brak logo

Baxter Manufaturing

Lublin

Opinie o Baxter Manufaturing

babka 2016-01-18 20:19
posłuchajcie jest ciężko dba o siebie biuro ale my mamy lepiej bo sa umowy o prace a oni dwuletnie kontrakty niech lepiej się zajma czystosciaw zakładzie brudy aby sanepit naslac pani agnieszka b. powinna się zajac aldytem na czystość bo kible czarne szatnie i stolowka sprzątaczki aby obchody robia wstyd a widać golym okiem ale nas na produkcji to sprawdzają caly czas
soduchlorek 2016-01-21 19:33
ja jak tam pracowałem to waliłem w druta aż miło, a kasa bardzo duża
tylko nie na produkcji, wystarcz jakiś pomysł, projekt itp. a tępe managery wtedy myślą ale nie podejmują żadnych decyzji bo się boją o stołki
i tak leci te 8 godzin przed kompem, tylko ten internet troche za wolny
a pranie mózgu jest jeszcze na korytarzu?
Ogolnie jest ok ale tylko w biurze, no i mechaniki ne miały najgorzej gdyby nie ten ich manager z bujną czupryną którego nikt nie lubił
3
obserwator 2016-02-17 15:40
ja tylko obserwuje ale czasami jakczytam opinie oogolnej ocenie firmy to mnie szlak trafia jak pięknie biuro mowi o kulturze o b.dobrych zarobkach dla fizoli dlaczego o swoich zarobkach, nagrodach, samochodach firmowych ,jak jezdrza taksowkmi a firma im zwraca wyskoki dodrogich knajp funduje firma w grudniujakie otrzymują premie tojest zycie a wy fizole się cieszycie ze macie prace nie spojrza w jakich brudach pracujemy bo sprzątaczki olewają ale kto ich sprawdzi wstyt
jack 2016-02-29 00:18
zaskocze cie teraz. to nie dyrektor ma takie warunki, tylko pracownicy terenowi, przedstawiciele.
3
superKODowiec 2016-03-02 16:13
Robol będzie zawsze robolem i nic nie poradzimy będą chcieli to zostawią w robocie a będą chcieli to z takowej wywalą!!!!.....ZAJAŻONE!!!???
Xenoxn 2016-03-27 17:46
Pracowalem tam kiedys przez ponad 2 lata na produkcji. Wtedy wydalo mi sie ze jest źle i cieżko, ale po 3 zmianach pracy chetnie bym tam wrocil. Na produkcji jest czysto i cieplo, mistrzowie nie maja pojecia co robia ich ludzie wiec jest luz, zrobisz minimum a reszte czasu mozna na luzie przeczekac a jeszcze jak awaria jest to zupelny luzik. W biurasy maja luz, niektorzy to niecale 4 dni w tygodniu pracuja bo im tak wolno. Na duzy plus to ze placa na czas, nie sa to kokosy ale jak na ten region to i tak lepiej niz gdzie indziej.
1
Wiewióra 2016-04-12 21:18
Baxter ma dość dobry social. Jak na ten region pensja przyzwoita i zawsze na czas. Jak to w korporacji mają swoje widzimisię. Śmiech bierze jak mistrzowie, biurowcy etc., stoją ''pod tablicami'' i przechodzą pranie mózgów:P Praca na produkcji nie jest lekka, ale da się wytrzymać. Jak robisz swoje to nikt się raczej nie czepia. Najgorsza to ta 4-brygadówka, ale to już norma w większości zakładów pracy...
1
Ariadna 2016-04-20 19:38
Sporo prania mozgu w osatnim czasie biurasy robia sobie i nam. Robota ciezka jak wszedzie ale stabilnie, robisz swoej 8h i do domu. Placa slaba jak wszedzie w tym regionie ale regularna. 4 brygadowka uciazliwa, ale da sie przezyc. Najwiekszy plus to fajni ludzie.
xyz 2016-05-20 19:42
Teraz to przynajmniej pracuje się bezstresowo K.na L4 i od razu zrobiło się spokojnie każdy robi swoje bo pracować trzeba, a spokój w pracy to podstawa .Pozdrawiam i życzę jak najdłużej spokojnej pracy.
1
lala 2016-05-21 21:54
oj tak, tak masz racje xyz
robocik890 2016-06-14 08:39
BAXTER ZAMYKA PRODUKCJĘ I OD STYCZNIA TRACIMY PRACĘ CIEKAWE CO MÓWIĄ CI CO MAJĄ DŁUGI STAŻ PRACY I CO TERAZ ZROBIĄ?????!!!!! KOMPLETNA ZAŁAMKA!!!!!
7
Mr x 2016-06-14 16:18
Czemu zamyka produkcję? Jakieś problemy finansowe? Baxter to najlepszy pracodawca w tej branży na lubelszczyźnie, ciężko w coś takiego uwierzyć nawet
1
Jooo 2016-06-14 22:39
To informacje potwierdzone. Baxter zamyka fabrykę w Lublinie do końca roku....
Mała 2016-06-17 19:14
Nic dziwnego, ta firma była oderwana od ekonomicznej rzeczywistości. Zamiast mądrze zaciskać pasa co miało nastąpić po podziale firmy trwała zabawa na całego. Przerost zatrudnienia w biurze osiągnął poziom absurdu, zamiast rozwiązywania problemów powstawały kolejne kolorowe tablice i zabawy w zarządzanie, nikt za nic nie odpowiadał, każdy chciał mieć swojego człowieka do czarnej roboty. Najważniejsze żeby pięknie wyglądało podczas wizyt wyższych szefów ale jak widać to nie to czego oni oczekiwali. Cała menedżerka zajmowała się tylko porządkami i głupotami, pewnie tylko tyle potrafili i są efekty.
zawiedziony 2016-06-18 22:35
Niestety powyższy post to sama prawda. To była fajna firma gdzie się dobrze pracowało-fajni ludzie, kasa na czas i godna jak na Lublin. Teraz zostało nam tylko czekać na wypowiedzenia...
1
Baxter Pracownik. 2016-06-21 12:54
Szkoda praca była jak wszędzie ciężko ale stabilnie.Ale teraz dzieją się jeszcze lepsze jaja nagle jak idzie o podział kasy to starzy pracownicy Polfy przypomnieli sobie że pracują tutaj po 20 parę lat dziwnym trafem jak wszyscy przedstawi Związkowi.A Baxter tak na prawdę jest tu około 10 lat.Do tej pory nie wiem co ma piernik do wiatrak co ma Polfa do Baxtera a już wiem jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze Związki sprzedadzą pracowników którzy pracują w Baxterze na swoją korzyść i swoich kolegów z Polfy gratuluje związkom bo przecież walczycie w obronie WSZYSTKICH pracowników.
4
wojtek 2016-06-21 21:48
Pracownicy z Polfy zostali przejęci przez Baxtera po podziale firmy POLFA i dlatego liczy im się staż pracy łącznie z POlfą. Związki walczą o wszystkich pracowników jednakowo.Wszyscy tracą pracę.Wiadomo jak jest z praca na rynku lubelskim,szansę na pracę maja młodzi, a nie osoby zbliżajace się do 50 -tki lub po 50-tce
4
Baxter Pracownik 2016-06-22 16:58
Ale Baxter to Baxter a nie Polfa i powino się pracownikom wypłacić pieniadze uczciwe za lata pracy i wkład w rozwój Baxterza.Polfa nie ma tu nic do gadania bo pracujemy w Baxter Lublin a nie Polfa.Związki walczą o wszystkich pracowników jednakowo- to dlaczego nik nie spyta o zdanie wszystki pracowników nie powie jak idą negocjacje tylko szepcze sie po cichu a reszcie sie nic nie mówi.Można zrobić zebranie, głosowanie i związki się dowiedzą co ludzie myślą.Nie można wszystkiego zwalić na to że młodzi znajdą sobie prace bo młodzi tez maja rachunki, kredyty i zobowiazania do zapłacenia.Każdy zna Lubelski rynek pracy i wie że za 8zl na godzine się nie utrzyma.
2
Emigrant niestety 2016-06-23 06:47
Dlatego ja rok temu wyjechałem z tego kraju. Mimo kredytu na mieszkanie. Mieszkanie wynajmuje, wynajem spłaca mi kredyt, a na emeryturze sprzedam mieszkanie to będę mieć za tą kasę dodatek do brytyjskiej emerytury.
:)
Firmy szkoda :-(
Efekt globalizacji, offshoringu, mędrców typu Lewandowski, Balcerowicz itp.
1
pracownik 2016-06-23 13:54
Cwaniaki ze związków i biura chcą nas załatwić z tymi odprawami, widać młodzi i niespecjaliści nie muszą jeść i płacić rachunków. To się do mediów nadaje.
2
xyz 2016-06-25 08:54
no jak trwoga to do boga jakby nie związki to wszyscy by figę dostali to dobrze ze są i walczą o wszystkich pracowników a większość członków w związkach to staży pracownicy bo młodym szkoda było parę groszy na składki .Dajmy im spokojnie negocjować a wszyscy wyjdziemy z tej ciężkiej sytuacji w miarę usatysfakcjonowani .
1
kucyk 2016-06-26 20:15
W Baxterze pracuję około 8 lat. Od razu zapisałem się do związku bo nie chciałem stać z boku jak wielu ignorantów i czekać aż wszystko związki zrobią za nich. Nie wiedziałem o co idzie z tą Polfą ale porozmawiałem i zrozumiałem. Śmieszni są ci młodzi ślepo zapatrzeni w kierownictwo firmy a teraz mają pretensje do wszystkich tylko nie do zarządzających czyli do tych co ich wyślizgali z roboty.
5
Xyz rydz 2016-06-27 22:03
Dlaczego nikt nie o co te "tzw związki" negocjują ??? Chyba chcą zadbać tylko o własne ...
1
Brrr 2016-06-28 08:05
Nikt nie wie oprócz zainteresowanych, negocjatorzy wycyckają nawet swoich kolegów związkowców, powodzenia
1
XYZ 2016-06-28 18:32
NIE MOWIA BO TAKA JEST ZASADA NIEWOLNO IM NIC MOWIC BO JAKBY WYSZŁO ZE KTOS UJAWNIŁ PRZEBIEG NEGOCJACJI TO MOGŁY BY BYC ROZMOWY PRZERWANE A NIE CHODZI OTO NIECH NEGOCJUJA I NIE WYPYTYWAC SIE JUZ NIEDŁUGO TO SIE SKONCZY
3
JS 2016-06-28 23:06
Młodzi ludzi którzy w Baxterze pracują nie są naiwni wiedzą jak ich Kierownictwo traktują i ma za nic.Chce mi się śmiać jak widze starsze kobiety i wielkie pocieszycielki z Kadr które ich pocieszają to jest dopiero naiwność. Związki i ich Liderzy nic nie mówią bo działają na swoją korzyść głównym postulatem tych negocjacji było zaliczenie lat pracy w Polfie i tylko o to chodziło .Młodym nie chodzi aby był to podział 1 do 1 aby dostać tyle samo co Starzy pracownicy tylko aby nie były takie wielkie różnice i kominy .Że młody dostanie 7tys a starzy 70tys bo tu robi sie nie sprawiedliwoś .Mam nadziej że kiedy Związki ogłoszą swój wielki sukces nie przejdzie to bez sprzeciwu i konkretnych działań.Dziwi mnie też wielka naiwność w owe Związki bo oni już pokazują jak traktują ludzi .
6
Niki 2016-07-04 20:32
No i jest tak jak można się było domyślać. Po negocjacjach "związków" zyskały tylko osoby ze stażem 10+ czyli polfa, a już najbardziej 30+ czyli sami negocjatorzy związkowi , wszystko to kosztem młodych do 5 lat pracy których jest większość . Bez tych negocjacji młodzi mieli by lepsze warunki odpraw a więc dziękujemy wam "związkowcy" walczący o odprawy dla wszystkich !.
8
sąsiad 2016-07-08 12:13
LZF Polfa Lublin pochwaliła się na 75-lecie istnienia, że ma ogromne sukcesy i nowe wielomilionowe kontrakty zagraniczne. W imię solidarności powinna z powrotem zatrudnić u siebie całą załogę z Baxtera, która jest bogatsza o wieloletnie doświadczenie w tej firmie i mogłaby jeszcze bardziej podnieść bogactwo faktycznego właściciela - naszego rodzimego oligarchy, filantropa i dobroczyńcy - Pana Jerzego Staraka.
4
monia 2016-07-11 11:26
Cześć. Jestem zainteresowana pracą w firmie Baxter. Powiedz mi jak mogę tam się spróbować dostać . Będę wdzięczna za info napisz na e-maila: monikaf@o2.pl
jeszcze pracownik 2016-07-13 22:03
Ludzie o jakiej pracy w Baxterze mówicie przecież zakład ten kończy produkcję w Polsce całkowita likwidacja wszyscy pracownicy dostają wypowiedzenia pierwsze już w sierpniu 270 osób zostaje bez pracy i (usunięte przez administratora)
1
VSE 2016-07-17 18:27
ja również jestem zainteresowana praca w Baxter. Podobno to dobre miejsce pracy, zloze CV wkrotce.
BOB 2016-07-18 16:52
Nauczcie sie czytać interesancii!!! Baxter zamyka zaklad !! Mysle ze ktoś prubuje przyćmić forum poprzednimi wypowiedziami a to cala prawda o związkach. "No i jest tak jak można się było domyślać. Po negocjacjach "związków" zyskały tylko osoby ze stażem 10+ czyli polfa, a już najbardziej 30+ czyli sami negocjatorzy związkowi , wszystko to kosztem młodych do 5 lat pracy których jest większość . Bez tych negocjacji młodzi mieli by lepsze warunki odpraw a więc dziękujemy wam "związkowcy" walczący o odprawy dla wszystkich !."
3
stary pracownik 2016-07-18 18:38
Wkurza mnie jak młodzi domagają się dużych pieniędzy .Jeden z mistrzów postarał się o to aby jego ludzie mieli dobre stawki !Dowiedziałem się że niezależnie od corocznych podwyżek mieli podwyższane stawki , dlatego uważają że wszystko należy im się w dużych ilościach. Gorzej było z chęciami do pracy.
Sporo osób chodziło na zwolnienia .Młodzi mając kilka lat pracy mieli wyższe stawki niż ten stary , który przepracował kilkadziesiąt lat. Czy uważacie że to sprawiedliwe ? Specjaliści -dużo ich jest ,nie wiadomo co robią , mają stawki z kosmosu . Kaizeny kazali pisać robolowi -czy nie powinni ich pisać specjaliści ?
Wiele mógłbym pisać i wytykać błędy kierownictwu ale to już koniec i nic tego nie zmieni.
4
JK 2016-07-19 07:58
Baxter istnieje 9 lat w Lublinie wiec jak mogą pracowac kilkadziesiat lat ??? Polfa to inna firma
1
mlody pracownik 2016-07-23 21:32
"Młodzi mając kilka lat pracy mieli wyższe stawki niż ten stary" - i co w tym dziwnego stary pracowniku?. Co oznacza Twoje doświadczenie w takim kołchozie jak ta fabryka?? Po roku pracy Twoja wartość jako pracownika zaczyna spadać bo się cofasz w rozwoju nie a nie rozwijasz. Poza tym istnieje wolny rynek i jeżeli ktoś uważa że powinien zarabiać więcej to może zmienić pracę a nie siedzieć 20 lat przy tej samej taśmie i marudzić że nikt nie chce dać więcej kasy. Teraz Wy "starzy pracownicy" będziecie mieli okazję zweryfikować swoje "duże doświadczenie" z oczekiwaniami i wymaganiami na rynku pracy.
3
stary pracownik 2016-07-25 19:19
no to ty młody pracowniku weż się do roboty jak popracujesz 30 lat to inaczej będziesz śpiewać życzę dużo dużo zdrowia a to ci będzie potrzebne żeby dotrwać takiego stażu jak ci starzy pracownicy co z nich kpisz teraz .Pamiętaj że co roku też się będziesz cofał w rozwoju bo będziesz coraz starszym pracownikiem .
7
vr 2016-07-26 22:33
Polfa została przejęta przez Baxtera razem z pracownikami. Wiec w rozumieniu przepisow pracownikom naliczany jest staz pracy od momentu zatrudnienia w Polfie. Radzę najpierw poczytać prawo pracownika a później wypisywać durne komentarze.
4
Eti 2016-07-27 15:02
W rozumieniu przepisów pracownikowi należy się odprawa:
- jednomiesięczne wynagrodzenie przy zatrudnieniu poniżej dwóch lat,
- dwumiesięczne wynagrodzenie przy zatrudnieniu od dwóch do ośmiu lat,
- trzymiesięczne wynagrodzenie przy zatrudnieniu powyżej ośmiu lat.
Tak więc czy ktoś pracował 8 lat czy 38 lat nie ma to w tym przypadku żadnego znaczenia.
To co jest poza odprawą ustawową to indywidualna sprawa pracodawcy i pracowników.
9
basia 2016-09-27 22:04
o jej na pewno zwalniają,tam pracuje moja sąsiadka Małgosia Pałyska,ona tez straci prace?
ja 2016-10-04 09:11
firma sie zamyka!!! nie przyjmuja ludzi!!!
edr 2016-10-05 14:16
no przecież na każdym stanowisku maja jakies tam wymagania :D
Chociw 2017-01-21 14:02
Szkoda, ze nikt nie ubolewał jak Polfa - przejmowała produkcję z zakładu
Baxtera w Chociwiu, gdzie w 2008 roku, 200 osób straciło pracę . Widać sprawiedliwości stało się zadość .
Pozdrawiamy ubolewających
zdziwiony 2017-01-26 22:21
O jakiej sprawiedliwości mówisz??? Jaki wpływ mieli pracownicy POLFY Lublin w decydowaniu o losa ch fabryki w Chociwiu???
Marian - warsztatowiec indywidualista 2017-03-04 22:18
Swój wywód na temat tej śmiesznej firmy zacznę może od tego, że gdy czyta się jakikolwiek podręcznik na temat zarządzania najczęściej w jego wstępie widnieje informacja, że w układzie pracodawca - pracownik - klient kupujący produkt wszyscy powinni być zadowoleni. I dopiero w takiej sytuacji można powiedzieć, że fabryka jest dobrze zarządzana. Cóż, w firmie Baxter zadowolony miał być kierownik/dyrektor, pracowni miał zapier$%##$% za miskę ryżu i się nie odzywać, a klient i tak się znalazł czy produkt był dobry czy nie. Od tego był sztab ludzi z odpowiednim budżetem na spotkania biznesowe. Ulubionym powiedzeniem i mottem praktycznie każdego kierownika w Baxterze było "scedowanie obowiązków". Po to zrobili sobie liderów, żeby odwalali za nich czarną robotę. Drugim ulubionym słowem kierownika w Baxterze było słowo mobbing - żaden z nich go nie wymawiał, ale wszyscy bardzo umiejętnie stosowali. Do tego chodzili wiecznie niezadowoleni i naburmuszeni. Ale to zapewne dlatego, że większość z nich nosiła czerwone, żółte lub zielone, koniecznie za ciasne dżinsy. W sumie gdybym był na ich miejscu i zobaczył siebie w lustrze w takich spodniach, a do tego zbyt ciasne dżinsy cisnęły by mnie tu i ówdzie też bym się zachowywał jak panienka podczas okresu..... Zabawny był fakt, że każdy z tych super kierowników zachwycał się zarządzaniem w firmie Toyota, wręcz był to dla nich wzorzec do naśladowania. Tyle tylko, że przy wdrażaniu tych teorii w życie wychodziło im zarządzanie rodem z zakładów Łady w Rosji....

Pamiętam jak zaraz po przyjęciu do pracy przez tydzień mieliśmy szkolenia w biurze, nie chodziliśmy w ogóle na produkcję. Wszyscy roztaczali przed nami wizję zakładu doskonałego, zorganizowanego w każdym calu. Cóż, już po pierwszym tygodniu na produkcji wróciłem na ziemię...

Chaos i bałagan jaki panował w firmie jest nie do opisania. Bez przerwy były zmieniane grafiki. Przez ten chaos dochodziło do sytuacji, że na zmianie nie było żadnego operatora. Mistrzowie orientowali się dopiero na początku zmiany i ściągali na szybko z miasta chociaż jednego operatora, który przez 8 godzin miał pracować na 2 - 3 maszynach... Bez komentarza. Wielokrotnie decyzje podejmowane na górze nie miały sensu, podejmowano je bez rozeznania w sytuacji jak jest na produkcji, na hura, jakoś to będzie, my się martwić nie będziemy, niech się martwią na produkcji. Słowem koko jumbo i do przodu. Jest tylko dwóch operatorów na zmianie? Żaden problem, oprócz normalnej produkcji na 3 maszynach walnijmy im jeszcze walidację i testy, a potem zabierzmy jeszcze jednego operatora na pakowanie, a drugi niech sobie jakoś radzi. Co z tego, że na następnej zmianie będzie 4 operatorów... Zdarzało się, że niektórzy mechanicy ciągnęli praktycznie 5 zmian po 12 godzin jedna za drugą, raz w dzień, raz w nocy. Na ostatniej zmianie wyglądali jak zombie. Czy można od takiego człowieka wymagać, żeby trzeźwo myślał i potrafił analizować przyczyny awarii? To nie służby specjalne, tu pracowali zwykli ludzie... Należałoby jeszcze wspomnieć o dziale kadr pod wodzą czarnowłosej piękności. W moim dziale prowadziliśmy własny rejestr urlopów, bo w kadrach dopisywano sobie dni urlopów i potem to pracownik musiał udowadniać, że na urlopie nie był... Zdarzyło się też, że jeden z pracowników nie dostał pensji... i musiał czekać do następnego miesiąca, bo księgowanie...żenada.

Był taki kierownik produkcji o pseudonimie operacyjnym "pullover", który bardzo lubił opowiadać jaki to mamy wspaniały zakład (oczywiście dzięki jego super zarządzaniu) i on nie wie czego Ci pracownicy z produkcji chcą, przecież tak dobrze się pracuje. Po czym gdy tylko nadarzyła się okazja sam bez zastanowienia dał nogę z fabryki. Innym ciekawym działem był dział jakości. Była tam taka Pani kierownik, która do i z pracy jeździła taksówkami. Raz do roku robiła nam szkolenie z jakości. Bardzo ładnie opowiadała jak ta specyficzna produkcja leków powinna wyglądać. Niestety panie z produkcji szybko orientowały się, że chyba to mowa o innym zakładzie i próbowały opowiedzieć Pani kierownik jak sytuacja wygląda w rzeczywistości w nadziei, że wywrze ona na zarządzających jakąś presję, żeby sytuacja się poprawiła. Na to Pani kierownik bardzo się oburzała i robiła bury, jak one mogą tak mówić, że to one są odpowiedzialne a nie Ci, którzy wywierają na nie presję wyniku za wszelką cenę. Tak więc przestraszone panie z produkcji dawały spokój, a Pani kierownik przechodziła do dalszej części szkolenia i sprawa załatwiona. Parafrazując słowa piosenki: a produkcja toczyła się dalej...

Długo można by jeszcze opisywać co tam się działo, ale to temat na oddzielną pracę doktorską pod tytułem "koko jumbo i do przodu, czyli jak nie zarządzać zakładem produkcyjnym".

Jedyna naprawdę pozytywną rzeczą była życzliwość, zrozumienie i dobre stosunki wśród zwykłych pracowników. Oczywiście zdarzały się nieporozumienia, ale nic tak nie jedn
Marian - warsztatowiec indywidualista 2017-03-04 22:23
Jedyna naprawdę pozytywną rzeczą była życzliwość, zrozumienie i dobre stosunki wśród zwykłych pracowników. Oczywiście zdarzały się nieporozumienia, ale nic tak nie jednoczy jak wspólna niedola.

Przez te kilka lat mojej pracy w tym kołchozie wielokrotnie próbowałem jakoś rozmawiać z kierownikiem, spróbować coś zmienić. Jedyne co tym sposobem osiągnąłem to to, że dorobiłem się opinii najgorszego pracownika swojego działu, bo śmiałem dyskutować z jaśnie wielmożnym. Dlatego przyszedł taki czas, że podziękowałem za współpracę i nie żałuję tej decyzji. Z resztą jak się okazuje słusznie, bo zakład już nie istnieje, co z resztą mnie nie dziwi po tym co tam widziałem...

Być może to co teraz napiszę będzie dla niektórych szokujące, ale cieszę się, że zakład został zamknięty. Nie zrozumcie mnie źle, ale czy zmęczony, sfrustrowany, wiecznie poniżany i zaszczuty pracownik może w pełni skupienia czuwać nad jakością produkcji? A przecież zakład wytwarzał bardzo specyficzny produkt, wymagający szczególnej dbałości o jakość, to nie była fabryka papieru toaletowego. Właśnie, fabryka papieru toaletowego - to chyba jedyny typ zakładu, którego nie bałbym się powierzyć kadrze zarządzającej Baxterem.

Na koniec jeszcze jedna rzecz. Przez kilka miesięcy w Baxterze dyrektorem był człowiek, który wcześniej był jednym z dyrektorów zakładu produkcyjnego firmy na "G". Zakład ten jest zlokalizowany w okolicach Rzeszowa i produkuje jedzenie dla dzieci. Jeśli tym zakładem zarządzał tak jak Baxterem to radzę Wam, czytającym ten wpis, nie kupujcie swoim dzieciom żadnych produktów tej firmy - dla ich dobra. Od kilku miesięcy sam jestem ojcem i na pewno nigdy nie kupię żadnego ich produktu. I Wam również radzę z daleka omijać ich wytwory.
el 2017-03-20 15:48
to się Marian nam napocił nad wypracowaniem:p Może to co napisał to prawda, ja mimo wszystko jestem zdania że to był dobry zakład pracy, z niezłym wynagrodzeniem i dobrym traktowaniem ludzi. Pamiętajmy że wszystko zależy od tego gdzie pracowaliśmy przed Baxterem a gdzie trafiliśmy po Baxterze i wtedy punkt widzenia może być inny. Mi się tam pracowało dobrze i żałuję że fabrykę zlikwidowano.
1
Marian - nie indywidualista 2017-04-04 18:33
Marian nie Marian ;) kto pracował to dokładnie dobrze wie kto ten teks pisał :) Anonimowość odwagi dodaje?? Na krótką metę, tylko czekać az ktos przeczyta te wypowiedzi i skieruje sprawe w odpowiednie miejsce:)

Ja natomiast po prawie 20 latach pracy na produkcji bardzo żałuje, że zakład został zlikwidowany. Plusem jest to, że zdobyte tutaj doświadczenie umozliwilo mi bardzo szybkie znalezienie pracy ( nie tylko mi, ale sporej większości). Niestety bez porównania do Baxtera jesli chodzi o wynagrodzenie, warunki i atmosferę pracy. Sam często narzekałem na to co tutaj bylo. Chetnie bym wrócił.Podobno rekrutacja nieofcjalnie juz w toku i nowy skald do nowego wlasciela jest kompletowany ze starej załogi.
Ronaldo 2017-04-24 23:37
Ciesz się Marian ze nie widziałeś tego co było później , twoje czasy w Baxter to i tak bajka. Potem zatrudnienie wzrosło jeszcze bardziej , powstały absurdalne stanowiska zupełnie od niczego. Nowy dyrektor/likwidator to już zupełna abstrakcja . Wszyscy na górze żyli jak pączki w maśle. Więcej ładunku wracało z reklamacji niż wyjeżdżało z fabryki . Często trudno było przejść po hali między paletami bubli. Na korytarzu na obu ścianach zabrakło miejsca na tablice a na zebraniach tablicowych pojawiały się coraz większe tłumy zatrudnionych specjalistów . Każdy z nich latał po świecie na spotkania i przejadał setki tysięcy zł z wypracowanego zysku. Wszystko było robione na pokaz i na ładne oczy szefów wszystkich szefów. Oczywiście to było w ramach "szczupłego zarządzania". Nie można powiedzieć że praca tam była jakaś zła z punktu widzenia pracownika ale liczba absurdów ekonomicznych przebijała o głowę fabryki za czasów PRLu. Jak widać ktoś mądry w końcu się tego dopatrzył i zamknął to w pis.du.
1
Konrad Wallenrod 2017-06-18 14:12
No Marian czapki z glow za ta rozprawke choc nie wszyscy rozumieja, betonowym polfiarzom nie wytlumaczysz juz chca wracac pod tablice do klubu wzajemnej adoracji. Pozdrowienia dla wszystkich idiotoodpornych z tej firmy
Weronika 2017-07-24 10:27
@konrad rzeczywiście wiele osób szukającym pracy może nie rozumieć przekazywanych przez was informacji. Czy możecie je uszczegółowić to na pewno wyklaruje innym obraz firmy.
Zostaw swoją opinię o Baxter Manufaturing - Lublin
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Baxter Manufaturing