brak logo

Jula Poland Sp. z o.o.

Lublin

Opinie o Jula Poland Sp. z o.o.

dons 2016-09-05 23:51:18
no i macie swój folwark zwierzęcy. Kiero tak samo odpowiada jak każdy pracownik, który nie zwrócił koledze uwagi. Chyba od tego są kierownicy dyżurujący, aby takich rzeczy dopilnować. Z drugiej strony szkoda gościa, ale sam sobie winien.Nie rozumiem jak niby sprawę można zatrzeć? Ktoś powinien za to odpowiadać. Nie macie kasków dla osób z wózkami czy w czym tkwił problem?? bo trochę ciężko sobie to wyobrazić.
1
Góral 2016-09-06 15:07:25
Zarobki 2400 brutto. Praca na magazynie, na kasie, na POK i na sklepie. Wywożenie towaru, ciągłe przebudowy, obsługa klienta, wystawianie faktur, reklamacje, wciskanie kart Julaclub. Ciągłe rotacje załogi, brak kursów na wózki bo za duży wydatek. Padło pytanie skąd to wiem jak już nie pracuję - pracowałem kilka lat więc utrzymuję kontakt ze znajomymi, którzy nadal tam są to chyba normalne. Chociaż jest ich coraz mniej gdyż stara załoga zwalnia się sukcesywnie. Kilka osób przeszło do mojej firmy i są więcej niż zadowoleni, przede wszystkim jedna pracująca niedziela w miesiącu a w Jula jedna wolna pewnie z racji braku chętnych do pracy. Tak jak już pisałem praca dla każdego kto nie wymaga dużych wynagrodzeń, nie boi się wysiłku fizycznego, lubi przytakiwać i nie ma własnego zdania, nie dąży do rozwoju zawodowego i nie boi się absurdów. Dla kogoś kto miał kontakt ze sprzedażą prowizyjną czyli im więcej zrobił tym więcej zarobił będzie to spory szok - w Jula nikt nie ciśnie na sprzedaż ważniejsze od tego jest wykładanie towaru i ekspozycja także bez obawy ze sprzedaży nikt nie rozlicza. Możecie schować się z towarem między regałami całą dniówkę i udawać, że wykładacie i bedzie ok ewentualnie możecie przebudowywać regał, który wcześniej ktoś już przebudował dla zabicia czasu a jeszcze dostaniecie pochwałę, że wykazujecie własną inicjatywę ;). To co mogę stwierdzić z perspektywy kilku lat - nigdzie indziej nie spotkałem tylu sfrustrowanych pracowników, którzy nie mówią głośno co ich boli ale w kuluarach jadą z koksem a na co dzień boją się nawet głośno pomyśleć, że mogliby mieć inne zdanie.
6
Góral 2016-09-06 15:28:24
2400 brutto, po roku 2500 brutto netto to pewnie zarabia kierownik ;). Stąd ciągle poszukują chętnych. O wirtualnej premii kwartalnej możesz pomarzyć i o podwyżce również.
1
b Hg fhkn 2016-09-07 09:15:44
Stawka jest brutto oczywiście. Zaczyna sie od 2300 w mniejszych sklepach dochodzi do 2600 nie więcej. 2300 netto to zarabia kierownik z awansu, osoba z zewnątrz troche więcej.
6
Góral 2016-09-07 09:54:01
To masz złe informacje, pracowałem tam kilka lat. 2600 brutto to maks ile może dostać konsultant ze stażem kilkuletnim. Czyli netto nawet w najlepszym przypadku nie dobijesz do 2000.
6
boston 2016-09-07 11:47:58
Ale gadanie. Jesli nie wiesz co trzeba robic żeby zostac kierownikiem tzn ze na pewno się nie nadajesz. Odpowiedz jest prosta trzeba miec umiejętności kierownicze. Nikt cie za ładny uśmiech na kierownika nie poleci a podejscie ze chce być kierownikiem żeby więcej zarabiać jest slabe.
4
bee 2016-09-07 15:24:14
Angielski? Sa sklepy w których kierownictwo nie zna ani słowa w tym języku jak trzeba z klientem porozmawiać to sprzedawcę proszą takie mi kompetencje. Wymagać w ogloszeniach wymagają ale ludzie z językiem maja wyższe oczekiwania niż to co daje Romeo i Jula wiec rekrutują co popadnie.
11
januszek 2016-09-07 21:29:36
jak to ?? skasowali moje pytanie ?? czy ta czarna ,wielka, nadęta hrabina to tłuściutka Marcysia z wielkiej warszafki ??
4
januszek 2016-09-08 10:06:47
Czego nie rozumiesz? Co skasowali ? Wpis skasowali taki jak powyżej ....
1
Góral 2016-09-08 10:06:51
Odnośnie kierownictwa i tzw team liderów to sprawa kompetencji jest jedną wielką szopką. Obsadzeni są ludzie nie posiadający żadnej wizji handlu, żadnego zmysłu handlowego. Podam przykład z czasów mojej pracy - grafik ustalany tak, że na porannych zmianach, kiedy ruch w sklepie był mały na działach po 3 osoby. Po godzinie 16 tej kiedy klienci zaczynają przychodzić na działach zostawała 1 osoba a niejednokrotnie nawet na cały sklep do obsługi była 1 lub 2 osoby do godziny 21. Nie trzeba pisać jak "zadowoleni" z tego faktu byli klienci czekający na obsługę po 20 minut. Podobna sytuacja w weekendy. Kolejny przykład, godziny wzmożonego ruchu, kiedy można sprzedać więcej a pracownicy skierowani do przebudowy regałów ;) To co powinny robić zmiany poranne wykonywane jest w godzinach najbardziej istotnych dla handlu bo tak postanowił kierownik ;). W weekend podobnie rozkładanie towaru i przebudowy zamiast aktywna sprzedaż. A później odczytanie wyników i żadnej sugestii co poprawić i zmienić żeby dało oczekiwany efekt w postaci zysku. A co do ciągłych przebudów - niejednokrotnie spotykałem się ze zdenerwowanymi klientami, którzy nie mogli niczego odszukać gdyż miesiąc temu było to w innym miejscu a od tego czasu zdążyło już zaliczyć ze 2 nowe lokalizacje a podobno w Jula panuje zasada - patrzymy okiem klienta ;). To są absurdy, które były codziennością wtedy kiedy ja pracowałem a których autorami byli właśnie tzw kierownicy ;). Nawet osoby z zacięciem handlowym nie mogły wykorzystać swoich umiejętności i popracować nad zyskiem firmy gdyż były oddelegowane do takich bezsensownych zajęć. Obecnie w mojej firmie jest to nie do przyjecia.
3
gustlik 2016-09-08 22:39:27
Szkoda ze pracowałeś w kiepskim sklepie pewnie jakies bielsko albo Gliwice albo Słupsk. Ja pracowałem w sklepie w który kierownicy byli naprawde handlowcami ale możliwości ich ograniczały czyli błaganie szwecji żeby na bilbord wysłali 70 podkaszarek a nie 7 to śmiech na sali a frustracja rosła. Przebudowy tylko rano, na weekendach zabronione. Tak bylo wiec nie mierz innych swoja miara bo zdaje sie ze tez byles kierownikiem
4
mężczyzna 2016-09-08 23:32:59
Zastanów się co piszesz człowieku,rusz swoja głową i przemyśl czy to ze jestes anonimowy(a nie jesteś) daje Ci prawo byś pisał tak o drugim człowieku. Piszesz o kobiecie, wiesz co to szacunek,jestes dumny ze kogoś obrażasz?
1
Góral 2016-09-09 09:14:42
Już od dłuższego czasu pracuję w innej firmie ale owszem masz rację, tak byłem kierownikiem niestety z powodu tych absurdów sam zrezygnowałem. Beton był zbyt duży i niechęć store do nowych pomysłów. Zapewne z obawy żeby się nie wyrywać z szeregu, teraz być może jest inaczej bo wiem, że zmienił się regionalny i oby tak było. Jeżeli są sklepy gdzie kierownictwo działa z głową i stawiają sprzedaż i obsługę ponad wszystko to dobrze to słyszeć. Niestety w tym sklepie, w którym ja pracowałem niewiele się zmieniło, nadal jak ich odwiedzam w popołudniowych godzinach klienci pozostawieni są samym sobie a ludzi w czerwonych koszulach możesz ze świeczką szukać ;). Pomijam fakt, że w przeciągu roku odeszły chyba wszystkie osoby ze starej załogi tak jak pisałem część przyszła do mnie. Wielka szkoda bo Jula to nadal sklep wyróżniający się na tle konkurencji i mający spory potencjał ale nietrafione decyzje hamują rozwój tej firmy. Dwie najbardziej fatalne decyzje i z gruntu niezrozumiałe dla handlowca to rezygnacja z papierowego katalogu i z reklam tv, co do reklam to widać, że ktoś się ocknął i wracają ale to spowodowało sporą utratę klientów przez ubiegły rok. Kolejnym ich dużym problemem jest tak łatwe pozbywanie się pracowników z wiedzą i doświadczeniem, w moim regionie konkurencja wprost czeka na kandydatów ze stażem pracy w Jula ;)
3
Joel 2016-09-09 11:46:13
A kto tu mowi o pracowniku kas? Przeczytaj najpierw wypowiedzi kolegow
Joel 2016-09-09 12:22:59
że wymagają angielskiego,a później dają awans osobom bez znajomości języka? uważasz, że to budowanie autorytetu kiedy kierowniczka prosi sprzedawcę, żeby zadzwonił do szwecji, bo ona po angielsku potrafi powiedzieć tylko hot dog i ketchup? CO innego się wymaga, na coś innego się przyzwala, to albo trzeba dopasować wymagania do rzeczywistości albo rzeczywistość do wymagań. W jakim to świetle stawia kierowników? w dobie internetu i tłumacza google świadczy to tylko o nieporadności kierownictwa.
8
januszek 2016-09-09 12:49:17
Czytaj ze zrozumieniem człowieku, odniosłem się do postu @golec ze zwykłym pytaniem,przytaczając treści zawarte w poście.Więc zluzuj majty.
2
niezgodny 2016-09-09 13:48:11
Zgadzam się z @golec i z @januszek nadęta coby nie napisać kolokwialnie tłusta hrabina, niejednokrotnie słyszałem że pracuje dłużej i dlatego wie lepiej. Nikt nie może być od niej lepszy. A co anonimowości nikt nie jest ale po to jest gowork aby móc napisać to i owo.@mężczyzna zakładaj zbroję, wsiadaj na konia i do boju obrońco. :) :)
4
Biendy_Miś 2016-09-12 17:05:34
Niech kasują, niech kasują... I tak mają Twoje IP :)
3
IP 2016-09-16 10:02:06
Jak sie kogoś obraza na forum trzeba mieć jaja żeby powiedziec mu to w oczy a nie w pracy uśmiechy a na forum epitety. Ale to trzeba miec cywilna odwagę a nie srac w gacie a za monitorem byc królem internetu
5
golec 2016-09-18 16:04:04
Tak. Ta nadęta hrabina to z wielkiej warszafki, przybyła pokazać prawdziwy wyścig szczurów. Podzieliła pracowników w Kielcach na tych "lepszych" czyli tych co jej w d... bez wazeliny sie pakują i na gorszych czyli tych co maja swoj honor, mają gdzies jej aprobate jednoczesnie wykonując swoją prace lepiej niż ww lizusy.
4
700 2016-09-19 08:39:06
O już niejeden taki był co nic nie robił a krzyczał ze robi najwięcej po czym pracowitych i ambitnych obrzucał blotem. Skąd sie biorą te teksty o wchodzeniu w d....? Babcia was tego nauczyła, bo to trąci komuną na odległość. Radze skupić sie na pracy a nie na tym co tlusta hrabina mówi czy nie mówi, kogo lubi a kogo nie. Każdy ma prawo lubić kogo chce, w pracy masz pracować i wykonywać polecenia przełożonego bez względu czy go lubisz, szanujesz i co o nim myślisz. Jesli skupiasz sie w pracy na tym kto kogo lubi i kto komu gdzie wlazi i za pomoca jakich maści to znaczy ze się opier.....alasz a nie pracujesz. Strasznie sfrustrowany z ciebie człowiek. Jak ci nie pasuje srodowisko w Kielcach to się zwolnij. W czym tkwi problem? Czemu nie powiesz jej tego w twarz? Klepanie kogos po gębie na forum świadczy tylko o tym jaki jesteś maly i slaby. Jesli masz problem to go rozwiąż a jesli nie umiesz to zamilcz.
8
honor 2016-09-19 08:43:07
O honorze pisze ktos kto kogoś obraza i sie nie podpisuje. No umrę ze śmiechu .
7
golec 2016-09-19 16:01:00
Przeczytaj 700 dokladnie jeszcze raz moje posty i z kontekstu wywnioskuj co ta baba robi w sklepie. Podzielila ekipe na sklepie tak ze czesc dobrych pracownikow szuka innej pracy (czesc znalazlo) nie dlatego ze warunki są złe ale dlatego że atmosfera jest zła i z niechęcią przychodzą do pracy i to jest frustrujące. Nie twierdze jednak ze owa kierowniczka nie ma wiedzy i umiejetnosci bo ma, lecz nie patrzy obiektywnie, podzieliła pracowników na tych lepszych i gorszych (grafik, obowiązki, oczekiwania, ocena). I popatrz na to z takiej perspektywy, bo naprawde lepiej mają Ci co bardziej w d... wchodzą i tu właśnie ta Twoja komuna kwitnie.
5
700 2016-09-19 18:57:18
Ludzie pracują lepiej i gorzej a kierownik ma tak ułożyć grafik żeby robic wyniki za to odpowiada. Jesli ktos jest lepszy i skuteczniejszy to chyba logiczne ze firma będzie o takich ludzi dbała bardziej ale to ze ktos robi cos lepiej nie znaczy ze wlazi komuś gdzies. Może lepiej uczyć sie od lepszych niż ściągać ludzi do swojego poziomu. Spójrz na to z tej strony. Nie chodzi sie do pracy dla atmosfery tylko żeby robic swoje i dostawać za to pensje. Bez względu czy w Jula w obi czy w castoramie zasada jest ta sama. Szukaj w pracy miejsca dla siebie a nie klimatu czy atmosfery bo praca jest pracą a nie placem zabaw. Dojrzej.
6
golec 2016-09-19 22:40:49
Jesli ludzie zle czują sie w pracy to nie są efektywni ponieważ pracują i przychodzą do pracy bo muszą, a nie dlatego że chcą (o tę atmosfere mi chodzi). Podział ludzi na "lepszy i gorszy" mimo tego że robią tak samo dobrą robote. I dalej 700 nie czytasz ze zrozumieniem. Pisałem poprzednio byś coś wywnioskował z kontekstu.
5
700 2016-09-19 23:51:06
Widzę ze nawet nie chcesz rozumieć wiec nie będę kontynuował. Więcej pokory życzę. Skup sie na zakresie swoich obowiązków , patrz: Umowa o prace.
7
martin 2016-09-20 22:29:55
Zalezy gdzie bo różnie bywa. W samej firmie afera za aferą. Ludzi zwalniają masowo. To zreszta widac nawet po ogłoszeniach.
10
smiech na sali 2016-09-21 08:19:42
bielsko-biała, hahahahahahahahahahahahahahahahaha, tam jest tak samo jak wszedzie lizusy górą
11
Mazowszanin 2016-09-28 10:10:08
Są różne stawki w zależności od lokalizacji, nie ma równych stawek. Brakuje ludzi gdyż sami się zwalniają szczególnie pracownicy z wieloletnim stażem wynika to właśnie z faktu, że firma proponuje takie a nie inne stawki. Polityka kadrowa firmy jest zadziwiająca, nie próbują nawet powalczyć o zatrzymanie dobrych sprzedawców być może jest to wina pseudokierowników bez żadnej wizji sprzedaży. Ktoś napisał, że kierownik jest odpowiedzialny za grafik i grafik ma wpływ na sprzedaż. Współczuję takiego myślenia ale widać piszący nie miał w swojej przeszłości żadnej styczności z handlem ;). Na sprzedaż wpływa przede wszystkim atmosfera i motywacja i to powinno być głównym zadaniem kierownika i tak jest w innych firmach no niestety w Jula jest inaczej. I taka filozofia prowadzi do zmian gdzie w weekendy na cały sklep zostaje 2 sprzedawców na najbardziej "obrotowych" zmianach ;) Kuriozum ale widać jest na to przyzwolenie gdyż nikogo to nie dziwi poza pracownikami. Wielka szkoda, że centrala nie sprawdza tego faktu i nie reaguje zresztą opinia w sklepach jest jednoznaczna - Warszawa świadomie nie wtrąca się w wewnętrzne sprawy w sklepach gdyż jest tak wygodniej a kontrole i analiza mogłyby zburzyć tą piramidę "szczęścia" lepiej zatem nie widzieć ale wiadomo, że kiedyś ten balon pęknie. Wystarczy, że ktoś z zewnątrz popatrzy na typowy dzień pracy kierownika czy teamlidera a usiądzie z wrażenia. W innych firmach tacy ludzie działają wspólnie z zespołem żeby osiągnąć założony cel, żeby odciążyć zespół, odpowiadają przed centralą za wyniki i starają się je poprawiać a w Jula? Sami wiecie, dwa razy w ciągu dnia na sali sprzedaży i odpoczynek na socjalu lub w biurze. No chyba, że jest zapowiedziana wizyta to wtedy biegają koloryzując rzeczywistość. Taki schemat wcześniej czy później upadnie jeżeli ktoś odpowiedzialny i myślący z centrali zajmie się tym nienormalnym stanem rzeczy.
8
Bogdan 2016-09-28 11:08:24
Patrzę na ogłoszenia co jakiś czas i albo nie aktualizują strony albo w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku jest jakaś sieczka, bo ciągle tam szukają ludzi to albo oni nie znajdują bo mają dziwne oczekiwania albo tak często wymieniają ludzi. Wyrzucają czy ludzie sami odchodzą?
6
Mazowszanin 2016-09-29 09:21:23
Ludzie sami odchodzą. Oczywiście ci z ambicjami i dobrzy sprzedawcy. Eksploatacja pracowników w Jula to norma, np tylko kierownik i teamlider w Jula ma w miesiącu 2 weekendy wolne, pracownicy czyli siła robocza tylko tyle ile wynika z ustawy. Chcesz wziąć dzień urlopu to musisz wniosek złożyć miesiąc wcześniej ;). Z resztą kierownicy przychodzą i wychodzą kiedy chcą, nikt tego nie sprawdza. Teamliderzy nic nie robią i nie są za nic odpowiedzialni, wszystko spoczywa na pracownikach. Niestety ale to taki relikt postPRL.
13
Mazowszanin 2016-09-29 09:27:05
Opieka Medicover, część płaci Jula i część pracownik, karta Multisport podobnie 20 zł płaci pracownik, raz w roku bilety do kina, raz w roku karta przedpłacona - niewielka kwota i raz w roku dodatek urlopowy za urlop 14 dniowy wypoczynkowy. Czyli to co dają inne firmy np Lidl etc.
1
bff 2016-09-29 11:19:27
no naprawdę chyba z Hr-u jesteś! jula nie odbiega od innych firm, inne firmy mają karty na jedne i drugie święta i prezenty z różnych okazji, a opieka medyczna i karta multisport to jest standard. Julo obudź się, świat idzie na przód tylko ty stoisz w miejscu. Benefity Jula nie odbiegają od Biedronki, Lidla, czy Castoramy. Trzeba było wcześniej pracować w kopalni chyba, żeby się na te benefity pokusić.
8
Mazowszanin 2016-09-30 09:52:21
Też mam wrażenie czytając wypowiedzi, że osoby piszące o wspaniałym socjalu to albo pracownicy centrali albo ludzie z naprawdę małym doświadczeniem na rynku pracy ;) Taki socjal jest obecnie wszędzie. W Casto i Leroy pracownicy mają co najmniej 2 weekendy wolne a te pracujące są oczywiście dodatkowo płatne, w Jula szeregowy pracownik ma tylko jeden weekend wolny bo tak stanowi ustawa. Brak szkoleń na wózek elektryczny to standard i jeszcze jeden fakt - są pracownicy mający wewnętrzne uprawnienia w szczególności kobiety, które w życiu nie robiły badań psychotechnicznych. Gdyby weszła kontrola to pracodawca miałby spore problemy. A centrala nic z tym faktem nie robi ;). Powinni zbadać obsady sklepów, ile osób ma uprawnienia na wózek, spojrzeć w ułożone grafiki i odpowiedzieć sobie na proste pytanie - ile jest zmian gdzie ani jedna osoba nie ma uprawnienia i w jaki sposób na takich zmianach wydawany jest towar z magazynu klientom? No chyba, że pracownicy Jula posiadają zdolność telekinezy. Niejednokrotne przypadki to takie kiedy odsyła się klienta z kwitkiem gdyż dopiero na drugi dzień będzie osoba mogąca obsługiwać wózek ;)
4
omnia 2016-10-02 13:45:27
po co jak nie masz doświadczenia w tym temacie? skoro dla ciebie takim szokiem jest umowa o pracę to znaczy, że nie masz pojęcia o pracy w sieciówce, bo tu każdy daje umowę, moje pytanie więc, po co porywać się z motyką na księżyc? jak dla ciebie takim zaskoczeniem jest umowa to wyobraź sobie, że jula ma jeszcze toalety dla pracowników! i kuchnię do dyspozycji, można się napić kawy- nieodpłatnie! także ile dasz radę wypić, do dna!
9
Mazowszanin 2016-10-03 08:33:03
A jakie firmy nie dają obecnie umowy o pracę? Możesz podać przykłady.
3
Mazowszanin 2016-10-04 14:05:21
Jesteś w błędzie. Moja żona jest kierownikiem HR w firmie obsługującej 3 duże sieci sklepów w Warszawie i okolicach bardzo znane sklepy z różnej branży. Wszyscy pracownicy zatrudniani są na umowy o pracę i to bez okresów próbnych. Na umowę o dzieło zatrudniane są tylko osoby wynajmowane w czasie inwentaryzacji. Dodam jeszcze, że w każdej tej sieci sklepów pracownik otrzymuje co najmniej takie profity jak tu a w wielu przypadkach sporo lepsze ;)
7
Ciekawa 2016-10-05 07:08:40
Jak jest na kasach?
Ciekawa 2016-10-06 05:55:03
A jak to jest z tą niedziela płatną? Czy to prawda że kartę przedplacowa tylko dostaje się na jedne święta? A jak z dotacją do urlopu?
wieska 2016-10-06 08:42:37
Niedziela jest normalnie płatna @Ciekawa raczej stawka jest w tym przypadku tak sama tak jak w większości innych sklepów a co do urlopów to możesz o takie coś wnioskować będąc zatrudniona na umowę o pracę tyle, że to co takiego jak premia uznaniowa więc trzeba sobie na to zasłużyć
NickCarter 2016-10-24 22:12:07
Halo! Halo! A co tam słychać w Łodzi? Czy jest moc???
4
PP 2016-10-28 17:06:36
Powiedzmy sobie to szczerze - Jula to taki Janusz handlu wśród marketów.

W tej firmie nic nie działa prawidłowo:
1. Notoryczne braki na produktach kampanijnych, TV i best sellerach.
Z czym wy do ludzi, skoro nie jesteście w stanie zabezpieczyć racjonalnego stoku na towarze, który reklamujecie?
2. Gazetki Jula to co rok ten sam chiński badziew. Porównajcie sobie ofertę z tego i z poprzedniego roku, nawet pokaz łuparek skopiowali!
3. Brak obsługi w marketach, a nawet jeśli jest, to biega zajęta dostawą, przebudowami i innymi bardzo handlowymi pierdami. No cóż, jak widać klient jest najważniejszy w Jula!
4. Według kierownictwa wszystko jest ciągle źle - jak zrobisz budżet to dostaniesz w łeb konwersją na zebraniu, jak nie konwersja, to dowalą Ci tajemniczym klientem i tak w kółko - wszystko jest beeee.
A potem zdziwienie, że nawet najambitniejsi pracownicy mają wszystko w głębokim poważaniu, że duża rotacja wśród ludzi, że mnóstwo osób na zwolnieniu...
5. A na koniec jeszcze dodam, że siedzi w HQ takich dwóch "wioskowych" liderów, co to obmyślają srogie strategie dla sieciuni, typu: "schowamy na magazyn żarówkę i zestaw gniazd na pilota, to za pół roku zrobi się bilborda" - bardzo prokliencko, gratuluję! :)
Podsumowując - proponuję kury szczać prowadzać, a nie brać się za sprzedaż i handel!
11
Mazowszanin 2016-10-30 20:59:21
Nie sposób nie zgodzić się z powyższą opinią. W Jula na stanowiskach decyzyjnych zatrudnione są osoby nie mające zadnej wizji handlu, muszą tylko siedzieć cicho, udawać, że jest kolorowo i nie negować decyzji przełożonych. Tak naprawdę hasło - klient jest dla nas wszystkim to mit, w weekend rozkładanie towaru przy obsadzie 4 pracowników na cały sklep to norma. I najlepsze hasło, że nie przewidują w budżecie przeprowadzenia kursów na wózek, a na sklepie ani jednej osoby z uprawnieniami na wózek i klienci odprawiani z kwitkiem bo nie ma kto towaru w magazynie zdjąć. I nic nie zmienia się pomimo szumnych zapewnień o profesjonaliźmie w podejściu do klienta. Według mnie to ewidentna wina Polaków robiących Szwedów w bambuko i starających się ciąć koszty na pracownikach. Stąd tak ogromne braki kadrowe i niespotykane rotacje wśród starej doświadczonej załogi. Wśród pracowników panuje negatywna opinia o pracodawcy ale schemat komunikacji zatrzymuje takie informacje i Góra udaje, że jest pięknie. Gdyby regionalny znalazł odwagę na dialog z pracownikami wyglądało by to inaczej ale po co? Udajemy, że jest sielanka i kasę bierzemy, tak to wygląda. Szkoda mi naiwnych Szwedów bo pomysł mieli dobry ale Polaczki jak zwykle robią swoją grę i pod pozorem fajnej firmy doją ich ile wlezie. 90% obsady kierowniczej w innych firmach nie przetrwałoby dłużej niż miesiąc, to są osoby bez śladowej znajomości handlu podejmujące komiczne decyzje. Ale kiedyś to minie bo nie ma innego wyjścia i z radością będę obserwował ich pot na czole i pełne portki, nie może być inaczej.
7
Góral 2016-10-31 11:34:11
Czytam to i pomimo, że nie pracuję już w tej firmie to czuję się jak w domu jednym słowem nic się nie zmieniło jak widać. Nieprawidłowości jakie były są nadal. A jak tam grafiki? Nadal teamliderzy i kierownictwo bywają okazyjnie na sklepie, biorą w 90% zmiany ranne i o 15 już ich nie ma? Bo przez lata tak to wyglądało w Jula. Nadal nikt się tym nie zajął? Nadal na zmianach najbardziej handlowych obsadzani są ludzie bez uprawnień na wózek bo firma nie ma budżetu na kursy? Czy ktoś zajął się tymi absurdami czy nadal to norma? Czy w ogóle Warszawka wie co dzieje się na sklepach czy wygodniej jest nie wiedzieć? Nadal w weekend są 2 osoby na sklepie do obsługi klienta bo kierownictwo nie potrafi zadbać o odpowiednie zatrudnienie i chce wykazać się pseudogospodarnością jadąc na plecach kilku pracowników? Czy ktoś w końcu poważnie zajął się tymi problemami i rozliczaniem tych co zarabiają za nic dwa razy więcej niż pracownik ze swoich obowiązków i czasu pracy? Obawiam się, że nie rozmawiając ze znajomymi, którzy nadal męczą się w Jula.
6
Mazowszanin 2016-11-04 09:58:03
"Klient jest dla nas wszystkim" a w ciągu całego dnia pracy może maksymalnie 10% czasu na obsługę i to tą wymuszoną przez klienta a 90% czasu rozładowywanie dostawy i zabawy z przebudową. Zero szkoleń produktowych, za co powinni być odpowiedzialni liderzy i oni powinni na nic nie wnoszących zebraniach chociaż to prezentować wtedy takie zebrania no coś by się przydały. Ale niestety w Jula store, kierownicy i liderzy to kasta nietykalna powołana tylko do wydawania poleceń, która świetnie opanowała umiejętność omijania jakiejkolwiek roboty i jeżeli jakiś regionalny z ambicjami to zmieni to może wtedy Jula zacznie być ceniona przez pracowników. Bo właśnie w tym tkwi największy problem. Jeżeli regionalni zaczęliby nawiązywać dialog z pracownikami to gwarantuję, że wniesie to więcej do ich wiedzy jak jest naprawdę niż sztuczne rozmowy z kierownictwem, które dąży do utrzymania obecnego schematu bo dla nich to wygodniejsza sytuacja. Tylko idąc tym torem to niedługo w wielu sklepach zabraknie rąk do pracy, liczę na rozsądek regionalnych bo wiele obecnie od nich zależy.
2
zadowolony 2016-11-04 15:26:04
a jak już dawno było pisane ze zle sie dzieje, to niektorzy az sie zapiekali w zlości,jak można żle o julce mówic. Nie jest dobrze i nie będzie. Z przyjemnością popatrzę jak mój ex store manager pełznie do pośredniaka.
3
daab 2016-11-06 15:29:40
to julka nie ogłosiła jeszcze upadłości? dziwne
6
Niczek 2016-11-22 22:41:46
Już wkrótce pofruną...
Wystarczy popatrzeć na ich świąteczną gazetkę - znów zajebisty garnek Lava, noże Fiskars, helikopter...
Za chwilę pewnie pojawi się nieśmiertelna szczoteczka i samochodzik zdalnie sterowany - te same produkty któryś rok z rzędu, 100 procent przewidywalności.
I po co ten klient ma wrócić do tego sklepu, skoro już wszystko kupił sobie rok czy dwa lata temu z tej cudownej gazetki ?
Jula - nakręcamy co roku te same gnioty do działania!
I tutaj nawet Romeo w TV nie pomoże, wkrótce pożegnamy nieudaczników i super koncept na który najwidoczniej rynek polski nie jest przygotowany :P

5
do daab 2016-11-28 22:01:26
każda firmę tworzą ludzie. najwyżej w tej pracują osoby, które stoją w miejscu i nie myślą przyszłościowo. Jak już się od klientów słyszy "znowu to samo, nic nowego" to już nie jest dobrze. Miał przyjśc do firmy cesarz biznesu i odbudować polską julę, a tu wieeelka kupa. Firma miała swoje 5 minut. I już minęło. I co racja to racja, tu i Romeo nie pomoże. Wyniki mówią same za siebie.
6
Waldemar 2016-12-01 15:59:55
Targówek to syf z frustrowanym, przeambicjonowanym pokurczem na czele, który w kontaktach z osobami z centrali trzęsie du. ą. Natomiast w kontaktach z doradcami standardowo pokazuje swoja złośliwość i wyższość. Dobrze że doradcy mają go za zwykłe 0.
1
Zostaw swoją opinię o Jula Poland Sp. z o.o. - Lublin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Jula Poland Sp. z o.o.