Testronic Labs

Piaseczno

Opinie o Testronic Labs

Ktoś 2013-02-07 09:04
Typie a czego się spodziewasz, jak jesteś na umowie zlecenie? Ale pracujesz albo [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] masz, a jak szukasz pracy na dwa tygodnie to idź na ulotki
V 2013-08-04 17:40
zarobki to 11 brutto na pierwsze trzy miesiące (pracujesz na umowie na zlecenie odnawianej co miesiąc), potem 13 brutto

Ja 2013-08-12 13:50
Czy możesz powiedzieć coś wiecej zastanawiam sie nad praca w tej firmiei trochę przestraszylem sie tej informacji
klein 2014-03-09 20:36
z drugiej strony co to za praca - tester gier. Nie jest stanowisko które będzie opłacane jakoś bardzo wysoko
Anonije 2014-03-17 17:41
Praca jest ok ale totalnie nie opłacalna. Pracujesz przeciętnie 2 tygodnie w miesiącu i jedyne na co zarabiasz to na dojazd i jedzenie do pracy. Średnia pensja roczna tam to 9000zł czyli mniej niż połowa w Żabce lub w Biedronce. Jebać tych jebanych kebabów co tam są szefami i tą całą jebaną firmę. NIE IDŹCIE TAM! A do tych co piszą, że tam jest super to możecie sobie te bajki wsadzić na półkę bo jak ktoś jest na umowie o prace lub pracował tylko 2 miesiące nie ma praca się wypowiadać.

P.S Chyba, że chcecie sobie dorobić na myszkę lub klawiaturę i utrzymują Was rodzice.
1
Seniori 2014-07-22 11:30
Jakies 8000 PLN
ex_testronic 2014-08-03 16:11
Dajcie sobie spokoj z ta firma. Szanse na dostanie umowy o prace sa praktrycznie znikom. Do tego pensja, a raczej jej parodia - pracujac na umowe o prace zarabiasz ok 2000 pln co nie jest zadna rewelacja biorac pod uwage zarobki w innych firmach...
Atmosfera tez nie jest za ciekawa (mam na mysli management ktory jedyne co potrafi robic to przegladanie youtube, albo zamawianie koszul). Do tego bardzo nierozumialy system awansow ktory promuje najmniej wykwalifikowanych osobnikow na stanowiska kierownicze (pozdro Budyń!).
Dwa razy sie zastanowcie zanim przyjdzie Wam do glowy pomysl pracy tam...
4
kokoshka 2014-09-12 22:10
Mogę potwierdzić słowa użytkownika Seniori, oczywiście nie dostaje się 8 000 za nic ;) Trzeba ciężko pracować, nieraz nawet po 8h dziennie ;/ Ale myślę że 8 tysi to całkiem w porządku stawka dla studenta, przynajmniej na początek. Tyle dają na filmach.
zumaniak 2014-10-03 18:44
Pracowałem tam jedynie dwa tygodnie i chociaż moja ocena może nie być pełnowartościowa to generalnie nikomu nie polecam. Jako nowego członka zespołu wszyscy mają Cię gdzieś. Nikt nic nie podpowie i każdy zajmuje się wyłącznie sobą. Sama praca to też dobry sposób na znienawidzenie gier. Wyobraźcie sobie zmęczenie i zniechęcenie po 8h siedzenia nad smartfonem. I tak dzień w dzień przez kilka miesięcy ciągle nad tym samym tytułem. Jak dla mnie dno. No ale może komuś to pasuje.
4
Pracownik 2014-10-19 22:25
Hej, Tester filmów powinien przede wszystkim wykazać się dużą dozą cierpliwości, ponieważ będzie dostawać nowe obowiązki baaardzo powoli. Miesiąc na PCN-ach (nuda) to minimum na zaznajomienie się za sprzętem aby wtedy bardziej samodzielnie zająć się oglądaniem (jupi). Po roku nawigacje (WTF)... ale projekty robimy zawsze w tej kolejności: PCNLinearNav.
Praca jest ciekawa, ludzie zbzikowani, a kawa leje się hektolitrami.
Inni pracownicy mogą sprawiać wrażenie oziębłych, ale zawsze służą pomocą i jak uda się Wam wejść w ich "światek", to nie będziecie żałować. A za dwa tygodnie będziecie się śmiali z samych siebie, że pytaliście o takie proste rzeczy ;)
Najważniejsze, że jest kulturalnie, uczciwie i bez dziwactw.
Zarobki są marne. W szczególności kiedy posyłają nas do domu, bo nie ma pracy.
Jak ktoś już tu napisał: akceptowalne tylko dla mieszkających z rodzicami. Osoby wynajmujące mieszkania i dodatkowo studiujące muszą mocno zaciskać pasa.
Typowo 900zł-2000zł, w zależności od przepracowanych dni w miesiącu.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby dział filmów w dalszym ciągu nie mieścił się w Józefosławiu koło Piaseczna.
3
ulalal 2014-12-08 14:30
powiem tobie kupidynka ze tobie zazdroszcze ze masz tyle ofert w takiej kwocie to chyba nawet nie za bardzo mozliwe, wrecz na pewno nie mozliwe myslicie, ze warto tam dostac prace i sie utrzymac czy lepiej od raz uciekac '? myslicie, ze damrade sie tam ytrzymac? prosze pomoc z waszej strony. pzdr
1
krzysiek 2015-02-12 13:15
a jak słuchajcie wygląda ta cała rekrutacja w tej technicznej firmie? i czy przyjmują tylko na te stanowiska związane z technicznymi rzeczai, czy jako humanista to mam szanse u nich na jakiś ciekawy etat? bo nie wiem czy na pewno opłaca mi sie do nich w ogóle startować? czekam na informajce od obecnych pracowników.
krzyś 2015-02-26 16:22
ja również jestem zainteresowany jestem zatrudnieniem w ich firmie w Testronic Labs, natomiast czy jako humanista - marketingowiec mam szansę z takim wykształceniem na prace u nich? ogólnie to jakie mają wymagania co do predyspozycji i kwalifikacji zeby zatrudnienie u nich obecnie otrzymać w Testronic Labs?
Mysia 2015-03-16 18:02
na pewno masz szanse, zalezy wszystko od tego jak zaprezentujesz się na rozmowie kwalifikacyjnej u nich i jak to wszystko będzie wyglądało potem. Tez nie jest tak, że jak firma elektorniczna to tylko potrzebują inżynierów. Ja idąc tym tropem chciałam Was zapytać czy jest jakis wolny etat w biurze u nich?
1
anna 2015-08-29 20:10
Czytam te opinie i nie wierze, serio, albo same dzieci co dopiero skończyły liceum i szukają łatwej kasy, albo stare sfrustrowane byki. Pracowałam w kilku firmach i dopiero w testronicu czuje się jak w domu. Ludzie przemili, we wszystkim pomagają, atmosfera rodzinna, szczególnie podczas długich przerw. Menagerowie również sympatyczni i bardzo ludzcy, wszystko da się załatwić. Zarobki wzrastają wraz ze stażem, kokosów na początek nie ma, ale już po 3 miesiącach jest lepiej. Praca zależna od projektu, byłam na kilku i różnice są duże, ale ogólnie naprawdę nie jest to nic ciężkiego, jest czas na heheszki i czas na wzięcie się do roboty, ale nie ma harówki. Polecam ludziom, którzy wiążą swoją przyszłośc z gamedevem, baaardzo łatwa furtka do branży.
4
Były pracownik 2015-10-12 18:33
Przyszłości w tej firmie nie ma żadnej, jeśli chcesz zacząc prace w gamedevie lub QA to poszukaj innej firmy która mieści sie w normalnym miejscu i traktuje ludzi tak jak powinno się to robić. Na wyższych stanowiskach siedzi dużo ludzi o dosyć niskich kompetencjach (jak jeden z przedmówców przywołam Budynia), którzy raczej nie odejdą z firmy i nie zwolnią miejsc więc szanse awansu gdzieś wyżej są nikłe. Z umowami o pracę jest to raczej loteria, jest w tej chwili chyba ponad 120 osób ogólem z czego jakieś 30-40 na umowe o pracę. Ludzie co jakiś czas odchodzą i prawie tylko wtedy "zwalnia się miejsce", jednakże często dostają je pupilki przełożonych.

Nikt nie siedzi dłuzej niż około 2 lata bo po jakimś czasie nabiera się umiejętności i doświadczenia a podwyżki jakie firma oferuje z kolejnymi stanowiskami (mam na mysli, po otrzymaniu mowy o pracę bo bez niej nie ma awansu, jest tylko kolejna stawka godzinowa która zwiększa się wraz ze stażem i kazdy ją otrzmuje) są poprostu śmieszne, szczególnie w porówaniu z konkurencją. Dodam że chyba nikt z osób które osiągały rekordowe staże 3 lat (nie liczę kierownictwa) nie przekroczył progu 3 tysięcy na ręke co da się spokojnie osiągnąc w innych firmach przy takim stażu.

Ale powyżej rozpisałem się o tym co Cie czeka w Testronicu jeśli posiedzisz dłużej, tak jak wielu którzy zbłądzili :) Wiedz że na start nie masz żadnej gwarancji że się ostaniesz oraz że "zadzwonią po Ciebie". Firma nie potrafi sobie w normalny sposób ustawic grafiku i jeśli nie dostaniesz się na jakiś projekt na stałe to jesteś przeczucany pomiędzy różnymi godzinami.

Niestety firma się utrzymuje i bez problemu znadjuje ludzi, bo sporo osób akceptuje to że są trzymani przez długi czas na umowe zlecenie, w każdej chwili mogą dostac informacje że jutro nie przychodzą. Ale nie wiem czy to ich pierwsza praca, czy tak bardzo podoba im się siedzenie w pracy przy tych samych grach w które grają w domu.
4
Markus Aurelius 2015-10-19 19:47
Ciekawe są stawki w tej firmie, bo Polakom (osobom z natywnym jęz. polskim) oferuje się stawki 13 zł/h brutto, podczas gdy osobom z zagranicznym ojczystym językiem znacznie więcej za to samo w tej samej firmie:
19-22 zł/h - angielski, hiszpański, niemiecki, włoski, francuski
26 zł. - portugalski, grecki, czeski,
33 zł. - fiński, norweski, szwedzki, duński, holenderski
Markus Aurelius 2015-10-19 19:51
jakby kto pytał - oferty pracy i te stawki wziąłem ze strony Urzędu Pracy m.st. Warszawa.
Dla porównania, firma q-loc.com z Warszawu ul. Krakowiaków 50 także ma podobne stawki dla Polaków - 13,74 zł./h - oferta także na stronie urzędu.
1
Gwidon 2015-10-20 11:05
Markus Aurelius podszedł to sprawy troche nierzetelnie bo nie dodał ważnej informacji a właściwie rozróżnienia pomiędzy testowaniem funkcjonalnym a językowym. Stawki "dla Polaków" jak to nazwał dotyczą testowania funkcjonalnego a te drugie stawki to dla obcokrajowców którzy testują gry językowo.
1
Koala 2015-11-22 19:06
Uważam, ze jak na pierwsza prace i na sposob na zaczepienie sie to nawet spoko opcja jesli nie liczysz na wyplate przed 20. W HR siedza mlode siksy, ktore maja czas tylko na ploty. Wyplaty albo sa spoznione albo dostajesz 32 grosze, bo sie system pomylil. Za grosz szacunku do ludzi.
5
extestrotrash 2015-11-27 00:49
Niestety muszę potwierdzić to co mówi Koala.
Co do pracy w Testronic - zdecydowanie nie polecam. Ludzi traktuje się tam jak tanią siłę roboczą, nie usłyszysz tu słowa pochwały, co więcej zapierdzielając jak dziki możesz po prostu zostać zwolniony. Bo tak, bo na Twoje miejsce znajdzie się jakiś licealista na 1 stawce który będzie pracował z radością.
Liderzy projektów oraz seniorzy są niekompetentni. Albo nie potrafią mówić i pisać po angielsku (Budyń) albo totalnie nie radzą sobie z ludźmi i ich jedyną metodą jest "zastraszanie" (które wywołuje śmiech na sali) lub zbywanie ludzi słowami "tak ma być i cisza". Przerwy są dokładnie wyliczane, na jednym z projektów senior potrafił opierdzielać ludzi którzy za długo siedzieli w łazience.
Testerzy są mili, to prawda, w końcu praca w takich warunkach łączy. Ale bez wahania podpierdzielą Cię do przełożonych jeśli zwrócisz im na coś uwagę.
zarobki w porównaniu z innymi firmami z branży są marne. Do tego warto zaznaczyć, że możesz się spóźnić lub może Cię nie być w firmie tylko 4 razy w roku, inaczej zostaniesz zwolniony, nieważne jak dobrym testerem byś był.
Nie można również wyrazić głośno swojego zadnia na temat warunków w firmie i swoich przełożonych bo również zostaniesz zwolniony.
Oh i pamiętajmy, że nie można się ze sobą zbyt często (przez komunikator) czy zbyt głośno (możesz szeptać, jeśli ktoś siedzi dalej, to trudno) komunikować bo jest to "marnowanie czasu". A liczy się tu każda sekunda.
Takie ciekawe anegdotki można by przytaczać tu w nieskończoność.
Praca naprawdę dla zdesperowanych lub osób po liceum, które przychodzą tylko na wakacje. Nie polecam, lepiej trzymać się od tej firmy z daleka.
8
exworker 2015-11-30 23:14
Widzę, iż bardzo dużo negatywnych opinii, i bardzo dobrze, bo ta firma to totalne dno.

Zwykły pracownik jest tam praktycznie nikim, każdego dnia możesz mieć pracę za te śmieszne kieszonkowe, a następnego już nie - bo tak ktoś stwierdził i koniec kropka. Gratyfikuje się osoby które na to kompletnie nie zasłużyły. Niektóre osoby pracują tam latami (co jest aż przykre) i nie dostają umowy o pracę. Umowa o pracę ma charakter nagrody, więc zwykły szary pracownik nie będzie w stanie jej pozyskać. Jedyną słuszną drogą kariery w tej pseudo firmie jest donoszenie na kolegów, pozdrawiam wszystkich tych przykrych ludzi którzy donosili.

Kadra kierownicza? Banda niekompetentnych ludzi którzy jedynie są po to by uprzykrzyć Ci życie (przytaczam Pana wymienionego w poprzednich wpisach), zapisywać w excelu twoje półminutowe spóźnienie, pilnować czy napewno nie za długo robisz siku, czy przypadkiem nie jesz bułki dłużej niż powinieneś.

Każdego dnia obserwujesz jak twoi koledzy odchodzą z pracy i zapraszają kolejnych jeleni byleby im płacić mniej.

Polityka firmy? Jeśli coś takiego istnieje w tej firmie proszę tu napisać, bo coś takiego chyba nie istnieje.

Zero możliwości rozwoju w strukturach firmy zapomnijcie o tym. Jeżeli jesteś mistrzem podlizywania i donoszenia możesz dostać ewentualnie awans może dwa, jak Ci się trafi.

Ogólnie rzecz biorąc trzymajcie się z dala od tej firmy.
9
philcollins 2016-03-07 11:20
Nie polecam, 9/11 ;)
O tej firmie można się dłuuuuuugo rozwodzić. Większość osób, które już z niej odeszły, odżywa etapami, ale hejt pozostaje na długo. I łączy ludzi. To chyba największy plus tej "firmy".

Zacznijmy od tego, że prawdziwą nazwą, bądź hasłem testro powinno być "Słuchawki na uszy i testować" - istnieje spora szansa, że każdy, kto tam pracuje choć raz usłyszy takie żałosne i nieprofesjonalne teksty. Albo, jak powiedział jeden z koordynatorów "testerzy nie są od myślenia, tylko od testowania". I te dwa hasła widać na każdym kroku.

Na początek człowiek musi się tam rozstać z telefonem komórkowym. Jeszcze do przeżycia, prawda? Ale następnie dochodzi brak dostępu do "cywilizacji" - zakaz używania internetu z przyczyn bezpieczeństwa, a do tego dochodzi jeszcze ochrona i konieczność bycia skanowanym przy każdym wyjściu z budynku. Czyli będąc testerem gier zarabiającym niecałe dwa koła i wgapiającym się smętnie bez przerwy w ekran smartfona jednocześnie można poczuć się niczym tajny agent, tyle tych "regulacji". Dodajmy jeszcze, że nie wolno jeść kanapek przy biurku xD

Oczywiście to nie wszystko. W tej firmie może się zdarzyć, że na lead meetingu najważniejszym problemem będzie trzymanie przez ciebie kubka na półce nad biurkiem, które się przecież nie godzi. Ale żeby ogarnąć jakieś naprawdę ważne sprawy, typu 20-minutowe kolejki do skanowania po godzinie 22... po co. Dokupić głupie wieszaki na kurtki, bo w firmie jest coraz więcej osób... po co. Wreszcie zaopatrzyć się w nowe PCty czy konsole... po co. O wykupieniu dodatkowego miejsca, żeby wreszcie ludzie przestali przychodzić na zmiany pewnie nawet nie ma co marzyć XD W firmie widać też brak jakiegokolwiek organizacyjnego myślenia w tą stronę, by pracownikom było lepiej i łatwiej - dodanie/zainstalowanie na każdego PCeta podstawowych programów i skrótów to za wiele, lepiej tracić czas na pytania nowych xD A niby czas klienta jest najważniejszy, święty i w ogóle olabogaświętego.

Przerwy są wyliczone i prezentują się następująco: 10 minut - 30 minut (lunchówka) i 10 minut. Na wielu projektach godziny są STAŁE. Tak. Stałe godziny 10 MINUTOWYCH PRZERW. NAWET NA DRUGIEJ ZMIANIE! Oczywiście niby liczone od wstania od "stanowiska" xD A więc, kiedy chcesz wyjść na papierosa na 10-minutowej, zanim przejdziesz przez korytarz i poczekasz w kolejce do skanowania, znajdziesz kurtkę w stosie innych, bo przecież po co wieszaki xD, może ci odpaść połowa tej przerwy. Fabryka? Nie, testowanie gier xD
Oczywiście bywa to różnie liczone, ale jest spora szansa, że ktoś obserwuje, podpie*doli i zrobi aferę, w skrajnych sytuacjach nawet "kolega". Ściąga ci się build? Patrz w ekran, nędzny testerze, nie możesz wyjść na dodatkową przerwę.

Na większości projektów brak jest porządnego wprowadzenia - przychodzisz, nie wiesz co się dzieje, ale masz coś robić, nawet i regresję pierwszego dnia na nowym wielkim projekcie xD, bo czas klienta tak bardzo. W efekcie wiedzę przyswajasz powoli od kolegów, jeśli są mili, a jeśli ci się nie chce, to wcale. Firma, która się w swoich materiałach chwali quality i professional jest potwornie nieogarnięta - nie szkodzi, że jesteś mistrzem projektu (już nie mówiąc o tym, że się zżyłeś zwyczajnie i po ludzku), wziąłeś dzień wolnego, więc idź na inny projekt, na inną godzinę, a za ciebie przyjdzie ktoś nowy xD Byle się cyferki zgadzały w Excelu. Człowiek w testronicu jest właśnie taką cyferką.

Koordynatorzy w tej firmie to generalnie dno i niewiele dobrego można o nich powiedzieć. Jeden z nich został tu już wspomniany i sam fakt, że taki człowiek-saszetka zajmuje takie stanowisko wiele mówi o testronicu. Niestety, większość leadów przejmuje od swoich koordynatorów ich najgorsze cechy - chamstwo, bycie służbistami, traktowanie pracowników jak przedszkolaków itp. i po otrzymaniu awansu chyba zapominają, że sami byli testerami :/ Nie ma (już) w testronicu leadów z prawdziwego zdarzenia, którzy naprawdę wiedzą, co robią, potrafią "zarazić" team entuzjazmem i sprawić, że chce się pracować. Na szczęście zostało jeszcze kilku sympatycznych :P, ale wygląda na to, że wszystko idzie w stronę bezmózgiego lizania rzyci.

Plusy testronica? Towarzysze niedoli(wspomnienia na lata!), a także... no tak, doświadczenie. Przyda się, żeby wynieść się do lepszej firmy (ponoć mile widziane w cv). Można się tam także sporo nauczyć, jeżeli chodzi o konsole, pisanie błędów itp. Tutaj niestety nie wystarczy chęć, ale potrzebne jest też szczęście. Jeżeli chcecie ogarnąć konsole, a wrzucą was na mobilkowy projekt do budynia i w dodatku się "spodobacie"... będzie ciężko. Najlepiej nie przyjść do pracy na dzień, wtedy jest szansa zmiany projektu xD no, może xD

Szansa na "awans" - czytaj "umowę o pracę" jest nikła i nie ma się co spodzi
11
philcollins 2016-03-07 11:33
Szansa na "awans" - czytaj "umowę o pracę" jest nikła i nie ma się co spodziewać, że nawet i po 3 latach porządnej pracy ktoś uzna, że no hej, należałoby mu/jej się xD Trzeba się rzucać w oczy, albo podlizywać, albo kablować na kolegów (podobno) lub mieć jakiegoś "skilla" (niekoniecznie xD). Oczywiście można też zostać seniorem lub leadem i jedną z najlepszych metod bywa "doproszenie". Zauważyłeś, że jesteś przydatny i ktoś to zauważył? Powiedz, że chcesz umowę/seniora, albo odejdziesz, może zadziałać.

Jeżeli chodzi o hajs, to jak wymęczycie odpowiednią ilość godzin, co może być ciężkie jeśli jest mało projektów, to na 4tej stawce... będzie 17 brutto. I bez odpowiednich starań/sprytu/innych umiejętności więcej nie zobaczycie NIGDY. "Firma się rozwija" słychać co roku, ale tylko słychać, no i widac, że miejsca nie ma xD, ale realnych zysków nikt z tego zobaczy. Jedyną podwyżką może być wzięcie nadgodzin i uwaga... w tygodniu płatne STO PROCENT. ;))) Dodam jeszcze, że wieść gminna niesie, iż lead w testro zarabia mniej niż u KAŻDEJ INNEJ konkurencyjnej firmy ;)

Warto jeszcze dodać, że jeżeli planujecie odejście, najlepiej powiadomić o tym w najpóźniejszym możliwym momencie, bo mogą was czekać reperkusje w postaci wrzucenia na jakiś najgorszy projekt xD Ale może się też zdarzyć, że wasz przełożony już zadba o to, żeby konkurencja was nie chciała ;)

W firmie funkcjonuje także przedziwny HR, który przyjmuje "interesantów" tylko w określonych godzinach i jest znany z pomyłek, nieuprzejmości i innych dziwnych rzeczy ;) Zdarzają się wypłaty po terminie, a także niesamowite sumy wypłat - od 90 groszy do kilku(dziesięciu?) tysięcy. Dodajmy jeszcze, że kanapa przy wejściu na recepcję jest dostępna wyłącznie dla ubiegających się o pracę XDDD

Nie polecam testronica zwłaszcza osobom, które:
- cenią swój wolny czas i rytm dobowy ;)
- są wrażliwe, łatwo się stresują(!)
- chcą spożywać regularne posiłki w SPOKOJNEJ atmosferze
- nie lubią dużej ilości bezsensownych zasad
- cenią wolność
- mają własne zdanie I/LUB wyrażają je
- nie lubią prostactwa/braku kultury
- lubią wiedzieć, co robią dobrze, a co źle, a nie tylko to, co źle xD
-> w firmie panują z niezrozumianych przyczyn "oceny"... o których się nie dowiadujesz. Jeśli zapytasz, pewnie się dowiesz, ale jeśli nie przyjdzie ci do głowy pytać leada o feedback, to jedyne, co możesz kiedykolwiek usłyszeć, to to, co zrobiłeś nie tak. I ważna zasada: koordynator może zabrać pada do domu na weekend i zapomnieć powiedzieć, ale jeżeli ty napiszesz nie taki komentarz w bazie, to możesz się okazać niegodny projektu i w ogóle wstydź się xD.

Ta firma zostawia w człowieku jeszcze na jakiś czas po odejściu szczególną mieszankę niepewności, nerwowości, niedowierzania (że serio może być w końcu normalnie!) i to większą, niż się wydaje. Dopiero zmiana pracy pokazuje człowiekowi, jak bardzo był stłamszony tym czasem klienta i BiEjczPi redżulejszyns.

Niniejszy opis pewnie nie wygląda tak źle, jak powinien. Uczucia pracy w testronicu i uczucia odejścia z pracy w testronicu nie da się opisać. To trzeba zobaczyć... oh wait. Radzę przyjść tutaj tylko, jeżeli nie uda wam się zostać testerem gdzie indziej.
11
happyexworker 2016-03-17 13:17
Trzeba chyba dobrze trafić, zależy od tego pod kim będziesz. U niektórych jak pokażesz że coś umiesz to się załapiesz u innych bardziej wchodzenie w dupe (i perspektywa że będzieszza nich odwalał raporty itp w ramach "uczenia się na wyższe stanowisko").

Nawet jesli dostaniesz umowę o prace to na ręke jest jakieś 2200zł a potem z kolejnymi awansami ZAWROTNE 200ZŁ POWDWYŻKI.

Jeśli przechodzisz z super-marketu, ochrony albo sprzątania to zarobki nie są złe, ale jeśli chodzi o QA to zasysają, dodam jako ciekawostkę że jak ktoś ma umowę zlecneie i studiuje to dostanie więcej niż osoba z umową o prace na tym podstawowym stanowisku :)
3
exworker 2016-05-27 10:27
@alan - czy ty przypadkiem mowiszo innej firmie? bo na pewno nie o tym kołchozie jakim jest testronic!

Zatrudnienie w tej firmie jest stabilne? No zaraz pękne ze śmiechu.

Zatrudnij się jako tester gier na poleczki. Nie dość, że niekompetentni ludzie na stanowiskach kierowniczych, to jeszcze brak gwarancji dłuższej współpracy.
3
eXtoster 2016-05-30 10:52
^ Kołchoz. Wyznaczony czas przerw, zakaz używania telefonu, zakaz używania internetu, praca zmianowa, podejście pt 'siedż na tyłku i nie wstawaj', 'nie rób za dużo herbaty', smyczka firmowa cały czas na szyi, skanowanie przy wchodzeniu i wychodzeniu, koordynatorzy z problemami psychicznymi, leadzi nadgorliwcy, hajs do niczego, możnaby tak wymieniać ... a jeszcze zakratowane okna - poważnie
7
Tolek Banan 2016-06-03 00:28
Serdecznie polecam tą firmę z całego serca.
Przed pracą tam, spędzałem cały czas przed komputerem, ciężko było ruszyć mi się z domu na siłownie czy do znajomych. Moja praca inżynierska leżała od prawie roku odłogiem i nic nie wskazywało na to by mogła pójść do przodu.
W końcu zacząłem tam pracować, wiadomo, pierwszy dzień wydał się być bajką.
Po dwóch miesiącach pracy tam, zweryfikowałem całe życie w miesiąc. Zacząłem lepiej się odżywiać, sport to moje drugie imię, odnowiłem kontakty ze znajomymi. Wreszcie zacząłem się uśmiechać. Praca inżynierska skończona i czeka na obronę.
Polecam wszystkim tą firmę, jeśli chcecie cokolwiek zmienić w swoim życiu
4
Tolek Banan 2016-06-03 00:49
P.S.
Po dwóch miesiącach uciekłem
5
tosterek 2016-06-16 13:56
Slyszalem ze wysylaja ludziom wypowiedzenia umowy poczta....serio???

Juz nawet nie macie odwagi dac wypowiedzenia patrzac pracownikowi prosto w oczy???
bg 2016-06-16 20:55
@tosterek, a jak inaczej maja rozwiązać umowy skoro ludzie jak sam wiesz po prostu jednego dnia sobie nie przychodzą i tyle o nich słyszeli...
Wololo 2016-06-18 20:04
To prawda. Wysylaja ludziom z pewnego projektu, ktory juz chyba nie wroci...
sqasa 2016-06-22 19:11
A jak jest na stanowisku testera filmów? W Józefosławie? Ktoś coś?
Wololo 2016-06-29 19:02
Kiedy odszedlem do konkurencyjnej firmy czesto slyszalem na korytarzach Tylko nie testronic, Testronic jest najgorszy, Testronic to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] I wiecie co? To prawda.
Zrobilem male badanie rynku wsrod znajomych z 5 inny h firm testujacych (QLC, LB, CDP itp) i wynik jest jednoznaczny. Tylko nie testronic, nie robcie tego sobie. I nie dajcie na sobie zarobic.
2
2Lata_w_Testro 2016-07-16 11:31
Praca dobra tylko jeśli chcecie pracować w QA albo zapoznać się z gamedevem.
Zaczyna się od 10 pln za godzinę by dojść do zawrotnych 13pln za godzinę po około roku pracy.
Potem podwyżek już nie ma, chyba, że umowa o pracę gdzie zarabia się......tyle samo.
Jedyna możliwość większych zarobków to awans, ale max co można osiągnąć to 3200 netto(1 koleś po 7 latach pracy).
Praca często niestablina, jednego dnia kilkadziesiat osób może się dowiedzieć, że przez 2-3 tyg nie będą mieli co robić.
Pracownik jest traktowany jako łatwy do zastąpienia trybik w maszynie.
"Nie chcecie nadgodzin? Chyba za dużo wam płacimy" - Budini itd...
Plusy to luz i fajni ludzie jeśli macie szczęście i traficie na dobry projekt:)
A i zapomnijcie o stereotypowym testowaniu: gram w grę i piszę feedback, na ogół to żmudna harówka przy tytule który niekoniecznie wam odpowiada i na platformie której nie lubicie używać.
Generalnie nie polecam, chyba, że chcecie nabrać doświadczenia w branży bo łatwo się tam dostać, typowa entry job: przyjmują prawie każdego, ale nie liczcie na wiele
3
Wololo 2016-07-27 13:31
dobra atmosfera? CO? Chyba między pracownikami łączącymi się ze sobą w bólu.
Wololo 2016-08-06 21:19
Powiem Ci tak: jezeli jeszcze tam pracujesz, to lepiej unikaj osob ktore mowia, ze tam jest spoko. Spotkalem chyba tylko jednego osobnika o takiej opinii ktory byl w porzadku i uwazal tak dlatego, ze wczesniej pracowal na magazynie...
2
MK 2016-09-27 19:37
Największym plusem tej firmy jest wyrobienie w sobie kontrastu, który pozwoli docenić KAŻDĄ następną pracę. Największym minusem, że już nigdy nie zjesz ze smakiem budyniu.

Praca dla mieszkających z rodzicami freaków bez kwalifikacji, którym tęskno za gimnazjum, a których największą ambicją jest jedzenie i zabawa. Poziom dyskusji na kanałach równy jest poziomowi na głębokich chanach, a tematy tabu nie istnieją. Warunki pracy niczym w obozie. Siadaj na d***e, słuchawki na uszy, zamknij ryj i testuj. Jest to cytat. Przerwy liczone są co do sekundy. Wszyscy wstają w jednym momencie i najlepiej, gdyby tak wracali. Licz się z pogardliwymi spojrzeniami, jeśli zachce ci się wyjść po herbatę. Jesteś nowy? Rozgryź sobie wszystko sam. Rozgryzłeś? Przesiądź się na inne stanowisko, bądź spadaj na inny projekt. Rozgryziesz sobie od nowa. Przecież zdolny jesteś.

Organizacja firmy to totalne łapu capu. Podejmowane są absurdalne środki bezpieczeństwa, do których zalicza się: skanowanie garretem niczym na lotnisku, brak dostępu do prywatnych telefonów w czasie pracy czy zupełne odcięcie od świata na komputerach służbowych. Nie można wnieść nawet portfela. Wspomniałem o kratach w oknach? Są kraty w oknach. Wszystko to na wypadek, gdyby ktoś zapragnął wynieść z firmy cenne screeny lub jeszcze cenniejsze dowcipy z czatu. Mimo żelaznych środków bezpieczeństwa, dane i tak wyciekają, a klienci zrywają umowy i z dnia na dzień można zostać tymczasowym bezrobotnym. Rachunki? A kim ty w ogóle jesteś? Jak się nie podoba, to zmień pracę. Śmiechu warte.

Człowiek przestaje tam być człowiekiem, a zaczyna być bugcountem podzielonym przez ósemki w excelu. Zarobki zakrawają o kpinę. "Zasłużeni" pracownicy otrzymują po dwóch latach pracy mniej niż w innych firmach dostaje się na sam początek. Seniorzy i leadowie zarabiają najmniej w branży, a co wiosnę następują masowe odejścia z firmy wszystkich tych, którzy pogodzili się z rozumem. Nie ma możliwości awansu, chyba że masz pojemne usta i sporą dozę cierpliwości.

Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, iż po pewnym czasie większość przyzwyczaja się do tych wszystkich absurdów, przesiąka wewnętrznym zepsuciem i zaczyna wynosić to na zewnątrz. Testronic usypia, kołysze, mami drobiazgami i z pozoru dobrą atmosferą. To trochę jak picie Amareny. Za mierne pieniądze, można się wyszaleć jak dzik, a pełny efekt poczujesz dopiero rano, ewentualnie za kilka lat. Póki jest się omamionym i ukołysanym, nie pracuje się tam źle i przeważnie żal odchodzić.

Najlepiej w ogóle nie zaczynać.
7
hh 2016-09-28 13:32
jest terminowa
xyz 2016-09-28 15:58
Wydaje mi się, ze jeśli szukasz stałej, pewnej pracy to raczej nie u nich. Znam osobę, która pracuje w innej podobnej firmie i według opinii (znajomi znajomych) to nie posiedzisz tutaj długo. Może wypłaty są na czas ale to nie jest stała praca. Raz jest praca, raz nie ma. Studiując, wynajmując mieszkanie - nie warto. Jeśli mieszkasz z rodzicami i nie masz zobowiązań finansowych - fajna praca na początek.
1
Wojtek 2016-10-04 15:09
Byłem na rozmowie kwalifikacyjnej, przeszedłem wszystkie etapy, ale nawet nie zacząłem pracy - uprzedzam więc, że moja opinia nie dotyczy pracy, a wrażenia po spędzeniu tam ok. 16 godzin. Cały ten proces szkolenia i sprawdzania potencjalnych pracowników prowadzą jakieś ptysie ok. 30 lat, z pozą luzaków, wplatający co i raz angielskie określenia, zachowujący się jak gwiazdy rocka, którzy są przekonani, że mają najlepszą robotę ever i że kandydaci im mega zazdroszczą. W pracy wymagany jest podobno język angielski na zaawansowanym poziomie, szkoda tylko że wspomniani panowie sami nie spełniają tych wymagań: z miną cwaniaków na siłę chcą wszystkich poprawiać, sami robiąc błędy, których nie robi się nawet na poziomie podstawówki. Jadą wszystkich równo, że przecież wyłapywanie błędów jest takie łatwe i oczywiste, nie zauważając że ktoś robi to pierwszy raz i jeszcze nie jest pracownikiem, więc to trochę niemiłe. Ale fakt faktem proces kwalifikacyjny jest banalny.
Praca ta to korpo do bólu. Zostaw telefon, portfel, wszystko przed wejściem na salę testową. Jeśli zapomnisz, to mogą Ci telefon zabrać na kilka dni, żeby go "sprawdzić". Żadnego jedzenia przy komputerach/konsolach, a przerwa obiadowa śmiesznie krótka - chyba te urzędowe 15 minut. I najważniejsze pytanie - czy praca jest "fajna" i faktycznie może zainteresować zapalonych graczy? NIE, NIE i JESZCZE RAZ NIE. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie pierdoły są nazywane "bugami"… Ile razy trzeba odpalać grę ponownie i sprawdzać czy dany błąd jeszcze raz wystąpi. Nie wiem jakim cudem w grach takich jak Wiedźmin dalej są bugi, skoro oni faktycznie wszystko wyłapują. Jest to wszystko OKROPNIE NUDNE. Jak Boga kocham, stwierdziłem że wolę wbijać faktury w biurze.
Za zaawansowaną znajomość języka angielskiego i siedenie 8h przed kompem/konsolą i wypalanie oczu dostajecie, uwaga co: najniższą krajową :) True story
4
Przemysław 2016-10-13 00:39
Przepracowałem w Testronicu kilka (10+) tygodni, więc z chęcią wypowiem się na ten temat.

Najważniejsze na początku, zarobki: najniższa krajowa, z bezdyskusyjną (na plus) podwyżką po przepracowanych kolejno 500, 1000 i 2000 godzinach. Ostatecznie jest to około 17 zł/h brutto, zaczyna się od 13.

Praca i stabilność: praca polega na testowaniu gier, problem tylko w tym, że.. jest bardzo niestabilnie. W jednym miesiącu przepracujesz na jednym projekcie dwa-trzy-cztery tygodnie, w drugim miesiącu przez dwa tygodnie będziesz mieć wolne, bo nie ma projektów/jest za dużo ludzi. W połowie przypadków i tak jest za dużo ludzi, więc twoja praca polegać będzie na udawaniu, że coś robisz, albo wyłapywaniu rzeczy, które tak naprawdę nawet nie są błędami, ale w końcu za coś Ci płacą. 50 minut przerwy dziennie (2x10 min + 1x30 min). Na projektach na których ja byłem bywało różnie, raz nikt się nie czepiał czy wróciłeś z przerwy 5 minut później, czy wcześniej, a raz dostawałeś mega opierdziel za 30 sekund spóźnienia. Wracając do stabilności, jeżeli jesteście gotowi na dni/tygodnie bez pracy - pozdrawiam i życzę powodzenia.

Warto również wspomnieć, że każdy z pracowników ma cztery strajki w roku - piszesz rano wiadomość, że nie przyjdziesz do pracy, bo coś tam i sprawa załatwiona. Piąty strajk = rozwiązanie umowy i staż pracy nie ma tu nic do rzeczy. Honorują oczywiście zwolnienia lekarskie, co jest plusem. Niestety o tym się nigdzie nie wspomina, ale jeżeli akurat zdarzy się tak, że byłeś cennym pracownikiem i mogłeś liczyć na zatrudnienie w momencie gdy inni twoi koledzy mieli wolne (bo za dużo osób/za mało projektów) to po takim strajku możesz liczyć na parę dni wolnego - ot, firma mści się za twoje nieeleganckie zachowanie.

Korporacja zarządzana jest w sposób po prostu śmieszny. Leadowie (jak wyżej wspomniałem pracujący za grosze) często przez cały dzień kompletnie się opier*alają, bądź prowadzą całymi dniami dyskusje na Skype i/lub innych platformach z developerami. Tak czy siak: nie przepracowują się. Często nie będziesz wiedział co masz zrobić. A bo nie ma żadnych wyznaczonych zadań, więc siedź na tyłku i graj w grę, której nie lubisz, na platformie, której również nie lubisz, bylebyś cokolwiek robił.

Szkolenia znikome. Poza tym pierwszym, wstępnym szkoleniem podczas procesu rekrutacyjnego, nie masz za bardzo na co liczyć. Trzeba polegać na łaskawości współpracowników, a z tym bywa różnie. Może być tak, że będziesz się wdrażał na jakiś projekt kilka dni, a pod koniec tygodnia i tak wyrzucą Cię gdzie indziej - i tak.. w koło Macieju.

QA, a gamedev: Warto wspomnieć wszystkim, którzy chcieliby pracować w game developmencie jako programiści, artyści, graficy, whatever - ta praca nie otwiera wam żadnych drzwi. Będziecie gnić jako testerzy do końca życia, jeżeli zostaniecie tu dłużej. Tester w innej firmie to dalej tester i wszędzie zarabiają śmieszne pieniądze. To "najemnicy" do szukania błędów, gdy developer nie ma na to czasu. A Testronic ciągnie od klientów najwięcej ze wszystkich tego typu firm w Polsce - szkoda, że nie przekłada się to na zarobki pracowników (nie mówię tu o wszystkich, Leadowie i inni starsi stażem również zarabiają śmieszne pieniądze - to jak dostać w mordę).

Atmosfera: tutaj jest różnie. Generalnie jest to praca (bez obrazy) dla ludzi bez ambicji, a wejście w szeregi testerów firmy Testronic Laboratories równa się ponownemu wkroczeniu w okres dojrzewania i gimnazjum. Odsetek kucowatości wśród pracowników jest niezmierzalny. Jeżeli szukacie wartościowych znajomości, to się to nie uda. Większość pracowników mimo wszystko jest sympatyczna i pomocna, ale są wyjątki od reguły. Są ludzie, którzy powiedzą ci dokładnie co powinieneś zrobić, a są tacy, którzy powiedzą ci, że nie mają czasu, i na razie.

Podsumowując, jest to praca dla mało ambitnych ludzi lubiących gry wideo (mało ambitnych, nie dlatego, że lubią gry wideo, a dlatego, że praca nie oferuje żadnej przyszłości). Na dorobienie sobie paru groszy - jak najbardziej. Na utrzymanie się - nigdy w życiu. Będą wam pomagali, by następnego dnia rzucić wam kłody pod nogi. Często największym wrogiem jest nie developer, a współpracownicy, a stabilność tej pracy pozostawia wiele do życzenia.

Zrezygnowałem kilka tygodni temu i to była najlepsza decyzja jaką do tej pory podjąłem w życiu.
9
Extost 2016-10-14 14:33
W lionbridge'u po 3 przepracowanych miesiacach jest 19. A tu 17 po roku ciaglej pracy czy jakos tak.
2
Extost 2016-10-14 14:33
W lionbridge'u po 3 przepracowanych miesiacach jest 19. A tu 17 po roku ciaglej pracy czy jakos tak.
Przemysław 2016-10-16 17:44
Nie ma żadnych premii.

Z dnia na dzień możesz zostać bez pracy na długie tygodnie, nawet jeżeli jesteś na jakimś projekcie "core", czyli generalnie rdzeniem całego zespołu i w sumie to wchodzisz w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] leadowi żeby Cię polecił, jak nagle będą awanse.

Niestabilnie jest po prostu. Tak więc teoretycznie te 2000h (17 zl brutto) powinno sie miec po ok. roku pracy, w praktyce? A w praktyce, to poznalem ludzi ktorzy pracowali, albo chcieli "na pelen etat", a po poltora roku ani widu, ani slychu tych 2000h.. :)
3
Przemysław 2016-10-20 16:26
Nie napisałem, że zrywają umowę. Napisałem, że jak wykorzystasz strajka to jest szansa na długie dni/tygodnie bez pracy.

Chcesz - proszę bardzo, idź i sam się przekonaj. Zmarnujesz tylko czas, jeżeli mieszka w Tobie jeszcze jakaś ambicja.
5
anonim 2017-03-15 19:33
Absolutnie nie polecam pracy w Testronic Labs. Powody? Jest ich wiele:
- nie jesteś doceniany za dobrą pracę - w Testronicu nie opłaca się być sumiennym i odpowiedzialnym pracownikiem. Cóż z tego, że piszesz 10 bugów dziennie, jak i tak umowę o pracę dostają tylko ludzie, którzy wychodzą częściej na fajkę z leadami czy seniorami. Nieważne, że znasz się na swoim fachu, czy masz bardzo dobry angielski. Umowę dostanie osoba, która bardziej włazi w tyłek przełożonym, mimo że przez tydzień nie napisała żadnego buga, a angielski ledwo co zipie. Za to Ty, pracownik który robi za dwóch, i tak zostanie wysłany do domu bo trzeba zrobić miejsce ludziom z umową o pracę
- zatrudniani są tu ludzie z ulicy, totalnie nie mający pojęcia co robić. Bardzo dużo ludzi w tej firmie nie potrafi skleić poprawnego zdania po angielsku, wliczając w to ludzi postawionych wyżej. Dużo ludzi nie ma pojęcia jak korzystać z komputerra, zdarzało mi się poznać osoby, które po paru miesiącach pracy nadal nie potrafili podłączyć ekranu do konsoli. Jakim cudem?
- kuriozalne zasady bezpieczeństwa i ochrony. Ludzi tu pracujących traktuje się jak niedorozwinięte dzieci, a niektórzy ochroniarze tylko z podnieceniem czekają by tylko przyłapać jakiegoś pracownika na kradzieży, wnoszeniu niedozwolonych rzeczy itp. mimo iż prawdopodobieństwo wyniesienia czegokolwiek z firmy wynosi 0%.
- ludzie z umowami o pracę mają wszystko w dupie - siedzą przeglądając śmieszne obrazki, czytając pasty, albo śmieszkując na skype z innymi. Ludzie z umowami zlecenie muszą robić za kilka osób i zap... ile się da, bo jak nie to ochrzan. Za to ludzie z umowami o pracę, mimo że potrafią nic nie zrobić cały dzień, mają wszystko gdzieś, im nic nie grozi.
- są projekty, na których nie ma co robić. Siedzisz cały dzień i nic. Ludzie obok czytają książki, nawet nie odpalają gry. Można zanudzić się na śmierć.
- firma nie dba o pracowników. Podwyżek brak jakichkolwiek, warunki pracy bardzo słabe. Często coś nie działa i nie ma jak pracować. Liczne awarie, wadliwy sprzęt, biurka usyfione przez ludzi z innej zmiany. Serwis sprzątający to chyba tylko na korytarzu sprząta i w biurach ludzi postawionych wyżej, bo przy stanowiskach testerskich codziennie jest syf.

6
anonimus 2017-04-05 22:09
beznadzieja
1
Ktos 2017-05-04 11:21
Nie polecam. Nie szanuja ludzi. Z dnia na dzien okazalo sie, ze jestem bez pracy. Sa poprostu niepowazni.
1
Ola 2017-06-04 01:57
W jakim wieku są ludzie na grach? Jak długo pracują?
Zostaw swoją opinię o Testronic Labs - Piaseczno
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Testronic Labs