logo mBank

mBank

Warszawa

Opinie o mBank

Geri 2008-10-07 17:15:12
Sluchajcie dostalem propozycje pracy u nich, czy moze orirntujecie sie jak tam wyglada praca ?

atmosfera, ludzie kazdy news bedzie wartosciowy dla mnie dzieki
xxx 2008-10-07 17:56:47
ta firma jest ok, nie oszukuja, mam znajomych z ktorzy wyjechali z tej firmy i nie narzekaja
4
anonim 2008-12-07 20:15:48

mBANK I ROSSMAN

Słowa kojarzące się z tą firmą to (np:.solidna, profesjonalna, rozwojowa, stresująca, wyczerpująca):
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako ... .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są ... .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?
Najbardziej w tej firmie podobało mi się: ... .
Najbardziej w tej firmie nie podobało mi się w: ... .

Witam jako student dzienny szukalem pracy dorywczej znajduje oferte na gazetapraca.pl że praca dla studenta 15zl/h netto - OK dzwonie.

dodzwonilem się, spytano mnie o wiek i umówilem się na spotkanie.
Poszedłem na spotkanie. Pan Marino P. powiedzial na czym to polega i wyszedł błąd także że nie 15 netto tylko brutto co dawalo 12zl na reke ale i tak to dobre pieniądze wg mnie były ok - Praca polegala na promocji kart Visa Rossman w placówkach rossmana. Czyli chodzenie po rossmanie i wciskanie ludziam kart kredytowo rabatowych.

Następne spotkanie - szkolenie, przeszkolono nas i do roboty. TYDZIEŃ czekałem aż wkońcu będe mógl wkroczyć do akcji i zarabiać pieniądze!. Pan (usunięte przez administratora)przekładał od Pn. do aż piątku pierwszy dzień w którym miał nam pokazać co i jak i jak dzialać. Wkońcu poszedłem w piątek. (usunięte przez administratora) pokazał co i jak - OK. Pierwsze 2? tygodnie się nami przejmował tzn odbierał telefony przyjeżdżał po wypełnione wnioski kart kredytowych. Jako że pare godzin trzeba bylo chodzić i promować karty zaczepiając ludzi to nogi się jednak męczą po paru proźbach i kilku dniach, (usunięte przez administratora) przywiózł nam... Połamane plastikowe siedzisko bez oparcia w stylu mbankowym które zresztą się połamało do końca, do tego stopnia że trzpień regulujący wysokość siedzenia - zresztą który i tak nie dzialał, przebił na wylot siedzisko... wagowo żaden z nas nie był na tyle wielki by jakiekolwiek siedzenie tak samemu zrobić i raczej przyjemności z siedzenia na takim krześle nikt by nie odczuwał.. (usunięte przez administratora)na początku nam nawet LAPTOPA obiecywał! strach pomyśleć jaki byłby to laptop patrząc na krzesło jakie nam przywiózł... Wiele nam obiecano. Przedewszystkim Umowy. Pierwszą rzeczą umowa być powinna. Pytany za każdym razem gdy tylko był tłumaczył się że jutro jutro itp... tak do końca miesiąca zresztą pierwszego i ostatniego w moim przypadku.

Klient po wypełnieniu wniosku gdzie miał parenaście podpisów złożyć (co zresztą irytowało nie raz do tego stopnia że ludzie rezygnowali) miał dostać kubeczek. Zamiast tego(usunięte przez administratora) nam obiecywał że przywiezie że już są a za to dostawaliśmy gratisy dla klientów typu - Próbki szamponów które dał Rossman i próbki różnorakich kremów jak z gazet... i torebeczka mbank która chyba miała największą wartość z tego wszystkiego. Takiego prezentu bym osobiście nie przyjął bo to kpiny... Wkońcu i tak za mej kadencji nie dotarły przez miesiąc kubeczki.

Z czasem zapas wniosków się kończył a wypełnione zalegały - Ludzie co wypełnili wnioski czekali na kartę przychodzili się pytać o nie a wnioski leżały. Były momenty że ludzie przychodzili zabierali wniosek i go darli rezygnując. A Dla nas to był ból, gdyż to jeden wniosek na godzine robić mieliśmy.

Godziny ustawialiśmy sami dzwoniąc do Pana (usunięte przez administratora)i wysyłając mu sms. Niestety okazało się to niepotrzebne ponieważ w dzien wypłaty ja z koleżanką a pracowaliśmy naprawdę różnie dostaliśmy.... TYLE SAMO PIENIEDZY. przeliczyliśmy godziny pracy swoje i wyszło nam że koleżance niedpołacono 4h a mi 8h - dla mnie studenta 96zł to sporo ... Telefonów ode mnie nie odbierał i nie chciał wypłacić pieniędzy mówił że bede miał pieniadze tego dnia co sie z nim widzialem - czyli dzien wypłaty. Pieniądze dostałem po 3... dniach i to po nawałnicy telefonów moich w jego strone - kolegom moim z pracy nie wypłacił i nie wiem czy im wypłaci. (usunięte przez administratora)po wypłacie abdykował mówiąc że kto inny będzie nas prowadził, bo wyjeżdża w delegacje do Gdańska i nie wie kiedy będzie. Okazało się potem że źle nas przeszkolił i wszystkie wnioski nasze okazały się błędnymi i nic tylko do niszczarki (szkoda papieru...). Nowa kierująca nami osoba zgłosiła się do koleżanki prócz mnie. Mieli się zgłosić do mnie bo dowiadywałem się przez koleżankę o wszystkim - zresztą dałem sobie spokój z tym. Pracowałem dla mBanku bez umowy, traktowano mnie jak zło konieczne, musiałem prosić o zapracowane pieniądze do tego olano na koniec. Najlepsze jest to że nowa osoba wprowadziła nowy ład - zniesiono stawkę godzinową i płaca tylko za mnioski - 10zl a zdobyć wniosek jest wypadkową, chyba że oszukujesz ludzi i wciskasz im karte jako rabatową. ja nie miałem do tego serca, nie kryłem sie z tym i może dlatego mnie nie chcieli?

Piszę wam to by uświadomić wam jacy ludzie tam pracują.

dopisze jeszcze jedno do tego co mi się przytrafiło

Mam ekonto w mBanku i
anonim 2008-12-08 18:43:18
ucieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeekaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!,
(usunięte przez administratora)
anonim 2009-02-08 16:41:56
anonim - 2008-12-07 20:15:48


mBANK I ROSSMAN

Słowa kojarzące się z tą firmą to (np:.solidna, profesjonalna, rozwojowa, stresująca, wyczerpująca):
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako ... .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są ... .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?
Najbardziej w tej firmie podobało mi się: ... .
Najbardziej w tej firmie nie podobało mi się w: ... .

Witam jako student dzienny szukalem pracy dorywczej znajduje oferte na gazetapraca.pl że praca dla studenta 15zl/h netto - OK dzwonie.

dodzwonilem się, spytano mnie o wiek i umówilem się na spotkanie.
Poszedłem na spotkanie. Pan (usunięte przez administratora) powiedzial na czym to polega i wyszedł błąd także że nie 15 netto tylko brutto co dawalo 12zl na reke ale i tak to dobre pieniądze wg mnie były ok - Praca polegala na promocji kart Visa Rossman w placówkach rossmana. Czyli chodzenie po rossmanie i wciskanie ludziam kart kredytowo rabatowych.

Następne spotkanie - szkolenie, przeszkolono nas i do roboty. TYDZIEŃ czekałem aż wkońcu będe mógl wkroczyć do akcji i zarabiać pieniądze!. Pan (usunięte przez administratora).przekładał od Pn. do aż piątku pierwszy dzień w którym miał nam pokazać co i jak i jak dzialać. Wkońcu poszedłem w piątek. (usunięte przez administratora) pokazał co i jak - OK. Pierwsze 2? tygodnie się nami przejmował tzn odbierał telefony przyjeżdżał po wypełnione wnioski kart kredytowych. Jako że pare godzin trzeba bylo chodzić i promować karty zaczepiając ludzi to nogi się jednak męczą po paru proźbach i kilku dniach, Marino przywiózł nam... Połamane plastikowe siedzisko bez oparcia w stylu mbankowym które zresztą się połamało do końca, do tego stopnia że trzpień regulujący wysokość siedzenia - zresztą który i tak nie dzialał, przebił na wylot siedzisko... wagowo żaden z nas nie był na tyle wielki by jakiekolwiek siedzenie tak samemu zrobić i raczej przyjemności z siedzenia na takim krześle nikt by nie odczuwał.. (usunięte przez administratora) na początku nam nawet LAPTOPA obiecywał! strach pomyśleć jaki byłby to laptop patrząc na krzesło jakie nam przywiózł... Wiele nam obiecano. Przedewszystkim Umowy. Pierwszą rzeczą umowa być powinna. Pytany za każdym razem gdy tylko był tłumaczył się że jutro jutro itp... tak do końca miesiąca zresztą pierwszego i ostatniego w moim przypadku.

Klient po wypełnieniu wniosku gdzie miał parenaście podpisów złożyć (co zresztą irytowało nie raz do tego stopnia że ludzie rezygnowali) miał dostać kubeczek. Zamiast tego (usunięte przez administratora) nam obiecywał że przywiezie że już są a za to dostawaliśmy gratisy dla klientów typu - Próbki szamponów które dał Rossman i próbki różnorakich kremów jak z gazet... i torebeczka mbank która chyba miała największą wartość z tego wszystkiego. Takiego prezentu bym osobiście nie przyjął bo to kpiny... Wkońcu i tak za mej kadencji nie dotarły przez miesiąc kubeczki.

Z czasem zapas wniosków się kończył a wypełnione zalegały - Ludzie co wypełnili wnioski czekali na kartę przychodzili się pytać o nie a wnioski leżały. Były momenty że ludzie przychodzili zabierali wniosek i go darli rezygnując. A Dla nas to był ból, gdyż to jeden wniosek na godzine robić mieliśmy.

Godziny ustawialiśmy sami dzwoniąc do Pana (usunięte przez administratora) i wysyłając mu sms. Niestety okazało się to niepotrzebne ponieważ w dzien wypłaty ja z koleżanką a pracowaliśmy naprawdę różnie dostaliśmy.... TYLE SAMO PIENIEDZY. przeliczyliśmy godziny pracy swoje i wyszło nam że koleżance niedpołacono 4h a mi 8h - dla mnie studenta 96zł to sporo ... Telefonów ode mnie nie odbierał i nie chciał wypłacić pieniędzy mówił że bede miał pieniadze tego dnia co sie z nim widzialem - czyli dzien wypłaty. Pieniądze dostałem po 3... dniach i to po nawałnicy telefonów moich w jego strone - kolegom moim z pracy nie wypłacił i nie wiem czy im wypłaci. (usunięte przez administratora) po wypłacie abdykował mówiąc że kto inny będzie nas prowadził, bo wyjeżdża w delegacje do Gdańska i nie wie kiedy będzie. Okazało się potem że źle nas przeszkolił i wszystkie wnioski nasze okazały się błędnymi i nic tylko do niszczarki (szkoda papieru...). Nowa kierująca nami osoba zgłosiła się do koleżanki prócz mnie. Mieli się zgłosić do mnie bo dowiadywałem się przez koleżankę o wszystkim - zresztą dałem sobie spokój z tym. Pracowałem dla mBanku bez umowy, traktowano mnie jak zło konieczne, musiałem prosić o zapracowane pieniądze do tego olano na koniec. Najlepsze jest to że nowa osoba wprowadziła nowy ład - zniesiono stawkę godzinową i płaca tylko za mnioski - 10zl a zdobyć wniosek jest wypadkową, chyba że oszukujesz ludzi i wciskasz im karte jako rabatową. ja nie miałem do tego serca, nie kryłem sie z tym i może dlatego mnie nie chcieli?

Piszę wam to by uś
2
???? 2009-05-28 14:19:39
siedziba na Grójeckiej??
a to ciekawe.......
ccc 2009-12-16 20:33:29
hmm... no ciekawe, ciekawe, jak to jest rzeczywiście...
jeden tak drugi tak, wiadomo jak jest umowa-zlecenie, umowa o dzieło częstokroć są niedociagnięcia , a osoby oferującą taka współpracę są nieprzygotowane.
Pomijam tu mBank z którym nie miałam styczności. A też jestm ciekawa jaka tam jest kultura pracy .
Wiem natomiast jedno, że praca w duzych korporacjach jest niestety obarczona brakiem organizacji, braków tu i ówdzie, wiele spraw jeżeli chodzi o najniższe zaszeregowanie"przechodzi bokiem"
2
d 2010-01-14 19:26:01
a co w tym ciekawego?:)
zaba 2010-01-28 17:40:02
W mbanku, maja człowieka za śmieci. kolezanka chciala zmienic etat z 3/4 na cały, to powiedzieli jej, że muszą się zastanowić, czy wolą inwestować w nową kadrę czy starych pracownikow. inna po wychowawczym, zarabia mniej niż nowi pracownicy. tu rekrutacje sa non stop.
ciekawski 2010-02-20 13:55:40
Natychmiastowa wszytko wyjaśniająca odpowiedz, bravo dla mBanku. Szczególne gratulacje za ujawnienie nazwiska tego Pana.
4
jolka 2010-03-21 21:25:16
mbank to kupę oszustów i niedouczonych absolwentów którzy żyrują na biednych ludziach
3
Ala 2010-05-11 19:39:09
Obowiązkiem pracodawcy jest dać pracownikowi umowę. Tyle w temacie.
AWW 2010-05-15 01:23:11
(usunięte przez administratora)Przetrzebieni przez zeszłoroczne zwolnienia pracownicy centrali w Łodzi zajmujący się kredytami hipotecznymi pracują po kilkanaście godzin dziennie żeby wykonać ciągle podnoszone normy ilościowe, w zamian za co otrzymują głodowe pensje nie waloryzowane od kilku lat pod pretekstem kryzysu. Znakomity sposób na oszczędności - podnieść normy ilościowe (jakość tu się nie liczy) i jeden pracownik kosztem życia osobistego wykona to co powinno dwóch.
3
bst68 2011-02-18 15:02:55
AWW - 2010-05-15 01:23:11

Wyzysk i jeszcze raz wyzysk! Przetrzebieni przez zeszłoroczne zwolnienia pracownicy centrali w Łodzi zajmujący się kredytami hipotecznymi pracują po kilkanaście godzin dziennie żeby wykonać ciągle podnoszone normy ilościowe, w zamian za co otrzymują głodowe pensje nie waloryzowane od kilku lat pod pretekstem kryzysu. Znakomity sposób na oszczędności - podnieść normy ilościowe (jakość tu się nie liczy) i jeden pracownik kosztem życia osobistego wykona to co powinno dwóch.

Ten ,,kryzys" będzie trwał jeszcze długie lata bo te prezesowskie modry są nienasycone.
4
alan 2013-07-25 11:15:44
Ale tak na poważnie to jak ktoś z was wie jak tam jest to niech napisze tutaj bo tak lepiej żeby się wszystko toczyło w jednym miejscu.
Mortyk 2014-07-01 00:32:07
Ciekawe jak im idzie rekrutacja, bo całkiem sporo ofert pracy widzę. Czyżby jakaś wymiana zespołu czy co?
3
mBank_Poznań 2014-08-21 21:44:10
pracuję w placówkę mBanku w Poznaniu, po ujednoliceniu marki w grupie kapitałowej i zlikwidowaniu marku MultiBanku jakość obsługi klientów spadła drastycznie, ilość obsługi posprzedażowej jest tak ogromna, że nie można skupić się na obsłudze portfela relacyjnego i sprzedaży wymaganych planami produktów bankowych. Bank przeistacza się w bank masowy, nie daje żadnych podwyżek, pracownicy składają wypowiedzenia, więc jak chcesz pracować po godzinach i za marne pieniądze to aplikuj do mBanku.... porażka...
2
Ja 2014-11-13 23:13:11
Ogólnie to nie praca dla wszystkich.. Fakt - obciążenie, stres.. Jest możliwość awansu, co jest fajne - przechodzi się do innego wydziału i tam już jest o niebo lepiej niż na linii. Umowa na 2 lata jest rzadko spotykana w CC.. Pracuje tam od 2 lat i nie znalazłam niczego lepszego. Jak znajde to pewnie zmienie ale póki co jest okey.
taki tam ten 2014-11-22 17:13:54
Sporo osob, w tym ja odeszlo po zmianie z BRE na mBank - ciecia, wykorzystywanie ludzi, ponizanie itp. Wszyscy krewni i znajomi krolika musieli sie utrzymac na swoich posadkach, wiec na ludzie spoza ukladu mieli przerabane (ktos musi zarobic na te bande nieukow i darmozjadow).

Ciekawi mnie czy teraz cos sie zmienilo na lepsze?
4
walcia 2014-12-10 02:14:24
Jak wyglada szkolenie na doradce klienta i kasjera w mBanku-ile trwa i czy weekendy sa wolne? Czy szkolenie konczy sie egzaminem- jak wyglada egzamin czego dotyczy? I co sie dzieje jak ktos nie zaliczy egzamin -prosze napiszcie mi jak najwiecej
20
cristianoronaldo 2015-01-13 13:05:02
jak wygląda praca w Bytomiu ? ktoś pracował ? oroszę o opinię .
3
ZWM 2015-01-19 00:44:24
Jak już ktoś chce pracować w mBanku to na pewno nie na mLinii bo tam warunki są słabe, duży stres i ogólnie zapierdziel. Lepiej jest na sprzedaży w WZST. Zarobki zależy od grupy specjalistycznej, od wyrobienia planu, jakości i kilku innych czynników. Ogólnie niedawno wszedł nowy system wynagradzania i średnie zarobki przeciętnego konsultanta wahają się od 1800 - 2500 zł na rękę. Można zarobić mniej będąc wyjątkowym tłukiem ale przy pewnych umiejętnościach i odrobienie szczęścia można też i więcej. Generalnie jeśli komuś nie przeszkadza monotonia to polecam głównie ze względu na przyjemną atmosferę i niezłe zarobki.
4
zaba 2015-03-11 19:36:26
Poznań. Miło i sympatycznie - konsultant / doradca klienta (nie mLinia); jako plus podejście do szkoleń - faktem, jest, że mało osób kończy je pozytywnie ale ci co zdają to zostają i mają się ok.
1
daro 2015-04-25 05:10:47
Witam, chciałbym się dowiedzieć jakie są zarobki na tej mLinii. Jaka jest podstawa i jak wygląda system premiowy. Czy jest premia jakościowa?
doradca 2015-05-08 09:28:52
Pracuje w Poznaniu na linii wychodzącej, mało ludzi zdaje szkolenia ale to dobrze-zatrudniają porządnych doradców. Wysopka godzinówka, dobre warunki pracy, wygidny budynek w centrum(super dojazd), "góra" rewelacja :) Polecam wszystkim kumatym.
5
Konsultantka 2015-05-21 08:54:10
Pracuje na sprzedaży w Poznaniu, miała być praca na chwile szykuje się na to,że zostane na dłużej. Godzinówka wysoka, warunki pracy naprawde dobre, liderka bardzo wporządku, praca jest trudna, ale to praca ale satysfakcjonująca.
4
Miron 2015-06-01 13:55:26
Ciągłe ciśnienie na sprzedaż. Trzeba kombinować, zakładać fikcyjne konta (na rodzinę), zakładać i likwidować limity zaprzyjaźnionym firmą, wymieniać się w zespole sprzedażowym sprzedażą - istna fikcja. Robią tak w każdym oddziale, ale ma być miło i cicho.
Nie znasz dnia ani godziny, wywalają kiedy chcą, straszą i oceniają, a rynek nie jest z gumy.
Generalnie jesteś nikim za pieniądze i upiekę lekarską.
Płacą jak każda porządna instytucja, na czas. Jednak panuje atmosfera braku pomocy, nieszczerości.
Każdy boi się.
Nie istnieje pojecie (w praktyce) wprowadzenia do pracy nowego pracownika. Radź sobie sam, albo kop. Żadnej pomocy, kolejna papierowa fikcja.
Chcesz wylądować u psychiatry - aplikuj do mBanku.
Pozdrowienia dla Was wszystkich kochani!
6
xxxxxxxx 2015-06-18 10:01:58
mbank poznań, wychodząca- polecam.warunki, budybek, kasa
mmmmm 2015-07-06 20:40:37
Pracowałam w poz na wychodzącej, zarobki ok (szczególnie w porównaniu z innymi "słuchawkami"), ogólnie warunki pracy dobre, klimatyzacja, duże boksy, kuchnia, zrezygnowałam, bo chciałam czegoś nowego ale czasem żałuje. polecam szukającym pracy :)
mmmmm 2015-07-22 18:18:28
studenci do 26 lat- 10,75 zł netto a inni 9,75 netto. Prowizje od każdej sprzedazy, którą klient zaakceptuje, przy pracy na pełbnym etacie jest naprawde spoko kasa
JeszczeDoradca 2015-08-05 18:57:04
Poznań: cyrk na kółkach, jak można zwolnić z dnia na dzień najlepszą liderke? Teraz to się posypie, ja szukam nowej pracy.
blendi jesteś naiwna idiotka 2015-09-23 03:03:37
mBank to tylko szukani frajerów. firma dedykowana tylko dla studentów za 3 tys. zl netto lub absolwentów świeżo po studiach z biegłą znajomością jakiegoś języka obcego angielski lub niemiecki pożądany za góra 4,5 tys. zł netto/ pełen etat na umowę jak masz poda 10 letnie doświadczenie zawodowe - bal nieboszczyków a właściwie żywych trupów- taka to jest firma w Warszawie S.A. :( to już lepiej posłuchać https://www [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] com/watch?v=l6XwAZ2nKA4
cic 2015-10-03 00:12:38
Jak lubisz to co robisz i wiesz, że jesteś w tym naprawdę dobry/a, to bardzo polecam.
Jedna z dość niewielu firm na serio zainteresowana takimi osobami.
anka 2015-10-13 13:41:37
a w którym banku tak nie ma? pokaż mi bank w którym nie ma ciśnienia na sprzedaż, w którym nie ma stresu, nie liczą sie wyniki. pokaż mi bank w którym nie zakłada się fikcyjnych kont dla znajomych byleby tylko cyferki się zgadzały.nie ma takiego banku i wszędzie jest podobnie. różnicą jest tylko wysokość wynagrodzenia i rodzaj premii.
PracownikM 2016-01-15 21:58:50
Jestem pracownikiem mBanku grubo ponad rok (pracuję w placówce) i jedno mogę powiedzieć, że nie ma co narzekać. Oczywiście że czasami bywa trudno ale gdzie nie jest??? Napewno nie jest to praca dla osób którym się nic nie chce i które idą do pracy tylko żeby sobie przez 8 godz posiedzieć.... Można zarobić fajne pieniądze, plany są realne do zrobienia i nikt się nie czepia jak się wykonuje to co do niego należy. Jeśli chodzi o rozpoczęcie pracy to jest wyjazdowe szkolenie w Łodzi które trwa 2tyg, oczwiście w pełni opłacone. Na zakończenie szkolenia jest kilka egzaminów nie należą do najłatwiejszych ale do ogarnięcia. Jeśli się nie zda w pierwszym terminie to po jakiś 2tyg po szkoleniu jest poprawka w formie e learningu, także nic straconego. Ogólnie rzecz ujmując sama mam takie dni że po otwarciu oczu rano krew mnie zalewa jak mam iść do pracy ale na szczeście nie ma ich dużo. Jeśli ktoś się zastanawia nad podjęciem pracy w M i nie jest strasznym leniuszkiem to szczerze polecam :-)
2
Mm 2016-01-26 07:58:11
Pracował ktoś miże w Sdl ?
Poznań 2016-02-10 19:42:15
Jakie zarobki oferuje ta firma na stanowiskach Doradców, (detal., kl.zamozny)?
Mam porównanie jeśli chodzi o propozycje rożnych banków i zastanawiam się czy warto zainteresować się tą konkretnie firmą
Poznań 2016-02-10 20:21:17
Wg mojego rozeznania stawki na tych samych stanowiskach wahają się miedzy 800-1000 zł brutto stąd pytam o widełki w mBank
Andzia 2016-02-18 23:08:00
Zdecydowanie ostrzegam przed aplikowaniem obecnie na call center mBanku w Łodzi. Po zmianie warunków i przeorganizowaniu departamentu sprzedaży nie ma tygodnia, żeby ktoś nie odszedł z pracy. A jak to określił jeden z przełożonych "nie ma ludzi niezastąpionych więc nikogo nie obchodzą wasze uczucia". Do sedna - po reorganizacji wygląda to tak, że pracownicy mają dwa razy tyle obowiązków co wcześniej, nierealne do wyrobienia plany sprzedażowe i jakościowe a do tego znacząco obniżone wynagrodzenie. Kiedyś dobry konsultant jak się przyłożył do pracy to spokojnie zarobił 3 - 3,5 tys. netto, obecnie zapieprzając na dwa razy większych obrotach dostanie połowę tego, nielicznym uda się dobić do 2,5 tys. Pracowałam w mBanku 3 lata, nigdy nie miałam problemów z realizacją planów ale obecnie to jest kpina co nam zaproponowali. Ludzie masowo odchodzą, nawet Ci którzy pracują już po ładnych kilka lat, na przerwach wszyscy rozmawiają o zmianie pracy i atmosfera jest bardzo przykra. Co na to przełożeni? Sami nie wiedzą co robić ponieważ to też ich targety do wyrobienia a jest jak jest, dochodzi słaba oferta banku. Do tego co chwile rekrutują kolejnych frajerów, których łatwiej jest ułożyć ale i oni często nie wyrabiają i są zwalniani z dnia na dzień jak tylko zaczną przejawiać oznaki tego, że im się nie podoba. Jedna wielka żenada, odradzam pracę w mBanku z wielkim smutkiem ponieważ spędziłam tam wiele fajnych chwil i kupę dobrze przepracowanego czasu ale obecne warunki są nie do zaakceptowania dla kogoś kto się szanuje. Niech to będzie przestrogą dla chętnych do pracy na call center w Łodzi i niech "góra" w końcu dostrzeże problem jak im odejdzie połowa pracowników a nowych frajerów na ich miejsce zabraknie. Nie dajcie się zwieźć pozorom podczas rozmów kwalifikacyjnych, dobrze radzę i życzę powodzenia.
9
ssa 2016-03-03 12:45:05
Witam, czy ktos pracował w palcówce partnerskiej mBanku? Mam propozycje pracy w takiej placówce we Wrocławiu na stanowisku doradcy klienta zamożnego we Wr. Będę wdzięczna za wszelkie opinie nt. zaróbków atmosfery, planów itd.
fdf frg efg 2016-03-08 00:16:33
Potwierdzam Twoje słowa :( Ludzie uciekają z mbanku, prawie codziennie ktoś odchodzi bo kto będzie pracował w takim stresie za minimalną krajową z zawyżonymi planami bardzo trudnymi do zrealizowania. Można wypruwać sobie żyły przez cały miesiąc a na koniec dostać 1850 zł brutto i jeszcze usłyszeć od przełożonej, że przecież ktoś tam wyrobił plan więc się da.... Smutne jak to wszystko się posypało ale prawda jest taka, że od kiedy menadżerem wydziału został ten kto został to tendencja pod każdym względem jest spadkowa i zaraz odejdą wszyscy najlepsi pracownicy którzy stanowili poziom CC mbanku...
4
BŁĘKITNA 2016-03-17 10:18:39
Doradca klienta indywidualnego PIASECZNO, czy ktoś może pracował i może powiedzieć jak tam jest. Jaka atmosfera, zarobki?
weronka 2016-05-20 20:23:43
Cześć mam do Was pytanko. mBank ogłasza się, że poszukuje pracownika na stanowisko Asystent/-ka Zespołu Dużych Korporacji w mLeasing. Może ktoś z Was wie na czym takowe stanowisko polega, oraz czy warto na takim stanowisku. Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje.
O 2016-10-03 20:37:50
Pracuje mniej wiecej rok w CC łódzkim ,nędza finansowa ,natłok godzin ,notorycznie nadgodziny zniewolenie totalne ,zady idiotów i ciągły nacisk na sprzedaż , jestem wypalona ,ale mam plan zmajstruje z Tofikiem bobaski i Beatka dorzuci mi do macierzyńskiego na który się wybiorę 500+.
Były_pracownik 2016-10-06 11:54:37
Plusy:
- elastyczność godzin pracy
- rewelacyjni ludzie
- wynagrodzenia (w IT)
- benefity
- bardzo fachowi specjaliści
- możliwość nauczenia się ciekawych, nowych technologii

Minusy:
- brak możliwości awansu pionowego
- zbyt duża ilość niekompetentnych, wręcz przypadkowych osób wśród kadry menadżerskiej
- brak jakichkolwiek departamentalnych eventów integracyjnych
- zbyt dużo obowiązków na 1 człowieku (trzeba z konieczności wszystko robić po łebkach, zamiast porządnie)
- straszny beton wśród dużej części kardy menadżerskiej (brak otwartości na jakiekolwiek zmiany)

Ogólnie nie jest źle, ale przydałoby się odświeżyć trochę kardę menadżerską - wywalić tych niekompetentnych i solidnie przyspawanych do swoich siedzeń, uniemożliwiających jakiekolwiek zmiany, a w zamian za to stworzyć szanse awansu tym, którzy rzeczywiście na to zasługują (bo oni i tak docelowo awansują, tylko co najwyżej w innej firmie ... a dużo wartościowych ludzi ostatnio z tego powodu odeszło do konkurencji).
Przydałoby się zainwestować trochę w integrację pracowników, bo to kompletnie leży.
HR'y zajmują się tylko formalnościami - kompletnie brak jest myślenia o rozwoju pracownika, o budowaniu przywiązania do firmy itp.
Bez sensu jest też przydzielanie pracownikowi zbyt dużych rzeczy na raz, bo cierpi na tym jakość rozwiązań, a dodatkowo mocno rośnie frustracja ludzi. Lepiej zrobić mniej ale dokładniej!

2
janek 2016-10-06 12:04:48
ale to chodzi o osobe która jest po studach może??
ssssssssssssss 2016-10-30 21:54:50
doradca w oddziale.. czy sa szkolenia? ile trwaja? jakie stawki?
Zostaw swoją opinię o mBank - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie mBank