brak logo

Tabiplast sp. z o.o.

Pietrzykowice

Opinie o Tabiplast sp. z o.o.

pracus 2013-12-16 21:44:29
to przecież bankrut, uciekać kto może. i puki płacą pensje.
pracownik 2013-12-18 15:06:47
bankrut?
Pik 2013-12-23 20:37:40
Plastmer w pietrzykowicach to tez (usunięte przez administratora)! pensji całej nie wypłacili za grudzień i nie wiadomo co będzie w styczniu. A jak w. Tabiplascie płaca ?
Mp2 2013-12-24 23:33:12
Podobno w styczniu już firmy nie będzie
1
Nikt 2014-01-02 19:40:23
I jak ?..
sqs 2014-01-11 00:48:23
fagor zamkniety a to podobno ta sama firma?dziala jeszcze?
El@ 2014-01-19 15:34:33
Już nie działa i wypłat tez nie będzie za miesiąc
El@ 2014-01-27 14:32:21
ile będzie zwolnień w tym tygodniu?
be smart 2014-01-27 18:51:39
Hej, a ja myślałem, że to taka "poczciwa" firma ;p miałem iść na rozmowę, ale po tym co Piszecie, to olewam takie "podejście" do człowieka i pracownika w jednym. Żałować tylko, że przez lata w tym kraju nic się nie zmienia(usunięte przez administratora)
Pik 2014-02-02 10:23:59

szczerze nie polecam tej firmy! zarobki to słabizna. zwolnią cię za to że się np. komuś nie spodobasz. kierownictwo ma wypisany w oczach jeden cel: wykorzystaj do cna polskiego pracownika. generalnie zaszufladkowali oni polskich pracowników jako mało mało wymagających finansowo i "mierzą" ich również polskim stawkami wynagrodzenia sprzed ok. 10 lat.....
odradzam wiązanie się z tą firemka z grupy fagora .....
1
Agentka 2014-03-12 20:01:21
Pracuję teraz w tej firmie ale waham się czy nie odejść .Jest bardzo ciężko.Codziennie wracam potwornie zmęczona a wyplata malutka.Jak odliczyć dojazdy to ledwo 1000 zł.To nie starcza na nic.Dobrze że ze zmęczenia jeść się nie chce,to można zaoszczędzić.Ale dalej mieszkanko z mamą bo za co?
Była 2014-04-06 22:42:46
Byłam i .................się zmyłam.Czytałam,że na truskawkach w Hiszpanii ciężko ale tu masakra.Biegiem,biegiem przez 7 godz,45 minut i za co 1300 zł.Odlicz dojazd -280 zł.O nie.Budują duże zakłady na obrzeżach Wrocławia.Myślę,że niedługo ta ....praca nie będzie miała żadnego wzięcia.
Umowa oczywiście śmieciowa.
Fran.a 2014-04-10 07:49:06
Ja chcę Michała na kierownika.Super organizator i myśli chłopak.to byłby świetny wybór!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1
Benek 2014-04-15 00:11:31
Łukasz,czego ty tu szukasz?
Helenka 2014-04-19 00:23:03
Jak to czego? Młynka szukam!
Pic na rozluźnienie mięśni.
Kierownik pozuje z mieleniem a stanowiska w bajzlu.Faceci stoją i dłubią w nosie a BABY robią na dwóch maszynach i targają mokre ciężkie palety i wielkie kartony!
Super organizator.
Nowy 2014-04-19 20:26:21
Chamstwo???Mało powiedziane.Zastanawiam się,czy można o tej instytucji powiedzieć Zaklad pracy...może lepiej Zaklad karny o zaostrzonym rygorze.
Tragedia.
Co mm powiedzieć,potrzebuję pieniędzy.I tyram,trzy zmiany,odparzone stopy,siniaki,nerwica i za cały m-c 1200 zł.Na razie jestem młody ale emerytury z tego nie będzie.Dobrze że otwierają na Bielanach nowe zaklady.może pracowitych ludzi docenią a nie baby,które uważają się za super operatorki a potem ,przed świętami trzeba za nie tyrać na dwóch maszynach bo one...chore
Pomoc 2014-04-22 18:35:03
Mówicie,że rygor ale nie dla wszystkich.OPERATORKI mają pracę w nosie i udają ,że są świetne i niezastąpione.A przed Świętami połowa z nich na zwolnieniu lekarskim i wcale się nie przejmują.Nie boją się kierownika.A ten się cieszy jak wrócą.Dla przykladu powinien jedną czy drugą zwolnić to bo zdecydowanie poprawiło morale na produkcji.
1
ewelina 2014-06-01 15:40:39
Wspomnę jeszcze że nie które stanowiska mogą mieć siedzenia ,ale nie...po co.niech stoją wszyscy i na kolana narzekają.Dojazdy to masakra,jechać tam i wracać to tak jakby pracować po 12 godzin a nie 8.
1
polonistka 2014-06-04 20:00:08
Niektóre piszemy razem!!! Tak tylko pouczam...
Miki 2014-07-03 21:08:17
bylem tam kilka razy na 12h powiem tak nigdy wiecej i wszystko jw meczarnia psychiczna jak i fizyczna a kobiety tam pracujace to na zbity pysk zwolnic glopie cwaniary bez wykształcenia
NO 2014-07-21 13:01:37
12 SĄ W WEEKENDY,TAKA PRACA,UJOWA
tragedia 2014-08-04 12:42:25
Pracuje teraz w innym zakładzie i widzę różnicę.Tu gdzie teraz pracuje mówią ,że ciężko itp,kierownik super miły,podchodzi pyta się czy wszystko w porządku,od pracy możesz odejśc kiedy chcesz na chwilę jak czujesz potrzebe,nikt nie stoi nad toba z batem,ludzie mili,pomocni,jak zrobisz normę to czasem 2 godz przed koncem pracy masz spokoj,chodzisz i sie obijasz,stanowiska siedzace,maszyny powolutku idą,umowa o prace i 1700 na rękę,dotatej za nocki ,karta multi sport,i przede wszytskim szacunek do człowieka.Do dziś się zastanawiam ,dlaczego po jednym dniu w tabi plascie nie odeszlam od maszyny i nie poszłam w piz.du. to kołkoz.pRZYCHDOZI NOWY TO NIKT NIC NIE WYTŁUMACZY,IDZIESZ NA MASZYNE W CIEMNO,PODCHODZAC DO STANOWISKA ,OSOBA ODCHODZACA Z NIEGO W WIELKIEJ NERWOWCE,WYPEŁNIA JAKIES PAPIERY,SZUKA CZEGOS PO CALYM STANOWISKU ,WIELKI BAJZEL .WYPELNIASZ DOKUMENTY ,KTORE KAZDY NA ODJEB SIE WYPELNIA,JA TAM SOBIE ZMYSLALAM LICZBY,BO STWOERDZILAM ,ŻE NIE MAM CZASU PRZY TAKIM ZAPIERD,,,NA DWOCH MASZYNACH ,LICZYC ZA NIZ JESZCZE BUBLE ITP.w INNYCH FIRMACH,KTOS INNY JEST OD TEGO! PO DRUGIE PREDKOSC JEDNEJ MASZYNY JEST TAKA ,ŻE LEDO SIĘ WYRABIASZ,A DO TEGO SAM ,MUSZISZ ISC 100 KM SZUKAC WOZKA,WYJECHAC TYM WOZKIEM,WSTAWIC NOWA PALETE,POSZUKAC KARTONY,BO NIKT CI NIE POMOZE,SAM CIEZKIE KARTONY USTAWIAC! A CO DOPIERO JAK SA DWIE MASZYNY,I TO NA KAZDEJ ELELMENTY JAK ONI TO NAZYWAJĄ,ESTETYCZNY,LEDWO NA CZAS SIE WYRABIASZ PAKOWAC,NAWARSTWIA CI SIE ,A CO DOPIERO OGLADAC,DLATEGO PO CZASIE ,PAKOWALAM I JUZ,NIECH SOBIE SPRAWDZAJA SAMI POZNIEJ,ZA 1200? MAM ODJĄC DOJAZD,JA MAM TAK TYRAC,BIEGAC,NA STOJĄCO? NIE MEIC PRZERWY,ANI CZASU WYJSC SIKU? MAM DZWOGAC CIEZKIE PALETY JAK TYLE CHŁOPOW NA HALI! I JESZCZE SŁUCHAC TYCH PATOLOGICZNYCH BABEK? KTORE POCHANIAJA,I SIE WYMADRZAJĄ.ZACZYNASZ PRACE ROWNO O 6 I WYCHODZISZ OD MASZYNY CZASEM 10 PO 14,BO ZANIM SIĘ DOCZŁAPIE NASTEPNA TO ...OGOLNIE NAJGORSZA FABYKA NA SWIECIE,OSOBY PRACUJA TAM NA ZLECENIE POWINY ISC DO SAU,UDOWODNIC STOSUNEK PRACY,BO PODOBNO JAK SIE WYKONUJA TA SAMA PRACE NA TYM SAMYM STANOWISKU CO INNE OSOBY,I MAJA ONE UMOWE O PRACE TO TOBIE TEZ SIE NALEZY,
kju 2014-08-04 23:33:56
TRAGEDIA TO TACY LUDZIE JAK TY!!!
1
dsssss 2014-08-27 14:48:14
chyba ty! co za kraj,jak ktos nie daje sie wykorzystywac jak murzyn i ma swoje zdanie ,to zaraz takie cos...jeden bedzie stal tam w tabi plascie,zapier...jak te baby po 10 lat i nic z tego zycia nie ma .tylko dzien w dzien za takie grosze w takim obzoie (usunięte przez administratora)...trzeba byc naprawde ..
Ktoś Nowy 2014-10-14 20:10:21
Atmosfera jest o.k. Działania kierownictwa zrozumiałe - rynek trudny, konkurencja wielka, a o byt trzeba walczyć. Zarobki? no cóż prawie 2 dla operatorek to około 30-40% więcej jak w innych Firmach, nie ma restrykcji( kar, nagan - albo mało),
warunki nie złe( czas pracy, przerwy - nie wszędzie są - wierzcie mi)..więcej w późniejszym meilu...
mirinda 2015-01-07 23:19:04
Wedlug mnie powinna byc mozliwosc uzyskiwania lepszego dochodu w zaleznosci od doswiadczenia - czy cos na ten temat wspominali na rozmowie rekrutacyjnej. Takie rzeczy powinny byc przedmiotem rozmowy, bo 2 tysiace nawet na start to dosyc mizerne pieniadze. Moe w 2015 bedzie lepiej pod tym wzgledem. Ma ktos jakies informacje na ten temat?
kotek 2015-02-12 09:21:49
Widać że Kierownicy nie chcą wiedziec prawdy na temat tego więzienia i syfu.jak usuwają opinie które im nie pasują. Ludzie omijajcie tabiplast szerokim łukiem.
1
anonim 2015-02-13 01:24:57
Ale tam chyba jest podział na pakowaczy i operatorów, nie mylę się?
wkurwiona osoba 2015-06-17 15:52:34
Quality Expert, czyli eksperci od wykorzystywania studentów i maturzystów, współpracuję z Tabiplastem. Sami małolaci dani na inżynierów operacyjnych w tej firmie, nie obchodzi ich Twój komfort pracy, dostają pieniądze za nic, za siedzenie godzinę dziennie na zakładzie. Mówią: ,,cechą pracownika produkcji jest umiejętność samodzielnej organizacji pracy". Są kiepscy w koordynacji pracy i zwalają to na pracowników. Ja nie dostałam nawet pieczątki, nożyka i ubrania roboczego oprócz butów. Zostałam jeszcze okradziona, ze swoich butów, bo zostały zamknięte w pomieszczeniu socjalnym, koordynator miał mi oddać i tego nie z robił. Ale mniejsza o to...
Tabiplast to nie jest na pewno miejsce pracy dla studentów i innych młodych nie wprawionych w pracy na produkcji osób. Wyrzucą Cię już po pierwszym miesiącu pracy, jeśli nie będziesz zaharowywać się na śmierć.
Kierownicy nie chcą wytłumaczyć nawet jak mają pracować nowym pracownikom, łaskawie zlecają to stałym operatorom/kom. Potem wychodzą różne błędy i burę dostaję nowy pracownik, że nie skorzystał z instrukcji. Nie ma szkolenia bhp czy szkolenia na stanowisko. W ogóle nie dba się o bezpieczeństwo pracowników. Kobiety same dźwigają ciężkie pudła i palety, w dodatku nie mogą robić tego powoli i w bezpieczny sposób, bo zaraz kierownik produkcji okrzyczy, że mają za powolne ruchy. Jeden z pracowników wbił sobie nóż w rękę przy odcinaniu nadlewu od detalu, czyli ten beznadziejny nożyk, który dają nie jest bezpiecznym i prawidłowym na wszystkich stanowiskach narzędziem pracy. Nie wolno nawet na chwilę odejść od stanowiska, aby napić się, bo zaraz słyszy się: ,,bierz się do roboty". Ktoś na chwilę usiądzie na palecie, jak detale mu z maszyny wolniej idą, to już bura, bo nie wolno nawet na chwilę usiąść. A nogi napierdzielają.
Poza tym jeden z kierowników dotyka dziewczyn bez ich pozwolenia np. złapał koleżankę za rękę, to pochodzi pod molestowanie seksualne. Ten sam Pan krzyczy sobie na pracowników dla zabawy, potem stwierdzając, że to żarty. Tak naprawdę stresuję ich takim zachowaniem i wprowadza w popłoch. Ten sam kierownik nie chcę też nic wytłumaczyć. Miałam wrażenie, że sam się na tym wszystkim słabo zna.
Niektórych pracowników stawiają na po dwie maszyny i muszą detale z dwóch maszyn jednocześnie pakować.
4
Ula 2015-06-24 18:19:32
To wszystko prawda.
nikita978 2015-06-24 20:37:46
MAŁY CZARNY???
wkurwiona osoba 2015-06-28 10:31:56
Tak, Mały Czarny. Te jego ,,poczucie humoru" jest conajmniej nieśmieszne.
wkurwiona osoba 2015-06-28 10:33:12
*co najmniej
Czarny 2015-06-28 21:41:06
Tak to ja... Czarny :) miło mi drogie Panie.... a i owszem totalnie na niczym się nie znam...pozdrawiam :) i do zobaczenia....
wkurwiona osoba 2015-06-29 11:59:24
Nie do zobaczenia, bo to komentarze już w tej fabryce nie pracujących, o tym jak było i jest pewnie.
1
JA 2015-07-01 22:36:19
Witam!
Zaskakująca jest Twoja opinia o kiepskiej organizacji pracy, skoro będąc umówioną na godzinę 8:00 przychodzisz na 8:45- faktycznie ciężko skoordynować pracę współpracująć z takimi operatorami.
Pierwszym i podstawowym wymaganiem od operatorów jest umiejętność organizacji pracy własnej- każdy z pracowników potrafi znaleźć sobie zajęcie w trakcie przestoju maszyny, zamiast siedzieć na palecie, praktycznie zasypiając i wkurwiając całą załogę znajdującą się na zmianie, która ciężko pracuje. Zawsze znajdzie się ktoś komu można choćby skleić karton.
Ciężko jest również otrzymać pomoc jeżeli się o nią nie prosi! Każdy z kierowników zmiany, no może oprócz Czarnego (pozdrawiam Misiaczku) jest chętny do pomocy operatorom, ponieważ ODPOWIADAJĄ oni za wyniki z danej zmiany.
No dobra, Czarny też jest pomocny :) wystarczy się odezwać słowem i otrzymasz pomoc od kierownika, ustawiacza czy też operatora ze stanowiska obok.
Bardzo nam przykro Wkurwiona Osobo, ale całe grono ludzi całkiem nieźle daje sobie radę na produkcji nie "zaharowywując się na śmierć", wystarczy chcieć i mieć choć minimalne predyspozycje do pracy na produkcji.
Pozdrawiam.
1
Pracujący student. 2015-07-03 12:22:35
Takich bzdur wyssanych z palca dawno nie czytałem. Po co idziesz do pracy dziewczyno, skoro Ci się nie chce pracować? Stojąc przy maszynie i czekając, aż wyjedzie z niej element, masz czas na to, aby skleić parę kartonów, przynieść nową paletę, znaleźć "paleciaka" czy też pójść się napić. Z wyjściem do toalety też nie ma żadnego problemu. Prosisz operatora stojącego obok, albo kierownika, żeby Cię na chwilę zastąpił i idziesz. Faktycznie może być problem, żeby się wyrobić, ale to przez pierwsze 30 minut pierwszego dnia w pracy. Potem już łapiesz rytm, "wyprzedzasz maszynę" i na spokojnie ze wszystkim się wyrabiasz. Chyba nigdy nie pracowałaś ciężko, że piszesz takie pierdoły. Idź do pierwszego, większego sklepu pracować po 11 godzin dziennie za praktycznie o połowę mniejsze pieniądze to może zmądrzejesz.
wkurwiona osoba 2015-07-07 19:18:22
Takie bajki to Ty możesz swemu potomstwu do snu opowiadać. Nie mam wpływu na korki na drodze. Wsiadłam o 7.20 do busa. Robiłam to, kleiłam kartony w tym czasie, sprzątałam, jak maszyny stały, ale to oczywiście nie zostało zauważone, tylko drugi dzień pracy na produkcji, kiedy akurat bolały mnie nogi. Pomocny Czarny to chyba oksymoron. Po co tam w ogóle kierownicy, skoro pracę samemu trzeba sobie organizować. Ludzie dają sobie radę powiadasz, a może innym znanym Ci wcześniej kolegom i koleżankom mniej na rączki patrzysz. Dziewczyna,kolega, brat, ojciec, może swojego psa jeszcze tam zatrudnisz? Ucieszy się, to przecież psia robota. Zwykły nepotyzm. Zemszczę się, bo nienawidzę kapitalistów, chociaż w Amazonie było lepiej tysiąc razy niż u Was.
wkurwiona osoba 2015-07-07 19:36:10
Robiłam to, tylko szkoda, że nie zostało zauważone, tylko te złe początki. Pomagałam nawet innym sprzątać, układać pudła itp. Pracuj dalej bez umowy, bo śmieciówka, wysłana dodatkowo e-mailem, nie ma żadnej wartości. Niedługo też Cię zwolnią, chyba że jesteś któregoś z Quality dobrym kolegom. Tak naprawdę pracowałam tam za krótko, żeby cokolwiek o mnie stwierdzić. A np. Amazon w którym pracowałam, do dziś proponuję mi pracę tymczasową w sezonach. Nie mam żalu, że mnie z tego Tabiplasta zwolniono, żal mam o warunki pracy, jakie tam panują. Dlatego zdecydowałam się podjąć stosowne kroki, wobec tej fabryki. Kroków, jakie podejmę nie będę tutaj przedstawiać, wkrótce zobaczycie to na własne oczy.
PS. Zmądrzałam już i życzę Tobie tego samego.
grzybiarz 2015-07-08 14:49:00
Nie no dziewczyno to nie mamy o czym tutaj nawet dyskutować skoro Amazon się upomina o Ciebie, żebyś u nich pracowała. Śmiało wołaj od nich 3,5 na rękę skoro tak o Ciebie walczą. Ja nie mogę, sam Amazon się upomina, abyś dla nich pracowała, przecież to jak Boga za nogi złapać. Prawdziwa szczęściara. Po zwolnieniu z TABIPLASTU, a nie z Tabiplasta podjęłaś stosowne kroki a których nie masz zamiaru tutaj informować wszystkich zainteresowanych, ale strzelając, stawiałbym, że były to kroki do opuszczenia zakładu, popraw mnie proszę jeżeli się mylę, choć raczej tak nie jest, bo przecież jakie kroki może podjąć osoba o którą walczy AMAZON, no nie oszukujmy się, ale przecież to nawet szkoda czasu na podejmowanie tych Twoich stosownych kroków mając takie możliwości pracy. Komu by się chciało? No komu pytam?
1
nikita978 2015-07-08 20:44:01
śmieciowa umowa to i śmieciowa praca a jeszcze więksi śmieciowi kierownicy.. ja nie polecam tam pracy na pewno .. chyba, że zdesperowanym no i Ukraińcom których tam nie brakuje podobno...
wkurwiona osoba 2015-07-09 16:03:20
Oni dają 8.5 na rękę, Wy 10. Owszem więcej płacicie, ale u Was niektórzy robią ponad normę godzinową, niedopuszczalnie i niebezpiecznie dla zdrowia.
grzybiarz 2015-07-10 09:44:29
Jestem pewien, że nikt nie jest zmuszany do robienia nadgodzin, jeżeli ktoś ma potrzebę zostać dłużej w pracy bo potrzebuje pieniędzy troszkę więcej to firma mu to umożliwia i są z tego same plusy
noerror 2015-11-16 11:17:32
A tam głupoty gadacie.
Jak się komuś nie chce pracować to narzeka.
Ja po pół roku śmieciówki dostałem umowę o pracę. Mam ją już od 1,5 roku. Zarabiam z premiami 2,5k zł, z weekendami nieco więcej ponad to. Kierownicy zmian w większośći to ludzie w porządku (jeśli i Ty jesteś dla nich w porządku).
Ludzie z Tabi z umowami w większości też w porządku. Ja nie narzekam.
daria 2016-03-24 10:24:51
CZYTAM I SIĘ SMIEJE.Jesteście idealnym przykładem tego ,dlaczego w Pl tak jest beznadziejnie i takie zarobki marne.Ludzie dzielą się na dwie kategorie ,na tych co pracują ciężko ,ale potrafia otworzyć oczy i wyczuć prace wartą zachowu i na takich co będą na wszystko się zgadać ,i mimo ,że nie jest fajnie to wystarczy ich poszczuć jak psa zmianą umowy zlecenie na umowe o prace po pól roku i juz takie osoby zaczynają zachwalac i są w niebo wzięte.Prawda jest taka ,że ktoś ogarniety i ambitny nie zaczyna pracy od [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] strony ,czyli nie idzie na umowe zlecenie ,aby sie dawac wykorzystywac jak pies za grosze ,po to aby dostac umowe o prace i sie cieszyc jaki jest zaj..i jak fajnie jest ...bo nie o to w zyciu chodzi.Mądry człek ,szuka takiej pracy ,żeby mieć umowe o pracę od razu ,a póżniej miec podwyżki i awanse,to jest szczyt sukcesu i powodu do dumy.Iść byle gdzie na smieciówke i dawac się poganiac to każdy isiota potrafi,dlatego idioci tak robią ,a pózniej na tych drugich napierdzielają ,głupoty,że sa lenie i ,że przesadzają z marudzeniem itp.że wcale zle nie jest,bo po pól roku dostalem umowe o prace itp.naprawde uwazacie ,że ktos wam łąske robi dają cpo pol roku umowe o prace?ci drudzi za 10 lat beda wysoko stali ,a ci pierwsi beda wtym zakładziku do 50 tyrac z podwyzka 100 zł na 5 lat.Po drugie jesli ktos narzeka,ze warunki mu nie odpowiadaja,bo ma smieciówkę,1200,biega spocony po zakładzie i robi milion rzeczy na raz bez szans awansu itp ,(sorry dla was awans to umowa o prace po pol roku hahaha)błagalnie wykonujac kiepskie męczące ,wysyssajace w czlowieka energie i resztki człowieczenstwa,prace jak pies błagajacy po umowe o prace moze za rok,moze za dwa ,jest kims beeee.bo ma oczy i powiedział prawde ,to wam wspołczuje.Wiadomo ,że kazdy głupi jak mu sie nawet 10 maszyn właczy ,to po czasie ogranie i bedzie zapier..nawet jak wlaczysz 30 to tez po czasie nauczy sie wyrabiac,ale nie o to w zyciu chodzi ,zeby sie dopasowywac do ciezkiej beznadziejnej pracy za grosze ,zeby tyrac ,tylko zeby uciekac od takich prac i ile sie tylko potrafi szukac,probowac czegos lepszego ,innego ,ambitniejszego,mysle ze te drugie osoby w koncu znajda cos co bedzie atrakcyjne.Chyba jest roznica miedzy kasjerka w banku ,ktora po 30 latach pracy wyglada jak elegancka pani,a taka spocona zapierd,,,w fabryce babą,wiekszosc ludiz ktora tak robi cae zycie ,wyglada jak [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w wieku srednim,to chyba cos oznacza ,prawda? jakby opraca byla normalna ,to by ci ludzie tak nie wygladlai i nie tracili na zdrowiu,a byc taka kasjerka w banku ,to wcale nie jest trudne,tylko trzeba miec odwage i probowac startowac do takich prac,a jak juz ktos chce tak strasznie pracowac na tej produkcji i uwaza ze jest fajnie i ogarnia te maszyny ,to przynajmniej niech nie pojezdza tych co nie lubia tej pracy i im ciezko,tylko zrozumie ,ze inny ma prawo byc niezadowlony i uwazac ,ze to wyzysk.
Baltazar 2016-05-23 16:29:54
Wal do agentury Quality Expert. Pewnie potrzebują ludzia do roboty, a na dzień dobry podejrzewam, że najprędzej znajdziesz przez nich zatrudnienie w Tabilust.
Baltazar 2016-05-23 16:36:05
Dario praca w banku to nie je bułka z masłem. Plany sprzedażowe ON.
Kamil 2016-07-15 20:37:47
Cóż... Pracowałem tam blisko pół roku to wyłożę jak było.

Byłem zatrudniony przez Quality Expert. Do QE nie mam absolutnie żadnych pretensji. Rafał Rychłowski? Świetny gość. Pogadać można było i dogadać się również. Potrzebowałem wolne? Zero problemu. Potrzebowałem dużo więcej pochodzić do pracy bo kasa potrzebna? Świetnie, też zero problemu. Stawka 10zł/h + premia weekendowa + jakościowa (?). Czyli według mnie stawka jak na to stanowisko uczciwa.

Teraz parę faktów o Tabiplaście. Ja akurat pracowałem głównie w weekendy. Czyli od piątek-niedziela.

Z racji, że jest to praca stojąca to czuć to mocno. A już szczególnie po 12h zmianie. No ale co sprytniejsi z nas brali skrzynkę, na to kartonik, albo pielucha i można rzeźbić koszyczki czy inny detal. Oczywiście tylko w soboty i niedziele bo jakby Mariusz, albo Benito zobaczyliby to to Armageddon gwarantowany. Zdecydowana większość operatorek/ów to świetni ludzie. Jak ty jesteś w porządku w stosunku do nich to nie masz się o co martwić. Jak się dogadasz to i na fajkę Cię jakaś zmieni na chwilę na maszynie. Podobnie z Kierownikami i Ustawiaczami. Jak nie pyszczysz, grzecznie zagadujesz i ogólnie jesteś w porządku to będzie OK.

Słów kilka o maszynach i polityce firmy.

Maszyny były podkręcane notorycznie. Jednego dnia robiłeś 42 kartony Duala drugiego już 49 przy podobnej liczbie odrzutów i na tej samej maszynie. Przypadek? Balkony to już inna liga. Bo to była norma, że leciały jak oszalałe.

Rzecz kolejna. Praca na dwóch maszynach na weekendach to była norma. Pamiętam jeden weekend gdzie miałem Koszyki (z dwóch gniazd) i Control Boxa (również z dwóch gniazd). Oczywiście na obu detalach trzeba było rzeźbić nożykiem. Po 12h ledwo żywy bo trzeba było ganiać na najwyższych obrotach co by mnie nie zasypało. Koleżanki pomagały jak mogły, ale każdy ma też swoją maszynę więc zajazd niezły. Bynajmniej nie był to jedyny taki przypadek. Bottle Balcony + Koszyki, Drawer (XL też) + Koszyki. Jasne, są maszyny gdzie stoisz przy JEDNYM stanowisku i masz dwie maszyny (np. przy młynkach tak było). Tak to można luźno robić i bez problemu. Ale praca na DWA stanowiska vis a vis gdzie musisz wypełnić DWA komplety dokumentów i jeszcze latać między nimi i jeszcze uważać na braki w detalach, robić dokładniejsze kontrole co godzinę, kleić kartony, zaklejać je, wjeżdżać i wyjeżdżać paletami. Wykonalne? Owszem. Z pominięciem wszelkich dokładniejszych kontroli. W życiu nie robiłem tam kontroli co godzinę. Chyba, że maszyna była tak wolna, że już nie miałem co robić. Po prostu stawiałem ptaszki w odpowiednich rubrykach.

O właśnie! Kochana papierkologia! Milion dwieście papierków do wypełnienia przed robotą i po robocie. No dobra nie milion. Papierków najczęściej sztuk trzy. Karta maszyny, tampo/montaż (lub oba), kontrola jakości + karta przekazania stanowiska. Jak gdyby nie można było dać pracownikowi częściowo wypełnionej karty (z datą, numerem stanowiska, numerem detalu produkowanego) przy rozdawaniu roboty. Zamiast tego przychodzisz. Operator którego zmieniasz czmycha czym prędzej a ty zostajesz z niewypełnionymi papierami i chodzącą maszyną. Więc albo zaczynasz rzeźbić papiery i zasypuje cie, albo robisz detale i w tych krótkich przerwach wypełniasz papiery.

Rzecz kolejna. Każdy, absolutnie każdy pracownik stara się "wyprzedzić" maszynę żeby uszczknąć sobie te pół minuty przerwy. A czas przy maszynach traci się na każdej rzeczy poza zdjęciem i spakowaniem detalu. Dlatego każdy sobie hurtowo robi etykiety z pieczątką i kolejnymi numerami kartonów. I dlatego na Dualu kleiło się tyle kartonów. Nikt nie chce robić na magazynie syfu. Ale klejenie kartonów na Duala na bieżąco to mordęga. Karton robisz w 6 minut i już masz kleić kolejny? Nope. Na weekendach kleił Ci je ktoś raz na 3 godziny i to w ilościach takich, że kierownictwu z biura by szczeny opadły. I jakoś nigdy nie słyszałem narzekania ze strony kierownika na weekendach czy w ogóle kogokolwiek, że kartonów za dużo naklejone. Ludzie to nie roboty i każdy chce mieć chwilę żeby pogadać z sąsiadem z maszyny obok, pójść na fajkę/do toalety/automatu/wodopoju.

Normy. Czyli coś co mówiąc kolokwialnie olewałem ciepłym moczem. A już szczególnie na hotstampingu. 95 sztuk HS na godzinę (dobrych) to norma. Tyle da się zrobić (sprawdzałem i da się) zrobić w ok. 55 minut. Na maszynie ustawionej na automacie (czyli z zapętlonym cyklem gdzie nie musisz za każdym razem cisnąć guzika). Gdzie detal musisz wyjąć z kartonu, potem z pianki, obetrzeć go z kurzu i fragmentów pianki, założyć na kopyto i włożyć do maszyny. Potem oczywiście znowu w piankę i w drugi karton. 55 minut na najwyższych obrotach gdzie nie ma czasu nawet po tyłku się podrapać. Bo jak nie zdążysz włożyć detalu pod taśmę to tylko taśmę zmarnujesz. Dlatego robiłem po 80-90 na luzie i jakoś nigdy nikt się o to nie czepiał. Bo taśmę też trzeba było w H
Kamil 2016-07-15 20:43:46
Kontynuacja bo jak się okazało miejsca na moje wywody brakło :|

Bo taśmę tez trzeba było w HS samemu zmienić. A to chwilkę zajmowało.

Podsumowując na plus firmy są ludzie (pracujący na produkcji a nie w biurze), ale filozofia firmy i procedury tam panujące kazały mi myśleć, ze są tylko po to żeby utrudniać życie wszystkim operatorom. Akurat nie to było przyczyna mojego odejścia. Po prostu stojąco/chodząca praca + kontuzjowana noga nie dały się pogodzić.

To co wymieniłem zacząłem zauważać po około dwóch miesiącach kiedy już wsiąknąłem i zacząłem rozumieć pewne rzeczy. Bylem tez świadkiem paru zmian organizacyjnych (głównie na minus) w trakcie pracy tam. I jeżeli dalej będzie to toczyło się w tym kierunku kiedy zwolniłem się w lutym to nie wieszcze wielkiej przyszłości tej firmie. Tak na dobra sprawę bolączkami mógłbym żonglować dłużej, ale po co? Wymieniłem to co najważniejsze.

Pozdrawiam cala weekendowa zmianę u Jurka C:
edf 2016-08-14 20:55:25
no przecież wiadomo ze to jednak nie jest lekka praca
Zostaw swoją opinię o Tabiplast sp. z o.o. - Pietrzykowice
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tabiplast sp. z o.o.