logo Jula Poland Sp. z o.o.

Jula Poland Sp. z o.o.

Lublin

Opinie o Jula Poland Sp. z o.o.

Tomasz_Wu 2017-01-23 11:29
Zgadzam się z Tobą w 100%, na dobrą zapłatę to na pewno w Jula nie ma miejsca.
8
Realista 2017-01-24 00:51
A czy za nie udawanie pracy można w Jula liczyć na dobrą zapłatę? Czy ktoś kto nie udaje i pracuje z zaangażowaniem zarabia w Jula więcej niż inni? Jak często wobec tego są podwyżki i na jaką kwotę może liczyć w Jula pracownik nie udajacy, że pracuje tylko wywiązujący się wzorowo ze swoich obowiązków?
5
Ciekawski poszukiwacz 2017-01-24 21:00
Z tego co wiem to do centrali idzie tylko reprezentant z Janek (żona, narzeczona? Pana Patryka S. z centrali) Sam widziałem ofertę z wrocławia, przed chwilą szukałem i już nie ma, jest tylko sm słupsk czyli może we Wrocku już są plany? A nie wiem co z Targówkiem.
5
bylyJul 2017-01-25 23:35
Nie no nie wierze. Kolega Marcin z Ww juz nie jest Sm?? Co się stało się??? :-( w słupsku byl chyba ten cieply , jakas krotka ta jego kadencja! sie dzieje Jula :D nakręcają do dzialania nie ma to tamto
4
tabelka 2017-01-26 06:31
P.P. - procedury procedur...
1
Cienka 2017-01-26 12:26
Słyszałem, że Jula to dobra firma i zależy mi dostać się tu do pracy w Warszawie. Czy są obecnie nowe przyjęcia? Na jakie zarobki mogę liczyć jako doradca?
1
Julandinho 2017-01-26 19:54
Wszyscy czytający pewnie myślą, że po co oni tam jeszcze pracują, skoro tak narzekają. A więc rozjaśniam, że trzyma nas wszystkich możliwość awansu poprzez prodżekt timlider, podwyższenia kwalifikacji poprzez co rusz szkolenia produktowe, oraz obiecane podwyżki które mają być konkurencyjnością, tak jak to obiecują w ofertach pracy i jak ciągle nam to powtarzają kierownicy pod pantoflem centralnych. Za tą kilometrówke pana P. który 3-4 dni w tygodniu jeździ po sklepach bez celu, to każdy by dostał swoją jak bardzo pożądaną podwyżkę. Ludzie załóżcie związek zawodowy i zróbcie strajk na kilka dni, może się w końcu przebudzą i przejrzą na oczy. Po naprawdę bardzo fajnych latach, nadszedł czas, kiedy człowiek się śmieje, co Ci na górze tam robią. Oczywiście kiedyś to przyniesie korzyść !
8
Brzydki zły szczery 2017-01-27 14:47
Pan P. nie jeździ bez celu. Jeździ po to aby przed jego wizytą wywracać sklep do góry nogami a potem i tak słuchać zje..ek, że niby syf w markecie. A co do związków, to dzień ich założenia równałby się z dniem zwolnienia z naszego Raju. Co do Pana P to chyba leczy jakieś swoje kompleksy swoim zachowaniem, panoszy się jak nie wiem kto, myśli, że jest Bóg wie kim. Poprzedni Regionalny potrafił stanąć zagadać, przywitać się. Panie Piotrze, jeśli Pan to czyta to niech ma Pan świadomość że jest pan zwykłym kurduplem, który wzbudza tylko głupi uśmiech pod nosem pracowników! Fajnie, ze jest forum na którym mogę się wygadać, bo wiem, że jeśli powiedziałbym to w pracy to nie uszło by mi to płazem
13
zniesmaczony 2017-01-27 17:20
Notoryczny brak obsady, idiotyczne przebudowy przy braku ludzi, na wszystko brak czasu,,,,Grafiki masakra, robione pod górkę ludziom.Po co jest lista życzeń grafikowych skoro się ich nie spełnia (włazityłki dostają to co chcą)
hasło klient jest najważniejszy- kiedy pytam się ? Pomiędzy jedna dostawą a drugą czy przebudwą.
Nieodpowiedni ludzie na nieodpowiednich stanowiskach, może mają jakąś wizję ale kompletnie nie wiedzą jak się za to zabrać
Pana Marka byłego regionalnego znałem krótko(brak go), pan P za wyniosły...
Chore notatki służbowe pisane na współpracowników...
Owocami i kawą za darmo nie kupi się szacunku...
11
Sm 2017-01-28 12:12
Piszcie do centrali w Szwecji bo tylko to może zmienić tą sytuację. Na poziomie Polski nic nie wywalczycie, tu jest beton i tego pilnują. Stara kadra nic nie musi robić i będą tego bronić bo inaczej odstawiono by ich od tego koryta. A to zaboli. W Jula pracownik to fizol od pchania wózka dlatego pracownicy są tak traktowani. Nie jesteście żadnymi konsultantami przynajmniej w oczach funkcyjnych. Należy robić i się nie odzywać. 2400 brutto i morda w kubeł. Musicie zarobić na dwukrotnie większe stawki dla teamliderów i trzykrotnie dla SM. Tania siła robocza to domena tej firmy więc żale są uzasadnione ale możecie sobie jedynie o nich opowiadać i tak nic się nie zmieni dopóki obecna kadra trzyma was za pyski. Dziewczyny będą siedzieć cicho bo to nie one są od odpowiednich zarobków w rodzinie a faceci no cóż współczucie. W razie czego wezmą mało myślących z worka bo taki mają sposób na tą farsę. Tak na marginesie to pracownikom w Jula brak śladowej odwagi bo już dawno moglibyście wiele zmienić ale na zebraniach nikt z was nawet nie wspomni o tym co piszecie anonimowo w necie. Dlatego was doją bo się dajecie doić, za taką stawkę bez podwyżek i premii to nawet Ukrainiec by pracy nie podjął.
7
gugudols 2017-01-28 12:39
co 5 komentarz należy do działu hr to aż śmieszne, że płaci wam się za kłamliwe ozłacanie firmy. Panie Fijenke kontrakt powoli dobiega końca, proszę zadać sobie pytanie, co dobrego zrobił pan dla firmy? dostał pan na tacy od poprzednika fantastyczną sieć multimarketów i nawet nie zdołał pan tego utrzymać na takim samym poziomie. Tnie pan koszty zastępując doświadczenie tanią siłą roboczą, a oczekiwania ma pan tak wysokie, że nawet pana wzrok tam nie sięga. Za pana rządów ludzie popadają w paranoję i ze strachu, że stracą pracę piszą donosy na swoich współpracowników. Doprowadził pan do zwolnienia wielu ludzi z doświadczeniem, m.in. RM, który wiedzą i doświadczeniem przewyższał pana o 3 głowy. Szwecja popełniła ogromny błąd- my to widzimy, oni to widzą tylko do pana to nie trafia. Życzę Szwedom, aby następnym CEO był ktoś w stylu poprzednika, bo pański czas powoli dobiega końca.
13
David 2017-01-29 09:04
TW "wykończył " Praktikera a teraz wykańcza Jula. Głównym na Polskę powinien być Szwed a nie Polak co dorwał się do koryta.
12
aaaaa 2017-01-29 12:59
david a Ty myślisz że Szwedzi nie wiedzą co się dzieje?. Dla nich to wygodne, poza tym jak wszędzie liczy się kasa....
4
Żyleta 2017-01-29 18:28
Czy Jula prowadzi obecnie jakąś rekrutację? Słyszałam, że to dobra firma i chciałabym pracować w sklepie bo bardzo lubię taką pracę. Może są nowe przyjęcia proszę o informacje. Jakie tu są stawki i umowy
1
wtf 2017-01-29 22:24
I myślisz ze na forum znajdziesz oferty pracy? Żal
6
Hr 2017-01-30 10:19
Ogolnie zlote gory. 5000 netto 13 i 14 pensja no i pezede wszystkim szwedzka atmosfera!
3
east-west 2017-01-30 14:24
To HR pisze te zainteresowania pracą i podbijają gwiazdki, bo się nie podoba, że słabe opinie firma zbiera.
13
G7 2017-01-31 17:47
Dzisiaj w Gdańsku szczyt G7...
Ciekawe co tam wypracowały tęgie głowy zarządzania i leadershipu...
1
Aladin 2017-02-02 16:37
Tęgie głowy? że niby kto?
5
Lampa Aladyna 2017-02-04 18:40
Wiesz co to ironia Aladynie?

I jak tam? Była mowa o jakiejś rewaloryzacji pensji?
3
Nowy 2017-02-05 11:29
Odpowiedz dla east- west. Naprawdę trzeźwo myśląca osoba, dzieli przez 10 wpisy sfrustrowanych anonimowych osob... Ja wlasnie tak zrobiłem zatrudniając sie w Julce.
2
:) 2017-02-05 15:04
To samo powie wkrótce przybyły twój następca, he ,he
7
Julek 2017-02-05 18:59
ja miałem dobre rekomendacje o julce od koleżanki która tam pracuje od bardzo dawna, niestety dopóki się nie przekonałam jak tu jest naprawdę.Rozczarowanie....
3
Nowy 2017-02-05 20:41
No to jak uważasz, czemu Twoja koleżanka dała ci te rekomendacje ? Czyżby cie oszukała? To moze nie jest Twoja koleżanka... A w ogóle to czemu tak długo tam pracuje?... Zastanów sie nad tym. Naprawdę mam porównanie z innych firm... Nie jest to " najlepsza praca pod słońcem", ale nie jest tez tak zle jak niektórzy piszą! A powiem nawet, ze dużo lepiej niz w innych sklepach! A pracowałem w dwóch.
1
Myślący 2017-02-06 14:20
Nowy to dawaj w jakich dwóch sklepach było gorzej? Jesteś anonimowy więc spokojna głowa możesz bronić Jula wszelkimi sposobami to czytający może tylko zweryfikować twoją tezę. Bo ja twierdzę wręcz odwrotnie a byłem pracownikiem Jula, stacji BP, Ikei a obecnie pracuję w Casto. W Jula zarabiałem najmniej. W BP podjąłem pracę na chwilę po odejściu z Jula, na rękę 2180 zł netto. W Ikea 2600 zł na rękę i nie myślałem, że pracę szybko zmienię ale okazyjnie zwerbowano mnie do Casto. Start ze stawką 2400 zł brutto, i zacząłem żałować zmiany, po 3 miesiącach premia kwartalna 700 zł netto za progresję działu czyli dostałem 2500 zł na konto, takie premie a nawet wyższe do 1200 zł są co miesiąc. Przestałem żałować. Po 6 miesiącach podwyżka podstawy o 600 zł brutto. Mam więc 3000 zł brutto i premie kwartalne co najmniej 700 zł ;). Żona zadowolona ja również a za czasów Jula wypłata nie pokrywała opłat. Mam na bieżąco informacje jak jest w Jula bo znajomi nadal się tam męczą narzekając na wypłaty. A wracając do twojego pytania dlaczego koleżanka tak długo tam pracuje? Znam osobiście przypadki, że dziewczyny z wyższym wykształceniem pchają od kilku lat wózki w Jula zapominając co mogą sobą reprezentować ale to bardziej problem ich psychiki i niskiej samooceny a w Jula po pewnym czasie człowiek zapomina co potrafi i co może tak ta firma "rozwija" zasób ludzki. W mojej obecnej firmie większość pracowników jest po kilku takich podwyżkach podstaw gdyż pracują od 10 lat, premia kwartalna, półroczna i roczna to tu norma, roczna to 13ta wypłata. W Jula premia kwartalna to max 600 zł brutto czyli nieco ponad 400 zł netto ;) Jeżeli otrzymasz ją raz w roku to należy uznać to za sukces więc z czym do ludzi? W Lidlu płacą na start 2800 zł brutto dla nowego pracownika. Podaj więc przykład gdzie pracowałeś, że było gorzej.
9
julek 2017-02-06 21:58
Moze kolezance odpowiada system pracy w jula i sposob w jaki jest prowadzona. Mnie wiele rzeczy razi i jak cos zznajdę to spadam.
1
Aladin 2017-02-07 11:18
Wiesz co to sarkazm Lampo Aladyna? :-D w tej firmie nie ma tęgich głów, są za to wielkie, ale puste łby. Wybacz, nie myślałem, że muszę ci pisać tak wprost xD Zmień pracę, bo ta ci nie służy :D
6
pyrol 2017-02-07 13:00
Nie wiem, dlaczego ludzi mówiących negatywnie lecz obiektywnie o firmie nazywasz sfrustrowanymi. Pracuję w tej firmie raczej dłużej niż ty i widziałem zmiany w niej zachodzące. Na początku nacisk na ekspansję, budowa sklepów, integracja ludzi, szkolenia produktowe, kto chciał brał udział w szkoleniu na wózki widłowe-podkreślam KTO CHCIAŁ. Z czasem przyszła szara rzeczywistość i cięcie kosztów, jak myślisz których? Jula zaczynała ponad 5 lat temu jako sklep na wysokim poziomie, ludzie, którzy tam pracowali byli nieprzypadkowi, wyselekcjonowani-mówiło się wtedy, że dostać pracę w Jula to trzeba być naprawdę dobrym doradcą/kierownikiem/dyrektorem. Dzisiaj co druga osoba nie przychodzi na rozmowę rekrutacyjną, a góra się zastanawia "dlaczego". I biorą ludzi z miejsca niekiedy, bo nie ma komu pracować, a raczej czyścic magazynu z nadmiaru palet. Przez 5 lat Jula podniosła najniższą stawkę o 100zł brutto dla doradców ! Spora poprawa- przecież najniższej krajowej nie zarabiają, to po co więcej? Co lepsza, dali system motywacyjny w postaci praktycznie niemożliwego do zrealizowania budżetu. Według ciebie jestem sfrustrowany, według mnie trochę więcej wiem o firmie, niż ty. Zajrzyj na ten portal za rok, dwa...wtedy zobaczymy, czy będziesz tak pozytywnie nastawiony do stania w miejscu. Sfrustrowani są ludzie czujący niemoc, którzy patrzą w oczy klienta i mówią: nie mogę panu tego sprzedać, bo nie mam pozwolenia na kierowanie tym wózkiem, co tam stoi. 1 na 10 klientów nic nie powie, 90% powie "to idź pan w ch***, więcej tu nie wrócę". Później przyjeżdża pan "elegancki" i mówi dlaczego konwersja jest taka niska?? Wiesz czemu w tej firmie pracują jeszcze ludzie, którzy są tu prawie od początku? Z zastania. Z tego powodu, że wypadli z "obiegu", z "rynku" i boją się, że gdzie indziej mogą sobie nie poradzić. Bo rozkładaniem towaru i wiecznej zmiany z A na B, żeby za chwilę zmienić z B na A nikt się sprzedawać nie nauczył. Ludzie się nie rozwijają, stoją w miejscu to jest frustrujące! Nazwiesz mnie frustratem? nazywaj jak chcesz. Ty jesteś naiwny i tylko przez takich naiwniaków ta firma jeszcze jako tako przędzie (gdzie "jako tako" jest zwrotem klucz). Jeśli wymagasz od siebie i od firmy minimum, to jest to praca dla ciebie idealna i życzę ci powodzenia. Ludzie mają wyższe ambicje i oczekiwania i mocno im w tym kibicuję.
9
Rany JULek 2017-02-07 20:52
O ile dobre mam źródła, to chłopaki z narzędzi ze słupska chyba zrozumieli, że nie ma sensu już dalej ciągnąć sanek po asfalcie, skoro ich kompetencje nie są doceniane... Przyjdą pewnie chłopaki po jakiejś szkole gastronomicznej i Pan Regional będzie wymagał od nich konwersji na spawarkach :) Żadna expraca nie interesowała mnie tak jak ta, być może aż żal na to patrzeć jak było na początku, a jak jest teraz. Pozdrowionka dla starej ekipy Jula Słupsk !
8
Julek 2017-02-08 10:12
pracuje od roku i jeszcze nie miałem żadnego szkolenia produktowego a od kogo się uczyć i kiedy ?? Tylko dostawa i przebudowa... dostawa i przebudowa... Jula nigdy nie osiągnie sukcesu w sprzedaży dopóki nie zrozumie , że jego siłą są ludzi ma hali, zgrana ekipa a nie donosy i sfrustrowani , niedocenieni pracownicy , kierownicy bez koncepcji....
6
doZZZZ 2017-02-08 10:33
Nie pisz w pracy, bo cie wylejo ! :)
6
Były z ogrodu. 2017-02-09 09:06
Współczuję pracownikom Jula z kilkuletnim stażem. Pchać wózki jak tania siła robocza zza wschodniej granicy i udawać, że wcale nie jest aż tak źle za ochłap jaki dostajecie to wymaga sporego samozaparcia. Powiem Wam tak między nami, że konkurencja ma z Was bekę i nie może uwierzyć jak to jest naprawdę w tej Juli ;). Jestem obecnie kierownikiem działu w konkurencyjnym sklepie budowlanym, w Jula byłem kierownikiem działu ogród przez kilka lat, powiem Wam, że sposobu prowadzenia działu muszę uczyć się od początku ponieważ w Jula była to farsa. Kierownictwo polegało na 2 obchodach po sklepie w ciągu dniówki, odczytaniu wyników za poprzedni dzień, zupełnie bez sensu bo nie miało to żadnego znaczenia dla nikogo i siedzenie przez pozostały czas w biurze i granie na telefonie. Obecnie w konkurencji zależy ode mnie wszystko, zarabiam sporo więcej, czuję, że się rozwijam zawodowo a codzienna analiza sprzedaży ma ogromne znaczenie gdyż co kwartał mój zespół otrzymuje premię. Wiem też jedno, mogłem zmienić pracę dużo wcześniej.
6
do byly z ogrodu 2017-02-11 10:43
W sumie to ci współczuję, że już nie masz czasu na granie na telefonie :) podziękować możesz swojemu byłemu SM ze cie nie szkolił- wszystko zależy od sklepu w którym pracowałeś. Z całą pewnością byłeś TL w jednym z niszowych sklepów typu Gliwice, Bielsko, Kielce albo Słupsk bo tam faktycznie nie ma za wiele do roboty. Jak ktoś ma chęć na rozwój to zamiast grać na telefonie sam się kształci, zamiast inwestować w siebie inwestowałeś w rozrywkę na telefonie, więc tak na marginesie wydaje mi się, że w obecnej firmie pracujesz na stanowisku związanym z call center. Skoro czujesz, że się rozwijasz zawodowo, to jednak Ci Julia pomogła :) Można budować krytykę, ale konstruktywną, a w twojej wypowiedzi prócz tego, że pracowałeś "kilka" lat jako kierownik i nic nie robiłeś to za wiele nie ma. Mi też nie podobają się założenia tej firmy, niskie płace, tytułowanie ludzi doradcami a traktowanie ich jak tanią siłę roboczą, która tylko dostawę rozkłada, kazanie jeździć wózkiem widłowym komuś, kto nie miał kursu, wymiana doświadczonych pracowników na tanich ludzi bez doświadczenia w handlu i szereg innych zaniedbań, niedociągnięć itd. Ale nie zgodzę się, że kierownicy chodzili po sklepie 2 razy, a resztę czasu grali w biurze na telefonie, tym bardziej, że byłes podobno TL na ogrodzie, a to jest dział gdzie przebudów w roku jest najwięcej. Wyobraźnia cię poniosła trochę.
5
Były z ogrodu. 2017-02-12 09:37
Przyjacielu, z chęcią odpowiem na Twoje tezy. W Jula na ogrodzie pracę tzn przebudowy były 2 razy w roku, raz w sezonie zimowym i drugi raz na wiosnę. Jeżeli uważasz, że to można nazwać ciągłą pracą na tym dziale to nie wróżę Ci kariery w innym sklepie o tej branży. W Jula mój wkład w przebudowę tzn przesunięcie regału to był niecały jeden dzień, resztę robili pracownicy. Zapomniałem o jednym ambitnym zajęciu czyli tworzeniu grafika ;), zaiste bardzo wymagająca praca dopasowanie godzin w arkuszu Q10. Każdy pracownik z mojego działu zrobiłby to szybciej niż ja gdyż mi się po prostu nie chciało patrząc na tempo innych funkcyjnych. No oczywiście najlepsze zmiany grafitowe dawałem sobie podobnie jak inni ;). Dlatego co sprytniejsi pracownicy posiłkowali się UŻ lub L4 ale w Jula to norma przecież. Wskoczyłem na funkcyjnego dzięki kierownikowi, z którym dobrze żyłem i który był łasy na moje komplementy, a że było to kilka lat temu więc finansowo niezwykle mi się to opłacało. Stary sort miał dużo lepsze warunki przy awansie, obecnie to ochłap zresztą pewnie sam wiesz. Obecnie pracuję w markecie budowlanym i niestety albo stety muszę dawać z siebie 200% bo za to mi płacą. W Jula miałem to gdzieś bo i tak nie było żadnej szansy na premię więc każdy ten temat traktował z dużym przymrużeniem oka. Tu premie kwartalne są liczone od progresji do zeszłego roku więc mamy je co kwartał bo staramy się gdyż nam się opłaca. Czyli co kwartał premia 1200 zł, premia za karty lojalnościowe, również brana pod uwagę jest progresja, premia dodatkowa za progresje całego sklepu wypłacana raz w roku kwota od 2 do 3 tys na osobę. Przechodząc musiałem odbyć dwumiesięczne szkolenie na różnych marketach to może taki minus ale i tak mi się opłacało. Tyle kolego w temacie ;). Acha miałeś rację typując sklepy, w których mogłem pracować pod szyldem Jula.
4
Zniesmaczona klientka 2017-02-13 11:18
Napiszę tutaj gdyż domyślam się, że wiele osób z firmy Jula czyta tą stronę. Innym kanałem również zostanie skierowana reklamacja gdyż sytuacja, która mnie spotkała powoduje duży niesmak i pokazuje jak naprawdę ta firma traktuje klientów. Zachęcona ofertą Jula udałem się wspólnie z rodziną na sobotnie zakupy do tego sklepu w Bielsko-Biała gdyż tam mam najbliżej a i tak jest to odległość ponad 20 km. Sobota czyli w markecie dzień strategiczny, handlowy, dzień kiedy sklep powinien być nastawiony wyjątkowo na sprzedaż i klientów. Prowadzę firmę i wiem z jaką dbałością należy traktować klientów żeby przetrwać w dobie konkurencji i miałam nadzieję, że w handlu obowiązuje ta dewiza. Niestety nic bardziej mylnego. W Jula w Bielsku - Białej panuje inna zasada, klient to zło konieczne. Weszliśmy do sklepu, nie mogąc znaleźć artykułów, które nas interesowały szukaliśmy pomocy u pracowników ale NIKOGO w tym sklepie nie było. Przeszłam kilka razy cały sklep mając nadzieję, że może pomiędzy regałami ukrył się jakiś pracownik, niestety nie. Chodziłam tak przez 20 minut nie spotykając żadnego pracownika na sali sprzedaży. Po tej żenującej sytuacji wyszliśmy i zakupy zrealizowałam w położonej po sąsiedzku Castoramie. Czytając na profilu Jula widzę szumne zapowiedzi, że klient jest dla Was najważniejszy, proponuję zmienić to nieprawdziwe hasło. Ja już wiem, że Waszego sklepu nie będę odwiedzać gdyż nie życzycie sobie tego, jeżeli ja zapraszam gości to nie wchodzą do pustego domu to chyba rzecz jasna? Chciałabym wiedzieć kto w Państwa firmie tworzy grafik? Kto jest odpowiedzialny za taką niedopuszczalną sytuację i w końcu komu płacicie za obowiązki, z których się nie wywiązuje? Gdzie jest kierownik, który dopuszcza do takiej sytuacji w weekend? Straciłam pół soboty wierząc w Wasze PRowe slogany dlatego ta sprawa nie zakończy się na opisie na tej stronie. Z takim podejściem do klienta i handlu nie wróżę swietlanej przyszłości a reklama szeptana ma dużą moc. Opiszę to co mnie spotkało do dyrekcji w Warszawie ale również do właściciela w Szwecji.
7
do byly z ogrodu 2017-02-13 11:19
Nie ciężko było zgadnąć z której grupy sklepów jesteś, bo po Twoim opisie (a teraz jeszcze fakt, że na najbardziej sezonowym dziale robiliście 2 przebudowy rocznie) wiadomo, gdzie na takie rzeczy się przyzwala. Ale wierz mi, że są sklepy, w których przebudowy się robi znacznie częściej i zmiana ekspozycji jest częstsza, niż 2 razy w roku, bo jeśli mówisz prawdę to znaczy, że w sklepie robiliście naprawdę minimum. Nawiasem, Twój SM jeszcze pracuje w tej firmie? bo jeśli tak to znaczy tylko, że tym "na górze" motywacja spadła do tego stopnia, że w tej firmie już wszyscy mają wywalone na wszystko. Szkoda, bo początki były naprawdę obiecujące.
2
nigdy nie zrobię tam zakupów 2017-02-13 20:02
Droga pani, doskonale Panią rozumiem, zapewne dostanie Pani ze strony firmy przeprosiny, zaproszenie do ponownych odwiedzin i takie tam pseudo uderzanie się w klatę. Niestety jest to obliczone na zamiecenie pod dywan.
Dużo można by pisać na temat grafików, osób odpowiedzialnych i innych pomyłek w tej firmie.
Pani uwagi pokazują tylko , jak nisko upadła firma, która dopuszcza do takich sytuacji.
Mogę tylko pogratulować dobrego wyboru i zakupów w Castoramie.
4
Niech Julki lajkuja 2017-02-13 22:25
Odrazu zaznaczę że pracuję w innym mieście i nie chodzi mi też o bronienie kolegów z branży ale jeśli tylko to czyta ktoś ze Szwecji to nie ma co reagować na taki wpis. Z daleka pachnie to specjalną negacja moze zwolniony pracownik lub chetny na krzeslo kierownika . Takie anonimy od klienta no żenada i jesli nawet to byla prawda to gratuluję podejscia do zakupów. A i skąd takie rozeznanie w całej polityce chyba że klient no nie ma co robić tylko czytać pracownicze wpisy. Przecież na wejsciu do sklepu jest punkt obslugi klienta na kasach też zawsze ktos jest no ludzie wystarczy trochę dobrej woli zapytać i nie bylo by problemu. U nas w sklepie zawsze staramy się być dla klienta zanim on pomysli że cos chce ale czasami roznie bywa.Nieraz tak jest że sa braki.To choroba to wydanie z magazynu ciezkiego towaru ktory zajmuje 2 osoby może trzecia robila przerwę na kasach no moglo tak być ale zeby odrazu skarżyć . No ewidentnie ma w tym cel .Pozdrawiam a klientowi życzę aby teraz sprzedawcy naskakiwali w każdym sklepie aż do przesady ;)
3
Młody 2017-02-14 00:24
A ja właśnie się zgadzam z opinią klientki. Jestem pracownikiem Jula od niecałego roku. Niedobór pracowników to norma tu po prostu nikt nie chce pracować, ja mieszkam z rodzicami i jeszcze się uczę więc na chwilę obecną nie mam większych wymagań. Kiedy chcę biorę l4 i tym sposobem mam wolne kiedy potrzebuję a z racji braku zainteresowania pracą w Jula nikt mi z tego powodu nie robi problemów. Starzy pracownicy pozwalniali się przechodząc do konkurencji, na sklepie ciągle brakuje obsługi a obsada na weekend w postaci 2 konsultantów na cały sklep to od dłuższego czasu norma. Już nawet przestało nas to dziwić. Czekamy tylko jak takie reklamacje do centrali zaczną napływać od klientów znacznie częściej. Jak opowiadam w domu rodzicom lub znajomym, że w sobotę czy niedzielę było nas 2 do obsługi klienta to nie chcą wierzyć, niestety taka jest rzeczywistość. Nie napiszę w jakim miejscu pracuję ale sytuacja opisana powyżej jest mi bliska. Oczywiście mam dystans do tego bo jestem tu tylko tymczasowo i przed wakacjami raczej poszukam czegoś lepszego.
5
zniesmaczony 2017-02-14 06:26
Zgadzam się całkowicie . Dwie osoby na sklep na hali sprzedaży to norma,nie mówiąc już o kasach. Ludziom nie chce się pracować , grafiki do bani, brak premii, brak podwyżek . Notoryczne l4 przez niektorych pracowników ,choć wcale się im nie dziwie . Niedługo dojdzie do tego ,że nie bedzie miał kto robic bo zostanie jedna osoba na sklep....
5
Obecny pracownik z działu FGH 2017-02-14 10:07
Pełna zgoda z powyższymi komentarzami. Dodam, że 1 osoba na sklep w postaci sprzedawcy już u mnie została kilkukrotnie przetestowana. Nikt z funkcyjnych nawet tego nie skomentował, czyli da się. Zdarzało się to wielokrotnie, nie muszę pisać jakie było zadowolenie klientów widząc, że na sali sprzedaży nie ma nikogo. Dlatego zupełnie nie dziwi mnie reakcja klientki, sam pewnie zareagowałbym podobnie jako klient. Jeżeli ta Pani to czyta to wyjaśniam, my jako pracownicy nic nie możemy i nie mamy na takie sytuacje wpływu. Grafiki i obsada jest ustalana przez kierowników działów ewentualnie przez teamliderów. To oni tworzą grafik i oni są odpowiedzialni za to. Z kolei za obsadzenie sklepu odpowiednią ilością osób pod względem zatrudnienia odpowiada Store Menager i poniekąd centrala. To oni decydują o rekrutacji itp. Braki kadrowe wynikają z tego, że taki osobnik na stanowisku Store chce wykazać się przed dyrekcją, że potrafi ograniczyć koszty i nie zatrudnia nowych pracowników, nie przeprowadza kursów na wózki... Bo to kosztuje. I w efekcie powstaje sklep, gdzie w szczytowych dniach dla handlu nie ma kto handlować, wózkami jeżdżą ludzie bez uprawnień i tylko włos się jeży na głowie na myśl o wypadku czy kontroli z zewnątrz. Ale to są realia pracy w miejscu gdzie pracuję. Mam nadzieję, że w ślad za sygnałami od klientów pójdą daleko sięgające zmiany. Bo ewidentnie ktoś czuwa nad tym żeby takie głosy nie wpłynęły za daleko i komuś taka sytuacja odpowiada.
5
ABC 2017-02-14 12:07
U mnie podobnie, region południowy. Weekendów aż się boję bo zawsze brakuje obsady. Ostatnio 3 osoby się zwolniły. Na ich miejsce nie przyjęto nikogo. Na kasach 1 osoba i tylko na Pok stoją bo boją się że tajemniczy klient da niską ocenę. Z klientami nikt się nie liczy. Pracuję na wejściu na narzędziach a jestem od wszystkiego, każdy dział, pok i kasy. Nie mówiąc o magazynie i przyjmowaniu dostaw z tira, oczywiście bez uprawnień na wózek. Szkoda słów.
6
zniesmaczona 2017-02-14 14:56
Witam w klubie, jedynie nie wykładam dostawy bo jestem dziewczyną...zamiast pracować na dziale i sprzedawać , trzeba obstawić pok i kasy.Brak słów! Kto rządzi tym burdlem??? doprowadzić firmę do takiego stanu ....
3
zniesmaczona 2017-02-14 16:10
miało być nie wciągam dostawy a nie nie wykładam :)
Klient 2017-02-16 08:39
Opinia jaka panuje wśród moich znajomych o Jula - sklep, w którym nie ma obsługi klienta a spotkanie konsultanta graniczy z cudem. Chodzi o sklep w Bielsku - Białej. Nie jestem pracownikiem lecz klientem, który nie raz tego doświadczył. W zeszłym roku było dużo lepiej, konsultanci pomocni i obecni na sklepie. Od tego roku coś się zepsuło, brak obsługi a jeżeli już przypadkiem spotkam jakiegoś konsultanta jego wiedza jest bardzo ograniczona, poproszony o pomoc w doborze oświetlenia led nie wiedział nic na ten temat. Spędziłem pół godziny przy wyborze kilku żarówek. Nie tak to powinno wyglądać. Ewidentny spadek jakości obsługi a szkoda bo przez to kieruję się coraz częściej do konkurencji na szczęście Castorama jest obok.
5
nie i tyle 2017-02-16 10:56
i tak trzymać, niech spadają z tym badziewiem
pracownik 2017-02-16 21:05
DO PANI KLIENTKI
proszę pani, rok temu było inaczej w każdym sklepie, nie tylko w BB, ale nowy szef jula wymienił połowę ludzi od samej centrali po sprzedawców. Ludzi z doświadczeniem i wiedzą wymienił na niedoświadczoną siłę roboczą, wie pani dlaczego? dla pieniędzy, niższych pensji, dla oszczędności. Jula kiepsko przędzie w Polsce, nie oszukujmy się, firma nie ma pomysłu na siebie, a sugestii sprzedawców nikt nawet nie słucha. Nowe sklepy się nie otwierają, Szwecja dokłada do interesu, ale nim się gapneli, że nowy wódz prowadzi firmę tam, gdzie zaprowadził praktikera podpisali kontrakt, kto wie ilu letni. Jeszcze w niektórych sklepach zostali ci, co pamiętają rządy poprzednika i czekają na kolejną zmianę na samej górze, być może wróci ta jula, którą budowaliśmy. Wymagania ze strony firmy rosną, tylko szacunku do ludzi coraz mniej. Proszę nie mieć żalu do sprzedawców, bo głównie to na nich się rozbija frustracja klientów, niezadowolonych klientów, którzy oczywiście mają rację. Tylko co z tego...? Tak jak pani napisała, na szczęście niedaleko jest Castorama, Leroy czy nawet Obi. Nie raz kierujemy klienta do konkurencji, bo tam lepiej, uczciwiej i taniej.
6
Klientka 2017-02-17 14:51
Szanowny Panie. Zdaję sobie doskonale sprawę co jest powodem tej nagannej sytuacji. Mamy z mężem firmę budowlaną, która od kilku dobrych lat prosperuje w regionie śląskim i mamy częsty kontakt z takimi sklepami. Właśnie dlatego moja frustracja, gdyż jako klient chciałam dać Państwu zarobić a Wy tego nie chcieliście. Obsługa klienta to podstawa gdyż otwiera możliwości do dalszej współpracy, odsprzedaży i dobrych relacji a w handlu czy usługach to podstawa. W Państwa sklepie odczułam brak elementarnej wiedzy z tego zakresu. Przedsiębiorca po raz drugi nie odwiedzi takiego sklepu gdyż strata czasu to sprawa odczuwalna dla nas finansowo. Dziwię się takiemu podejściu w Państwa firmie, reklamację w języku Szwedzkim już wysłałam do właściciela, nie było to problemem gdyż nasz przyjaciel ma firmę budowlaną w Szwecji o pomógł nam zredagować pismo. Oczekuję teraz odpowiedzi właściciela. Nie mam żalu do pracowników, to chyba jest jasne mamy żal i zarzuty do ludzi odpowiedzialnych w tym sklepie za tą sytuację czyli do osoby zarządzającej tym sklepem i do osób tworzących tak absurdalny grafik utrudniający klientom wykonywanie zakupów.
5
Ktoś 2017-02-18 12:40
To nie wina kierownika sklepu ale ogólnie polityki firmy ... problem jest systemowy bo Tnie sie koszta a nie inwestuje w ludzi ..Jula z założenia ma byc samoobsługowa , tyle ze ten model w Polsce sie nie sprawdza i tu jest pies pogrzebany - patrz konkurencja casto obi leroy - aktywna sprzedaż wraz z marchewka jako premia do pensji to podstawa motywator A w Jula - tylko bat - dlatego ludzię sie zwalniają - niezależnie od stanowiska - pracownik sklepu, kierownik czy tez osoba z biura - Szwedzi nic nie robia i pewnie obudza sie kolejny rok z ręka w nocniku - ze jest źle..
8
Darek 2017-02-22 14:04
Mam pytanie czy aktualna jest oferta doradcy klienta w Poznaniu. Lubie prace w handlu i jesli będzie taka możliwość z przyjemnością ją zacznę. Słyszałem dobre opinie o tej sieci więc myślę, że trzeba spróbować.
Zostaw swoją opinię o Jula Poland Sp. z o.o. - Lublin
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Jula Poland Sp. z o.o.