brak logo

Maxon

Poznań

Opinie o Maxon

anonim 2011-08-18 16:10:09
MAXON Poznan... firma po reaktywacji kilka lat temu chyba zmierza w tym samym kierunku co poprzednio... Szef w miarę spoko lecz chyba nazbyt ulega ideologii udziałowców z Warszawy?! Zapytacie jakiej? To akurat proste... kazdy pracownik to [usunięte przez moderatora] Kompletna inwigilacja i zero braku zaufania! Dobra praca dla rozpoczynających karierę... masakra dla tych, którzy przepracowali już czas jakiś, porównanie wypadnie niestety niekorzystnie! Właśnie szukają nowych handlowców na portalach... dziwne, że z doświadczeniem w branży bo akurat Ci, z tego co widzę, omijają ją z daleka?!
Maksio 2014-12-16 09:22:23
Moje osobiste doświadczenie z firmą nie był pozytywne - ODRADZAM! Dla chętnych do przyuczenia do zawodu współpraca z większością z renomowanych agencji jest pozytywna - wynika to z faktu że nowicjusz nic nie wie. Zgadzam się z poprzednikiem, że jak coś potrafisz to dopiero dostrzegasz minusy agencji i tak było i tutaj: słaba obsługa prawna, przerzucanie kosztów działania agencji na agenta, umowa współpracy nakładająca na agenta obowiązki, obwarowania oraz kary a w drugą stronę nic!
Maksio 2014-12-16 09:33:09
PAMIĘTAJCIE!, że nie jest to PRACA zgodnie z Kodeksem Pracy. Agencje często wprowadzają w błąd w ogłoszeniach oferując pracę a powinny oferować współpracę typu B2B. Musisz założyć przedsiębiorstwo, być VAT - owcem - czyli równie dobrze sam możesz robić wszystko, bo obecnie nie potrzeba licencji.
Rafał 2015-04-21 18:56:00
Rzeczywiście pracownicy traktoesni są jak najemnicy, których się sprawdza, którym przeszukuje się teczki. Brak zaufania. Pracownik jest traktowany jak rzecz. Właścielel z Warszawy - szkoda mówić.
Tak sam nazwa 2016-02-24 16:41:22
Ale to nie jest ta agencja z Holandii co werbuje spawaczy i monterów dla Shela o takie samej nazwie ??
carolinah9 2016-07-17 18:42:19
Opinia: bardzo negatywna, stanowczo nie polecam
Sytuacja, która zaistniała dzisiaj podczas spotkania z agentką biura Maxon Panią Marią S., była tak szokująca, że pragniemy opisać ją w całości. Zaczynając od początku;
po obejrzeniu ogłoszenia na jednym z portali internetowych postanowiliśmy obejrzeć jedno z mieszkań na warszawskim Ursynowie. Już po odbytej rozmowie telefonicznej z Panią Marią nie byliśmy zadowoleni z jakości obsługi klienta z racji faktu, iż ton jakim się posługiwała oraz ,,uprzejmość" pozostawiały wiele do życzenia. Mimo to oferta wydawała się na tyle atrakcyjna, że postanowiliśmy umówić się na spotkanie, celem obejrzenia mieszkania. Po przybyciu na umówione spotkanie, okazało się, że musieliśmy czekać na Panią Marię, ponieważ chcąc zaprezentować mieszkanie zapomniała do niego kluczy... Po 20 minutowym opóźnieniu mogliśmy OBEJRZEĆ mieszkanie. Wyróżnione przeze mnie słowo jest kluczowym w całej sytuacji gdyż po otwarciu drzwi od mieszkania jedyne czym agent nieruchomości był zainteresowany to podpisanie z nim umowy. Nie została wykonana żadna prezentacja mieszkania, a wszelkie pytania ze strony klientów były wyśmiewane , ponieważ "wszystko było w ogłoszeniu, czytali je Państwo w ogóle?". Otwartość na klienta i pomoc ze strony Pani Marii była tak "ogromna", że zrezygnowaliśmy z jakichkolwiek pytań czując się zniesmaczeni. Wiedza na temat mieszkania była tak znikoma, że nie pozwalała na udzielenie innej odpowiedzi niż odsyłanie do ogłoszenia zamieszczonego w Internecie. W związku z brakiem jakiejkolwiek prezentacji sprzedawanego obiektu, postanowiliśmy zacząć oglądać mieszkanie samodzielnie. Stan ten jednak nie potrwał długo gdyż po ok. 10 minutach od przekroczenia progu mieszkania, usłyszeliśmy pytanie ,, z kim mam podpisywać umowę z Panią czy z Panem?". Podczas czytania umowy, zachowanie Pani Marii (mimika ciała, gestykulacja) wskazywało na pośpiech (ciągłe pukanie palcami w stół oraz przestępowanie z nogi na nogę) oraz to, iż agent nieruchomości był zainteresowany tylko i wyłącznie podpisaniem umowy pośrednictwa a nie prezentacją i ewentualnym doprowadzeniem do dokonania transakcji sprzedaży oglądanego mieszkania. Wyżej opisanym zachowaniem wyraźnie dała nam do zrozumienia, abyśmy się pospieszyli. Po przeczytaniu umowy pośrednictwa i zgłoszeniu pewnych uwag oraz tego, że na chwilę obecną nie potrzebujemy pośrednika, Pani Maria zaczęła krzyczeć: "to po co w ogóle tu Państwo przyszliście???!!!", "czy Państwo myślą, że ja robię za darmo". W sytuacji, kiedy odpowiedzieliśmy, iż chcieliśmy obejrzeć mieszkanie (o czym była mowa w rozmowie telefonicznej poprzedzającej oglądanie mieszkania) agresja i krzyk zaczęły narastać. Pani Maria nie chciała słuchać tego co mamy jej do powiedzenia, mało tego, nie pozwalała nam nic powiedzieć wskazując, że "ja z Państwem nie będę rozmawiała". W tym momencie czara goryczy się przelała i postanowiliśmy opuścić mieszkanie. Zachowanie Pani Marii przekroczyło wszelkie granice bezczelności, chamstwa i prostactwa, bo niestety inaczej tego określić nie można. Krzyki niestety nie zakończyły się na wyjściu z mieszkania. Na klatce jeszcze usłyszeliśmy ,,z małolatami nie będę rozmawiała". Błoga cisza nastała dopiero w momencie zamknięcia drzwi windy...
Nie było to pierwsze mieszkanie jakie oglądaliśmy, ale jedno z wielu na przestrzeni kilku lat. Jednak tą wizytę i tego pośrednika nieruchomości zapamiętamy na bardzo długo. Takie zachowanie, podejście do klienta, wyśmiewanie jego pytań, brak prezentacji mieszkania, spotkało nas po raz pierwszy i oby ostatni...
Kompletny brak profesjonalizmu. Brak otwarcia na potrzeby klienta. Najlepiej od razu wejść do mieszkania spojrzeć szybko na jego wnętrze i w trybie natychmiastowym podpisać umowę, żeby tylko przypadkiem nie przedłużyć Pani Marii niedzielnego czasu pracy.
Zostaw swoją opinię o Maxon - Poznań
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Maxon