brak logo

Szpital im. I. Mościckiego - Lecznica Dzieci i Dorosłych

Chorzów

Opinie o Szpital im. I. Mościckiego - Lecznica Dzieci i Dorosłych

ann 2013-10-20 22:19
Odradzam!!! Szefowa nie radzi sobie z problemami personelu, ma wygórowane wymagania i musi mieć zawsze racje, chodzący ideał. Ludzi ma gdzieś, widzi tylko czubek własnego nosa i jednego lizusa, który jej wszystko donosi. Jednym słowem chorzy ludzie, wszyscy niemili udają tylko przy pacjentach. Panuje tam napięta atmosfera, wszyscy ze sobą rywalizują. Ciągły stres i praca pod presją. Każdy jest tam fałszywy i tylko czeka żeby drugiemu wbić nóż w plecy. Nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałam, a w dodatku przerażająca jest ignorancja szefowej na te problemy. Udaje, że ich nie ma, bardzo profesjonalnie.
6
pielęgniarka 2015-11-19 21:35
Pracowałam w tej placówce jakiś czas temu, może coś się zmieniło, wtedy było tak: Pacjenci dorośli i dzieci, zabiegi często w tym samym dniu laryngologiczne, chirurgiczne, ortopedyczne,neurochirurgiczne, kilku operatorów, kilku anestezjologów.Oczekiwanie ( i ściąganie na szybko z laboratoriów zewnętrznych) wyników badań -jeden wielki chaos.Obsada personelu ograniczona do minimum. Pojedyncza obsada na dyżurach nocnych, a często i na dniówce/popołudniówce druga pielęgniarka była odsyłana do poradni. Papierologia rozszerzona do maximum. Ciągłe zmiany w grafiku dyżurów, telefoniczne '' ściąganie'' na dyżur bądź odwoływanie z w ostatniej chwili. Mycie misek nerkowatych przez pielęgniarki. Zdarzyło się, że pani salowa wydała polecenie pielęgniarce , aby ta po dyżurze nocnym wyjęła worki z kubłów na śmieci i złożyła w miejscu, z którego miał je zabrać portier. Dzień następny był wolny i pań salowych nie było wtedy w pracy. Panował tam też zwyczaj zanoszenia posiłku dla pana/ pani dyżurującego lekarza wprost do dyżurki.
Na szczęście praca w tej placówce nie była moim podstawowym źródłem dochodu, więc bez żalu ją odpuściłam :)
1
Dodi 2017-02-24 07:29
A szefowa to która?
pewnie doktor Boćkowska?!
przyjechałam tutaj na 6:30 rano z synem (zabieg) a Boćkowska na mnie z problemami o to, o tamto, tragedia! powinni takie wredne osoby jak ona od razu zwalniać. Nie miła, nie sympatyczna z fałszywym uśmiechem, jednym słowem lekarz bez powołania. Nadaje się do pracy jako strażnik więzienny. Reszta personelu ok.
Zostaw swoją opinię o Szpital im. I. Mościckiego - Lecznica Dzieci i Dorosłych - Chorzów
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Szpital im. I. Mościckiego - Lecznica Dzieci i Dorosłych