brak logo

Prakiker

Olsztyn

Opinie o Prakiker

anonim 2011-04-13 17:47:58
Co nowy dyrektor to nowe pomysły jak pracownika wykorzystać. Praktiker Olsztyn [usunięte przez moderatora] przerwy naliczane do minuty, przekroczysz minute pojawia się @ grupowy o tym. Ochrona zamiast pilnować złodziei to pilnuje pracowników, nagrywając ich i obserwując. Nagrania potem ogląda dyrektor. Obraz z kamer podłączony jest także pod TV u dyrektora. Nowe zadania i obowiązki a płaca ciągle ta sama. "Nie podoba się to się zwolnij" - ulubiony tekst gdy o coś walczysz. Nie ma co się starać, bo kiedy się starasz to dostajesz jeszcze więcej zadań, bo wiedza, że dobrze wykonasz, ale kiedy nie wykonasz jesteś najgorszym pracownikiem. Pilnują, ażeby klient był dobrze obsłużony. Wymyślili codzienne sprawdzanie i ocenianie obsługi. Każą przestrzegać 7 zasad, ale kiedy dyrektor z regionalnym mieli kontakt z ciężkim klientem, to zamiast dać przykład z 7 zasad, to przekazali sprawę menadżerowi. Źle patrzą jak ktoś bierze urlop na żądanie, ale kiedy ktoś kto nie bierze takiego urlopu, ale weźmie bo źle się poczuł czy musi do lekarza, to nie zawsze jest to dobrze rozpatrywane. Pracujemy na rozwalających się sprzętach. Jedna emazja zabytek - spadek po Poznaniu, jeździ jak chce, zacina się aż strach cokolwiek nią wrzucać na górę. Ale musimy, nie mamy wyjścia. Jedna stoi od kilku lat na magazynie zawinięta streczem, bo rzekomo nie ma kasy na naprawę. Jedna to ten rzęch i jedna jeszcze jako tako nadająca się do czegokolwiek, ale z reguły ciągle jest w użyciu. Więc często jest problem, by nią pracować. Olsztyn jest w czołówce najbardziej dochodowych marketów w sieci, ale jednocześnie zarobki zwykłych pracowników są najmniejsze. Tłumacza się tym, że np w Wa-wie jest życie droższe. Co nie jest prawdą. Większość produktów spożywczych w Olsztynie nie raz są droższe niż w Wa-wie. Sprzęt AGD i RTV jest znacznie tańszy w większych aglomeracjach. Mając okazje będąc w Wa-wie sprawdziłem ceny w Realu i ceny w Realu w Olsztynie. Są takie same na podstawowe produkt do przeżycia. Prąd, woda, mieszkanie? W niektórych miejscach Olsztyna ceny są zbliżone do cen warszawskich. Więc skąd ich dane, że w Wa-wie jest życie droższe, skoro więcej zarabiają?. Wykorzystywany jest fakt, że w Olsztynie jest bezrobocie oraz mała konkurencja. A z ludźmi robią tu co chcą. Jak najwięcej z nich wyciągnąć po jak najmniejszych kosztach. Co do dyrektora. Na czym polega jego praca? Na pilnowaniu pracowników, na czytaniu gazet, na oglądaniu w TV jak pracujemy, na opiece dziecka w miejscu pracy, na wymyślaniu i wdrażaniu nowych pomysłów. Nieważne czyim kosztem, ważny zysk. Nie ważny człowiek, ważna własna ... Menadżerowie? Biorą przykład od najlepszego. Jeden drugiego prześciga w pomysłach. Co tu powymyślać, ażeby z pracownika jeszcze więcej wyciągnąć. Nie dość, że stres od trudnych klientów to i praca stresująca. Nie ma oparcia w przełożonych. Masz problem, a kiedy o tym wspomnisz obojętnie jesteś wysłuchany. Co do premii. Kiedyś wiedzieliśmy co to jest. Na cały rok przypadały może 2-4 miesiące kiedy ich nie było, 200-300 zł brutto. Ale zmienił się tryb premiowania. Masakrycznie zostały podniesione plany po dyr. Rossie. Premia pojawiała się kilka razy w roku. Ale i tak jak został dokonany plan, zaczęli wyliczać oblicza i przeliczać ze premie wychodziły 30-50 zł albo i tak się nie dostało. Teraz o premiach zapomnijmy. Jedynie jaką premie możemy się spodziewać to premia w ilości zadań i pracy. Podwyżki. 50 zl? Nie ważne jak się starasz. Ulubieńcy i du.owłazy, którzy mało co robią i tak dostana cała pule przeznaczona na dział. Przykład. jeden z pracowników pewnego działu, kiedy harował bo sezonowy towar przyjechał to pewne osoby tylko się przyglądały i nawet nie pomogły ciężkich opakowań układać na pole. No pracownik tyle z tego miał, że nie dostał podwyżki, a tamci dostali bo są ulubieńcami menadżera. Ulubieńcy. w w/w przykładzie potrafili "zaorać" pewnego młodego sprzedawcę. Ty to ty tu ty tamto. A oni stali i przyglądali się jak ciekną z niego poty. Dostał jeden z nich naganę, nie zmieniło to faktu by nie otrzymał podwyżki. Z kolei z innego działu za to że przedłużył przerwę o kilka min nie dostał nawet 40 zł podwyżki. Cenny oczywiście brutto. Kary i nagany. A gdzie pochwały? upomnienie czy naganę można dostać prawie za wszystko. Za długo na przerwie siedziałeś. Dyrektorowi ostatnio obliczyłem czas zjedzenia posiłku = 40 min, nie wliczając wyjście do Reala po zakupy. A pracownik upominany jest nawet o minutę. Ach i nasz magiczny czytnik kart pracowniczych. 18.58 cyk cyk cyk minęło zegarkowe 2 minuty zegarek dalej pokazuje 18.58... bum pokazała się raptem 19.01. Czyżby minuta minucie nie równa? Jednym słowem, jeśli szukasz pracy szukaj w sklepiku osiedlowym, albo gdzie maja związki zawodowe lub/i szanują człowieka (pracownika). Ciekawe co zrobią kiedy zaczną się sami zwalniać? Może dyrektor sam zasiądzie przed kasą??? W zimę kiedy to są tam duże przeciągi? Albo sam wg 7 zasad obsłuży trudnego klienta? Może w weekend pójdzie na dział i zostanie sam
Zostaw swoją opinię o Prakiker - Olsztyn
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Prakiker