logo Warbud S.A.

Warbud S.A.

Warszawa

Kobiety jeśli już znajdą się w branży budowlanej, potrafią bardzo dobrze wykorzystać swoje predyspozycje. Posiadają gruntowną wiedzę, są konsekwentne w działaniu. Sprawnie poruszają się zarówno w zagadnieniach twardych (planowanie, zarządzanie projektami, analiza ryzykiem), jak i miękkich (komunikacja, motywowanie, umiejętność słuchania). Żartobliwie dodam, że czasem nasi podwykonawcy wolą rozmawiać z mężczyzną niż kobietą na budowie, bo to dla nich naprawdę trudny partner w negocjacjach.
Wywiadu udzielili:
Agnieszka Wąsowska Członek Zarządu Fundacji Warbud S.A.
Małgorzata Kowalczyk Kierownik Działu HR Warbud S.A.
Lech Wąsowski Dyrektor Budownictwa Medycznego Warbud S.A.
Agnieszka Wąsowska
Absolwentka Uniwersytetu Świętokrzyskiego, ukończyła Politologię i Nauki Społeczne oraz Zarządzanie i Marketing. Pracę w komunikacji  i PR zaczynała w Grupie Kapitałowej Exbud, w 2000 r. przejętej przez szwedzki koncern Skanska. W Skanska odpowiadała za komunikację wewnętrzną i zewnętrzną firmy. Od 2005 r. kierownik Działu Public Relaitions w Warbud SA. Jest członkiem zarządu Fundacji „Warbud-warto pomagać”.
 
Lech Wąsowski 
Absolwent Politechniki Świętokrzyskiej, Wydział Budownictwa Lądowego. Z Warbudem SA związany od 1997 r., najpierw jako Kierownik Działu Ofertowania, następnie Z-ca Dyrektora Regionu Centrum.  Od 2010 r. odpowiedzialny za Dyrekcję Budownictwa Medycznego, realizującą obiekty służby zdrowia na terenie całego kraju. W porfolio Dyrekcji  znajdują się m.in.: Szpital Pediatryczny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Centrum Urazowe Medycyny Ratunkowej i Katastrof w Krakowie, Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu. Obecnie realizuje m.in.: nową siedzibę Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie-Prokocimu.
 
Małgorzata Kowalczyk
Ukończyła Filologię Romańską na Uniwersytecie Warszawskim i studia podyplomowe Zarządzanie Potencjałem Społecznym. Wcześniej związana z filiami francuskich firm w Polsce SAT Polska Sp. z o.o. i Eiffage Polska Sp. z o.o. Przygodę z Warbudem rozpoczęła w 2005 roku najpierw jako specjalista ds. zarządzania zasobami ludzkimi a od 2010 roku jako kierownik działu. 
 
Warbud to jedna z największych firm budowlanych w Polsce, proszę powiedzieć jakie były Państwa początki?
Twórcą firmy i prezesem do dziś jest Włodzimierz Włodarczyk. Początki spółki sięgają 1989 r., kiedy to powstało Prywatne Przedsiębiorstwo Warbud. Pierwszym dużym kontraktem było wykonanie Hotelu Mercure w Warszawie (stan surowy). W 1992 r udziałowcem spółki został francuski potentat budowlany – CBC (obecnie VINCI Construction, spółka należąca do Grupy VINCI). Pierwsze lata działalności to dynamiczny rozwój firmy - generalne wykonawstwo obiektów kubaturowych, początkowo w stolicy, później na terenie całego kraju. W 2004 r. z powodzeniem zadebiutowaliśmy na rynku ekologicznym, drogowym oraz obiektów specjalnego przeznaczenia, w tym obiektów dla wojska. Kolejne lata przyniosły spółce realizacje z zakresu budownictwa hydrotechnicznego i elektroenergetycznego. W swojej wieloletniej działalności zrealizowaliśmy ponad 450 nowoczesnych projektów. Warbud to dwukrotny zwycięzca konkursu „Najlepszy Partner w Biznesie”, zdobywca tytułu Solidny Pracodawca 2014, laureat konkursu „Najwyższa Jakość 2014” w kategorii usługi, wielokrotny zwycięzca konkursów branżowych „Budowa Roku” oraz „Bezpieczna Budowa”. Te nagrody potwierdzają, że działania prowadzone przez firmę są rzetelne, efektywne i bezpieczne, co w branży budowlanej jest szczególnie ważne. Spółka zatrudnia obecnie około 1000 pracowników, realizuje kilkadziesiąt budów rocznie, a jej obroty od kilku lat sięgają ponad 1 mld zł.
 
Jednym z nowszych przedsięwzięć jest szpital w Prokocimiu, jak idą prace przy tej inwestycji?
Będzie to z pewnością największy projekt z zakresu budownictwa medycznego w Polsce, zarówno pod względem powierzchni (120 tys. m.kw.), kubatury jak i wartości kontraktu (819 mln zł brutto). W nowej siedzibie Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie – Prokocimiu planowanych jest 8 obiektów szpitalnych z 925 łóżkami. W zakresie kontraktu jest także całkowite wyposażenie w specjalistyczny sprzęt medyczny i technologię. Za tę część odpowiada Wamet - firma z Austrii. W konsorcjum z Warbudem jako liderem i Wamedem, jest także firma PORR. 
 
Proszę opowiedzieć o Państwa wcześniejszych inwestycjach - które z nich były najbardziej skomplikowane, realizowane z największym rozmachem?
Rozbudowa Oczyszczalni Ścieków Czajka była kontraktem największym i najbardziej skomplikowanym w historii firmy. Łączna wartość przedsięwzięcia przekroczyła pół miliarda euro. Zakres i stopień trudności realizowanych zadań na czynnym przez cały czas trwania budowy obiekcie, był wręcz niewyobrażalny. „Czajka” jest jedną z największych europejskich oczyszczalni, której układ technologiczny obejmuje część mechaniczną, biologiczną, osadową, gazową i cieplną. Wszystko trzeba było wykonać od nowa. Na 53 hektarowym terenie wybudowaliśmy i zmodernizowaliśmy 146 obiektów, w tym 10 reaktorów biologicznych, każdy o wielkości boiska piłkarskiego, 26 osadników o średnicy od 48 do 52 m, 4 wielkie komory fermentacyjne wysokie na 8 pięter, spalarnię osadów ściekowych, 60 km podziemnych rurociągów i wiele innych. Koordynowanie taką ilością prowadzonych równocześnie robót wymagało od nas i naszych partnerów, wyjątkowej sprawności organizacyjnej, doświadczenia w projektowaniu i wykonawstwie oraz  dyscypliny. Kolejną dużą inwestycją było dokończenie po chińskiej firmie Covec jednego z odcinków autostrady A2 wraz z Eurovią, spółką drogową z Grupy kapitałowej Vinci. Eurovia odpowiadała za nawierzchnię drogową, natomiast  Warbud za wszystkie obiekty inżynierskie. Największym wyzwaniem przy tym kontrakcie była presja czasu i otwarcie autostrady przed EURO 2012. Zdążyliśmy jako jeden z nielicznych wykonawców i jesteśmy z tego dumni.
 
 
 
Realizujecie swoje projekty w różnych segmentach. Ciekawi nas jak dojrzewaliście do decyzji o rozszerzeniu działalności o kolejne branże budowlane?
Początkowo aktywność Warbudu skupiała się jedynie na realizacji budynków kubaturowych, tj.: galerie handlowe, biurowce, osiedla mieszkaniowe, apartamentowce. Z czasem poszerzyliśmy działalność tworząc dyrekcje odpowiedzialne za pozyskiwanie i realizację kontraktów w poszczególnych segmentach rynku. Powstały dyrekcje specjalizujące się w budownictwie specjalistycznym, ekologicznym i inżynierskim. Ich zakres ewoluuje i dostosowuje w zależności od potrzeb rynkowych. Od 2010 r. w swoich strukturach mamy także Dyrekcję Budownictwa Medycznego odpowiedzialną za realizację obiektów służby zdrowia na terenie całego kraju. Oprócz tego, terytorialnie jesteśmy podzieleni na Regiony działające w poszczególnych obszarach kraju.
 
Z jakiego obiektu jesteście Państwo najbardziej dumni?
Ciężko wskazać jednoznacznie konkretną realizację. Podczas obchodów jubileuszu 20-lecia Warbudu ogłosiliśmy wśród pracowników plebiscyt na najlepszą budowę zrealizowaną przez firmę. Głosami pracowników wygrała „OŚ Czajka, ale tuż za nią uplasowało się Centrum Nauki Kopernik. Projekt, który przyniósł dużo emocji, wyzwań inżynierskich ale i deszcz nagród za realizację. 
 
Zatrzymajmy się na chwilę przy Centrum Nauki Kopernik. Dlaczego z tym projektem wiąże się tyle emocji? 
Budowa Centrum Nauki Kopernik przyniosła sporo wyznań i utrudnień. Złożyło się na to wiele czynników wynikających z procesu budowy, zastanej na miejscu infrastruktury (m.in.: tunel Wisłostrady, gęsta sieć podziemna), jak i konieczości zastosowania szerokiej gamy technologii wynikających z samego projektu. Jednym z bardziej istotnych, była przebudowa infrastruktury podziemnej, która docelowo została umieszczona w specjalnym tunelu technicznym. Skomplikowana była sama konstrukcja budynku, której główne elementy stanowiły cztery krato-ramy stalowe opierające się po dwóch stronach tunelu Wisłostrady na skrzyniach żelbetowych. Największym wyzwaniem okazała się jednak platforma żelbetowa, złożona z szeregu monolitycznych belek żelbetowych, trójprzęsłowych o długościach 47 mb. Brak możliwości przekazania obciążeń z budynku CNK na strop tunelu Wisłostrady wymusił konieczność wykonania takiej właśnie konstrukcji transferowej usytuowanej nad tunelem w postaci platformy żelbetowej w technologii betonu sprężonego.
 
 
 
 
Rzeczywiście, bardzo specyficzna budowa
Tak, to prawda. Dodając do tego wykonanie nowoczesnego planetarium, Parku Odkrywców czy unikalnej elewacji obiektu z fibrobetonu, w której każdy element jest indywidualny, innego koloru i kształtu, z całym przekonaniem można stwierdzić że popularny „Kopernik” jest wyjątkową pod wieloma względami inwestycją. Budowa ze względu na swoja specyfikę była nieustannie w centrum zainteresowania mediów, władz miasta i mieszkańców stolicy. 
 
Przy takiej niecodziennej technice musiały pojawić się utrudnienia?
Były, jak choćby odkrycie niezinwentaryzowanych światłowodów. Przez pół roku wykonywania podziemia budynku, te wszystkie kable były przenoszone na kozłach, na specjalnych rusztowaniach (śmiech). Nie ominęły nas zdarzenia losowe – dwie fale powodziowe na Wiśle w 2010 r. W czasie największego zagrożenia powodziowego pracownicy Warbudu nie opuszczali placu budowy. Dzień i noc czuwali, pompując wodę i umacniając zabezpieczenia. Oczywiście, woda przelewała się przez ściany szczelinowe. Niektórzy eksperci twierdzili, że po drugiej powodzi Kopernik się przewróci, ale stoi do dzisiaj i ma się dobrze (śmiech). Pomijając aspekty budowlane, Centrum Nauki Kopernik to fantastyczne miejsce dla młodzieży i dzieci. Edukacja i popularyzacja nauki w sposób nowoczesny, atrakcyjny, przystępny i na najwyższym poziomie.
 
Ale Warbud to także obiekty kulturalne. Proszę nam o tym opowiedzieć
W 2014 r., w październiku oddaliśmy do użytku nową siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Dzięki swoim walorom technicznym i użytkowym stała się ważnym ośrodkiem rozwoju i promocji muzyki klasycznej w Polsce i na świecie. Od początku budowy absolutnym priorytetem była akustyka. Udało się, obiekt kryje w sobie to, co dla świata muzyki najważniejsze – sale koncertowe: wielką na 1800 osób i kameralną, która przyjmie 300 melomanów. We wnętrzach obydwu pomieszczeń panuje bardzo ciepły nastrój, na który wpływają wykorzystane materiały: brzozowe drewno połączone z egzotycznymi gatunkami i uformowany w falujące struktury beton. Niezwykle ważną rolę we wnętrzach sal odgrywa też światło. 670 punktów świetlnych zmiękcza rysunek wszystkich elementów wnętrza. Kolejnych 500 reflektorów umożliwia wzbogacenie koncertu o niezwykłe efekty. Pod sufitem wielkiej sali koncertowej umieszczono specjalny plafon, którego kształt ma wpływ na rozchodzenie się dźwięku. Proces tworzenia sali koncertowej był niezwykle skomplikowany właśnie ze względu na akustykę. Udało nam się jednak sprostać wymaganiom. Salą NOSPR zachwycił się też Krystian Zimerman, światowej klasy pianista i dyrygent,  który zagrał podczas inauguracji: „Gdybym miał wskazać sale koncertowe na świecie o takiej jakości akustyki, to może zdołałbym wskazać dwie, trzy. Nie więcej. To absolutna światowa czołówka”. W ostatnim czasie zrealizowaliśmy także Filharmonię Szczecińską, CH Tarasy Zamkowe w Lublinie, Teatr Capitol we Wrocławiu, Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu, Plac Unii w Warszawie czy Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach. 
 
Ale Warbud S.A. to również Fundacja Warto Pomagać. Zgadza się?
Budowanie może przybierać różnorakie formy. Warbud jako firma odpowiedzialna społecznie od lat wspierała wiele inicjatyw budując dobro i nadzieję. Aby nasze działania były jeszcze bardziej efektywne i skuteczne, w 2008 roku powołaliśmy do życia Fundację Warbud - Warto Pomagać. Priorytetem naszych działań jest edukacja dzieci i młodzieży oraz pomoc społeczna, rehabilitacja i leczenie dzieci. Fundacja wspiera także inicjatywy sportowe, kulturalne czy ekologiczne. W obszarze edukacji byliśmy i jesteśmy partnerem wielu cennych programów, takich jak: „Kreatywne dziecko na wsi”, „Akademia Misia Ratownika”,  „Lekcje Chopinowskie”, program  CEMS Chance dedykowany uczniom klas trzecich i pierwszych gimnazjum, którzy znajdują się w trudnej sytuacji rodzinnej czy życiowej we współpracy ze studentami z SGH. Jego celem jest ułatwienie startu w dorosłe życie młodym, ambitnym osobom oraz pomoc w podjęciu decyzji edukacyjnych oraz zaplanowaniu ścieżki zawodowej. W działalność naszej fundacji wpisuje się także zainicjowany przez Warbud – Program Edukacji Budowlanej „Nasz Uczeń. Nasz Pracownik". Był to  jeden z pierwszych tego typu projektów oświatowych w Polsce. Funkcjonował od 2006 do 2013 r. Jego celem była współpraca ze szkołami zawodowymi w Elblągu i Radomiu, które w oparciu o sprawdzoną bazę dydaktyczną solidnie przygotują absolwentów do podjęcia pracy na budowach. W ramach projektu, Warbud zapewniał pakiet wsparcia dla szkół, szkolenia dla nauczycieli zawodu oraz stypendia uczniowskie. Fundacja dofinansowała wyposażenie szkół w sprzęt dydaktyczny i praktyczny, a po zakończeniu nauki absolwenci mieli możliwość odbycia praktyk na budowach Warbudu. 
 
Czy to są wszystkie akcje prowadzone przez fundację?
Oczywiście nie. Tego typu inicjatyw wspieramy naprawdę dużo, co roku jest coś innego, choć zdarzają się działania, które kontynuujemy z roku na rok. Od kilku już lat wspieramy finansowo i organizacyjnie Mistrzostwach Świata Dzieci z Domów Dziecka w Piłce Nożnej. Akcja ma na celu dawać nadzieję, rozpalać pasję, odkrywać talenty i wciąż udowadniać, zwłaszcza dzieciom z domów dziecka , że „gdy się w siebie wierzy, wszystko jest możliwie”. Współpracowaliśmy także z SOS Wioski Dziecięce, remontując domy rodzinne w najstarszych wioskach. Mamy pod opieką dwa domy - Dom Samotnej Matki i Wojtusiową Izbę. Współpracujemy również z fundacjami  „Mimo Wszystko” Anny Dymnej, „Zdążyć z pomocą”, ale i takimi które są nieznane i nie przebijają się do mediów. Dwa razy do roku przed świętami wśród naszych pracowników ogłaszamy akcję zbierania paczek dla domów pomocy społecznej z którymi współpracujemy. Pracownicy przywożą jedzenie, ubrania, zabawki, książki, środki czystości. My je pakujemy i wysyłamy. Mimo, że zbiórki te trwają już wiele lat, ofiarność naszych pracowników zawsze nas zaskakuje i cieszy.Fundacja nie zapomina także o swoich pracownikach. Dwa razy do roku pracownicy, którzy mają niepełnosprawne dzieci, obejmowani są stałą opieką, bez względu na to jakiego rodzaju to jest choroba czy wada genetyczna. 
 
 
 
Wróćmy do tematu praktykantów i stażystów, macie Państwo specjalne programy dla nich?
Tak, mamy stały program bezpłatnych praktyk, który jest naprawdę bardzo pożyteczny. Przez dwa, trzy miesiące studenci mogą zapoznać się z danym okresem realizacyjnym na budowie. Ale korzyści są tak naprawdę dla obu stron. Praktykanci nadzorują roboty budowlane, przygotowują dokumentację, uczestniczą w odbiorach. Program jest u nas sformalizowany - każdy praktykant ma swojego opiekuna, umowę, badania lekarskie, ubezpieczenie oraz szkolenie BHP. 
 
A jeżeli chodzi o targi pracy - można tam Państwa spotkać?
Z reguły tak. Na uczelniach wyższych technicznych organizujemy również spotkania z Warbudem, podczas których zaproszone z naszej firmy osoby, najczęściej są to kierownicy budów, kierownicy kontraktów, opowiadają o swojej budowie, o problemach technicznych i technologicznych. Takich spotkań jest kilka w ciągu roku na różnych uczelniach. Już od wielu lat współpracujemy z Politechniką Warszawską oraz z WAT-em. W tym roku poszerzamy gamę uczelni o Politechnikę Krakowską i Gdańską. Sam proces rekrutacji praktykantów wygląda tak, jak proces rekrutacji pracowników. Na podstawie przesyłanych do nas aplikacji i rozmów rekrutacyjnych, wyławiamy najlepszych studentów (śmiech). Około 20% praktykantów zostaje u nas już na stałe, na umowę o pracę. Jeżeli chodzi o pozyskiwanie młodych inżynierów, jest to kanał, który obejmuje około 90%  młodych ludzi. 
 
Jak wygląda rekrutacja w Państwa firmie?
Bardzo podobnie jak w przypadku studentów, dla których mamy stworzony specjalny adres mailowy, na który mogą wysyłać swoją aplikację. Niemal identycznie jest przy rekrutacji zewnętrznej. Mamy zakładkę kariera na naszej stronie internetowej, gdzie aplikanci załączają swoje CV. Filtrujemy odpowiednio wszystkie zgłoszenia, wyszukujemy osoby, które spełniają nasze kryteria i spotykamy się z nimi. Często spotkania są poprzedzone dłuższym wywiadem telefonicznym. Następnie typujemy trzy, cztery osoby najbardziej pasujące do profilu pożądanego kandydata  i przekazujemy informacje na ich temat odpowiedniej osobie, która potrzebuje nowego pracownika. Warto podkreślić, że zanim udamy się na poszukiwania na zewnątrz, w pierwszej kolejności szukamy wewnątrz firmy. Chodzi o to, aby jak najlepiej wykorzystać potencjał naszych pracowników. Jedne budowy kończą się, drugie zaczynają, często mamy lukę czasową. Pracownicy przechodzą więc z jednej dyrekcji do drugiej lub z pionu realizacji do ofertowania i odwrotnie.
 
 
 
Czyli macie Państwo otwartą ścieżkę kariery dla swoich pracowników?
Tak, weźmy przykład inżyniera budowy. Nowy, młody inżynier przychodzący na budowę pracuje najpierw w nadzorze. Po dwóch, trzech latach staje się kierownikiem robót, oczywiście, jak już zdobędzie uprawnienia budowlane. Wszystko zależy od kompetencji danego człowieka, niektórym się bardzo szybko udaje, innym trochę wolniej. Tak czy owak, każdy z inżynierów na budowie dąży do tego, żeby zostać kierownikiem robót. Kolejny krok to nabycie coraz większej samodzielności i podejmowanie odpowiedzialności. Ci, którzy wykazują predyspozycje i kompetencje przywódcze zostają kierownikami budowy, czyli odpowiadają całkowicie za całą budowę,  a ci, którzy bardzo dobrze potrafią współpracować z inwestorem pod kątem finansowym, zostają kierownikiem kontraktu albo projektu. Wszystko zależy także od skali danej budowy. 
 
Kobieta na budowie, spotykany widok u Państwa?
Jak najbardziej (śmiech). Budownictwo nie jest zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn. Mamy kobiety na stanowiskach kierowników robót, kierowników budowy i kierowników projektu. Z powodzeniem zarządzają budowami i zespołami ludzi. Nie jest to jednak  "50 na 50" i nigdy tak nigdy nie będzie. Aby tak się stało, już na uczelniach wyższych musiałoby być tyle samo studentów co studentek. A tak nie jest. Kobiety jeśli już znajdą się w branży budowlanej, potrafią bardzo dobrze wykorzystać swoje predyspozycje. Posiadają gruntowną wiedzę, są konsekwentne w działaniu. Sprawnie poruszają się zarówno w zagadnieniach twardych (planowanie, zarządzanie  projektami, analiza ryzykiem), jak i miękkich (komunikacja, motywowanie, umiejętność słuchania). Żartobliwie dodam, że czasem nasi podwykonawcy wolą rozmawiać z mężczyzną niż kobietą na budowie, bo to dla nich naprawdę trudny partner w negocjacjach (śmiech).
 
Jak wygląda u Państwa sprawa ocen pracowniczych?
Prowadzimy oceny pracownicze co roku. To są tak zwane rozmowy roczne, które opieramy na ocenie kompetencji wcześniej opisanych i zdefiniowanych przez samych pracowników i ich przełożonych. Ocena w Warbudzie służy do tego, żeby wyciągnąć wnioski z pracy danego pracownika w poprzednim roku i zaplanować co powinno się wydarzyć w przyszłym roku. Czyli służy bardziej rozwojowi pracownika i zacieśnieniu relacji zawodowych pomiędzy nim a jego przełożonym. Dział ZZL zbiera wnioski z ocen i na ich podstawie tworzy plan szkoleń rozwojowych. 
 
 
 
Jakiego typu są to szkolenia?
Mamy bardzo dużo szkoleń miękkich, technicznych, informatycznych dla młodych inżynierów. Prowadzimy również większe projekty szkoleniowe dla kadry. W zeszłym roku powstało Centrum Szkoleń Praktycznych, gdzie zarówno młodzi jak i doświadczeni inżynierowie uczą się lub przypominają sobie jak poprawnie nadzorować roboty stanu surowego. Kładziemy również ogromny nacisk na szkolenia z zakresu BHP. Bezpieczeństwo jest dla nas priorytetowe. Podpisaliśmy kilka lat temu "Porozumienie dla Bezpieczeństwa" z ośmioma największymi wykonawcami generalnymi na polskim rynku. Byliśmy z resztą jednym z inicjatorów porozumienia. W tej chwili jego sygnatariuszami jest już dziesięć firm, które zgodziły się co do tego, że bezpieczeństwo w budownictwie jest wartością nadrzędną, leżącą ponad podziałami i walką o kontrakty. Mamy wiele cennych, wspólnych inicjatywy jak choćby „Tydzień Bezpieczeństwa”, realizowany na wszystkich budowach członków Porozumienia. Wracając do podnoszenia kompetencji, w Warbudzie mamy program dofinansowania do nauki – głownie studia inżynierskie, magisterskie i podyplomowe. Zwracamy koszty kursów i egzaminów na uprawnienia budowlane. Od wielu lat bardzo popularny wśród naszych pracowników jest również program Polish Your English, dzięki któremu mogą  podnosić swoje kompetencje językowe.
 
A benefity?
Począwszy od opieki medycznej, którą każdy pracownik za niewygórowaną kwotę może rozszerzyć o rodzinę, po karnety sportowe i pożyczki na cele mieszkaniowe. Mamy także wyjazdy integracyjne, kluby sportowe: rowerowy, narciarski, żeglarski, siatkarski, piłki nożnej. Organizujemy również pikniki rodzinne dla wszystkich pracowników.  Zapewniamy bilety, np. do teatru, bądź na koncerty. Możemy jeszcze wspomnieć o ubezpieczeniu z dodatkiem inwestycyjnym i o akcjach naszego inwestora, grupy VINCI. Są to inwestycje niezwykle korzystne dla pracowników. Po kilku latach zwracają się kilkukrotnie.
 

Czego w takim razie możemy życzyć na przyszłość?
Przede wszystkim nowych pomysłów i utrzymania dobrej pozycji na rynku. Ciekawych kontraktów, pełnych wyzwań, takich jak Centrum Nauki Kopernik czy NOSPR. 

 
Dziękujemy za rozmowę.