logo ENERGOPROJEKT - KATOWICE SA

ENERGOPROJEKT - KATOWICE SA

Katowice

Opinie o ENERGOPROJEKT - KATOWICE SA

inzynier_po_meilu 2015-08-06 00:11
@up swój dyplom ze śmiesznej politechniki śląskiej możesz schować spowrotem do teczki bo jest mniej warty niż papier na którym go wydrukowano, nic dziwnego że nie mozecie znalezc pracy, pozdrowienia ze stolicy
2
pracownik 2015-08-10 23:20
człowieku nie opowiadaj bzdur, w EPK pracuje wielu ludzi po Politechnice Śląskiej i mają bardzo wysokie kwalifikacje. Zostań sobie w tej swojej stolicy i nie komentuj jeśli temat Cie nie dotyczy.
5
Xxx inż epk 2016-07-08 23:15
Obecnie nie ma co liczyć na jakiekolwiek oferty. W tej chwili w Epk tylko zwolnienia i to spore.
J.Pł. 2016-08-08 18:06
Bardzo dobra firma.
Pracowałem ostatnie 3 lata z małymi przerwami, będąc już na emeryturze.
Byłem inspektorem nadzoru robót montażowych rurociągów pary świeżej oraz sprawdzałem dokumentację jakościową dla tego zakresu.
Podkreślam znakomitą współpracę z projektantami , bardzo kompetentnymi ,rzeczowymi fachowcami. Na dodatek , przy mnie to młodzi ludzie.
Z dyrekcją oraz kierownictwem pracowni zawsze dobrze dogadywałem sprawy dotyczące zakresu powierzanych mi prac i finanse.
Pozostaję z wrażeniami pracy ze świetnymi inżynierami oraz przyjaznymi zespołami.
Tak trzymajcie !!!
4
xxx 2016-09-06 22:55
Wypłaty są zawsze terminowe, obecnie jest redukcja etatów, raczej nie ma szans na zatrudnienie
3
budowlaniec 2016-09-16 21:46
Powodem jest brak nowych inwestycji w energetyce.
2
zzz 2016-09-19 17:08
Są zwolnienia tylko etapami, nie wszyscy na raz
Łosiu 2016-09-20 11:44
Trzy lata temu zatrudnienie w EPK zostało znacznie zwiększone, ale tylko czasowo, do dużych projektów. Z góry było wiadomo, że po tym okresie będzie musiało wrócić do normalnego poziomu. Pracowałem prze rok. Mój czas minął.
2
aj 2016-09-20 14:01
Dobrze, że ostatecznie one się trafiają @develop, bo zobacz, że stosunki między nimi pokazują, że warto dbać o pracowników bo się odpowiednią przyczyniają do sukcesu. Atmosfera to główny czynnik do dzialania.
3
Lodzia 2017-01-29 10:43
Jakiś czas temu zmienił się zarząd spółki i widać nowe "porządki". Dyr. Kowalski starał się traktować pracowników uczciwie, a firmie zapewnić przyszłość. Dla nowej ekipy młodych wilków w postaci panów G i W pracownicy są interesujący wyłacznie, kiedy można z nich wycisnąć odpowiednio dużą kasę. Od ponad roku karmią nas informacjami jaki Energoprojekt jest niekonkurencyjny. Otóż zarząd zbadał rynek i okazało się, że nasz koszt godziny pracy jednej osoby (150zł) jest o 100% wyższy niż w innych biurach. No szok! Kto by pomyślał, biorąc pod uwagę model biznesowy EPK... Model ten polega na sprawiedliwym podziale pieniędzy - połowa PRZYCHODÓW zostaje w pracowni, a druga idzie na biuro. Przychody czyli to, co wpływa na konto EPK za sprzedane projekty. Z tej połowy przychodu pracownia pokrywa wszystkie koszty (enegia, drukarki, zakupy etc.) i płace pracowników - jeśli coś zostaje, jest dzielone w formie premii. Dla zarządu sprawa jest prosta i czysta - połowa kasy za sprzedane projekty jest zyskiem EPK i może pójść na remont budynku za kilka milionów, czy fotowoltaikę na ścianę i dachu za 3 miliony. Nawiasem mówiąc przy sprawności takich paneli wydatek zupełnie absurdalny.
W roku 2015 zarząd przyjął strategię, by brać z rynku wszystkie duże zlecenia jak leci. Pracownie ekstremalnie się rozrosły, ale i tak trzeba było dużą część prac zlecać podwykonawcom. Przy wspomnianym wcześniej modelu rozliczeń, efekt takiej strategii dla pracowni jest łatwy do przewidzenia. Zakładając, że w pierwszym kwartale 2015r pracownia miała przychód na poziomie 1mln zł, to dzięki strategi zarządu w pierwszym kwartale 2016r już 2mln. Ale pracownicy pracują i tak na najwyższych obrotach, co oznacza że prace za ten dodatkowy 1mln trzeba zlecić firmie zewnętrznej. Dla zarządu rachunek jest prosty - kwartał 2015r wpływ na konto biura 0,5 x 1mln = 500tys; kwartał 2016r wpływ na konto biura 0,5 x 2mln = 1mln. Dla pracowni również bardzo prosty - 2015: 1mln - 500tys. (na biuro) - 300tys. (koszty) = 200tys. zysku do podziału dla pracowni w formie premi; 2016: 2mln - 1mln (na biuro) - 300tys. (koszty własne) - 700tys. (koszty zlecenia prac za 1mln) = 0zł zysku do podziału. Dlatego od kilku miesięcy pracownicy pracowni (ale już nie zarządu czy pierdzących w stołki generalnych projektantów) otrzymują gołe podstawy wynagrodzeń (jakieś 3000-3500zł brutto) i perspektywa na kolejne miesiące jest podobna. I to pomimo tego, że projektowe są w tej chwili w EPK nowe bloki w Opolu, Turowie, Jaworznie - chyba więcej dużych zleceń nie da się mieć.
Generalnie przy obecnym zarządzie i dyrekcji, EPK to miejsce, gdzie ambitni, doświadczeni inżynierowie mogą zarobić pieniądze porównywalne do tych, jakie dostaje kasjerka w Lidlu czy Biedronce.
Ostatnio nawet zarząd wymyślił, że nie będzie opłacał pracownikom kosztów członkostwa w izbach - żeby nam się w du... niepoprzewracało od tego dobrobytu chyba.
Z całego serca polecam!
Zastanawiając się do czego prowadzi taka polityka dyrekcji, wychodzi mi, że do upadku EPK jako biura projektów. Za 2-3 lata zostanie tylko pięknie zlokalizowany, wyremontowany budynek, który zarząd będzie mógł wynająć za jakieś 4-6mln zł rocznie bez tego całego użerania się z tą hołotą magistrów inżynierów, czy nawet doktorów, którzy bezczelnie chcieli by zarabiać więcej niż 2500zł na rękę.
88
saracen 2017-02-03 23:44
zgadzam sie z lodziom jest zle a wszystko przez pracownie ktore na siebie nie zarabiajom. typu informatycy dzial ti. wiadomo potrzebni ale sie obijajom bardzo. nie dodzwonisz sie do nich bo olewajom telefony zamknieci siedza i akwarium sie zajmuja. alebo godzina 14ta a ich juz nie ma i radz sobie sam bo oni maja wolne. smiech na sali dokrecic im srobe to bedzie dobrze. jak na siebie sarobia to niech maja premie a nei na nasz koszt lecom.
6
saracen 2017-02-03 23:47
racja nie poto studia konczylem i magistre jestem zeby jak w tesco zarabiac. czlowiek st projektant a kasa jak na kasie w markecie. kpina smiech. wina dzialow co nie zarabiaja.
5
Lodzia 2017-02-17 22:09
Bajka o pracowitej mrówce.
Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do pracy i natychmiast rozpoczynała wykonywanie swoich obowiązków. Produkowała dużo, a to co robiła dawało jej satysfakcję.
Szef lew był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru. Pomyślał więc, że jeśli mrówka może wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę?!
Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów.
Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Potrzebował także sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty oraz pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych.
Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie dodatkowych wykresów, w celu opisania tempa produkcji i przeanalizowania trendów tak, by mógł je wykorzystać w prezentacji na zebraniach Zarządu.
Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i zatrudnić muchę do prowadzenia działu informatyki.
Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu.
Lew doszedł zatem do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka.
Stanowisko dał więc cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła. Nowy kierownik cykada, również potrzebowała komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomógł jej przygotować Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu.
Dział w którym pracowała mrówka stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się już nie śmiał, za to wszyscy byli nerwowi. W tym samym czasie cykada przekonała szefa lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania środowiska pracy.
Po przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki lew stwierdził, że efektywność uległa znacznemu zmniejszeniu. Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania.
Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem: “W dziale jest przerost zatrudnienia”.
Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego?
Oczywiście mrówkę, gdyż wykazywała „brak motywacji i negatywną postawę”.

Ta bajka jest idealną alegorią Energoprojektu. Zgadnijcie na jakim etapie tej bajki jesteśmy. Dla ułatwienia:
- „nadmiar papierkowej roboty i spotkań” – jest od dawna;
- „mianowania osoby kierującej działem” – KZP, wcześniej zdolni projektanci, teraz, od kilku lat zamiast projektować, zajmują się harmonogramami prac i sprzedaży;
- „absolutna konieczność przeprowadzenia badania środowiska pracy” – skrupulatny niemiecki fachowiec przeprowadził stosowną analizę;
- „ zatrudnił konsultanta, by przeprowadził audyt i zaproponował rozwiązania” – audyt właśnie się odbył, a rozwiązania też są już wszystkim dobrze znane.

A teraz parę słów o tych fachowcach, których nasza pracowita mróweczka musi utrzymać. Otóż mróweczka musi zapracować na pensje co najmniej 6 (sześciu!) dyrektorów i prezesów, 7 Generalnych Projektantów (łącznie 35 osób w działach Generalnych Projektantów, które to osoby, szczególnie ostatnio, są tak pomocne, że zupełnie nikt w działach produkcyjnych nie odczułby ich braku). Do tego między innymi 6 osób w Dziale Przygotowania Ofert (kto wie, może nawet potrzebne?), 9 osób w Dziale Handlowym (czym my właściwie handlujemy, że potrzeba aż tylu sprzedawców?), 9 (!) osób w Dziale Księgowości , 7 osób w Dziale Spraw Osobowych i Obsługi Zarządu (rozumiem że minimum dwie osoby do rozwijania dywanów przed szanownymi Prezesem i Wiceprezesem), 11 osób w dziale Logistyki i Administracji (11 osób do wymieniania żarówek – to nawet lepiej, niż w tym dowcipie), 3 osoby w archiwum (sic!), 6 osób w Dziale Promocji i Komunikacji. Dział Promocji i Komunikacji jest jednym z moich ulubionych. Kiedyś nazywał się po prostu Działem Marketingu i przez 4 lata nie potrafił przygotować jednolitych stopek do biurowej poczty elektronicznej. Ciekawe, czym te 6 osób zajmuje się teraz, biorąc pod uwagę fakt, że EPK nie sprzedaje swoich usług ludności, a jedynie instytucjom, do tego pieniądze na rozrzutną promocję raczej się skończyły.
Podsumowując, nasz EPK-mrówka musi utrzymać zaledwie nieco ponad 130 osób z działów nieprodukcyjnych (w tym 2 prezesów i 4 dyrektorów). To doskonale wyjaśnia, dlaczego Lew zabierając mrówce 50% wypracowanego przychodu, sam ledwie, biedaczek wiąże koniec z końcem…
33
AbDu:L 2017-02-17 23:35
Lodziu, podobno zaprojektować to każdy głupi może, prawdziwą sztuką jest sprzedać... Audyt? Czyżby była mowa o ankietach na podstawie których Zarząd ma dojść do wniosku, że w porywach do 2500 netto nie jest specjalnie atrakcyjnym zarobkiem?
4
Lodzia 2017-02-18 07:24
AbDu:L-u, jeśli każdy głupi potrafi, i sztuką jest tylko sprzedaż, to nie rozumiem zupełnie po co tacy mądrzy ludzie, jak panowie Grela z Woźniczką zatrudniają niepotrzebnie tylu inżynierów. Niech zatrudni samych handlowców, a elektrownie zaprojektują im sprzątaczki albo zakładowi kierowcy. Popatrz jakie oszczędności... Z resztą niedługo wszyscy przekonamy się, jak to działa - nikt normalny nie będzie pracował za te proponowane 2500zł netto. Przy tak rozbuchanych kosztach funkcjonowania, EPK jako biuro projektowe może projektować wyłącznie najdroższe inwestycje, bo na mniejsze zlecenia małe, tanie biura zaproponują 2-3 razy niższe ceny. A tylko referencje i doświadczona kadra daje przewagę. Wystarczy wspomnieć projektowanie maszynowni dla Opola - co z tego, że szefostwo podzleciło większość prac firmom zewnętrznym, jeśli te firmy albo robiły błędy, albo się nie wyrabiały. Efekt jest taki, że biuro nie tylko nie zarobiło, ale pozostało z dużymi karami do zapłacenia (kilka milionów zł), tymczasem podwykonawcy zyskali referencje z projektowania bloku 900MW.
Audyt? Nie chodzi o te głupawe ankiety, z których wyjdzie że ludzie są niezadowoleni z płac i sposobu zarządzania firmą. Chodzi mi raczej o analizy, którymi zarząd dysponuje już od kilku lat, a także różne badania wydajności pracowników itp.
28
Kolega_z_IT 2017-02-18 17:13
Lodziu i inni, skoro tak źle jest w EPK to dlaczego nadal tam pracujecie? Zawsze można przeczekać gorsze lata w Tesco lub innym miejscu.Wszyscy narzekają, a mam wrażenie, że nawet gdyby musieli pracować za darmo to swojego stołka i tak z rąk nie wypuszczą.
Z tego forum wynika, że każdy podzieliłby lepiej premię niż robi to zarząd. Pracodawca ma obowiązek wypłacić pracownikowi tyle ile ma zapisane w umowie, a to czy premia zostanie przeznaczona na elewację, nowy samochód czy przyznana pracownikowi jest tylko dobra wola firmy.
4
Lodzia 2017-02-18 19:07
Szanowny kolego z IT, można powiedzieć że akurat w moim wypadku zmiana pracy nie jest problemem. Ale prawdą jest, że dla wielu osób zwolnienie się z pracy (jakakolwiek by ta praca była) jest koncepcją absolutnie abstrakcyjną. Są pracownicy z kilkunasto-kilkudziesięcioletnim stażem, którzy po prostu nie są mentalnie zdolni do czegoś takiego, jak zmiana pracy. To samo zresztą dotyczy i wielu młodych pracowników, dla których praca w EPK była pierwszą pracą. Ludzie przyzwyczajeni przez 2-3lata do tego, że jest praca i do tego praca dobrze płatna, niechętnie szukają czegoś innego, zakładając że przecież „jakoś to będzie”.
Mam pewność, że jednak nie będzie. Firma z taką strukturą właścicielską (w dużej części należąca do emerytowanych pracowników, którzy zainteresowani są raczej doraźnymi zyskami), z takim Zarządem (też zainteresowany doraźnym zyskiem, a do tego wyznający zasadę przytoczoną tu przez AbDu:L-a, że projektować potrafi każdy głupi, a jedyną sztuką jest sprzedać), czy wreszcie na takim rynku, gdzie nowych dużych bloków węglowych praktycznie więcej nie będzie (może jeden lub dwa - np. w Ostrołęce, jeśli ktoś będzie chciał zapłacić za te PiS-owskie fantazje) skazana jest na upadek, a przynajmniej na marginalizację.
Nikt tu chyba nie mówił, że lepiej podzieliłby premie. Problem leży zupełnie gdzie indziej, i chyba kolega z IT nie zrozumiał morału bajki. Problemem są przerosty zatrudnienia w działach nieprodukcyjnych i bizantyjski rozmach inwestycyjny Zarządu firmy. Efektem tego jest „wysysanie” połowy przychodów z pracowni produkcyjnych na pokrywanie astronomicznych kosztów biura. Świetnie, że odezwał się kolega, który sam się przedstawia jako pracownik działu IT. Otóż EPK zatrudnia np. 18 informatyków. A wszyscy dobrze wiemy, że pracownicy tej branży cenią się wyjątkowo dobrze, i pewnie trzeba by te przysłowiowe 2500zł netto przemnożyć razy trzy, by równie przysłowiowy informatyk raczył ruszyć palcem w bucie w jakiejś służbowej sprawie. Tym prostym sposobem niewielki dział IT potrafi „przejeść” połowę obecnych przychodów dużej pracowni produkcyjnej (a nawet więcej, bo 3x18=54 to prawie tyle, co pracownie B2 i E2 razem wzięte).
Z drugą częścią wypowiedzi kolegi zgodzić się jeszcze trudniej. To prawda, że pracodawca nie ma obowiązku wypłacania premii. Tu sprawa jest oczywista. Ale już czystym kur_stwem ze strony Zarządu było np. obcięcie funduszu emerytalnego. Każdy zatrudniający się w EPK był informowany o tym, że kiedy zostanie zatrudniony na umowę na czas nieokreślony, EPK będzie wpłacało dodatkowo w formie bonusu jakiś procent jego dochodu na dobrowolny fundusz emerytalny. W październiku ta umowa została przez Zarząd jednostronnie wypowiedziana – przyzwoicie byłoby przynajmniej poinformować pracowników z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Przy takim jednostronnym i nagłym trybie wprowadzenia istotnej zmiany (dotyczącej kilkunastu procent dochodu pracowników), w moim przekonaniu pracownicy mają prawo wypowiadać umowy o pracę bez trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia – chyba warto skonsultować ten temat z PIP.
Innym przykładem nieeleganckiego (by nie nazwać tego inaczej) zachowania Zarządu jest sprawa opłacania pracownikom kosztu członkostwa w izbach zawodowych.
28
kilof 2017-02-18 20:17
"Oj Kraju węgla i stali co będzie dali". Patrząc na Wasze wpisy nasuwa się tylko jeden wniosek. Atmosfera jaka była jeszcze nie tak dawno uleciała w kosmos. Niedługo, a może już wszyscy będą donosić na siebie, będą zbierane haki a może już są? Kiedyś byliśmy jedną drużyną, grającą do jednej bramki, jadącą w tym samym kierunku. A teraz....? Zawiść, zazdrość i wylewanie żalów i pomówienia. Jest kryzys, więc zaciśnięcie pasa to normalka.
3
inżynier 2017-02-18 21:25
Kilof ma racje, ale inni też choć nie do końca . Jako pracownik z prawie 30-letnim stażem powiem Wam jedno. A słowa kieruje zwłaszcza do młodzieży. Zaraz po studiach reprezentujecie niski poziom umiejętności, robicie masę błędów w projektach, trzeba po Was poprawiać i tłumaczyć. Myślicie, że znając język obcy i narzędzia wspomagania zjedliście wszelkie rozumy. Otóż nie. Brakuje Wam szerszego spojrzenia, umiejętności rozmowy, negocjacji itd. Brakuje Wam zaangażowania, patrzycie tylko na kasę. Uważacie się za najmądrzejszych a jesteście naprawdę ciency.. Są oczywiście wyjątki ale to są wyjątki.
Młodzieży powierza się najważniejsze projekty i polegają na wszystkim, a tracą na tym wszyscy.
Skutki wiadomo jakie.
@Lodziu skoro zmiana pracy nie stanowi dla Ciebie problemem to może pora? Atmosfera będzie czystsza.
3
Lodzia 2017-02-18 21:59
Inżynierze, mówisz o swoim prawie 30-letnim stażu i umiejętnościach rozmowy, negocjacji itp. a jak zwykły cham obrażasz młodszych od siebie kolegów z pracy.
Nie mam aż tak długiego stażu pracy jak Ty, nie zaliczam się też już jednak i do młodzieży, nad czym szczerze ubolewam. Mogę jednak stwierdzić, że cała liczna grupa młodych inżynierów z którymi mam przyjemność pracować, przewyższa swoim zaangażowaniem w pracy, kulturą i wiedzą takich „wyjadaczy”, jak Ty. Może nie dorównują im doświadczeniem, ale nadrabiają to na wielu innych polach. I pomimo tego, że większość ma na utrzymaniu rodzinę, nie rzucają się natychmiast szukać lepszej pracy, nie robi też w godzinach pracy fuch, jak to niewątpliwie zdarzało się takim dinozaurom jak Ty.
A teraz o mnie – pora na zmiany i to najwyższa. Niestety obowiązują okresy wypowiedzenia, więc wypada zaczekać jeszcze te kilka miesięcy i odpracować pańszczyznę. Mówisz, że atmosfera będzie czystsza? U mnie na pewno – nie będzie śmierdziało naftaliną 30-letnich płaszczy ;-)
To ciekawe, że kiedy mówię to, co i tak wszyscy po cichu myślą, nazywasz to psuciem atmosfery.
Kolega Kilof w jednym ma rację – atmosfera uleciała w kosmos. Chociaż moim zdaniem resztki tej atmosfery uleciały, kiedy młode wilki wykolegowały z Zarządu firmy dyrektora Kowalskiego.
32
robol_umyslowy 2017-02-18 22:20
Ciekawa logika, czyli jak ktoś jest młody ma siedzieć cicho i zasuwać za marne pieniądze? Podpowiem, zaangażowanie jest ściśle powiązane z wysokością wypłaty, widać ani 30-lat praktyki zawodowej, ani prestiżowe studia dla menadżerów nie uczą tej prostej zależności :-). Ciekawe ile sam zrobisz, jak braknie tych młodych do odwalania najbardziej niewdzięcznych prac, ale może chociaż poprawiać nie będzie trzeba.
9
Bodzio 2017-02-19 08:18
A kto wreszcie zapyta gdzige jest Rada Nadzorcz i za co bierze pieniądze?
8
Matka 2017-02-19 11:09
Zamiast przenieść sie do pracy w TESCO można tez wyjechać na staż za granice, np USA. Jezeli masz oczywiście tatuśka, który potrafi Ci to załatwić !!!
8
Bartek Suwała 2017-02-20 08:33
Ptysie może się przedstawicie? lodzia, bodzio, matka...a może by tak prawdziwe imiona i nazwiska byście tu wpisali bohaterzy?:)
5
PIS 2017-02-20 10:16
Bartku, a Ciebie nie interesują fakty tylko kto z kim i gdzie. Na czyje zlecenie piszesz? Jestes za małym pionkiem i nie licz na wdzięczność!
9
Bartek Suwała 2017-02-20 11:56
cały czas proszę aby anonimy się przedstawiły:) Może i jestem jak to nazywasz pionkiem - ale przynajmniej mam odwagę się przedstawić:) i uwierzcie mi pracowałem w dużych i małych firmach podejrzewam, że w większej liczbie niż niejeden z tutaj wypowiadających się - i wiem - że firmy idealnej nie ma, niestety:) a jak chcecie cos poprawić to przedewszystki trzeba rozmawiać i próbować cos zdziałać a nie pierniczyć o byle czym :) a piszę na zlecenie Macierewicza :)
6
Lodzia 2017-02-20 15:58
Drogi (nomen omen) pączku, nikt tu nie jest aż tak głupi i niepotrzebnie nie będzie się przedstawiał tylko po to, by na chwilę zostać bohaterem. Prawdę mówiąc nie obawiam się zwolnienia. To jest jedno, czego szanowni prezesi do końca będą unikali. I nie czarujmy się – nie z miłości do pracowników. Prawda jest taka, że powody są czysto ekonomiczne. Zwolnienie pracowników z dłuższym stażem kosztuje (dwumiesięczna odprawa itp.). Tymczasem można zmusić ludzi, żeby sami się zwalniali i zaoszczędzić podwójnie (i na odprawach i na wypłatach), płacąc im najniższe możliwe stawki. A jeszcze jak się dobrze trafi z momentem obniżki wynagrodzeń, to z wypowiedzeniami pojawią się dokładnie wtedy, kiedy przestaną być firmie potrzebni.
Ty oczywiście jeśli chcesz, możesz zostać bohaterem i napisać jakąś krytyczną opinię na temat firmy pod własnym nazwiskiem. Myślę, że razem z kolegami z pracowni ufundujemy Ci wtedy medal, albo lepiej fajnego pączka z różą za 1,50zł.
24
Tytus 2017-02-20 16:55
Lodzia ma rację. Zgrywasz kolego Suwała bohatera bo nic Cię to nie kosztuje. Nie wiem po co się produkujesz bo twoje wpisy są kompletnie bez sensu. I do tego widać, że nudzisz się w "pracy" wypisując posty w czasie kiedy powinieneś robić co innego. Nie ma gazetek do rozniesienia? Tudzież wody mineralnej i paluszków na zebrania "mądrych głów"?
7
z_pracowni 2017-02-20 17:43
A co chcesz zdziałać? Iść z delegacją do Zarządu i powiedzieć, że za mało płacą? Powodzenia :-). Niestety, ale jeśli już coś ma dać jakiś efekt to właśnie tego typu pisanie, nie dlatego, że prezesi zaczną ludzi żałować, a raczej dlatego, że zdemotywowany i kiepsko opłacany inżynier to kiepski PR dla Biura. Choć ja i tak w cuda nie wierzę.
7
Bartek Suwala 2017-02-20 18:34
właśnie teraz widać jakie z was są czerepaki:) jakby ktoś takich rzeczy nie robił jak woda, gazetki, czy pączki to byście narzekali ze musicie to robić sami. a tak macie służących którzy to robią za was i jeszcze z nich targac łacha:) jakie to proste:)brawo za szacunek dla pracy innych:) a jak macie coś do mnie to Wpadnijcie do mnie:) moze uda sprawe sie jakoa rozwiazac:) no cud miód i orzeszki:) pozdrawiam anonimowych bohaterów:)
5
Noname 2017-02-20 18:47
Tymi wpisami szkalujecie Firme, dzialacie na jej szkode.
7
Tytus 2017-02-20 18:59
Aż nie chce się komentować tych głupot. Miałeś szanse milczeć to kłapiesz dziobem na lewo i prawo zgrywając bohatera a teraz jeszcze bidulka, którego ciężkiej pracy nie doceniają. Naprawdę możemy się obejść bez tych gazetek bo i tak nic ciekawego w nich nie ma. Jak w firmie się źle dzieje to wtedy trzeba szukać "akcji zastępczych" typu epkrepel czy sylwester w kantynie. Mam dla was pomysł na nową akcję. Epkicha. Przedyskutuj temat ze specjalistami (tylko niewiadomo od czego) w swoim dziale. Jak nic nie wymyślicie to zwróćcie się do zarządu. Może wynajmą wam jakąś zewnętrzną firmę do pomocy.
7
Bartek anonim Suwała:) 2017-02-20 19:09
ooo epkicha:)a ja Wam proponuje założyć ruch anonimowych oburzonych:) nie pracujemy w tej morze bo przez pół roku jest cienko z kasą a my nie mamy co do gara włożyć:)litości:)przecież uczyłem się całe 5 lat i trochę popracowałem. to mi się należy:) a tu co . kicha... a to obrzuce błotem tych którzy są winni no i oczywiście tego co się przyznał ze tam pracuje i zdradził swoje imię i nazwisko:)Ole teraz to się mogę wyzyc:) i patrzcie jak ja to umiem..... :) brawo Ty:)
3
Conspiracist 2017-02-20 20:18
Ludiska !!! Lodzia to prowokatorka!!! Agentka Zarządu albo firmy Kouczing Pipul. Na pewno nie jest projektantem, tym bardziej starszym. Zdradza ją język. Żaden szanujący się projektant z 30-letnim stażem nie pisze tak klarownie i bez błędów składniowych. Strzeżcie się!
Ja w to, o czym ona pisze, w ogóle nie wierzę. Nie wierzę, choćby nie wiem jak wiarygodnie wyglądało.
Wy też nie wierzcie dla własnego dobra.
7
Kevin sam w domu 2017-02-20 22:33
Elo, Kochani mam chipsy i piwko bo myślałem, że tu dziś będzie ostra jatka, a takie marne wpisy czytam :(
Lodzia miała rację jeżeli chodzi o ilość pracowników około produkcyjnych, ale musicie kochani zrozumieć "rodzina też musi gdzieś pracować". Odnośnie działu IT to jest super sprawa przy tej ilości ludzi raptem dwóch potrafi "obsługiwać" specjalistyczne oprogramowanie - czyli coś więcej niż tylko jego instalacja.
Osobiście nie mogę zrozumieć dlaczego ta nasza wspaniała gazetka nie może być w formie elektronicznej.
I chciałem napisać gdzie do k... są jabłka, ale ktoś już przewidział ten komentarz i się dziś pojawiły.
3
NaczelnyCoach 2017-02-20 23:28
Nieważne czy jesteś turbo wymiataczem i nieważne ile masz lat, osoba, która siedzi obok cały dzień na fb i pisze swojego bloga zarobi tyle samo co Ty (1800zł netto), albo i nawet jeszcze więcej jak ma dobre plecy.

@Do firmy kołczingowej: nie zapomnijcie tego wpisać w raporcie, za który weźmiecie grube pieniądze. Nie często zdarza się, żeby ktoś odwalał za kogoś robotę. Doceńcie to.
7
N.N. - ten ktorego nie bylo 2017-02-22 07:03
Czytoj ksiazki a nie hejt.
Do bibliotek (low cost solution, quality/price factor great) i ksiegarni ruszcie wnet.
Czytaliscie dzieciom kiedys, poczytajcie sobie sami (arendt, herling-grudzinski, tischner, kuron, bauman, zimbardo, kepinski, szymborska, wojtyla, orwell - tu wymienilem dla mniej zorientowanych czolowych harlekinowych autorow z tak zwanej gornej polki by od czegos zaczac)

Ktosie krzycza J.... PIS (polski goebels co nazwiska nie pomne zjutubowal ostatnio swe wyznanie po co (sic!))

Ja krzykne J.... hejt
"...zemsta zemsta zemsta na wroga z bogiem albo i bez boga..."
Ja zaproponuje z Bogiem i nie zemsta ale graba (takowoz nasz bracik Dzisus padol) i nie rozumcie tej graby opatrznie jak cie piora to walcz natomiast obys nie zlozeczyl w sercu.

Zaryzykuje teze iz katalog grzechow glownych:
Pycha
Chciwość
Nieczystość
Zazdrość
Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
Gniew
Lenistwo
to najkrwawszy z katalogow, traf ktores z siedmiu a twe serce pusci farbe

prosze zastanowcie sie gdzie i czy w tej siodemce pasuje hejt

z czym wiec zostac gdy hejt odejdzie w zapomnienie to moja propozycja wy kombinuje sami
mozna z tego krwawego katalogu zmigrowac do ponizszego spisu
Pokora.
Hojność.
Czystość.
Miłość.
Umiarkowanie.
Cierpliwość.
Gorliwość i pracowitość.
i prosze uwazajcie jeno na NAD- dodatki cos przerysowane juz budzi podejrzenia co do motywacij i zrodel, a to byc moze nawet twa podswiadomosc (kto pisze swoje sny prosze o kontakt bom ciekaw jak to sie robi)

WON hejt NOW LOVE&MERCY generation/milenium/week/day/hour/krotochwila

motyla noga gdybyscie tego nie czytali...

pozdrawiam
Maciek aka zydowskitalib

p.s.
gdzie system i regulaminy juz daleko od czleka
4
ten sam a moze ktos zupelnie inny 2017-02-22 07:18
cruca fixos nabijam im statystyki ale co tam o czyms zapomnialem

"JESTESCIE SILNI MOCA, MOC JEST SILNA W WAS"

niech se vader wezmie swoje zabawki m.i. hejt i pojdzie gdzie pieprz rosnie
1
Lodzia 2017-02-22 11:47
Wyrażę chyba zdanie większości:
WTF?!?
17
Nikt 2017-02-22 23:16
Taaak. Po co komu marketing i informatycy? Pozbądźmy się ich i róbmy projekty ołówkiem na papierze. A potem sprzedawajmy je na bazarze. Na pewno będzie się lepiej w firmie działo... powodzenia.
4
pracownik 2017-02-23 17:37
Jestem projektantem i też nie jestem zadowolony z tego co się dzieje w EPK, ale nie uważam, że wszystkich nieprodukcyjnych należy zwolnić, bo ich także potrzebujemy. Nie interesuje mnie gdzie ilu pracowników jest za dużo, ważne żeby była kasa. Zamiast wylewać żale tutaj, bądźcie odważni i powiedzcie co myślicie przy prezesie czy którymś dyrektorze. Łatwo jest obrabiać d... komuś za plecami, gorzej, gdy trzeba z nim stanąć twarzą w twarz i wykrzyczeć co się myśli.
Życzę koleżankom/kolegom więcej odwagi.
5
Lodzia 2017-02-23 18:42
Ta wypowiedź, jak i wcześniejszy komentarz niejakiego AbDu:L-a, świadczą doskonale o braku znajomości tematu. Chyba warto rozprawić się z niektórymi mitami.
Mit pierwszy – informatycy w firmie są niezbędni, by cokolwiek zaprojektować w inny sposób, niż na papierze ołówkiem.
Nie ma najmniejszej ujmy na honorze inżyniera, kiedy wykona projekt ołówkiem na papierze. Powiem więcej, umiejętność wykonania obliczeń czy szkicu do zastosowania na budowę, przy użyciu kartki i ołówka, świadczy tylko o jego klasie. Ale pomijając ten aspekt, inżynierowie to nie imbecyle – większość świetnie sobie radzi z technologiami informacyjnymi, tj. potrafi podłączyć sprzęt, zainstalować i skonfigurować potrzebne oprogramowanie, zdiagnozować ewentualne usterki itd. itp. Przeciętny projektant poradzi sobie z tego typu czynnościami i nie potrzebuje do tego asysty informatyka, szczególnie że dla większość specjalistycznych programów producenci zapewniają odpowiednie wsparcie techniczne. Znam co najmniej kilka przykładów średnich i dużych biur projektów (50-200pracowników), gdzie obsługą IT zajmowało się 2-3 informatyków, skupiając się głównie na funkcjonowaniu wewnętrznej sieci i zapewnieniu jej bezpieczeństwa. Niestety dział IT w EPK stara się być niezbędnym i niezastąpionym. Służy temu m.in. pozbawianie użytkowników prawa administratora w systemie swojego PC. W efekcie, by zainstalować jakikolwiek, nawet najmniejszy program, trzeba się wystarać o audiencję u „specjalisty IT”, który łaskawie zrobi to dla nas. Jak wiadomo, wszystko w trosce o to, by nierozgarnięci inżynierowie nie instalowali nielegalnego i szkodliwego oprogramowania. Ale może wystarczyły by tylko czyste reguły - co można, a czego nie należy instalować oraz działające zdalne oprogramowanie skanujące zasoby komputerowe i odpowiednio skonfigurowany program antywirusowy?
Osoba twierdząca, że nie da się projektować bez pomocy informatyka nie ma pojęcia o pracy projektanta, nie jest pewnie nawet inżynierem.

Mit drugi – każdy może zaprojektować, a sztuką jest sprzedać. Pogląd mający uzasadniać istnienie takich działów jak dział marketingu czy sprzedaży.
Osoby wypowiadające takie zdanie chyba kompletnie nie znają specyfiki działalności projektowej EPK. Projektowanie elektrowni to nie uprawa marchewki, to nawet nie projektowanie domków, które można produkować niemal seryjnie i dosyć powtarzalnie, a potem „upychać” na rynku dzięki odpowiedniemu marketingowi i handlowcom.
W naszej branży najpierw trzeba zdobyć zlecenie, a dopiero potem coś zaprojektować. I mówiąc brutalnie – to nie dział marketingu, ani nawet nie dział handlowy zajmuje się wyszukiwaniem i negocjowaniem zleceń.
Może Bartek podzieli się z nami wiedzą, ile to zleceń przysporzyła EPK w ostatnich latach działalność jego działu?
14
pracownik 2017-02-23 19:16
Wykrzyczeć swoją opinię w obecności dyrektorów nie jest tak łatwo , ponieważ wiekszość ludzi obawia się o swoją posadę.
co do informatyków. prawda jest taka, oprócz 2 kompetentnych informatyków oraz 2 "cieplarzy" , którzy swego czasu zasilili pracownię IT , próżno szukać dobrego informatyka.
Co do samej pracy...
Pracuje się bardzo dobrze. Każdy posiada profesjonalnie wyposażone stanowisko pracy : komputer z najwyższej pułk, dostęp do światowych programów ... oraz niepowtarzalną możliwość nauki projektowania od bardzo dobrze wykwalifikowanych starszych kolegów ... ( tak , tacy tu też pracują :) )
co do zarobków ....żadna tajemnica : zastój na rynku , to i pieniądze mniejsze..

jedyny minus pracy w tej firmie, do którego faktycznie można się przyczepić... to :
-brak możliwości wykorzystania urlopu.... w żadnej firmie w której pracowałem , nie spotkałem się aby pracownicy mieli az tyle zaległych urlopów !!!
- bardzo mała ilość szkoleń rozwojowo dokształcających
-słabo płatne nadgodziny ( lub wg nie płatne )

Jak oceniam prace w EPK ? bardzo dobrze , nauczysz się wielu rzeczy od osób, którzy tą wiedzę chętnie przekażą.
czy zarobisz dużo ?? w obecnej sytuacji raczej nie
czy polecam tą pracę ?? zdecydowanie tak o ile się do niej dostaniesz /
5
pracownik2 2017-02-23 19:59
Jaki zastój? Wszyscy mają kupę roboty, ogromne zlecenia są właśnie realizowane.
3
Jesionowa 2017-02-24 11:59
Jest zastój ale w ....płacach. Chociaż nie dla wszystkich. Włašnie został wprowadzony "genialny" plan polegający na tym, iż części załogi podniesiono pensje podstawowe. Plan zakładał, że będzie to po ok. 10 osób z każdej pracowni. Nieważne, że jedna pracownia liczy 20 osób a druga ponad 40. Podwyżki sięgały 1000 pln. Kryterium wyboru "szczęściarzy" - przeważnie widzimisie kierowników pracowni. Jaki był cel tej akcji? Skłócenie załogi? Wyselekcjonowanie grona wiernych pupili? Diabli wiedzą. A może zarząd, w swojej naiwności i bucie, był pewien, że informacje o akcji podwyżkowej, nie wyciekną poza grono wybranych? Nie w tym biurze. Napewno "zarządzający" osiągnęli jedno. Jeszcze większe zniechęcenie i pozbycie się resztek motywacji dla wszystkich tych, którzy okazali się niegodnymi jakiejkolwiek podwyżki. Jest dokładnie tak jak pisze Lodzia. Zarządowi chodzi o to aby ludzie sami się zwalniali. Pieniądze zaoszczędzone na odprawach będzie można wydać przecież w inny sposób, zlecając kolejną analizę zaprzyjaźnionej firmie lub na kolejny wyjazd grupy "specjalistów" na PowerGen. Chociaż na Stambuł pewnie mniej odważnych się znajdzie.
7
Nikt_z_E3 2017-02-24 15:34
A moze to ludziom takim jak ty i lodzia chodzi o to zeby ludzie sie sami zwalniali? Dobry plan! Zasiac niezdrowy ferment wsrod zalogi, kazdy tu zaglada, a potem patrzyc sie jak wsrod ludzi zaczynaja sie klotnie i jeden po drugim sklada wypowiedzenia? Biuro za jakis czas odbije sie od dolka i wtedy pieniazki beda do podzialu dla mniejszej liczby pracownikow. Dobry plan!
4
Jesionowa 2017-02-24 16:37
O cholewka. Przejżałeś mnie "szerloku". Przenikliwość twojego umysłu jest porażająca a zdolność kojarzenia faktów pozwala ci realnie myśleć, że nie będziesz tylko nikim z e3. Masz szanse zostać naprawdę KIMŚ. Jesteś idealnym kandydatem na co najmniej generała a może i lepiej. Jeśli jeszcze masz jakieś wnioski to nie krępuj się. Chętnie poczytamy co ludziom w głowach siedzi.
Nadal_Nikt 2017-02-24 19:54
Jad ktorym plujesz na prawo i lewo odbiera ci wlasciwy osąd. Nie wiem jakie biura projektowe znasz ale w 3 najwiekszych w kraju w ktorych pracowalam zwykle przypadało 10 informatykow na 150-200 projektantów. Specyfika biura projektowego jest taka ze informatycy sa niezbedni. Wiedza to nie wszystko, liczy sie tez czas. Wez pod uwage ze nie wszyscy zajmuja sie obrzucaniem łajnem ludzi w komentarzach, tylko pracuja i nie maja czasu naprawiac, konfigurowac i serwisowac swoich komputerow. Zreszta z panami z ti u nas wspolpracuje juz dobre 20 lat i nie moge powiedziec zeby ktorykolwiek z nich niskie kompetencje. Zyjemy w symbiozie, my potrzebujemy ich, a oni potrzebuja projektantow. Ot co. Jezeli tego nie rozumiesz to moze powinnas zmienic branze. Moze tesco?
6
z_pracowni 2017-02-24 23:43
Szanowny kolego, najgorszy ferment sieje zarząd, schemat organizacyjny potrafią zmienić parę razy na rok, a tabelka płac stoi w miejscu od ładnych paru lat. Chociaż, jeśli to co pisze Jesionowa jest prawdą, nie dla wszystkich.
6
Szara myszka 2017-02-25 14:37
Nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich. Pracujesz w uprzywilejowanej pracowni to nie zrozumiesz tych, których były szef nie jest członkiem Rady Nadzorczej. Tylko u Was są przyjęcia kiedy innych zwalniają, to Wy macie nowiutką, wyremontowaną pracownie, najnowsze komórki i laptopy. Nikt inny teraz nie jeździ na imprezy integracyjne. Wiadomo, pracujecie przy największych i najdroższych projektach to kaska leci. Zanim coś napiszesz to pomyśl o tych którzy od dawna nie dostają premii.
3
Zostaw swoją opinię o ENERGOPROJEKT - KATOWICE SA - Katowice
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie ENERGOPROJEKT - KATOWICE SA