brak logo

LPP S. A.

Pruszcz Gdański

Opinie o LPP S. A.

marta 2016-03-24 20:57
Pracowałam w Mohito i Reserved, bardzo dobrze wspominam tamten okres. Pracodawca godny polecenia. @lina Potwierdzam. U mnie bodajże z Zary ktoś próbował zwerbować kilka dziewczyn. A co do przetarcia przed kolejną pracą to jak najbardziej można wyrobić sobie przydatne cechy charakteru.
Studentka 2016-04-24 12:08
Hej :)
Mam prośbę do wszystkich, którzy pracowali w branży odzieżowej w firmach, które deklarują działalność biznesu społecznie odpowiedzialnego np firmy LPP, Inditex, H&M. Potrzebuje was do wypełnienia krótkiej anonimowej ankiety na ten temat. Wyniki ankiety zostaną wykorzystane w pracy magisterskiej. Z góry dziękuje :)


https://docs.google.com/forms/d/1j-xQ3Wm_yjM3RnhBs74lLoughlwdxtncIOUJS0PpjL4/viewform
kasia 2016-04-28 22:31
Ja zwróciłabym uwagę na ścieżkę rozwoju. Jest ona jasno przedstawiona i dla osób myślących o stanowisku kierowniczym jak najbardziej osiągalna. Wiadomo do tego są potrzebne rotacje na stanowiskach lub otwierane nowe salony, ale z tym w większych miastach nie ma problemu. Sama wyznaczyłam sobie taki cel i systematycznie stanowisko po stanowisku idę w górę. Myślę, że gdzie indziej znacznie trudniej awansować na tak odpowiedzialną posadę
Zniesmaczona 2016-04-29 15:11
Właśnie dostała telefon bodajże od kierownika regionalnego Tallinder, do tej pory nie spotkałam się z taką arogancją przez telefon. Jeżeli ktoś z centrali zachowuje się na takim poziomie, to z czystym sumieniem, mogę odradzić pracę z w ów firmie. Nie dość, że Pani nie przeczytała CV dokładnie, to jeszcze jest zdziwiona, że można nie znać marki która dopiero raczkuje na rynku. No cóż, domyślam się, że dla tallindera szyją również w bangladeszu jak dla cropp, reserved czy mohito, ale gdy promuje się markę premium, coś takiego nie powinno mieć miejsca.
1
Nie polecam 2016-06-29 13:20
Zgadzam się, u mnie w reserved też tak było. Wysługiwanie się totalnie pracownikami, którzy niedawno dołączyli do załogi. I ta wredna pracownica, która robi tam od 5 lat i jest zwykłą sprzedawczynią, a zachowuje się jak kierowniczka, każda dziewczyna będąc z nią pierwszy raz na salonie wylała wiele łez, ale trzymają ją dalej chyba tylko po to, żeby odstraszała pracownice. Jedno wielkie kłamstwo i donoszenie, wymyślanie bajek do kierowniczki, że ja robiłam coś z wielką łaską, a zapierdzielałam tam więcej niż te co pracują pare dobrych miesięcy. Jedynie dwie pracownice były tam super z tak dużego grona... Spotkałam się także z obgadywaniem innego pracownika przez dziewczyny, aż strach pomyśleć jakie głupoty o mnie za plecami gadały. Jeden wielki wyzysk i mimo że pracowałam tam na umowe zlecenie (bo szkoła) to nawet nie dostałam dnia wolnego aby nauczyć się na poprawe z matematyki by zdać, a inne pracownice wolne miały od ręki. Czekam tylko na swoją wypłate i coś się doczekać nie mogę, bo miała być już wczoraj a nadal brak środków na koncie. Dziękuje za taką prace. Pozdrawiam świetną kierowniczkę która tyra pracowników jak szmaty - buziaczki A. i obyśmy się nie spotkały więcej :)
1
jolcia o włoskach czarnych i różowej śmince 2016-07-27 09:41
dział projektowy - pseudograficzki z rozbuchanym ego, uważające się za wielkie gwiazdy, bez samokrytyki, bez poglądu na innych z innego punktu widzenia. motto? "jeśli nie jesteś taki jak ja to jesteś bleee..." czarno albo białe - targowisko próżności. polecam dla gimbazy - poziom odpowiedni. bananowe dzieci
5
szwagier 2016-08-03 23:13
to aplikuj i powiedz jak było....
Ola 2016-08-30 23:20
Na kiepskiego przełożonego można trafić wszędzie, a jeśli nikt nie informuje o tym jak źle zachowuje się kierownik to skąd jego szefostwo ma o tym wiedzieć. Rozumiem, że skarżenie na kogoś nie jest zbyt eleganckie, ale chyba lepiej coś w tej kwestii zrobić niż żalem obarczać firmę. Ja na swojej drodze w LPP miałam samych fajnych ludzi, z którymi mi się dobrze pracowało
ka 2016-09-29 22:14
Jeśli chodzi o zarobki w LPP w Pruszczu to myślę, że są na zadowalającym poziomie, nie wypytywałam znajomej, która tam jest zatrudniona, ale nigdy nie narzekała, sama szukam teraz jakiejś oferty żeby się załapać
4
Zawiedziony pracownik 2016-10-19 09:08
Pracowałam w Sinsay outlet , wyzysk i brak szacunku do pracownika . Wykorzystują cię jak się tylko da za 7 zł , nasza kierowniczka zaczynała dzień od obrażania innych na porządku dziennym były teksty "naprawdę taka głupia jesteś " gdy nie czytałaś jej w myślach , omijajcie to miejsce :)
1
mj 2016-10-19 09:14
A wiecie czy na każdy sklep jest osoba jako Młodszy Specjalista ds. Performance Marketingu, bo jestem ciekawy?
1
mia 2016-10-31 18:30
Wyżej we wpisie Ola napisał, że jeśli kierownik źle się odnosi do pracowników to lepiej zgłaszać takie zachowanie, bo przecież bez tego kierownictwo lpp nie będzie wiedzieć, że coś takiego się dzieje i pozostanie się zwolnić lub akceptować złe zachowanie. Po co się zwalniać skoro interwencja na pewno przyniesie zmianę zachowania kierowniczki lub jej zwolnienie, czyli w pracy tak czy siak będzie spokojniej
3
Były pracownik 2016-11-01 13:02
Slabe zarobki (8.70-9.30 niezaleznie od tego, czy studiujesz czy nie), wymagania ogromne, non stop okazywanie toreb jakby kazdy pracownik byl zlodziejem, brak wody pitnej (kranowa pozostaje), pracownik nie moze sam policzyć pieniedzy po calym dniu pracy na kasie, bo nie ma do tego prawa!!! A minusy od razu musi oddac z wlasnej kieszeni! Ocenianie wygladu pracownika co dzien na ocene (smiech na sali), krzywo patrza jak nie nosisz markowych rzeczy typu buty adidasa (no skad masz nosic jak ich pensja nie pozwala na zakup butow za 4 stowy!!). Kierownicy sklepow musza zakladac wlasna dzialalnosc bo zlodziejska firma LPP UMYWA RECE OD ODPOWIEDZIALNOSCI i zaslania sie mlodymi osobami. LUDZIE PRZESWIETLCIE TE FIRME NIE PRACUJCIE TAM!
4
Gość 2016-11-03 20:26
Juz wyszłaś na głupią pisząc tożsamość przez 'rz', także bez obaw. Gorzej nie będzie
Betka 2016-11-07 00:39
Zauważą i popchną na starszego sprzedawcę haha dobre.. Tyle że starszy sprzedawca ma masę więcej obowiązków kasę minimalnie większą i musi co tydzień wysłuchać RKS który zresztą akurat w moim regionie jest nieobliczalny. Uważa nas za śmieci którymi może pomiatać. Nigdy nie chwali tylko straszy zwolnieniem i zabiera premie. Ja rezygnuje mam dość tej chorej atmosfery. Jestem w końcu wolnym człowiekiem a nie niewolnikiem na własności lpp.
3
Kamila 2016-11-30 09:57
Szukają wciąż pracowników, grafików, projektantów, fotografów, retuszerów (od dwóch lat). Płaca żadna - wymagania ogromne więc ludzie szybko od nich uciekają. Nie polecam.
4
Kamila 2016-11-30 09:57
Szukają wciąż pracowników, grafików, projektantów, fotografów, retuszerów (od dwóch lat). Płaca żadna - wymagania ogromne więc ludzie szybko od nich uciekają. Nie polecam.
3
tomas 2016-11-30 23:00
Takie okazanie jest związane z polityką bezpieczeństwa, normalna polityka w każdej firmie i przecież okazaniu podlegają wszyscy pracownicy łącznie z przełożonymi i rks`ami, nie ma co przesadzać z reakcją i odczuciem, że traktują jak złodzieja, nikt Cię przecież nie przeszukuje, przynajmniej tak jest u mnie było, normalne oklepanie ubrania na szybko, kierowniczka jak wychodzi tak samo jest sprawdzana. Z tą kasą to mnie rozśmieszyłeś. To chyba logiczne, że przeliczyć pieniądze powinno kierownictwo i to akurat dobrze dla Ciebie, bo jak coś to nie Ty odpowiadasz za pomyłkę podczas liczenia, a po całym dniu pracy przy kasie o brak koncentracji nie trudno. A jak w kasie brakuje pieniędzy to jest to Twoja wina, więc kto ma za to zapłacić? Równie dobrze zamiast źle wydać mógłbyś wziąć pieniądze do kieszeni i jeszcze firma ma za to manko regulować?
1
Jaaaaa 2016-12-01 17:31
Ależ to nieprawda! W ostatnich 2 latach wynagrodzenia znacznie wzrosły. pracuję na stanowisku Kupca mody i "na rękę" mam 4500 zł. Wybacz ale na polskie realia to są duże pieniądze. Ja jestem zadowolona! W poprzedniej firmie po 4 latach płacili mi 3000 i każdy mówił mi, że powinnam się cieszyć bo to duże pieniądze. Sami oceńcie czy 4500 to dużo czy nie. Jeśli mi nie wierzycie to nic nie stoi na przeszkodzie aby wziąć udział w rekrutacji i się dowiedzieć...
1
Majka 2016-12-15 11:30
Dziendobry.
Mamy w planach wrocic do Europy/Polski, i widze ze praca w roznych markach LPP sie oglaszaja na pracuj.pl, m.in: Fashion Buyer / asisstent w Krakakowie. Czytam z komentow ze to nie za dobra firma, ze nie dbaja o pracownikow, i ze zarobki sa dosyc niskie, czego sie boje bo mamy rodzine i trzeba z czegos zyc.
Co wy na to?
samaprawda 2017-01-09 00:19
SZCZERZE TO WSZYSTKO ZALEŻY OD ZESPOŁU . Pracowałam tam przez 2 miesiące i powiem wam, że mam dosyć! Wyzysk człowieka za tak marne grosze...Kierowniczka przeklinająca do ciebie i mówiąca ci jak to beznadziejna jesteś .... Czułam się tam jak ŚMIEĆ dosłownie. Zatrudniono mnie tylko dlatego żebym wysprzątała salon (był taki kurz, że można było się nim DOSŁOWNIE przykryć, nikt przede mną chyba nie sprzątał) . Inni sprzedawcy mogli być sprzedawcami a ja natomiast byłam sprzątaczką + musiałam robić za deko. O umowie na stałe mogłam pomarzyć...Najbardziej bolesne było dla mnie mówienie mi "sio" albo machanie ręką przed twarzą żebym odeszła bo przeszkadzam w prywatnej rozmowie... ZNAM SWOJA GODNOŚĆ I NIE POZWOLĘ SOBIE ŻEBY JAKAŚ "KIEROWNICZKA" TRAKTOWAŁA MNIE JAK PSA!!!!!!!!!!!
3
xyz 2017-01-13 14:55
Nie polecam.
1
Pracownikroku 2017-01-16 13:08
Pracuje w lpp pół roku prawie i jestem bardzo zadowolona, zespół super, stawka jak stawka - średnia. Po podwyzkach lepiej. Nie wiem dlaczego piszecie o wyzysku tak jakbyście Bóg wie jak ciężko pracowali i dostawali 6 zł za godzinę...
ania 2017-01-25 17:25
Jeśli chodzi o zarobki to zawsze najlepszym źródłem będzie kierownictwo na rozmowie kwalifikacyjnej, ja jestem zadowolona z pracy dla LPP, a opinie w internecie na temat każdej firmy znajdziesz różne, niektórzy mają już taki charakter, że lubią ponarzekać, często z byle powodu, który hiperbolizują
Patryk 2017-01-30 21:20
Pracuje w House jako asystent kierownika moje wynagrodzenie przeliczone na godzinę pracy to ok. 9,58 zł. Gdzie umowa zlecenie zarabia więcej niż ja po wyrobieniu całego etatu (ok. 1860 zł).
Mało tego zarabiam więcej od zwykłego sprzedawcy 50 zł. Czy to jest normalne żeby asysten, który ma większy zakres obowiązków niż sprzedawca czy pracownik techniczny zarabiał porównywalne pieniądze czy nawet mniejsze? Co do umowy o prace-w tym salonie zacząłem pracować w czasie liceum (po pierwszej klasie). Umowę o prace natomiast dostałem dopiero pod koniec zeszłego roku czyli po 2,5 latach pracy z małymi przerwami do egzaminu dojrzałości. Najgorsze jest to, że rozdanie umów nie zależy od kierownika salonu.
Praca sama w sobie rmbardzo mi się podoba, ponieważ lubię prace z klientem czy tez ze strukturą vm.
Wszędzie trzeba pracować aby zarobić taka jest prawda. Natomiast bardzo dużo jest niedociągnięć w firmie lpp.
W roku 2017 miały być podwyżki. Tak się stało ale czy na lepsze? Raczej nie, dużo współpracowników z mojego salonu jest tego samego zdania. Wiadomo że kwota wynagrodzenia jest zależna od części Polski, w której znajduje się salon jak i również od wielkości miasta. Ale czy to jest fair jeśli salony typu A zarabiają o wiele większe pieniądze, gdzie tak naprawdę maja więcej etatów do wykorzystania za czym idzie mniejsza produktywność do rozdzielenia na pracowników.
Zostały zabrane premie a podstawa wyrównana do średniej wypłaty z premia lub bez z zeszłego roku.
Jak kierownik salonu ma zmotywować ludzi do pracy, jeżeli nie są oni niczym zachęcani?
Mało tego za nadgodziny nie otrzymujemy zapłaty. Jedyne na co możemy liczyć to wyrównanie z wolnymi dniami w następnych trzech miesiącach pracy.
Najlepiej wyrabiać tylko godziny z całego etatu przypadające w danym miesiącu. Lecz tak się nie da bo obowiązków jest coraz więcej jak i również wymagania narzucane odgórnie. Wiec jeżeli nie ma osób do pracy bo jest coraz to większy nawał obowiązków to jak ogarnąć salon bez dodatkowych godzin do etatu...
Mało tego przetowarowanie salonu które dało się odczuć pod koniec 2016 roku. Regały na zapleczu zalęknione a pod nimi rząd kartonów ułożony w czterech sztukach, jeden na drugim. Po wielu staraniach i prośbach do alokatora nic nie zostało zrobione w tym kierunku. Jedyne co to towar nadal przychodził w ogromnych ilościach po czym trzeba było go odsyłać do innych salonów. Czy to nie jest strata czasu i pieniędzy? My jako sprzedawcy w tym czasie moglibyśmy zrobić wiele innych ważnych rzeczy takich jak: kontrole klipsów, replenishment, który nie był robiony dokładnie bo przerzucać te samo kartony kilka razy dziennie to jest dramat. Pozniej dziwić się ze są słabe wyniki po kontroli RKS. Niedość ze my nie dajemy radę to i firma wydaje dodatkowe pieniądze za przysłanie jak i również przesunięcie tego samego towaru do innych salonów.
Druga sprawą są szkolenia, które odbywają się w salonach. Ale tak naprawdę są one odwlekane z przyczyn zbyt dużego nakładu pracy i wymagań nakładanych odgórnie. Moim zdaniem jeżeli firma uważa, ze jest nowatorską jak i również nowoczesną powinna stworzyć dział do szkolenia pracowników (osób funkcyjnych) w różnych aspektach pracy AK, KZ.
4
JJO 2017-02-13 16:30
Ja również pracowałam w Sinsay. Opinie o tej sieci salonów są niestety prawdziwe. Wyzysk pracownika maksymalny, oczywiście na 3/4 etatu. Jednocześnie musisz rozkładać towar na przymierzalni, pilnować przymierzalni dając numerki (gdzie wejście do niej jest od dwóch stron i musisz się rozdwoić), sprzątać ubrania po każdym, bo wiadomo syfu być nie może. Co lepsze dodatkowo musisz latać co chwilę na zaplecze odnosić towar i dotowarowywać salon (oczywiście mając oko na przymierzalnię :D). Na kasie sytuacja też nie jest bajkowa, bo dotowarowywanie przy kasie wygląda podobnie. Dodatkowo w pakiecie dostajesz dźwiganie pełnych i ciężkich kartonów. Kierowniczka nie zwróci ci uwagi na zapleczu kiedy zrobiłeś coś nie tak, wydrze się na ciebie przy klientach (brawo!). Atmosfera szkoda gadać, rywalizacja o to żeby kierowniczka wygrywała nagrody. Wiem, że praca nie jest po to żeby leżeć i pachnieć, trzeba się nalatać, ale dla tak marnej kasy szkoda zachodu i zdrowia.
Cleo 2017-02-15 09:41
Napisz proszę jak wygląda Twoja praca kupca
Ciekawa 2017-02-26 22:45
A jak jest z zatrudnianiem pracowników niepełnosprawnych w Firmie LPP???
pati 2017-02-28 22:16
To chyba macie za mało osób na salonie, u mnie wydaje się być optymalna liczba osób i nie ma takich sytuacji, że trzeba się rozdwajać. Dobrze, że ja mam w porządku kierowniczkę, złota kobieta, jeszcze nie widziałam, żeby ją coś wyprowadziło z równowagi
Alicja 2017-03-01 11:35
Niedawno pojawiły się nowe ogłoszenia o prace! Myślicie o zatrudnieniu w LPP S. A.?
Olibu 2017-03-15 07:09
Pracowałam w Reserved a potem w Mohito. W sumie 3 lata. Sypaly sie szybko awanse bo ludzie rezygnuja. Zostałam kierowniczka... Zakładanie firmy i w tydzień musialam znaleźć pracowników do mojego salonu.Lpp wysłalo mi cv z miast które były daleko i ludzie sie dziwili dlaczego chce ich na rozmowę kwalifikacyjną.. zatrudnilam wszystkich którzy przyszli na rozmowę.. Tak naprawdę ludzi których bym nie zatrudnila..musialam do tego szukać pracowników po koleżankach bo salon się otwieral za kolka dni i juz musialam mieć ludzi do liczenia i wieszanoa towaru... Porażka.. Zgodziłam się na to wszystko ale spodziewałam sie jakiejś pomocy ze strony lpp... Wydalam swoje dosc spore pieniądze na srodki czystości, miotly,worki,wiadra z vieledy itp..rks zapewnial ze Dostane za to zwrot..nie dostalam.. Bylo duzo innych jeszcze cyrkow. Odeszlam dwa lata temu.. Weszlam tu sprawdzić czy coś się zmieniło ale widzę ze nie.. Porażka
4
Pół na pół 2017-03-30 15:08
Zgodzę się że znaczna częścią opinii: zależy gdzie i na kogo trafisz. Ja pracowałam w House w Krakowie: ekipa świetna więc i praca nawet jeśli ciężka wydawała się przyjemna, ale góra - DRAMAT. Kierowniczki nie poznałam a szkoda bo wszyscy sobie ją chwalili, osobę która ją zastepowala nazywaliśmy Kapo. Mniemanie o sobie przewyższalo jakiekolwiek zdolności zarządzania.. Atmosfera przy niej kiepska. Zero motywacji, rozmowy czegokolwiek ludzkiego. Jeśli chodzi o samą pracę to nie ma co ukrywać - jest ruch jest ciężko ale przynajmniej czas szybko leci.. Nie jest najgorzej :)
nicka 2017-04-01 18:35
Ruch w pracy tylko może dobrze wpłynąć na samopoczucie, zdrowie i sylwetkę :) Myślę, że każdy domyśla się jak praca w salonie sprzedażowym może wyglądać, jak komuś taki rodzaj pracy nie odpowiada to nie ma sensu żeby się zgłaszał są inne możliwości. Mi tam się podoba i na nic nie narzekam, nie muszę cardio na siłowni robić :P Co to atmosfery to pracowałam w kilku salonach i zawsze trafiałam na spoko kierowniczki
Alicja 2017-04-03 10:52
@nicka, dla kogo w takim razie poleciłbyś pracę w takim miejscu?
Gosciu z Gorzowa 2017-04-13 00:25
To prawda! Pokazywanie toreb, wyciaganie wszystkiego co mamy, nie ważne, ze to prywatne musisz pokazac ! Oklepywanie się jak schodzisz z kasy, nawet jak kasa sie zgadza! Pieniędzy nie możesz sam policzyc, szuflady nie mozesz otworzyc, gdyby ktoś chcial cos ukraść to zrobilby to w czasie transakcji. Ciągle sapy i wszystkio. Oceny za wyglad, za zadania, za obsługę klienta. Za wszystko ! Coś chcesz kupić, osoba funkcyjna tylko moze ci to sprzedac, nikt poza tym ! Nie szanuja pracownikow, wrzucaja ich do jednego worka. Bo niby bezpieczeństwo. Hahahha zal. I śmiech na sali. Nie polecam pracy w Sinsay !
1
Alicja 2017-04-13 09:34
@Gosciu z Gorzowa, dlaczego uważasz, że nie szanują pracowników? W jaki sposób według Ciebie to się objawia?
Zuzanna 2017-04-13 23:57
Rownież jestem ciekawa w jaki sposób objawia sie brak szacunku do pracownika :)
Masakra 2017-04-17 21:58
Kierownicy szczególnie w sinsay uważaja się za niewiadomo kogo , potrafią wyzywać pracownika patrząc mu w oczy ;)
2
Alicja 2017-04-19 14:21
@Masakra, spotkała Cię taka sytuacja? Czy był to jednorazowy incydent? Może w takim razie najlepszym rozwiązaniem byłoby zgłoszenie takiej sytuacji.
młoda 2017-04-22 20:55
W naszym salonie praca BYLA ok kierowniczka super jak i załoga do momentu pojawienia sie i przejecia naszego salonu przez nowego regionalnego, wtedy zaczeło sie piekło na wejciu potrafił kazdą z nas zmieszać z błotem zero szacunku do pracownika traktował nas jak smieci wyzywając i poniżając. Nie polecam współpracy z takim człowiekiem .
1
Kasia J. 2017-04-24 09:31
Cześć koleżanko o pseudonimie 'młoda". A o jakim mieście piszesz i sklepie bo ja aplikowałam do Reserved w Pozaniu i nie chcialabym tam być bo zależy mi nie tylko na pieniążkach na studia ale i atmosferze. Bede wdzieczna za informacje. Kasia
gosc 2017-04-25 21:10
tylko skąd pewność że kada rzeczywiście się nie zgadza??? Skoro nie jest liczona przy kasjerze...
Alicja 2017-04-26 08:59
@młoda, czy możesz przybliżyć nam miejsce, w którym pracujesz? Pamiętajmy, że w każdym salonie atmosfera czy warunki pracy mogą się od siebie różnić.
nicka 2017-05-01 15:04
Przede wszystkim dla studentów i licealistów, którzy chcą sobie trochę dorobić. W salonie u mnie pracuje dużo osób, które w związku z obowiązkami na uczelni nie dałyby rady pracować w pełnym wymiarze godzinowym, więc taka praca im bardzo odpowiada, ponieważ grafik jest ustalany pod możliwości pracownika
@Gosciu z Gorzowa dla mnie to bardzo dobrze, że samemu nie muszę liczyć pieniędzy, przecież cała odpowiedzialność spada wtedy na osobę funkcyjną, a tak nie muszę się martwić czy nie pomylę się przy liczeniu
@gosc pieniądze zawsze są liczone przy kasjerze :)
Alicja 2017-05-04 10:07
@nicka, dziękuję za informację.
Wiecie, że Polacy wytypowali pracodawców marzeń? LPP zajęło 3 miejsce w kategorii 'Handel detaliczny'. Więcej informacji możecie przeczytać pod linkiem: http://hrstandard.pl/2017/04/26/polacy-wytypowali-pracodawcow-marzen-jednak-oczekuja-nich-coraz-wiecej/
Hahahaha 2017-05-06 09:22
Hahahaha
aneta.k 2017-05-16 23:10
Wydawało się ,że od nowego roku LPP doceni swoich pracowników. Niestety wszsyxy bardzo się rozczarowalismy. Likwidacja stanowisk. Degradacją do niższego stanowiska. Śmieszne zniżki pracownicze ,które wymagają większej ilości zakupów... Tam się da tylko przeżyć jeśli vekipa jest naprawdę w porządku. Poza tym nic dobrego.
2
Alicja 2017-05-17 09:11
@aneta.k w komentarzu wspominasz o likwidacji stanowisk. Czy możesz napisać więcej na ten temat? Jakie stanowiska zostały zlikwidowane, z jakiej przyczyny? Czekamy na Twoją opinię.
Wada 2017-05-18 18:56
Praca w centrali. Straszna firma. Kłamie i oszukuje ludzi na rozmowach kwalifikacyjnych tylko po to żeby ich zwabić do pracy. Jak już się zatrudniać to Ci mówią że pomylili się co do zarobków premii itd. Potem wymagania niebotyczne nadgodziny, nierealne zadania do wykonania w normalnym czasie.Wynagrodzenia żałosne. Potem dają Tobie talony na ciuchy i mówią że to super okazja tylko za co je kupić. Socjal praktycznie 0. Kawa z automatu płatna. O pracownika w ogóle się nie dba. Kontrola na każdym kroku. Masakra.
Alicja 2017-05-19 09:43
@Wada piszesz, że niektóre informacje przedstawione przez rekrutera podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. O jakich konkretnie informacjach piszesz? Podziel się z nami swoją opinią.
Zostaw swoją opinię o LPP S. A. - Pruszcz Gdański
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie LPP S. A.