logo Piekarnia Bagietka

Piekarnia Bagietka

Radziszewo

Opinie o Piekarnia Bagietka

fafik :) 2015-01-31 19:14:49
do neo atmosfera w bagiecie jest oki jak ktoś powiedział trzeba mieć charakter do tej pracy ale jak ktoś chce pracować bedzie pracować a nie nie tylko ploty siać bez sensu ja pracuje jakis czas i nie narzekam jest dobrze firma wypłacalna wmiare zle niepłaca chociaż zawsze mogłoby być lepiej najlepiej o wszystkim przekonać sie na własnej skórze i nie słuchać baranków z postów wyżej przecież nikt z nikim ślubu nie brał jak komus sie nie podoba w pracy zawsze moze ja zmienić na lepszą a po drugie dla kolegów do pracy raczej sie nie przychodzi więc powodzenia przy aplikowaniu neo a do reszty gamoni ogarnijcie sie robaczki hahaha pozdrawiam wszystkich hihihi:)))
2
KLIJENT 2015-03-03 12:58:38
JA NIE WIEM JAK MOŻNA ZATRUDNIĆ TAK FAŁSZYWYCH I PERFIDNICH LUDZI . W DBNIE PRACUJE JEDNA TAKA WREDNA I NIE MIŁA OSOBA.JAK ONA BEDZIE PRACOWAĆ TO JESZCZ TROCHE TO NIKT NIE BĘDZIE CHCIAŁ TAM PRACOWAĆ I NIKT KUPYWAĆ.
4
Kowalski 2015-03-05 16:09:42
"jedna taka wredna i nie miła osoba" - takie komentarze mnie rozwalają. Jak już jesteś taki "odważny" to napisz o kogo ci chodzi.
3
klijęt 2015-03-08 19:34:55
a moze pani ma coś na sumieniu ze tak się boi i dopytuje kto. klijet co wrózka . przyjade do dębna drugi raz do dowiem się. i oficjalnie na forum napisze.
Kowalski 2015-03-10 19:29:11
Mój nick wskazuje na to, że nie jestem kobietą :) I gdybym się czegoś bał, to raczej bym nie dopytywał o kogo chodzi, Klijęcie ;)
gość 2015-04-11 15:38:02
Ludzie dawajcie do bagietki do Radziszewa bo ludzi brak masakra
bagietka 2015-04-23 11:27:22
Poszukujemy technologa z doświadczeniem w branży piekarniczej.
Prosimy o kontakt pod nr (usunięte przez administratora)..Pozdrawiamy
Nie istotne 2015-04-24 08:53:32
NIE POLECAM! pracy w firmie bagietka W zyciu z takim brakiem szacunku nie mialem do czynienia ! Pieniadze inne niz proponuje kierownik na poaczatku!! WYKORZYSTYWANIE! NIE PSUJCIE SOBIE NERWOW KIEROWCA~
6
lala 2015-05-01 19:29:34
Bardzo proszę o informację jak wygląda praca w biurze i jakie zarobki na rękę.
Z góry bardzo dziękuje.
1
piotr 2015-06-06 17:04:55
Ta piekarnia to jakaś masakra, w ich sklepie na wyzwolenia (przy rondzie Giedroycia) wiecznie rano są duże kolejki, nieraz nawet nie zdążę kupić drożdżówki albo kanapki. Obsługuje tylko jedna sprzedawczyni, nieraz do tego jeszcze puste półki rano, zresztą nic dziwnego że nie mają ludzi do pracy skoro tak traktują pracowników.
2
Chuda 2015-06-08 19:54:50
Ludzie co wy piszecie ja pracuje tam nie caly miesiac i ludzie sa wporzadku nie wiem skad macie takie informacje ten kto pracowal juz w bagiecie i mu sie nie spodobalo to niech nie psuje opinii na temat tej firmy zagdzam sie jest ciezko ale sama nazwa piekarnia powinna cos mowic ze sie nie lezy tylko trzeba ciezko pracowac ale nigdzie zapewnie nie zarobicie tyle co w bagietce wiec zapraszam do nas do pracy bo sa przyjecia na nocki fajnie sie pracuje sa smiechy chichy
ja 2015-06-22 21:10:21
Co Ty możesz wiedzieć po niecałym miesiącu pracy? Popracuj parę miesięcy, rok, parę lat... w zależności od wielkości wyrastającego Ci garba, będzie się zmienić Twoja opinia.
2
Nie istotne 2015-08-14 23:48:32
Pracowałam tam około 2 miesiące. Faktycznie, wszystkie negatywne opinie na temat tej firmy są trafione w 100%. Iza, która wymaga mówienia do siebie PANI zero wiedzy na temat produktów, pracowników, BHP, sanepid, kadry... Debilizm jakich nie widziałam w żadnej innej firmie. Przypuszczam, że jedynie przez fakt pokrewieństwa z jednym z właścicieli tam jeszcze jest. Inne ustalenia zarobkowe, inne faktycznie. Nadgodziny owszem są lecz nie płatne, ponieważ Iza twierdzi, że ma prawo nieodpłatnie wymagać od pracowników jeśli chcą pracować, niedziela wolna jest ale Iza twierdzi, że nie będzie jak będą niegrzeczne, prawo pracy hmm...co to jest bagietka nie wie (przynajmniej Iza Strąk), sanepid też słowo obce (wycieranie tą samą szmatą materiałową rąk po wyjściu z kibla a potem talerzy dla Klientów), sprzedawane są produkty przeterminowane, kwaśne, nikt nie dba o daty ważności, są kierownicy (1 na 15-20 sklepów) lecz nie mają prawa głosu bo Iza boi się o własną dupę, że właściciele dostrzegą lepszą osobę i wreszcie skończy się koszmar tej firmy czyli Iza pójdzie na kuroniówkę. Nie polecam tej firmy (Bagietka, Artisan) nawet tym, których nie darzę sympatią.
6
Praca 2015-08-15 21:16:50
Wiadomo robota nie jest lekka ale też się tu źle nie zarabia.
Nie wiem jak jest na sklepach ale jeśli o zakład pracy w Radziszewie to jest dobrze. Nikt za leżenie kokosów nie da. Wiec nie piszcie pierdół .
specjalista ds kadr i płac 2015-08-17 09:27:09
No chyba nie dzieje sie tam najlepiej! Co chwilę szukają kogos do kadr i tak od kilku lat. Jak odchodzą kadrowe to jest to najlepszy dowód na to ze jest jam chaos! Znajoma która sam odeszła po kilku tygodniach mówiła o wielu ciakawych rzeczach.... Ciekawe kiedy wpadnie tam urząd skarbowy lub pip
2
Maruda 2015-08-18 17:59:13
Witam serdecznie .

Tak się zastanawiam co to za propozycja "popracuj parę lat".
Przecież żyjemy w wolnym kraju ,jesteśmy wolnymi ludżmi i mamy zawsze prawo wyboru.
Jeżeli jest tak ŻLE? to czemu człowieku pracujesz "parę lat"?
brawoja 2015-09-03 12:27:19
po przeczytaniu wszystkich opinii na temat Bagietki trochę się boję iść tam do pracy bo od poniedziałku zaczynam :D
1
nick 2015-09-04 13:57:38
Dejna - zarabiają różnie, na umowie o pracę.
Brawoja - ehh... z takim podejściem to każdy by się bał wszystkiego. Trochę odwagi i własnego rozsądku!
brawoja 2015-09-04 17:05:03
W sumie tak ale praca to praca a nie czas na plotki czy inne glupie obgadywanie itp. Okej mkzna w pracy sobie pogadac, posmiac sie ale bez przesady nie rozumiem takich ludzi którzy sobie jeszcze dodatkowo kłody pod nogi podkladali...
BRAWo Ty 2015-09-27 20:07:45
Na pocztku 1 lub 2 mies zaleznie od tego jak sie ogarniesz umowa zlecenie potem normalnie umowa o prace.
Pracownik 2015-10-02 16:43:02
Witam, Pracuję w Bagietce już 2 lata i mam dobra opinie. Są osoby co po 11 lat pracuja i daja rade i nie marudza. chcesz byc szanowany to pracuj swoja prace. Kierowniczka faktycznie zdarza sie ze się czepia ale głównie wynika to z błedów popełnianych przez pracowników. Jesli wszystko jest dobrze zrobione, jest sie dobrym pracownikiem to nie ma zadnych problemów. Główne problemy robią same pracownice (oczywiście nie na wszystkich sklepach) pracownicy kreca miedzy soba, rzucaja sobie klody pod nogi wiadomo wszystko zalezy od czlowieka, na to nie ma rady. (ale właśnie przez takie cos sa nieporozumienia, zle sie pracuja, wystepuja pomylki i bledy)Wystarczy dobrze pracować, wykonywać swoje obowiazki, dostaję sie co miesiac wynagrodzenie, premie. Sa gorsze i lepsze dni jak wszedzie. Jesli chce sie pracowac to nie ma zadnego problemu, tylko trzeba chciec a nie siedziec i wypisywac na internecie jak to zle i nie dobrze jest w firmach...Weźcie się do pracy, za darmo nic sie nie dostanie.
1
Aga 2015-10-16 22:50:12
Nie wiąże się z Bagietką. Tam kierownictwo ma zryte berety. Jeden mądrzejszy od drugiego a biedny pracownik pomiędzy nimi jak między młotem a kowadłem. Z kasą też oszukują. Mało że nie dają tego co obiecali to jeszcze zabiorą. Z daleka od tej firmy,bo stracicie parę lat życia przez nerwówę
4
bolo 2016-01-15 21:28:38
Pracuję, już 1,5 roku. Ogólnie żenada. Pracownicy ciągle opierdalani, że za mało zamawiają i nie ma towaru, albo że są zwroty i straty.Albo, że szmatki źle leżą, albokartąonik źle zagięty. Celuje w tym pani I.S. A właściciele przez swoją politykę kadrową idą na dno jak titanic. Bul, bul, bul. Toniesz zajączku:)
5
czepialska? 2016-01-21 18:46:27
Pracowalam tam 3 lata, potem zglosilam wiele nieprawidlowosci do pip, ale firma ma albo układy albo lewe papiery, np. na wodę mineralną są faktury, a pracownicy jej na oczy nie widzieli mimo upałów po 40 stopni.
Najśmieszniejsze są ogłoszenia o pracy, mp. na tablicy- wiecznie piszą ze poszukują pracowników "w związku z dynamicznym rozwojem firmy", a powinni pisać "z związku z wielką rotacją pracowników"
4
WasatyJanusz 2016-01-26 12:53:26
Mógłby się wypowiedzieć jak wygląda praca kierowcy w Radziszewie? Jaka atmosfera?
an125 2016-02-04 20:10:41
Ile zarabia tu kierowca?i czy umowa o pracę?bardzo proszę o odpowiedź
an500 2016-02-04 21:40:36
Ile zarabia tu kierowca?
an500 2016-02-05 10:13:37
a ile zarabia się na produkcji?
mała 2016-02-24 10:13:23
chyba od 4.30 bo wypiek bułek na sklepach musi być idealny ! co do kadr to się zgodzę zamiast współpracować ze sklepami wolą robić ciągle pod górę! a co do pani I... no to jak ma się do czego czepić to się czepi... szkoda ,że zamiast 3 gatunków bułek do wypieku jest ich chyba teraz koło 10 i jedna sprzedawczyni na zmianie (której pozniej wypiek bułek jest oceniany na firmie ) aaaa tak lubiłam swoją prace jakieś 2 lata temu
Marta 2016-03-22 17:18:57
OSTRZEGAM! A wręcz odradzam, zostałam przez nich potraktowana jak gówniara, jak śmieć i do tego teraz jestem bez pracy… Praca marzeń się trafiła – zrezygnowałam ze swojej dotychczasowej, żeby zacząć pracować dla nich….. Aplikowałam na stanowisko specjalista ds. jakości, rekrutowały mnie 2 kobiety : kierownika zakładu Małgorzata K. i jakaś Sylwia?, od HR. Nie ukrywałam doświadczenia, pytałam czy będzie możliwość przyuczenia itd., w odp. usłyszałam oczywiście, tak, tak… pierwszy minus to umowa zlecenie, która jest podpisywana NA KONIEC ZLECENIA (o czym dowiedziałam, się na koniec mojego tygodniowego „ZATRUDNIENIA”). Najpierw miał być miesiąc, jak już stawiłam się do pracy to okazało, się ,że jednak 1,5 mca, no bo zaczęła Pani od połowy miesiąca, później słyszę, że ciągną 2- 3 mce zlecenia… ale mówię, no nie, przecież mnie Pani Kierownik zapewniała. Zanim podjęłam pracę poprosiłam o wcześniejsze podpisanie umowy, żeby mieć większą pewność Pani Sylwia zapewniała, że nie ma takiej potrzeby, oni dotrzymują słowa… zaufałam…. Na rozmowie byłam 1,5 mca wcześniej przed podjęciem pracy – a PAN I WŁADCA nie zainteresował się, kogo kierownictwo zatrudnia... Druga sprawa, między wierszami zorientowałam się, że stanowisko to jednak, asystent ds. jakości, myślę, no ok., muszę się jeszcze przyuczyć. Więc grzecznie przyjeżdżałam do pracy, robiłam co należało do moich obowiązków, raz jak mi coś Kierownik pokazała to robiłam później już sama, nie jestem głupkiem, któremu trzeba tłumaczyć coś po 20razy. Pani Kierownik wydawała się zadowolona z mojej pracy, ale PAN I WŁADCA czyt. Właściciel, najwidoczniej bez kompetencji w zarządzaniu zespołem, nie dogadał się z Panią Kierownik co do mojej osoby? Co to znaczy? Tzn., że byłam za młoda, no jak to tak młoda mężatka… zaraz przyjdzie z ‘niespodzianką’….
Pani kierownik, twierdziła, że „takiej osoby potrzebuje, że jest zadowolona” ale co z tego… Kierownik ma związane ręce i żadnego posłuchu prawda? PANIE i WŁADCO z Radziszewa, ty wiesz lepiej, szkoda, że nie poświęciłeś mi 5minut żebym mogła Ci powiedzieć to co myślę i co zrobiłeś mi z życiem, przez Twoją niekompetencję …. Jak struś schowałeś głowę w piasek, zero odwagi… zrezygnowałam dla nich z dotychczasowej pracy, a oni się ROZMYŚLILI…. Tylko dlatego, że jestem młoda, muszę się douczyć a jeszcze w ciążę zajdę to już w ogóle – jak tak można? …. Zostałam przez tych ludzi potraktowana jak śmieć, jak gówniara, za co? Za to, że PAN I WŁADCA zmienił zdanie. Jakby tego było mało w rozliczeniu Pani Kierownik podsunęła mi pismo, gotowe do uzupełnienia świadczące o tym, że to JA wypowiadam im umowę… bezczelność tych ludzi nie zna granic. Omijajcie szerokim łukiem tego ‘pracodawcę’, który buduje interes na ludzkim nieszczęściu. Wiedziałam, że u prywaciarza może być nieciekawie, ale nie do tego stopnia, żeby traktować ludzi jak śmieci.
7
była 2016-04-25 23:09:55
Hej powiedz mi jak mogłaś dać sobie pozwolić na prace bez umowy ? - dopiero pod koniec okresu podpisac. Slyszalam ze Pani Sylwia wiele obiecuje ale nie myslalam ze nie dotrzymuje slow, jak i kierownik Malgorzata. Skoro tak wykorzystują ludzi dobrze wiedziec. Myslalam nad praca u nich - powiedz mi jeszcze jak z zarobkami ? jest sens ?
1
Marta 2016-04-29 10:21:03
To był mój największy błąd, do tej pory jak szłam do pracy to zawsze znałam warunki, a umowę podpisywałam na 2, 3 dzień pracy, i nigdy nie miałam z tego tytułu nieprzyjemności. Jak pisałam byłam z nimi umówiona w styczniu i wtedy poprosiłam o podpisanie umowy, odmówili, że niby nie ma takiej potrzeby itd... więc, niezwiedziona wcześniejszymi doświadczeniami zwyczajnie zaufałam...a jak przyszłam do pracy to było urwanie d. bo właściciele przyjechali, a już na 3 dzień zaczęłam wyczuwać klimat jaki panuje wokół mojego stanowiska. Dlatego jedyne co chciałam wiedzieć, to czy zostanę. A co do zarobków, dostałam wypłatę proporcjonalnie do przepracowanego czasu zgodnie z ustaleniami. Nie będę pisać kwotami, bo to sprawa każdego indywidualna, to co z nimi wynegocjowałam było dla mnie ok na początek.
1
Poldek 2016-05-19 14:03:16
Marta to dlaczego ci nie przedłużyła tej umowy? Mieli jakiś konkretny powód czy takie było ich widzi mi się? Dziwne to dla mnie. Nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Podali ci chociaż powód? No i dlaczego zgodziłaś się na umowę zlecenie? Nie próbowałas negocjować z nimi?
Marta 2016-05-21 19:16:47
@tyrion co trzeba ogarniać??
@poldek "uzasadnienie" to tak jak pisałam wcześniej, że jestem młoda, za młoda?... że muszę się dużo uczyć, i pewnie zaraz zajdę w ciążę, skoro raptem kilka miesięcy jestem mężatką. Tak było, takie słowa usłyszałam od Pani Kierownik, myślałam, że takie rzeczy zdarzają się na filmach :) Wiem, jak to wygląda, ale niestety to faktycznie miało miejsce - przeżyłam to na własnej skórze... Wiem, że przede mną na tym stanowisku były dwie młode panie, jedna skończyła staż i uciekła do innej firmy na normalną umowę, a kolejna z tego co mi przekazano miała małe dziecko, które jej zaczęło chorować i nie była wystarczająco dyspozycyjna, bowiem w grę wchodziły delegacje do drugiej siedziby- Kostrzyn. Dla mnie ta sytuacja była tak absurdalna, że aż niemożliwa.
Jeśli chodzi o umowę zlecenie, to usłyszałam od tej babki z HR czemu się tak Pani dziwi, jest Pani młodą osobą... no i tak jak mówię, miała być tylko na miesiąc. Dużo moich znajomych na początku pracy w różnych zakładach jechało na zleceniach i po czasie dostawali umowę o pracę, ale był też i taki znajomy, który dostał klasycznie umowę na okres próbny ma 3 miesiące i też mu po tym czasie podziękowali, tylko dlatego, że prezes danej firmy zmienił zdanie co do kolejnej osoby w danym dziale, a chłopak wszystko ogarniał i łapał, więc nie ma reguły!(pracowałam w tym samym dziale)
To oczywiste, że skoro firma funkcjonuje to muszą tam mieć pracowników, którzy są dobrze traktowani i tym samym zadowoleni ze swojej pracy, gdyby tak nie było firma przestałaby istnieć...
Ja niestety należę do tej części, której się nie udało delikatnie mówiąc. Zdecydowałam się napisać swoją opinię w sposób rzetelny, żeby komuś to posłużyło, może dzięki temu ktoś zastanowi się trzy razy i lepiej dopilnuje swojego interesu niż ja. życzę powodzenia
1
lllllllll 2016-06-02 14:28:20
ja poszłam z tego burdlu po kliku dniach ... bo to była kompletna porażka ludzie którzy tam pracują i zatrudniają to jakaś kpina !
1
Ule 2016-07-01 11:53:40
Pracowalem tam I jak ktos sie nie boi pracy to polecam za darmo nikt wam nie zapladzi
normalna 2016-07-02 13:33:38
Mialam przyjemność kilka miesięcy pracować...powiem tak-nigdy nie spotkalam sie z takim traktowaniem pracownikow.Bez przerwy krzyki - a to ze sie kręcimy za czesto,kiedy trzeba sie raz na jakis czas napić wody,lub glośne zwrocenie uwagi,ze za długo stoi sie w jednym miejscu,bo przeciez trzeba jak trybiki w maszynie :) Dziewczyny musza informować kierownika jesli chcą wyjść za przeproszeniem zmienic podpaskę :) Nie wszyscy sa przyzwyczajeni do takiego traktowania,ja nie pozwolę,zeby ktos na mnie darł papę. I najwazniejsze-pupilki kierowniczki ;) które powtarzają slowo w slowo co sie dzieje na hali,zbierające ploty, i wyciagajace wszelkie informacje,często dostarczając juz zmixowane :) Sa na kazde skinienie reki wladczyni,chodza jak pieski za nią .Coz-kierownictwo tak sie przejmuje pracownikami,ze lubi o nich wiedziec wszystko ;) Przedszkole z kamerami a wszyscy i tak wszystko wynoszą ;) Nie polecam,jak najdalej od niech.Technologia i usprawnienie pracy na najwyzszym poziomie,lecz traktowanie drugiego czlowieka - tragedia.
1
normalna 2016-07-02 22:41:48
Zarobić można, ale nerwy stracić też :-) Często nadgodziny, bo ludzi mało - tyle ze nie zawsze za nie płacą.
1
normalna 2016-07-03 13:23:42
Właśnie tam niektórzy mają spazmy na porządku dziennym :-) Jakieś ploty, niedomowienia, łzy. ..bo ktos sie krzywo spojrzal...latanie na skargę do p.kietownik. Praca powinna być pracą a nie szukaniem afer.
normalna 2016-07-03 14:14:31
Z tego co wiem, kierowcy są zadowoleni
Ule 2016-07-04 10:42:06
Znam bardzo dobrze wlasciciela I wiem jedno ze zna sie na piekarnictwie jak nikt inny I wszystko co ma to dzieki cieszkiej pracy
12345 2016-07-04 11:28:26
Pamiętajmy, że każdy ocenia poprzez swoje kryteria.
Ja pracuję już dosyć długo i nie mam zastrzeżeń - praca, jak praca. Zrobić co swoje i iść do domu. Co mnie obchodzi to, że kierowniczka ma swoje pupilki? Niech ma. Jeśli wiem, że dobrze pracuję to co mnie reszta świata obchodzi? Zastanówcie się nad tym ;)
1
normalna 2016-07-04 21:53:18
Tak jak napisałam-zarobić można,może jestem za delikatna?Może zbyt siebie szanuję i nie pozwolę,żeby na mnie ktoś pokrzykiwal ? Ja znalazłam lepsza dla mnie pracę.Jeśli komuś wystarczą 4 wolnego w miesiącu to drzwi tam zawsze otwarte.Przyjmują z otwartymi ramionami cały czas :-)
normalna 2016-07-05 08:22:40
To pewnie zależy od sklepu i załogi :-) Na rano trzeba być w pracy na 4.30,żeby wszystko przygotować,powypiekac bułki i otworzyć sklep o 6.
12345 2016-07-05 09:53:04
Uwierz, też siebie szanuję i nikt na mnie nie krzyczy :)
normalna 2016-07-05 20:37:39
Ja pisałam o pracy w sklepie,na ranna zmianę na 4.30 :-)
Biuro 2016-07-20 19:53:48
Dobra atmosfera i Bagietka... nie żartujcie. najgorsza firma w jakiej pracowałam... źle im nie życzę, ale tak traktując pracowników nie wróżę im sukcesów, kiedyś nie będzie miał kto piec, sprzedawać, wozić, rozliczać, zamawiać... Państwo Jackowscy to najlepszy przykład na to, że wieś z człowieka nigdy nie wyjdzie :)
5
Zainteresowany 2016-08-06 10:40:17
Chciałbym się dowiedzieć czy funkcja kierownika ds. transportu jest już obsadzona czy nadal szukają?
fafik 2016-08-07 16:39:51
niedlugo beda szukac znowu hehehe...
Ninja 2016-08-07 22:31:06
Sprzedawca w slepie piekarniczym - Szczecin (Niebuszewo) była kiedyś taka oferta, zdaje się w maju, nikt jej nadal nie wycofał, to oznacza, że to jest sprawa aktualna czy co, o co może chodzić innego? Fajnie byłoby wiedzieć i w ogóle jak to teraz sprawy się mają
Zostaw swoją opinię o Piekarnia Bagietka - Radziszewo
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Piekarnia Bagietka