brak logo

Foto Gama

Lublin

Opinie o Foto Gama

antoni 2011-02-08 11:09:37
Firma mało rzetelna dla fotografów tam pracujących. Obiecują dużo pracy, super prowizje, tylko dlaczego co roku szukają nowych fotografów do pracy. Praca po przedszkolach jest bardzo wyczerpująca, a do tego trzeba mieć swój samochód którego utrzymanie i paliwo na dojazdy trzeba pokryć z własnej kieszeni. Tak łatwo nie dowiesz się o wynikach sprzedaży, ponieważ na rozliczanie jedzie zaufana osoba, a ogólne rozliczenie trzymają do końca sierpnia. Tak to jedziesz tam tylko na zaliczkach które wystarczą na paliwo i utrzymanie samochodu. Sprzęt fotograficzny który ci dadzą do fotografowania jest najczęściej już wysłużony a o nowym możesz zapomnieć. Nie wiem czy moja opinia pomoże ci w pracy dla nich ale ja uważam, że można i trzeba szukać innej pracy jako fotograf
6
zenon 2011-04-01 23:46:48
Też pracowałem w tej firmie i mam podobne odczucia. Do legendy już chyba przechodzi opowiadanie szefa dla nowo przyjętych fotografów jak on to bardzo dobrze wie jak trudna i męcząca jest to praca, a on sam w zamierzchłej przeszłości podróżując maluchem po całej Polsce zasypiał z butelką piwa na krzesełku. Co roku to powtarza (ma to być śmieszne) i co roku się powtarza sytuacja, że jednak to było bardzo dawno bo sam już jednak przestał cenić (finansowo) pracę innych fotografów którzy na niego aktualnie (nie mylić, że dla niego) pracują. Sam szef pozuje na takiego szefa - łatę (do rany przyłóż), ale jest to bardzo złudne odczucie ponieważ tak naprawdę ty go nic nie obchodzisz i twoje problemy dla niego nie istnieją, chyba że robisz dla niego niezłą kasę to może i coś ci skapnie z pańskiego stołu. Imprezy rozpoczynające sezon też są śmieszne. Jest hotel, wódeczka, niby luz i pełne zapoznanie się ze sobą tylko dlaczego starzy fotografowie siadają jak najdalej od szefa? Żeby się przypadkiem z nim nie napić??? :-))))) Pozdrawiam tych którzy tam jeszcze pracują. Ja miałem już dosyć tych pozorów serdeczności i przekręcania mnie na kasie z uśmiechem na ustach.
5
Andrzej 2012-01-06 22:03:33
Widzę, że jest więcej osób niezadowolonych z pracy w tej firmie. Pracowałem w niej od września 2010 do lutego 2011 i muszę przyznać, że większość uwag moich poprzedników jest zgodna z moimi, a ja dodam jeszcze swoje. Firma podpisuje umowę z fotografem tylko w jednym egzemplarzu i oczywiście jest ona, tylko dla firmy, co jest niezgodne z prawem i potem żadna ze stron nie może się powoływać na zapisy tam zawarte. Zaproponowali mi stawki procentowe od sprzedanych zdjęć których nie zapisali w umowie i nie mieli potem zamiaru ich zrealizować. Rozliczyli mnie, ale tylko na takich zasadach, na jakich oni chcieli, a nie takich co obiecali. To co obiecuje pan [usunięte przez moderatora] to między bajki można włożyć, mimo jego usilnych prób żeby być wiarygodnym. Teraz już wiem dlaczego co roku w sierpniu i wrześniu w całej Polsce ukazują się jego ogłoszenia o poszukiwaniu fotoamatorów do pracy w placówkach oświatowych. Poza tym ta powolność w rozliczaniu placówek - to jest jakaś ich choroba i nieudolność. Wcześniej pracowałem dla MAWI i tam najdłuższe rozliczenie od momentu zrobienia zdjęć do rozliczenia placówki to 3 mies. a średnio 2 mies. Sam robiłem zdjęcia i rozliczałem placówki, więc wiem co piszę. W Foto-Gamie wyszło mi 10 mies. We wrześniu fotografowałem Gim. w Świerklańcu za co dostałem 50 zł. zaliczki, a resztę pieniędzy z placówki którą rozliczono w grudniu??? dostałem dopiero w czerwcu. Prosiłem o roliczenie mnie w lutym i marcu, ale pozostało to bez odpowiedzi. W Mawi fotografa rozliczają z danej placówki po jej rozliczeniu, a nie wszystkich placówek z całego roku tak jak to jest w Foto-Gamie. Fotograf musi mieć swój samochód i za swoje tankować auto, a także opłacać noclegi i wyżywienie, jeżeli dostanie dalszą trasę po Polsce. Gdzie są pieniądze z rozliczeń jeżeli czekają one do końca roku? Myślę, że na oprocentowanym koncie, ale zysk z tego powiększa konto Foto-Gamy, a nie kieszeni fotografa która z powodu drożejącego paliwa jest coraz cieńsza. Jestem pewien, że oni potrzebują fotografów tak naprawdę tylko na październik i listopad bo wtedy wszyscy fotografują głównie tylko kalendarze, a potem to już od przypadku do przypadku, ponieważ każde przedszkole zgadza się na kalendarz i później na mikołaja lub bal karnawałowy. Potem ewentualnie zostają zdjęcia w togach na koniec roku i dlatego w paźdz. i list. miałem codziennie po 2-3 przedszkola, a w grudniu, styczniu i lutym nie było ich nawet 10 na cały miesiąc. Średni zarobek z placówki to 150-200 zł. gdzie do przedszkola średnio jest do dojechania 100 km. w jedną stronę i koszty tego ponosi fotograf. Mnie też obiecywali dużo pracy i lepsze zarobki niż w Mawi, ale to niestety się nie sprawdziło. Jeszcze chcieli żebym robił akwizycję dla firmy czyli podpisywał umowy. Za podpisanie umowy dostałbym niewielką zaliczkę, a całą resztę dopiero po sfotografowaniu i rozliczeniu placówki, na co musiałbym czekać już około 1,5 roku. Na moje propozycje w jaki sposób można to rozwiązać znowu nie dostałem żadnej odpowiedzi i nie było już sensu dalej pracować dla (powinienem napisać - Na) nich. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania i uwagi to piszcie tutaj, a okaże się, czy praca w takich firmach ma sens, czy lepiej pracować na własny rachunek. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tą stronę i ciekawych tej pracy.
5
Foto Gama 2012-01-13 12:06:23
Zenon - tak osoba nie pracowała nigdy u nas. Podpisujesz się człowieku nieprawdziwym nickiem bo wiesz, że błądzisz jakby w malignie. Coś Ci się o uszy obiło ale tak do końca to nie wiadomo o co chodzi. Przynajmniej słuchałbyś ze zrozumieniem tego co mówią to może potem nie miałbyś kolego dysonansu w pojmowaniu świata.
Nigdy nie powiedziałem, że w krzesełku zasnąłem z piwem w reku tylko po dojechaniu do hotelu na łóżku ale za to w opakowaniu, bo po trasie Lublin - Wrocław - Łomża ciut mnie zmogło. Jeżeli pracowałeś u nas, a skro byłeś na kolacji, obiedzie czy spotkaniu to pewno tak - to dobrze wiesz, że przy stole nie da sie siedzieć [usunięte przez moderatora], tym bardziej jeżeli obecnych jest zdecydowanie wiecej jak apostołów. Zapraszamy naszych wspólpracowników nazwijmy to na - raut- bo my mamy przyjemność sie z nimi spotkać. Jeżeli - jak twierdzisz człowieku - robią to bez przyjemności, to odpowiedz na pytanie czemu to robią już tyle lat - skoro ja jestem taki do niczego. Nikogo na jakiejkolwiek ,,kasie\\\" ja nie oszukałem - jeżeli twierdzisz co innego to łżesz jak pies. Nie bój sie przedstawić bo widzę, że razem z odwagą prawda ci wyciekła miedzy nogami. Ktoś kto mówi prawdę nie powinien sie przecież obawiać jakichkolwiek zarzutów, więc może się zenon przedstawisz, a zweryfikujemy twoją wersję i jak masz racje to ja będę musiał ci twoje ewentualne straty wyrównac, ale jeżeli ja mam racje to ty będziesz musiał odszczekać wszystko.
2
Foto Gama 2012-01-13 12:51:24
Panie [usunięte przez moderatora] wezwał Pan mnie z nazwiska stąd i personalnie Panu odpowiadam, a będzie to może przestrogą dla innych pracodawców, którzy nie daj Boże chcieliby z Panem współpracować. Przyjechałeś Pan do nas po ogłoszeniu o pracy dla przedstawicieli handlowych jako doświadczony w MAWI fotograf i akwizytor. To Pan obiecywał dostarczyć całą masę umów z klientami - skończyło sie na 3 (trzech) umowach - jeżeli to jest masa , to poruszamy sie w innych wymiarach. Rozumiejąc Pana sytuację w tym także zdrowotną - wypłacaliśmy Panu AWANSEM! AKONTO! PRZED JAKIMIKOLWIEK Z PANA STRONY OSIĄGNIĘCIAMI pieniądze, czego sie raczej nie praktykuje - CZEMU O TYM PANIE ANDRZEJU PAN NIE PISZESZ? Miał Pan umawiać - nie wyszło, chciał Pan fotografować, ale Panie Andrzeju nie da się robić zdjęć tylko w Pańskiej rodzinnej miejscowości, a Pan musiał dzieci do szkoły odwieść, a to mógł Pan do 15 pracować, etc Ja się nie dziwię, że Panu szybko poprzednia firma podziękowała. Zasada jest jedna - pracują ludzie, którzy są dyspozycyjni, a ktoś kto sam sie ogranicza nie może mieć pretensji o to, że pracy ma mało. Te 50zł dostałeś Pan za to, że się zdjęcia nie odbyły abyś Pan stratny nie był, więc uważam, że 5 dych na czysto za nic nie zrobienie to dobra gratyfikacja, chyba, że się mylę. Nikt nikomu nie wypłaca całości za pracę jeżeli ta nie jest zakończona tym bardziej jeżeli między opowieściami a rzeczywistością pojawia sie dysonans. Z rozliczeniem z Panem było tak samo jak z cała Pańską opowieścią. Zatrzymał Pan nasz sprzęt i wyjechał do pracy w cyrku. ILE RAZY CHCIELIŚMY SIĘ Z PANEM ROZLICZYĆ? mejli Pan nie policzyłeś?, telefonów? (są bilingi - dziesiątki). TO NIE JA PANU WYPŁACIĆ NIE CHCIAŁEM ALE PAN KASY NIE ODBIERAŁ BLISKO PÓŁ ROKU, A TERAZ PRETENSJĘ. Ale jeżeli nawet żona nie chce za Pana sie rozliczyć to już o czymś swiadczy. Umowę Pan podpisał i otrzymał, może wygodniej jest dla Pana twierdzić, że jej nie dostał, bo zapisany tam paragraf o karach za bezprawne przetrzymywanie sprzętu, kazał by Panu nam dopłacić, a nie oczekiwać od nas wynagrodzenia - gdybym się trzymał literalnie umowy. Skoro Pan ma racje to ma Pan pole do popisu w odpowiednich instytucjach. Ale z drugiej strony jeżeli będzie Pan dalej takie brednie o nas wypisywał to ja wytoczę Panu proces o zniesławienie. Mało masz Pan problemów?
Żegnam choć jest mi przykro, że my podaliśmy panu rękę, a Pan nas oplówa. Prosze także uwazać z tymi ćwiczeniami cyrkowymi bo to chyba przez częste upadki Pańska jaźnia odbiega od rzeczywistości
Andrzej 2012-01-18 19:53:46
Cieszę się, że mogłem poznać pana opinię na mój temat i zobaczyć jakie popełnia pan błędy, zarówno ortograficzne jak i te wynikające z nieznajomości tego na jakie warunki finansowe się umówiliśmy, oraz o czym was w trakcie pracy informowałem.
1. Zadzwoniłem do was po ukazaniu się ogłoszenia - "Szukamy fotografów lub fotoamatorów z własnym samochodem do pracy w placówkach oświatowych". Ogłoszeń, że szukacie akwizytorów nie było, więc na takie nie mogłem odpowiedzieć. W trakcie rozmowy powiedziałem, że wykonywałem oprócz fotografowania, również taką pracę dla Mawi i dlatego postanowiliście z tego skorzystać. Ja się na to zgodziłem, ale wyszła sprawa opłacalności dla mnie za tą pracę. W Mawi, zdjęcia których najwięcej się wykonuje - 80% (klasowe, legitymacyjne i towarzyskie) kosztują 13+13+13 co daje nam 39 zł. U was te same zdjęcia kosztują 8+8+6=24 zł. W Mawi za tą samą pracę miałbym około 4 zł. prowizji z wykonanych zdjęć, a u was 2,4 zł. Przy wykonaniu 100 zdjęć w komplecie, tam miałbym 400 zł. tylko za podpisanie umowy, a u was 240 zł. Podobna byłaby różnica dla fotografa. Szkoła też przez to ma mniej z prowizji, a oni również potrafią to sobie przeliczyć . Tłumaczyłem to [usunięte przez moderatora] bo przecież to ja najpierw muszę wydać na paliwo i tel. Jak podpiszę umowę , to mogę liczyć na zaliczkę (zwracającą moje koszty), ale zarobek dostanę dopiero na koniec roku szkolnego. Dlaczego nie po rozliczeniu placówki, kiedy macie już pieniądze i wiecie ile mi się należy, to tego już nie potrafię zrozumieć.
W kwestii akwizycji postawiliście mnie pod ścianą, nie dając żadnej pracy fotograficznej, a ja proponowałem 3 tyg. pracy jako fotograf i tydzień robię akwizycję. Mam wtedy za co żyć i czekać do wypłaty za podpisywanie umów. BEZ ODPOWIEDZI.
2. Awansem akonto dostałem tylko raz 1500 zł. a potem to były tylko zaliczki 200-300 zł. na paliwo.
3.Umów podpisałem 7, a potem doszedłem do wniosku, że nie mogę inwestować w rozwój pańskiej firmy za zwrot moich poniesionych kosztów, bo wypłatę za pracę mogę dostać dopiero po ~~ 10-ciu (lub jeszcze dłużej) miesiącach. Ryzyka z pana strony nie ma żadnego, a moje jest ogromne, ponieważ to ja najpierw muszę wydać i za coś żyć, a nie jest tak, że wszyscy w szkołach czekają na mnie z otwartymi ramionami. Informowałem was o tym i tel. i mailowo. BEZ ODPOWIEDZI.
4. [usunięte przez moderatora] powiedziała mi, że nie macie dla mnie placówek do sfotografowania w bliskiej odległości od mojego domu. Fotografowałem w promieniu ponad 100 km. a teren był naprawdę duży (Olsztyn k/Cz-wy, Kraków, Sucha Beskidzka, Zebrzydowice, Kietrz, Głubczyce, Opole, Kluczbork) Wystarczy spojrzeć na mapę jaki daje nam to teren. W żadnej placówce nie nawaliłem i nie zdażyło się, żebym do przedszkola nie dotarł.
5. W poprzedniej firmie pracowałem 2,5 roku - średni dzienny mój wynik to 3900-4000 zł. z jednej placówki, a miałem szkoły przeważnie ~~ 150 dzieci. Sprzedaż miałem podobną jak u was - powyżej 80% i nie miałem żadnych uwag do stylu mojej pracy. Powodem rozstania była chciwość mojego przedstawiciela, który nie chciał mi zwrócić (obiecanych przez niego) kosztów pracy za moją akwizycję - uzbierało się tego 4 tys. On dostał za to pieniądze od firmy, a nie chciał wypłacić ich mnie. On dostał naganę od prezesa (miał w tej firmie ponad 20 lat pracy), a ja straciłem pracę, ponieważ upomniałem się o swoje.
Ale o tym przecież wiecie, więc nie pisz pan głupot o tym, dlaczego tam dalej nie pracuję.
6. Te 50 zł. które się pojawiło w pana wypowiedzi, że niby dostałem coś za nic, to wie pan, że gdzieś dzwonią, ale nie wie dokładnie gdzie i w jakim celu. Proszę dokładnie i jeszcze raz przeczytać (ze zrozumieniem) co napisałem poprzednio. ZA DARMO nie dostałem od was nawet 1 zł.
7. To, że zatrzymałem wasz sprzęt do momentu finansowego rozliczenia mnie, to ja uważam za normalne. Prosiłem was przecież i w lutym i w marcu, o rozliczenie mnie z placówek, które wy już rozliczyliście. Zostało to BEZ ODPOWIEDZI z waszej strony.
W czerwcu dostałem pieniądze za fotografowanie i oddałem sprzęt zostawiając sobie 2 tła do momentu końcowego rozliczenia za akwizycję. To, że wyjechałem w tym czasie za granicę - no cóż, w życiu tak bywa, a ja muszę z czegoś żyć i utrzymać rodzinę. Do was straciłem już jakiekolwiek zaufanie, ponieważ nie dostałem tyle pieniędzy, ile mi pan obiecywał na początku.
Te dzisiątki bilingów świadczących o próbach skontaktowania się ze mną, to mieszczą się zaledwie w jednej dziesiątce (przez pół roku), chyba, że liczy pan wszystkie próby kontaktu ze wszystkimi fotografami. Dziesiątki razy? - tym mnie pan rozbawił :-)))))
[usunięte przez moderatora]
5
Andrzej 2012-01-18 20:03:49
8. Żona nie mogła się z wami za mnie rozliczyć, ponieważ mamy rozdzielność majątkową, o czym was poinformowałem. Razem żyjemy już wystarczająco długo (kilkanaście lat) i ten układ nam odpowiada, więc jakieś pańskie sugestie o moim życiu są nie na miejscu. Ja pańskiego życia osobistego nie oceniam, a jako pana pracownik - tylko zawodowo i to jak pan prowadzi swoją firmę, ponieważ, mnie to jak najbardziej dotyczyło.
9. Kwestia umowy jest jak najbardziej najciekawszym punktem. Gratuluję prawnika który ją panu napisał - ale cóż, jaka firma taki i prawnik. Dostałem na pierwszym spotkaniu czystą umowę do przeczytania i to byłoby na tyle. Żadnej kolejnej umowy (z pana podpisem i pieczątką) przy podpisywaniu jej, od was nie dostałem. Tak samo protokołu jaki sprzęt pobrałem. To zostało tylko u was i wszyscy nowoprzyjęci fotografowie tak samo zostali potraktowani.
Żeby egzekwować coś, co zostało zapisane w tej umowie, to musi być na końcu każdej umowy takie zdanie:
Umowa została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, dla każdej ze stron określonych w umowie.
Mogę zeskanować tą umowę co dostałem od was, i tego zdania na końcu, pana podpisu i pieczątki, mając nawet dobry wzrok, jakoś nie widzę. Proszę to podać w wątpliwość, a zamieszczę ją na jakimś serwerze i wyślę link do niej, żeby wszyscy się przekonali, co pan w niej zamieścił i jak ona wygląda.
Teraz niech wszyscy fotografowie którzy chcieliby u pana pracować ocenią, czyja jaźń odbiega od rzeczywistości.
Zapomniałem jeszcze napisać, jakie warunki finansowe pan mi obiecał, a na jakich się skończyło. Miałem dostać 12% powyżej 75% sprzedaży i 11% pomiędzy 50-75%, poniżej 50% - 6%. Na to się zgodziłem i takich oczekiwałem.
Dostałem najpierw - 11% powyżej 85% i 10% pomiędzy 50-85% sprzedanych zdjęć. Po moich mailach zrobiliście inaczej, ale końcowe rozliczenie pozostało prawie bez zmian. 12% za sprzedaż powyżej 95% - 11% pomiędzy 85-95% - 10% pomiędzy 50-85% i 6% poniżej. Jaką to robi różnicę przy ilości sprzedanych zdjęć za kwotę ponad 140.000 zł to już niech sobie każdy wyliczy. Ja dostałem z tego za 6 mies. pracy około 15.000 zł. a do utrzymania mam samochód, wydatki na paliwo i jeżeli miałbym działalność to jeszcze ZUS.
Jak fajnie jest być fotografem :-)))) i jeszcze się utrzymać za takie pieniądze. Pozdrawiam wszystkich!
6
tomek 2012-06-09 11:55:38
Wszystko co ktoś napisał jest prawdą szkoda że tylko się nie podpisał pod tym .

Witam wszystkich szukających tutaj opinii o pracodawcy.
Na imię mam Tomek i pracowałam a tak naprawdę to współpracowałem z tą firmą ponad 10 lat. Wszystkie opisane tutaj sytuacje na pewno miały miejsce. Wszyscy pracownicy rzeczywiście widzą się dwa razy w roku na tak zwanych spędach. Gdzie każdy zawozi sprzęt by zdać go na początku lipca zabrać rozliczenie, uczestniczyć w imprezie. Następny zjazd to początek września gdzie pobierają wszyscy sprzęt i uczestniczą w imprezie integracyjnej. Na imprezach jest fajnie niczego nie brakuje ludzie się cieszą radują tańczą narzekają wspominają . Prawdą jest to że od szefa wszyscy stronią . Szef jest duszą towarzystwa tak uważa jednak wszyscy pracownicy narzekają na jego pozytywny stosunek do nich, bardzo często dodają że zazdroszczą nam bo my nie mamy do czynienie z nim na co dzień. Dowodem na to jest fakt iż rotacja pracowników w tej firmie jest niesamowita. Co przyjazd to nowe twarze - nowi pracownicy. Ktoś powie to co tam robiłeś ponad 10 lat. Teraz o mnie jak się tam przyjmowałem to była to zupełnie inna firma. Pracowało się dobrze i najdalsze wyjazdy sięgały do 100km był system prowizyjny, dopłata za telefon oraz w miesiącach gdy się nie pracowało tak zwane postojowe. Gdy moja córka szła do komunii w roku 2000 szef oprócz co miesięcznych regularnych wpłat wynagrodzenia przysłał jej czek na 500 złoty. Minęły 3 lata i do komunii szedł mój syn i tu już była zmiana wypłaty przychodziły różnie nie umiałem się doprosić zaliczki na zrobienie mu komunii oczywiście w końcu zaliczkę dostałem. To niestety w tej firmie jest codziennością wypłata za wrzesień w listopadzie wypłata za październik w grudniu . I tu nie mogę się powstrzymać żeby opisać co roczną żebraninę o zarobione pieniądze. Dzwonię 22 grudnia ze nie mam wpływu na konto że obiecali wpłacić że wczoraj to ustaliliśmy na to słyszę odpowiedź jakoś nie było mi po drodze wczoraj dziś wam wszystkim wpłacimy. Oczywiście wypłata była przed świętami co z tego że około 22 wieczorem 23 grudnia. Tak jest co rok dodam że szef jest wspaniały co roku na święta przychodzi kartka od firmy życzenia plus pieczątka firmowa , wszyscy to oczywiście doceniają .Pracują w tej firmie nie można sobie zaplanować niczego. Bardzo często okazuje się w piątek że cały tydzień następny nie śpi się w domu tylko na wyjeździe. Mojej żonie się to nie podobało. Zmieniły się tez odległości które się przebywa własnym pojazdem bardzo często jest to około 1000 km w tygodniu. Nie ma dodatku na nocleg zresztą nie ma w ogóle żadnych dodatków. Jednak nie byłbym w porządku gdybym nie wspomniał że raz dostałem roczną premię z rąk szefa, wraz z wypowiadanymi słowami ,,nie wspominaj o tym nikomu ze dostałeś premię,, wręczył mi 300 złotych. W tym momencie proszę czytających pomyślcie 300 zł rocznej premii. Oczywiście szef nakłonił mnie do założenia własnej działalności gospodarczej był to dobry pomysł . I tu z tego miejsca serdecznie mu za to DZIĘKUJĘ. Prowadząc działalność gospodarczą ona niestety okazała się dochodowa. Przez kolejny rok próbowałem dopasować się do ich grafików było to trudne ale postanowiłem przerobić kolejny karnawał i zwolnic się .Tak zrobiłem stawiałem ich zlecenia na pierwszym miejscu a potem swoje obowiązki, napisałem wypowiedzenie. Dzwoni szef i twierdzi że to jego osobista porażka że się zwalniam ale powinienem wiedzieć że dla niego ten sezon jest tez trudny finansowo. Telefonicznie poprosili mnie o zdanie sprzętu. Pojechałem do przedstawiciela handlowego Pana [usunięte przez moderatora] zdałem sprzęt tam poinformował mnie pan że kasa jest bez karnawału rozliczona bo jak zwykle nie zdążyli podpisałem pokwitowanie na wypłaconą gotówkę. Niestety zdałem sprzęt. W dniu w którym miałem otrzymać resztę zaległych pieniędzy. Otrzymałem mejla w którym firma sobie życzy wystawienia fak Vat za pobrane pieniążki. No i oczywiście nic o zaległościach które mi są winni. Tak skończyła się moja przygoda z tą firma poczytajcie zastanówcie się a jak już kiedyś będziecie rezygnować z pracy to nie dajcie się wykręcić jak ja [usunięte przez moderatora] . Pozdrawiam
5
Pracownik 2013-06-07 19:52:19
Po stylu odpowiedzi szefa właściciela jak zwał tak zwał widać że niestety słoma wystaje z butów. Zero kultury i poszanowania dla pracowników...
11
:) 2014-11-17 22:39:19
o ochleju można już niestety zapomnieć,
FotoSnajper... az tak wartościowych ludzi to chyba nie potrzeba. zresztą nie napisałeś co ty możesz zaoferować... :)
7
Zbigniew 2014-12-26 23:27:27
Panowie, jeżeli dobrze czytaliście to wszystko jest już napisane wcześniej w jaki sposób wynagradzani są fotografowie. Czy to jest takie trudne przeczytać ze zrozumieniem wcześniejsze posty? Fotograf musi mieć swój samochód i on płaci ze swojej prowizji za paliwo i amortyzację, tak samo jak za ZUS. Prowizji dostaje ok. 10-11% za sprzedane zdjęcia w przedszkolach. Czy to się opłaca? Poczytajcie sobie zadając jednocześnie pytanie - dlaczego ta firma co roku szuka sobie nowych fotografów?
2
Gość... 2016-05-15 09:55:40
Uslog? Tu mowa o firmie jako pracodawcy...
bgnj 2016-05-22 20:57:58
hej czy firma foto gama poszukuje ludzi do pracy??
Gedd 2016-11-15 14:50:21
Pracy niewiele ale kilometrów co tydzień zwykle 600-1000
poniżej 100zł na ręke przy wyjazdowy trybie pracy????
POSRAŁO?
ZUZ, paliwo, noclegi, naprawa auta....
Kuwa a co dla mnie?
miało być tak [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> podobno teraz jest najlepszy czas, żniwa!
Gedd 2016-11-15 14:50:41
Pracy niewiele ale kilometrów co tydzień zwykle 600-1000
poniżej 100zł na ręke przy wyjazdowy trybie pracy????
POSRAŁO?
ZUZ, paliwo, noclegi, naprawa auta....
Kuwa a co dla mnie?
miało być tak [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> podobno teraz jest najlepszy czas, żniwa!
Zostaw swoją opinię o Foto Gama - Lublin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Foto Gama