brak logo

Vicarage Nurseries

Weston

Opinie o Vicarage Nurseries

anonimowa m 2011-05-18 18:19:18
Piszę o tej farmie po to,aby osoby wybierające się tam przemyślały to bardzo mocno. Farma znajduje się na totalnym odludziu. Do większego miasteczka jest ok.12 km. Chcąc zrobić podstawowe zakupy trzeba jechać taxi lub busem,którego właściciel farmy podstawia raz w tygodniu.Pracodawca nie informuje jakie trzeba wziąć podstawowe rzeczy,a trzeba zabrać wszystko-od kubka,sztućców kończąc na pościeli. Informując o pracy wszystko przedstawia się w różowych kolorach nie przedstawiając warunków jakie panują na farmie. Nie można tam podjechać prywatnym samochodem,bo jest zakaz. W karawanach nie ma ciepłej wody, panuje bałagan, stan ich jest opłakany. Na tej farmie są Bułgarzy , Rumuni , Czesi ,Ukraińcy,Litwini, a Polaków jest bardzo mało i rezygnują po pierwszych godzinach pracy,bo jest tak ciężka. Wstaje się na godzinę piątą, ale jak przyjdą upały to nawet szybciej. Zbiór truskawek odbywa się w tunelach gdzie temp. dochodzi do 60 stopni. Nie można wyjść się napić wody, iść coś zjeść czy skorzystać z toalety, której nie ma w miejscu pracy.Za potrzebą trzeba iść w krzaki. Przerwę ustala szef, który może zadecydować, że jest ona potrzebna czy nie. Zbieracz dostaje czerwone koryto do którego wrzuca brzydkie truskawki.Na to koryto stawia się skrzynki z szalkami,wchodzi w rządek i zaczyna pracę. Cały ten sprzęt stawia się przed siebie trzeba to pchać lub ciągnąć jak komu wygodnie. Jest to bardzo ciężkie, a pozycja w której się pracuje powoduje ostry ból pleców. Nawet jak chce się wziąć tabletkę to nie można ,bo nie ma jej czym popić. Nie można przy sobie mieć żadnego napoju. W rządkach rosną pokrzywy, których nie widać. Przeszkadza to w zbieraniu, gdyż parzą w ręce, a ubranie rękawiczek jest zabronione. Ponadto przełożonymi są Polacy. Mówiąc delikatnie - nieuprzejmi i nieskorzy do pomocy. Oprócz tego norma zbioru truskawki jest tak wysoka, iż praktycznie niemożliwa do wykonania. Trzeba wziąć także ze sobą dużo pieniędzy, aby w razie potrzeby wrócić do domu. Rezygnacja z pracy wiąże się z natychmiastowym opuszczeniem karawany. Potem jest się zdanym tylko i wyłącznie na siebie. Jeżeli uda mi się ustrzec choć jedną osobę przed tą pracą uznam to za sukces ;-)
anonim 2011-06-15 13:18:31
witam pracowalam na tej farmie kilka dni jest tam polka ksiegowa ktura w e-mail wypisuje totalne bzdury nic nie jest tak jak ona pisze zeby tam jechac na prace trzeba sie gleboko zastanowic wiec zarobek 20£dziennie bo takie dobre maja pola i jest bardzo ciezko bloto bloto i bloto a uwazajcie na oklamanego menagera polaka
rozczarowana 2011-09-29 16:27:57
witam,
ja na ta farme jechalam przez agencje fruitful, ktora zdarla ze mnie ok 1500zl, za takie gowno jakie mnie tam spotkalo...
praca ciezka, zarobek maly... mieszkanie drogie a warunki zle.
w karawanie 6 osobowej (bo w takiej mieszkalam), na stan pelny, bo bylo nas 6 osob, malutka lodoweczka, ktora czeso rozmrazala sie i jedzenie bylo do wyrzucenia, zimno, wszedzie mnostwo skorkow(tzw szczypawice), ktore znalazlam nawet w chlebie, nie mowiac o odziezy czy lozku, takze inne karaluchy;/
zarobek bardzo zly, koncem sezonu kiedy na farmie zostaje ok 100 osob siedzi sie w polu 12 i wiecej godz za 20;30£, truskawka ma w sobie tyle nawozu ze wykreca ja na kazda strone i nie nadaje sie do niczego wiecej jak tylko do rabiszu...
kiedy zle sie czulam, potrzebowalam pomocy medycznej, nikogo to za bardzo nie interesowalo, kazali samemu taxi jechac do lekarza(anglika oczywiscie), gdzie nie znalam jezyka, bo przeciez to nie bylo wymagane... poczawszy od [usunięte przez administratora] i innych nikogo to nie interesuje czy pracownik przezyje kolejny dzien czy zdechnie z bolu w karawanie!
nie polecam, szczerze, ludzie szukajcie gdzie mozecie ale nie na vicarage nurseries, bo zdzieraja kase na czym popadnie a nie daja zarobic...
ZDZIWIONA 2011-10-24 14:56:43
Jestem zaskoczona opiniami na temat tej farmy, ponieważ większość rzeczy które czytałam o tej farmie są nieprawdziwe. przede wszystkim nieprawdą jest to, że nie można pójść do toalety ani napić się wody kiedy chcesz. Pracując na tej farmie przez ponad 3 miesiące nikt nigdy nie zabronił mi np. skorzystania z toalety w godzinach pracy.
Również nieprawdą jest to, że pracując 10-12godz. (bo tak bywało) zarabia się 30 funtów. Moim zdaniem jeśli ktoś nie pracuje to nie zarobi i to nieważne czy to jest Vicarage Nurseries czy jakaś inna farma.
I jeszcze jedno pierwsza przerwa jest przeważnie po 4godz. pracy i to nieważne czy osobą pilnującą jest Polak czy ktoś inny.
Piker 2011-10-31 20:50:58
Witam,
do Rozczarowanej: Pracowałem w tym roku z dziewczyną na Vicarage Nurseries i było ok. W naszej karawanie nie było robaków – może dlatego, ze moja pani dbała o czystość, a nie jak niektórzy w swoich karawanach - syf, kurz, okruchy i dziwią się, że się robactwo lęgnie. Zazdroszczę, że płacili ci 20-30 funtów za „siedzenie w polu” bo nam za darmo nie płacili, tylko za zebrane truskawki. Może gdybyś zbierała, to zarobiłabyś więcej. My jesteśmy zadowoleni z zarobku, przez te 3 mce zarobiliśmy tyle, że mamy na swoje potrzeby na studiach. Oczywiście, to nielekka praca, trzeba się naschylać, żeby zarobić. Mogliby uprawiać owoce, które same wskakują do panetek ;) Maruderzy i lenie są wszędzie...
Rok temu byłem na farmie truskawkowej w Szkocji, mam porównanie i zdecydowanie wolę wrócić do pracy w Vicarage Nurseries. Już kompletujemy ze znajomymi ekipę. Anglio, nadciągamy!!
1
Mario 2012-01-20 20:54:21
Witam.
Kłamstwa,kłamstwa,kłamstwa...
Więc tak,pokolei:
Farma nie znajduje się na totlnym odludziu,do miasteczka jest kilka minut drogi samochodem lub autobusem,3 razy w tygodniu jest wyjazd do hipermarketu autobusem farmowym za darmo.Logiczne,że trzeba brać swoje rzeczy na miejsce,przecież nikt nie będzie spał po kimś to raz,a dwa że farma miałaby co sezon kupować nowe wszystko?(wiadomo jacy są ludzie,wszystko wyniosą) Zakazu na prywatny przyjechanie prywatnym samochodem nie ma,jest miejsce parkingowe,płaci sie jakies grosze na cały miesiąc i może nasza furka sobie stać. Fakt w karawanach nie ma ciepłej wody,są osobne natryski,a bałagan panuje jaki sami go zrobicie! Racja,są różne nacje i fajnie bo to jest jakaś ciekawostka,a Polaków wcale nie jest tak mało.Gdy są upały to się wstaje na 4 jak się rozjaśnia bo w późniejszych godzinach truskawki same mogą się nam r paluszkach rozlatywać... to jest praca a nie wakacje,że śpisz do południa :) Można iść do toalety czy iść się napić z tym nie ma problemu,tylko mówisz rządkowej,że na chwile idziesz i tyle.Przerwa jest zazwyczaj po 4h pracy 30 minut lub 2 x 15 minut,jak tam sobie grupa ustali z Team Leaderem. Te czerwone koryto o którym piszesz to tzw "slecz" i racja kładzie się na to skrzynki i jest to bardzo pomocne,lepiej mieć takie coś niż latać z jedną truskawką...Ból pleców jest,zgadza się,ale po 2 tygodniach mija,można też używać pasa elstycznego,ponoć pomaga ale nie uzywałem i jakos dałem radę. Polacy są Team Leaderami i są całkiem mili i przyjemni,tylko jak ktoś się puszy co to nie on to niech się nie dziwi,ze nie był lubiany :) Norma niemożliwa do wykonania? pff co za brednie,jak siedzisz i gadasz to możesz sobie zbierać kamyki. Jak ktoś ma tyle samozaparcia i chęci to spokojnie wyrobi norme,a co najmniej sie do niej zbliży i nic się nie stanie.
Ja na początku się uczyłem zbierać i miałem te 30 funtów,poźniej już wychodziłem po około 45-50,a rekord mam 68 w 8h. Jak coś się nie podoba to zarób takie pieniądze w naszym kochanym kraju siedząc przed kompem i narzekając :) oczywiście w tym roku także tam jadę,ale nie na truskawki...;] Ja szczerze polecam tę farmę komuś kto chce zarobić i jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy. Faja atmosfera panuje na campie,jest co robić po pracy :) Jeśli ktoś ma jakieś pytania proszę pisać na gg 12493534 (niewidoczny) chętnie odpowiem i przedstawię sytuację tak jak jest,a nie jakieś żale panienek które by chciały siedzieć i kokosy trzepać ;) Pozdrawiam.
pani x 2012-03-30 17:15:26
Czytam te bzdury i nie wierzę własnym oczom!!!!!! Farma jest strasznie zaniedbana,panuje syf i okropny bałagan. Jak można pisać o rozkapryszonych panienkach,skoro te rozkapryszone panienki pracowały przy ścinaniu kwiatów, na truskawkach w Niemczech, w bengladerach w Hiszpani. Tak więc praca nie jest nam obca. Zastanów się człowieku co ty piszesz,bo to czytają może inne osoby. Chyba to logiczne ,że nikt nie zapłaci za siedzenie i tego nikt nie wymaga,ale też nie można się zgadzać na bardzo ciężką pracę za beznadziejne pieniądze i okropne warunki. Może trafiłeś na lepszą ekipę,ale tam gdzie my byłyśmy była taka kontrola truskawek,że wyrobienie chociaż normy było nie możliwe. Co dopiero mówić o akordach!!!!!!!! przepraszam za błędy, ale jestem zdenerwowana czytając te bzdury. LUDZIE OSTRZEGAM PRZED TĄ FARMĄ
novy 2012-05-11 11:45:43
jak ktos sie nie umie zachowac i dostosowac to ma przechlapane. zastanowcie sie co piszecie-to do tych co maja jakis problem do tej farmy!
pracowita 2012-05-30 20:55:39
Czemu te wszystkie osoby piszące pozytywnie o tej farmie ubliżają tym którzy nie są z tej pracy zadowoleni. Skoro jest tam tak zarąbiście to czemu jest tak dużo negatywnych wpisów ? Udało mi się rozmawiać z osobą,która była na tej farmie i ostrzegała mnie dosłownie przed wszystkim. Wiadomo ,że jak się jedzie do pracy sezonowej to zdaje sobie sprawę,że nie będzie tam hotelu pięciogwiazdkowego,ale podstawowe warunki powinny byc zapewnione. Osoba ta wspominała,że panuje tam taki bałagan,że na materacach do spania są mysie bobki i robale. Wprowadzając się do caravany trzeba ją najpierw wydezynfekować i wysprzątać. A teraz do wszystkich,którzy sa tak zadowoleni z tej pracy !!! Czemu tak odnosicie się do tych,którzy mają inny punkt widzenia jak wy? Wyzywacie ich od nierobów. Czy nie mają prawa mieć innego zdania. Przecież nie znacie ich osobiście i nie wiecie gdzie wcześniej pracowali. Chce podziekować za te wszystkie wpisy negatywne i pozytywne. Zastanawiałam się nad tą praca,ale raczej z niej zrezygnuje bo jest za dużo złych opini. Cieszę się , że sezonowych prac o tej porze jest dużo i pojadę w inne miejsce. Pozdrawiam,
0000 2012-06-02 17:32:42
bylem na tej farmie panuja tam bardzo zla atmoswera polacy sa tam bardzo zle traktowani to wszystko jest prawda co pisza a pozytywne wypowiedzi pisza lizusy
gall 2013-06-13 13:18:36
Ja również się wybieram, na dzień dzisiejszy nie mogę narzekać na kontakt z ich strony, nie ma kubków itd., nie wiem dlaczego takie zdziwienie to raz, dwa otrzymuje się całkiem wyczerpujące materiały do poczytania na temat tamtejszych warunków więc tego typu zdziwień że nie ma ciepłej wody nie powinno być (wszystko jest napisane). Zobaczymy jak będzie ale jadę tam z pozytywnym nastawieniem
volVo 2013-06-16 21:55:04
Pracuje na Vicarage i zbieram truskawki . Praca fizyczna to wiadomo , ze nie jest lekko z nosem przy ziemi. Warunki mieszkaniowe moga byc , sa takie jak obiecuja . Jest ciepla woda ale tylko pod prysznicami bo w karawanach to już tylko zimna . Praca nie jest lekka i nie dla paniusiek i laluniek ale dla normalnych to da się wytrzymac . Trzeba tylko liczyc na szczescie , zeby nie trafic do grupy [usunięte przez administratora] . Jest zlosliwa drze sie na pikerow . Chamska lalunia !. Do tego jest dziewczyna menedzera to ma plecy i czuje sie zbyt pewna i zle traktuje ludzi . Podobno kiedys sama zbierala to jak sodowa udezyla do glowy juz zapomniala jak to jest . Spaceruje po polu i nic nie robi poza darciem sie i przeklinaniem a nawet dobrze nie sprawdza rzadkow . [usunięte przez administratora] to najgorsza wajzerka !.
ten sam novy 2013-07-19 14:56:12
jeszcze raz ja. wszystko przez to ze rumuny tam rzadza. SLUCHAJCIE BO TAM PRACOWALEM: koles ktory to ma podpisal z jakas tam agencja pracy z rumunii kontrakt na piec lat ze bedzie mial co roku ilustam rumunow-nie ma wyjscia i ma ich co roku. oni o tym wiedza i wala strasznie w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] bo on nie moze ich odeslac do domu. nie zbieraja jak nalezy. omijaja rabisz a na koniec dnia czy tygodnia sa najlepszymi pikerami. wszyscy inni co tam sa przyjezdzaja z wlasnej woli i maja [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] bo trzeba zbierac RABISZ-za ktory nie placa-a dlaczego musza zbierac??? bo rumuni sa wajzerami. sa tez slowaczki ktore wajzeruja i one przymykaja troche oko na ten rabisz bo wiedza ze kazdy kto tam jest przyjechal zarobic. konczac to-bal nie ma tam tak naprawde nic do powiedzenia. RUMUNI RZADZA I DLA TEGO SA SLABE ZAROBKI. a co do karawanow i warunkow to jak se poscielisz tak sie wyspisz. JAK JUZ TAM BEDZIECIE TO SKUMPLUJCIE SIE ZE SLOWACZKAMI KTORE TAM WAJZERUJA-BEDZIE O WIELE LEPIEJ
więcław 2014-03-05 01:04:39
Co zrobić - zawsze będą jakieś czarne konie w firmie. Zastanawiam się tylko jak długo tacy ludzie będą pracować za grosze i jak długo można tak partaczyć robotę...
Edward 2014-03-24 17:02:43
więcław, a co to znaczy pracowac za grosze, możesz rzucić jakąś liczbą, bo zastanawiam się na Vicarage Nurseries, ale także trochę się obawiam po tym co napisaliście.
1
olaaa 2014-04-25 12:55:42
wybiera się tam ktoś w tym roku?
zuza 2014-04-25 15:36:46
nie bo nie warto
andzia107@onet.pl 2014-05-15 13:42:53
wybieram sie ale kiedy sa wyjazdy i czy na swój koszt?
loki 2015-01-10 17:29:52
Hejka, jak tam się wiedzie w nowym roku w Vicarage Nurseries, jakieś zmiany? Na ubiegłe święta bożego narodzenia dali pracownikom jakieś fajne premie, bony, czy chociaż paczki ze łakociami dla dzieci? Może zorganizowali do tego śledzika, czy inne spotkanie integracyjne? Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi.
fagot 2015-03-16 22:48:17
zastanawiam się czy są na forum osoby które wyjeżdżały w przeciągu zeszłego roku do Wielkiej Brytanii do prac rolniczych, zbierackich z Vicarage Nurseries. Gdzie obiło mi się o uszy , że głównie szukają pielęgniarek przez te agencje pracy, ale własnie z lepszego źródła słyszałem o tych pracach zbierackich
florek 2015-03-31 05:52:06
Teraz jest popyt własnie za granicą na pielęgniarki i opiekunki, ale polki do takiej pracy często włąśnie wyjeżdząją do niemiec. A do wielkiej brytani czy holandii nadal jeździ się na zbieranie ogórków, borówek i innych i na szczepienie róż. Sam chcę jechać jak tylko zdam w czerwcu sesję do końca, bo mimo, że zbieranie to nie jest prosta praca to pieniądze z tego są całkiem niezłe
katy 2016-05-20 17:06:24
Dzień dobry czy pracował ktoś w Vicarage Nurseries? Jak z zakwaterowaniem, dojazdem i przede wszystkim jaka płaca i czy płacona regularnie? Chciałabym koniecznie wyjechać ale nie tak w ciemno i dlatego proszę o szybkie odpowiedzi. Z góry serdecznie dziękuję
Zostaw swoją opinię o Vicarage Nurseries - Weston
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Vicarage Nurseries