brak logo

Inventory Solutions Polska

Poznań

Opinie o Inventory Solutions Polska

ja..... 2012-07-14 20:00:18
Firma Inventory Solutions Polska Sp. z o.o. to (usunięte przez administratora) ........ płaca marna ogólnie wychodzi ok 2 zł na h. Czas pracy to 24 godziny na dobę i nikogo nie obchodzi że nie spałeś od kilku dni Nadgodziny to temat tabu nie wolno o nich głośno mówić. A to co kolega Jan napisał to raczej żart. nie polecam
ewrydejajmszafelin 2012-08-26 17:58:44
Niestety prawdą jest, że nikt nie patrzy na nadgodziny. Taka praca opłaca się koordynatorom, którzy pracują na godzinowa stawkę, ale na pewno nie kierownikom inwentaryzacji. Kiedyś przeprowadzaliśmy jedną inwenturę w mieście X przez 22h, potem szybki przejazd ok 3h to miasta Y, prysznic w hotelu i kolejna inwentaryzacja, w sumie bez 3h przejazdu wyszło 37h pracy. Czy to się opłacało? Pieniężnie tak, ale jakim kosztem..
1
jula 2012-08-28 12:53:33
ISP to najgorsza firma z punktu widzenia pracownika w całej branży inwentaryzacyjnej. Przewinęłam się przez kilka takich firm i inventory to kołchoz.
2
były audytor 2012-09-15 15:15:51
Z punktu widzenia audytorów prawda jest taka, że z biegiem godzin pracy każdy na każdego ma ........ poprzez maksymalne zdenerwowanie i zmęczenie, gdyż kierownicy wymagają szybkiego, sprawnego i najlepiej z gwarantowaną jakością zakończenia inwentaryzacji, czego nie ma co się dziwić, gdyż mają umowy o pracę, koordynatorzy mają to w \"czterech literach\", gdyż mają godzinówki, pobyt w hotelu, diety, dojazdy itd.opłacone przez firmę tj. kierownicy lecz tu płaca już lepsza, a audytorzy co prawda na koszt firmy jeżdżą rozpadającymi się autobusami, godzinówka nie jest zła-ale praca rzadko i krótko od 4 do czasami 9godzin, lecz zazwyczaj 6-czyli wychodzi się max 600zł miesięcznie, dlatego że ISP nie jest na tyle mądre, aby wziąć sobie stałych audytorów, tylko wolą zlecić to agencją pracy tymczasowej i narzekać, że za każdym razem muszą nowych szkolić, gdyż agencje pracy - harmonogram inwentaryzacji dają \"kto pierwszy ten lepszy\" i nie zwracają uwagi na doświadczenie, poza tym z \"jedynek\" za h kasują za godzinówkę więcej niż z \"dwójek\" toteż wolą częściej \"nowym audytorom\" zlecać pracę-dzięki korzyścią dla Agencji Pracy Tymczasowej, opisując dalej pracę audytora to mają już na starcie gratisowe jeżdżenie po psychice, bo ktoś w końcu najgorszy remanent, musi zrobić, a osoba która zazwyczaj najwięcej ma płacone i najlepiej na tym wychodzi czyli koordynator próbuje bardziej się rządzić niż kierownicy, mimo tego, że powinni robić tak jak audytorzy a nie ściemniać i pokazywać ze wiele wolno... Lecz ogólnie rzecz pisząc zarówno kierownicy jak i koordynatorzy nie mają co narzekać, praca jak każda inna usługowa trzeba zrobić i tyle, a jakby nie było dodatkowych kosztów żadnych nie ponoszą...
2
rotfl 2014-04-01 13:01:38
Normy po 1000 sztuk i więcej na godzinę, ogólny nie ład i dezinformacja - to jest domena firmy Inventory Solutions, firma dla osób z niskim poczuciem własnej wartości. Najlepsze jest to, że dofinansowywana jest z budżetu państwa (Innowacyjna gospodarka). Ludzie przecież to nasze podatki idą na takie firmy niewolnicze!!!
4
Wioletta M. 2014-07-20 13:07:08
Witam,
nie wierzę w to co czytam, ja pracuje w tej firmie i nie narzekam, jestem na stanowisku Audytora, więc tym najniższym i begam ze skanerem.
stawka za pierwsze 5 inwentaryzacji to 10 zł
od od 5-10 inwentaryzacji stawka wynosi 11 zł powyżej 10 inwentaryzacji stawka to 12 zł za godzinę. To ile godzin ktoś chce pracować to sam decyduje. zapisy są przez platformę (https://strefajob.pl/inventory.php?task=inventlist) gdy ktoś się zapisuje to wie ile godzin mniej- więcej potrwa inwentaryzacja. Najwięcej to było 8-10 ale nigdy nie zdarzyło mi się mieć ponad 8h. Wg mnie inventory solutions jest dobrą firmą, ma jasne zasady. A jeśli ktoś nie pracował/pracuje to lepiej niech nie pisze bzdur.
Pozdrawiam
Wioletta M.
1
mola 2014-09-05 20:35:45
1.Jak można nie robić przerwy przy 9ciu godzinach pracy?
2.Jak można przerzucić kogoś ze sklepu na magazyn, skoro ktoś zapisywał się na sam sklep?
3.Jak można dawać dziewczynom do liczenia palety z ciężkimi napojami, które trzeba przerzucać, a obok chłopak przewala wafle ryżowe?

Kompletny brak organizacji, szacunku dla pracownika, szacunku dla pracy.Nikt nie patrzy, że się angażujesz, robisz dużo i szybko. Jestem nauczona z konkurencyjnej firmy, żeby robić dobrze, dużo i szybko. Tutaj niestety to nie ma sensu. Można się zajechać, a dobrego słowa nie usłyszysz, przerwy nie zobaczysz, a jeszcze cię (usunięte przez administratora), że usiadłeś na minutę na brudnej podłodze magazynu. Fajnie, że jest praca, ze jest mozliwosc zarobku. Bede tam pewnie nadal pracować, ale osobiscie polecam inne firmy inwentaryzacyjne, na wyższym poziomie, o czym świadczy chociażby średnia ocen na tej oto stronie.
3
remanent 2014-09-25 19:43:42
@mola
1. ISP musi się wyrobić z inwentaryzacją do otwarcia sklepu. W przypadku gdy nawalą ludzie/agencja pracy i ilość pracowników jest zbyt mała takie rzeczy się zdarzają niestety. Decyzja co do tego zależy od kierownika, ale wtedy przerwa jest wliczana dodatkowo do czasu pracy.
2. Patrz punkt pierwszy. Poza tym masz złe rozumowanie. Zapisy są na dwie zmiany. Pierwsza - wcześniej na magazyn, który można zacząć liczyć jeszcze podczas otwarcia sklepu i druga - sklep, który jest liczony po jego zamknięciu. Nie zapisujesz się tylko na magazyn/tylko na sklep, ale na całą inwentaryzację.
3. Co ma zrobić kierownik/koordynator, gdy agencja przysyła na magazyn same dziewczyny 1,6m? Osobiście gdy grupa pracowników jest mieszana nigdy nie widziałem, aby kazano dziewczynom liczyć ciężkie rzeczy. A już na pewno nie samym. A że się trafiają leserzy, którzy wolą sobie policzyć wafelki to już osobista sprawa każdego z audytorów i ich empatii.
1
mola 2014-10-01 17:37:16
Zdaję sobie sprawę, że musimy się wyrobić do otwarcia sklepu, ale przepraszam bardzo, to jest 15 minut, które widnieją w podstawowych zasadach BHP, o których tak często nam się przypomina, więc NIKT mi nie wmówi, że coś takiego jest w porządku, bo nie jest. Przewinęłam się przez kilka takich firm, przez kilka lat i niestety muszę stwierdzić, że tu jest najgorzej pod tym względem. Żadna z nich nie miała ani problemu z przerwami, ani z wyrobieniem się do godziny otwarcia sklepu. Więc coś tu jest chyba nie tak jak być powinno. Ostatni Kaufland w Poznaniu był liczony podobno do godziny 7:30...
Co do drugiego punktu Twojej wypowiedzi to właśnie sam sobie zaprzeczyłeś, bo jeśli piszesz, że zapisy są na dwie zmiany (pierwsza wcześniejsza na magazyn i druga na sklep) to z jakiej racji jeśli zapisuję się na sklep trafiam na magazyn i przewalam palety przez 9 godzin bez przerwy? Jaki jest sens robienia zmian skoro czy tak czy siak możesz trafić na magazyn i odwalać "nieco" cięższą robotę, że tak to delikatnie ujmę za takie same pieniądze...
Trzeciego pytania też nie zrozumiałeś. Kierownik inwentaryzacji jest od tego, żeby nią dobrze zarządzać, czyli między innymi przydzielać strefy odpowiednio do liczących. Wiadomo, że starszej kobiety, która jest 3 raz na inwentaryzacji nie wyśle na telewizory. Zatem jeśli widzi chłopaka i dziewczynę 1,6 m to czemu daje jej paletę z samymi słoikami a jemu z przykładowo herbatami? No coś tu nie gra...
A tak podsumowując to gdyby wszystko było tak rzeczywiście ok jak piszesz, to wyszłoby na to, że niemal każdy audytor, który przychodzi tu do pracy ma nie po kolei, a tylko kierownicy i pracownicy biura to alfy i omegi, bo z tego co widzę to akurat ta firma ze wszystkich inwentaryzacyjnych ma najniższe noty na portalach, gdzie można zostawić swoją opinię.
pozdrawiam serdecznie
5
Justyna 2014-10-22 18:59:10
"Osobiście gdy grupa pracowników jest mieszana nigdy nie widziałem, aby kazano dziewczynom liczyć ciężkie rzeczy. A już na pewno nie samym".

A ja osobiście nie tylko widziałam, ale nawet doświadczyłam tego. No może z tą różnicą, że nie jestem już dziewczyną, ale kobietą. Dostałam paletę o wiele wyższą ode mnie (a mam więcej niż 1,60 wzrostu) wypełnioną bardzo jak dla mnie ciężkimi kartonami, a obok rosły młodzieniec liczył sobie jakieś chińskie laleczki itd. I to nie każdy sam wybierał sobie palety do skanowania, ale przydzielał je koordynator. Niestety, pracę w magazynie wspominam jako coś w rodzaju piekła, never again!
1
Katarzyna 2014-12-07 08:28:55
Firma leci w kulki z wypłatą wynagrodzenia.
Nie polecam praca co dziennie, to w innym miejscu.
Różne godziny pracy raz od 2-3 godzin , a czasami
To 5-6 godzin. Koordynatorzy ganiają cię i sprawdzają strefy
Małe wynagrodzenie ok 10-11 brutto to wychodzi ok.8 zł netto.
2
Dominika 2014-12-08 01:50:58
Ciekawie w jakim konkretnie sklepie. pewnie konsultant z firmy.
Zarobki są niewielkie ok 20-40 zł za cały dzień pracy-dojazd, zmarnowany czas na czekanie w kolejkach i ok 2 h jazdy autobusem za to już nic nie płacą
prac 4 godziny z dojazdem 10-12 godzin czyli 8 godzin czekania za darmo.
Takie zarobki to chyba dla dzieci z przedszkola za cały miesiąc 100 zł
2
a. n. 2015-01-10 10:54:09
Przez kilka miesięcy pracowałam jednocześnie w kilku firmach inwentaryzacyjnych, ale zostałam tylko w Inventory, pomimo że nie mają najwyższych na rynku stawek. Właściwie osobno należałoby oceniać Inventory Solutions, a osobno firmę przez którą jesteśmy rekrutowani do projektów i rozliczani (nie wiem, czy w całej Polsce zajmuje się tym Job Impulse, czy może różne agencje), ale z punktu widzenia pracownika jest to jeden diabeł, więc wypowiem się ogólnie na temat jakości współpracy :)
Plusy: dobra atmosfera pracy, dobry sprzęt, dużo zleceń, różnorodne projekty (markety, butiki, apteki, saloniki prasowe, magazyny centralne itp.), wygodna forma zapisów, dokumenty podpisywane elektronicznie, wypłaty na czas bez konieczności podpisywania rachunków, normy wydajności możliwe do osiągnięcia (naprawdę z innych firm mam pod tym względem inne doświadczenia :)
Minusy - chyba takie jak wszędzie: trudny do przewidzenia czas pracy, niskie stawki.
A teraz kilka słów do osób, które piszą o braku przerw, kiepskich kierownikach, wysokich normach, niesprawiedliwym podziale pracy itp.
W swoim mieście nie trafiłam na słabych kierowników lub koordynatorów (również kierownicy przyjeżdżający z innych oddziałów na "gościnne występy" byli bardzo w porządku), ale wierzę, że tak jak w każdej firmie - różnie może być. Ponadto każdy z nas ma swój ulubiony styl zarządzania i wiadomo, że jednych szefów lubi się bardziej, innych mniej.
Każdy, kto już kiedyś gdzieś pracował wie, że zdarzają się takie dni, kiedy nie ma czasu nie tylko na przerwę, ale nawet na przysłowiowe podrapanie się po głowie. Większość dorosłych ludzi jest w stanie okazjonalnie wytrzymać 6-8 godzin pracy bez przerwy na posiłek i odpoczynek. W moim mieście brak przerw nie jest standardem, ale czasami się zdarza się i uważam, że lepiej (również z punktu widzenia pracownika) nie zrobić przerwy niż wkurzyć i stracić klienta :) a co za tym idzie - przyszłe zlecenia.
Jeśli chodzi o normy wydajności, to w moim odczuciu są one określane zupełnie realnie, a kierownicy (przynajmniej ci, z którymi miałam okazję pracować) mają do tego tematu zdrowe podejście i zdają sobie sprawę z tego, że nawet w obrębie tego samego działu inna jest efektywność pracy przy liczeniu płyt CD, a inna przy etui do telefonów. Zapewniam, że nie w każdej firmie taka świadomość funkcjonuje, co więcej - ktoś napisał, że normy są ustalone powyżej tysiąca sztuk/h - to są raczej wyjątkowe przypadki i takie wartości wynikają z rodzaju towaru, który jest do policzenia. W innej firmie przy takim asortymencie minimum wydajności (nie norma, ale właśnie minimum) wynosiło 18oo szt./h i osoby, które nie osiągnęły tego wyniku, mogły się spodziewać telefonu z biura z upomnieniem :).
Podział pracy - no cóż jeśli drobna dziewczyna dostaje do policzenia paletę z napojami, to wynika to albo z braku innej możliwości albo z powodu niedopatrzenia (bywa). Normy BHP w takim przypadku nie są przekroczone, ale jeśli zgłosi kierownikowi, że nie czuje się na siłach, żeby to robić, to wątpię, żeby odmówiono jej pomocy lub przesunięcia do innej strefy. Moim zdaniem istnieje szereg innych sposobów niż stawianie sprawy na ostrzu noża i zasłanianie się przepisami, które może nie do końca się zna...
Mam wrażenie, że negatywne opinie wystawiają osoby, dla których jest to pierwsza praca, lub które (tak jak jula) "przewijają się" tylko przez różne firmy i nigdzie nie zostają dłużej, bo szybko okazuje się, że w każdej pracy.... trzeba pracować :)
4
aimar 2015-01-12 20:02:47
a jakie są normy ? , pytam bo jutro idę na rozmowę
1
salom 2015-01-13 17:53:26
aimar, ja się tylko 4 czy 5 razy spotkałem z tym, że kiero podał normę. Raz było to jakoś poniżej 500 szt./h (w ciuchach), innym razem chyba ok 900, ale wtedy to były działy łatwe do liczenia w markecie. Dało się wyrobić bez nerwówki. Ja w innej firmie też miałem b. wysokie normy i przez to było mało dokładne liczenie, dużo błędów i ciągle pretensje sklepu , kierowników, z biura itp. Ludzie odchodzili, bo nie wytrzymywali tego gonienia i uwag albo że za wolno, albo (jak było szybko) to że dużo błędów. Tu jest na razie spoko. Dobrze się pracuje, tylko płacą marnie.
1
Rudziutka 2015-02-26 01:28:42
Czytam i nie wierzę...od 3 miesięcy pracuję w tej firmie jako audytor i jestem bardzo zadowolona. Nie wiem jakich wy macie koordynatorów, ale odnośnie do tego, że dziewczyna obrabia paletę napojów, a facet wafelki, to przecież można się dogadać, mówisz do koordynatora, że to dla ciebie za ciężkie i tyle, ludzie serio jesteście aż tak zacofani?
Co do braku przerw, to też nie rozumiem o co wam chodzi. Jasne, nie ma jasno określonych przerw, ale np jak idę do koordynatora z pytaniem czy mogę iść do toalety/zjeść coś itp to nikt nie robi problemów, tam też przecież pracują ludzie i też siedzą tam po nocach. Według mnie to nie po stronie firmy leży problem.
2
Babka 2015-10-12 14:21:22
Nie polecam, niemiła atmosfera, koordynatorzy poganiaja, ustalają nierealne normy, traktują ludzi jak niewolników- gdy ktoś np. na chwilę odejdzie od półki żeby rozprostowac plecy, to potrafią wydrzeć się "A co pani tak tutaj stoi?!" Jednym słowem niewolnik ma nie odrywać się od roboty nawet na ćwierć minuty, bo przecież płacą AŻ 12 zł h (tzn. tyle dostaje pracownik po odliczeniu prowizji przez Job impulse,)więc jak można stać bezproduktywnie? Nagminne zwracanie się na "ty"do zleceniobiorców, stare, często zawieszające się skanery - co powoduje przerwy w pracy, a potem nieuniknione utyskiwanie koordynatorów na niską wydajność. Jednym słowem, jak ktoś nie ma "noża na gardle" i ma na podstawowe potrzeby to zdecydowanie nie polecam.
1
Vitalia 2015-10-14 15:21:13
Całkowicie się zgadzam.
Vitalia 2015-10-14 15:45:27
W każdej firmie wszystko zależy od ludzi. I tak jest też tutaj. Ja przez ostatnie miesiące liczyłam Tesco, Real i Stokrotki. Cały czas ci sami koordynatorzy i spoko. Chociaż Real dał mi popalić, bo te palety były okropne, mało ludzi do liczenia i tempo zawrotne. Ale trafiłam ostatnio na nową ekipę a w niej wyjątkowy palant, gówniarz, który chyba minął się z powołaniem, albo się nie wyspał. Tak prezesował i dyrygował, tak czepiał się ludzi i młodych i starszych, popis dał jednym słowem. Zachowywał się jak kapo w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] choć nie był kierownikiem. Ludzie tutaj pracują różni: studenci, ludzie po studiach, wszyscy, którzy nie mogą znaleźć pracy. Idą za te marne grosze, żeby było chociaż na 1 lub 2 rachunki zapłacić. A taki gówniarz narusza swoim zachowaniem wszelkie normy etyczne, narusza godność osobistą człowieka. Niektórzy z tych osób pracujących mogliby być jego rodzicami. Za takie poniewieranie to centralnie powinien dostać w ryja. Widać jak go rodzice wychowali.
2
Babka 2015-10-14 18:21:32
A taki gówniarz narusza swoim zachowaniem wszelkie normy etyczne, narusza godność osobistą człowieka. Niektórzy z tych osób pracujących mogliby być jego rodzicami. Za takie poniewieranie to centralnie powinien dostać w ryja. Widać jak go rodzice wychowali.

Masz całkowitą rację. Jak to mówią: wyżej s.ra niż d.upę ma ;)Dowartościowuje się po prostu kosztem ludzi, od których (chwilowo) ma lepiej, chociaż niewiele sobą reprezentuje, na pewno pod względem kultury i ogłady, a przypuszczam, że pod względem wykształcenia również. Żałosne.

1
awersss 2015-10-17 06:10:03
Jak to zwykle bywa ile osób, tyle opinii. Wypowiadają się tutaj osoby z różnych regionów, pracujący z różnymi koordynatorami i posiadający mniejszy bądź większy staż pracy. Na inwentaryzacje wszyscy audytorzy jadą aby zarobić. Ale różne jest już podejście do pracy. Słyszałem już narzekania, że pracuje się aż 8-9 godzin, że trzeba liczyć produkty w chłodniach, że jak to facet ma zajmować się strefami z bielizną damską, a kobieta napojami. I tutaj stop. Po pierwsze audytorzy przechodzą szkolenia BHP, mają podane numery do firmy, pod którymi uzyskać mogą odpowiedzi na wszelkie pytania. Po drugie skoro maruderzy wiedzą jak i gdzie napisać swoją opinie, to mogli też poczytać o firmie, warunkach pracy itp. na różnych stronach, znajomość przepisów prawa pracy dot. umów zleceń też się kłania. I to wszystko można było zrobić jeszcze przed pierwszą inwentaryzacją. To jest praca, jak się podpisuje umowę to dla samego siebie trzeba wiedzieć do czego ona zobowiązuje. Byłem audytorem w kilku firmach, czasem też koordynatorem. I nauczyłem się jednego: jeśli wykonuję rzetelnie swoją pracę, to nie mam powodów do narzekań. Audytorzy mawiają, że każdy klient powinien raz w życiu być na inwentaryzacji, może przestałby wtedy zachowywać się jak rozpuszczone dziecko w sklepie, odkładał produkty na swoje miejsce, nie zostawiał za sobą chlewu na hali sprzedaży. Ja dodam, że audytorom widzącym tylko poganiaczy w koordynatorach też polecam chociaż raz wejść w ich skórę. Na przerwę znajdzie się czas napewno wtedy, kiedy jest tylu audytorów, ilu miało się stawić na zlecenie i nie będzie leniuchów liczących na oko, ew. w pozycji siedzącej spędzających 30min przy kartonie za 50 sztukami. Oddając sprawiedliwość to i koordynatorzy traktują czasem swoje bądź co bądź stanowisko kierownicze jako atrybut władzy, co nie powinno mieć miejsca. Jeśli chodzi o Inventory Solutions, to jestem po 8 inwentaryzacji w tej firmie i nic mnie nie zaskakuje, nie chodzi o nawet o doświadczenie, którym dysponuje. Po prostu firma według mnie dba o informowanie nowych pracowników o najistotniejszych kwestiach. Pod dostępnymi na stronie Strefy:Job numerami telefonów uzyskałem wszystkie informacje jakich potrzebowałem. Do Inventory Solutions nie mam rzadnych zastrzeżeń. Pamiętajcie, że najlepiej dla wszystkich: i kordynatorów i audytorów, jeśli na zleceniach pojawia się dużo osób rzetelnie wykonujących swoją pracę, czyli liczących dokładnie i sprawnie. Tego Wam i sobie życzę, bo wierzcie mi mam za sobą 1006 inwentaryzacji i można w tej pracy zarobić i lubić to, co się robi.
2
xyz 2016-01-03 18:58:04
Porażka, pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, że wczoraj pracując 10 godzin nie miałam ani 5-minutowej przerwy. Jak tylko na chwile wstałam rozprostować kości to już któryś z koordynatorów podchodził z pytaniem co sie dzieje, że nie liczę. Zupełnie nikt nie zwraca uwagi na to aby dziewczyny dostały troche lżejszy towar do liczenia. Wczoraj na herbatki, przyprawy itp. potrafiali chłopacy, a ja np. trafiłam na kartony, napoje. Gdy zapytałam czy moge iść na jakiś lżejszy towar koordynatorka tylko na mnie głupio spojrzała, ze ktoś to musi policzyć przecież. 10 godzin bez jedzenia to nieludzkie. Rozumiem, że zarobić jakoś trzeba i niektórzy muszą tak pracować, ale jak ktoś ma wybór i może wybrać coś innego to niech na pewno odpusci sobie te inwentaryzacje. Pozdrawiam
1
xyz 2016-01-03 19:00:06
16??:P stawka to 10zł;p
123987 2016-01-17 22:13:10
Pracuję w IS pół roku , jakbym musiała się na siłę do czegoś przyczepić to tylko do 2rzeczy jw. to nierównomierne i niesprawiedliwe CZASAMI przydzielanie stref, kobieta dźwiga paletę z alkoholem / sokami a mężczyźni liczą sobie makarony.Atmosfera jest przyjemna aż chce się chodzić , masz problem ze skanerem? Żaden problem wytłumaczą Ci koordynatorzy.Wyjście do toalety również nie musisz nawet się tłumaczyć , a co do przerw to chyba nie ma co narzekać ponieważ moim zdaniem przerwa podczas inwentaryzacji która trwa 5h jest niepotrzebna. Oraz druga rzecz to transport na zlecenia wyjazdowe , nieogrzewane busy?odnoszę takie wrażenie bo żadnego ciepła nie czuć , W każdym bądź razie ludzie są chorzy i poprzemarzani.
Ja 2016-02-13 17:34:43
Nie polecam, kasa miała być po tygodniu a nie ma jej nawet w rozliczeniu na koncie ile godzin trwała inwentaryzacja.
Nie odpisują na wiadomości, ogólnie to jedna wielka ściema ta cała pseudo firma.
3
Piotr 2016-03-03 02:04:47
Chyba coś Ci się pomyliło, bo ISP, to nie Invent, który do pewnego czasu (jak jeszcze wypłacał wynagrodzenia), to robił przelewy co tydzień. Przeczytaj umowę i nie pisz na drugi raz takich głupot. Amen.
bonduelle 2016-03-05 19:08:18
To nie to, to nie tamto, jeszcze krzesełka za dychę poukładać...
Adam 2016-03-25 18:31:40
Zdecydowanie nie polecam. Wszystko załatwiają przez pośredników z agencji pracy (JobImpulse), nawet gdy powinni osobiście rozwiązać problem który stworzyli.
Są dwa główne zastrzeżenia.
1. Drobna dziewczyna przychodzi na inwentaryzację i zamykają ją bez posiłku, napojów i przerwy na 6 godzin w chłodni i każą przerzucać ciężkie kartony, a dużego chłopaka dają na batoniki. Z koordynatorem nie ma dyskusji, to co on powie jest święte.

2. Moja sytuacja dotycząca wypowiedzenia. Ciężko pracujesz, starasz się i aż dostajesz oczopląsu od towarów, a wystarczy, że Twoja twarz nie spodoba się koordynatorowi, to mówi, że za wolno liczysz, pisze do biura i koniec pracy. Miałem niedawno taką sytuację - jeszcze rano dostaję systemowego smsa, że idę wieczorem na zlecenie, na które sobie cały dzień ustawiłem, a godzinę później mail, że kończą współpracę, bo koordynator tak chciał i wszystko przepada. Wszystko załatwia się przez konsultantki strefyjob, a człowiek z Inventory uważa się za takiego pana albo tak się boi, że nie ma możliwości rozmowy z nim. Jeśli nie przyjdzie się na zlecenie to naliczają karę 80zł, ale jeśli to oni zdezorganizują komuś dzień wypowiedzeniem umowy z sekundy na sekunde, to na pismo odwoławcze odpowiadają lakonicznie jednym zdaniem i odmawiają jakiejkolwiek rekompensaty za straty ze zdezorganizowanego dnia. Na dodatek nie pisze tego osobiście człowiek z Inventory tylko przez konsultantki z JobImpulse.
Totalny brak szacunku do pracownika. Nie pozwólmy na taki wyzysk.
greg 2016-04-05 22:29:40
wszystkie te firmy powinny byc wziete pod lupe Panstwowej Inspekcji Pracy a w szczegolnosci takie dziady ktore biora kase z unii na pseudo fikcyjna dzialnosc a tna koszty chyba predzej aby trafiala kasa do co niektorych, i nie ma co sie dziwic ze ludzie padaja jak muchy, a wielki biznes dopiero ma sie dobrze w poland jak i ma tania sile robocze bo narod sam na siebie taki bat wybral,
beri 2016-04-13 14:07:10
Zdecydowanie nie polecam,
greg 2016-05-11 22:46:01
pracuj przez agencje to sie dorobisz a zawsze bedziesz dziadem przyjacielu
carmen 2016-06-25 11:17:45
Pracowałam przez tą firmę 3 razy. Jedyne co mogę im zarzucić to liczenie 6 paków coca-coli. Na wszystko trzeba mieć jakiś sposób toteż nie rozpakowywałam całego stoiska tylko wykonywałam mnożenie spoglądając na ilość zgrzewek na krawędziach. Firma musi sobie zdawać sprawę z faktu, że jeśli kobieta nie jest w stanie przerzucić zgrzewek to towar nie będzie policzony dokładnie. Nie spotkałam się z chamstwem czy niemiłymi koordynatorami. Pracować trzeba- jak wszędzie. Norma 1200 produktów jest jak najbardziej realna do zrealizowania (licząc przyprawy po 40 minutach miałam 1800 na skanerze). Nie jest to moje źródło utrzymania a raczej praca dorywcza. Strasznie nie lubię malkontentów i cwaniaczków piszących takie opinie na forach. Od miesiąca szukam pracy za granicą i włos się na głowie jeży czytając niektóre komentarze. Wszystkie firmy są złe, wszystkie oszukują, wyzyskują i okradają. Potem już sam człowiek nie wie co ma robić i gdzie aplikować. AAA i jeszcze jedno. Nie narzekam na stawkę, jest ona najwyższa w całej mojej karierze. Na Olsztyńskiej starówce nie zarobisz więcej niż 8 na rękę więc radziłabym się zastanowić przed wysmarowaniem takiej opinii.
mi 2016-09-15 14:51:18
Na inwentaryzacje z Inventory Solutions chodzę od miesiąca. Na początku byłam bardzo zadowolona, cztery razy trafiła mi się ta sama grupa koordynatorów (ponoć przyjezdni z Łodzi, nie jestem pewna), bardzo fajna atmosfera, przyjaźnie nastawienie, gotowi pomóc w każdej sprawie. Nie usłyszałam wtedy ani słowa o żadnych normach do wyrobienia, ani na odzieżówce, ani w markecie.
W tym miesiącu miałam już jednak do czynienia z innymi koordynatorami, na wieloskanie usłyszeliśmy, że minimum sztuk to 1000. Pomyślałam, że spoko, przecież da się to wyrobić, ale trafiłam na dział, gdzie jednej rzeczy było po kilka sztuk, do tego niemiłosiernie pomieszane - nie było szans nastukać 1000 sztuk w ciągu godziny. Mimo to nikt mi nie zwrócił uwagi, może patrzyli po ludzku i wiedzą, że różnie to bywa na różnych działach.
Natomiast wczoraj przeszłam najgorszą inwentaryzację jak do tej pory. Sklep outletowy, co drugi ciuch bez metki, trzeba skanować z wewnętrznej lub wpisywać ręcznie. No spoko, gdyby nie fakt, że kierownik żądał 350 szt./h. Po pierwszej godzinie najlepsza osoba u nas miała 260, to chyba o czymś świadczy :) A nie zauważyłam, żeby ktokolwiek się obijał. No niestety niemiły kierownik trochę psuł atmosferę, więc tęsknię za ekipą z którą współpracowałam w sierpniu.
Aha, przerw na dużych inwentaryzacjach rzeczywiście się nie doczekałam. Ponoć można podejść do koordynatora i powiedzieć, że chce się wyjść na chwilę, jednak zbiorczych przerw nie robią.
Suma sumarum jestem jednak zadowolona, bo praca idealna jak na dodatkową. Wiadomo, że za siedzenie i nicnierobienie nigdzie nie płacą, więc wydaje mi się, że nie ma co narzekać na taką pracę. Wynagrodzenie za sierpień w terminie (dzisiaj z rana). Fajną opcją jest wziąć sobie u nich kartę Multisport.
Ogólnie polecam, ale jeśli to jest czyjaś pierwsza praca lub nie jest przyzwyczajony do bądź co bądź fizycznej pracy to lepiej niech się odpowiednio nastawi.
Konrad 2016-10-13 01:58:18
nieład to jest wina sklepu, nie firmy.
Konrad 2016-10-13 02:03:56
Trzeba aplikowac o zwrot pieniedzy za bilet/paliwo, nie narzekac i starac sie. Mi sie udalo pozdrawiam
Frodo 2016-10-13 14:57:55
Ktoś sie moze orientuje w sprawie aktualnych ofert pracy? Jestem ciekawy czy w warunkchbzatrudnienia wypisane zostały tam moze jakieś dodatkowe benefity?
Netka 2016-11-02 12:20:41
Hej,
nie wiem czy to dobra strona na to ale mam pytanie. Orientuje się może ktoś z was czy jeśli się zapiszę na inwentaryzację wyjazdową to dojazd jest na własną rękę i muszę sobie szukać kierowcy np. na jakieś stronie czy tym zajmuje się ktoś inny i dostanę wcześniej wiadomość gdzie mam się spotkać?
Netka 2016-11-02 12:21:13
Hej,
nie wiem czy to dobra strona na to ale mam pytanie. Orientuje się może ktoś z was czy jeśli się zapiszę na inwentaryzację wyjazdową to dojazd jest na własną rękę i muszę sobie szukać kierowcy np. na jakieś stronie czy tym zajmuje się ktoś inny i dostanę wcześniej wiadomość gdzie mam się spotkać?
Thomas 2016-11-15 12:53:55
Toi ta kariera nie była zbyt imponująca skoro 8,50 zł na rękę jest Twoją najwyższą stawką w karierze - jak sam to ująłeś :D Leszczu nie chcę się z Ciebie nabijać, ale żal mi Ciebie. Idź lepiej wypasać krowy na pole. Tam Ci więcej zapłacą.
1
Piotruś 2016-11-15 12:56:57
Inventory Solutions to oszuści. Wyzyskują ludzi! Łamią prawa pracownicze! Nie robią przerw powyżej 6 h pracy! Kolesiostwo!
1
Piotruś 2016-11-15 13:01:47
Dojazd nie jest na własną rękę. Bus dowozi, lecz to się nie opłaca. W dodatku kłamią jeśli chodzi o czas przejazdu. Zdarzyło się, że miałem jechać 2 h a jechałem do sklepu aż 3,5 h. W praktyce wyszła mniejsza stawka godzinowa, co jest niezgodne z Kodeksem Pracy. Teraz minimalna stawka wynagrodzenia to 12 zł / h. Mało tego na miejscu okazało się, że na 8 h inwentaryzacji nie było przerwy! Najlepsza jest umowa... Wynika z niej, że pracownik nie ma żadnych praw a pracodawca może nawet zerwać umowę na miejscu pomimo, iż ktoś był zapisany na zlecenie i był na tzw. liście podstawowej!!! SKANDAL!!! Ta firma to BANDA JEBANYCH SKURWYSYNÓW!!!!
1
Pawcio 2016-11-15 13:06:00
Dam Wam dobrą radę. Brzmi ona: Nie pracujcie dla firmy Inventory Solutions! Szkoda energii i zdrowia! Tam nie szanuje się praw i pracy wykonanej przez pracownika. Na moich oczach drobna szczupła dziewczyna liczyła ogromne palety a napakowany koleś - znajomy kierownika liczył przyprawki! Absurd i szczyt głupoty kierownika!
1
dura lex 2016-12-01 13:09:54
Jeśli ktoś chce przyjść kilka razy w miesiącu żeby dodatkowo zarobić to ta praca to spełnia. Jednak mimo wszystko tego rodzaju pracą powinna się zainteresować inspekcja pracy czy nawet inspekcja sanitarna. Podpisuje się umowę, z której nie wynika aby zleceniobiorca miał jakieś prawa, ma tylko obowiązki. Nie wiadomo nawet do kogo zgłosić skargę na nieuczciwego koordynatora, a takich nie brak. Za to że zabrakło sprawnych skanerów karę umowną otrzymuje zleceniobiorca, a nie ten który nie przygotował tych skanerów. To już chyba podpada pod jakiś paragraf z kodeksu wykroczeń. Czy jest ktoś kto odważył się wystąpić przeciwko IS do sądu za złamanie prawa ? Ja zamierzam to zrobić. Mamy XXI wiek konstytucję, prawo to nie są czasy niewolnictwa ( właściciele tej firmy pewnie o tym zapomnieli).
Zostaw swoją opinię o Inventory Solutions Polska - Poznań
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Inventory Solutions Polska