brak logo

LAS VEGAS POWER ENERGY DRINK SP. Z O.O.

Tomaszów Mazowiecki

Wywiadu udzieliła:
Agata Moraczewska
Prezes Zarządu LAS VEGAS POWER ENERGY DRINK SP. Z O.O.
Absolwentka Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach, na wydziale Mechatronika i Budowa Maszyn. Ukończyła studia z tytułem magistra inżyniera. Pasjonatka motoryzacji. Jej pierwszym zawodowym zajęciem było kierowanie autoryzowanym serwisem Forda. Później już była tylko szefem sama dla siebie tworząc z mężem Grupę Las Vegas.
LAS VEGAS POWER ENERGY DRINK SP. Z O.O.
Adres:
ul. Wysoka 10/12
97-200 Tomaszów Mazowiecki
Branże:
  • Produkcja
  • Sprzedaż
O firmie:
Jeden z największych producentów napojów energetycznych w Polsce. Firma okrzyknięta mianem „Odkrycia roku 2011”. Od 2014 roku oficjalny partner Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej.

Polacy chętnie sięgają po tak zwane energetyki?

Wszyscy sięgają po napoje energetyzujące, jak i po kawę. Żyjemy w zwariowanych, nastawionych na pracę czasach. Dzień nam się dłuży, czasu mamy mniej na odpoczynek niż na przykład pokolenie naszych rodziców. Walczymy z pochmurną pogodą przez większą część roku. Staramy się pomagać naszemu organizmowi przetrwać ten trudny czas. Polacy łykają suplementy diety, piją energetyki i chodzą na fitness. To też swojego rodzaju moda czyli tak zwane  "bycie cool".

Kojarzycie się z napojami energetycznymi, ale w Waszej ofercie są także inne produkty. Jaki to jest asortyment?

Zajmujemy się także dystrybucją syropów owocowych do wody oraz soków tłoczonych. Soki tłoczone to bardzo zdrowy napój. Sama mam ich zapas w domu dla dzieci.

W jaki sposób wystartowało polskie Las Vegas?

Prowadziliśmy mały pub, na największym osiedlu w Tomaszowie. Byliśmy wtedy studentami. Później przyszedł czas na letnią, góralską restaurację w pobliżu Zalewu Sulejowskiego. To był fajny czas. Dużo nauczyła nas wspólna praca z ludźmi, nabraliśmy dystansu do samych siebie. Postanowiliśmy wyjechać na jakiś czas do Stanów Zjednoczonych. Odwiedziliśmy między innymi słynne Las Vegas i tak zrodził się pomysł na własny energetyk. Można tu śmiało użyć stwierdzenia, że byliśmy prekursorem tak zwanej marki własnej. Teraz sprzedaje ją większość sieci handlowych.

Promujecie się poprzez sport. Jakie działania marketingowe w tym zakresie macie na koncie?

Wymieniać tu można sporo. Głównym naszym sukcesem jest trzecia liga piłkarska i klub RKS Lechia Tomaszów Mazowiecki. Wspieraliśmy też naszego świetnego boksera Tomka Adamka, a do tego jest jeszcze piłkarska reprezentacja Polski.

Zaczynaliście jako studenci, a teraz zatrudniacie wielki zespół pracujący na markę Las Vegas. Ile osób tworzy ten brand?

W całej grupie jest ponad 400 osób. Największą część stanowią ludzie na tak zwanych  stanowiskach robotniczych. Mam tu na myśli sprzedawców, kelnerów, kucharzy, barmanów oraz  przedstawicieli handlowych. W naszych szeregach są także programiści, webmasterzy, budowlańcy i mechanicy samochodowi. Grupa prowadzi dwadzieścia trzy różne rodzaje działalności, stąd taki przegląd i różnorodność.

Rozglądacie się za kolejnymi pracownikami?

Oczywiście, że tak. Wykorzystujemy do tego przede wszystkim Internet. Każdy dział, każdy menadżer ma swoje, bardzo różniące się standardy. Doświadczenie i rozmowa kwalifikacyjna odgrywają tu wiodące znaczenie. Bardzo często posiłkujemy się opinią u poprzednich pracodawców.

W jaki sposób próbujecie integrować swoich pracowników?

Organizujemy różne imprezy firmowe, takie jak spotkania świąteczne czy wyjazdy integracyjne. Dotyczy to jednak tylko kadry zarządzającej, która jest i tak bardzo liczna, bo to około 50 osób.

Pochodzicie z Tomaszowa Mazowieckiego i nie zapominacie o swoich korzeniach. Można wręcz powiedzieć, że jesteście bardzo silnymi lokalnymi patriotami.

Faktycznie tak jest. Najważniejsza dla mnie jest obecnie współpraca i sponsoring naszego trzecioligowego klubu Lechia. To nasze oczko w głowie. Staramy się o budowę nowego stadionu miejskiego w Tomaszowie. Razem z władzami miasta mamy w tym swój udział. Od stycznia zasiadam w Radzie Gospodarczej Tomaszowa Mazowieckiego przy Prezydencie Miasta. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Cieszy mnie fakt, że władze zauważają takich ludzi jak my, właśnie z lokalnym patriotyzmem. To bardzo miłe.

Dziękuję za rozmowę.