logo Piotr i Paweł

Piotr i Paweł

Wrocław

Opinie o Piotr i Paweł

gosc 2015-10-11 13:42:49
Mam pytanie odnośnie świeradowskiej, czy kierownik rzeczywiście jest taki straszny ?
gośc 2015-10-12 07:41:40
Kierownik jest spoko na Świeradowskiej poprawił się
3
zuza 2015-10-16 10:32:10
Jak wyglądają godziny pracy i czy są możliwe wolne weekendy w sprzedaży internetowej?
Pipek 2015-11-22 13:13:28
Hmm tak czytam te opinie i owszem wiele prawdy jest w tym co piszecie ale zauważcie ze głównie piszą osoby złe komentarze które juz się zwolniły nie piszą tu komentarzy osoby które dalej tam pracują i sobie może nie tyle chwalą ale źle nie jest. Jeśli ktokolwiek chciałby zaciągnąć wiedzy o tym jak się pracuję w Piotrze i Pawle po prostu spróbujcie a jeśli chodzi o zarobki i możliwość awansu to jest o wiele lepiej niż w Biedronce czy Lidlu.Firma się rozwija otwiera kolejne sklepy i zapotrzebowanie na dobrych pracowników jest i są doceniani/awansowani. Te pojedyncze zgrzyty co piszą poprzednicy trafiają się w każdej firmie i tylko oni głównie piszą opinie. Bo tak naprawdę jeśli komuś jest dobrze w pracy nie wchodzi na portale i się z tym dzieli.
1
Artur 2016-01-07 19:15:36
Witajcie Sklep Piotr i Pawel schodzi na dno w szczególności sklep Sky Tower Kierownik sklepu niema swojej głowy jest zakręcony robi to co mu ludzie mówią jakiś koszmar trzyma sztame z chlopakami z warzyw i z Pania Małgorzata ze spożywki oco chodzi to niewiem ale sie dowiem i wam wszystko napisze a najgorsze jak sie góra dowie to wszyscy polecą na zbity pysk banda nieudaczników nic nie robią na sklepie opier...... sie a innych krytykuja brak słów Pozdrawiam wytrwałych ale dla niektórych kabli czas się niedługo skończy Panno MAŁGORZATO BÓJ SIĘ pOZDRAWIM
4
ajjj wajj 2016-01-12 18:49:43
pip się skonczyl, pracujcie sobie dla piotra pawla i eli na pochybel
pracownik 2016-01-16 19:57:41
Dlaczego zwolniono kierownika zmiany Pawła P. na Świeradowskiej? był bardzo dobry w tej roli.
Czemu zwalnia się kompetentnych ludzi?
2
Job 2016-01-16 21:11:32
Ale łaska.... haahahaaaaaaaaaaa
tost 2016-01-18 10:21:56
Jako przełożony był ok, gorsi o wiele są od niego
tess 2016-01-22 00:11:18
Statystyczny polski "pracodawca" to "BURAK" w pełnym tego słowa znaczeniu . Opisane w tym artykule sytuacje są nagminną codziennością tego kraju. Jak mówi przysłowie "ze świecą" trzeba szukać, a naprawdę to dziś z wagonem świec byłby problem , żeby znaleźć w miarę uczciwego.Ale to jedna strona "kija" Drugi koniec kija to pracobiorca.Nagminne są przypadki pokazywania jaki (jaka) to ja jestem super.Wielu pracodawcom nie można pokazać , że potrafi się zrobić więcej niż tego wymaga tzw obowiązek pracownika na zajmowanym stanowisku.Właśnie w wielu przypadkach zatrudnieni popełniają taki błąd , nie zdając sobie sprawy ,że "BURAK" zaczyna się czuć zagrożony ponieważ zdaje sobie sprawę ,że zatrudnił kogoś lepszego od siebie. Pozdrawiam ...zawiedzionych naiwnych i wszystkie.....warzywa :)
tessa 2016-01-22 00:14:28
Statystyczny polski "pracodawca" to "BURAK" w pełnym tego słowa znaczeniu .Jak mówi przysłowie "ze świecą" trzeba szukać, a naprawdę to dziś z wagonem świec byłby problem , żeby znaleźć w miarę uczciwego.Ale to jedna strona "kija" Drugi koniec kija to pracobiorca.Nagminne są przypadki pokazywania jaki (jaka) to ja jestem super.Wielu pracodawcom nie można pokazać , że potrafi się zrobić więcej niż tego wymaga tzw obowiązek pracownika na zajmowanym stanowisku.Właśnie w wielu przypadkach zatrudnieni popełniają taki błąd , nie zdając sobie sprawy ,że "BURAK" zaczyna się czuć zagrożony ponieważ zdaje sobie sprawę ,że zatrudnił kogoś lepszego od siebie. Pozdrawiam ...zawiedzionych naiwnych i wszystkie.....warzywa :)
employee 2016-01-27 14:18:18
Jeżeli chodzi o PiP Wrocław gaj - praca sprzedawca obsługa lad. Praca niby normalna czyli obsługa klienta - podawanie różnych produktów, krojenie itp. czasem sprzątanie i zmywak. Dziwna jest kadra kierownicza. Przycinaja na czasie a jeżeli trzeba zostać dłużej nie dopisują tego.
Ale chciałem napisać jak zakończyła się nasza współpraca ponieważ takiej rzeczy doświadczyłem pierwszy raz.
Kierowniczka powiedziała abym rozkładał koszyk pełen produktów (rozpakował, przełożył oraz poskładał karton) dodam w chłodni oraz mnie tam zamknęła, po 5 pudełkach zrobiło mi się za zimno i wyszedłem. Ona się pyta dlaczego wyszedłem. Ja mówię że nie mam ubrań na chłodnie aby tam pracować. Po czym gdzieś poszła a ja wyciągnąłem wózek z chłodni i wypakowałem wszystko. Okazało się że w tym czasie załatwiła mi zwolnienie. Przyszedł SMS pół godziny potem. Pracowałem tam 2 tyg, nie polecam tego miejsca.
gosc 2016-01-31 23:31:51
A z agencji byłeś?
byłyi 2016-02-02 15:22:39
Na stanowisku kasy - hordy ludzi, nie można nawet na sekunde odpoczac, bo ciągle jak sepy z zakupami stercza, dla PIP to pewnie ok, ale dla pracownika mordęga.
gosc 2016-02-03 18:36:58
No moze i dobry, ale jeśli przychodzisz np. na 7:00 rano a przerwę masz na godzinę przed pójściem do domu, to jest to okrutna katownia dla pracownika. PIP świeradowska
pracownik 2016-02-03 21:42:37
Wcale że tak nie jest. Przerwy sama/sam sobie wyznaczasz, a na kasie jak pracujesz, to dziewczyny z monopolu też starają się puścić jak najwcześniej, jak tylko mogą. Także nie wciskaj nam ściemy tutaj. ;]
1
gosc 2016-02-05 17:34:56
Nie kłam, takie są fakty.
gosc1 2016-02-05 19:33:34
Słuchaj, też tam pracuje obecnie i wiem jak jest. Na jakim dziale pracujesz, albo pracowałes ?
1
odpowiedz 2016-02-05 22:14:40
Tak było, ale teraz już nie jest, puszczają nas nawet godzina przed końcem, moze po prostu kierownictwo o tym nie wie?
PRACOWNIK 2016-02-06 07:11:27
TAK BYŁO I TAK JEST ŻE KASJERKI CHODZĄ NA PRZERWĘ PO 3 LUB 4 GODZ.PRACY A NIGDY 1GODZ. PRZED KOŃCEM PRACY.
A JAK KTOŚ CHCE WSADZIĆ KIJ W MROWISKO TO NIECH U SIEBIE WSADZA PRACA W PIP JEST SUPER
1
bolekaas 2016-02-08 15:05:38
Nie działa maszyna do drukowania kodów na mieso, przez to wszystko trzeba wbijać recznie, kasjer, zły kupujacy zły, kolejka sie wydłuza.
Maszyny pewnie drogie, al za to sa np. darmowe reklamówki, na które kupujacy tak łapczywie sie rzucają :)
pipek2 2016-02-16 08:32:56
czyżby gwiazda programu emitowanego na kanale TVP1 , haha co tym razem dostałeś za pisanie takich opini...
1
pipek2 2016-02-16 08:45:36
widzę że dalej córka broni mamusi i koło wzajemnej adoracji dalej żyje razem , jak możecie okłamywać osoby które szukają pracy, mydlić im oczy , za zmarnowany czas w tej "firemce" nikt nie zwróci
prraacek 2016-02-27 00:34:46
Widze że jestes super poinformowany, wszystko wiesz. To moze powiesz nam coś jeszcze czego nikt nie wie. Pewnie byłes pracownikiem idealnym, chodziłes na zwolnienia, olewałeś prace i wciskałeś nos w nie swoje sprawy, dlatego skończyłeś dość szybko karierę w Pipie i teraz Twoja złość przelewa się tutaj. ;) Szkoda mi takich osób jak Ty, mimo to życze Ci powodzenia
Gość 2016-03-05 19:30:38
Mnie zastanawia tylko to, kim są osoby, które piszą tutaj pod nickiem "pipek" i "pipek2". Pracując w PIPie na Świeradowskiej przez kilka lat, nie przypominam sobie takiej osoby, która by chwaliła ten sklep za cokolwiek, a już raczej nikt (kto wie, co tam się tak naprawdę dzieje), nie napisałby szczerze, że jest super.
Przyjemnie tam było jakieś 2 lata temu, no może rok, ale nie teraz...
Żaaaal :(((
2
gosc 2016-03-07 15:28:54
A czego się spodziewać, jakiego mamy kierownika?
2
brzydula 2016-03-08 18:54:11
witam co się dzieje teraz na świeradowskiej to jest żałosne.Kasjerzy nie maja na czym siedzieć krzesła są rozwalające.Kierownik sklepu Grzegorz jakieła nic nie spotrafi załatwić.Zajmuje sie bzdurami tylko jego pasja mieszanie w grafikach.Ludzi brakuje do pracy nie zatrudni pracowników.Tyramy za dwie osoby.Taki kierownik sklepu.Żałosne to wszystko.
2
Wół 2016-03-08 22:41:15
Bo dobrych się nie lubi tylko liżących [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]
Wół 2016-03-08 22:54:02
Tak mieszać w grafikach to Grześ lubi, tylko że robi to bezmyślnie. Głupota i nic więcej, brak jakich Kołbiel zdolności kierowniczych no cóż nie każdy nadaje się na kierownika sklepu.
1
gość 2016-03-09 00:40:07
Dokładnie tak, ten pan to cofanie się tego sklepu.
Oby przyszedł ktoś nowy i kompetentny, nie życzę nikomu źle, ale...brak słów po prostu.
2
gość 2016-03-09 00:54:45
Paweł nikomu nie lizał doopy,to spoko kierownik był.
I dobry kumpel.
gosc 2016-03-13 01:32:54
Co za brednie, kasjer robi najmniej, kasujesz i masz resztę gdzieś, a dziale jest przerąbane.
ML 2016-03-16 16:40:20
Po 6 latach pracy w tej firmie stwierdzam tylko, że z dnia na dzień jest coraz gorzej i lepiej nie będzie. Pracownicy się zwalniają, bo mają dość pracy w takich warunkach. Wyzysk zrobił się niesamowity - 1 osoba robi to co powinny robić 2 lub nawet 3. Wieczny bałagan na sklepie i magazynach, psujący się sprzęt, brak możliwości załatwienia czegokolwiek, zero pomocy, nie mówiąc już o jakichkolwiek podziękowaniach. Jak na ilość obowiązków, które trzeba wykonywać, pensja jest zdecydowanie nieadekwatna. W przypadku gdy kolega/koleżanka z działu idzie na urlop/zwolnienie nie dostajesz osoby na zastępstwo - musisz tyrać za dwoje. Dawniej pracowało się całkiem przyjemnie, teraz niestety wszystko idzie w bardzo złą stronę...
Nie polecam.
kasjerka 2016-03-18 13:48:28
Jesli zastanawiacie sie nad podjeciem pracy to moze krotko streszcze wam zasady):)
stanowisko : kasjer
umowa o prace za najnizsza krajowa na okres probny ( o ile aplikujac mozesz sie poprzec duuuzym doswiadczeniem a oni pilnie potrzebuja)) lub przez posrednika- ok 9,50-10 na reke- umowa zlecenie
Praca zmianowa w zaleznosci od godzin otwarcia sklepu czyli np :
8-16, 9-17, 10-18 11-19 ( tzw miedzy zmiany), 14.30-22,30
szkolenie- od 3 godzin do dwoch dni- tzn stoisz i sie przygladasz jak inny kasuje
Zaczynasz zmiane...coz rano malo klientow a tu 3 osoby sa na kasach.. dwie ida rozkladac towar i nasluchuja dzwoneczka co oznacza" biegusiem na kase"
Ale nie martw sie- jako nowy pracownik ranne zmiany bedziesz miec rzadko- w koncu inni pracuja duzej niz ty i cos im sie nalezy:):)
Potrzebujesz do talety- nie probuj zejsc z kasy bez poinformowania kierownika. a ze ma zajety telefon- twoj problem.
Pomyliles sie, kierownik przychodzi, zatwierdza storno- niby nic- ale skad musi wszystko podac jeszcze ochronie. godzine kwote powod pomylki- jesli masz kolejke na kasie i ci to umknie- notatka służbowa
Przekroczyles czas przerwy o 2 minuty - notatka służbowa. Nie wazne ze idac na przerwe udzielasz informacji 3 klientom- oczywiscie nie mozesz powiedziec ze " cos gdzies tam lezy- trzeba zaprowadzic klienta- pokazac palcem. A czas przerwy mija...
Wogóle to nie wiem co oni maja z tymi notatkami słuzbowymi.....;)
Ale co tam...pracujesz sobie na te drugie zmiany....przyzwyczailes sie do zasad...a nawet oduczyles sie palic- bedziesz zdrowszy
Zapomnij o paleniu- nawet na przerwie- nie masz prawa wyjsc i zapalic bo...tak tak notatka służbowa:):)
No i juz pracujesz trzy lata...super na świeta wyszedłes z 2 pełnymi reklamówkami, na konto po takim okresie wpływa juz ok 1500 zł..i wg regulaminu dostajeż podwyżke tzw stażowe całe 3 % do pensji( 50 zł). Zostałes doceniony.
Nic tylko jeszcze pare lat i awansujesz na kierownika zmiany. A wtedy bedziesz mógł zadrzec głowe do góry i udawac że jestes Panem i władca( oczywiscie tylko w momentach gdy na sklepie nie ma dyrekcji- bo wtedy najlepiej sie gdzies zakamuflowac;))
1
gosc 2016-03-18 15:26:42
Te storma to idiotyzmy, oni są strasznie zacofani, w zadnym sklepie już tego nie ma i każdy sam usuwa
1
Job 2016-04-02 10:34:50
Czyli żyjesz na poziomie wegetacji, po opłaceniu czynszu, a praca jest bardzo ciężka, jak dla kobiet.
kasjerka 2016-04-06 22:43:42
potwierdzam: praca cieżka fizyczna i to zarówno kasjerki jak i kierowniczki pracują ciężko fizycznie.
największym wrogiem pracownika jest ochrona - kablują, donoszą, węszą, szukają "sensacji" i afery na siłę, mają za to płacone dodatkowy hajs podobno. często przekraczają uprawnienia w stosunku do pracowników, ale jak trzeba gonić złodzieja to udawają że nie wiedzą czego od nich chcesz! (boją się że od blokersów po ry.ju dostaną to chowają się za plecami kierowniczki :-) np Kamilek z K-ce
gosc 2016-04-15 00:49:56
to siądź na kasie to się przekonasz kto ma gorzej i ciężej pracuje fizycznie i psychicznie kasjer na kasie, któremu nawet do wc trudno wyjść, czy kierownictwo objadające się pizza od kuriera.
kasjerka 2016-04-20 18:25:58
na kiero tylko po znajomości.
nic nie pomoze że masz doświadczenie, czy wykształcenie jeśli nie masz znajomości i poparcia to możesz się pozegnac z kier.stan. zaoferują ci co nawyżej pracę jako kasjera :-)
kasjerka 2016-04-20 19:24:21
zgadza się w 100%
gość 2016-05-06 21:43:04
Parę ciekawostek z Młyna
Chodzi o dziewczyny i nie tylko-Wiesława z nabiału wielka pani szczególnie jak zastępuje kierownika zaopatrzenia, jak już zasiądzie na tronie przy komputerze to juz nikt jej z tamtąd nie wykurzy nawet 2 h jednorazowo-cóż tam można robić tyle czasu,Karolinka z mięsa też dobra,marteczka to już kierowniczka na całego,maciuś ,magazynier...Chodzi o przerwy siedzą po 50 minut-nie wiem czy kierowniczka tego nie wie czy nie chce widzieć ,wszyscy pracownicy powinni być rozliczani z pracy tak samo,a nie dla nich cały czas w pracy to jedna wielka przerwa i zabawa -śmieszne i żałosne..Wiesię to każdy szkoduje ale każdy ma jakieś życie prywatne i jakoś wszyscy o tym nie muszą wiedzieć..Kierowniczka ok,ale weszli jej na głowę niektórzy...
9
kasjerka 2016-05-13 10:58:23
procent od obrotu..chyba żartujesz!
ale znam pip na franczyzie, gdzie są b.duże obroty, i tam pracownicy mają % od obrotu, jeśli straty są w normie za dany m-c. remanenty co m-c. nie wiem niestety w jakiej wysokości.
tak więc wszystko zależy od miejsca, właściciela, oraz od samego zespołu:-)
tadek 2016-06-15 19:36:05
W tym klepie pracują już prawie tylko same kobiety bo tylko one dają się tak wykorzystywać - wszędzie na rynku pracy faceci dawno zwiali i zadbali o rozwój :)
2
gość 2016-09-16 17:47:21
Kierownictwo w PIP Swieradowska.. zwłaszcza Pani starsza - ciągłe wahania nastroju, klimakterium i te sprawy nad którymi nie umie zapanować i wyżywa się na innych.
2
abc3445 2016-10-20 19:51:41
Zwolnili Pawła P. bo stawał po stronie pracowników a nie klientów czy kieroników
abc3445 2016-10-20 19:52:06
Zwolnili Pawła P. bo stawał po stronie pracowników a nie klientów czy kierowników
1
kasjerka1234 2016-10-20 20:47:33
Dla kierowników liczą się tylko obroty, pracowników mają gdzieś. Wszystko po najniższych kosztach. Brak żarówek w łazienkach, czasem brak również papieru i mydła. Krzesła na kasach to masakra. Rozpadają się w oczach, są za niskie lub pokrzywione tak, że nie da się normalnie oprzeć. Ubrania służbowe "dziedziczy" się po były pracownikach. Kot jakie sobie zdobędzie takie będzie miał. Na nowe koszule czeka się miesiącami, o ile w ogóle się je dostaje. Kasjerka nie ma prawa wyjść do ubikacji jeśli są kolejki, nie ma prawa iść na przerwę jeśli są kolejki. Często zdarzało się tak, że jak był duży ruch to na przerwę szło się koło 21.00 gdzie pracę kończy się o 22.30. Klienci mogą obrażać pracowników a kierownictwo zamiast wziąć str pracownika przeprasza jeszcze klienta. Na każdym dziale jest inna stawka. Najmniej zarabiają kasjerki mimo, że one jako jedyne mają odpowiedzialność finansową i bardzo często pracują za dwoje bo w wyniku oszczędności są braki kadrowe. Jeśli przy rozliczeniu mają nadwyżkę to przechodzi to na konto sklepu ale jeśli mają manko to płacą z własnej kieszeni. Ostatnie paczki na święta były o wartości 100 i 70 zł gdzie w biedronce dla porównania pracownicy dostają na święta bony w wysokości 500 zł. Kierownik sklepu to i....ta. Mówi to każdy kto miał z nim styczność. Po 100 razy trzeba się prosić o to samo. Nawet "dzień dobry" nie potrafi odpowiedzieć. Kierownicy zmianowi ... Pani Irena powinna pracować w policji a nie w sklepie. Często jak ma zły nastrój to wyżywa się na pracownikach. Biega wtedy po sklepie i szuka ofiary. Każdy powód jest dobry. Na koniec zmiany obraca wszystko w żart i myśli, że spr załatwiona. Kierowniczka monopolu ma swoje stanowisko pracy nie na monopolu, na którym nigdy jej nie ma ale na zapleczu u kierownika w biurze gdzie załatwia kolejne awanse dla swojej córki. Na 8 godzin pracy faktycznie pracuje 2 góra 3 godziny. Reszta dnia to są kawy z kierownikiem. Jeśli ktoś chcę uzyskać brakujący kod na towar (a to norma bo w tym sklepie co drugi kod z towaru nie wchodzi) albo rozmienić pieniądze to musi biegać po sklepie i jej szukać. Potem oczywiście klient ma pretensje do kasjerek bo musiał czekać. Ogólnie rzecz biorąc klienci "Piotra i Pawła" są strasznie roszczeniowi. Z każdej igły zrobią widły. Oczekują, że pracownicy będą całować ich po stopach. Kiedyś klienci byli bardziej na poziomie. Kupowali tam tylko ludzie, których było na to stać i byli to ludzie dość kulturalni. Obecnie są to klienci bogaci i mniej bogaci a także tacy, którzy kupują tylko rzeczy z promocji. Większość to buraki i prostaki, które nie odpowiedzą "dzień dobry" ale jak im coś przez przypadek kasjerka źle skasuje to będą się drzeć jeszcze godzinę po wydrukowaniu paragonu. Pieniądze rzucają jak psu bo to w końcu szlachta przyszła za zakupy, tylko, że słoma z butów wystaje i brud spod paznokci. Generalnie NIE POLECAM nikomu. No chyba, ze ludziom o bardzo mocnym nerwach, który chcę sobie dorobić 2 dni w tyg
6
abc3445 2016-10-20 20:48:05
Dla kierowników liczą się tylko obroty, pracowników mają gdzieś. Wszystko po najniższych kosztach. Brak żarówek w łazienkach, czasem brak również papieru i mydła. Krzesła na kasach to masakra. Rozpadają się w oczach, są za niskie lub pokrzywione tak, że nie da się normalnie oprzeć. Ubrania służbowe "dziedziczy" się po były pracownikach. Kot jakie sobie zdobędzie takie będzie miał. Na nowe koszule czeka się miesiącami, o ile w ogóle się je dostaje. Kasjerka nie ma prawa wyjść do ubikacji jeśli są kolejki, nie ma prawa iść na przerwę jeśli są kolejki. Często zdarzało się tak, że jak był duży ruch to na przerwę szło się koło 21.00 gdzie pracę kończy się o 22.30. Klienci mogą obrażać pracowników a kierownictwo zamiast wziąć str pracownika przeprasza jeszcze klienta. Na każdym dziale jest inna stawka. Najmniej zarabiają kasjerki mimo, że one jako jedyne mają odpowiedzialność finansową i bardzo często pracują za dwoje bo w wyniku oszczędności są braki kadrowe. Jeśli przy rozliczeniu mają nadwyżkę to przechodzi to na konto sklepu ale jeśli mają manko to płacą z własnej kieszeni. Ostatnie paczki na święta były o wartości 100 i 70 zł gdzie w biedronce dla porównania pracownicy dostają na święta bony w wysokości 500 zł. Kierownik sklepu to i....ta. Mówi to każdy kto miał z nim styczność. Po 100 razy trzeba się prosić o to samo. Nawet "dzień dobry" nie potrafi odpowiedzieć. Kierownicy zmianowi ... Pani Irena powinna pracować w policji a nie w sklepie. Często jak ma zły nastrój to wyżywa się na pracownikach. Biega wtedy po sklepie i szuka ofiary. Każdy powód jest dobry. Na koniec zmiany obraca wszystko w żart i myśli, że spr załatwiona. Kierowniczka monopolu ma swoje stanowisko pracy nie na monopolu, na którym nigdy jej nie ma ale na zapleczu u kierownika w biurze gdzie załatwia kolejne awanse dla swojej córki. Na 8 godzin pracy faktycznie pracuje 2 góra 3 godziny. Reszta dnia to są kawy z kierownikiem. Jeśli ktoś chcę uzyskać brakujący kod na towar (a to norma bo w tym sklepie co drugi kod z towaru nie wchodzi) albo rozmienić pieniądze to musi biegać po sklepie i jej szukać. Potem oczywiście klient ma pretensje do kasjerek bo musiał czekać. Ogólnie rzecz biorąc klienci "Piotra i Pawła" są strasznie roszczeniowi. Z każdej igły zrobią widły. Oczekują, że pracownicy będą całować ich po stopach. Kiedyś klienci byli bardziej na poziomie. Kupowali tam tylko ludzie, których było na to stać i byli to ludzie dość kulturalni. Obecnie są to klienci bogaci i mniej bogaci a także tacy, którzy kupują tylko rzeczy z promocji. Większość to buraki i prostaki, które nie odpowiedzą "dzień dobry" ale jak im coś przez przypadek kasjerka źle skasuje to będą się drzeć jeszcze godzinę po wydrukowaniu paragonu. Pieniądze rzucają jak psu bo to w końcu szlachta przyszła za zakupy, tylko, że słoma z butów wystaje i brud spod paznokci. Generalnie NIE POLECAM nikomu. No chyba, ze ludziom o bardzo mocnym nerwach, który chcę sobie dorobić 2 dni w tyg
3
abc3445 2016-10-20 20:49:05
Dla kierowników liczą się tylko obroty, pracowników mają gdzieś. Wszystko po najniższych kosztach. Brak żarówek w łazienkach, czasem brak również papieru i mydła. Krzesła na kasach to masakra. Rozpadają się w oczach, są za niskie lub pokrzywione tak, że nie da się normalnie oprzeć. Ubrania służbowe "dziedziczy" się po były pracownikach. Kot jakie sobie zdobędzie takie będzie miał. Na nowe koszule czeka się miesiącami, o ile w ogóle się je dostaje. Kasjerka nie ma prawa wyjść do ubikacji jeśli są kolejki, nie ma prawa iść na przerwę jeśli są kolejki. Często zdarzało się tak, że jak był duży ruch to na przerwę szło się koło 21.00 gdzie pracę kończy się o 22.30. Klienci mogą obrażać pracowników a kierownictwo zamiast wziąć str pracownika przeprasza jeszcze klienta. Na każdym dziale jest inna stawka. Najmniej zarabiają kasjerki mimo, że one jako jedyne mają odpowiedzialność finansową i bardzo często pracują za dwoje bo w wyniku oszczędności są braki kadrowe. Jeśli przy rozliczeniu mają nadwyżkę to przechodzi to na konto sklepu ale jeśli mają manko to płacą z własnej kieszeni. Ostatnie paczki na święta były o wartości 100 i 70 zł gdzie w biedronce dla porównania pracownicy dostają na święta bony w wysokości 500 zł. Kierownik sklepu to i....ta. Mówi to każdy kto miał z nim styczność. Po 100 razy trzeba się prosić o to samo. Nawet "dzień dobry" nie potrafi odpowiedzieć. Kierownicy zmianowi ... Pani Irena powinna pracować w policji a nie w sklepie. Często jak ma zły nastrój to wyżywa się na pracownikach. Biega wtedy po sklepie i szuka ofiary. Każdy powód jest dobry. Na koniec zmiany obraca wszystko w żart i myśli, że spr załatwiona. Kierowniczka monopolu ma swoje stanowisko pracy nie na monopolu, na którym nigdy jej nie ma ale na zapleczu u kierownika w biurze gdzie załatwia kolejne awanse dla swojej córki. Na 8 godzin pracy faktycznie pracuje 2 góra 3 godziny. Reszta dnia to są kawy z kierownikiem. Jeśli ktoś chcę uzyskać brakujący kod na towar (a to norma bo w tym sklepie co drugi kod z towaru nie wchodzi) albo rozmienić pieniądze to musi biegać po sklepie i jej szukać. Potem oczywiście klient ma pretensje do kasjerek bo musiał czekać. Ogólnie rzecz biorąc klienci "Piotra i Pawła" są strasznie roszczeniowi. Z każdej igły zrobią widły. Oczekują, że pracownicy będą całować ich po stopach. Kiedyś klienci byli bardziej na poziomie. Kupowali tam tylko ludzie, których było na to stać i byli to ludzie dość kulturalni. Obecnie są to klienci bogaci i mniej bogaci a także tacy, którzy kupują tylko rzeczy z promocji. Większość to buraki i prostaki, które nie odpowiedzą "dzień dobry" ale jak im coś przez przypadek kasjerka źle skasuje to będą się drzeć jeszcze godzinę po wydrukowaniu paragonu. Pieniądze rzucają jak psu bo to w końcu szlachta przyszła za zakupy, tylko, że słoma z butów wystaje i brud spod paznokci. Generalnie NIE POLECAM nikomu. No chyba, ze ludziom o bardzo mocnym nerwach, który chcę sobie dorobić 2 dni w tyg
4
ARTUR 2016-10-24 17:45:38
Witam
abc3445

To co napisałaś masz rację w 100%. Ale powiem ci że na każdym sklepie już tak jest jak masz układy z kierownikiem to ci wszystko wolno. Pania I.... to faktycznie ona do Policji się nadaje na antyteroryste:) Pozdrawiam wszystkich Pipowców wytrwałych:) te sklepy schodzą na dno i niedługo będą bankrutami jak Alma bo już towaru w magazynie brakuje dużych ilości i na półkach robią się firanki.....
1
Zostaw swoją opinię o Piotr i Paweł - Wrocław
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Piotr i Paweł