brak logo

TopCard sp. z o. o.

Toruń

Wywiadu udzielił:
Wojciech Wojciechowski
Prezes Zarządu TopCard sp. z o. o.
Od 20 lat związany z płatnościami kartowymi, zajmował kierownicze stanowiska w Banku Zachodnim WBK S.A., CardPoint S.A. i Elavon Inc. Od 2011 roku Prezes Zarządu TopCard Sp. z o.o.
TopCard sp. z o. o.
Liczba pracowników: 90
Rok założenia: 2010
Adres:
Starołęcka 7
61-361 Poznań
Branże:
  • Finanse - Ekonomia - Bankowość
  • Sprzedaż

Czym wyróżnia się TopCard Sp. z o.o. spośród innych firm w tej branży?

Sądzę, że przede wszystkim elastycznością. Współpracujemy z dużymi bankami oraz polskimi i zagranicznymi partnerami branżowymi, ale sami działamy i myślimy lokalnie. Dodatkowo, jesteśmy skupieni na konkretnym obszarze – czyli usługach świadczonych za pomocą terminala. Taka specjalizacja przekłada się na poziom usług, które dostarczamy naszym Klientom.

Na Państwa stronie internetowej widnieje wykres, na którym wyraźnie widać, że ilość terminali na milion mieszkańców w Polsce jest znacząco niższa niż w krajach zachodnioeuropejskich. Skąd biorą się tak duże różnice?

Zaczęliśmy wprowadzać płatności kartowe później niż kraje zachodnioeuropejskie. Dodatkowo, w Polsce poziom tzw. ubankowienia (liczba osób posiadających rachunek bankowy) jest ciągle niższy niż na Zachodzie, co miało przełożenie najpierw na liczbę kart, potem na skłonność do ich używania. Z drugiej strony – to pozwoliło rynkowi inwestować w najnowsze rozwiązania, dzięki którym dynamika wzrostu jest bardzo duża, znacznie lepsza, niż w krajach o rozwiniętych tradycjach kartowych. Dzięki temu doganiamy liderów w bardzo dobrym tempie.

Coraz częściej dokonuje się transakcji bezgotówkowych. Myśli Pan, że za parę lat gotówka zupełnie zniknie?

Za kilka lat na pewno nie, chociaż z pewnością będzie się nasilać tendencja do odchodzenia od gotówki. Dla młodszych pokoleń karta płatnicza jest już oczywistością, powoli grunt zdobywają także inne rozwiązania, np. oparte o aplikację w telefonie. Wciąż jednak wiele osób jest przywiązanych do banknotów w portfelu, więc rewolucji w krótkim czasie raczej nie należy oczekiwać. Przykład skandynawski, gdzie w kilku miejscowościach władze wydały zgodę na całkowite odejście od płatności gotówkowych jest raczej ciekawostką niż zapowiedzią globalnej zmiany podejścia do płatności gotówką.

 

Jakimi kanałami poszukujecie nowych pracowników?

Głównie przez portale internetowe, ale także lokalne kontakty i polecenia od osób już z nami współpracujących.

Pomimo stosunkowo niedługiego stażu na rynku firma kierowana jest przez specjalistów. Jak wyglądały Wasze początki?

Kilka osób z branży kart płatniczych uznało, że w Polsce jest i będzie miejsce dla takiej firmy, jak TopCard – współpracującej z dużymi graczami z rynku akceptacji kart, ale oferującej także własne rozwiązania w zakresie produktów dodatkowych, podejścia do Klienta i różnorodności oferty. Inspiracją była także wiedza wyniesiona z innych krajów, gdzie takie firmy funkcjonują z powodzeniem. Udało się do tej koncepcji przekonać dużego inwestora finansowego… i tak się zaczęło.

Ile aktualnie osób jest zatrudnionych w firmie?

Pracuje lub współpracuje z nami (formy są różne) około 90 osób.

Jak w Państwa firmie odnajdują się kobiety?

Mamy duży odsetek kobiet na różnych stanowiskach i w różnych działach, zaryzykuję więc stwierdzenie, że chyba dobrze.

 

Plany na najbliższe lata. Jaki jest cel, do którego dążycie?

Chcemy umocnić swoją pozycję rynkową w oparciu o rozwój współpracy z istniejącymi i nowymi Partnerami z zakresu akceptacji kart oraz rozwijać własną ofertę skierowaną do obecnych i przyszłych Klientów.

Jakie trudności można napotkać w tej branży?

Podobnie, jak w każdej innej branży trzeba zmierzyć się z konkurencją – co oznacza, że należy postarać się bardziej, żeby przekonać do siebie Klienta. Dodatkowym elementem jest wysoki stopień uregulowania rynku kart płatniczych. Nowe rozwiązania, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa obrotu kartowego niejednokrotnie mają silne przełożenie na konieczność ponoszenia dodatkowych nakładów na terminale i wspierającą je technologię. Jest to biznes o wysokim zapotrzebowaniu na kapitał i wymagający nieustannej uwagi, jeśli chodzi o obserwację trendów i otoczenia prawnego.

Jakie formy zatrudnienia stosujecie?

Głównie umowy o pracę oraz umowy agencyjne.

Co mogą Państwo uznać za największy sukces firmy?

Udało nam się zbudować dobry zespół ludzi, wielu z nich jest z nami praktycznie od samego początku. Dzięki nim osiągnęliśmy (zaczynając od podstaw) stabilną pozycję na bardzo konkurencyjnym rynku. Dziś współpracują z nami tysiące Klientów, a usługi akceptacji kart świadczymy we współpracy z trzema dużymi partnerami bankowymi – Credit Agricole, Pekao SA i mBankiem.

Czy zainteresowanie pracą w tej branży jest duże?

Tak, to wciąż innowacyjne środowisko – na styku technologii i finansów, co sprawia, że praca potrafi być naprawdę interesująca.

Pracownicy są fundamentem każdej firmy. Jakich osób poszukujecie? Jakie cechy są najbardziej pożądane u kandydatów?

Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, bo to zależy od stanowiska na jakie poszukujemy kandydata. Innych cech szukamy u przedstawiciela handlowego, a innych u osoby, która będzie zajmowała się wsparciem operacyjnym naszych Klientów. Generalnie, przysłowiowe „dobre chęci” są nieustająco w cenie, wielu rzeczy można się nauczyć, najtrudniej jest zmienić nastawienie.

W jaki sposób inwestują Państwo w rozwój swoich pracowników?

Zapewniamy szkolenia dla osób rozpoczynających pracę z nami, a następnie stałe wsparcie przełożonych na każdym szczeblu funkcjonowania firmy.

Na jakie bonusy mogą liczyć pracownicy TopCard Sp. z o.o. ?

Bonusy są uzależnione od realizacji planów, w zależności od stanowiska.