brak logo

PLUM

Kleosin

Opinie o PLUM

on 2016-02-07 19:39
Ta... lider zespołu w tej firmie to ogromna odpowiedzialność i psie pieniądze. Jedyny plus, że w CV dobrze wygląda potem.
lizak 2016-02-10 09:57
*u nas
porażka 2016-02-11 21:29
Ale o czym tu rozmawiać ta firma już nawet się nie kryje z tym ze marnie płaci. Obserwuje ich ogłoszenia o pracę od dłuższego czasu i nie widziałem w ani jednym ze oferują "atrakcyjne wynagrodzenia"
1
kron 2016-02-12 11:06
*brutto
buhahaha 2016-02-12 15:40
Te 4000 brutto to tak samo jak na produkcji 3100 (już 2 lata temu)
myśliciel 2016-02-17 19:52
Każdy z nas wie, skąd wzięła się śliwka - prezes chciał mieć swojego apla. Ostatnio wzięło mnie na przemyślenia - zastanawiałem się dlaczego Plum nie odniósł tak spektakularnego sukcesu jak Apple. Analizując wszystkie "za" i "przeciw" stwierdziłem że największą różnicą która dzieli obie firmy jest to że:
Apple zatrudnia najlepszych fachowców, natomiast...
Plum zatrudnia najtańszych fachowców
1
coaching na najwyższym poziomie 2016-02-18 21:46
Niniejszym wykonam usługę motywującą, lepszą nawet od proponowanych przez Lechosława Chaleckiego, a za darmo i w przystępnej formie. Wystarczy kliknąć w hieprłącze poniżej.
(usunięte przez administratora)
kordi 2016-02-19 15:43
zgadza się ale właściciel i filozofia się chyba nie zmieniła
Kamil 2016-02-22 08:19
1. Pensje odzwierciedlają stopień zaangażowania w procesach rozwoju firmy.
2. Zakres szkoleń w pełni odpowiada potrzebom firmy i stanowi cenną wskazówkę odnośnie standardów obowiązujących w Plumie.
3. Plum powinien skoncentrować swe wysiłki na rzecz wypracowania nowej wizji rozwoju zwłaszcza, że dotychczasowy kierunek stracił na dynamice. I tu czytelnym sygnałem na pewne reformy są liczne błędy i nadużycia na montażu płyt po ostatnich audytach i wyciszanie incydentu z dopalaczami z zeszłego roku. A w takich realiach widać wyraźnie, że firma nie powinna podejmować współpracy z ludźmi o tak niskim poziomie inteligencji jak obecnie na produkcji.
4. Nic nie stoi na przeszkodzie by otworzyć własną firmę.
5. W pełni się zgadzam z poprzednikiem. Podnoście swe kompetencje, jeśli chcecie wyższych płac.
13
:) 2016-02-22 16:45
Cóż wychodzi na to że kierownik montażu płyt zatrudnia hmmm... idiotów?? :)
Więc kto jest za to odpowiedzialny?

PS Kierownicy innych działów mają ten sam problem?

A prawda jest taka że to montaż płyt robi najwięcej dla firmy, w najgorszych warunkach i za najmniejsze pieniądze.
jakie 2016-03-13 09:25
A jakie trzeba mieć kompetencje żeby dobrze zarabiać. Bo 10 lat pracy to za mało.
Podejrzewam ze moce Boga mogą być za słabe aby w tej firmie dobrze zarabiać.
2
Daniel 2016-04-07 21:42
"zdecydowanie" to 1.5x, 2x, czy 3x więcej niż osoba o takich samych kwalifikacjach co osoba bez więzi rodzinnych ? Bo może masz rację, kwestia tylko jak zdefiniujemy "zdecydowanie".
mruffka 2016-05-10 21:51
pracując w plumie widziałem już wiele absrudalnych rzeczy, ale najbardziej rozbawiła mnie ta historia:
( usunięte przez administratora )
Robert 2016-05-11 22:13
Witam, pracowałem w firmie ponad 8 lat. Rozwijałem się wraz z firmą tak dynamicznie jak ona: od 74 pracowników do ponad 200 i był to najlepszy czas dla firmy i dla mnie osobiście. Moje wynagrodzenie, zakres obowiązków stopień wyzwań i odpowiedzialności rosły dokładnie w takim samym tempie. Wszystko było adekwatne do siebie. Rzeczywiście na produkcji nie pracowałem ale w magazynie paczki pakowałem i DTR'ki zagniatałem.

Rozstałem się z firmą i zarządzającymi w taki sposób że dziś mogę spokojnie tam wrócić, czasem odwiedzam i z większością ludzi po prostu się lubimy a nawet przyjaźnimy.

Jaka recepta ?
Wymagałem przede wszystkim od siebie, byłem ciekawy ludzi, żądny wyzwań a WSPÓŁPRACA i nastawienie na drugiego człowieka i relację z Nim były czymś fundamentalnym. Firma we mnie zainwestowała, stworzyła mi możliwość rozwoju za który będę zarządzającym wdzięczny jeszcze bardzo długo a nie jestem spokrewniony.

Jaka rada ?
Dawaj z siebie w pracy max i jeżeli ocena Twojej pracy będzie wg Ciebie niesprawiedliwa - po prostu poszukaj drugiej - nie złorzecz. Nie siedź i nie siej fermentu - POSZUKAJ DRUGIEJ PRACY, zmień stan w którym czujesz się niesprawiedliwie oceniany czy nieadekwatnie wynagradzany do swoich osiągnięć.

Albo ...Aaaaa mam lepszą propozycję - spróbuj zarządzić przynajmniej jedną osobą w swojej firmie a ochota na sianie fermentu Ci odejdzie.

Polecam książkę: "Kto zabrał mój Ser" Johnson Spencer a będziesz wiedział co masz robić dalej. (pdf jest za free w internecie - na 20 minut lektura)

Powodzenia
15
nick 2016-05-12 17:59
"problemem na świecie nie są ubodzy ani głodni
problemem są bogaci którzy nażreć się nie mogą"
3
gość 2016-05-12 22:14
Jak żyję to jeszcze nie widziałem ani razu aby ktoś dostał podwyżkę w plumie za to że dawał z siebie maxa, podwyżkę można dostać tylko grożąc wypowiedzeniem, dyrektor nie jest głupi, nie zapłaci więcej niż musi, ale gdy ma nóż na gardle gotowy jest do dużych ustępstw. Z tym inwestowaniem to też jest mały problem, kursy angielskiego owszem są ale dlatego że ostatnio ludzie zaczęli odchodzić to dyrektor się przestraszył, jak nie było tyle lat angielskiego to teraz każdy może się załapać oczywiście o ile podpisze cyrograf że z firmy nie odejdzie :)
3
buhahaha 2016-05-15 10:53
"Dawaj z siebie w pracy max i jeżeli ocena Twojej pracy będzie wg Ciebie niesprawiedliwa - po prostu poszukaj drugiej - nie złorzecz. Nie siedź i nie siej fermentu - POSZUKAJ DRUGIEJ PRACY, "

NIESPRAWIEDLIWA czytaj: minimalna lub trochę powyżej minimalnej.

Tylko ja mam wrażenie że napisał to pan : x x?
Kto pierwszy trafnie wytypuje stawiam browara.
Czas rozpocząć grę :)
Opsrc 2016-06-28 22:16
Robercie czy ty przypadkiem nie cukrzysz bo ci sie lont pali i szukasz opcji powrotu? Wszyscy wiedzą jakież to przyjaźnie zawarleś. Dla czego odszedłeś.

Większość pisze o zarobkach a to przynajmniej jak dla mnie nie było najważniejsze. Ciężko dogadać się ze skostniałą ekipą. Mało jest tam kompetentnych ludzi na szczycie zwłaszcza przez to pracownik nie czuje związku z organizacją w której jest traktowany jak nikomu nie potrzebny idiota. To jest robak który toczy sliwke. Jak właściciel nie zastosuje oprysku na szkodniki to ze zbiorów będą nici. To już tak obrazowo. Pozdrawiam tych co się im fotele za bardzo przykleily do tyłka.
14
Osek 2016-06-30 15:16
Poznaję pióro wypowiedzi. Szkoda że firma ucieka się do takich środków traci w moich oczach ostatnie resztki szacunku. Wiadomo zarząd pierwsza praca i dla tego rodzi się patologia. Absolwencie jak kończysz studia idź tam pracować jak się czegoś nauczysz znajdziesz gdzie indziej pracę. Tylko nie przyswaja sobie obrazu firmy bo nie wszędzie tak to wygląda. Tempo może większe ale z szacunkiem nie ma problemów.
2
Vcool 2016-10-13 20:08
Co za bzdury piszesz bo normalnym jest ze ludzie dostają podwyżki. Czego dowodem jest moja umowa czy moi koledzy. Tylko my pracujemy a nie walimy ściemy jak inni.
seba 2016-10-13 20:11
skoro mało jest tam jak twierdzisz kompetentnych ludzi to po co ty tam jestes? twierdzisz ,ze nikomo tam nie ma odowiedniego, w takim razie sam tez jestes nieodpowiednia osoba zatrudniona w firmie, moze znajda niebawem jakiegos odpowiedniego montera ?
8
Karol 2016-11-23 14:14
Bardzo miły Pan, który rejestruje wejścia na teren firmy.
rico 2016-11-24 14:48
podobno mentor już jest ..... inny poziom niż reszta
4
Kepler 852b 2017-01-14 13:52
Witajcie

Niechybnie rodzi się nam rynek pracownika a nie pracodawcy. Po lekturze postów na temat tej firmy utwierdziłem się w przekonaniu, że młodzi ludzie, wchodzący na rynek pracy, nie mogą sobie pozwolić na to, aby ich pracownicza godność została zszargana - albowiem jak to możliwe, że posiedziałem sobie trochę na politechnice, przychodzę do firmy i za swoje wyjątkowe umiejętności dostaję tylko 2000 -3000 PLN? To przecież ja, jako pracownik robię łaskę pracodawcy, że w ogóle się tu pojawiam!!! Przed laty zajmowałem się profesjonalnie rekrutacją i doskonale wiem, że kiedy zmieni się kierunek cyklu koniunktury, Ci wszyscy ludzie, którzy tak teraz narzekają, zostaną zwyczajnie na lodzie. Radzę zatem przemyśleć swoje postępowanie i przygotować się na "chude lata" a najlepiej można to zrobić, gromadząc wiedzę, doświadczenie oraz staż pracy w stabilnej firmie. Teksty w rodzaju "z PLUM-em lepiej nie inwestować w kredyt mieszkaniowy i dzieci" nabiorą zupełnie innego, wyjątkowo smutnego znaczenia, kiedy rynek pracy dramatycznie się skurczy (co przy obecnej pisowskiej władzy w Polsce stanie się szybciej niż później). Wtedy ludzie, którzy narzekają, że nie mają na gadżety albo samochodziki, zwyczajnie nie będą mieli na chleb. Dziwię się, praktycznie każdego dnia, jak młodzi ludzie rozmieniają się na drobne, z jaką butą i arogancja traktują siebie i własne otoczenie, całkowicie zapominając o przyszłości.

Pozdrawiam serdecznie
5
Pas Van Allena 2017-01-15 14:19
Symptomatyczne jest to, że wszystkie krytyczne opinie odnosnie warunkow pracy i wysokosci plac pisza osoby zatrudnione w dziale montazu plyt. Moze rzeczywiscie - jak to pojawia sie w sugestiach wypowiadanych juz pol zartem, pol serio - przydaloby sie przeprowadzac testy iq podczas rekrutacji.
4
starski 2017-01-17 20:07
Witam,
A więc co do odpowiedzi nieco wyżej - "na lodzie" raczej zostaną kierownicy, dyrektorzy i inni wyżsi szczeblem, którzy siedzą tam już długo i raczej pozostaną lub chcą pozostać do końca. Jednak niedługo będą musieli poszukać sobie nowej roboty albo sami będą musieli zakasać rękawy, bo nie będzie "kim rządzić". Niestety w takim tempie jak to ma miejsce obecnie, za kilka lat w Plumie ekipa skurczy się minimum o połowe albo i więcej. Co ciekawe nie chodzi tu o zwolnienia pracowników przez pracodawce. Od jakiegoś czasu firma nie może sobie poradzić z ogromna falą osób składających wypowiedzenia na przeróżnych działach, widać miarka się przebrała - ludzie odchodzą bo mają dosyć tej firmy, a przede wszystkim jakich kolwiek perspektyw na przyszłoć, widząc to po reszte starszych kolegów - pracujących od wielu lat za te same pieniądze. Decyzje ludzi o odejściu są nieodwracalne, nawet nie kuszą się na jakie kolwiek podwyżki - o ile wogóle takie są proponowane przy okazaniu wypowiedzenia. I taka jest smutna prawda, że ludzie masowo się zwalniają, a firma nie jest w stanie pozyskać nowych pracowników, w sumie nic dziwnego, pewnie fama już się rozeszła daleko po innych firmach jak to wygląda w Plumie. Nawet dyrektor rozkłada ręce w telewizji i tłumaczy, iż "jest to problem małej ilości wykwalifikowanych osób na rynku pracy - i nie ma kogo zatrudniać!". - heh niezły żart :), w sumie trzeba mieć jakąś odpowiedź, a dla dyrektora pewnie to lotto, kto sie zwolni czy nie - przecież to nie jego firma. Ogólnie to i tak dziwna sprawa, że Plum obrał sobie taką polityke, czyli oszczędności za wszelką cenę i na pierwszym miejscu, niż budowanie zgranej i wykwalifikowanej ekipy specjalistów, jest to strategia można by powiedzieć firmy ledwo raczkującej ze skromnym kapitałem, ale nie 30- letniej, chyba coś tu nie gra? Wypadało by, aby sami właściciele zainteresowali się tym haosem w firmie póki jeszcze nie jest za późno, bo niedługo faktycznie będzie tak jak ktoś pisał wcześniej "odgłos idącej firmy na dno: Plum". Tym czasem konkurencja i inne firmy cieszą się w najlepsze i z radością przyjmują kolejne zdolne i niedocenione osoby z Plum-a. Także gratulacje wszystkim rządzącym w firmie i oby tak dalej :)
20
Pas Van Allena 2017-01-22 14:14
Wspomniane "oszczędności za wszelką cenę" pozwoliły firmie przejść przez trudniejszy okres i utrzymać dyscyplinę finansową, dzięki czemu zaoszczędzone środki można było przeznaczyć na zwiększenie zatrudnienia. To oznacza również pracę dla takich "starskich", bezmyślnie ignorujących podejmowane wysiłki na rzecz poprawy warunków pracy. Problemem w firmie są tzw. "młodzi ambitni". Oczekiwania ogromne, ambicje wielkie, pycha potworna. Na szczęście drastyczne zderzenie z rzeczywistością skutecznie zmienia ich mniemanie o wyższości nad innymi.
5
Kosmos 2017-01-24 00:45
Oj przestańcie oczy mydlić. "Przechodzenie przez trudniejszy okres" firmie pomagają tak na prawdę dotacje unijne. A ten "trudniejszy okres" trwa od lat. "Młodzi ambitni" na równi z "nie tak młodymi, lecz nadal ambitnymi" jako jedyni trzymają tę firmę przy życiu. To oni tworzą pomysły, które faktycznie się sprzedają. Bo prezes buja w obłokach, bawiąc się w zaawansowane i faktycznie ciekawe pomysły, których niestety, firma sprzedać nie potrafi. Problem cały czas jest w wyższej kadrze menedżerskiej, która nie ma, lub w najlepszym wypadku ma znikome doświadczenie poza Plumem. Dopóki zarządzanie projektami nie zmieni się gruntownie, dopóki firma nie pozyska ludzi z odpowiednim doświadczeniem, dopóki utrzymywać będą ją dotacje unijne, dopóty niewiele się ten stan rzeczy zmieni. Nadal będzie raczkowanie, by tylko utrzymać się przy życiu, zamiast faktycznych innowacji i podboju rynku. Firma ma ogromny potencjał, wielu świetnych pracowników, którym brakuje jedynie motywacji, bo zamiast szybko i sprawnie tworzyć "hot stuff", to się latami odgrzewa stare kotlety, czasem uzupełniając je odświeżonym farszem. Zbyt mocno firma skupia się na procedurach, zamiast skupić się na jak najszybszym "time to market" przy zachowaniu jakości na kontrolowanym poziomie. Do tego odwieczne problemy w komunikacji, brak jasno podzielonych obowiązków, informacja często długo błądzi, zanim dotrze do zainteresowanych stron, brak zebrań zespołów projektowych, brak zainteresowania tym co myślą pracownicy. Pamiętam projekty, które ciągnęły się latami, bo nikt nie potrafił z góry ustalić konkretnej specyfikacji, strategii, rozpoznać z góry potencjalne problemy i wymogi. Przy sprawnym zarządzaniu i odrzuceniu zapędów korporacyjnych firma miałaby szanse trząść rynkiem. A tak sama się trzęsie, jak osika na wietrze - udadzą się znowu te dotacje, czy już koniec?

I na prawdę, nie trzeba na siłę poprawiać warunków pracy, wystarczy słuchać ludzi i regularnie dawać im szansę do swobodnego wypowiadania się, co w ich mniemaniu nie działa prawidłowo i wyciągać wnioski. Ale przede wszystkim trzeba sprawić by pracownik sam chciał pracować, by sam miał motywację tworzyć, by czuł, że jego praca przynosi efekty, by mógł się identyfikować z osiągnięciami firmy...
10
ex-worker 2017-01-24 15:34
Ostatni czas to fala odejść z firmy ludzi na kluczowych stanowiskach od IT, Działu Rozwoju, DOK itp. Niskie płace, brak zarządzania no i najnowsza wielka gwiazda (czytaj: kierownik działu technicznego) który wtrąca się wszystkim działom w pracę i ją dezorganizuje. Przez tego człowieka atmosfera pracy jest fatalna. Nie polecam firmy nikomu, no chyba że studentom na stażu lub praktykach aby mieli potem co wpisać CV. :)
9
Sidney 2017-01-25 01:06
Firma to dobre miejsce na staż ... na pewno chleba z dłuższej współpracy nie będzie. Przykro patrzeć jak zarządzający rozbrajają organizację m.in totalitaryzmem połączonym z nietrafnością podejmowanych decyzji. Szkoda, że obiecujący zarząd najprawdopodobniej nie ma rozeznania w prawdziwej sytuacji przedsiębiorstwa...
6
Wala 2017-01-29 19:54
Co rozumiesz przez "obiecujący zarząd" czy cos sie zmienilo ? O jaka sytuacje przedsiębiorstwa ci chodzi? Z tego co wiem sytuacja finansowa w Plum jest dobra . Praca byla jak u wiekszosci podlaskich przedsiębiorców plusem bylo to ze zawsze wyplate miałam na czas ale wyjechałam do innego miasta.
2
Fox 2017-01-30 17:42
No błagam, jeżeli dla Ciebie plusem jest wypłata na czas to gratuluję. Plum taktycznie kiedyś prezentował poziom, ale to było dobre 10 lat temu. A dziś? Słowo klucz: rotacja :) Produkcja, dział rozwoju, serwis, dok ( jeden i drugi ) - słowem wszędzie. Doszło nawet do takiej sytuacji ostatnio że generalny zabronił osobom odchodzącym z Pluma testowania cukierki reszty załogi i pisania maili pożegnalnych :) Czemu? Aby nie obniżać morale u reszty ponieważ ostatnie miesiące to wręcz masowe odejścia (Tak odejścia, nie zwolnienia). Plum płynie dalej na marce z której nie wiele już zostało.
6
Murzynek 2017-02-06 07:33
Ciekawe w jaki sposób można zabronić wysłania maila pożegnalnego?
1
Pas Van Allena 2017-02-08 21:51
Skala rotacji nie odbiega od tej z poprzednich lat i nie ma w tym nic dziwnego. Mamy natomiast do czynienia z innym zjawiskiem o którym żaden z jaśnie panów nie raczył wspomnieć. Mianowicie obserwuje się powrót wielu pracowników do Pluma, a to powinno dać do myślenia tym wszystkim mającym pretensje do świata, że nie został urządzony tak, jak sobie marzyli. Dlatego z rozbawieniem czyta się marudzenie kolejnych ekspertów od kierowania przedsiębiorstwem, nie posiadających żadnego pojęcia o działalności gospodarczej, planowaniu wydatków. Przede wszystkim wiekszosc zapomina, że nie zyjemy w kraju Europy zachodniej, co nie przeszkadza wymagac stawek wyzszych niz te, ktore obowiazuja w kraju nad Wisla. Niestety, ale dyplom uczelni to za malo, by podbic rynek. I jak juz to bywalo w Plumie wszedzie tam, gdzie trzeba ruszyc glowa czy wykazac sie inwencja tworcza, pojawia sie niespodziewanie cisza. Byc moze nadszedl odpowiedni moment do tego, by niektorzy zweryfikowali dotychczasowe postepowanie. Wowczas okaze sie, że problem lezy w tym, że znaczaco przeceniaja wlasne umiejetnosci. Mimo wszystko powodzenia.
3
Larry Flynt 2017-02-11 00:01
Powroty do Plum...drogi badaczu kosmosu(Twe wypowiedzi rowniez swiadcza ze prawdopodobnie to nie tylko zainteresowania ale rownież zamieszkujesz inna planetę i przeniosłeś się w czasie do poczciwego rodzinnego Plumu sprzed lat 10) , jedna sujka wiosny nie czyni(czyli jednak nie powroty a powrót). Jesli chodzi o zwolnienia to rotacja jest na duzo większym poziomie, niż w latach ubiegłych. Na dodatek poprzednio wynikała bardziej z sezonu i dotyczyła produkcji a w przeciagu ostatniego roku zwalniali się pracownicy doświadczeni, z wieloletnim stażem(czyli jednak nie tylko z dyplomem), w dodatku ze stanowisk specjalistycznych wymagajacych niejednokrotnie długiego szkolenia. Wiekszość z nich pracuje w podlaskim, znaczy to tyle, że da się tu jeszcze uczciwie wynagrodzić pracę(i nie trzeba jechać za granice Polski, już nawet na miejscu zarabia się więcej i to sporo, kto nie wierzy niech sam sprawdzi rynek pracy, szala przechyla się mocno na korzyść pracownika).
4
Svarovsky 2017-02-13 14:55
No to pojechałeś :) Faktycznie, dwie skruszone dusze to wielka fala powrotów :) Na kilkanaście które tylko w tym roku odeszły. Żyjecie dalej w swojej bajce wielkości i świetności która jest zamierzchłą historią.
5
Chemik 2017-02-13 20:18
Jako "młody ambitny" chętnie się wypowiem - dynamika rynku pracy się zmieniła i tego część Was "starych" nie rozumie ani nie chce zrozumieć. Nikt tu sobie kariery skracać nie chce, ale patrząc na bardziej doświadczonych pracowników, można zauważyć pewien schemat: przyjdź, odbębnij 8 godzin, wróć do domu, obejrzyj program w tv/przejrzyj internet, powtórz x20, spłać kredyt. Repeat. I tak przez 20 lat.

Nazwijcie mnie głupim, ale skoro spędzę 30% swojego życia w pracy, to liczę na coś więcej, niż na przelew w banku co miesiąc. To, że sprzedaję swój czas pracodawcy to jedno - to, że mogę jednocześnie stać się mistrzem w dziedzinie, na którą jest zapotrzebowanie to drugie. Wystarczy odpowiedzieć sobie na proste pytanie: Czy po 5 latach w tym miejscu będę bardzo dobrze opłacanym fachowcem, czy przeciętniakiem, którego da się zastąpić kimś z rocznym stażem?

A jak zależy mi na stabilizacji za wszelką cenę, to mam jak mam.

4
Larry Flynt 2017-02-13 23:19
Dokładnie, podobnie odbierałem panujący klimat w tym przedsiębiostwie.
2
Pas Van Allena 2017-02-19 18:00
To nie liczba przepracowanych lat podnosi wartosc czlowieka na rynku pracy, ale co w tym czasie czlowiek osiagnal i czego sie NOWEGO nauczyl... Mozna przeciez cale zycie byc kopaczem rowow. Czy za wysluge lat nalezy sie znaczaco wiecej kasy niz mlodemu robolowi?
Pas Van Allena 2017-02-19 18:06
Stosunek odejść do powrotów to 1:1. Na przyszłość Proponuję rozejrzeć się po firmie. CAŁEJ. Plum to nie tylko działy w których rotacja jest ściśle powiązana z sezonem, czyli miejsca pracy oparte o proste czynności manualne.
Petronas 2017-02-19 21:56
No raczej nie 1:1, bo wiele osób odeszło i nawet nie ma szans, by wróciły, choćby z takiego powodu, że Plum im tyle nie zapłaci. Ale jeśli twierdzisz, że "wielu" wraca, to można wiedzieć jaka to skala? 2-3 osoby? 10? Może warto zareklamować jak pożądaną firmą stał się Plum nakreślając skalę powrotów?

Druga sprawa - raczej powstrzymałbym się od zakładania, że ci, którzy odeszli z firmy, nie mają pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej. Z tego co mi wiadomo, co najmniej kilka osób stworzyło własne biznesy po odejściu z firmy Plum. I nie wnikając w sukces tych inicjatyw, łatwo można stwierdzić, że większość osób, które znalazły inne zajęcie po pracy w tejże firmie, automatycznie zyskało wyższe doświadczenie niż posiadają niektóre osoby z zarządu czy z kadry kierowniczej. I tu nabierają nowego znaczenia słowa "Niestety, ale dyplom uczelni to za malo, by podbic rynek.". Zgadzam się z tym po całości. Nawet ci najbardziej utalentowani potrzebują doświadczenia w różnych firmach i na różnych stanowiskach, by osiągnąć odpowiednią elastyczność i umiejętność odnajdywania się w każdej sytuacji. Może dlatego Plumowi tak ciężko przychodzi podbijanie tych rynków. Jeśli tzw. "góra" firmy nie ma doświadczenia i zatrudnia głównie świeżych absolwentów lokalnych uczelni, to taka firma łatwo rynku nie zawojuje. I w obliczu tych faktów tym bardziej dziwne wydaje się szkalowanie ludzi, którzy najciężej pracują na jej sukces.

I to jest właśnie meritum sprawy, jeśli nie źródło problemu. Wiele pomysłów, które de facto się sprzedają, pochodzi od zwykłych inżynierów. Ale to nie im są przypisywane te drobne sukcesy. Pierś do odznaczeń wyciągają inne osoby. A tych pierwszych się nie docenia. I mówi się o nich w taki sposób, jak w powyższym wpisie, co na mój gust jest żenujące. Żaden z ostatnich projektów prezesa nie wypłynął na szerokie wody, ale za to skutecznie sprzedają się pomysły zwykłych inżynierów, ba, zdarzało się nawet, że były przedmiotem patentów...

Plum to fajna firma, z ogromnym potencjałem. Tylko że kuleje organizacyjnie. A wiadomo kto odpowiada za organizację pracy. Tylko "odpowiada" to chyba za poważne słowo obserwując realia tej firmy. I jeśli chodzi o stawki, to Plum zawsze słynął z tego że płacił poniżej możliwości lokalnego rynku, wymogi wymogami, ale na samych absolwentach bez doświadczenia poważnego biznesu się nie zbuduje.
4
Chemik 2017-02-21 19:11
Dokładnie. I teraz odpowiedz sobie czego nowego można się nauczyć klepiąc non stop to samo w Plumie. Na początku wszędzie jest rozwój, ale po roku zostaje odgrzewanie kotletów.
1
Pas Van Allena 2017-02-22 18:13
Najwyzsza pora by wylamac sie z szarego tlumu i przedstawic wlasna inicjatywe. Ale grono narzekaczy woli czekac az samo wszystko sie zrobi i wyciagac rece po pieniadze . Tak jest najprosciej, czyz nie?

To pokazuje jak duza przeszkoda w realizowaniu roznych celow jest INSTYNKT STADNY. Otoz malo jest tutaj ludzi autentycznie aktywnych, zaangazowanych i niezaleznych. Czyli takich z nieszablonowym spojrzeniem na otoczenie, bo to ulatwia rozwiazywanie problemow, szczegolnie nowych, jednoczesnie przekladajac sie na wzrost innowacyjnosci. Jesli ktos nie wpisuje sie w powyzszy nurt, powinien poszukac innej pracy.
Pas Van Allena 2017-02-22 18:15
Na przestrzeni ostatnich miesiecy powrocilo 11 osob. Z pewnoscia byloby wiecej gdyby nie fakt, że niektorzy spalili za soba mosty.
hehehe 2017-02-23 16:42
"To pokazuje jak duza przeszkoda w realizowaniu roznych celow jest INSTYNKT STADNY. Otoz malo jest tutaj ludzi autentycznie aktywnych, zaangazowanych i niezaleznych."- zakładam ze mowa o pracownikach Plum. Po co wiec takich ludzi trzymać w firmie. Moje nieszablonowe rozwiązanie problemu - ZWOLNIĆ.
Poza tym ktoś tych ludzi zatrudnił w Plum. Każdy był na okresie próbnym więc można było im podziękować za współprace już po kilku miesiącach, a nie narzekać teraz na nich. Może proces rekrutacji działa nieprawidłowo.
No chyba ze ich zaangażowanie maleje wraz ze stażem pracy, co według mnie jest konsekwecją braku motywacji ze strony firmy.


A co do pracowników tak pożądanych w Plumie tj. aktywnych , zaangażowanych, niezależnych i z nieszablonowym spojrzeniem to znają swoją wartość i nie chcą pracować za marne pieniądze.
2
Petronas 2017-02-23 18:10
Pytanie: co bardziej działa na szkodę firmy? Feedback od pracowników, nawet negatywny, ale często konstruktywny? Czy otwarte, publiczne prezentowanie takiego pogardliwego wręcz stosunku do pracowników (również tych obecnie zatrudnionych)?
Czy w ogóle firma wprowadziła praktykę tzw. "exit interviews"? Czy nie jest to potrzebne, bo przecież pracownicy nie mają wiedzy, doświadczenia, są tylko roszczeniowcami o wygórowanych ambicjach, którzy nie byli w stanie pomóc firmie wypłynąć na szerokie wody?

I tu celna uwaga poprzednika. Może ten brak zaangażowania wcale nie bierze się z braku umiejętności lub z charakteru pracownika, lecz po prostu ze stosunku firmy wobec niego, z braku pomysłów/umiejętności osób odpowiedzialnych by o te zaangażowanie zadbać.
4
Pas Van Allena 2017-02-24 20:27
Zgadzam sie, że proces rekrutacji jest nieefektywny i to powinno ulec zmianie. Uwazam tez, że nie bez powodu w ostatnim czasie nasilaja sie tendencje roszczeniowe. Bez watpienia czynnikiem pobudzajacym jest nieodpowiedzialna polityka PiSu oparta o kosztowne programy socjalne, ktore w perspektywie najblizszych lat przybliza scenariusz grecki, utrwala negatywne wzorce. W taki sposob wtlacza sie do glow poczucie BO MI SIE NALEZY. Dopoki narzekacze nie przyswoja faktu, że zrodlem rozwoju i wynikajacego z niego dobrobytu sa kreatywnosc i blyskotliwy umysl, dopoty bedzie mozna zapomniec o samochodzikach i innych gadzetach.
1
Ignatek 2017-02-25 15:20
Pas Van Allena czy ty nie jestes dżej kejem przypadkiem?
2
Robert 2017-02-25 20:53
Panie Jacku, nie szkoda Panu czasu na dyskusje tutaj? Nie lepiej z pracownikami porozmawiać osobiście?
Zostaw swoją opinię o PLUM - Kleosin
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie PLUM