brak logo

TOP-ZOO

Zabrze

Opinie o TOP-ZOO

niezadowolony 2012-01-16 14:46:20
Wszystko to co napisałeś to czysta prawda... zwalniają za chorobowe...
1
terenowy 2012-02-15 18:24:32
Za ten jeden dzień też powinni zapłacić tzw. "dniówkę". To są Wasze godziny, a nie pracodawcy.
Brak słów 2012-04-07 16:13:02
Te wszystkie posty to cała prawda o firmie. Nie warto tracić czas.Okropnie traktują pracowników.
Klient 2012-05-24 13:37:57
W chwili obecnej zatrudniają osoby zupełnie bez doświadczenia i podstawowej wiedzy z branży zoologicznej ewidentnie po to aby sobie je "urobić", wszyscy dobrzy pracownicy już tam nie pracują, firma jak widać nie lubi jak pracownik jest mądrzejszy od pracodawcy.
mala 2012-06-28 17:00:54
Nie moge sie zgodzic co do opini na temat sklepow top zoo Jestem jednym z pracownikow tej sieci sklepow i to co wypisujecie to czysta bzdura Pracuje w top zoo juz ponad 4 lata Nie spotkalam sie ze zlym traktowaniem pracownika a zreszta moim zdaniem kto na co sobie zasluzyl tak go taraktuja i widocznie na tym forum pisza osoby ktore same byly nielojalne dla swojego pracodawcy wiec teraz nie ma to jak obrobic komus tylek
myśląca 2012-07-02 10:50:04
Jeżeli lojalność to dla Ciebie zaślepienie, to gratuluję. Pamiętajcie, aby inni nas szanowali, musimy sami zacząc szanować siebie.
2
ktoś 2012-07-03 21:57:10
Ja też byłam pracownikiem tej firmy, praca w tej branży to moja pasja. Ale odchodząc wiele się wydarzyło co nagle sprawiło że moje zdanie zmieniło się. Jedynie co mi zostało to niestety nie przyjemne wspomnienia z ostatnich miesięcy- mimo to uważam że czas spędzony tam nie był stracony.
Umowę dostałam na czas - umowę zlecenie jak i o pracę
Wypłaty były również na czas mimo że były niedopowiedzenia co do nadgodzin.

Szefostwo mogę polecić bardzo fajni ludzie .
Tylko żałować że nie doceniali tych co powinni.
rozsądek 2012-07-04 11:25:56
Otóż to - największy problem tej firmy polega na tym, że jak już zatrudnią kogoś, komu się chce, kto potrafi i komu zależy - to ta osoba niestety, ale po pewnym czasie nie wytrzyma. Bo tutaj, jak w większości firm - najlepiej się nie wychylać. Tylko, że tacy co się nie wychylają, zazwyczaj mają wszystko gdzieś. Również własny rozwój i zdobywanie wiedzy. A pracując w tej branży, jak w większości - stojąc w miejscu - cofasz się. A kiedy pracownicy się nie rozwijają - nie rozwija się firma. Pewnie trudno przyznać pracownikowi, że wie lepiej. Łatwiej udawać, że jest ok. Ale należałoby się zastanowić nad konsekwencjami w dalszym czasie - czy takie chowanie głowy w piasek coś da? I nie, nie pisze tego osoba, która Wam pierwsza przychodzi do głowy.
Henry 2013-06-29 09:18:56
Omijać szerokim łukiem! Praca za 1600 brutto! Jeśli sklep jest mały jak np. w Katowicach, to:
1) Sama robisz zamówienia
2) Sama odbierasz dostawy (paczki po kilkadziesiąt kilogramów)
3) Jak masz dostawę to musisz także zająć się klientami
4) Wypełniasz nieskończoną ilość raportów na koniec dnia
5) Jeśli wykazujesz inicjatywę to nie jest to mile widziane
A tak ogólnie:
Nie wiem skąd oni biorą te zwierzęta, ale często przywożą je chore i po kilku dniach padają. Gościu o imieniu (usunięte przez administratora)(kierownik) jeździ między sklepami jak opętany i z trudnością łączy koniec z końcem. Szefostwo? Okradają na każdym kroku. Niewypłacanie należnej premii jest standardem. Także jeśli ktoś chce dymać i być dymany na każdym kroku, to świetnie trafił. Szkoda czasu, bo ta firma niedługo pewnie i tak padnie. Właściciele jasno dali do zrozumienia, że nie mają wizji na rozwój firmy. Niech się kręci, póki nie padnie.
1
suu 2014-10-30 09:10:18
1) Sama robisz zamówienia
2) Sama odbierasz dostawy (paczki po kilkadziesiąt kilogramów)
3) Jak masz dostawę to musisz także zająć się klientami
4) Wypełniasz nieskończoną ilość raportów na koniec dnia
jak w każdym innym sklepie zoologicznym. Jesli nie chcesz przyjmować karm czy żwirów, które są ciężkie, to pójdź do apteki, tam są lekkie paczuszki. Gdyby ktoś za Was robił zamówienia też byłoby źle, bo marudzilibyście, że nie jest zamawiane to, co potrzeba, a przecież Wy wiecie najlepiej co się w sklepie sprzedaje.
Jak dla mnie argumenty z [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Jeśli tylko kasa jest wypłacana na czas i nie ma rozjazdów godzinowych, to jest ok.
A co do urabiania nowych ludzi - niestety jest tak, że jak już ktoś pracował w kilku różnych sklepach zoologicznych to ma złe przyzwyczajenia i neistety ale często wykorzystuje pracodawcę.
1
opinia 2014-11-03 21:52:52
Z plusów- umowa o pracę, pieniążki na czas, grafik dostosowany do potrzeb. Kadry i płacę bez zarzutu.
Z minusów- pracy jest bardzo dużo, często pracujesz ponad siły, jednak jeżeli się nie wyrobisz ze wszystkim - pretensje...
zwierzaki przyjeżdżają chore, często padają zaraz po dostawie- pretensje do pracowników . Brak weterynarza. Manager dobiera leki po konsultacji telefonicznej. Często błędnie merytorycznie. Np. lek doustny, każe podawać domięśniowo.
Manager robi wiele błędów, niedopatrzeń, często o czymś zapomina - ale i tak wszystko jest winą pracownika
Generalnie wydaje mi się, że jest dobrze dogadany z dostawcami i sporo kręci, bo nigdy nie da mu się wytłumaczyć, że przywiózł chorego zwierzaka, zawsze wina pracowników. Szkoda, bo szefostwo wydawało się być bardzo w porządku, ale zbytnio ufa managerowi, który tylko demotywuje pracowników, zabija inicjatywy, wpędza w ciągłe poczucie winy.
Manager przy każdym problemie na siłę szuka winy po stronie pracownika. Najłatwiej rozwiązuje się w taki sposób każdy problem. Po czasie przestajesz już mu problemy zgłaszać, bo i tak wiesz, co usłyszysz.
W tym miejscu ciężko utrzymać chęć do pracy - przez niewłaściwe zarządzanie zasobami ludzkimi. Da się pracować, nie mówię, że nie. Nie masz menagera nonstop na głowie. Ale ilość obowiązków łączona z poziomem pretensji przy tak niskim wynagrodzeniu + presja jak zachorujesz, aby nie brać L4...
opinia 2014-11-03 21:56:02
aaa i z plusów dodam jeszcze- przestrzeganie wszystkich praw pracowniczych... No ale to wychodzi od szefostwa. A problemem w tej firmie jest manager...
pyrupyru 2014-11-27 14:29:42
Zacznę od plusów: umowa o pracę i kasa na czas. To tyle. Reszta to niestety same wady pracy w tym "sklepie". Zacznę od tego, że masz masę obowiązków, ich ilość wzrasta z miesiąca na miesiąc- obecnie poza zamówieniami, dostawami, sprzątaniem, obsługą klienta, masz masę roboty papierkowej. Menadżer (mylnie zwany tu często kierownikiem i lubi jak się o nim tak mówi!)to totalny niewypał. Rozumiem- stres, przemęczenie- ale jak nie daję rady to się przyznaję do błędu. Niestety to jest Pan bezbłędny. Wszystko robi idealnie, jeżeli coś sknoci- TWOJA WINA! Wszystko co złe w sklepie to wina pracownika- padają zwięrzęta: również Twoja wina. Można wtedy usłyszeć: nie dałeś mu jeść, nie dałeś mu pić, zagłodziłeś itd. Przyjemne, szczególnie dla kogoś dla kogo zwierzęta to pasja. Menadżer to ogólnie zjadł wszystkie rozumy: wszystkie wie najlepiej. Jeżeli zgłosisz, że przedstawiciel powiedział tak, weterynarz stwierdził chorobę i kazał coś podawać, była kontrola i kazali coś zmienić usłyszysz jedno: pie**rzą głupoty. Standardowy tekst Pana Wszechwiedzącego. Facet nie daje rady, nie ogarnia zamówień, nie przywozi rzeczy o które proszono- wina pracownika ZAWSZE! Ciągle: za mało towaru-za dużo towaru. Za mało sprzedajecie i o dziwo! ZA DUŻO SPRZEDAJECIE- też źle! Bogu dzięki że nie trzeba na tego gościa patrzeć częściej niż raz na dwa tygodnie. Każdy jego przyjazd to czas kiedy pracownicy marzą o tym, że zasypało drogi i nie dało się przyjechać! Brak przerwy na jedzenie: jesz, ale jak jest klient masz go obsłużyć. Masz wciskać klientom kit ile wlezie byle by kupił. Z menadzerem nie załatwisz nic! Jeżeli masz pilną sprawę: umowa, zmiana konta, choroba, potrzeba ci dokumentu czy oświadczenia- pisz do Pani Kierownik- to jedyna kompetentna osoba w tym bałaganie. Dostać premię graniczy z cudem! Progi są takie, że jedynie na święta jesteś w stanie to osiągnąć. Rzecz która mnie przeraża: zwierzęta leczą pracownicy, po konsultacji z menadzerem- weta wzywać należy jak najrzadziej, najlepiej wcale. Ogólnie: na codzień pracuje się ok, dużo roboty, nieraz nóg się nie czuje- ale da się wytrzymać. Nie do wytrzymania jest towarzystwo Pana R., jego gadanie, żarty które może śmieszyłyby nieboszczyka, pretensje i narzekanie. Ciągłe dowalanie obowiązków, a niestety pensyjka stoi w miejscu... Dodam również, że jeżeli w sklepie jest pracownik na zlecenie to Pani Kierownik potrafi Ci zabrać nawet 3 godziny, żeby nie musiała Ci płacić nadgodzin! Banda chytrusów i jako wisienka na torcie menadżer mądrala, który wie tyle na ile wygląda! Także jeżeli nie przyciska Cię sytuacja tak, że musisz gdzieś iść bo nie masz na chleb,to OMIJAJ TO MIEJSCE Z DALEKA! Zaoszczędzisz sobie stresów i pogadanek z wyśmienitym menadżerkiem.
4
kkk 2015-01-22 16:54:32
Pisząc o Pani Kierownik zapewne masz na myśli Panią Justynę? faktycznie każe pracownikowi przyjść godzinę później do pracy tylko po to żeby nie wypłacać nadgodzin. Nawet jeśli tych godzin są 3-4.Co do premii nawet jeśli wyrobisz ją w święta i przysługuje Ci 500zł to później jej nie wypłacą bo powiedzą że są braki, że remanent źle wyszedł.Tak jak było w moim przypadku.
2
pyrupyru 2015-03-30 22:29:11
Dokładnie taka prawda! Każda godzina- byle tylko nie zapłacić
2
fyfy 2016-03-23 19:29:42
NIE polecam. Minimalna krajowa. Multum obowiązków. Milion raportów i obliczeń na koniec dnia. Maksymalnie raz na tydzień sklep odwiedza menedżerka - totalnie nieogarnięta dziewczyna około 30-tki, z mierną wiedzą. Ponarzeka na kurz i jemu podobne, nic nie znaczące pie*doły, pojedzie. Wieczne pretensje o wszystko - ale czytać w myślach menedżerki / właścicielki nikt nie potrafi, niestety - zwłaszcza, że sklep prowadzi się samodzielnie (zamówienia, etc.). Bardzo, BARDZO słabo. Odradzam. Jedyny plus - wypłata na czas.
3
fyfy 2016-04-13 19:19:09
Na jedynym dostępnym - kasjer/sprzedawca.
4
phi 2016-10-19 12:52:39
Zapytaj ją czy musiała dziennie wypełniać ok 5 tabelek, czy premię dostawała zawsze czy może było to uzależnione od oceny pracownika? Albo wyników remanentu? Czy miała wypłacone nadgodziny? Czy był mus wybrania? Jak mi opowiadano jak kiedyś wyglądały progi premiowe, a teraz to jedyne wyjście to pracować z nastawieniem: "Nie krytykuj, nie podskakuj...".
Za takie wymagania jeśli chodzi o wiedzę, umiejętności, raporty itd polecam pracę w konkurencji (nie napiszę jakiej, ale poszukasz to znajdziesz, teraz większość zoologicznych docenia starania pracowników :)). Dostaniesz dużo wyższe zarobki, szanse na premię i będzie ci stawiane mniej wymagań, a od papierkowej roboty będzie księgowa i kierownik.
4
phi 2016-10-19 23:34:29
Wypłacana pod stołem więc jeśli ktoś uzna że ci się nie należy to musisz nauczyć się z tym żyć. Większość sklepów nie wyrabia minimum obrotu do dostania premi.
1
Zostaw swoją opinię o TOP-ZOO - Zabrze
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie TOP-ZOO