniczka kreacji marek, komunikacji i relacji międzyludzkich. Sens swojej pracy upatruje w efektywnych metodach przekazywania informacji. Pracowała na rzecz takich marek jak Call of Juarez, Dead Island, Dying Light oraz Techland i Hala Stulecia. Zajmowała się promocją eventów i pełniła funkcję rzecznika prasowego w spółce miejskiej. Kocha pracę w zespole skłonnym do wzajemnych poświęceń. Oczywiście, za dużo gada.

Vivid Games S.A.
Rok założenia: 2006
Adres:
Gdańska 160
85-674 Bydgoszcz

Są Państwo obecnie największą firmą tworzącą gry na urządzenia mobilne w Polsce. Najbardziej rozpoznawalne są gry Real Boxing i Godfire, które zostały pobrane przez miliony użytkowników. Jak wyglądały początki Vivid Games?

Początki Vivid Games to tak naprawdę spotkanie dwóch pasjonatów gier - założycieli firmy - obecnego Prezesa, Remigiusza Kościelnego i Wiceprezesa, Jarka Wojczakowskiego. Panowie spotkali się w technikum informatycznym w Bydgoszczy, w 1996 roku. Ich pierwsza praca kreatywna, która ujrzała światło dzienne dotyczyła demosceny, czyli tworzenia dem (programów komputerowych łączących grafikę, muzykę i efekty wizualne ukazujących umiejętności programistów, tworzonych na dawnych komputerach typu Amiga). W 2002 roku ich demo pt. „Planet Potion” zostało uznane za demo roku. W 2006 roku Remigiusz i Jarek założyli spółkę, która rozpoczęła swoją działalność od produkcji aplikacji na zlecenie. Z każdym kolejnym projektem zdobywali doświadczenie i szybko zaczęli robić swoje własne gry, a na przestrzeni tych 10 lat zespół urósł z pięciu osób do ponad setki wysokiej klasy specjalistów. W 2016 roku spółka przeniosła notowania na główny parkiet GPW, wydając w między czasie sprzedawane na całym świecie hity - m.in. serię Real Boxing®, która dotarła już do ponad 43 milionów graczy, wykorzystując przy tym największe międzynarodowe marki bokserskie - ROCKY oraz (już wkrótce) Manny Pacquiao. Od roku firma prowadzi również działalność wydawniczą wspierając innych twórców w osiągnięciu sukcesu.

  

Nie tylko produkują Państwo gry. Z Vivid Games można współpracować chcąc wydać własną grę. Jak wygląda współpraca z Państwem w tym zakresie?

Nasze wydawnictwo oferuje innym twórcom wsparcie na wielu płaszczyznach. Tak naprawdę zakres tych działań jest bardzo indywidualny - wszystko zależy od tego na jakim etapie produkcji znajduje się dana gra. Naszym partnerom oferujemy pomoc na takich płaszczyznach jak: 

  • produkcja: wiedza z dziedziny balansowania, mechanik, UI/UX; dostęp do autorskich technologii tj. Content Delivery Network, systemu cross-platform multiplayer czy najwyższej klasy zaplecza technicznego: obsługi serwerów, własnych mechanizmów analitycznych oraz najważniejszych urządzeń do testów. 

  • monetyzacja: doświadczenia naszych analityków pozwolą tak zoptymalizować grę, aby osiągnęła jak najwyższą monetyzację, a strategie live-ops już po premierze gry - uzyskać wysoką retencję. 

  • finansowanie: wiara w projekt pozwalają nam finansować jego produkcję i kompleksowe przygotowanie do wydania. Wszystko po to, by grę dostarczaną do odbiorcy cechowała wyłącznie najwyższa jakość. 

  • promocja: wszelkie działania ukierunkowane na jak najlepszą sprzedaż produktu na rynku międzynarodowym, wykorzystujące nasze długoletnie kontakty z największymi dystrybutorami gier mobilnych; wszelkie inne działania marketingowo-promocyjne takie jak wsparcie techniczne, zarządzanie społecznościami czy akcje PR. 

Przez ostatni rok ewaluowaliśmy ponad 200 tytułów począwszy od niewielkich gier casualowych po bardziej skomplikowane gry przeznaczone dla zaangażowanych graczy. Do portfolio wydawniczego wybieramy tytuły bardzo uważnie, zwracając uwagę na ich konkretne cechy: gry muszą być podobne do naszych własnych, abyśmy mogli w pełni wykorzystać doświadczenie w ich optymalizacji i sprzedaży. Skupienie działalności na węższej „działce” pozwala na wyższą specjalizację, a to zawsze przynosi dobre skutki biznesowe. Czego szukamy? Głównie gier free-to-play przeznaczonych dla graczy tzw. mid-core, czyli osób, które grają częściej niż od przypadku do przypadku i wymagają od tytułu zarówno odpowiednio długiej przygody z grą, jak również wysokiej jakości rozgrywki czy grafiki. Taką grą jest nasza najnowsza produkcja własną - Metal Fist planowana do wydania w 1 kwartale 2016 roku. 

Więcej o Vivid Games Publishing można przeczytać na: http://new.vividgames.com/wydawnictwo 

Projektowanie gier na urządzenia mobilne niesie ze sobą zapewne wiele wyzwań, choćby z optymalizacją projektu, tak aby był on kompatybilny z jak największą liczbą urządzeń. Jakie jeszcze trudności napotykają Państwo w codziennej pracy?

Rzeczywiście optymalizacja gry na wszystkie dostępne urządzenia to duże wyzwanie, ale z technologiami wiąże się kolejny haczyk - zmieniają się i rozwijają w mgnieniu oka. Dlatego musimy być ciągle na bieżąco, śledzić trendy, być w kontakcie z producentami sprzętu, aby dowiadywać się o nowinkach jeszcze zanim wejdą na rynek. Podążanie za tymi zmianami w trakcie procesu produkcyjnego jest bardzo ważne, ale potrafi też nieźle namieszać w naszych planach. Na szczęście cykl tworzenia produktu mobilnego jest krótszy w porównaniu z grami na PC czy konsole, co obniża nieco ryzyko z tym związane. 

Jak każda firma działająca na rynku międzynarodowym współpracujemy z firmami z różnych stron świata. Pojawiają się różnice czasowe, które utrudniają komunikację. Różnice kulturowe również nie są bez znaczenia i nie mam tu na myśli jedynie kontaktu z partnerem. Przykładowo, rynek azjatycki różni się od pozostałej części globu pod wieloma względami. Oczekiwania i preferencje graczy są miejscami całkowicie różne od oczekiwań użytkowników w Polsce, Stanach czy Niemczech. Aby dopasować produkt do tamtego rynku niezbędny jest partner, który ma doświadczenie z produktami i graczami na tym terytorium.

Wciąż rosnące oczekiwania graczy wobec jakości produktu, możliwości ściągnięcia na urządzenie jak najmniejszej wielkości pliku i przy tym brak chęci dokonywania opłat to kolejne okoliczności, które wymagają od twórców bardzo wiele wysiłku, aby zrobić grę dopasowaną, a jednocześnie przynoszącą zyski.

  

Rynek gier mobilnych jest zdominowany przez gry w modelu freemium. Vivid Games również wypuszcza tytuły z mikropłatnościami. Dlaczego jest to najbardziej popularny model?

To sam rynek gier mobilnych wymógł na producentach tworzenie w modelu free-to-play. Rzecz polega na zachowaniu konkurencyjności i dotarciu do gracza. Działa to trochę podobnie do oferty serwisów oferujących dostęp do treści jak Spotify czy Netflix - pierwszy miesiąc premium dostajemy za darmo aby móc poznać produkt i zdążyć się w ciągnąć. Dzięki takiemu działaniu jest dużo większa szansa, że użytkownikowi spodoba się oferowany kontent i będzie chciał płacić za kolejny. A więc chodzi o to, żeby po prostu zacząć. Na rynku gier mobilnych jest tak wiele produktów, że trudno się wyróżnić, a jeśli już zdobędzie się uwagę gracza, to trzeba zrobić wszystko, żeby zaczął grać w naszą grę. Co ciekawe, wg danych Swrve (największa na świecie platforma gromadząca dane nt. retencji, monetyzacji, zaangażowania i innych ważnych parametrów gier mobilnych) jedynie niecałe 2% graczy generuje blisko połowę przychodów z gier free-to-play na świecie. Zatem zadaniem dewelopera i wydawcy jest dotrzeć z ofertą właśnie do tych, którzy chcą płacić. To bardzo duże wyzwanie. 

Smartfony obecnie posiadają coraz mocniejsze podzespoły, które dorównują komputerom. Rynek gier mobilnych jest pełny gier casualowych, które nie wykorzystują pełni możliwości sprzętowych. Czy gry AAA będą przyszłością rynku gier mobilnych? 

Lubimy myśleć, że tak, zważywszy na to, że sami produkujemy i wydajemy z sukcesem gry wysokiej jakości. Wymagania sprzętowe są coraz wyższe, a to daje nam coraz większe możliwości produkcyjne. Musimy jednak pamiętać, że użytkownicy urządzeń mobilnych cenią sobie także wielkość pliku, który pobierają, albowiem pamięć nowoczesnych smartfonów i tabletów nadal jest dość ograniczona, a jeśli plik „waży” zbyt dużo, będzie pobierał się zbyt długo oraz wyczerpywał transfer danych internetowych. Ma to duże znaczenie zwłaszcza w miejscach, w których dostęp do internetu jest ograniczony - np. w podróży, gdy akurat mamy czas, aby zagrać. Tak więc wprowadza to pewne ograniczenia. Dlatego staramy się osiągnąć jak najwyższą jakość produktu i wielkość samej gry w możliwie najmniejszym rozmiarze podstawowym pliku pobieranego na urządzenie. Aby nadążyć za dynamicznie zmieniającym się rynkiem stale badamy nowe możliwości i tworzymy własne technologie, jak chociażby nasz system Content Delivery Network, który pozwala dostarczać treść do gry w czasie rzeczywistym. Oznacza to mniej więcej tyle, że nie potrzebujemy wypuszczać na rynek kolejnej aktualizacji, aby dostarczyć nową treść na urządzenie użytkowników. 

W 2017 roku planują Państwo wydanie co najmniej pięciu nowych tytułów. Czy będzie to związane z powiększeniem zespołu?

Przez cały czas poszukujemy dobrych, doświadczonych pracowników, którzy pomogą nam tworzyć świetne produkty i rozwijać firmę. Branża gier wideo jest dość płytka, dlatego musimy wkładać wiele wysiłku w to, aby warunki, które zapewniamy naszym pracownikom były na tyle konkurencyjne, aby przekonały przyszłych członków naszego zespołu, że Vivid Games to jest właśnie miejsce dla nich. Jest nam niezmiernie miło, że bardzo często się to udaje!

  

Na jakie stanowiska najczęściej szukają Państwo nowych pracowników?

Najbardziej poszukiwani są programiści gameplay oraz programiści Engine (UE4) posługujący się biegle językiem C++, ale w związku z rozwojem działalności obecnie szukamy także specjalistów w dziedzinie wsparcia technicznego i zarządzania społecznościami. Jednak, nawet jeżeli nie ma naboru na dane stanowisko, warto się zgłosić przez formularz na naszej stronie www lub poszukać kontaktu bezpośredniego, bo dobrzy i doświadczeni pracownicy z branży mogą liczyć na zatrudnienie mimo braku naboru w danej specjalizacji. Ja również trafiłam do Vivid Games w ten sposób. 

Jak wygląda proces rekrutacji? Czy składa się z kilku etapów? 

W zależności od określonego stanowiska proces rekrutacji różni się merytorycznie, ale mamy kilka z góry ustalonych etapów. Jeżeli otrzymane CV zainteresuje nas, kontaktujemy się z kandydatem i umawiamy się na pierwsze spotkanie. Staramy się być elastyczni w doborze terminu, jak również formy spotkania - rozmowy możemy także odbywać przez komunikator online. Najchętniej jednak spotykamy się osobiście aby dać kandydatom okazję do poczucia niepowtarzalnej atmosfery w naszej siedzibie, jeśli więc nie pierwszy, to kolejny etap rozmów odbywamy „face to face”. Podczas takiej wizyty zapoznajemy kandydata z wybraną częścią zespołu a w niektórych przypadkach przedstawiamy naszemu kandydatowi zadanie do wykonania, aby sprawdzić jego umiejętności praktyczne. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, przechodzimy do omawiania szczegółów współpracy i wypracowujemy warunki, które zadowolą obie strony. 

Dlaczego warto pracować właśnie w Vivid Games? 

Bo oferujemy pracę w najszybciej rozwijającej się branży na świecie. Praca u nas jest nie tylko kreatywna, ale pełna wyzwań. Oferujemy świetne warunki - zarówno jeśli mowa o biurze, którego wystrój sprzyja pracy twórczej, elastyczności w doborze godzin pracy, współpracy z doświadczonymi twórcami przy znanych i lubianych projektach, jak również licznych benefitach w postaci codziennych wspólnych śniadań, owoców i napojów, finansowania prywatnej opieki medycznej, dofinansowania aktywności sportowej, licznych spotkań integracyjnych i chyba najważniejszego – możliwości pracy i obcowania z doświadczonymi twórcami. Do tego można dorzucić plusy życia w średnim mieście o mniejszym natężeniu ruchu, krótszych kolejkach i niższych kosztach utrzymania, blisko niezwykłych obszarów przyrodniczych. Czy można chcieć więcej?:)

Więcej o życiu w Bydgoszczy można zobaczyć na filmie:

Oraz na jego teaserze i making of:  https://www.facebook.com/pg/vividgames/videos/

Oferują Państwo również pomoc przy relokacji.

Zgadza się. Nasz zespół HR pomaga znaleźć mieszkanie, zorganizować transport i ogarnąć wszelkie formalności związane z przeniesieniem do Bydgoszczy i do Polski, bo zatrudniamy również koleżanki i kolegów z zagranicy. 

Jakie możliwości rozwoju oferują Państwo swoim pracownikom?

Oprócz dzielenia się wiedzą wewnątrz organizacji i pracy pełnej wyzwań przy międzynarodowych projektach oferujemy szkolenia wewnętrzne przy współpracy z doświadczonymi firmami doradczymi z dziedziny zarządzania zasobami ludzkimi i metodologii Agile. Naszych pracowników wysyłamy także na liczne szkolenia i konferencje branżowe w Polsce i na świecie. Można do nich zaliczyć m.in. Digital Dragons w Krakowie, Games Industry Conference w Poznaniu oraz Game Developers Conference w San Francisco czy Game Analytics & Business Inteligence w Londynie. Lista tego rodzaju eventów jest długa. 

   

Współpracują Państwo z uczelniami? Czy oferują Państwo studentom możliwość odbycia praktyk?

Oczywiście, oferujemy program praktyk i staży. Opiekuna praktyk staramy się dobrać w taki sposób, aby młodzi adepci sztuki tworzenia gier mogli nauczyć się jak najwięcej w swojej dziedzinie, poznać organizację, poczuć klimat pracy w game devie i pracy w Vivid Games, a nawet zżyć i zaprzyjaźnić się z członkami zespołu. Mamy kilka takich przypadków, w których bardzo zdolni młodzi ludzie wrócili do nas po skończeniu studiów, a niektórzy z nich przyjęli ofertę pracę jeszcze trakcie studiów. Jeden z naszych najmłodszych specjalistów dołączył do Vivid Games w liceum i każdego dnia zdobywa nowe doświadczenia w środowisku profesjonalistów. Takie działania uważamy za bardzo korzystne, przede wszystkim dla młodych ludzi, którzy marzą o wejściu do branży gier wideo. 

Praca w branży wymaga dotrzymywania deadlinów. Czy w okresie zmożonej pracy zdarza się praca w nadgodzinach?

Rzeczywiście praca kreatywna na deadline wymaga bardzo dobrego planowania, a niektórych rzeczy nie da się wpisać w plan produkcji. Przykładowo, zdarza się, że w wyniku kreatywnej ścieżki projektowania lub też pojawienia się nowej unikalnej funkcji na urządzeniach, na które gra będzie wydana, pomysły powstają już w trakcie produkcji i wydają się tak dobre, że nie można ich nie zaimplementować. A czasu nie da się rozciągnąć. Dlatego zdarza się, że produkcja nabiera dużego tempa i potrzebujemy większych zasobów. Staramy się wówczas zlecać część prac na zewnątrz. 

Jak wygląda atmosfera w firmie? Czy organizują Państwo spotkania integracyjne?

Dbałość o samopoczucie członków naszego zespołu to dla nas jeden z priorytetów. Zdajemy sobie sprawę, że atmosfera rzutuje bezpośrednio na efekty pracy, a tego w branży rozrywkowej ignorować nie wolno. Organizujemy zarówno spotkania ogólnofirmowe jak urodziny firmy, czy spotkania wigilijne, ale dajemy też możliwość integrowania się w mniejszych zespołach, aby dbać o komunikację i atmosferę na każdej płaszczyźnie. Pracownicy bardzo chwalą sobie codzienne wspólne śniadania, które stanowią dla nich oszczędność czasu i dają możliwość omówienia pewnych ważnych spraw przy wspólnym posiłku.

Coraz większą możliwość immersji niesie ze sobą rozwój gier wykorzystujących rzeczywistość rozszerzoną oraz VR (virtual reality). Czy również w tym kierunku zamierzają Państwo rozwijać swoje projekty?

Stale śledzimy trendy rynkowe, VR również leży w polu naszych obserwacji. 

Co doradziłaby Pani osobom, które planują swoją przyszłość związać właśnie z branżą gier?

Przede wszystkim wyzbycia się zahamowań i wątpliwości dotyczących własnych umiejętności. To co prawda branża pełna indywidualności i silnych osobowości, w której często trzeba walczyć o swoje pomysły, warto jednak uwierzyć w siebie, bo praca w gamedevie jest w mojej ocenie jedną z najciekawszych, oferujących niesamowite możliwości, włączając w to - w przypadku mojego zawodu - zwiedzanie odległych zakątków świata. Jest to także praca pełna niespodzianek, „pozapudełkowego” myślenia, dająca swobodę i możliwość bycia sobą i przekazywania światu swoich wizji. To wszystko przynosi wiele satysfakcji, zadowolenia i niezapomnianych doświadczeń. Polecam z całego serca. 


Dziękujemy za rozmowę.