logo Artus94

Artus94

Kraków

Opinie o Artus94

Idylla 2014-09-14 20:04:24
Ja ż jestem studentką. Pracowałam w wakacje. Teraz będę chodzić tylko na wymiany. Nie pracujemy do nocy, bo przecież musimy normalnie do domu wrócić...
To w Galeriach zwykle pracuje się dłużej.
W Artusie odzież mają super (wszyscy to wiedzą) i bardzo się przyjemnie pracuje, bez żadnych problemów. Pieniądze nam dają co tydzień, a zakupy możemy robić z 20% zniżką. Jestem zadowolona bo wiem, że mam możliwość zarobienia na studia
4
anca 2014-10-10 18:55:57
Jaka jest stawka na wymiany w weekendy? :) Idę jutro na rozmowę na główną halę, wiem tylko, że dniówki 12 godzin, i zastanawiam się czy ciężka to będzie praca i odpowiednia do wynagrodzenia
Marlenka 2014-11-21 18:53:35
Dokładnie. Najwyraźniej jest to zbyt uczciwa firma, bo pozwala pracować ludziom, którzy się do tego nie nadają i nie zwalnia bez powodu.
A dziewczyna, która sama się przyznaje, że nie wiedziała co ma robić na sklepie, powinna spodziewać się wszystkiego, a nie mieć pretensje, że nie podpisali z nią kolejnej umowy.
Jak widać po tych jej kłamliwych pretensjach i żalach, podjęli słuszną decyzję.
Ta praca jest tak prosta i nieskomplikowana, że tylko totalny ignorant sobie nie poradzi.
4
Pracownik 2014-11-21 19:31:12
To sa przyjęcia
Endi 2014-12-01 22:42:25
Tylko szkoda że się nie przejmują pracownikami i trzeba pracować w zimnie a za małą sprzedaż obwiniają pracownika, ale kto o zdrowych zmysłach się rozbierze żeby go przywiało
1
nick 2014-12-10 21:03:50
Jak nie wiesz co to znaczy to przespaceruj się np.na Śląską,Filipa,Śzlak-tu dość że zimno to jeszcze śmierdzi i wtedy pogadamy
2
Endi 2014-12-19 13:52:00
Co oznacza że jest zimno ?
Oznacza to że w budynku jest zimno , a akwarelki jakie miałyśmy do dyspozycji nic nie dawały bo zimno uciekało szparą która była w drzwiach, Kodeks pracy Cię nie obejmuje jeśli pracujesz na umowę zlecenie.
4
nicknejm 2014-12-21 15:56:38
przyjma bez cv, wynagrodzenie zawsze w terminie do reki (7-8zl), nie ma socjala, pomysly i rozwiazania niemile widziane.
2
Paula 2014-12-21 21:21:05
To odważna jesteś, bo z tego co się orientuję, to w większości firmach istnieje cos takiego jak tajemnica przedsiębiorstwa.
Ale zdradź przynajmniej jakie ty miałaś ciekawe pomysły w pracy? Może mi się przydadzą...
3
nicknejm 2014-12-23 20:10:06
po prostu szefostwo ma swoje plany i nie potrzebuje sugestii od szeregowych pracownikow
1
nika 2014-12-30 19:09:43
to ja może doprecyzuję wypowiedź. to nie jest tak, że kompletnie nie znasz swoich obowiązków, ale jak ja się tam zatrudniłam to kierowniczka od razu dała mnie na sklep gdzie byłam sama i w ciągu 2 miesiecy przerzucała mnie na inne sklepy, gdzie też byłam sama. więc poza paroma ogólnikami to za dużo się dowiedzieć nie można było. najlepsza była moja pierwsza wymiana, gdzie ja dzwonię do kierowniczki jak to ma wyglądać, a ta zdziwiona, że w ogóle mam wymianę na sklepie. więc kolorowo nie było, ale jak innej pracy nie było to trzeba było zasuwać nawet w takim artusie. a co do temperatury w pracy, miałam 11stopni w sklepie w zimie. a porą wiosenną/letnią też sie chodziło ubranym dwa razy cieplej niż ludzie na zewnątrz.
1
Bsss 2015-01-02 22:31:47
Powiedz lepiej, że nie chciałaś dzwonić i pytać się u źródła, wolałaś tkwić w błędzie czy niewiedzy, bo tak było Ci wygodnie.
A tym bardziej, że byłaś rzekomo sama i miałaś powody do tego , aby dzwoni do kierownictwa i pytać... A tak w ogóle to masz jakiś problem z komunikacją... Lepiej wychodzi Ci pisanie bzdur i wylewanie żalów w intrenecie...
Uważaj, aby twój pracodawca nie dowiedział się o twojej internetowej twórczości.
2
poli 2015-01-04 22:46:34
Totalny bełkot i zastraszanie,czyżby ktoś z elity artusa....żenada
1
zdziwiona 2015-01-05 22:34:01
... tak sie zastanawiam ... czy Ty wiesz co piszesz ? czy sie po prostu naćpałaś ??? umowa dla wszystkich ... - ? i nie ma pracy po nocach ?!? .... - no jeśli pracujesz tam tak długo to nie ładnie tak KŁAMAĆ !!! publicznie bo i owszem jest praca po nocach - na dostawach- 2:00 - 3:00 zależy czy jest sie samemu czy też nie i ile tych osób jest - nie wspominając czy ledwo co przyjęci pracownicy czy starsi co wiedzą o co chodzi na dostawach , co do dźwigania masz racje - wypłaty tez są - tylko czasem boli ze trzeba jechac na hurtownie po pracy i tłuc sie po krakowie po pracy ;// - uciążliwe naprawde , a że ktoś został zwolniony to nie znaczy ze nie chciał pracować tylko tak dla zasady zwalniaja i z ta pasjjjja to przegiecie - nie okłłamujesz tu ludzi tylko siebie .... ;(

pozdrawiam i życze sukcesów ;)
zuzia 2015-01-05 22:42:24
ha ha ha napisz gdzie pracujesz to Cie zwolnia taka powinna brzmic wiadomość ,,,
ha ha ha ha posiłki jak se kupisz to se zjesz ha ha ha ;)))
3
zuzia 2015-01-05 23:04:53
droga ''BSSSS'' jeśli jeszcze nie wiesz co to jest za strona to z wielką przyjemnością Cię oświecę otóż jest to forum gdzie każdy kto ma ochotę ma prawo wypowiedzieć sie na temat pracy w tej firmie ... jeśli ktoś ma żale to pisze , jeśli ktoś czuje się skrzywdzony - urażony - pisze a Ty jesli uważasz inaczej napisz a nie straszysz szefostwem ;)
chciałam pozdrowić tu P.Asie ;) pdziwiam ją , jak ona to wszystko ogarnia , wszystich zapamiętuje .. szacun !!
a co do zastępczyni to zdecydowanie powinna ja zmienic - kto tam pracuje to wie
po pierwsze g..no wie !! a sie wywyższaze ona tu jest kier... - masakra
po drugie nie wita klientów , nie pomaga im w szukaniu - niejeden pracownik ze sklepu lepiej to robi niz ona
po trzecie gada na sklepie i nie widzi ze klient wchodzi i nawet nie przywita a co mówic informacje na temat zniżki - zero zainteresowanie klientem - maskra !!
po trzecie wchodzi na sklep i co robi ? - ogląda sobie wszystkie,, wszystkie ale to wszystkie ciuszki zdarza sie ze sobie przymierzy zadzwoni po kogoś aby wpadł i kupił - masakra
po czwarte nie pilnuje klientów - ilu jest na drugiej sali stoi przy kasie i jest pilnuje a przy kasie jest ktoś inny - masakra
po piątenie liczy ciuchów do przymierzalni a potem pyta ile miała ta czy tamta pani ciuchów masakra
i nie od jednej osoby słyszałam ze ona sie na to stanowisko nie nadaje bo jak sie wymaga od kogoś czegoś to samemu tez sie to przestrzega !!!
Zuzia 2015-01-07 16:27:25
To może ja też Cię oświecę co to za portal, jest to stron komercyjna, na której administrator chce zarobić. A wy jesteście darmowymi najemnikami tej firmy, grzecznie odpowiadacie na pytania, zadawane wam przez nieznane wam osoby, którym zależy, aby strona nie wymarła. A jak przyjdzie co do czego, to w nagrodę waszego dobrego sprawowania mają obowiązek udostępnić IP komputera, z którego przyszedł post. Ja nie straszę tylko odpowiadam grzecznie na pytania, bo mam w pamięci chłopaczka, który po zwolnieniu jechał po firmie i ma sprawę, bo pewnie tak jak ty miał żal i czuł się urażony zwolnieniem. Duża firma, dużo pieniędzy, pewnie też znajomości... Ma problem i tyle.
7
nika 2015-01-12 18:18:29
chciałaś/eś powiedzieć BYŁY pracodawca. a to podchodzi już pod groźby wiesz? a moje wypowiedzi nie są ani nieprawdziwe ani obraźliwe. na szczęście teraz pracuję już w swoim zawodzie i w ludzkich warunkach, więc przygodę z artusem mogę uznać za zakończoną.
3
paula 2015-02-13 22:18:19
I dalej się zwolnionka sypią:)))co tak wszyscy zamilkli?
Matii 2015-02-18 12:34:57
Cześć hejter! To znowu ty! Jak miło Cię słyszeć. Nudzi Ci się. Wiem, wiem popisałbyś coś, no nie? Dawno tu nikogo nie było. To źle, bardzo źle. Ale wiesz nie ważne co i jak mówią, byleby mówili. I o to chodzi. Ewidentnie szukasz frajera do dyskusji
2
Pati 2015-09-09 22:15:24
Pracowałam 8 miesięcy.
Nie było żadnych, ale to żadnych problemów. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że było nawet "nudno". Żadnych pretensji, wizytacji. Może to trochę dziwne (bo zwykle w firmach na głowie masz non stop co najmniej jedną kierowniczkę), ale muszę przyznać, że nasza współpraca układała się wyjątkowo poprawnie a ja miałam spokojną głowę.
Niunia 2015-09-17 11:11:49
Witam Czy ktoś się wypowie jak teraz wygląda ta praca?czytając wcześniejsze opinie to ...różnie.Dostałam propozycje pracy i waham się.Nie chce zmieniać na gorsze warunki.Ile można zarobić/ile płacą za wymiany i jak często one są?
Inka 2015-10-06 20:19:30
Muszę się zgodzić z Pati, rzeczywiście spokój to jest, aż za duży. Klienci też bardzo fajni. Jak sobie poukładasz pracę i nauczysz się pewnych zasad, to bez stresu chodzisz do roboty. Prawdą jest że nie ma na sklepie żadnej kierowniczki więc nikt cię nie pogania. Ogólnie jak sklep jest prowadzony OK to nikt się nie czepia.
1
.. 2015-11-03 21:11:08
Pod względem zarobków też tyłka nie urywa.
1
joanna 2015-11-13 16:49:30
Każdy ma inne wymagania?! Stary, każdy chce zarabiać jak najwięcej! a w tej firmie to 7 zł/h i zlecenie. Pasuje Ci?
nie zjedzcie mnie 2015-11-24 11:32:34
wiele osob wyraza zle opinie na temat artusa(chodzi mi o sobę i firme za razem)moje odczucia sa mieszane,pracowalam tam przez kilka lat jako mloda dziewczyna i owszem przezylam kilka ciezkich chwil ale bardzo duzo moglam sie tam nauczyc,tylko dla tego ze chcialam...wszystko zalezy od checi i nastawienia.w kazdej pracy trzeba sie poswiecic,nic nie przychodzi za darmo trzeba o tym pamietac.hurtownia jest wielka i zatrudnia sie tam mase ludzi z reguly mlodych,studentek itp ktore przychodza tam tylko dorobiuc sobie...wiadomo ze szef wymaga pewnej wiedzy i ma oczekiwania wobec ludzi ktorym placi pensje,dla tego jezeli dziewczyny nie wiedza co maja robic stoja po katach rozmawiajac itp nie bedzie z tego zadowolony.kierowniczka Aska jest osoba kompetentna i wiedzaca czego chce,potrafi stawiac jasne warunki kwestia tego czy sie dostosujesz zalezy tylko od ciebie.szefostwo wie kto jest w czym dobry i gdzie najlepiej gio wyslac sklep,sortownia itd.co do nocnych dostaw,nikt nikomu nie karze zostawac na sile,z reguly jest to stala ekipa ktora wie jak sie uporac z tirem...czemu skoro tyle z was pracowalo ponocach nie wspomni ze zarabia sie wtedy nawet po 20 zl na godzine??zawsze stawka jest podwojona a niekiedy wyzsza.w zimie bywalo ciezko ale jak sie naprawia bledy po kims kto nie umial wykonac swjej pracy to tak bywa
katarzyna...S 2015-11-24 12:06:28
ludzie jak czytam co niektore komenty to az mi sie gorzej robi.Wiola dobrze sie wypowiedziala:)pozdrawiam jadzia hehe.Więc tak nikt nikomu nie kaze niczego dzwigac,przechodzisz szkolenie bhp i wiesz co ci wolno a co nie,mialam sytuacje ze pakowalam dosc sporą ilość towaru z dawnych czwórek do tzw big bagów szef mnie o to poprosil(nie kazał)i uczulil ze waga ma nie przekraczac ustalen.wszystko jasne i klarowne.zostawanie po godzinach??czasem sie zdarza ale zawsze jest platne jezeli zostajesz na rozładunek tira zarabiasz dwa razy wiecej,zalezy to od twoich checi,i tyle w temacie.atmosfera moze nie jest najmilsza ale tak to jest jak za duzo bab sie razem spotka:)po pierwsze jest to praca a nie przedszkole czy miejsce pogaduszek.szefostwo ma kilkanascie sklepow na terenie krakowa plus ogromna hurtownie,zatrudniaja setki ludzi i ufaja ze beda dobrymi pracownikami.wymagania sa jak wszedzie jezei podejmjesz sie pracy jakiejkolwiek,to powinnas wiedziec co nalezy do twoich obowiazkow,uczciwosc za uczciwosc.nikt nie bedzie stal i palcem ci pokazywal co masz robic...kazdy ma swoje obowiazki z ktorych sie wywiazuje.szef daje mozliwosc zarobku ludziom ktorzy studiuja aby mogli sie utrzymac,dostosowywane sa godziny pracy do indywidualnych mozliwosci takich osob,niektore pracuja tylko w weekendy.wyplata zawsze jest na czas!!!!jezeli ktos sie stara i posiada jakas wiedze a nie tylko chce odbebnic pare godzin i wziac hajs to zawsze zostanie doceniony,ludzie ktorzy chca cos osiagnac maja mozliwosc awansu jak wszedzie,to tylko twoja sprawa czy chcesz byc cale zycie szaraczkiem czy piac sie po szczeblach.dzieki
Lena 2016-01-31 23:02:47
Bardzo mile wspominam ta prace.
mnop 2016-02-14 13:32:55
Nie polecam pracy ,sa to ludzie ktorzy nie maja szacunku do pracownikow,nawet tych ktorzy pracuja na kazde ich skinienie palcem. Swiadczy to tylko o braku ich kultury .....itd.Umowy-Nawet jak jestes uczciwa mozesz spodziewac sie ze zostaniesz zwolniona.,np.konczy ci sie umowa i szpic.
inna 2016-02-19 21:55:45
Szkoda ze usuneli Twoj komentarz. Prawda ich zabolała. Szacun za to co bylo napisane:-) :-) :-) :-) :-)
Nika 2016-02-22 08:42:17
Nie przejmuj się. To jakaś psychofanka jakich na tym forum sporo. Dobrze jej się pracowało, już nie pracuje i się wyżywa, poprawia sobie samopoczucie i tyle...4 miesiące temu miała zwidy a dopiero teraz o tym pisze, wierna psychofanka..
cat 2016-03-09 08:41:17
Pracowałam w artusie prawie dwa lata. Firma nie jest super idealna. Mogłabym pisać felietony o tym co jest nie tak jak powinno. Zaczynając od tego, że gdy prace zaczynałam na hurtowni, nikt mnie nie poinformował co konkretnie mam robić, sama musiałam się domyślić jakie są moje konkretne obowiązki, a jakiekolwiek próba zapytania dziewczyn tam pracujących kończyła się warknięciem na mnie.
Na sklepie lepiej, jeśli chodzi o atmosferę. Jednak nie ukrywajmy niektóre ze sklepów to rozpadające się rudery, z robactwem, brudem i ogólnym syfem.
Jeśli chodzi o szefostwo, Artura widziałam może z 4 razy w mojej karierze, ale były to całkiem kulturalne spotkania bez żadnych pretensji wobec mnie.
Kierowniczka - wiadomo musi cały ten biznes utrzymać, za co jej szacun z mojej strony ale też wszytko zależało od jej humoru czy załatwisz sprawę czy nie.
Na dziennym porządku obwinianie o niskie utargi, pretensje o niestworzone rzeczy, a doprosić się o cokolwiek, o naprawę stelaża czy nowe lustro graniczyło z cudem. Dodam, że są to rzeczy o które prosili klienci bo jednak przymierzalnia bez lustra nie jest wygodna.
Kolejny problem, robienie dostaw samemu albo w dwójkę do późnej nocy, a to tylko0 dlatego, że kierowniczka nie przyśle nikogo do pomocy no bo po co. Pracując na sklepie swojej przerwy 15 minutowej też nie posiadasz, jesz na sklepie pomiędzy klientami. A skorzystanie z toalety jeśli jesteś akurat sama na sklepie graniczy z cudem.

Praca byłaby fajna i przyjemna gdyby traktowali pracownika jak człowieka a nie jak tania siłę roboczą z którą nie trzeba się liczyć.
Dziękuje i nawet z perspektywy czasu nie polecam!
2
artuska 2016-04-25 11:04:51


Parę moich koleżanek będąc na studiach dorabiało w Artusie,była to zawsze okazja do zarobienia paru groszy. Był to fajny czas.

Firma Artus- kiedyś to była najlepsza tania odzież w Krakowie, za fajne pieniądze można było kupić doskonałe rzeczy, niestety te czasy minęły bezpowrotnie.Od jakiegoś czasu firma Artus wprowadziła politykę niezrozumiałą dla normalnego klienta, z taniej odzieży stała się drogim , bardzo drogim komisem.Kiedyś dostawy towaru były stałe i faktycznie w dniu dostawy asortyment był bardzo obszerny, ceny od tanich do średnio drogich tj od 10-40 zł . Można było naprawdę kupić fantastyczne ciuchy,firmowe,modne i na czasie .Był to czas kiedy w sklepie były tłumy ludzi i w związku z tym co chwilę dorzucano nowy towar bezpośrednio z worków lub czekało się kiedy ekspedientki przy ladzie wycenią towar bezpośrednio z sortowni a potem wyrzucą go do sprzedaży. Czasami przeszkadzała ilość rzucających się kobiet na ciuchy ale uważam ,że było to lepsze niż to co teraz dzieje się w tej hurtowni .Dawniej nawet ktoś kto nie miał w sobie instynktu łowcy i osoby przepychającej się i walczącej o ciuchy mógł znaleźć coś dla siebie. Sklep nastawiony był zarówno na handlarzy ( co czasami denerwowało) jak i na zwykłych detalistów. Od jakiegoś czasu szef Artusa zmienił politykę zarządzania i sprzedaży. Zmienił i to na gorsze. Z niewiadomych przyczyn w dniu dostaw tj, wtorek, czwartek i sobota dostawy nowych ciuchów są bardzo marne. Worki są dostarczane raz na parę godzin , a jak już jakiś pan dorzuci pojedynczy worek to głowa boli co on dorzucają. W workach są stare niemodne ciuchy za oburzająco wysokie ceny. Towar jest bardzo kiepskiej jakości, ciuchy są niemodne i bez jakiegokolwiek wyrazu ,czasami są to też ciuchy nowe z metkami ale widać,że są to ubrania z jakiś odrzutów ze sklepów na zachodzie,niemodne i z bardzo dawnych czasów. Sprzedawcy argumentują ,że towar jest ładny, ale co maja mówić- muszą tak mówić.Ma się wrażenie ,że Artus nastawiony jest tylko na hurtowników i handlarzy, bo kiedy oni mogli kupować towar w sklepie, dostawy towaru były fantastyczne i cały czas dorzucano nowy towar - worek za workiem ,teraz kiedy handlarze już nie przychodzą ciuchy dla zwykłych klientów są okropne. Od zmiany polityki zarządu Artusa towar jest bardzo kiepskiej jakości, żeby trafić na coś modnego trzeba mieć bardzo duże szczęście. Jak już znajdzie się coś firmowego to płaci się nie za ciucha tylko za metkę. Ciuchy z metką np. zara kosztują 65 zł i nie ma znaczenia czy jest to rzecz modna czy nie, warta tej ceny czy nie. Dawniej można było znaleźć takie ciuchy za 25-29 zł . Teraz dla szefa liczy się tylko kasa , ale myślę,że powinien się Pan opamiętać bo z kultowego miejsca zrobił Pan pusty hangar z kilkoma klientkami,które czasami z desperacji wydadzą te 45-65 zł za rzecz którą w innych ciucholandach można kupić w cenie 25-30 zł. Taka polityka jest polityką na krótką metę. Żadna mądrze myśląca dziewczyna nie kupi w taniej odzieży używanej sukienki za cenę 65zł kiedy dodając 30 zł może kupić sobie w sklepie w normalnej cenie czy tez na wyprzedaży, czy w outlecie sukienkę całkiem nową i to w takim rozmiarze jaki jej pasuje. Idea taniej odzieży polega na szukaniu okazji , dawniej wydawało się co sobotę w dniu dostawy 150 zł i wychodziło się z siatką fantastycznych ciuchów,teraz w sobotę nawet kiedy człowiek ma ochotę coś kupić wychodzi się z pustą siatką, bo albo ciuchy beznadziejne albo jak już na siłę coś się znajdzie co ewentualnie można byłoby kupić to po zobaczeniu na cenę tj 45-65 zł człowiekowi zaświeca się " żarówka" i zastanawia się czy ta rzecz faktycznie jest mi niezbędna i czy warta aż takich pieniędzy. Niech Pan sobie to przeliczy - dawniej młoda dziewczyna wydawała średnio 100 zł tygodniowo -czyli miesięcznie ok 400 zł - miała za te pieniądze wiele modnych ciuchów. Łatwiej było wydać 20 zł za jednego ciucha chociaż kupowało ich się wiele więcej -co łącznie dawało 100-150 zł .Teraz ja i moje koleżanki nie wydajemy w Artusie żadnych pieniędzy bo ceny są chore .Kiedy za jednego ciucha mamy zapłacić 45-65 zł to po prostu wolimy iść do konkurencji albo zwyczajnie do galerii.I nie przekonuje nas argumentacja często przytaczana przez personel Artusa ,że w galerii ciuchy są drogie- niestety nie jest to zawsze prawda. Czasami warto zapłacić za nową bluzkę 69 zł niż 45 za bluzkę z ciuchów -używaną i czasami z jakimiś małymi wadami
.Szef Artusa ma w Krakowie wiele innych sklepów .I co z tego ,że część sklepów Artusa w Krakowie ma ceny od 12-25 zł ,kiedy te ciuchy to już totalne dno. Przewożone ze sklepu do sklepu.Dawniej hurtownia na 29 listopada była pierwszym miejscem gdzie dorzucano towar z tzw tira teraz ciuchy są jedynie przewożone z sklepu do sklepu. Szkoda gadać!!!

Panie szefie niech się Pan zastanowi czy nie lepiej obniżyć ceny i polepszyć asortyment i tym przyciągnąć grono wiernych klientów niż dalej sztucznie zawyżać ceny i czekać na
4
artuska 2016-04-27 12:42:03
Pewnie i tak Iwonko :-) ale dawniej w Artusie ubierała się cała moja rodzina.Odwiedzając Artusa kilka razy na miesiąc ubierałam siebie, syna, męża na cały sezon.Praktycznie nie odwiedzałam zwyczajnych sklepów, a wyglądaliśmy jak milion dolarów. Teraz pozostało tylko wspomnienie i żal,że trzeba szukać innych miejsc gdzie człowiek fajnie się ubierze za rozsądne pieniądze
1
Marzena 2016-05-02 22:54:21
To co napisała artuska to święta prawda. Dzis Artus to drogi komis, do którego klienci przestają zaglądać. Ceny tak wysokie,że czasami zastanawiające jest czym kieruje się ktoś kto ustala takie ceny za używane ciuchy. Jakość też bardzo kiepska, rzadko trafiają się fajne modne firmowe ciuchy za przystępne pieniądze tzw ciuchy petardy !!. Zostaje Viva profit albo Roban , ewentualnie małe osiedlowe ciucharenki gdzie właściciele jeszcze rozsądnie patrzą na stosunek jakości do ceny. Może ktoś może polecić gdzie teraz można znaleźć sklep, który zastąpi Artusa a gdzie ciuchy są fajne za rozsądne pieniądze????
2
kk 2016-05-07 09:40:32
brawo !!
Gośka 2016-05-07 22:16:55
Nie, nie zlikwidowali. Jeszcze otworzyli obok kolejny duży sklep. Skąd Ty jesteś skoro siedzisz na forum i nic nie wiesz, po co tu jesteś? Zbierasz info? To proszę - to najlepszy sklep jaki znam i tylko tutaj ubiera się moja rodzina i jeśli czasem wejdę do innego sklepu niechcący to uciekam szybciej niż weszłam...Nie spotkałam, takich ilości ubrań jak w Artusie, nie mam odczucia że mi ktoś wciska jakieś badziewie, za każdym razem coś dla siebie kupię a jestem tam często. Mam nadzieję, że dostałaś wystarczające informacje...
1
edzia 2016-05-08 06:56:32
Szkoda pisac w ogole. Ostatnio bylam u artusa na 29 listopada. Byle bluzka 39zl. Buty 79. A na kondygnacji -1 takie dziadostwo smierdzace buty dziurawe. Ciuchy splamione. Jak mu nie wstyd takie ciuchy sprzedawac. Juz tam nigdy nie pojde.
2
Jola 2016-05-08 15:42:37
Artuska widocznie byłaś tą rzucającą się na worki pasjonatką emocji przez którą mało co nie straciłam oka. Od tego momentu chodzę tylko wtedy kiedy nie ma tych bab, które przesiadują cały dzień. Teraz bardzo chętnie zacznę przychodzić również na te dostawy. Pozostaje Ci jeszcze Biga. Addio....A jak komuś nie pasuje to niech nie korzysta, będzie więcej dla mnie!
2
duda 2016-05-13 14:34:51
nie rozumiecie chyba sedna zakupów.w jednej cenie kupujesz co ci sie podoba.za 6 zł masz parę butów,to w prostym przeliczeniu 6 zł za kilogram.to chyba dobra cena no nie?czasem się zastanawiam jak im się kalkuluje tak tanio sprzedawać.ja kupuję spodnie dzinsowe i dziecinne po 3 i 1.i to wcale niezłe sztuki.trzeba widzieć te okazje,ale jak ty widzisz tylko dziury,to lepiej kupuj gdzie indziej.pozdro
Monika 2016-05-16 09:05:37
Artus przegina z cenami .ostatnio jak byłam widziałam poplamioną torebkę z Topshop za 75 zł. Chore ceny .
1
Justyna 2016-05-31 22:09:29
Co tu dużo pisać, każdy ma prawo do swojego zdania, ale moje jest takie, że to najlepsze sklepy jakie znam. Ja tam u nich nie szukam ubrania które w końcu mi się spodoba ale wybieram które mi się podoba najbardziej.Czasami nie wiem co kupić bo zawsze budżet mam ograniczony a kupiłabym mnóstwo rzeczy. Nie wiem skąd oni biorą te ubrania ale nigdzie nie widziałam takich fajnych rzeczy, normalnie jak w nowym sklepie. Ja się nie dziwię że ktoś pisał że wygląda w tych ciuchach jak milion dolarów:-) Pozdrawiam
Kate 2016-06-13 10:40:05
Byłam tam ostatnio , nigdy nie widziałam tak drogiego ciucholandu. Ceny jak w normalnym sklepie
2
Angi 2016-06-24 14:48:06
Tak są oferty pracy na okres wkacyjny bądź na stałe jako sprzedawcy sama tam aplikowałam pomimo wcześniejszych opini co ma być to bedzię zawsze można zrezygnować nikt nikogo nie trzyma na siłe :)
Pati 2016-06-30 18:15:07
Dokładnie. Gdyby każdy sugerował się tylko opiniami ludzi to do żadnej pracy by nikt nie poszedł. Nie znam fajnej firmy dużej która miałaby tylko dobre oceny np. znam jeden duży sklep kosmetyczny - jadą po nim jak po maśle zupelnie niesłusznie bo znajoma tam pracuje i jest zadowolona. Są jakieś minusy, ale gdzie wszystko jest ok? Zawsze się coś znajdzie, normalne. Ja takie wpisy traktuje z przymrużeniem oka a najważniejsze to samemu się przekonać. Dla mnie najważniejsze czy dają umowe a z reszta sobie poradze. Najwyżej sie zwolnię. Pozdrawiam.
Pati 2016-06-30 18:15:42
Dokładnie. Gdyby każdy sugerował się tylko opiniami ludzi to do żadnej pracy by nikt nie poszedł. Nie znam fajnej firmy dużej która miałaby tylko dobre oceny np. znam jeden duży sklep kosmetyczny - jadą po nim jak po maśle zupelnie niesłusznie bo znajoma tam pracuje i jest zadowolona. Są jakieś minusy, ale gdzie wszystko jest ok? Zawsze się coś znajdzie, normalne. Ja takie wpisy traktuje z przymrużeniem oka a najważniejsze to samemu się przekonać. Dla mnie najważniejsze czy dają umowe a z reszta sobie poradze. Najwyżej sie zwolnię. Pozdrawiam.
ewa 23 2016-08-19 07:52:27
Duuuuży minus za brak możliwosci płacenia kartą
2
artusek 2016-08-25 19:54:45
A ludzie podstawieni, którzy przychodzą jako klienci do Was - tu gadka, szmatka a potem problem, bo powie nie wiadomo co szefowi czy kierowniczce.
Jadzia 2016-09-11 06:49:56
wiec Artus is the best
1
staszek 2016-10-09 22:13:20
To świetnie, że dobrze się teraz u nich dzieje @Wxx, to doskonały dowód na to, że dbanie o pozytywne stosunki między pracownikami przyczynia się odpowiednio do sukcesu.
1
Zostaw swoją opinię o Artus94 - Kraków
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Artus94