Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o Obst Plantagen Schemmel

Pracowałeś w firmie Obst Plantagen Schemmel i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-28 20:17:02 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Nikogo tam nie obchodzi upał czy mdlejący człowiek.Dla nich liczy się tylko wydajność.Na pole zabierają wodę kranówkę jak sobie napełnisz w garść to się napijesz a w pol€dnie gorącej.
Pochodze ze wsi praca na polu nie jest mi obca.Gdyby ktoś opowiedział o tych warunkach i wariat by w to nie uwierzył jednak to prawda co tu piszą i radzę każdemu od pierwszego komentarza czytać i każdy wysnuje sobie wnioski na ile wiarygodne powyższe zapewnienia pracodawcy są a tak a propo to sezon 2015 dopiero się zaczyna a w tamtym roku był2014 ale to szczegół i pracodawcy mogło się omylić ciekawe na ile się omylił w swoich zapewnieniach że będzie lepiej.Nie mam zbyt wygórowanych wymagań ale nie znoszę gdy ktoś tak BEZSZCZELNIE Z CIĘŻKO PRACUJĄCYCH LUDZI ROBI SOBIE ...
szkoda mi wszystkich którzy tak jak ja by uwierzyć muszą przekonać się na własnej skórze-WEŹCIE SOBIE ODRAZU NA POWRÓT
zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-28 20:29:10 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A jeszcze wspomnieć trzeba że w jednym autobusie mieści się ponad 100 osób o tym filip nie wspomniał.Co do premi to mało kto ją dostał a jak tak to nawet za kamp się nie zwróciło (może na obiad w drodze powrotnej ale już po Polskiej stronie).Za takie warunki bytowe to nie powinni brać po 1.50euro ale dopłacać.Prócz zbierania dobrego odpowiedniej wielkości owocu musisz za co nic nie dostaniesz robić sobie kartony układać czesać segregować wielkość kolor czyścić krzaczki niedobry owoc zrywać chować pod ściółkę ogonki na daną długość obrywać niedobre koraliki zdrewniałe końcówki maliny bez szypułek na 3 kolory.Na zaproszeniach pisze o agreście i borówce tego na 100% nie będziesz zbierać.Wyboru też nie masz wyślą na maline idziesz na porzeczkę bez gadania truskawki są w kilku odmianach więc ładne będą gniły albo skoszą ty idziesz na te co zamówienie jest.Jak trafi ci się rzad to przeczyścisz i nawet skrzynki nie uskubiesz jak będziesz miał lepszy to od drugiej strony ktoś ci wejdzie sąsiad podbierze od środka kogoś dadzą także sam nie będziesz go zbierać.
zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-28 20:39:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Na powyższe pytanie pracodawcy o coś pozytywnego z tej pracy po głębokim zastanowieniu jest jedna rzecz otórz WYLECZYŁ MNIE PAN Z WIARY W UCZCIWOŚĆ LUDZI W TO ŻE NIEMIEC POLAKA NIE OSZUKA wiedział pan o wszystkim jako świadek pewnych zajść powiem panu w głowie mi się nie mieści i słów mi brak.
APEL
do wszystkich którzy tam byli zostawcie komentarz ku przestrodze dla następnych by się po stokroć zastanowili zanim pojadą i też chociażby uświadomić pracodawcy "jak to dobrze u niego jest"
jeżeli boicie się listów że za naruszenie tajemnic... otrzymanych od pracodawcy nadmieniam że warunki bytowe pracownicze (pracy płacy)nie są tajemnicą firmy DLATEGO PISZCIE CO WAM NA SUMIENIU LEŻY
Na zakończenie w Polsce po 8 godzinach masz nadgodziny tam nie w Polsce zbierasz jak leci tam przebierasz cudujesz układasz i albo zrobisz na normę albo i nie musisz robić wszystko a zapłatę dostaniesz za dobry owoc o ile te ochłapy zapłatą nazwać
zdjecie uzytkownika
filip - 2015-01-28 21:38:15 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
@ekspracowniku... Szkoda, że pan również zapomniał podać czas poświęcony na pracę i osiągnięty zarobek. Ale widać taki tutaj panuje klimat. Byle wyżalić się na maksa. Przecież w Polsce lepiej?! Podniesiono minimum. Wow!!! Z 1680 zł do... 1750 zł BRUTTO! Ile to wyjdzie w euro netto? Nie trudź się. Już obliczyłem ok. 310€ netto. I to musi wystarczyć na czynsz, media, bilet... Co do wymagań stawianych przez polskiego "pracodawcę" to nie będę się tutaj rozpisywał. Bo okazałoby się, że do zbioru truskawek potrzeba byłoby matury, znajomości dwóch języków i doświadczenia min. 5 letniego. A tutaj niemiecki pracodawca nie stawia żadnych wymagań, oprócz... chęci do pracy. A panu jej najzwyczajniej zabrakło. Bo przecież pan nowy i każdy musiał o pana dobre samopoczucie dbać. Jest pan rolnikiem... Hm? I uważa pan, że jedynym obowiązkiem zbieracza jest urwanie truskawy i wrzucenie jej do plaskatki. Ciekawe jak pan oporządza bydło? Byle dorzucić paszy do koryta i wypad z obory? A wymiana podściółki, wyczyszczenie koryta, podanie wody, wydojenie...? Po co, przecież zostały nakarnione. Zapomniałem o autobusie? A u pana to Pendolino pod chałupę podjeżdża? Koniecznie musi pan mieć miejsce siedzące? To pewnie często rezygnuje pan z podróży busem w Polsce do miasta? Ja pamiętam, jak 6 godzin stałem w pociągu. No, ale ja to stara generacja z Polski B. Faktycznie sklepy w Wüsten i Exter są otwarte tylko do 20:00. Oddalone ok. 3km. Swoją drogą gratuluję kondycji... w 15 min aż trzy kilosy ;) Musiało mocno suszyć. Bo jedyną wadą plantacyjnego zaopatrzenia był... zakaz sprzedaży mocnych trunków! Mity o braku chleba i jego wprost niewiarygodnej marży. To opowiadaj dzieciom, a nie wieloletnim pracownikom plantacji. No, chyba że masz na myśli chleb w płynie. Czy 10centów na produkcie to zdzierstwo? A bywały produkty tańsze jak w Edece. Ale o tym "ekspracownik" nie wspomni. Przecież "ktoś" powinien go obsłużyć perfekcyjnie i gratisowo. A czas poświęcony na zdobycie zaopatrzenia, poświęcony na obsługę i spisanie zamówień? Tak, tak, kolega zapomniał, że można było dzień wcześniej zamówić chleb, by mieć pewność, że go się otrzyma. No, ale to wina tego wrednego, paskudnego Właściciela. Nikt nie lubił kupować czerstwego chleba, stąd ograniczona ilość. Przecież każdy mógł wybrać się na zakupy na zewnątrz... autem lub autobusem. I z pewnością nie odbywało się to na zasadzie wymuszenia. Panowała niepisana zasada... Pada deszcz, nici ze zbiorów, to udostępniano autobus na zakupy. I tak jest od wielu lat. Sam też kiedyś korzystałem z takiego środka transportu. I nie pamiętam barykad i palenia opon. Padło hasło: Kto chętny i... wyjazd. Co do ceny za plaskatkę. Ekonomista z pana żaden. Zarzut: 2€ za całą skrzynkę, a zły Właściciel sprzedaje jedną plaskatkę w tej cenie. Toż to przebicie DZIESIĘCIOKROTNE?! Problem w tym, że sprzedaż detaliczna wynosi tylko 1/3 zbiorów. Czyli 2/3 to hurt. A tam z 2€ robi się 0,8€. Niby nadal więcej niż nasz ekspracownik. Jeżeli do tego uwzględni się, iż owoc miękki to łatwopsujący się towar. Żebyś pan widział, ile truskawek nie przechodzi selekcji. Bo wbrew pańskim urokom Schemmel ma wśród klientów najlepszą opinię w okolicy. To dlatego wymaga się zbierania odpowiednich owoców. Wracając do wyliczeń. Widział pan siano w rajkach, by owoc się nie brudził? Ktoś musiał je kupić, położyć, użyć ciągnika, nawodnić w suchej porze... zaorać... kupić i przygotować sadzonki. Szczerze. Aż dziw, że to funkcjonuje. Tam też, ze sprzedaży hurtem, kasa spływa po 3 m-cach. Więc nie ma co się bać z wypłacalnością. W Polsce rolnicy zdawali zborze do skupu, a kasę może otrzymywali po roku czasu. Zna to pan ekspracownik zwiącym się rolnikiem. A u Schemmela punktualnie w poniedziałek zaliczka zawsze była i jest dostępna. Czy może to też kłamstwo?
zdjecie uzytkownika
filip - 2015-01-28 23:07:10 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
@Ekspracownik... no nie należę do tych co dorobili się domu i plazmy 50", niemniej zarobek pozwala mi na zrobienie opłat oraz utrzymanie do kolejnego sezonu. Ba! Nawet trochę zaoszczędzić. Czyli teoretycznie mógłbym stać się dumnym właścicielem plazmy. Tyle, że mi starcza patrzenie w stary kineskop ;) Jak widać da się zarobić. O czym świadczą stali bywalcy plantacji. Oni swój "chrzest" przeszli i wiedzą, które pole, która rajka daje największe szanse zarobków. Dla pana trzy barwy malin stanowi problem. A dla nich, gdzie je pomieścić, bo robią już jak automaty. Przejrzałej maliny nawet nie ma co pchać pod spód. Wyciekający soczek szybko zdradzi "prawdziwego rolnika". A potem tylko pleśń i... mulda. Faktycznie szkoda nie wrzucić fioletowej malinki do plaskatki, tylko na ziemię. Ale zamiast się tym przejmować, można było parę innych już urwać. Tak, ta praca jest ciężka i wymagająca bardzo dobrej kondycji. A jednak ludzie przyjeżdżają. Napewno nie z dobrobytu panującego w kraju. I o dziwo zostają do samego końca. Ich brudna podłoga pod prysznicem nie załamie, czy obsrany sracz. A propos kolego eks, ile razy pan w tym roku uczestniczył w czyszczeniu pomieszczeń sanitarnych? Bo o nieskutecznym szukaniu szmat już się dowiedziałem. Ja w tym roku trzykrotnie czyściłem ów "lokal". Samodzielnie! Zapragnąłem poczuć się jak w domu, a pety walające się po podłodze nie kwalifikowały się do tej wizji. I miałem do dyspozycji detergenty, płyny czyszczące, ścierki, rękawice, szczotki i ściągaczkę. O dziwo wystarczyło powiedzieć, że chcę umyć łazienkę i sedesy. Żadnego problemu. Tylko,że ja chciałem posprzątać, a pan chciałby mieć wysprzątane :( W ogólę widzę, że pan lubi jak ktoś panu organizuje życie. Mi tam stare materace nie przeszkadzały w początkach swej bytności. Po prostu spałem w śpiworze. I tutaj drobna uwaga. Nowi niech biorą śpiwory zimowe. Tutaj noce są zimne poza czerwcem i lipcem. Teraz dodatkowo zabieram prześcieradło. Kawałek płótna, a jaka zmiana w wyglądzie łóżka. Nawet kawałek ceraty na stole czyni z kampa miejcem bardziej znośnym. Można? Można panie Eks... Panu przeszkadzało tych parę zaników napięcia. Aż strach pomyśleć, gdyby pan przybył parę lat wcześniej, kiedy jeszcze nie przekazano do kampów kuchenek gazowych. Wówczas to była rosyjska ruletka ze światłem. A obecnie to musi mocno lać, ludzie dopiero co uciekli przed deszczem z pola, to wówczas owszem automat wywali. Ale na 15 min, bo tak jest ustawiony. Obecnie to nie problem. Panu na wsi energetycy na parę godzin wyłączą prąd i też o tym pisze na forum? Ups, zapomniałem. Nie ma prądu, nie ma internetu. Powróćmy do zaszczanych, zapoconych, zarzyganych, postrzępionych materacy. Skoro takie są, to ciekawe kto je do takiego stanu doprowadził pan (usunięte przez administratora)? A może zgrani Rumunii? No, ciekawe kto? Swoją drogą mi nie cuchnęły. Owszem wygląd ma wiele do życzenia, ale ja wiozę ze sobą prześcieradło. Gdyby pan Eks... sam pofatygował się po materac, to miałby możliwość ocenić przewiew panujący na strychu. Dzięki temu owe materace na szczęście nie cuchną po pierwszym i następnym użyciu. Jest jeszcze więcej patentów, by swój byt na plantacji umilić. Ludzie je znają i stosują. Pamiętam, jak kiedyś pobyt zagranicą był trudny do zniesienia. Podstawowy problem... rozłąka z rodziną. Kto pomięta jeszcze kolejki do telefonu na plantacji? A obecnie każdy ma komórkę i za 1cent/min może sobie rozmawiać z każdego miejsca. Ci co pamiętają tamte czasy, wiedzą jak wiele na dobre zmieniło się na plantacji.
zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-29 15:53:09 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
I widać co komu starcza(nawet minimum w 21 wieku to dla tej firmy zbyt duże wymagania) parobków takich jak filip i niemiec ma z czego żyć Starcza ci na opłaty z sezonu i życie?! a to dopiero dobry żart haha Oszustów nie brakuje a nowi muszą tyrać na starych A w 15 minut da się dojść poprostu skrótem jak tyle tam pracujesz i nie wiesz którędy chodzić to leć drogą a może coś ci sie trafi WSZĘDZIE PŁACILI WIĘCEJ NIŻ TAM DA SIĘ UTYRAĆ i widać kto tu komu w 4 litery włazi niemiec ci za te wychwalanie i kłamstwa i tak premi nie da więc darmo twoje wysiłki
zdjecie uzytkownika
filip - 2015-01-29 19:15:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A koledze to miało starczyć na co? Na nowe auto, czy basen przed hacjendą? Przecież wiadomo, że w Polsce przy nadgodzinach... Ups! Płatnych nadgodzinach każdy po pół roku gna do salonu, by sprawić sobie nowe cztery kółka. Gdzie ty człowieku żyjesz? Pod Warszawą? Gdzie pracę dostajesz na zawołanie, a minimum urasta do średniej krajowej. Otóż za minimum 1750zł brutto, po opłatach i zakupie prowiantu, w Polsce nie przeżyjesz. Wiem, bo już tego próbowałem. Do pracy zagranicę nikt już nie jedzie jak po Złoto Eldorado, ale żeby móc zarobić na przeżycie w kraju. I większości to się udaje, oprócz kilkunastu "Eks...", którym wszystko nie pasuje. A rajka sąsiada z pewnością była lepsza, bo człek zebrał dwa razy więcej owocu. Tak już niektórzy mają. Gdyby pokojówki przyznano do kampa, to pewnie przeszkadzałby im hałas, podczas sprzątania. A przecież każdy otrzymuje wysprzątany kamp na początku pobytu. I jak tam będzie człowiek gospodarzył, tak będzie miał. Czy tutaj też kłamię? Faktycznie obecnie dewizy, to nie to co w latach 90tych. Wówczas 100$ wystarczało na wykupienie mieszkania spółdzielczego. Tyle tylko, że ojciec tyrał w zimie przy budowie hotelu. Tyrał, ale nie narzekał. Obecnie euro do zł jest 4 do 1. A była przecież Zielona Wyspa kiedy sztucznie zawyżono wartość złotego do 3. I też człowiek dawał radę. Ja pamiętam jeszcze śliwy rosnące na plantacji. Panu pewnie przeszkadzałoby to, że pod każdym oczyszczonym drzewkiem trzeba było usuwać spod niego gnijące owoce. Pewnie służba w polskich sadach to robi po zbieraczach? A trzeba było czyścić teren, by na kolejny sezon również drzewka wydały "zdrowy" plon. Pan rozczarował się truskawką, maliną, porzeczką to i borówki się zachciało. Akurat tego to ja sam nie lubiłem zbierać. Nazywałem to hobbystyczną robotą. Szybciej zbiera się inne owoce. Uwierz mi. W tym roku na każdej plantacji sezon truskawkowy uległ skróceniu. Czasami tak bywa, że Właściciel nic na to poradzić nie może. Czy na pogodę też napiszesz "pozew"? Faktycznie premii nie otrzymałem, ale nie czuję się pokrzywdzonym. No, ale Szef napisał, że w tym roku chwilowo utracił płynność finansową. To miał innym z urobku odebrać. A poza tym, premie zawsze były, gdy sezon był udany. I wierzę, że nikt nie będzie poszkodowany, jeżeli w przyszłym roku pogoda i owoc się sprawdzi. No i szczerze mówiąc, w tym roku nie wyrobiłem na ową premię. Co nie oznacza, że inni jej nie uzyskali. Ja nie pracuję w biurze, to nie wiem. Ale już wiem, że "Eks..." też nie wyrobił premii. A może się mylę? Pisze pan, że na innych plantacjach więcej zarobił i tyle się nie natyrał. Proszę podać przykład... Chętnie zapoznamy się z pana wizją pracy przy zbiorze. No, i ile pan stracił angażując się w to "tyranie". To ile potrafił pan zarobić... w swych snach o pięknej i bogatej plantacji w Polsce?

ps. Proszę zerknąć na googleMap... trasa plantacja-sklep Edeki... ok. 3km. Ponownie gratuluję kondycji. Ja kilometr robię w 10min. I nie ważne jakimi skrótami pójdziesz. No, chyba, że biegiem to 5 min wyjdzie ;) W 5 minut to można dojść do przystanku autobusowego. Tak, tak... ta plantacja to nie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ogrodzony drutem kolczastym. Można skorzystać również z komunikacji miejskiej.
zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-29 22:13:04 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Na opłaty cie stać i przeżycie z sezonu a pewnie mieszkasz u mamusi da ci zjeść wypierze skarpetki a z opłat to pewnie masz to co księdzu żółtego moniaka na tace.
Jestem naocznym świadkiem warunków tam panujących upraszania sie o autobus zajścia z dwoma braćmi no i pewną starszą panią i jeszcze paru innych.Byli tam całymi rodzinami także i w podeszłym wieku byli tam normalni ludzie którzy nie pili nie szukali balang a przyjechali po to by robić i zarobić robili i [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] z tego mieli."Spragnionych"wszędzie pełno ciekawe coś pił albo brał że tak odmienną rzeczywistość zapamiętałeś Są ludzie i ludziska szkoda że tych drugich nawet na szczerość nie stać.
Ponawiam swój APEL piszcie ku przestrodze dla innych by nie musieli wracać z myślą o pętli na szyi i by uświadomić co niektórym że mamy 21 wiek i są pewne standardy.
Jeszcze jedno piszesz że kiedyś było gorzej no i tu dochodzimy do sedna sprawy.Jeździsz zapewne tam od dawna no i powiedz co zrobiłeś by te warunki spełniały minimum standardów 21 wieku.Zapewne nic,podkuliłeś ogona co gorsze swoimi wpisami zachęcasz.Pomyśl że są ludzie dla których ta praca to ostatnia nadzieja na lepsze i ci normalni tu z "sezonu"(prawie 2 miesiące tyrania)i nawet boruto tysiąca euro nie zarobili kilka dosłownie da się policzyć na palcach tych co mieli ponad tysiąc euro(elita no i ci co ze szparaga na truskawkę zostali bo wstyd im było z taką "kasą"wracać do Polski
Ina koniec znów utwierdzasz mnie w jednym cudu trzeba by tam cokolwiek się zmieniło i to dzięki takim jak ty.
Czytajcie od pierwszego komentarza!
ŻYCZĘ CI ŻEBY TE OSOBY KTÓRE PO PRZECZYTANIU TWYCH WPISÓW ZDECYDUJĄ SIĘ NA TEN WYJAZD OBY ODNALAZŁY CIĘ TAM NA MIEJSCU I ODPOWIEDNIO CI PODZIĘKOWAŁY.
Drobna rada nie musisz do przystanku zapieprzać by do sklepu dojść skrót zaczyna się zaraz po wyjściu z kampów w prawo drogą między ogrodzonymi polami no tak ale tyle lat tam pracujesz że nawet ciężko wysilić się i pomyśleć sorry ale ja ci życia ułatwiać nie będę
zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-29 23:08:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
cytuje filipa ") Jak widać da się zarobić. O czym świadczą stali bywalcy plantacji. Oni swój "chrzest" przeszli i wiedzą, które pole, która rajka daje największe szanse zarobków" i to wszystko wyjaśnia po co są nowi a no po to by oczyścić rządki przecież ktoś to musi zrobić a że za darmo to szczegół
CZYTAJCIE KOMENTARZE OD PIERWSZEGO i wszystko będzie jasne
zdjecie uzytkownika
filip - 2015-01-29 23:58:01 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
No, to już rąbka tejemnicy pan uchylił. Byłeś dwa miesiące i na czysto zarobiłeś ok. 1000 euro. Dobrze rozumuję? A można dowiedzieć się, czy wszystkie dni były pracujące? Czego tak trudno podać liczbę wypracowanych godzin? Ile poszło na zaliczki? Powietrzem nawet w Niemczech nie da się żyć. W końcu o co ci chodzi? O kwaterunek, zarobek, czy warunki pracy? Bo według ciebie jest wszystko BEEE!!! Uważasz, że w Polsce jest lepiej. Takie twoje prawo. Ale twierdząc, że u innych więcej zarobiłeś, to mógłbyś innych... nas oświecić. Gdzie to Eldorado? Myślisz, że ja za pierwszym razem dorobiłem się fortuny na plantacji? Mój pierwszy pobyt to 4 tygodni... 850 marek. A na wyjazd pożyczyłem 1200 złotych. Wówczas marka kosztowała 2,40zł. Niby zarobiłem na kredyt. Ale wówczas faktycznie żyłem na garnuszku mamy. Dlaczego marnie mi wyszło? Bo byłem nowy, przyjechałem na sierpień, a we wrześniu lało jak z cebra. To nie było co zbierać. Mi się nie udało, ale widziałem innych wyjeżdżających z godnym zarobkiem. Na przyszły rok ściągnięto mnie już w maju i zacząłem zarabiać. Może nie kokosy, ale już mogłem samodzielnie się utrzymać. Nie, wiem. Pisze pan, jakby nigdy nie pracował za granicą kraju. Ja i tak miałem szczęście, bo kolega w Anglii dopiero za trzecim razem trafił z robotą. A tak wrócił... Ba! Uciekł od Hindusa po miesiącu. A tutaj pan szerzy apokaliptyczną wizję plantacji rodem ze słonecznej Italii... południowej Italii. Gdzie Polaków tłoczono po 40tu w baraku, ogrodzenie z drutu kolczastego i uzbrojeni strażnicy, którzy strzelali do każdego kto chciał dać nogę. Czy to jest fair? Jak komuś się nie podobało to telefon po busa i po sprawie. Ilu tak zrobiło? Pan nie i wielu panu podobnych także. Przecież według pana opisu u Schemmela nie opłaca się robić. Każdy dzień to strata kasy, a w Polsce na plantacji to do koszyków można nawet liście rwać, bo i tak przyjmą. Chyba Herbapol, bo przetwórca owocowy albo cofnie transport, albo zapłaci 1/4 należności. Więc człowieku nie kpij z ludzi. Wniosek: Nie każdy nadaje się do zbiorów. Ci co się nadawali, byli w silnych grupach. Dla nich liczył się czas i pewnie pana odrzucono. Stąd przekazanie rajki od połowy komuś innemu. Prawda? Pan się nie sprawdził, ale ci co w Polsce zbierają zawodowo, to będzie ich żywioł. To dlaczego nie mają zarobić w Euro? Bo pan nie dał rady? Może zrezygnować z latania, bo boję się katastrofy? Inni wsiadają, lecą i są zadowoleni. A ja wściekły, że straciłem całą dobę na podróż, mam innym tego odradzać? I ciągle te enigmatyczne niedopowiedzenia... "byłem jak zdejmowano studencika", "zajścia z braćmi", "starszą panią". Co to za budowanie napięcia? Niby Chi
zdjecie uzytkownika
filip - 2015-01-30 00:31:00 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Niby Hitchcock, a finału brak?! Pisał pan, że nikt nie dba o to, by w pole iść z wodą i nakryciem głowy. Czasy omdleń na polu już dawno minęły. No, chyba że ktoś szedł na kacu. A pan to chyba niedosłuch posiada, bo przed wymarszem pytano czy woda zabrana. A jak ktoś nie raczył się zaopatrzyć, bo szkoda było 29centów. To przepraszam pozostało czerpać z autobusowego kanistra. Sorry, że nie podawano filiżanek do tego. Co do nakrycia głowy, to już podczas rozmowy telefonicznej mówiono o tym. Na pole musi być jak nie czapka z daszkiem, to chociaż chustka.Ale pan nowy i wszyscy mają tylko o pana dbać. Jak pan wspomniał każdy chce zarobić, a kula u nogi nie pomaga. Gdyby był pan gotowy do pracy, to i inni by się przy panu znaleźli gotowi pomóc. Widać musiał pan ludzi wkurzać. Ja pewnej staruszce dobrze doradziłem, bo też mam serce. Po dziś dzień mi dziękuje i corocznie zapowiada swój przyjazd. To tak, jak po burzy, musi nadejść pogodny dzień. I możesz WRZESZCZEĆ, RYCZEĆ, czy nawet ZARZEKAĆ się, że na Plantacji Schemmela nie da się zarobić. Tylko, kto ci człowieku krótkosezonowy uwierzy? Rodzina? Swoją drogą, czy w ogóle pan pracował w grupie? Pierwszy raz i od razu taka skucha? Prosiłem o podanie adresu tych utopijnych plantacji, w których pan niby pracował. Czyżby chociło o NIBYLANDIĘ? Ci co pracują zarobią. Ci co od pierwszego dnia mają pretensję do wszystkich... raczej nie.
zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-30 14:19:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
NIE PISZ CZŁOWIEKU BZDUR jak nie znasz ludzi.Tak ci dobrze zapłacili no jasne stały pracownik trafi na najlepsze sam to stwierdziłeś powyższym komentarzem nowi muszą się ochłapami zadowolić.Szkoda mi czasu na pisanie do ciebie.Jedno jest pewne w tej grupie jak i zapewne w innych godzina pracy rzadko kiedy przekraczała 2 euro i to nie wina zbierania lecz organizacji i to potwierdzić może multum osób
zdjecie uzytkownika
Ekspracownik - 2015-01-30 15:11:15 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Gadanie w stylu kiedyś było...sam opisałeś jak ci "dobrze" było a teraz chociaż to jest...i czym tu się cieszyć że znalazła się raz na sezon osoba która potrafiła narobić trochę szumu by jakieś minimum mieć a reszta... schowała się gdzie pieprz rośnie . Problem w tym masz człowieku że musisz zrozumieć że jest 21 wiek są pewne normy i standardy że nie żyjemy przed naszą erą i mamy cywilizowany świat.Widzisz żebyś ty za młodu jak tam trafiłeś domagał się tego minimum to ludziom nie tylko starym pracownikom ale i nowym byłoby lepiej.Widzę że rozumem to nie grzeszysz daremne więc moje pisanie w twym kierunku
zdjecie uzytkownika
filip - 2015-01-30 23:11:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Bardzo ciekawe to co prawisz kolego. W szczycie sezonu nie był pan wstanie uzbierać dwóch, trzech skrzynek truskawek na godzinę? Ba! Cała grupa?! To ile uzbierałby pan na początku lub końcu sezonu? Jedną plaskatkę? Za 2 euro na godzinę taki stary wyga jak pan, nie siedziałby z pewnością w "średniowieczu", tym bardziej że w Polsce na polu wyrobiłby pan 12 zł/h w komfortowych warunkach... A pan z miłości do plantacji trzymał się 2euro za godzinę i to bite 60 dni. Zauważył pan tutaj brak logiki. Do tego czas pracy od 4:30 do 22:00 z godzinną przerwą. Pełen podziw i obawa, że masochiści wyjeżdżają z kraju. Już w Polsce gorzej po 4 literach nie można dostać? Napisz coś prawdziwego, a nie jakieś wyolbrzymienia. Wiesz jak nazywa się firmy z dużą rotacją pracowników w Polsce? Boli, że są zadowoleni i wracają do pracy? To masz pan problem. A naśmiewać się z nas, bo żyjemy w syfie... Syf ten zawdzięczamy tym, co nie wiedzą kogo o ścierę zapytać i detergenty. Ty widzisz błoto pod prysznicem. A ja widziałem błoto do spłukania wodą. Jeden syf zostawi i będzie psioczył na cały świat. Inny zadba o swój kąt. Po panu widać, jak wiele firma ryzykuje biorąc tych do zbioru, którym wydaje się, że każdy może zbierać owoce. Zwłaszcza tych doświadczonych na polskich plantacjach z XXI wieku, gdzie do łubianek wrzuca się truskawę jak leci... zgniła, zielona, przerośnięta. A co, przecież tak jest w porządku wobec klienta. Przestań sam pisać głupoty, bo za 2 euro/h nikt by nie robił pełne dwa miesiące. Może wypaść parę dni. Kiedy pada, że nie ma wyjścia w pole. No, ale wówczas zamiast tyrania od 4:30 do 22:00, napiszesz że brakowało pracy przez tydzień. Szkoda, że pan nie spróbował tej ciężkiej pracy przy zbiorze chociażby w Polsce. To tylko patrząc z boku wygląda na prostą robotę. Wielu się o tym przekonało, ale też i nauczyło się tego fachu. Dla nich szybka ocena jakości zbieranego owocu nie stanowi problemu. Do tej pory nie mogę zrozumieć, co panu przeszkadzało w ocenie maliny? Tam tylko trzy barwy występowały. Czyżby daltonista? A gdybyś słuchał pan ludzi, to wiedziałbyś jak kiedyś pracowano na polach. Zaczynano od spania pod namiotem...
zdjecie uzytkownika
Wacław - 2015-02-04 10:22:49 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Jeśli wybieracie sie do obozu pracy, szczerze polecam.. Bedziecie widzieli place minimalna jak świnia niebo.. Tam przepisy nie obowiązują.. Pozdrawiam
zdjecie uzytkownika
Jarosław - 2015-02-06 15:09:24 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Ludzie nie dajcie sie tak oszukiwać, to jest UE.. Od tego jest Gewerbe Aufsicht..... Oni sa nawet w Stanie zamknac Firmie..w zaleznosci od wykroczen i zagrozenia....To najgorsi z tych co pokazuja swoje Legitymacje wchodzac do Firmy...dla Firmy..bi ich wpusic musza...Gewerbe Aufsicht jest z z regoly w wiekszych Miastach....Zobacz na Google gdzie mnastepna obok Ciebie....i zadzwonic...wpierw i sie zapytac..zeby na 100 % to zglosic..musisz napisac tam Pisemnie,wtedy dla Firmy nie ma Odwrotu..Druga sprawa...jesli napisze ze chce byc tzw:"Tajny"...nie wyjdzie na jaw... Nie jestescie niewolnikami.. Zglaszajcie to tam, gdy Wam ktos bedzie wmawial glupoty przy wyplacaniu.. Placa minimalna również obowiązuje Was.. Jesteście zatrudnieni u pracodawcy Niemieckiego.. Obowiazuja Was odpowiednie stawki, pozdrawiam
zdjecie uzytkownika
DłubaczZiemny - 2015-02-14 19:38:11 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Cześć
W większości piszecie o truskawkach a był ktoś na szparagach? Warunki te same ale może ludzi mniej... Dużo mają szparagów? I czy tak samo wyzyskują czy to od truskawek się zaczyna? Na innej stronie czytałem że małe zarobki bo więcej ludzi niż truskawek i ciągle rotacja pracowników a jak to na szparagach jest?
zdjecie uzytkownika
DłubaczZiemny - 2015-02-20 17:04:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Od tygodnia nikt nie odpisuje czyli rozumiem że na szparadze nie jest tak źle... Wyślę podanie, jak mnie przyjmą i pojadę to po powrocie zdam relację ;)
zdjecie uzytkownika
DłubaczZiemny - 2015-02-20 19:49:15 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Poczytałem więcej i jednak rezygnuję z tego gospodarstwa... Makabra :/
zdjecie uzytkownika
EWKA. - 2015-02-20 21:34:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Ludzie jestem aż za dużo szczera wieć na ten temat nie ma się co wypowiadac nie ufajcie i nie wierzcie pracownikom bo jest tam syf kiła i mogiła kiosk stary na rozleceniu co nie mozna bardzo co kupić a jak już to duzo drożej za jeden chleb to co w slepie normalnym kupie cztery chleby żałuje was poważnie a jak nie wierzycie prosze dam wam mój nr tel i powiem cała prawde że jest chamstwo złodziejctwo itd a o syfie itd szkoda słów ja byłąm pzrekonałam się na własnej skórze jestem twrada do zabiacia lecz ze łzami w oczach tam byłam lecz nie do końca bo nikt mocny nawet Podzian by tego niee wytrzymania prosz emój email-jolka 636@interia.pl
zdjecie uzytkownika
Axel 212 - 2015-02-21 21:43:58 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [EWKA. - 2015-02-20 21:34:08]:
"EWKA"Mam nadzieję że rozumiesz to co piszesz...."stary sklep na rozleceniu"???,....chleb kosztował 1,30 (1 kg)....jeszcze nie tak dużo ..w sklepie kupisz taniej ale tostowy ...Za drogo hmm trzeba było udać się do sklepu do Exter.
Ja też tam pracowałem...warunki były jakie były ale jeszcze znośne....są naprawdę dużo gorsze plantacje...wiem bo BYŁEM
zdjecie uzytkownika
yessi - 2015-03-01 20:01:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
takze bylam na zbiorach na tej plantacji rzeczywiscie wspanialych warunkow nie ma, ale jezeli chodzi o warunki sanitarne to juz wina ludzi jak dbali tam mieli, kobiety byly duzo gorsze w utrzymaniu czystosci niz mezczyzni. bylam miesiac pogoda nie byla zaciekawa, bylam takze 5 dni na chorobowym ale na swoj zarobek nie narzekam chociaz truskawka stala 1,79. jednym warunki nie odpowiadaja innym owoce albo grupa. przed wyjazdem na zbiory lepiej sie zastanowic i nastawic na to, ze lekko nie bedzie, to praca w polu a nie w biurze. tym co sie wybieraja na zbiory proponuje przemyslec zeby potem nie bylo tak jak w niektorych komentarzach.
zdjecie uzytkownika
filip - 2015-03-08 02:05:40 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
@Ewka. Najtańszy chleb tostowy dostępny w Edeka Center 0,55€ (waga 0,5kg), drugi w kolejności tostowy 0,85€ (0,6kg). Życzę smacznego jedząc bez tostera lub sandwich makera tego mocno kruchego pieczywa :( Musisz podszkolić się z tabliczki mnożenia zwłaszcza przez 4, bo mi za nic te 1,30€ nie wychodzi. Może to jest powodem rozczarowanie sezonowym urobkiem? A sklep to osiągnięcie ostatnich lat i jest bardzo użyteczny. Po co biegać do miasta po chleb, wędlinę, jajka, mineralną, słodycze, śmietanę, pomidory, ogórki, ziemniaki, cebulę, kechup, majonez, cukier, zupy z puszki...itd. Jak miałem to pod nosem? Fakt mocniejszych trunków tam nie było :( To chyba o tych brakach w zaopatrzeniu koleżanka pisała?
zdjecie uzytkownika
Zuza 85 - 2015-03-14 09:32:15 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Wybiera się ktoś w sezonie 2015 na zbiory do tej firmy? ostatnio pani z biura dzwoniła i prosiła o wysłanie dokumentów z pieczątkami.....znajoma mówiła że ona takie dokumenty brała z sobą jak wyjeżdzała do pracy....czy coś się zmieniło wy także wysyłacie takie dokumenty????
zdjecie uzytkownika
Nina - 2015-03-19 19:47:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Hej,byłam u schemella w 2007,obóz pracy,warunki mieszkaniowe to jeden wielki syf,w polu wyzysk.Czytając opinie to nic się nie zmieniło,Widocznie każdy musi się przekonać na własnej skórze,A mi zostały wspomnienia.Pozdrawiam.
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Obst Plantagen Schemmel
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Obst Plantagen Schemmel?
Zadaj pytanie