brak logo

Tom-Marg

Kraków

Opinie o Tom-Marg

student dzienny 2014-12-08 00:43:37
Ludzie ale z was chamy! Kipi nienawisc normalnie!

Oczywiście to z mojego punktu widzenia zdecydowana większość tego co wyżej pisane jest kłamstwem. Pracowałem tam łącznie prawie pół roku to co nie co mogę powiedzieć o tej firmie.
Sami doskonale wiecie na co się piszecie podpisując umowę - jest praca to jest a jak jej nie ma to są odwołania. To nie jest praca za która trzeba wyżywić rodzinę tylko głównie praca dorywcza dla studentów żeby sobie przyrobić nieco grosza do kieszeni na studenckie imprezy.
Pracowałem tam w zeszłym roku przez wakacje i od lutego do czerwca tego roku i generalnie mogę powiedzieć że nie jest źle. Ustalasz sobie grafik i nikt na siłę Cię do pracy nie ściągnie, a jeżeli na prośbę o przyjście ekstra do pracy czy też zostanie dłużej się nie zgodzisz to też nie ma żadnych konsekwencji. Z brygadzistami da się dogadać jeżeli gra się fair a nie wystawia poł godziny przed pracą. Ja z nimi nigdy zatargów nie miałem (chociaż widziałem jak brygadzistka wydzierała się na kolesia z którym pracowałem dlatego że kompletnie nie interesował się pracą tylko smsami z dziewczyną). Ja po prostu przychodziłem, mówili mi na jaką maszynę mam iść, robiłem co do mnie należało i wychodziłem o 14:00 do domu. Jak mnie odwoływali to zazwyczaj dnia poprzedniego o 20:00, ale chyba ze 3 razy o 4 rano bo jakaś awaria czy coś. Generalnie średnio na 20 dni zaznaczonych w grafiku gdzieś przynajmniej 15 byłem w pracy jak nie więcej. Nikt nigdy się mnie o nic nie czepiał ale to może dlatego ze po prostu nie wchodziłem w dyskusje z brygadzistkami i operatorami. Oni mi tylko mówili co mam robić i to robiłem. Wszelkie załatwianie wolnego czy przedłużenia umowy przebiegały w normalnej atmosferze. Także jak kiedyś byłem chory nie było z tym problemu musiałem tylko dostarczyć zaświadczenie lekarskie. Zrezygnowałem z tej pracy bo stawki były nieco małe (6,20 zł za taką pracę to nieco za mało). Z tego co wiem to bardziej kumatym proponowali szkolenia na suwnice i wtedy fakt - chodzą na tą samą maszynę cały czas - bo tam są suwnice (mają tam jakieś maszyny ważniejsze od wszystkich innych na które idzie zazwyczaj stała ekipa) Ja też mimo wszystko na nich bywałem i praca tak samo ciężka jak gdzieś indziej (albo i czasami cięższa, zależy jaki nakład idzie). Więc 90% tych wszystkich Waszych skarg i zażaleń jest nijako wyssanych z palca. Najlepiej jest mówić że wszystko jest "be" jak się ma olewatorskie podejście do pracy. Nie rozumiem ludzi którzy przychodzą do pracy bez jakiejkolwiek chęci pracy. Może właśnie stąd biorą się te wszystkie kłamstwa

Oczywiście to z mojego punktu widzenia wszystko jako że pracowałem tam łącznie prawie pół roku to co nie co mogę powiedzieć o tej firmie.
mats 2014-12-08 14:54:49
Informacja do dzienny student!Sam jesteś hamem,ludzie po prostu piszą co czują jakie mieli przeżycia z tą firmą.Przyjmują tam dużo studentów, dużo z nich nie jest z Krakowa tylko np. z małych wiosek daleko od Krakowa a do Krakowa przyjechali na studia bo tam nie ma uczelni.Oczywiście muszą wynajmować bo nie ma innego wyjścia jak wiadomo w Krakowie są drogie czynsze nawet jak ma się współlokatora kosztuje to pare stówek, do tego dochodzi jedzenie co też jest drogie ,dojazdy,ubrania,ksiązki,środki czystości,telefon itp. i gdzie tu te pieniądze na imprezy? skoro na podstawowe rzeczy brakuje kasy.Owszem to jest to praca na zlecenie ale nie żeby tak że się zapisze ktoś 20 razy a idzie z wielkiej łaski 5 razy to może z tego ma to wszystko poopłacać a nie każdy ma rodzine co mu może pomóc finansowo,widać że nie masz pojęcia o życiu.Wiele razy tak było że nawet do wc nie mogło się iść bo maszyna szła a nikt nie chciał ciebie zastąpić.Brygadzistki nie są w porządku z tym odwołaniem by np. 1 osoba była w pracy 5 razy a inna 15 razy to jest chyba różnica taaak?Wiele osób było co ich odwoływali w ponad połowie drogi do pracy i nie obchodziło ich to czym z powrotem wrócą? czy mają w ogóle czym dojechać do domu .Najważniejsze, że ulubieńcy miali prace!że sobie zarobią.
student dzienny 2014-12-08 20:46:45
To co opisywałem było widziane z mojej perspektywy. Ja narzekać nie mogę, źle mi się nie pracowało.

I nie mów ze nie znam życia bo nie znasz mnie kompletnie. Nie mam nadzianych rodziców którzy kasą sypali, też nie jestem z Krakowa i musiałem wynajmować mieszkanie i płacić za to wszystko sam, bo nikt mi nie dawał na to pieniędzy. Zarabiałem od 800-1000 zł na miesiąc i wystarczało mi to na przeżycie. Było skromnie nie zaprzeczę, ale dało się przeżyć.

A z drugiej strony nikt nikomu nie kazał iść na studia a potem narzekać jakim się jest biednym studentem. Tak jak powiedziałem dla mnie to była praca dorywcza i pod takim kątem powinno się rozpatrywać.
Niektórzy mają tutaj nieco wygórowane wymagania i chcieliby zarabiać 3000 zł miesięcznie jednoczenie studiując i spędzać całe weekendy na imprezach, ale niestety realia są nieco inne. Wiem jak trudno jest połączyć i studia i pracę, ale jeżeli idzie się do pracy takiej jak tommarg trzeba sobie zdawać sprawę z tego ze raz ta praca jest, a za 2,3 dni już jej nie ma. Tak niestety już jest. Jeżeli chodzi o to odwoływanie ze jeden był w pracy 5 razy a drugi 15 - cóż nikt mi się nigdy nie żalił że zbliża się koniec miesiąca a on był w pracy 5 razy. Więc ani nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. Być może tak było, ale pytanie ile dni zadeklarował się być w tej pracy? bo z tego co pamiętam były też osoby pracujące tylko w weekendy (czyli 8 dni w ciągu miesiąca)

Nigdy nie widziałem ani nie słyszałem od ludzi z hali żeby operator zabronił iść komuś do toalety (na papierosa i owszem). Nie twierdzę że wyssałeś to z palca, ale ja o czymś takim nie słyszałem.

A jeżeli chodzi o odwoływanie w połowie drogi do pracy to tutaj chyba nie jest tommarg winny, tylko kierownik na hali bo to chyba on wydaje takie polecenie brygadzistom (wydaje mi się ze to on zarządza tym ile osób na maszynie ma być i kiedy je odwołać)

Tak więc to co opisywałem jest widziane z mojej perspektywy. Może tak to wygląda dlatego że nie oczekiwałem że będę tam zarabiał kokosy. Pracowałem w wielu innych firmach i uwierzcie mi że było zdecydowanie gorzej (dlatego postanowiłem wrócić do tommargu po kilku miesiącach i pracowałem aż do końca moich studiów) Wy chyba nie wiecie co to znaczy poniżanie pracownika i wyzysk i fizyczny i psychiczny...

Umowę z tego co pamiętam podpisywało się na pierwszy miesiąc z możliwością przedłużenia. Jeśli komuś praca nie odpowiadała po prostu nie przedłużał umowy i już. Nikt nikogo tam na siłę nie trzymał.

Ja nie żałuję że tam pracowałem (mimo że też byłem zniechęcony tymi wpisami tutaj) więc każdemu zainteresowanemu pracą w tommargu radzę traktować to z lekkim przymrużeniem oka i przekonać się na własnej skórze jak tam jest.

Jedynym mankamentem są niestety dość niskie stawki jak za tego typu pracę i tego mógłbym się przyczepić. Poza tym było OK.
Anna 2014-12-11 16:55:07
Studencie dzienny
przypuszczam że jesteś jednym z pracowników należących do grupy pupilków brygadzistów i brygadzistek z tom margu z Obrońców Modlina czyli P1. Ja tam pracowałam i bardzo złe wspominam tą pracę tak jak i brygadzistów i brygadzistki. niech ich wszystkich ch... strzeli. 2 brygadzistki są w miarę ok po za tym że sa dla Ciebie miłe w zależności od ich humoru. a dwaj pozostali brygadziści są mściwi i złośliwi. Jeden daje kary za byle co - wystarczy ze odmówisz pracy na igołomskiej bo naprawdę nie możesz tam jechać ale chcesz jechać na P1 to i tak dostaniesz karę. Drugi jest złośliwy i wysyła nie lubiane osoby przez siebie na najgorsza i najcięższa prace a swoje grono ulubieńców wysyła na najlżejsza pracę. Często się zdarzało ze wychodziłam z pracy z płaczem a kiedy prosiłam brygadzistki i brygadzistów o wysłanie mnie na lżejsza prace to zostałam wyśmiana w twarz-usłyszałam ze to nie jest koncert życzeń żeby sobie wybierać maszyny. trzeba uważać co do kogo się mówi ponieważ pracują tam tzw kable którzy donoszą wszystko do brygadzistów a w następny dzień już jesteś odwołany. na 23 rozpisanych dni w grafiku byłam max 12 razy. pamiętam tez dobrze sytuacje gdy potrzebowałam dzień wolnego i go nie dostałam tylko od razu usłyszałam ze nie ma szans na wolne a na dodatek dostałam kare 50 zł. praca ogólnie jest ciężka ból kręgosłupa nóg i rak to podstawa a zdarza się tez tak ze przychodzisz do pracy a po 2 godzinach wysyłają cie do domu bo jest awaria na maszynie albo koniec nakładu. oprócz tego ze ciężka praca i stałe odwołania to wypłata nigdy nie była w tym samym terminie w jednym miesiącu była 14 a w drugim 26. często zdarza się ze brakuje ci pieniędzy do wypłaty i trzeba się wykłócać o nie i czekać do następnego miesiąca żeby ci je zwrócili. jak widać żadnych pozytywów w tej pracy nie ma. każdy kto by był chętny do pracy w tom margu niech się zastanowi 100 razy nad tym bo naprawdę nie warto chyba ze chcesz zniszczyć sobie zdrowie i psychikę
1
mats 2014-12-11 18:15:45
Studencie dzienny Też tak przypuszczam jak Anna, że jesteś jednym z pupilków brygadzistów i brygadzistek ,bo pracowałem na 1 jak i 2 zmianie i zawsze było tak samo czyli do bani.W pierwszej kolejności rozpisywało się ulubieńców pytało się ich na jaką maszyne chcieliby dziś iść(na której opieprzali by się całą noc oczywiście)a póżniej rozpisywali nas na najgorsze maszyny,które zostały .No z wolnym to był koszmar jak się prosiło o wolne to nagle jest dużo pracy i nie ma mowy albo miało się wolne w grafiku to kazali przyjść bo jest mnóstwo pracy a jak się odmówiło to 50 zł kary.Pamiętam jak niektóre osoby przyszły na 1 zmiane i musiały z powrotem jechać bo niby nie ma dla nich pracy nie obchodziło ich to np. że nie są np. z Krakowa żę mieszkają daleko że za dojazd musieli zapłacić rano wczas wstać tak jakby nie mogli dzień wcześniej odwołać tak się po prostu nie robi.
1
Ja 2014-12-11 19:17:54
Ja widziałam jak te listy są ustalane: tego damy tu, bo sobie poradzi, ta z tą się nie lubi, więc trzeba je rozdzielić, te dwie muszą iść razem, bo będą się wymieniać na okładce i na separacji, a resztę damy tam gdzie miejsce zostanie. Oczywiście maszyny 6018 i 6019 zajęte przez pupili, bo jakże by inaczej. Co do tych przerw: zdarzają się maszyny z których zejdziesz np. do toalety czy na papierosa, ale są też takie na których masz zapewnione, że przez 8 godzin na krok się od maszyny nie ruszysz (np. Hugo i 6016). Mnie też zdarzało się wychodzić z płaczem. Zazwyczaj przez chamskie docinki operatorów. Współpracownicy też święci nie byli. Regularnie obgadywali osoby mniej popularne. Wyśmiewane było wszystko: ubiór, włosy, zachowanie. Z brygadzistami można coś ugrać dla siebie np. wtedy kiedy zgadzasz się przyjść na 12godzin lub w swój dzień wolny. A suwnicowymi nie zostają ludzie ogarnięci, tylko ci poleceni przez pupilów. Na 3zmianie suwnicową została dziewczyna jednego z brygadzistów. Ledwo sobie radzi, ale musiała dostać uprawnienia. Przykro było patrzeć jak się mordowała. Kiedyś dało się jeszcze tam pracować, teraz już niestety nie.
Trololo73 2014-12-11 20:58:26
Pracowałem w Tom Margu długi okres czasu, fakt faktem praca bywa różna. Nie zawsze było pięknie i kolorowo czasami zdarzało się wyjść wymordowanym po pracy, ale gdzie tak nie jest? Praca się głównie przeznaczona do osób chcących sobie dorobić. Nie są to jakieś wielkie pieniądze, ale zawsze jakieś są. Anna skąd wiesz jak są listy ustalane, bardzo długo tam pracowałem i nigdy nie byłem świadkiem tego? Tak więc skąd posiadasz takie informacje? Kiedy prosiłem o wolne, jak była taka szansa to dostawałem. Podpisując umowę zostajesz poinformowany na czym ta praca polega i jaki ma charakter, tym samym godzisz się na to! Dlaczego więc tak Ci się ta praca nie podobała?
student dzienny 2014-12-11 22:35:26
mats - mowisz ze pracowales na 1 i 2 zmiana wiec skąd więc wiesz co robli ludzie na 3 zmianie? :)
Opamietajcie sie ludzie troche i przestańcie wypisywać głupoty które się nie trzymają kupy bo czasami mam wrażenie ze pracowałem w całkiem innym zakładzie pracy.

I nie - nie byłem "pupilkiem" brygadzistów. po prostu nie wdawałem się z nimi w szczegóły i już. Mówili gdzie mam iść i tyle. Nigdy się z nimi nie kłóciłem, sprzeczałem czy też mieli robić mi na złość. Po prostu traktowałem ich jako moich przełożonych a nie kolegów.

Ja wyraziłem swoje zdanie i mój własny punkt widzenia. Jak się komuś to nie podoba to jego sprawa, ja swoich odczuć w stosunku do pracy w tommargu nie zmienię.
Ja 2014-12-11 23:35:02
Trololo73 wiem jak są ustalane, bo widziałam na własne oczy listę próbną i miałam dokładnie wytłumaczone czemu ta osoba idzie tu, inna gdzie indziej, a tę odwołamy bo mnie wkurza. Pracowałam tam dość długo by napatrzeć się na podobne praktyki.
Studencie Dzienny: wyobraź sobie, że ja też przychodziłam, robiłam swoje i szłam do domu. Ba, nawet zdarzało mi się przyjechać na 18 lub zostać do 10 i co? I tak mnie obgadywali. Jak każdego.
1
mats 2014-12-12 10:25:35
Pracowałem na 1 i 3 zmianie podczas szybkiego pisania na klawiaturze przycisnela się inna cyferka szybko wysłałem wiadomość i nie zauważyłem tego.Jakie to niby głupoty wypisujemy? co Ci się niby kupy nie trzyma?Po prostu piszemy jakie mialiśmy przeżycia z tą firma,by ostrzeć innych w co się pakują ty masz o tej firmie inne zdanie twoja sprawa.Ja też mam wrażenie że pracowałeś w całkiem innym zakładzie niż my wszyscy,bo u nas nie było tak pięknie i kolorowo jak u Ciebie jak opisujesz.Ja też szedłem do pracy ,robiłem co mi kazali a później i tak żale i pretensje o wszystko
Dik 2014-12-21 13:28:59
Ludzie jak wam się pracowało w tej firmie?jest aż tak zle jak opisujecie? bo chciałem iść sobie tam zarobić a nie wiem czy mi się opłaca? jak radzicie?
adam 2014-12-25 21:45:25
Nie opłaca Ci się to jest okropna praca okropni brygadziści i pieniądze tez dramatyczne pracowałem tam i przekonałem się na własnej skorze . ODRADZAM ODRADZAM ODRADZAM
Dik 2014-12-28 11:43:11
Dzięki za twoją opinie Adam,zastanawiam się co zrobić? bo jak faktycznie jest tam aż tak dramatycznie jak wszyscy opisują oprócz studenta dziennego to myśle ,że chyba nie chce tego przeżywać co reszta osób,być traktowanym jak śmieć.Zaczynam myśleć że,naprawdę coś nie tak jest z tą firmą.Tylko gdzie ja prace znajde? jak takie silne bezrobocie jest.
sylwia 2015-02-05 17:23:22
ja zostałam po traktowana jak śmieć po prostu brygadzistka powiedziała tak do mnie w tej firmie miejsca pracy dla ciebie nie ma...
Ola 2015-02-13 13:46:11
Przerażające są opinie o tej firmie a miałam iść sobie na ferie tam dorobić ale chyba zrezygnuje nie dam sobą pomiatać nikomu za marne pare złotych za godzine.Z tego co jest napisane w opiniach to wnioskuję,że brygadzistki nie są wporządku traktując tak pracowników ciekawe czy któraś z nich chciałaby by ją ktoś tak traktował??
jagh 2015-02-18 20:53:13
kiedy wyplata? nawet na te glupie 600zl trzeba czekac wstyd
jaa 2015-02-23 12:54:20
Czesc, ja tam pracuje juz 2gi miesiac i powiem ze nie jest zle. W ciagu tego czasu tylko raz dostalam wiadomosc ze mam wolne. Jak ja nie moglam przyjsc, bo cos mi wypadlo albo sie zle czulam, to dzwonilam i dostawalam wolne. Raz tylko odmówiono mi wolnego, bo duzo pracy bylo, ale wystarczylo doniesc pozniej zwolnienie lekarskie, to moglam miec to wolne.
Co do przerw, to zalezy gdzie się trafi. Jest jedna oficjalna przerwa po ok. 4 h pracy. Jednak to zalezy od operatorow maszyn. Maksymalnie trafily mi się az 4 przerwy ! :) Co do operatorów maszyn, są mili i są chamscy, zależy gdzie się trafi. No ale w żadnej pracy nie jest idealnie.
Co do wyjścia do WC w czasie pracy, mówię operatorowi że idę i tyle. Żaden mi jeszcze nie zabronil, ani nic w tym stylu...

Co do stawek. No nie są jakieś super, ale ujdą... Ja na 16 dni w tym miesiącu (sama tyle ustalilam - bo mam drugą pracę) bylam 13 dni. w tym 1x mi odwolali, a 2x bo bylam chora. Wiadomość o tym, że mam wolne, dostalam 4h przed rozpoczęciem pracy ... ;)

AHA! Jeszcze jedno : jeśli ustali się , jakiś dzień w grafiku, ale weźmie się wolne, no to trzeba to odrabiać. No chyba że sie ma zwolnienie lekarskie.

AAAA. I jeszcze co do nadgodzin, kilkukrotnie mi proponowano (PROPONOWANO, A NIE KAZANO), przyjść na 12 h do pracy. Jak odmówilam, nie bylo zadnych pretensji ani nic ;)
tomek 2015-03-09 12:20:13
tak ja pracowałem 3lata a wiec nie gadajcie ze jest tam dobrze.. wcale nie to jest najgorsza firma ludzi traktują jak świnie 6zl na godzinne się ma a mówią ze 8zl to nie jest prawda tylko ludzi zachęcają do pracy ale kto tam pracuje to wie jak tam jest na prawdę. żal...
3
EWA 2015-03-09 16:41:02
NOWA PRALNIA BEDZIE OTWARTA NA JANA PAWLA W SLUPNIE OD1KWIETNIA
IZA 2015-03-09 20:57:50
Tak już nie długo ta pralnia będzie otwarta już na dniach. ale my tak ludzi traktować nie będziemy jak tom-marg pozdrawiam
tomasz 2015-03-10 21:13:49
brawo w końcu nowa pralnia brawooo a nr można po prosić do tej pralni
MICHAL 2015-03-17 09:25:33
WITAM PRACOWALEM CALY MIESCIA W PRALNI TOM-MARG DOSTALEM TYLKO 1000ZL ZA CALY MIESIAC, CO PRACOWALEM PO 12GODZIN TO SA WSZYSTKIE PENIADZIE CO DOSTALEM, W SOBOTY PRACOWALEM ANI JEDNEJ SOBOTY NIE OPUSCILEM HE SMIESZNE PIENIADZIE NAPRAWDE SMIECHU WARTE. WSTYD..
3
wrozbita maciej 2015-05-04 19:20:23
Pare slow klamstwa obelgi i chamstwo wobec pracownikow. Placa [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie urywa kierownictwo nic nie warte zero szacunku do pracownikow. Szacunek za szacunek. A wiec radze sie ogarnac bo niedlugo tam nikogo nie bedzie
1
qwe 2015-06-03 14:34:30
Pracowalem ponad 2 miesiace i nie polecam wyplata nigdy nie wiadomo kiedy raz 20 innym 31 operatorzy nic praktycznie nie robia poza ustawieniem maszyny a jak cos zle to twoja wina bo zle nakladasz albo nie zauwazyles ze jest cos zle kaza wynosic smieci itd jako nowy pracownik nie musze wiedziec co to mosca i gdzie jest a operator poprostu wydarl ryja.Brygadzisci tak samo siedza nic nie robia 2 razy przejda sie po hali i tyle ciagle nekanie sms czy przyjdziesz dodatkowo lub na 12 to norma ale o wolne to sie nie mozna doprosic nawet jak sie zglosi wczesniej jeszcze trzeba to odrabiac ja rozumiem ze jest ciezko o prace ale nie dajcie sie traktowac jak smiecie zwlaszcza ze to tylko uz a kasa tez zadna rewelacja dzieje sie tak bo poprostu zawsze ktos inny przyjdzie nawet na2tyg bo tyle wynosi okres wyppwiedzenia przy uz smiech gdyby nie mieli ludzi to moze nauczyli by sie ich traktowac...
5
ulubieniec:) 2015-07-01 16:40:33
Pracowałem prawie 5 miesięcy. Stawka nie za wysoka ale i praca niezbyt trudna. Wiadomo czasami trzeba sie wyrabiać jak leci Np Avon ale nie ma rzeczy nie do ogarnięcia. Operatorzy czasami się wkurzają fakt no ale jak tłumaczą komus cos 10 raz i ta osoba nie czai no to nie można się im dziwić. oczywiście czasami jest tak że maszyna zacina sie z powodu jej starości czy złych ustawień. Fakt niektórzy operatorzy to leniwce i najlepiej żeby wszystko za nich zrobić a on w tym czasie pouśmiecha się do koleżanek. Dostajesz sms od brygadzistów i brygadzistek czy przyjdziesz na inna zmianę czy w dzień wolny ale jak odpisujesz i piszesz że niestety nie dasz rady to żadnych konsekwencji z tego nie ma. Jeśli chcesz aroboć to przychodzisz na dodatkowy dzięn, nie chcesz twoja sprawa. brygadziści też muszą obstawić maszyny ludźmi a jak im brakuje to piszą do ciebie czy nie przyjdziesz. normalna rzecz w końcu to ich praca. podsumowując. Praca dodatkowa dla każdego. Niezbyt skomplikowana. Ludzie ok. Brygadziści w porządku jeśli i Ty jesteś w porzadku.
malina 2015-07-29 08:52:17
Pracuję miesiąc. Powiem tak, zgadzam się w 100 % z opinią dziennego studenta. Na początku brygadziści poinformowali, że czasem zdarzy się tak, że pracy nie będzie, a czasem będą pisać że można przyjść dodatkowo. I tak jest. Dlatego można ją traktować jako dorywczą. Kto marudzi, że był 5 razy, albo że wysyłają do domu po 2 godzinach jest niepoważny. To nie praca dla takiej osoby. Niech poszuka takiej od poniedziałku do piątku w stałych godzinach i będzie ok. Ale ludzie marudzą, wtedy i tak nie będzie im coś pasowało. Jak pracuje się na 3 zmianę, nie wysyłają do domu, siedzisz na buforze i jest ok :) Co do operatorów - każdy ma jakieś swoje humory :)
2
ggggg 2015-08-01 19:57:34
Bardzo dużo studentów którzy pracują żeby mieć na mieszkanie,jedzenie i coś dla siebie a jak jest?Pracujesz tak jak ci maszyna powie niektórzy operatorzy ustawiają ci takie tępo że ledwo dajesz radę wyrobić(14k) a jak są oni na odbiorze bo czasem nie ma ludzi to luzik i tempo 10k sam byłem widziałem za godzinę jest ok 7zł a praca nie jest lekka,wiadomo czasem są lepsze dni umowa naszpikowana różnymi karami,o wolne nawet jak się zgłosi wcześniej a nie ma ludzi to musisz być bo kara 50zł ludzie z firm zewnętrznych i nieliczni operatorzy są naprawdę ok reszta szkoda gadać.
st 2015-09-04 01:44:31
zacząłem tam pracować i skończyłem po 11 dniach. do tego czasu nie dostałem umowy i w końcu powiedziałem im że rezygnuję. zadzwoniłem do nich a pani mi powiedziała że wysłała (dopiero) moją umowę do potwierdzenia i nie mogę złożyć rezygnacji bo nie mam umowy. warto też wspomnieć że według nich najlepiej pracować 12h 7 dni w tygodniu a na ścianie wisi karteczka że nieodebranie od nich telefonu skutkuje karą 50 zł. tym tworem musi się zająć państwowa inspekcja pracy i sanepid (smród w szatni zabija nawet szczury)
2
aska 2015-09-04 16:37:55
Pracowałam w tommargu na obroncow modlina 4 miesiace. Praca była rózna od wkladania do kartonów po odkladanie ich na palete. Ogolnie spoko, brygadzisci tez w porzadku, nie mialam z nimi zadnych zatargow zawsze mowili gdzie ide czasami jak zapytałam to i mi powiedzieli z kim bede pracowala. Pytali czesto czy jestem chetna do pracy na 12 godzin ale jak odmawialam to nic sie nie dzialo. Jezeli chodzi o operatatorow to srednio... sa tacy ktorzy pokaza, wytlumacza i pomogą jak czegos sie nie potrafi, ale tez sa niestety tacy ktorzy mysla ze ktos przychodzac pierwszy dzien do pracy wie juz wszystko. ani nie wytlumacza, ani nie powiedza co jest robione zle tylko od razu krzycza i machaja rekami. Ogolnie moge polecic jako prace dorywcza zeby sobie dorobic troche na drobne studenckie wydatki.
ala19 2015-09-15 22:33:33
Pracowałam w Tom marg długi czas coś około 2 lat . Na początku wiadomo było ciężko, nawet miałam rezygnować.Ale po jakimś czasie przyzwyczaiłam się,a praca mi zaczęła odpowiadać. Głównie dlatego, że grafik ustalałam sama a jak potrzebowałam wolne czy zamienić jakiś dzień to nie było problemu. W pracy atmosfera była dobra, z czasem jak poznałam lepiej Uz-tów bardziej polubiłam pracę. Operatorzy byli rożni- jedni bardziej pomocni inni mniej. Nigdy nie zdarzyło mi się sytuacja w której operator bezpodstawnie krzyczał na ludzi- zazwyczaj tylko na osoby które olewały robotę, odwrotnie nakładały inserty, bawiły się tel.itd. Brygadziści z nimi też nie miałam większych problemów- najlepiej nie spoufalać się i tyle. Na maszyny rozpisują ludzi biorąc pod uwagę ich umiejętności. Wiadomo, że nie dadzą osoby która pracuje miesiąc na nakładanie na trójnożu czy na okładkę bo nie poradzą sobię. Praca na ogół nie jest bardzo ciężka, zależy gdzie się trafi. A jak się dogaduje z ludzmi z maszyny na której w danym dniu się pracuje to nawet co jakiś czas można iść na fajkę bez problemu. A jak nie to zawsze można iść do operatora i jak ma czas to zmieni na chwilę. A co do grupy pupilków o których wspomina Anna i mats to mam pewność, że piszą o ludziach którzy ze względu na doświadczenie i znajomość systemu pracy byli rozpisywani na stanowiska pracy na których potrzebne były osoby ogarnięte i doświadczone głownie na akordowych 8 i 9. A suwnicowym mógł zostać każdy. Na początku często odwołują nowych ale czym się dłużej pracuje i się ogarnia pracę na maszynach to odwoływania są rzadsze. Dobrze wspominam czas pracy w Tom margu i myślę że ta firma jest godna poleceniu ludziom szukającym pracy dorywczej.
maadziula 2015-10-05 14:58:41
Operatorzy traktują pracowników jak roboty nie wyrabiasz z nakładaniem ani z odbiorem nic nie możesz zaplanować bo nie wiesz kiedy zadzwonią i trzeba iść do pracy 12 godzin to bardzo długo/ praca stojąca /.Szatnia śmierdzi brak szafek za duże ochraniacze na buty i spadają , to nie ważne ale trzeba je nosić.Ogólnie straszny bałagan w przepływie inforacji.Pensja po prawie 2-ch miesiącach
1
Borowczyk. 2015-10-09 07:18:51
a ile w dni powszednie dają na rękę 7zł ??
dfo 2015-10-10 10:13:12
7zł/h tyle to mają ludzie którzy na pobocznych stoiskach w galeriach handlowych sprzedają i siedzą a tu praca jest ciężka weź odbieraj w jedną osobę na nakładzie 12k/h a jeszcze jak operator sobie zapomni żeby ci paletą odjechać bo ty nawet nie masz czasu się napić(chyba że się maszyna zatnie)to nic potem ty musisz ogarnąć ten syf,po pewnym czasie masz jakiś tik że jak przychodzi sms to automatycznie myślisz że od nich że na 12h chcą albo żeby w dzień wolny iść.Ta praca powinna być płatna ok 9-10zł/h i w randstandzie tak mają chyba nawet ponad 10zł/h da się? A oni płacą grosze a sobie biora od RR niezła kasę.
Anka 2015-10-12 19:45:07
Ja pracuję w drukarni na Obrońców Modlina, praca raz lekka, raz cięższa, różnie z tym bywa ale wciąż w granicach mojej akceptacji. Stawki godzinowe to 12zł/h brutto w tygodniu i 13zł/h brutto w weekendy (pracuje na 3 zmianie) (na rękę wychodzi gdzieś 10 i 11 zł, wiec nie jest tragicznie). Operatorzy niektórzy spoko, niektorzy totalne buraki, ale nauczyłam się takich olewać. Koordynatorzy też spoko, powiedzą gdzie iśc na maszyne i na wszelkie pytania też chetnie zawsze odpowiadają. Często piszą czy przyjdzie się do pracy na 12h, ale jak się odmowi to nie ma zadnych konsekwencji. Inni pracownicy na hali też raczej spoko, chociaż pracuję dość krótko, ale można coś pogadać, pośmiac się, czy też zastąpić na chwilkę jak się chce przejść, tak więc nie mam się do czego doczepić. Ogólnie mogę polecić uczniom i studentom żeby sobie dorobić.
1
mattek 2015-11-20 20:25:12
Praca w sam raz, żeby sobie dorobić, nie potrzeb nawet CV, żeby się tam dostać, idziesz do Tom-Margu, który ma siedzibę nieopodal drukarni i mówisz, że chcesz tam pracować, podpisujesz umowę, a grafik ustalasz z brygadzistami.
Tak, 3 nocka to zmiana, lepiej płatna o złotówkę brutto. Ja pracowałem na nocki przez blisko dwa miesiące, zaczynałem na stawkach 9,50 zł brutto w powszednie i 11,50 zł brutto w weekendy, potem we wrześniu zrobili promocyjne stawki o 1,50 złotych brutto wyższe. Jeśli chodzi o pracę to zależy - pakowanie euroboxów to np. ostry zapieprz, ale nakładanie, separowanie, odbiór paczek z gazetami z Tesco czy Lidla na maszynach drukujących też spoko, czasem druk się skończy, masz nawet godzinę dodatkowo przerwy, nie ma problemu żeby wyjść do ubikacji, czy nawet na papierosa.
Z operatorami nie jest źle - na drukujących kojarzę jednego młodego ziomeczka, który wydzierał się z byle powodu, że np. sobie położyłem bluzę na palecie, choć inni pozwalali. Ale poza tym, to raczej złych przygód nie miałem. Przerwa jest po czterech godzinach - około 20 minut, ale ja nawet trochę przedłużałem - nie mieli pretensji z tego powodu.
Jeśli chodzi o smsy z pytaniami o to, czy się da radę na 12 godzin - nie rozumiem totalnie tutejszego żalu. Przecież jest to możliwość większego zarobku w zamian za pracę, więc tylko na plus dla Ciebie, a jak nie chcesz, to odpisujesz, że nie dasz rady i nie ma problemu.
Fakt, bez zwolnienia lekarskiego, albo jeśli nie odwołają, nie ma ot tak, wolnego, chyba że sobie wyznaczysz inny wolny dzień w który jednak zdecydujesz się przyjść.
Owszem, na wypłatę trzeba trochę poczekać, ja teraz za wrzesień dostałem wypłatę dopiero 30 października. Ale w umowie jest napisane, że pieniądze są wysyłane do końca miesiąca za czynności wykonane w miesiącu poprzednim (więc nie można zarzucić, że łamią umowę). No i kasa niezła, nawet większa niż oczekiwałem - we wrześniu byłem 11 razy na 16 obowiązkowych (3 razy choroba, 2 razy mi odwołano), w tym 5 razy na 12 godzin - doliczyłem się, że powinienem za to mieć poniżej tysiąca, a dostałem powyżej 1100.
1
Małpka 2016-01-08 22:42:29
Pracowałam w Tom-Marg jakiś czas na 3zmianę. Praca nie jest zła, kasa też nawet spoko jak ktoś chce dorobić, utrzymać się z tej pensji jest cięzko, ale minus to odwołania, które zdarzają się dosyć często i to, ze przychodzisz do pracy a tu się okazuje, ze akurat ty musisz jechac do drugiej drukarni (p2). Brygadziści to jedno wielkie nieporozumienie, mają swoich pupilków i to oni mają spoko robote, nie są odwoływani ani wysyłani na p2. Do tego pupilki i sami brygadziści (zwłaszcza dziewczyna brygadzisty i jej koleżaneczki) nonstop chodza na separacje akordową na ktorej jak sie człowiek spręzy to może zarobic drugie tyle.A i sami brygadzisci też na akordową chodzą, a jak nie ma akordowej to poprostu śpia w kanciapie. Wiem, bo widziałam niejeden raz, a jak w nocy kiedys coś potrzebowalam zapytać i brygadzistę obudziłam, to był dla mnie chamski i niemiły. Ogólnie to nie polecam nikomu tam pracy, bo niezbyt milo ją wspominam, niestety do pupili nie należałam :)
1
JezusSpirytus 2016-06-18 16:24:46
Ja pracowałem w Donnelley przez Tommarg 4 sezony wakacyjne. Praca jest nudna, czasami się zdarzają zmiany, że się nic nie robi a spać nie wolno. Jak się nie jest chamski wobec maszynistów i brygadzistów to się nie ma problemów. Jak się pracuje normalnie i robi to, o co się jest proszonym to też nie ma problemów. Zanim ktoś mnie oskarży o bycie dupolizem - najpierw przede wszystkim popatrz na siebie i zastanów się czy nie znajdzie się jakiś na Ciebie - bycie nieuprzejmym, spóźnianie się itp.

CZASAMI zdarza się odwołanie ze zmiany, ale nigdy nie spotkałem się z tym, żeby mnie ktoś zmuszał do brania 12-stki. Albo nie potraficie odmówić albo coś ściemniacie.

Niestety, ze względu na to, że Tommarg jest podwykonawcą to zabiera nam połowę z tego co płaci za nas Donnelley. Stąd takie niskie stawki. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia to jest to dobry start.
sara 2016-06-30 19:32:46
Polecam, ale tylko studentom chcącym sobie dorobić do studiów. W innym przypadku stawka jest zdecydowanie za niska. Zdarzają się odwołania jak nie ma pracy dla podwykonawców, ale również propozycje zostanie na dwunastkę.
sara 2016-07-01 12:58:59
Najlepiej idź zapytaj do biura na ulice Półkownika Dąbka, lub zadzon tam, to ci udzielą informacji czy są aktualnie przyjęcia czy nie ma i na jaką zmianę. masz 3 zmiany do wyboru 6-14, 14--22, 22-6, nocki są lepeij płatne
zainetersowany 2016-08-20 00:05:12
Witam, czy stawki ciągle są na poziomie 8.5-11,5?
goku 2016-08-23 12:05:50
iro, dopiero od stycznia - choć i to nie jest pewne, już oni wiedzą jak obejść prawo
Nadia 2016-09-14 09:42:42
Jak ktoś szuka dorywczej pracy to może do rozdawania metra.
praca w godzinach porannych reszta dnia wolna , kontakt z ludźmi na mieście , a nie z burakami . :)
kwazi 2016-09-14 09:47:46
Pracowałem kilka miesięcy nawet spok , stawka też , musiałem zrezygnować ze względu na zmianę godzin zajęć . Można dograć dni pracy , najlepiej jest w piątki , kasa dobra
kwazi 2016-09-15 11:36:21
Pracowałem w Metrze rozdawałem gazety na mieście .
Robota spoko
Pracownim 2016-10-19 12:35:53
Nie polecam firmy. Zlodziejstwo w bialy dzien. Za 220 godzin dostajesz niecale 850 zl. Na umowie nie ma napisanej stawki, tylko same kary. Kadrowi na pytanie ile wychodzi na reke odpowiadaja ze to nie Twoja sprawa. Na paskach napisane ze zarabiasz 10.50 na godzine brutto. I wielkie oburzenie o co Ci chodzi. Po kilku tel do firmy glownej w Krakowie pani mi objasnila w koncu za co i ile odliczaja od brutto kwoty. Czyli jest to 64.7 procent, uwaga!! Plus ty sam musisz placic podatek za siebie doliczaja 15 procent. Czyli w sumie lacznie od brutto odlicza sie 79.7 procent. Tak jak napisalam powyzej jest to niecale 850 zl za 220 godzin. Kadrowa pani obiecuje gruszki na wierzbia. I nie odpowiada na proste pytania. Ludzie szanujcie siebie i nie idzcie tam do pracy. Jesli nie beda miec pracownikow to w koncu przestana istniec. Jedynie studenci moga sobie tam do robic poniewaz nie odliczaja podatku i ubezpieczenia. I w ten sposob zeruja na ludziach.
1
Pracownim 2016-10-19 12:37:05
Nie polecam firmy. Zlodziejstwo w bialy dzien. Za 220 godzin dostajesz niecale 850 zl. Na umowie nie ma napisanej stawki, tylko same kary. Kadrowi na pytanie ile wychodzi na reke odpowiadaja ze to nie Twoja sprawa. Na paskach napisane ze zarabiasz 10.50 na godzine brutto. I wielkie oburzenie o co Ci chodzi. Po kilku tel do firmy glownej w Krakowie pani mi objasnila w koncu za co i ile odliczaja od brutto kwoty. Czyli jest to 64.7 procent, uwaga!! Plus ty sam musisz placic podatek za siebie doliczaja 15 procent. Czyli w sumie lacznie od brutto odlicza sie 79.7 procent. Tak jak napisalam powyzej jest to niecale 850 zl za 220 godzin. Kadrowa pani obiecuje gruszki na wierzbia. I nie odpowiada na proste pytania. Ludzie szanujcie siebie i nie idzcie tam do pracy. Jesli nie beda miec pracownikow to w koncu przestana istniec. Jedynie studenci moga sobie tam do robic poniewaz nie odliczaja podatku i ubezpieczenia. I w ten sposob zeruja na ludziach.
JUMJUM 2016-10-19 17:07:44
Daj spokój, firma jest wyjątkowo w porżadku, szczególnie kierownictwo jest okej i nie ma na co narzekać
ayek 2016-10-25 20:38:26
Podpisałem umowę z tą firmą i to był spory błąd. Pracownik jest traktowany tak, że papier toaletowy w użyciu jest darowany większym szacunkiem. Co gorsza: rozmowa wstępna/treść umowy/ rzeczywistość, są okropnie kontrastowe. Gdy poraniłem swoje ręce, przełożony wyśmiał mnie i kazał przyjść do pracy następnego dnia... uznajmy, że zrozumiem. Ale nie dopuszczalne jest to, żeby pracodawca zakazywał mi składania wymówienia, co niestety miało miejsce. Jest to firma, która powinna zmienić się od podstaw albo szybko upaść, bo tylko takie scenariusze wróżą dobrze ludziom, którzy tam pracują.
1
wojtas 2016-11-09 14:26:15
To oszuści cwaniacy, przyczynili się do śmierci pracownika i niechcą za to odpowiadać
ciekaw 2016-11-19 15:02:17
@wojtas - jakieś szczegóły?
Zostaw swoją opinię o Tom-Marg - Kraków
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tom-Marg