logo Piekarnia Bagietka

Piekarnia Bagietka

Radziszewo

Opinie o Piekarnia Bagietka

Pracownik 2015-10-02 16:43
Witam, Pracuję w Bagietce już 2 lata i mam dobra opinie. Są osoby co po 11 lat pracuja i daja rade i nie marudza. chcesz byc szanowany to pracuj swoja prace. Kierowniczka faktycznie zdarza sie ze się czepia ale głównie wynika to z błedów popełnianych przez pracowników. Jesli wszystko jest dobrze zrobione, jest sie dobrym pracownikiem to nie ma zadnych problemów. Główne problemy robią same pracownice (oczywiście nie na wszystkich sklepach) pracownicy kreca miedzy soba, rzucaja sobie klody pod nogi wiadomo wszystko zalezy od czlowieka, na to nie ma rady. (ale właśnie przez takie cos sa nieporozumienia, zle sie pracuja, wystepuja pomylki i bledy)Wystarczy dobrze pracować, wykonywać swoje obowiazki, dostaję sie co miesiac wynagrodzenie, premie. Sa gorsze i lepsze dni jak wszedzie. Jesli chce sie pracowac to nie ma zadnego problemu, tylko trzeba chciec a nie siedziec i wypisywac na internecie jak to zle i nie dobrze jest w firmach...Weźcie się do pracy, za darmo nic sie nie dostanie.
1
Aga 2015-10-16 22:50
Nie wiąże się z Bagietką. Tam kierownictwo ma zryte berety. Jeden mądrzejszy od drugiego a biedny pracownik pomiędzy nimi jak między młotem a kowadłem. Z kasą też oszukują. Mało że nie dają tego co obiecali to jeszcze zabiorą. Z daleka od tej firmy,bo stracicie parę lat życia przez nerwówę
8
bolo 2016-01-15 21:28
Pracuję, już 1,5 roku. Ogólnie żenada. Pracownicy ciągle opierdalani, że za mało zamawiają i nie ma towaru, albo że są zwroty i straty.Albo, że szmatki źle leżą, albokartąonik źle zagięty. Celuje w tym pani I.S. A właściciele przez swoją politykę kadrową idą na dno jak titanic. Bul, bul, bul. Toniesz zajączku:)
11
czepialska? 2016-01-21 18:46
Pracowalam tam 3 lata, potem zglosilam wiele nieprawidlowosci do pip, ale firma ma albo układy albo lewe papiery, np. na wodę mineralną są faktury, a pracownicy jej na oczy nie widzieli mimo upałów po 40 stopni.
Najśmieszniejsze są ogłoszenia o pracy, mp. na tablicy- wiecznie piszą ze poszukują pracowników "w związku z dynamicznym rozwojem firmy", a powinni pisać "z związku z wielką rotacją pracowników"
15
WasatyJanusz 2016-01-26 12:53
Mógłby się wypowiedzieć jak wygląda praca kierowcy w Radziszewie? Jaka atmosfera?
an125 2016-02-04 20:10
Ile zarabia tu kierowca?i czy umowa o pracę?bardzo proszę o odpowiedź
an500 2016-02-04 21:40
Ile zarabia tu kierowca?
an500 2016-02-05 10:13
a ile zarabia się na produkcji?
mała 2016-02-24 10:13
chyba od 4.30 bo wypiek bułek na sklepach musi być idealny ! co do kadr to się zgodzę zamiast współpracować ze sklepami wolą robić ciągle pod górę! a co do pani I... no to jak ma się do czego czepić to się czepi... szkoda ,że zamiast 3 gatunków bułek do wypieku jest ich chyba teraz koło 10 i jedna sprzedawczyni na zmianie (której pozniej wypiek bułek jest oceniany na firmie ) aaaa tak lubiłam swoją prace jakieś 2 lata temu
2
Marta 2016-03-22 17:18
OSTRZEGAM! A wręcz odradzam, zostałam przez nich potraktowana jak gówniara, jak śmieć i do tego teraz jestem bez pracy… Praca marzeń się trafiła – zrezygnowałam ze swojej dotychczasowej, żeby zacząć pracować dla nich….. Aplikowałam na stanowisko specjalista ds. jakości, rekrutowały mnie 2 kobiety : kierownika zakładu Małgorzata K. i jakaś Sylwia?, od HR. Nie ukrywałam doświadczenia, pytałam czy będzie możliwość przyuczenia itd., w odp. usłyszałam oczywiście, tak, tak… pierwszy minus to umowa zlecenie, która jest podpisywana NA KONIEC ZLECENIA (o czym dowiedziałam, się na koniec mojego tygodniowego „ZATRUDNIENIA”). Najpierw miał być miesiąc, jak już stawiłam się do pracy to okazało, się ,że jednak 1,5 mca, no bo zaczęła Pani od połowy miesiąca, później słyszę, że ciągną 2- 3 mce zlecenia… ale mówię, no nie, przecież mnie Pani Kierownik zapewniała. Zanim podjęłam pracę poprosiłam o wcześniejsze podpisanie umowy, żeby mieć większą pewność Pani Sylwia zapewniała, że nie ma takiej potrzeby, oni dotrzymują słowa… zaufałam…. Na rozmowie byłam 1,5 mca wcześniej przed podjęciem pracy – a PAN I WŁADCA nie zainteresował się, kogo kierownictwo zatrudnia... Druga sprawa, między wierszami zorientowałam się, że stanowisko to jednak, asystent ds. jakości, myślę, no ok., muszę się jeszcze przyuczyć. Więc grzecznie przyjeżdżałam do pracy, robiłam co należało do moich obowiązków, raz jak mi coś Kierownik pokazała to robiłam później już sama, nie jestem głupkiem, któremu trzeba tłumaczyć coś po 20razy. Pani Kierownik wydawała się zadowolona z mojej pracy, ale PAN I WŁADCA czyt. Właściciel, najwidoczniej bez kompetencji w zarządzaniu zespołem, nie dogadał się z Panią Kierownik co do mojej osoby? Co to znaczy? Tzn., że byłam za młoda, no jak to tak młoda mężatka… zaraz przyjdzie z ‘niespodzianką’….
Pani kierownik, twierdziła, że „takiej osoby potrzebuje, że jest zadowolona” ale co z tego… Kierownik ma związane ręce i żadnego posłuchu prawda? PANIE i WŁADCO z Radziszewa, ty wiesz lepiej, szkoda, że nie poświęciłeś mi 5minut żebym mogła Ci powiedzieć to co myślę i co zrobiłeś mi z życiem, przez Twoją niekompetencję …. Jak struś schowałeś głowę w piasek, zero odwagi… zrezygnowałam dla nich z dotychczasowej pracy, a oni się ROZMYŚLILI…. Tylko dlatego, że jestem młoda, muszę się douczyć a jeszcze w ciążę zajdę to już w ogóle – jak tak można? …. Zostałam przez tych ludzi potraktowana jak śmieć, jak gówniara, za co? Za to, że PAN I WŁADCA zmienił zdanie. Jakby tego było mało w rozliczeniu Pani Kierownik podsunęła mi pismo, gotowe do uzupełnienia świadczące o tym, że to JA wypowiadam im umowę… bezczelność tych ludzi nie zna granic. Omijajcie szerokim łukiem tego ‘pracodawcę’, który buduje interes na ludzkim nieszczęściu. Wiedziałam, że u prywaciarza może być nieciekawie, ale nie do tego stopnia, żeby traktować ludzi jak śmieci.
15
była 2016-04-25 23:09
Hej powiedz mi jak mogłaś dać sobie pozwolić na prace bez umowy ? - dopiero pod koniec okresu podpisac. Slyszalam ze Pani Sylwia wiele obiecuje ale nie myslalam ze nie dotrzymuje slow, jak i kierownik Malgorzata. Skoro tak wykorzystują ludzi dobrze wiedziec. Myslalam nad praca u nich - powiedz mi jeszcze jak z zarobkami ? jest sens ?
1
Marta 2016-04-29 10:21
To był mój największy błąd, do tej pory jak szłam do pracy to zawsze znałam warunki, a umowę podpisywałam na 2, 3 dzień pracy, i nigdy nie miałam z tego tytułu nieprzyjemności. Jak pisałam byłam z nimi umówiona w styczniu i wtedy poprosiłam o podpisanie umowy, odmówili, że niby nie ma takiej potrzeby itd... więc, niezwiedziona wcześniejszymi doświadczeniami zwyczajnie zaufałam...a jak przyszłam do pracy to było urwanie d. bo właściciele przyjechali, a już na 3 dzień zaczęłam wyczuwać klimat jaki panuje wokół mojego stanowiska. Dlatego jedyne co chciałam wiedzieć, to czy zostanę. A co do zarobków, dostałam wypłatę proporcjonalnie do przepracowanego czasu zgodnie z ustaleniami. Nie będę pisać kwotami, bo to sprawa każdego indywidualna, to co z nimi wynegocjowałam było dla mnie ok na początek.
1
Poldek 2016-05-19 14:03
Marta to dlaczego ci nie przedłużyła tej umowy? Mieli jakiś konkretny powód czy takie było ich widzi mi się? Dziwne to dla mnie. Nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Podali ci chociaż powód? No i dlaczego zgodziłaś się na umowę zlecenie? Nie próbowałas negocjować z nimi?
Marta 2016-05-21 19:16
@tyrion co trzeba ogarniać??
@poldek "uzasadnienie" to tak jak pisałam wcześniej, że jestem młoda, za młoda?... że muszę się dużo uczyć, i pewnie zaraz zajdę w ciążę, skoro raptem kilka miesięcy jestem mężatką. Tak było, takie słowa usłyszałam od Pani Kierownik, myślałam, że takie rzeczy zdarzają się na filmach :) Wiem, jak to wygląda, ale niestety to faktycznie miało miejsce - przeżyłam to na własnej skórze... Wiem, że przede mną na tym stanowisku były dwie młode panie, jedna skończyła staż i uciekła do innej firmy na normalną umowę, a kolejna z tego co mi przekazano miała małe dziecko, które jej zaczęło chorować i nie była wystarczająco dyspozycyjna, bowiem w grę wchodziły delegacje do drugiej siedziby- Kostrzyn. Dla mnie ta sytuacja była tak absurdalna, że aż niemożliwa.
Jeśli chodzi o umowę zlecenie, to usłyszałam od tej babki z HR czemu się tak Pani dziwi, jest Pani młodą osobą... no i tak jak mówię, miała być tylko na miesiąc. Dużo moich znajomych na początku pracy w różnych zakładach jechało na zleceniach i po czasie dostawali umowę o pracę, ale był też i taki znajomy, który dostał klasycznie umowę na okres próbny ma 3 miesiące i też mu po tym czasie podziękowali, tylko dlatego, że prezes danej firmy zmienił zdanie co do kolejnej osoby w danym dziale, a chłopak wszystko ogarniał i łapał, więc nie ma reguły!(pracowałam w tym samym dziale)
To oczywiste, że skoro firma funkcjonuje to muszą tam mieć pracowników, którzy są dobrze traktowani i tym samym zadowoleni ze swojej pracy, gdyby tak nie było firma przestałaby istnieć...
Ja niestety należę do tej części, której się nie udało delikatnie mówiąc. Zdecydowałam się napisać swoją opinię w sposób rzetelny, żeby komuś to posłużyło, może dzięki temu ktoś zastanowi się trzy razy i lepiej dopilnuje swojego interesu niż ja. życzę powodzenia
2
lllllllll 2016-06-02 14:28
ja poszłam z tego burdlu po kliku dniach ... bo to była kompletna porażka ludzie którzy tam pracują i zatrudniają to jakaś kpina !
4
Ule 2016-07-01 11:53
Pracowalem tam I jak ktos sie nie boi pracy to polecam za darmo nikt wam nie zapladzi
normalna 2016-07-02 13:33
Mialam przyjemność kilka miesięcy pracować...powiem tak-nigdy nie spotkalam sie z takim traktowaniem pracownikow.Bez przerwy krzyki - a to ze sie kręcimy za czesto,kiedy trzeba sie raz na jakis czas napić wody,lub glośne zwrocenie uwagi,ze za długo stoi sie w jednym miejscu,bo przeciez trzeba jak trybiki w maszynie :) Dziewczyny musza informować kierownika jesli chcą wyjść za przeproszeniem zmienic podpaskę :) Nie wszyscy sa przyzwyczajeni do takiego traktowania,ja nie pozwolę,zeby ktos na mnie darł papę. I najwazniejsze-pupilki kierowniczki ;) które powtarzają slowo w slowo co sie dzieje na hali,zbierające ploty, i wyciagajace wszelkie informacje,często dostarczając juz zmixowane :) Sa na kazde skinienie reki wladczyni,chodza jak pieski za nią .Coz-kierownictwo tak sie przejmuje pracownikami,ze lubi o nich wiedziec wszystko ;) Przedszkole z kamerami a wszyscy i tak wszystko wynoszą ;) Nie polecam,jak najdalej od niech.Technologia i usprawnienie pracy na najwyzszym poziomie,lecz traktowanie drugiego czlowieka - tragedia.
4
normalna 2016-07-02 22:41
Zarobić można, ale nerwy stracić też :-) Często nadgodziny, bo ludzi mało - tyle ze nie zawsze za nie płacą.
2
normalna 2016-07-03 13:23
Właśnie tam niektórzy mają spazmy na porządku dziennym :-) Jakieś ploty, niedomowienia, łzy. ..bo ktos sie krzywo spojrzal...latanie na skargę do p.kietownik. Praca powinna być pracą a nie szukaniem afer.
1
normalna 2016-07-03 14:14
Z tego co wiem, kierowcy są zadowoleni
Ule 2016-07-04 10:42
Znam bardzo dobrze wlasciciela I wiem jedno ze zna sie na piekarnictwie jak nikt inny I wszystko co ma to dzieki cieszkiej pracy
12345 2016-07-04 11:28
Pamiętajmy, że każdy ocenia poprzez swoje kryteria.
Ja pracuję już dosyć długo i nie mam zastrzeżeń - praca, jak praca. Zrobić co swoje i iść do domu. Co mnie obchodzi to, że kierowniczka ma swoje pupilki? Niech ma. Jeśli wiem, że dobrze pracuję to co mnie reszta świata obchodzi? Zastanówcie się nad tym ;)
2
normalna 2016-07-04 21:53
Tak jak napisałam-zarobić można,może jestem za delikatna?Może zbyt siebie szanuję i nie pozwolę,żeby na mnie ktoś pokrzykiwal ? Ja znalazłam lepsza dla mnie pracę.Jeśli komuś wystarczą 4 wolnego w miesiącu to drzwi tam zawsze otwarte.Przyjmują z otwartymi ramionami cały czas :-)
normalna 2016-07-05 08:22
To pewnie zależy od sklepu i załogi :-) Na rano trzeba być w pracy na 4.30,żeby wszystko przygotować,powypiekac bułki i otworzyć sklep o 6.
12345 2016-07-05 09:53
Uwierz, też siebie szanuję i nikt na mnie nie krzyczy :)
normalna 2016-07-05 20:37
Ja pisałam o pracy w sklepie,na ranna zmianę na 4.30 :-)
Biuro 2016-07-20 19:53
Dobra atmosfera i Bagietka... nie żartujcie. najgorsza firma w jakiej pracowałam... źle im nie życzę, ale tak traktując pracowników nie wróżę im sukcesów, kiedyś nie będzie miał kto piec, sprzedawać, wozić, rozliczać, zamawiać... Państwo Jackowscy to najlepszy przykład na to, że wieś z człowieka nigdy nie wyjdzie :)
13
Zainteresowany 2016-08-06 10:40
Chciałbym się dowiedzieć czy funkcja kierownika ds. transportu jest już obsadzona czy nadal szukają?
fafik 2016-08-07 16:39
niedlugo beda szukac znowu hehehe...
1
Ninja 2016-08-07 22:31
Sprzedawca w slepie piekarniczym - Szczecin (Niebuszewo) była kiedyś taka oferta, zdaje się w maju, nikt jej nadal nie wycofał, to oznacza, że to jest sprawa aktualna czy co, o co może chodzić innego? Fajnie byłoby wiedzieć i w ogóle jak to teraz sprawy się mają
pati 2017-02-22 09:34
Może ktoś wie jak pracuje kierownik sklepów. Z tego co wiem jest jeden kierownik na kilka sklepów czyli taki regionalny. Polecacie?
pati 2017-02-22 09:35
Może ktoś wie jak pracuje kierownik sklepów. Z tego co wiem jest jeden kierownik na kilka sklepów czyli taki regionalny. Polecacie?
Robert K. 2017-02-24 20:44
Witam. Zrobie to inaczej niż inni piszący na forum.. Podpisze się pod postem.Taka sytuacja Tłusty Czwartek w pracy od 4.00 do 13.00 potem druga zmiana zmienia mnie, 3000 utargu głównie na pączkach( ile trzeba sprzedać pączków na ta sumę ? średnio 1 pączek =3zł ) 13. 15 zwijam sie do domu ale widzę że koleżance brakuje opakowań więc jeszcze wykładam opakowania i wtedy jaka [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] z kolejki natarczywie mnie atakuje że mam ją obsłużyć informuje ją że skończyłam pracę i nie jestem w ubraniu ekspedientki a ona że w takim razie dzwoni do pani Izy( czyli albo podstawiona albo już dzwoniła wcześniej) Na nstp. dzień wpada ta co ma najwięcej do powiedzeni Iza i jestem zwolniona w trybie natychmiastowym . I co z tego wynika teraz koleżanka będzie sama na sklepie + praca po 12 godzin do odwołania, klienci zamiast czekać 5 minut będą czekać jak w biedrze po 15 min. Teraz powinni zatrudnić ta [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] z Rzepina żeby przekonała się po co jest rowek na plecach. Jak przyszłam do pracy to sklep był w planach do likwidacji (utargi po 500 zł dziennie sobota 700 zł to już było super) Dzięki moim staraniom + nowy asortyment +porządki na sklepie + minimalne manko przy remamentach TAKIE ZAJEBISTE PODZIĘKOWANIE ZE STRONY OSOBY NIC NIE WIEDZĄCEJ ALBO NIECHCĄCEJ WIEDZIEĆ CO BYŁO A CO JEST . TAKA JEST PRAWDA O PRACY W BAGIETCE.
5
Hanna 2017-03-08 13:45
@Rober K. dzięki za szczegółową ocenę. A co powiesz na temat samej pracy w Piekarnia Bagietka? Jak atmosfera, warunki?
Robert K. 2017-03-12 21:52
Witam. Praca ''byłaby '' w porządku gdyby szanowali bardziej pracownika ,nie stawiali idiotycznych wymagań co do ilości sprzedanego danego produktu np. chleb Bliski Sercu schodzi dzienne 4 szt. a p. kierownik sobie wymyśla że od teraz masz sprzedawać 10 szt. więc ty robisz wszystko żeby tylko była sprzedaż nie patrząc że inne gatunki nie schodzą ( sprzedawca wie najlepiej co klienci kupują a czego nie chcą kupować) ,nierealnych wysokości utargów miesięcznych i z tym musisz się liczyć że jak popracujesz 2-3 lata to już będziesz na tzw. ''wylocie'' bo długoletni pracownicy w tej firmie nie są mile widziani a reszta jakichkolwiek problemów jest do przyjęcia. Pozdro
2
Pracownik 2017-03-17 08:12
Nie polecam... 12h pracy bez przerwy śniadaniowej i obiadowej [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]
1
Hanna 2017-03-20 14:38
@Robert K. dziękuję. A co cenisz w swojej pracy najbardziej?
1
Robert K 2017-03-25 19:55
Zbytnio nie rozumiem /ogarniam pytania ? Gdyż zaczynam że zadajesz pytania z ''pozycji '' właściciela lub przynajniej kieronika/czki ?????? Proszę inaczej sformuowac pytanie albo ''inny zestaw pytań proszę '' Pozdro
Hanna 2017-03-27 12:01
@Robert K, zastanawia mnie, co najbardziej podoba Ci się w pracy?
Robert K 2017-05-01 13:16
Witam. Chyba ''podobało'' nie zapominaj że mnie już tam nie ma. Podobało się ......hmm niech się zastanowię. Po pierwsze ''primo'' kontakt z ludzmi/ klientami po drugie ''primo'' robiłem to co lubię . Reszta to już tylko negatywy 1 pensja 2 traktowanie pracownika zwłaszcza przez kierowniczke p. Izę 3 brak stałej ekipy / długoletnich pracowników. Może coś napiszesz o sobie ?????
1
Rambo 2017-05-03 12:18
Pracowałem tam miesiąc. I zraziłem się do pracy w piekarni. Ciągły "zapier . . . ", przerwy w ogóle nie miałem. Pan właściciel "R. S" powiedział raz, że kto pójdzie na przerwę wylatuje z roboty. . . hehe dno kompletne :(. . . a jeszcze za nadgodziny nie płacili.
Raz przy robieniu ciasta się zaciąłem nożem, nie chcieli mi dać opatrunku i jeszcze dalej kazali mi robić przy cieście. Palec owinąłem ręcznikiem papierowym lecz nie za wiele to dało. Mokre ciasto i kawałki ręcznika poszły razem z ciastem na bułki . Masakra. . .
1
XxXdD 2017-05-14 08:21
Pracuje w Bagiecie już 2lata. I jeżeli ktoś nie ma nóż na gardle to niechyba tutaj nie przychodzi. Zero szacunku do pracowników, wypłaty może nie są najgorsze, ale za tą jedną od drugie różnic się mogą nawet o 400zł. Pani I. Wymaga od Ciebie wysokiej kultury osobistej a sama nie potrafi szanować ludzi którzy jeszcze wytrzymują z nią. Sama zastanawiam się nad odejściem z tej pracy, ponieważ nie fajnie chodzi się do pracy z taką niechęcią i myślą co dzisiaj zrobię nie tak. Dopóki nie zmienia kadry rządzącej to w tej firmie nigdy nie będzie dobrze.
1
batna 2017-07-18 07:49
Dołączam do opinii Marty z 2016-03-22 17:18, ale także wielu innych na tym forum.
Wszystkie fakty podane przez Martę potwierdziłam na własnej skórze. Tylko argumentacja była inna.
W tej firmie: pracownik nie jest partnerem - mocno zauważalny brak szacunku.
Moja opinia:
Pracę w tej firmie można porównać do jej wyrobów: ładny wygląd, brak dobrego smaku i nic wspólnego z naturalnością (lukrowany gniot).
Pracę u tego pracodawcy POLECAM TYLKO MOCNO ZDESPEROWANYM.


3
miódmalina 2017-07-24 18:42
Wasz Rafałek na portalu piekarnie.pl się udziela. Wierszokleta z niego. Wy o Bagietce tutaj piszecie, a Bagietka o Was na w/w portalu. Jesteście tylko dodatkiem do maszyny. Podobno na każdego z Was jest 4 chętnych. Pani "I" też się udzielała. Miała rację, że nic nie warte Wasze życie. Tylko pisać anonimowe wiadomości potraficie, zrobić nic nie zrobicie, bo kto Wam da na papierosy zarobić- cytowałem Waszą ulubienicę. Nie zazdroszczę Wam ale sami sobie taki los zgotowaliście
Aga 2017-07-27 16:25
Ludzie z dala od bagietki
Młoda 2017-07-27 17:09
Pracowałam w bagietce w Warzymicach, nikomu nie polecam, bardzo ciężka praca, pracujesz niby 8 godzin a tak naprawdę wychodzi 9, bez żadnej przerwy, je się w biegu, stojąc na sklepie samemu nie ma możliwości wyjścia do toalety, ciągły stres. Nigdy nie wiesz ile dostaniesz pensji bo ciągle za coś potrącają ( najczęściej za inwentaryzację, która jest robiona 2 razy w miesiącu albo za nieuznaną reklamację itd.) Klienci traktują cię jak przedmiot, dla szefostwa jesteś robolem, który nie ma prawa być zmęczony, nie ma prawa być głodny , zero szacunku do pracownika, nie doceniają tego jak dużo dla nich robimy. Podczas mojej pracy przez sklep przewinęło się już paru nowych pracowników, żadna z tych osób nie dała rady zostać dłużej, nikt nie chce pracować w bagietce i nie jest prawdą, że na Twoje miejsce czeka kilku innych. Szefostwo proponuje pracownikom pieniądze w zamian za zwerbowanie nowej osoby do pracy.
2
Arkadiusz 2017-08-27 21:08
pracowałem i miałem wypadek okazało sie ze potrącali składki z wypłaty a nie opłacali składek PZU do dzis po sądach z nimi latam kupe kasy mi wiszą i co?
Hanna 2017-08-29 16:04
@Młoda czy nadgodziny są płatne? Każdemu przysługuje przerwa w pracy? Czy rozmawiałaś o tym z pracodawcą ile czasu przerwy Ci przysługuje? Może powinnaś to zgłosić? Takie informacje i opinie będą przydatne dla osób, które też myślą nad zatrudnieniem się w firmie Piekarnia Bagietka.
Pracownik 2017-09-22 15:01
Praca w bagietce to istna porazka. Mobbing jest tam na porzadku dziennym. Kto go dokonuje? Nikt inny jak pani Iza S. Beznadziejna kobieta. Czepia sie o wszystko a prawda jest taka iz nie ma ona pojecia o pracy na sklepie, zamówieniach itp. Jedyne co potrafi to krzyczeć i wyzywać. Caly zarzad bagietki to jedna wielka pomylka. Co chwile nowi pracownicy . Nikt nie chce tam pracowac. Na rozmowach o prace pani iza s opowiada brednie ze zarabia sie super ze z niczym nie ma problemu itp. A po paru tygodniach jak nie dniach prawda okazuje sie inna. Totalnie wredna kobieta. Nie wiem czy to wina koloru włosów czy moze doskwiera jej samotność. Parszywy babsztyl. Lepiej byc bezrobotnym niz tam pracowac. Wizyta u psychiatry wskazana.
Hanna 2017-09-22 15:56
@Pracownik czy jesteś pewna, że chodzi o mobbing? Pamiętaj, że mobbing zazwyczaj ma na celu lub skutkuje: poniżeniem, ośmieszeniem, zaniżeniem samooceny lub wyeliminowaniem albo odizolowaniem pracownika od współpracowników. Czy ktoś w firmie Piekarnia Bagietka też odczuł mobbing? Na forum nie możesz nikogo obrażać. Polecam, abyś zapoznała się z regulaminem forum http://www.gowork.pl/regulamin zanim pozostawisz opinie.
Zostaw swoją opinię o Piekarnia Bagietka - Radziszewo
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Piekarnia Bagietka