brak logo

Usługi Ogólnobudowlane Jerzy Sońta

Dłutów

Opinie o Usługi Ogólnobudowlane Jerzy Sońta

RomanM. 2016-06-26 21:38:25
Pan Sońta w 2012 roku wykańczał dla mnie dom w stanie surowym podejmując się przy tym wielu prac specjalistycznych. I tak, instalacje c.o. i c.w. plus wybór i montaż kotła dokonał jego syn Tobiasz. Do domu o zapotrzebowaniu mocy 10kW kupili oni piec o mocy 22kW, co oczywiście wiązało się z wyższą ceną zakupu i użytkowania, czyli narażeniem na straty inwestora. Źle zmontowana instalacja przy kotle dawała tę samą temperaturę na podłogówkę co i na grzejniki, co już przy testach pieca spowodowało popękanie płyt podłogowych i trzaski w podłodze. Popękane płyty już po wykończeniu w większości naprawił pan Jerzy, jednak przyczyny popękania płyt nie odkryli. Dopiero w trakcie użytkowania domu zauważyłem dużą, nieuzasadnioną huśtawkę temperatur kotła przy małych i średnich mocach. Jego temperatura gwałtownie malała po uruchomieniu się pomp c.o., by potem długo się nagrzewać. Wykrycie przeze mnie problemu gorącej rury na podłogówkę i zgłoszenie tego problemu „olali” i nic na to nie zareagowali. Pan Tobiasz był tak pewny swej roboty, że gdy na kolejny sezon grzewczy zaprotestowałem, że nie będę uruchamiał pieca, jeśli nie wymienią rozdzielacza (czyli regulacji na podłogówkę, bo w tym wtedy upatrywałem winę problemu), to zresetował mi wtedy ustawienia pieca (że nie mogłem ponownie znaleźć ustawień dla ekogroszku, którym paliłem od wiosny). Wyregulował również podłogówkę i uznał, że to załatwia problem. Spodziewałem się, że rozwiąże w końcu problem, a on ponownie puścił gorącą wodę na podłogówkę nie mówiąc nic o tym fakcie i odjechał. Do końca nie przyjął do siebie wiadomości o gorącej wodzie na podłogówkę. Prawdopodobnie do tej pory nie wie jaki podstawowy błąd popełnił (a była to źle wpięta pompa). Jak się okazało instalację robił pierwszy raz z taką filozofią, że wykonawca za wszystko zapłaci. Dopiero zamiana kotła na pompę ciepła przez inną ekipę zakończyła problem gorącej wody na podłogówkę. Jak widać panowie Sońtowie nie potrafili rozwiązać problemu instalacji, którą sami zmontowali. Miejscami duże trzaski w podłodze pozostały, które słychać latem, gdy podłoga nie jest grzana.

Roboty panu Sońcie przeważnie robiła ekipa (w tym i syn), ale taras nad garażem zrobił już on osobiście. Ogromne zacieki jakie powstały w garażu na ścianach zewnętrznych budynku, choć grzyba nie było na ścianach od wnętrza budynku, od razu wraz z synem Tobiaszem zrzucili na stojącą w garażu wodę i liście mające zapychać odpływ koryta. Zresztą woda w garażu to też jego wina. Nie zrobił mianowicie kanału odpływowego jaki był w projekcie, lecz kratkę odpływową. Nie wyprofilował również podłogi garażu i spowodował tym, że woda stała w częściach garażu, a nie spływała do kratki ściekowej. Problem odpływu wody jakoś tam naprawił po czasie zakładając kanał odpływowy w innym miejscu niż w projekcie, by odprowadzić wodę z miejsc gdzie się gromadzi. Inna rzecz, że wstawił korytka odwadniające typ lekki klasy A15 w miejscu, gdzie bezpośrednio jeżdżą koła auta, co może być potem problemem. Jednak problemu zalewanego garażu nie chciał przyjąć do wiadomości. Gdy w następnym roku inna ekipa zrobiła tynk zewnętrzny, którego brak, jak się okazało, był również przyczyną zalewania wodą, wrócił temat zalanego garażu. Po naciskach, w końcu zaczął naprawę garażu i uszczelnienia tarasu. Praca została przerwana w połowie, by po deszczach sprawdzić, czy nadal cieknie. Okazało się, że dalej zalewa. Wina jest niezgodnie z zasadami zrobionego koryta, które przed ułożeniem powinno się poprzedzić położeniem papy. Również murek na końcu tarasu powinien być zgodnie z zasadami odpowiednio pokryty papą. Brak mu podstawowej wiedzy na temat robót, które wykonuje i myślę, że do tej pory nie zna przyczyny. W tym stanie rzeczy utwierdzają go jego synowie specjaliści. Jeden z nich po obejrzeniu zalań powiedział do mojej żony, że ojciec zaoszczędził na jakimś dodatku do tynku i stąd efekt zalewania. Myślałem, że przemyśli temat i naprawi robotę. W końcu jak już ktoś bierze około 100 tysięcy robocizny, to powinien się poczuć i poprawić swoją robotę. Niestety myliłem się. Tym razem pan Sońta zamknął się na nas i ucieka od kontaktu, a zalania spowodowane nieprofesjonalnym wykonaniem są coraz większe.

Wybudowane kominy to porażka. Kominy zrobił za niskie. Rozpalenie pieca- gdy ciąg jest do środka budynku a nie na zewnątrz- jest ciężkie, chyba że tak jak pan Tobiasz włączy się dmuchawę na 100%, to tak się powietrze kotłuje w kotle, że wtedy się rozpala. Po odłączeniu kotła od instalacji tj. po roku pracy kotła wyciągnąłem z niego całą reklamówkę Tesco sadzy, a potem pół wiaderka z komina. Nie mówiąc o tym, że co dwa, trzy dni przez rok wyciągałem mnóstwo sadzy z wymiennika. Z kolei ogień w kominku palił się dobrze, do kiedy nie uszczelniłem na zewnątrz budynku kratki z rurą doprowadzającej powietrze do kominka. Była zamontowana bardzo niechlujnie i tylko w połowie uszczelniona. Zamknąłem w ten sposób jakiś lewy ciąg i wtedy dym z kominka zaczął wychodzić
Zostaw swoją opinię o Usługi Ogólnobudowlane Jerzy Sońta - Dłutów
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Usługi Ogólnobudowlane Jerzy Sońta