brak logo

Unilever Polska SA

Bydgoszcz

Opinie o Unilever Polska SA

ona 2017-03-10 11:56
Ile można zarobić z nadgodzinami przez ranstad ? Oplaca się dojeżdżać 35km w jwdna stronę ?
3
Wiesiek 2017-03-12 18:22
nie ma nadgodzin w randstadzie
1
Ewka 2017-03-13 07:52
Nie wiem jak na P4 teraz ale na P5 są nadgodziny oczywiście przez randstad. Jak maszyna się popsuje albo po świętach to nadgodziny robimy co prawda nie zawsze ale teraz jak jest dużo roboty to nadgodziny są. W sierpniu robiliśmy na P5 nadgodziny przez cały miesiąc dzień w dzień ,ale niestety płacą za nie śmieszne pieniądze z jakieś 50%.
1
Joanna 2017-03-13 09:29
@Ewka długo już pracujesz w firmie? Chętnie usłyszymy więcej na temat plusów pracy w firmie. Rozumiem, że pracujesz przez agencję. Jak bardzo wpływa to na oferowane warunki zatrudnienia?
1
Zawiedziony 2017-03-13 10:14
Zastanawiam się czy tak nie zrobić.
Ewka 2017-03-15 08:53
Ja pracuję już tam prawie 2 lata przez Randstad aktualnie Gerendis. Praca jest fajna w większości siedząca, szefostwo też w porządku nie wyzywają itp. Dużą wagę przywiązują do BHP i ogólnych przepisów. Na P5 praca wygląda tak że siedzisz sobie przy linii i składasz kostki, oczywiście są normy (jak za długo nie potrafisz wyrobić normy mogą cię zwolnić) co jakiś czas wchodzi się też na maszynę pakować (czasami możesz siedzieć nawet 6 godzin i składać) do tego dwie przerwy pięciominutowe na ćwiczenia .Można się powygłupiać, pośmiać ale to zależy od lidera jedni tolerują jedni nie. Minusem jest tutaj mocny zapach kostek, zdarzało się że ktoś musiał się zwolnić bo go kostki uczulały lub po prostu mdlał. Co do pracy przez agencje a pracy przez Unilever to jest bardzo duża różnica. Agencyjni mają umowy co tygodniowe przez to jest problem z chorobowym, nie mamy płatnych postojów(np. zdarzy się 3 tygodniowy postój to zabiorą ci urlopy te które masz, zapłacą ale już np. 2 tygodnie siedzisz w domu za darmo i automatycznie nie masz już urlopów), nie mamy zadań premiowych, premii rocznej itp. W systemie 4 brygadowym zarabiamy troszkę więcej niż pracownicy trójzmianowi. Zdarzają się problemy z urlopami bo nie zawsze szefostwo chce dawać, ale teraz się to trochę poprawiło. Przez Unilever to przyjmują ciagle facetów, kobiet na razie nie chcą chociaż teraz po rozbudowie mamy wszystkie nadzieje że może w końcu jakieś kobiety będą szczęśliwymi "Leverkami".
3
roman 2017-03-16 23:48
Uwazasz ze to jest duzo w piatek swiatek sobota niedziela trzeba przyjsc
operatorek 2017-03-17 15:07
Szczerze nie polecam, jest coraz gorzej. Operator gdy linia nie jedzie ma isc i pakowac na inna linie a potem pretensje do nas ze linia nie zadbana, ze brudno. Operator ma byc paziem ktory ma obowiazki od pakowania do pisania instrukcji. Kamer coraz wiecej. Staniesz za dlugo w jednym miejscu to odrazu masz telefon ze stoisz, nawet jesli linia jedzie elegancko. Z drugiej strony jak masz problemy z linia to nacisk ze ma jechac czyli zero logiki. Wprowadzaja straszne oszczednosci teraz i juz jest mowa o ukruceniu premi rocznej i likwidacji pod gruszą. Pieniadze wcale nie sa wielkie jak za system 4 brygadowy. za luty dostalem 2200 zl na reke !!! Nie polecam, sam rozgladam sie za nowa praca i duzo operatorow mowi o tym samym. Jeszcze dwa lata temu bylo ok ale teraz robi sie jeden wielki syf. Masz sie tlumaczyc z pojedynczych butelek odpadu. Nacisk czemu takie straty. Ludzi do pakowania tak ukrucaja ze biedacy nawet wytrzec nosa nie maja czasu to jest chore!
11
tm 2017-03-21 15:11
jaka kasa na magazynie
Obecna 2017-03-28 20:35
Unilever Polska zobowiązała się do pozyskiwania surowców z małych gospodarstw rolnych co pozwoliło ok.600 tyś. właścicieli usprawnić ich działalności. To jeden z kierunków działań.
Stefan 2017-03-29 15:24
A co powiecie o pracy na stanowisku automatyk? Na ile można liczyć ?
xxx 2017-04-08 09:38
A ile wynosi norma na P5
Joanna 2017-04-10 08:56
A jakie benefity zapewnia Wam Unilever Polska?
Zainteresowany 2017-04-27 11:58
Ciężko dostać prace przez agencje czy przyjmują byle kogo ?
Wiesiek 2017-04-28 10:59
przyjmują byle kogo, ale ogólnie nie polecam bo co tam się odpierdala to przechodzi ludzkie pojęcie...
2
Joanna 2017-04-28 11:08
@Wiesiek chętnie dowiemy się więcej na temat obecnej sytuacji w firmie, ale bardzo proszę o nieużywanie wulgaryzmów. Zamieszczane komentarze muszą być zgodne z zasadami regulaminu, dlatego przed zamieszczeniem wpisu należy zapoznać się z jego treścią. Co możesz powiedzieć ze swojej perspektywy na temat pracy w Unilever Polska? Jeśli możesz, podaj również w jakim dziale firmy pracujesz. W zależności od tego praca w ramach jednej firmy może się znaczenie różnić.
Wiesiek 2017-05-04 18:16
nowi pracownicy którzy są zatrudniani przez unilever na start mają więcej niż pracownicy z dłuższym stażem oraz wiedzą i umiejętnościami, wszędzie szukają oszczędności i człowiek musi robić 3 rzeczy na raz w piątek świątek i niedziele, a kierownictwo tylko chodzi i czepia się o byle co. ja nie mają co robić to niech sobie siedzą w biurach i dadzą wykonywać pracę w spokoju
2
Marta 2017-05-08 08:12
@Wiesiek Jak się chce kogoś uderzyć to kij się znajdzie. Tak mogę podsumować Twoją wypowiedź na forum.
Notoile 2017-05-08 16:48
Ile zarabiają młodsi pakowacze zatrudnieni przez Randstad na 4 brygady?
pytpyt 2017-05-12 07:50
Czy przyjmują tylko przez Randstad?
chemikus 2017-05-15 10:31
Na jakie wynagrodzenie można liczyć pracując w laboratorium w fabryce w Bydgoszczy?
Tik tak 2017-05-15 21:37
1500~1600 netto
Tik tak 2017-05-15 21:55
Na pakowacza tylko przez agencję. Na operatora przez Unilever. Można zacząć jako pakowacz jeśli ma się odpowiednie predyspozycje starać się o przyjęcie na operatora. Przy odpowiednim zaangażowaniu i sumienności duże szanse zwłaszcza na P5. Dodatkowe atuty takie jak szkoła techniczna, uprawnienia na wózki widłowe mile widziane. Stawka przez Unilever dla operatora linii lub wytwarzania od 16 PLN brutto plus , jeśli praca w systemie około 600 PLN brutto dodatku.
Joanna 2017-05-16 08:43
@Tik tak to bardzo istotna informacja, że pracownicy mają szansę przejść z zatrudnienia przez agencję do bycia zatrudnionym bezpośrednio przez firmę. Wspominasz, że wykształcenie techniczne i uprawnienia będą dobrze widziane. A czy Unilever Polska SA zapewnia szkolenia dla swoich pracowników?
dluginescu 2017-05-17 12:04
Ty Joanna chyba z firmy jesteś....
Joanna 2017-05-17 12:16
@dluginescu jestem pracownikiem serwisu gowork.pl i zależy mi na poznaniu tego jak wygląda praca w firmie. A jak Ty oceniasz Unilever Polska SA jako pracodawcę? Bardzo cenne będą merytoryczne opinie, które będą zawierać zarówno plusy pracy w firmie, jak i sugestie odnośnie tego co warto zmienić.
Zosia 2017-05-17 18:50
Witam podajcie mi numer telefonu do randstad który zatrudnienia do unilever
pytpyt 2017-05-18 09:00
Czy jest jakaś druga agencja pracy oprócz Randstadu, która zatrudnia na pakowaczy? Nr Randstad: 52 567 39 05
Tik tak 2017-05-18 22:15
Firma w miarę potrzeb organizuje szkolenia dla pracowników. Oczywiście tylko dla tych co są zatrudnieni przez Unilever. Jeśli pracownik potrzebuje na danym stanowisku dodatkowych uprawnień np. obsługa wózka widłowego, energetyczne, obsługa elektrowciągu to takie szkolenia co jakiś czas są organizowane.
Koszty pokrywa firma.
XXL 2017-05-19 15:44
Nie zapewnia żadnych szkoleń. Tylko obowiązki. A jest ich tyle,że potrzeba 2 lata żeby to wszystko pojąć. I to z 2500 - 3000 na ręke. Wszystkie obowiązki podpisujesz na starcie chyba dwie strony A4. a jak Ci się noga powinie to nie masz żadnej premii i podwyżki i leżysz przez rok albo dwa i kwiczysz.
1
Jerzyk 2017-05-22 09:44
@XXL piszesz zupełnie zaprzeczając opinii Twojego poprzednika. Jak można się zorientować o firmie jeśli są tak sprzeczne opinie?. Może miałeś złe doświadczenia i dlatego jesteś tak negatywnie nastawiony do firmy? Czasami jesteśmy zbyt impulsywni, zupełnie niepotrzebnie.
Operator 2017-05-22 11:26
Jeżeli chodzi o zarobki stawka16,20 brutto plus dodatek za prace w systemie. W ogłoszeniach piszą ze operator zarabia 3500 zapomnieli dopisać ze brutto. Na rękę wychodzisz jakieś 2300-2400 za prace na 3 zmiany 7 dni z rzędu i dwa dni wolne. Jeden weekend w miesiącu masz wolny. Wiec pytanie czy gra jest warta świeczki. Operator jest od wszystkiego. Ktoś coś zrobi złe to winny jest operator. Generalnie za takie pieniądze spokojnie można znaleźć prace od 8do 16 od on do pt. Na p5 Czesc operatorów w związku z przeniesieniem ich na nowa linie została zdjęta z systemu i zarabiają Ok 1800zl na rękę. Śmiech na sali. Dostali podwyżki od 60gr do złotówki oczywiscie brutto na chwile obecna 6 operatorów z p5 ma nagrana nowa robotę za dużo lepsza kase i lada dzien chcą zrobic małego psikusa tzn solidarnie jednego dnia sie zwolnić. Info pewne i potwierdzone
2
BocianDzieciNosi 2017-05-22 13:42
2500-3000 na rękę, hehe, akurat... to chyba liczysz sobie z premią zadaniową, która jest w praktyce uzależniona od widzimisię "opiekuna linii". Czasem nawet ten (jakże upragniony) ochłap jest nieosiągalny, trudno się oprzeć wrażeniu, że celowo (kwestia sympatii personalnych bądź ambicji i chęci wykazania się "opiekuna" przed przełożonymi realizacją "niebagatelnych" celów). Lista obowiązków i "zadań/projektów" rośnie w zastraszającym tempie, nie pozostawiając wiele czasu na poprawne realizowanie podstawowej czynności - prowadzenie produkcji (co samo w sobie staje się coraz bardziej wieloaspektowe - liderzy/operatorzy przejmują coraz większy zakres zadań, odciążając inne działy, w zgodzie z wydumanymi i nieprzystawalnymi do mentalności i charakterystyki kulturowej naszego kraju teoriami rodem z Azji bądź Stanów Zjednoczonych - wraz z budzącą uśmiech politowania nomenklaturą naszpikowaną neologizmami i makaronizmami). Rzesze młodych, aspirujących do samozwańczej technokratycznej elity klasy niższej-średniej (charakterystyczna kasta krajów "rozwijających się - bez perspektyw na rozwój"), inżynierów i inżynierek, jak muchy zlatują się by wyłapać każdy, nawet najmniej istotny "problem", bądź "niezgodność mniemaną". Rozdmuchując ją do monstrualnych rozmiarów, realizują nie wnoszące praktycznej wartości dodatniej (szczególnie w długofalowym wymiarze) projekty. Pewnie, każdy chce sobie dorobić do pensji (jak to "u nas" na skraju cywilizacji, w III świecie bywa, żenująco niskiej). Problemem jest to, że brzemię tych projektów musimy znosić my - pracownicy fizyczni, nie będąc jednocześnie spijającymi frukta tej pracy.
Pewnie nie jest to najgorsze miejsce na Ziemi. Na pewno jest lata świetlne daleko od najlepszego.
Jeśli ktoś jest odpowiednio gruboskórny, bądź ma lekkie podejście do życia i otaczającej nas rzeczywistości, nie będzie dla niej (rzadkość - w tym zakładzie, jak pewnie w wielu innych, półjawnie kobiety odsuwane są od perspektywy zatrudnienia na stanowisku Operatorki Linii, zapewniającej lepsze warunki pracy - większą stabilność i wyższą pensję) lub niego problemem praca w tej fabryce. Pewny (niski) zarobek, pensja na czas, póki co jeszcze jakieś śladowe elementy "socjalu" ("wczasy pod gruszą", premie roczne - choć uzależnione od "ogólnych wyników fabryki") i niezbyt wyczerpująca (choć monotonna) praca w nie najgorszych warunkach to na pewno plusy tego zakładu. Drażniący bywa brak (realnych!) podwyżek i rozbieżności w wysokości zarobków pomiędzy tymi samymi stanowiskami. Lekkie podejście przydaje się szczególnie w przypadku korporacyjnego cyrku i gry pozorów, odbywającej się za każdym razem, gdy zakład ma odwiedzić jakiś "przełożony naszych przełożonych". Feudalizm pełną gębą. Ja się z tego śmieję, bo kto mi zabroni? :D
6
BocianDzieciNosi 2017-05-22 14:43
"...w miarę potrzeb..." z Twojej wypowiedzi mówi wszystko, wymaga jednak wytłumaczenia dla laików. "Potrzeby" i ich zakres jest ograniczony. "Rozwój osobisty"oznacza tu tylko wąsko wyspecjalizowaną wiedzę, często nieprzydatnej nigdzie poza zajmowanym stanowiskiem/środowiskiem pracy. A gdzie np. szkolenia językowe, ekonomiczne, czy ktoś nas uczy zasad funkcjonowania fabryki - organizmu, w którym spędzamy tak wielką część naszego życia? Nie posiadamy nawet wiedzy na temat kondycji finansowej naszego zakładu (tu "puszczam oko" do zakładowej organizacji związkowej, która w niewielkim tylko zakresie "walczy" o Pracownika, zawsze mając na względzie "pracodawcę"). Zero edukacji dla pracowników na temat ich praw, możliwości zrzeszania się, współpracy i rozwiązywania konfliktów z Kierownictwem - to również w pewnej mierze zaniedbanie ze strony Związków Zawodowych. Zamiast inwestować w dobry byt swoich pracowników, co zapewne przyniosło by i efekty wymierne dla Fabryki, jak i zdecydowanie pozytywniejszą o niej opinię, panują tu nadal neofeudalne i wsteczne zasady rodem z niewolniczych czasów pańszczyzny, relacje pan - włościanin. Jaskrawym i humorystycznym jednocześnie tego aspektem, są poranne wizyty i zdawanie relacji z przebiegu produkcji przy "tablicach" na liniach. Nota bene nie przynoszące praktycznie żadnej korzyści... poza być może łechtaniem swojego ego przez tych i owych... Czasem pojawia się na wizytach i sam Pan Dyrektor. ..i jak to będzie dziś..? Obdarzy nas srogą miną i pogrozi paluszkiem, czy jowialnym uśmiechem, klepiąc po ramieniu...?
3
Tik tak 2017-05-22 22:39
Szkolenia językowe, ekonomiczne...to trzeba było uczyć się w szkole, a nie wymagać od fabryki.
BocianDzieciNosi 2017-05-22 23:22
Szkolenia, a nie szkołę.
Dające ogólne poglądy na zagadnienia związane z pracą, ale i poszerzające horyzonty robotników. Żeby nasze społeczeństwo nie było tylko masą robotów i "zasobem" korporacji, ale pełnoprawnymi ludźmi i świadomymi uczestnikami życia w pełnym jego wymiarze.
Pomijam kwestię, że nasze pożal się (nieistniejący) Boże, Państwo nie daje każdemu równych szans i komentarz typu "trzeba było się uczyć w szkole" obrazuje tylko prymitywizm poglądów osoby to piszącej. Dodam, że zapotrzebowanie rynkowe gratyfikuje konkretne rodzaje "wykształcenia" i umiejętności, kosztem innych. Przez to powstają dysproporcje w społeczeństwie, nadprodukującym element technokratyczny, kosztem atrofii innych środowisk, umiejętności i wykształcenia. Powstaje przez to "płaskie" społeczeństwo, tracące cechy indywidualne i "koloryt". Pewnie nie interesuje to osób z zamkniętych w ogrodzonych osiedlach "klik", bo wystarczy im słodki nektar konsumpcyjnego upojenia.
3
Tik tak 2017-05-23 19:33
Kolego rozpoczynasz dyskusję na poziomie akademickim. Wiedzę o której piszesz w fabryce nie zdobędziesz. Pracodawca wyda kasę na Ciebie wyłącznie jeśli ma interes lub jest zmuszony przepisami. Potrzebne na stanowisku uprawnienia dodatkowe np. obsług wózka widłowego, to będzie skłonny zainwestować. W innym wypadku, nie. Jeśli przez lata nauki zdobywałeś wykształcenie i wiedzę a później okazuje się, że z tego nie da się utrzymać to można być trochę sfrustrowanym. Jeśli na stanowiska produkcyjnych pracują w fabryce leśnicy, technicy krajobrazu, logistycy, bibliotekarze lub osoby z wyższym wykształceniem różnych specjalności to, czy oni są zadowoleni? Szczęśliwi? Chcieli robić całkiem coś innego. To co lubią, w czym będą spełniać się. Niestety to jest problem naszego kraju, jego rozwoju i przyszłości. I tu zgodzę się z Tobą.
Ale za prymitywizm poglądów to jestem obrażony. :)
ktośFajny 2017-05-23 20:51
Moja opinia na temat Unilever. Pracuje od poniedziałku do piątku ponad dwa lata na początku jak zaczynałam było super, atmosfera ludzie całkiem spoko było... ale od pewnego czasu się psuje atmosfera. Ludzie którzy są zatrudnieni przez ranstad w systemie traktują ludzi od pon. do pt. słabo.. nie które to tak się rządzą że szkoda gadać . Najlepsze są dziunie operatorów.. myślą że wszystko mogą.. wielkie damy, z g**** wyszły a teraz paniusie rżną. Szefostwo spoko najlepsze brygady to A i B, na temat C i D nie będe się wypowiadać( brak słów). Operatorzy całkiem sympatyczni, ale nie wszyscy.. bo nie którzy kablują zwłaszcza z brygady D.
fan 2017-05-24 03:08
I to jest dla mnie bardzo zabawne, jeśli sam Dyrektor musi przyjść na ranne spotkanie tablicowe przy linii i sam zająć się problemami związanymi z nie wykonaniem planu albo zlym stanem maszyn- to coś tu nie gra i to zdrowo .....
1
Tik tak 2017-05-24 20:03
Polecam artykuł "Karaoke i Jaś Maszyna w fabryce Fiata". Fabryka w Bydgoszczy i inne należące do koncernu Unilevera są na początku tej drogi. Wcześniej był TPM teraz wprowadzają WCM. Niestety fabryki nie są niezależnymi podmiotami. Wizje narzucane są z centrali i muszą być realizowane przez kierownictwo. Wiadomo dla czego. Do tego nakładają się działania oszczędnościowe związane z niedawną informacją o chęci przejęcia Unilevera przez Heiza. Zatrzęsło się na górze. Trzeba zadowolić akcjonariuszy żeby nie zbywali akcji.
Normalny 2017-05-25 19:23
Dlaczego nie warto pracować w Unileverze? Jest i odpowiedź ;)
BocianDzieciNosi 2017-05-26 20:53
Właśnie z tymi informacjami/pogłoskami/plotkami jest w dużej mierze problem trawiący korporacyjne "wykwity". My, robotnicy, musimy się opierać na takich informacjach z drugiej albo trzeciej ręki, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje z naszą fabryką. Trudno o rzetelną weryfikację niektórych informacji. Nie ma żadnego przepływu wiedzy, nie ma nawet szczerego powiedzenia: "Słuchajcie, nasze kierownictwo zagranicą wymyśliło, że musimy brać udział w programie wdrażania nowego systemu zarządzania produkcją, zwanego WCM. Wiemy, że z TPM'em była to wyboista droga i rzeczywistość zweryfikowała go miejscami bezlitośnie. Tym razem będzie chyba jeszcze trudniej. Chodzi o to, że musimy wykazać się konkretnymi wskaźnikami, osiągnąć określone z góry cele, bo tego od nas żądają koledzy z zagranicy. Wiemy, że będzie to momentami wyglądało na cyrk, ale musimy to robić, żeby ich zadowolić. Dla naszego wspólnego dobra, powinniśmy współpracować i starać się zaspokoić ich żądania.". Względnie powiedzieć "Musimy to robić, bo grożą nam/wam zwolnieniami/obcięciem pensji/zamknięciem fabryki, ktoś tam z naszej zakładowej wierchuszki nie dostanie premii, itp. Nie ma nawet tego i jest udawanie, że całość tych działań ma nam ułatwić pracę na liniach... Naprawdę, udawany WCM'owy fanatyzm i nieszczere zaangażowanie widać jak na dłoni. Chyba, że te półuśmiechy podczas rozmów to tak tylko do nas, personalnie, z pogardą dla tych, którzy w Waszych oczach są "nieudacznikami" bo nie podaliśmy sobie po przyjacielsku dłoni i nie poszliśmy do łóżka z obecną rzeczywistością...? Fakt, to też czasem widać (o paternalistycznym podejściu do pracowników fizycznych, nie wspomnę, bo to widać na każdym kroku, jak odnosicie się do Nas - jak do misiów o bardzo małych rozumkach), ukrywanie tej arogancji w kontaktach z Nami niektórym przychodzi bardzo ciężko. Wystarczyłoby trochę odwagi i przyznania, że musimy tak-a-tak robić, żeby nie mieć przechlapane u "góry", a nie farmazony o naprawie i poprawie warunków produkcji dla osiągania lepszych wyników. Pobudka! Są bardziej palące problemy. Ale to, drodzy (jaśnie)Państwo zapewne wiecie, tylko ich rozwiązanie nie niesie ze sobą "prestiżu i glorii" realizowania projektów (ich rezultaty umierają potem śmiercią naturalną), które mogą się czasem przydać do CV tudzież przynieść konkretny, jednorazowy zastrzyk pieniędzy... ;P Tak, to też problem, nawet nie sam frustrujący brak wiedzy o zarobkach w Zakładzie (ja jestem za pełną transparentnością w tej kwestii - od góry do dołu - czy mamy coś do ukrycia?!), ale też wysługiwanie się nami w celu realizacji sobie przydzielonych zadań. Zawsze najłatwiej napisać maila i nakreślając problem "poprosić" o zaproponowanie rozwiązań... Dla Nas to dodatkowa praca, nie mamy z tego żadnej korzyści, rozliczani jesteśmy z cierpiącej na tym "produkcji". Postępująca redukcja obsad tego dodatkowo nie ułatwia. Rąk do pracy coraz mniej, a obowiązki się piętrzą.
Odnośnie braku wiedzy na temat dotyczący bezpośrednio sytuacji naszej Fabryki, już się wypowiadałem. Widać musi to być wiedza albo tak przerażająca, albo oświecająca, że cała Fabryka by od niej runęła albo pracownicy rozpierzchli się na wszystkie strony... Tyle ze strony zazdrosnego frustrata z produkcji. ;)
1
tajemnicza 2017-05-27 17:42
Jestem 100% pewna że tego nie zrobicie!! Widze jak się w większości podniecacie tą nową maszyną i na pewno się nie zwolnicie!!by Wam 1500zł dali to i ta k byście się nie zwolnili!!
nieważne1234 2017-05-29 11:39
jest ledwo 1600 a oni obiecują góry nawet nie ma tych 13 złotych brutto podwyżka była 50 groszy brutto a niektórzy 25 groszy brutto Ty się starasz a oni jeszcze się na Tobie wyżywają że nie patrzymy na kontrole jakości nie pilnujemy jak przychodzą nowe osoby nie dostajemy urlopu wtedy kiedy chcemy tylko jak im się podoba w jeden weekend nie ma pracy to dają przepustki a już od poniedziałku nawał roboty na wszystkie maszyny nie potrafią organizować pracy pod żadnym względem pracuje tam od dwóch lat i jest coraz gorzej !!!!
2
Maniek 2017-05-30 12:38
Jestem pracownikiem i nie mam czasu na gdybanie co by było. Czy wy ludzie macie czas na pracę? Najlepiej będzie jak każdy będzie robił to co do niego należy a rządzenie sprawami firmy zostawcie szefom!
1
Jestem pracownikiem i nie mam czasu na gdybanie co 2017-05-30 22:03
Jestem pracownikiem i nie mam czasu na gdybanie co by było. Czy wy ludzie macie czas na pracę? Najlepiej będzie jak każdy będzie robił to co do niego należy a rządzenie sprawami firmy zostawcie szefom!
1
BocianDzieciNosi 2017-05-30 22:46
Kolego, czy "szef" to jest jakiś zawód? Czy jest to funkcja niezastąpiona? Czy musi ją sprawować osoba nieobieralna i nieodwoływalna przez Załogę? Czy w ogóle musi to być JEDNA osoba..? Czy my, podlegający czyimś decyzjom (poniekąd nie z naszej winy), mamy podchodzić do tego ze służalczą biernością? Jak koledze jest dobrze z jego mentalnością niewolnika to ok. Nie wiem w takim razie po co jej promocja tutaj.... Chyba, że kolega jest z "drugiej" strony barykady. Wszak "cnota" pracowitości została "wymyślona" przez czerpiące z cudzego wysiłku klasy posiadaczy. Podobnie z promocją "cnoty" macierzyństwa przez obawiających się zbytniej niezależności kobiet mężczyzn...
1
Mini 2017-06-16 18:43
Jeśli praca w Unilever Polska jest dla kogoś zbyt męcząca i zbyt ciężka to może warto zamiast pisania poematów na forum po prostu odpocząć? Wszędzie firmy podnoszą normy, tną koszty ponieważ jest tak duża konkurencja, że nie ma innego wyjścia. Takie czasy.
BocianDzieciNosi 2017-06-18 23:00
Apologetom kapitalistów i ich ratlerków - stanowcze - NIE! Dość stosowania argumentacji pracodawców! To, że ktoś jest na tyle pazerny, że musi wciąż zarabiać coraz więcej (dużo ponad możliwości konsumpcji, nawet w skali kilku pokoleń) - nie znaczy, że WIĘKSZOŚĆ (pracujący na ich zyski), musi się temu ciągle podporządkowywać. I nie, nie uwierzę, że ktoś zarabia 200 razy więcej ode mnie, bo jest 200 razy bardziej wartościowy/inteligentny/pomysłowy. To bajeczki dla korwinowych dzieci. A'propos odpoczynku - tak, chyba już czas....
Ochotnik 2017-06-20 10:04
Widziałem w ostatniej ofercie pracę dla stażysty w dziale HR, czy jest jeszcze aktualna? Może ktoś mógłby podpowiedzieć coś w tym temacie? Jaka jest atmosfera ?
Zostaw swoją opinię o Unilever Polska SA - Bydgoszcz
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Unilever Polska SA